Napisane przez: torlin | 31/07/2012

Miłość niespełniona

Czy jest możliwa miłość niespełniona? Niemożliwa? Beznadziejna? Niestety – jest możliwa. Oprócz najnormalniejszej miłości, takiej jak z obrazka czy z katechizmu mamy miłości inne, niektóre tolerowane przez społeczeństwo, inne mniej akceptowane. Miłość człowieka mającego swoje lata do młodszej kobiety jest w jakiś sposób wytłumaczalna i akceptowalna. Ciężko z tym tylko żyć, ale są chwile euforycznej radości. Miłość młodego człowieka do starszej kobiety już nie jest przyswajalna – cała notka dotyczy związku kobiety i mężczyzny.

Ale ja dzisiaj powiedziałbym kilka słów na temat odwrotny – miłości młodszych kobiet do mężczyzn starszych od siebie (lub młodszych chłopców do starszych od nich kobiet). A nawet bardzo młodych kobiet. Posłuchajmy rzeczy najwybitniejszej – „Diany”, Paul Anka zakochał się w kobiecie, o trzy lata starszej Dianie Ayoub.

„Jestem dość młody, a ty trochę starsza
Jesteś moją ukochaną, jestem szczery
Nie ważne co mówią inni
Zawsze będę się modlił
Byśmy byli wolni
Jak ptaki wysoko na drzewie
Proszę bądź przy mnie Diano

Dreszcze przechodzą, gdy pociągasz mnie
Oh kochanie jesteś najcudowniejsza
Kocham cię, ale czy ty kochasz mnie
Och Diano słyszysz to?
Kocham cię z całego serca
Mam nadzieję, że się nigdy nie rozstaniemy
Proszę bądź przy mnie Diano

Moja kochana, moja miłości
Powiedz, że to jeszcze nie koniec
Kocham cię z całego serca
Oh oh oh oh oh czy ty o tym wiesz
Kocham cię, kocham cię naprawdę”

—————

A co wyśpiewywała 15-letnia Brenda Lee w 1960 roku?

Przepraszam, tak bardzo przepraszam
za to że byłam taka głupia
nie wiedziałam
że miłość może być taka okrutna
oh…..

wytykasz mi błędy
one są częścią bycia młodym
ale to nie prawda
źle że to zostało zrobione

(mówione)
przepraszam, przepraszam
przepraszam, przepraszam
proszę przyjmij moje przeprosiny
ale miłość jest ślepa
i byłam zbyt ślepa by widzieć
oh

—————-

I na samym końcu Lolita, przepiękna piosenka Alizee

Nazywam się Lolita
Lo albo Lola
To prawie to samo
Nazywam się Lolita

Reklamy

Responses

  1. Ba! W biografii Handla (ale czyjego autorstwa? nie pomnę) autor nawet twierdził, że to wręcz typowy element rozwoju osobowości (na podstawie czego wnioskował o jakimś włoskim romansie Jerzego Fryderyka ze starszą śpiewaczką 😉 ).

  2. W pewnym wieku lepiej skupić się na bezcelowym łażeniu po górach niż na oglądaniu się za siksami… Góry nie są tak okrutne i cyniczne…

  3. A co to znaczy „normalna miłość”?

  4. PS.
    Torlinie, dziękuję, sprawiłeś, że miałem dzień z piosenkami Brendy Lee 🙂

  5. PAK-u!
    Brenda Lee miała cudowne przeboje. I wspaniały głos. O Händlu nie słyszałem.
    —————
    Tes Tequ!
    Jednak siksy są piękne. I góry też. A najpiękniejsze są siksy w górach 😉
    —————
    Logosie!
    Czy Wy uparliście się pytać o normalność? Poprzednio zeen pytał: „Kurczę, co to znaczy “typowe kino inteligenckie”?” Ale odpowiem Ci na serio, ja, jako zatwardziały konserwatysta uważam, że prawdziwa miłość jest pomiędzy mężczyzną i kobietą młodszą od niego o kilka lat. No, może być starsza o rok. Cała reszta jest nienormalna. Moja miłość zresztą też nie jest.
    Ps. To Ty jesteś? Miało Cię nie być. I informuję Cię, że wczoraj byłem na „Moim tygodniu z Marilyn”.

  6. No to teraz wiem, co to jest miłość normalna.
    Ale w takim razie co to jest miłość „najnormalniejsza”? (Wiem z Twojego wpisu, że ma to coś wspólnego z obrazkiem i katechizmem. Ale co? I z jakim obrazkiem?)

    PS. Jak to miało mnie nie być? Jeśli nie jestem na swoim blogu to mnie już w ogóle nie ma być?
    PS2. Czekam na recenzję z „Twojego tygodnia z Marilyn”.

  7. Chłopak, dziewczyna, oboje więc młodzi… Logosie 😦
    Taki obrazek – niestety Logosie. Jeżeli dam do wyboru jakiejś wybranej grupie ludzi wiele fotografii z prośbą o wytypowanie takiego, który przedstawia „prawdziwą miłość”, to zawsze wygra zdjęcie dwudziestolatków
    Ps. Ponieważ pomyślałem, że jest to zbyt głęboka i niezrozumiała aluzja słowna, to dopowiem: „Ja czterdzieści, oboje więc młodzi”, a obydwoje jadą do Kutna.
    Ps. 2 U mnie czy u Ciebie?

  8. Wnioskuję, że znam sporo miłości nienormalnych — w bliskiej rodzinie w małżeństwach żona była starsza raz o cztery, raz bodaj o sześć lat. Bez komplikacji, niemożliwości, niespełnienia — małżeństwa wręcz wyjątkowo udane.

  9. pak4 pisze: żona była starsza raz o cztery, raz bodaj o sześć lat.

    Kobiety bywają niestabilne temporalnie.

  10. Na szczęście miłość nie jest słowem jak powiedział by Stachura. A czemu tak wiek jest akcentowany?

  11. Ulotna_wiecznosc! Co za nick! Witam Cię serdecznie.
    Dlaczego wiek jest akcentowany? Bo kocham się w kobiecie o 30 lat ode mnie młodszej. Mam wyrzuty sumienia, że zabawiam się w Łapickiego 😉

  12. Torlin: „…prawdziwa miłość jest pomiędzy mężczyzną i kobietą młodszą od niego o kilka lat. No, może być starsza o rok. Cała reszta jest nienormalna.”

    Rozbroiłeś mnie 🙂

  13. @TesTeq:
    Bo kobiety mają tyle lat, na ile wyglądają 🙂 Ergo, makijaż może zmienić wiek w parę minut 😆

    @Torlinie:
    A! W tym sensie!
    (BTW. Znałem takich nowożeńców, gdzie panna młoda była prawie 20 lat młodsza — gdy się pobierali zbliżała się do 60, a pan młody do 80-tki 🙂 Na ile miłość spełniona, to nie wiem, ale w końcu się pobrali przecież 🙂
    Ale OK, nie kpię, nawet autentycznymi historiami, rozumiem (bo tak bywa, choć ja, gdybym się zakochał w kobiecie 30 lat młodszej, to bym chyba trafił za kratki za pedofilię) — Brenda Lee rzeczywiście na to jest dobra.)

  14. pak4 pisze: gdybym się zakochał w kobiecie 30 lat młodszej, to bym chyba trafił za kratki za pedofilię

    Strasznie robi się wtedy, gdy za to nie grozi już oskarżenie…

  15. Mam wyrzuty sumienia, że zabawiam się w Łapickiego
    🙂
    A pozostawisz jej tyle, ile Łapicki swej ostatniej miłości?
    #
    Przepraszam – ja tylko na chwilę.

  16. Nelu!
    Zawsze jesteś u mnie milo widziana. Szkoda, że ostatnio tak rzadko.

  17. W dzisiejszych czasach, ciężko w ogóle mówić o miłości, która zresztą tak jak słowa ,,kocham Cię” straciły na wartości. Ośmielę się powiedzieć, że miłości spełnionej, romantycznej – już nie spotkamy.
    Najmodniejsza jest miłość ,,na smyczy” czyli kocham Cię, ale Ci nie ufam, więc muszę Cię ciągle kontrolować.
    Nie piszę tego z powodu mojej złośliwej feministycznej natury. Stwierdzam fakty, poparte na obserwacjach.

  18. Witam Cię Leno serdecznie. Ale muszę Ci powiedzieć, że w dalszym ciągu spotyka się najróżniejsze miłości, są pary od lat ze sobą mimo braku ślubu, kochają się, są sobie wierni. Mnie się wydaje, że trzeba znaleźć odpowiedniego partnera. Ten, któremu się nie wierzy – nie jest odpowiedni.
    Pzdr


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: