Napisane przez: torlin | 17/08/2012

Straszna śmierć ukochanej

Obraz Józefa Simmlera z 1860 roku „Śmierć Barbary Radziwiłłówny” dla mnie jest arcydziełem. Autor należy do szerokiej gamy „prawdziwych Polaków”, jego  przodkowie przyjechali do Polski na przełomie XVIII i XIX wieku i bardzo szybko się spolonizowali.

Rzadko piszę na temat chorób, śmierci, cierpienia, my, ludzie z XXI wieku unikamy rozmów na te tematy. „Bo będzie smutno”. Ale czasami człowiek natknie się na wiadomość, artykuł, notatkę, która jak wiertło w mózgu nie pozwala zapomnieć i ciągle o sobie przypomina (pomijam oczywiście tragedie rodzinne, tych niestety nie trzeba przypominać). Czytam z przyjemnością Gazetę Wyborczą i jej dodatki, ale największą frajdę sprawiają mi artykuły Włodzimierza Kalickiego, prezentującego „szerokie tło” słynnych obrazów. Wiecie doskonale o tym, że jest to ukochana moja tematyka i zaczytuję się „na śmierć”. I w numerze 27 z 23 lipca dostałem prezent w postaci opisu obrazu Józefa Simmlera z 1860 roku „Śmierć Barbary Radziwiłłówny” (artykuł można znaleźć TU, ale dostęp jest kodowany). Całość jest niezmiernie interesująca, ale jak cierń w głowie siedzi mi opis jej śmierci, a dokładniej mówiąc jej konania. Według ostatnich badań królowa miała raka szyjki macicy, który nieleczony stworzył olbrzymi wrzód, który tuż przed jej śmiercią pękł i utworzył przetokę za zewnątrz. Smród był tak niemożliwy, że nikt nie chciał obsługiwać królowej, dworzanie chowali się po kątach, jedynie król cały czas trwał przy niej.

To jest dowód, jak on strasznie musiał ją kochać. Jak się musi czuć człowiek, którego najukochańsza istota umiera w takich cierpieniach. I to nie ma znaczenia, czy to jest król czy żebrak.

Jakaś strasznie smutna mi wyszła ta notka, a przecież raczej powinienem się radować.

Reklamy

Responses

  1. To prowadzi nas do rozważań dotyczących dnia dzisiejszego. Czy cierpienie przedśmiertne ma sens, a idąc dalej, czy podtrzymywanie życia za wszelką cenę jest prawidłowym wykorzystaniem zdobyczy technologicznych XX i XXI wieku?

  2. Oczywiście Tes Tequ, że nie ma sensu, decyduje o tym sam zainteresowany. Ale moja notka bardziej dotyczyła miłości, jaki zapach stwarza ropa zmieszana z krwią, wolę nie myśleć, a on siedział koło niej i ją pielęgnował. I ta czarna rozpacz. A Katarzyny Habsburżanki nie kochał i starał się odsunąć od siebie.

  3. Jak w świetle obowiązującego prawa chcesz realizować postulat decydowania zainteresowanego o swoim cierpieniu przedśmiertnym?

  4. @”bo będzie smutno”:
    Ja to mam przy filmach i lekturach — jak znaleźć taką, po której ‚nie będzie smutno’. Ale to rzecz dopasowania do nastroju — śmierć nie na każdy dzień. Ale jak już, to się czasem głęboko zapamięta.

    @”jak on ją musiał kochać”:
    Zygmunt August to w ogóle ciekawa postać. Tak sobie myślę, że na to przywiązanie składało się więcej czynników — ich związek musiały umacniać przeszkody.

    PS.
    No i potem pocieszał się w niejednych kobiecych udach.

  5. Tes Tequ!
    Toż piszemy na ten temat od lat, nie wiem czy warto do tego wracać. Obydwaj jesteśmy zdania, że powinna to być indywidualna decyzja każdego człowieka, a że to jest zabronione jest po prostu skutek olbrzymiego wpływu, jakie na nasze ustawodawstwo ma KK.
    PAK-u!
    Generalnie nie lubimy oglądać śmierci. Po prostu się jej boimy.
    A co do Zygmunta? Mężczyzna jest tak skonstruowany, że może znaleźć się „w niejednych kobiecych udach” bez emocjonalnego zaangażowania i może wcale tam nie znaleźć ukojenia. Najczęściej jest tak, że myśli, że znajdzie, a nie znajduje.
    Ale jednak Barbara Giżanka istniała. Ale to było 20 lat później, jak jedna Barbara umierała, to druga się rodziła.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: