Napisane przez: torlin | 11/08/2012

Męski kodeks ubierania się (a estetyka to w tym czasie pestki gryzła)

Zdjęcie z pisma „CKM”, tytuł notki (a raczej jej część nawiasowa) jest nawiązaniem do słynnego powiedzenia Wiecha, które tak naprawdę powiedział Pan Piecyk: „W tej chwili mijał nas pochód młodzieży. Warszawa kocha przyszłość narodu, pan Piecyk patrzył na nią z dumą i rozrzewnieniem, ale na widok transparentu, głoszącego złotymi literami: ,,Zrodził nas czyn”, trącił mnie lekko łokciem i rzekł z uśmiechem: – A mamusia to pestki gryzła, tak?”

Chcę napisać o męskim kodeksie, bo panie sprawują się o wiele lepiej. Jeżeli będziemy rozpatrywać ubiór przeciętnego Polaka na ulicy, dla przykładu w Warszawie i w Łebie, to woła on o pomstę do nieba. Mężczyźni są nieestetyczni, owłosieni, spoceni, noszą za krótkie krótkie spodnie, człapią w jakichś klapkach, a siedzieć koło takiego to koszmar. Czy ci ludzie nie oglądają siebie w lustrze? Czy nie mają partnerek, które podpowiedziałyby, co zmienić, co zrobić, co poprawić? Dotyczy to przede wszystkim mężczyzn po czterdziestce (pięćdziesiątce), brzuchaci, nieestetyczni, nieeleganccy, z ciuchami z hipermarketu. Miałem nieszczęście siedzieć koło takiego człowieka w samolocie, było 30 st., a on miał sweter i marynarkę na sobie, pewnie dlatego, żeby mieć większy bagaż. Jak usiadł, to było źle, ale jak to zdjął, to było jeszcze gorzej.

Taki sam problem jest po stronie wydawałoby się całkowicie odmiennej, wśród personelu – nazwijmy to – biznesowego. Pozornie młody człowiek ubrany bardzo elegancko, biała koszula, krawat, garnitur, tylko że jest 35  st. w cieniu, z niego leje się pot hektolitrami, ale on nie może inaczej, bo tego wymaga kodeks. Wprawdzie to samo ubezpieczenie przypuszczalnie by o wiele lepiej sprzedał, gdyby był ubrany w koszulę z krótkimi rękawami i krawatem, ale za to bez marynarki, ale wtedy byłaby to przypuszczalnie katastrofa dla wizerunku firmy, którą ten nieszczęśnik reprezentuje.

W tym roku przyznaję, Panie pozbyły się spodni w wielkie upały. W poprzednich latach typowa para spotykana  gdziekolwiek wyglądała tak: mężczyzna w T-shircie i krótkich spodniach, ona w bluzce na ramiączkach i w obowiązkowych długich spodniach dżinsowych. W tym roku na szczęście mieliśmy festiwal nóg. I tak trzymać.

Ostatnio pojawiła się moda u mnie na linki do czytania, jak ktoś ma ochotę (dopóki one oczywiście istnieją):

TUTAJ – „Męski kodeks ubierania się – kiedy i gdzie obowiązuje?”
TUTAJ – „Rozkodować dress code – jak się ubrać na konkretne okazje”
TUTAJ – „Bez czerwonych paznokci, bez brązowych dodatków… Ubiór w pracy”.

Reklamy

Responses

  1. A red. Żakowski w Polityce opowiada się za krótkimi spodniami i owłosionymi nogami!

  2. Ja oczywiście anarchistycznie nienawidzę dresscodu, garniturów (marynarka jeszcze ujdzie, ale krawat to zuo:) i wynalazek masochisty i sadysty w jednym).

    Zmuszanie kogoś, by w upał przebywał w koszuli, marynarce i krawacie to idiotyzm, ostatnio wybrałem się do Krakowa na rozmowę o pracę w takim stroju i czułem się już po chwili przepocony całkiem.

    Dlatego praca w szkole mimo swych różnych wad ma wiele zalet, bo sobie przychodzę w t-shirtach czy koszuli, w której lubię, a w zimie w bluzie/swetrze/golfie.
    W czerwcu, to i w sandałach i długich spodniach czemu nie.

    Trochę mam wrażenie, że niektórzy bardzo przesadzają z tzw. dress-codem, a już opowiadanie, że na miasto se nie można wyjść w krótkich spodniach i tiszercie, to w ogóle dziwne jest.

    W końcu w lecie poza wszystkim opalić się chcę, a nie będę na plaży siedział całymi dniami, no:)

  3. Klasyczny przykład człowieka, który całą wiedzę o temacie (dresscode, w tym przypadku) czerpie z GW. Może lepiej wyjść poza to nawiedzone środowisko? Może lepiej rozejrzeć sie wokół?
    Akurat obecnie w kwestiach terroru dresscodowego następuje przymusowe odejście od krawatow, od koszul, od stonowanych garniturów. Wszyscy ci SteveJobsWannabe myślą, ze jak w swoim corpo przemówią do pracowników w golfie i wymuszą na nich smartcasual jako oficjalne wdzianko do pracy to od razu zmienią swój interes w Apple lub innego Google’a. To jest tak samo głupie jak to co pisze GW ale przynajmniej wygodniejsze z perspektywy corpo-niewolnika.
    No ale o tym nie może wiedzieć ktoś, kto świat ogląda przez okulary Michnika 🙂
    Trzy linki i wszystkie od GW. Śmieszne…

  4. @Grześ: Praca w szkole? W mojej firmie programiści chodzą w koszulach, koszulkach polo, t-shirtach, długich i krótkich spodniach, butach motocyklowych, adidasach, sandałach, kapciach i na bosaka. Nie wierzę, że w szkole byłoby to możliwe.

  5. Co za niespodzianka. Grześ się odezwał, bardzo serdecznie Cię witam, już dawno żeś nie zaglądał. Szkoła mimo wszystko jest specyficznym terenem pracy i szkoły są po prostu autentycznie różne, strój nie jest zunifikowany.
    Tes Tequ!
    Ale ciągle powtarzam – estetyka, estetyka, estetyka, estetyka.
    Minerze!
    Czy to Ty jesteś tym dawnym Minerem od Pana Waldemara Kuczyńskiego, czy też zbieżność nicków? Ale odpowiem Ci na serio, chociażeś prawicowiec z PiSu. Cytuję Gazetę Wyborczą, bo ją czytam. A Gazety Polskiej nie czytam. Chociaż, jak moja Gazeta cytuje Twoją Gazetę, to wtedy daję link, tak jak było z upadkiem Rospudy.
    Nie mam co odchodzić od swojego środowiska, bo tkwię po uszy całą rodziną w różnego rodzaju firmach amerykańskich, prywatnych polskich i przeprowadziłem błyskawiczną sondę telefoniczną, co sądzą na ten temat. A więc Minerze, jest dokładnie na odwrót, dresscode się nasila, a nie zmniejsza. Dziewczyna (raczej kobieta) z mojej rodziny pracująca w dużym koncernie amerykańskim zaczęła mi cytować warunki ubioru, to nie wiedziałem, kiedy skończy, długość spódnic, wysokość spodni w pasie, brak tatuaży, nie wolno nosić bluzek na ramiączkach itd. W wielu firmach szyte są specjalne stroje, garsonki dla recepcjonistek, określony jest nawet kolor rajstop. Ubierane są kasjerki, sprzedawczynie, kelnerzy. U mojego syna wszyscy mężczyźni mają prawo chodzić w koszuli z krótkimi rękawami bez krawata, ale spodnie mają być czarne w kant i biała koszula. Generalnie wszyscy z wielkich firm mówią, że odchodzi się od garniturów w upały, ale dresscode ich zdaniem się nasila, a nie zmniejsza.
    Ale miło, że wpadłeś.

  6. Torlinie, estetyka? Lubię patrzeć na szczęśliwych ludzi…

    Minerze, z dwojga złego wolę czytać GW niż pracować w korporacji. Nie poddawaj się, walcz o swoją wolność.

  7. O Boże! Znowu o PiSie, znowu o tym czego nie napisałem (ze dresscode sie zmniejsza), znowu bełkot…
    Miłego siedzenia po uszy w GW, nic tu po mnie…

  8. @ Miner „Akurat obecnie w kwestiach terroru dresscodowego następuje przymusowe odejście od krawatow, od koszul, od stonowanych garniturów.” Zależy gdzie, mieszkam w Dublinie i ciężko w tygodniu spotkać na ulicy mężczyzn bez krawatów i garniturów. Chyba, że są to turyści lub osoby na urlopie. 🙂 W pracy mam to samo, nie mamy nawet żadnych casual fridays ani nic w tym stylu. Fakt, że są firmy w których można chodzić w jeansach do pracy, ale stanowią one mniejszość. Ciekawe czy irlandczycy wiedzą, że swoją wiedzę o dresscode czerpią z GW? 🙂

  9. Witam Cię Kasiu, trudno mi cokolwiek skomentować. Masz rację. Muszę Ci wyjaśnić sprawę Minera, znam go internetowo od wielu lat, był znaczącym komentatorem w blogu Pana Waldemara Kuczyńskiego, jakieś półtora lata temu zamilkł. Ma specyficzne podejście do tekstów z Gazety, Jego zdaniem ona z założenia pisze nieprawdę. Zawsze ciężko mi się z Nim dyskutowało, ale nie widzę powodu, aby go banować.

  10. Rozumiem Torlinie, że jesteś estetyczny, nieowłosiony, nie pocisz się i nosisz ciuchy od Armaniego. Bardzo mnie to zbudowało.

  11. @Zeen: Estetyczny, nieowłosiony, niepocący się? To krokodyl! Torlin jest krokodylem! Tylko te ciuchy od Armaniego mi nie pasują.

  12. Skoro już poleciałeś na plotki do Dziadka Waldemara to bądź uprzejmy odpisać Mawarowi za co dostałem u niego bana (swoją drogą, Wy totalniacy zadziwiająco szybko myślicie o banowaniu po pojawieniu się kogoś kto ma inne zdanie).

    Otóż bana dostałem za dwukrotne powtórzenie żartu, ze do pisofobicznych wpisów Kuczyńskiego należałoby dodać efekty multimedialne godne XXIw. Jęki piekielne, zapach siarki i stukanie łańcuchów. Wtedy będzie komplet argumentów godny człowieka rozumnego za jakiego się uważa W.K. dostosowany do poziomu jego czytelników. 

    Raz wpis wyciął, bez komentarza. Drugi raz zabanował 🙂 Bohater wojny światła i ciemności !

  13. Zeenie i Tes Tequ!
    Wszystko, co napisał Zeen z wyjątkiem marki ciuchów to jest prawda. A krokodylem nie jestem 😀
    Minerze!
    Czy to, co napisałem, można nazwać plotką? Ot informacja, że u mnie byłeś. PiSowskie przewrażliwienie? A chciałem zauważyć, że Cię nie banowałem, bo uważam, że każdy kompromituje się na własny rachunek, dlaczego mam komuś to uniemożliwiać? Wręcz przeciwnie, mój drogi.

  14. Może trzeba nosić garnitur z właściwego materiału.? Takiego, żeby się człowiek nie pocił.

  15. Witam Cię Pawle T. Nie wiem, czy to ma jakikolwiek związek. Są osoby bardzo pocące się, np. ze względu na nadwagę, i zakładanie przez nich garnituru w upały, chociażby z kaszmiru, tym właśnie skutkuje. Inna rzecz, że brakuje Polakom płci męskiej mydła i dezodorantu.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: