Napisane przez: torlin | 22/07/2012

Polska, biało-czerwona, skośnooka

Zdjęcie Darka Golika zeskanowane z dodatku do „Rzeczpospolitej „Plus Minus” nr 25 z 23-24 czerwca br. noszące tytuł „”Polska biało-czerwoni…” Powrót kibiców po meczu Polska – Czechy 16 czerwca”. Zdjęcie, które bardzo mi się spodobało i było inspiracją do niniejszej notki

Tak się głęboko zastanawiam, jak ją napisać, a jednocześnie nie doprowadzić do dyskusji, za którą nie tęsknię, a której zakaz wprowadziłem w poprzedniej notce. Ale nikt nie mówił, że będzie lekko. Jeżeli miałbym zamknąć poniższą notkę w jednym, krótkim zdaniu, to musiałbym napisać: „lubię Wietnamczyków”.

Numer „Plus Minus” zawiera szereg artykułów poświęconych tematyce imigrantów, jak powinniśmy prowadzić politykę imigracyjną, jacy ludzie nam są potrzebni i kto najszybciej się u nas zasymiluje, a powyższe zdjęcie jest ilustracją jednego z ARTYKUŁÓW – wywiadu przeprowadzonego przez Michała Płocińskiego z Teresą Halik, wietnamistką, badaczką mniejszości wietnamskiej w Polsce i współautorką pierwszego w Polsce podręcznika do nauki języka wietnamskiego. Jak już pisałem, reaguję często emocjonalnie na artykuł, notkę, a często na zdjęcie. I ta właśnie fotografia zrobiła na mnie wielkie wrażenie (przepraszam za jakość skanu). Obserwuję trochę Wietnamczyków i widzę, że chodzą na spacery, wyjeżdżają na majówki, jeżdżą na rowerach, młodzież świetnie mówi po polsku, ja osobiście nie widzę jakichś olbrzymich różnic kulturowych. O czym mówi Pani Halik chciałbym zawrzeć w kilku istotnych cytatach z wywiadu – artykułu, bo wydaje mi się, że rzecz jest niesłychanie ważna:

  1. „Gdy wracali po studiach (w Polsce) do domów (w czasach PRL-u) (…)wspominają Polskę jako drugą ojczyznę, a mówimy przecież o wietnamskiej elicie, o urzędnikach, politykach, przedsiębiorcach. To oni są odpowiedzialni za tak dobry obraz Polski w oczach swoich rodaków. Nie potrafimy docenić, jak ważne jest takie nastawienie. Nie potrafimy wykorzystać go ani do zacieśnienia współpracy między naszymi państwami, ani do robienia biznesu w Wietnamie”,
  2. „Wietnamczycy bardzo sobie cenią interesy z nami, bo oni mają do nich podobne podejście jak my. Po prostu jak trzeba, to wszystko da się załatwić”,
  3. „Przeciętni Wietnamczycy czują się u nas często lepiej niż na Zachodzie, (…) nie mają oni tam łatwego życia, jeśli chodzi o rasizm. U nas za to bardzo sobie cenią naszą gościnność i sympatię do nich”,
  4. „Są ludźmi skromnymi, a ich oczekiwania i wymagania są stosunkowo łatwo korygowane przez sytuację, w jakiej przychodzi im żyć. Oni nie żebrzą, nie korzystają z pomocy socjalnej, nie stanowią elementu kryminogennego. Przyjeżdżają do nas, by pracować, a nie po socjal”,
  5. „Oni nie rozumieją, jak jednostka mogłaby się nie podporządkować grupie, taki indywidualizm kompletnie nie mieści im się w głowie. To wszystko ma korzenie w gospodarce ryżowej. Uprawa ryżu to bardzo skomplikowana działalność. Nikt nie mógł sobie samemu pójść na pole i coś tam zasiać. Wykopanie porządnych rowów melioracyjnych, stworzenie profesjonalnego systemu nawadniającego itd. wymagało pracy zespołowej. Do tego stopnia, że wręcz cała wieś musiała ze sobą naprawdę absolutnie bezkonfliktowo współpracować”,
  6. „Oni naprawdę czują się u nas często lepiej niż w innych krajach, bo my też dużą wagę przywiązujemy do wartości rodzinnych, szanujemy ludzi starszych, tradycję…”,
  7. „Wśród dzieci poziom integracji z naszym społeczeństwem jest naprawdę duży. Rodzice wręcz czasem są przerażeni, jak ich dzieci przejmują całkowicie obce im wartości. Nawet niektórzy się zastanawiają, czy ich nie trzeba by wysłać z powrotem do Wietnamu, bo czują, że je tracą. Przecież w ich kulturze dzieci muszą być podporządkowane starszym, a zdarza się, że koledzy w gimnazjum buntują młodych Wietnamczyków przeciwko rodzicom. To się im nie mieści w głowie”,
  8. „(W czasie odwiedzin w Wietnamie młodzi Wietnamczycy), choć posługują się komunikatywnie językiem wietnamskim, to nie wiedzą, jak się zwracać np. do dziadków, a tam tego typu zwroty kurtuazyjne są  bardzo skomplikowane. Po paru dniach dzieciaki chcą już wracać do Polski. Tu mają kolegów i tu jest ich dom”.

Ja mam w pracy młodą  Wietnamkę i właściwie to jest całkowicie Polka, urodzona w Polsce, od dziecka mówi po polsku, więc po prostu znakomicie, zachowuje się, jak wszystkie jej rówieśnice, a do tego jest śliczną dziewczyną (tylko proszę – nie napiszcie – że to jest główny powód, dla których lubię Wietnamczyków :D).

Advertisements

Responses

  1. Nie potrafimy wykorzystać go ani do zacieśnienia współpracy między naszymi państwami, ani do robienia biznesu w Wietnamie”

    Kto nie potrafi, ten nie potrafi…

  2. Ale bardzo wielu nie potrafi. Rzekłbym – większość.

  3. Większość? Większość śpi, gdy inni robią biznes.

  4. Wydaje mi się Tes Tequ, że Twoje poglądy są tak samo radykalne jak Twoich przeciwników, tylko że jesteś usytuowany po drugiej stronie. Nie wszyscy są zdolni poprowadzić swój własny biznes, i naprawdę nie zależy to od inteligencji danej osoby. Ja to bym nazwał genem przedsiębiorczości, jeden go ma, a drugi nie. I to wcale nie oznacza, że ten drugi jest głupi. Jak Ci już pisałem dwa razy próbowałem prowadzić swoją firmę, raz jako wspólnik. I wtedy to zwróciła się do nas znajoma właścicielka hurtowni spożywczej o sprowadzenie z Tajlandii kilku kontenerów ananasów w puszkach, a było to na początku lat 90. Znaleźliśmy już dobrych dostawców, rynek był nienasycony i … raptem przestraszyliśmy się wielkości zamówienia, pożyczonych pieniędzy, ubezpieczenia i ewentualnego krachu. I zrezygnowaliśmy. Jak zawsze mawiał mój brat cioteczny (który taki gen posiada, i to w nadmiarze), „ty to się nadajesz znakomicie na prowadzenie komuś firmy, ale ze swoją to ty nie zaczynaj”. Coś w tym jest.

  5. Przepraszam ale nie podoba mi się mój wcześniejszy komentarz. Jest głupi., Myślę żę wielokulturowość i tolerancja sa ważnymi wartościami a jeśli ktoś może pokojowo i z własnym pożytkiem żyć razem z nami, to jest to coś co wzbogaca i ich i nas. Nie wolno patrzeć na ludzi jak na rzeczy – dlatego proszę o usunięcie wcześniejszego mojego komentarza…

  6. Jak sobie życzysz oczywiście, ale pamiętaj o tym, że jest to jakaś mierzalna wartość ekonomiczna i wtedy można w ten sposób operować skrótem. Ale Twoje życzenie jest dla mnie rozkazem.

  7. „Inni śpią” nie musi oznaczać lenistwa lub nieudolności. Po prostu ci inni mają inne priorytety lub predyspozycje. Ale z tego, że większość nie robi interesów z Wietnamem nie wynika, że nie robi tego nikt. I prosiłbym większość, żeby tych kilku śmiałków nie nazywano później złodziejami i nie grożono im puszczeniem w skarpetkach.

  8. Skan jest bardzo dobry – widać to, co najważniejsze 🙂 Takie rzeczy jak ten Twój tekst podnoszą mnie na duchy ogromnie i wiarę w Rodaków przywracają…w końcu nie bez kozery byliśmy ostoją tolerancji. Szkoda, że nie wszyscy o tym pamiętają…

    Czytając to teraz, przypomniało mi się, że w czasach głębokiej komuny, w ramach wymiany studentów, przyjechała nad Wisłę grupa dzieciaków z Korei Północnej. I też bardzo się im u nas podobało… 🙂

    Polacy powinni się czasem przejrzeć w oczach innych nacji…

  9. Tes Tequ!
    Ale czy ta „większość” wysłucha? Śmiem wątpić (patrząc na wpisy blogowe np. w „Polityce”.
    Celtusie!
    Miło mi czytać takie komentarze.

  10. Od lat głoszę, żeśmy byli modelowym krajem muzułmańskiej asymilacji Tatarów, którzy potrafili walczyć za Rzeczpospolitę jak za swoją własną ojczyznę. Rzekłbym, że dziś Ty mi może częścią podkradłeś” temat”, bo jutro akuratnie wypada święto 13 Pułku Ułanów Wileńskich, zwanego Tatarską jazdą, bo w nim był cały tatarski szwadron, a tradycjami i do inszych tatarskich jednostek sięgał… Czemuż z Wietnamczykami by być nie miało podobnie, jeśli jeno czego głupiego nie spsowamy?
    Kłaniam nisko:)

  11. Tak Wachmistrzu, ale w I Rzeczpospolitej nie tylko Tatarzy się czuli znakomicie, handlowali Ormianie, żyli Żydzi, staroobrzędowcy uciekali w granice Rzeczpospolitej, Karaimi.

  12. @Torlin@Wachmistrz – Polskę popsowali katoliccy integryści gnani szaleństwem kontrreformacji. Ta destrukcyjna siła zmiotła sporo z tego co w tym kraju było wartościowe, wielkie i uniwersalistyczne…


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: