Napisane przez: torlin | 10/09/2012

Skala przeraża

Na ten wpis złożyły się dwie sprawy, artykuł w „Tygodniku Powszechnym” oraz wiadomości docierające do naszej wspólnoty mieszkaniowej, że znalazł się właściciel terenów położonych pod budynkiem.

Cezary Polak w artykule „Demony Bieruta TU („Tygodnik Powszechny” nr 33, str. 10) słusznie pisze o skali problemu i o komplikacjach, z jakimi boryka się bez przerwy administracja warszawska. Popularne powiedzenie w Warszawie mówi, że Warszawa dlatego najbardziej rozwija się na Woli, bo tam jest najłatwiej ułagodzić sprawy roszczeniowe.

Ale na to nakłada się sprawa mojej własności, a ten przykład pokazuje, jak  jest trudno rozwikłać ten węzeł gordyjski. Otóż przed wojną ówczesny budynek stał pod kątem prostym do dzisiejszego, a więc spadkobiercom należy się tylko fragment gruntu, we współczesnym budynku wszystkie mieszkania są prywatne, wykupione od miasta, pozakładana jest hipoteka.

Ja zupełnie nie wiem, jaki wyrok może ewentualnie wydać sąd, powiedzmy sobie szczerze – jest to wielka wina polityków, że uciekała od tematu. Mnie się wydaje, że straty, jakie ponosi dany człowiek w wyniku wielkich wydarzeń dziejowych nie powinny być rozliczane przez następne pokolenia. Tak było z utratą majątków po I Rzeczpospolitej w Inflantach czy na Rusi, po Powstaniu Styczniowym, później na Wschodzie, Niemcy też potracili majątki. To jest dla mnie teraz trochę dziwne. Oprócz tego 1/3 Warszawy należała do Żydów, jak ja wiem Gomółka rozliczył się z tych odszkodowań. Sprawa jest bardzo trudna, ale trzeba zabrać się za temat, a nie udawać, że go nie ma.

Ps. Odszkodowania odszkodowaniami, ale ze swoimi obligacjami przedwojennymi przegrywam na całym froncie. Bo łatwiej jest odzyskać działkę na Placu Defilad, niż pożyczkę, jaką udzielił mój Dziadek Państwu Polskiemu.

Advertisements

Responses

  1. Nie wiem, czy w polityce jest miejsce na takie rzeczy jak honor, sprawiedliwość i uczciwe załatwianie spraw. Są tylko bieżące interesy i troska o zapewnienie sobie trwania w układzie.

  2. Ja wiem, że nie ma. Ale problem jest.

  3. 1. Gomułka
    2. Jak się rozliczył?
    3. „straty, jakie ponosi dany człowiek w wyniku wielkich wydarzeń dziejowych nie powinny być rozliczane przez następne pokolenia” – jak rozumiem to nie dotyczy obligacji? Te powinny być rozliczane przez Państwo Polskie?
    4. Straty jakie ponosi człowiek nie musiałyby być przez nikogo rozliczane gdyby nie nacjonalizacja mienia Tej zaś nie dokonały wydarzenia dziejowe a Państwo Polskie
    5. Dobrze – Kali ukraść krowę. Źle – Kalemu ukraść.
    6. Co jest Twoją własnością (mieszkanie, kupione w dobrej wierze i od legalnego właściciela, którym była przed Tobą gmina jak sądzę) nie zostanie Ci odebrane ani nie będziesz w żaden sposób uczestniczył w rozliczeniu. Odpowiedzialność ponosi Państwo Polskie, czyli wszyscy i to powinno wypłacić odszkodowanie byłym właścicielom, których pozbawiło ich własności, albo i nie – po prostu sobie wzięło i postawiło blok. Trzeba było chociaż sprawdzić w księdze wieczystej na czyim stawia i się zabezpieczyć. Ale Państwo na ogół myśli, że mu wolno. dlatego potem to jest takie trudne. Nie należy jednak się Państwu tak łatwo poddawać.

  4. b.b.!
    O Gomułce po prostu wiem, i wiem też również o tym, że rozliczenie z osobami toczone były w całkowitej tajemnicy.
    Jeżeli chodzi o obligacje, jeżeli wszyscy będziemy uważać, że to, co się stało prawie sześćdziesiąt lat temu zostaje zatwierdzone prawnie, to ja rezygnuję ze starań o obligacje. Bo jak daleko możemy przejść w przeszłość? Mojej rodzinie car zabrał majątek po Powstaniu Styczniowym, też mam prawo ubiegać się o zwrot?
    Dla mnie komuna była takim samym wstrząsem dziejowym jak Powstanie Styczniowe, rozbiory, zmiany granic czy rewolucja. Była niszczycielską siłą zmieniającą cale narody i powinno się usankcjonować stan obecny, z jakąś rekompensatą dla poszkodowanych w formie np.obligacji rządowych.

  5. Torlin pisze: Jeżeli chodzi o obligacje, jeżeli wszyscy będziemy uważać, że to, co się stało prawie sześćdziesiąt lat temu zostaje zatwierdzone prawnie, to ja rezygnuję ze starań o obligacje.

    oraz powinno się usankcjonować stan obecny, z jakąś rekompensatą dla poszkodowanych w formie np.obligacji rządowych.

    Państwo powinno dać obligacje, a następnie „zatwierdzić prawnie” ich unieważnienie i po kłopocie! Budżet uratowany, obywatele – jak zwykle…

  6. Zapewne z punktu widzenia prawa i Świętej Własności tak musi być, ale…
    Ja to czuję na swój sposób: w wyniku zawieruchy dziejowej połowy XX wieku większość Polaków poniosła ogromne i niemożliwe do wyceny szkody w postaci utraty bliskich, wymuszonej zmiany miejsca zamieszkania czy wręcz emigracji, wyjęcia z życiorysu wielu lat, utraty szans na normalne życie i rozwój osobisty itp. Nikt im nigdy tego wszystkiego nie wynagrodził, bo i jak?
    Kiedy na tym tle czytam o targach wokół odszkodowań za jakieś place i kamienice, i to prowadzonych nie przez osobiście poszkodowanych, lecz przez ich urodzonych po wojnie synów i wnuków – czuję niesmak.

  7. „O Gomułce po prostu wiem, i wiem też również o tym, że rozliczenie z osobami toczone były w całkowitej tajemnicy.”

    Do której to tajemnicy został dopuszczony Torlin. Aha.

    Drogi Torlinie – wybacz, ale Twoja argumentacja nadal pozostaje dla mnie w kręgu opisanej przeze mnie moralności . Oczekujesz jakiś rozstrzygnięć pod warunkiem, że pójdą w stronę zgodną z Twoim interesem. Tak nie jest. W sytuacji wydawania takich rozstrzygnięć ogólnych zawsze ktoś zostanie w łodzi, a ktoś za burtą.

    Śpij spokojnie, dach nad głową jest bezpieczny. Gdybyś nie kupił mieszkania od gminy mógłbyś nagle zamieszkać w prywatnej kamienicy i „mieć właściciela”. A tak to nie. Więc mam nadzieję, że to Cię na tyle uspokoi, że powstrzymasz swoje konie zanim stratują resztki zdrowego rozsądku,
    Napisz lepiej coś o twórczości i kulturze wyższej.

    Cześć.

    @Paweł

    Pawle, niestety każdy totalitaryzm zaczyna od nabicia sobie kabzy tj zawłaszczenia prawa i w tym własności. Dlatego wydaje mi się ważne, aby w czasach tzw, normalności prostować te zawłaszczenia, bo to, co wypracowali przodkowie, zgodnie z prawem należy do potomków. Kto chce wykonać szlachetny gest – prawo nie zabrania. Ale wówczas pozostaje niejasność i zamęt. Więc, proszę, spróbuj na to spojrzeć w tym kontekście, to ważne, aby emocji nie mieszać z prawem. Konsekwencje na ogół są przykre i sami nie wiemy, kiedy przekraczamy granicę, za którą jest przyzwolenie na gwałt.
    Pozdrawiam.

  8. „O Gomułce po prostu wiem, i wiem też również o tym, że rozliczenie z osobami toczone były w całkowitej tajemnicy.”

    Dlaczego taka u Ciebie tajemniczość Torlinie? Kilkanaście miesięcy temu MSZ opublikował na swojej stronie tekst umowy z USA z 1960 roku. Na podstawie tej umowy władze PRL zobowiązały się wypłacić 40 milionów dolarów przeznaczonych na pokrycie roszczeń OBYWATELI USA WOBEC PRL za przejęte mienie.

    Trudno mi teraz na stronie MSZ odnaleźć to oświadczenie, ale nie ma dziś żadnej tajemnicy wokół tych 40 milionów.
    Oczywiście obywatele USA to nie tylko Żydzi. Umowa dotyczyła też ewentualnych potomków zamożnych ONRowców.

    Przypomnieć też należy, że nie wszyscy Żydzi, których przodkowie posiadali coś w Warszawie są obywatelami USA.

    Było to porozumienie między państwami a ewentualne rozliczenia indywidualne (nie wiem o tym) miały rozpatrywać władze USA. Być może robiły to jak piszesz w całkowitej tajemnicy.

    Widzacy głęboko pisze:

    „Nie wiem, czy w polityce jest miejsce na takie rzeczy jak honor, sprawiedliwość i uczciwe załatwianie spraw. Są tylko bieżące interesy i troska o zapewnienie sobie trwania w układzie.”

    Cóż. „Nie wiem czy w pracy nauczyciela jest miejsce na nauczanie i wychowanie. Są tylko bieżące interesy i troska o zapewnienie sobie trwania w układzie.”

    Cóż. „Nie wiem czy w pracy lekarza jest miejsce na dobro pacjenta. Są tylko bieżące interesy i troska o zapewnienie sobie trwania w układzie.”

    Itd., itd.

    Można wypowiedzieć nieskończoną ilość podobnych uogólniających i przepaścistych mniemań. Każde z nich okrasić układem i czuć dobrze, bo „jestem wnikliwie krytyczny”. Ba, jestem jak doskonały aparat rentgena. Widzę na wylot tak, że nic nie widzę i opisuję to, co widzę własnymi słowami.

    Może jednak jest tak, że sprawa utraconego mienia jest sprawą bardzo skomplikowaną i na płaszczyźnie międzynarodowej i wewnętrznej? Może jest ona tym trudniejsza, bo wymaga rozwiązania w ramach (na szczęście) demokracji?

  9. Paweł Luboński pisze: Kiedy na tym tle czytam o targach wokół odszkodowań za jakieś place i kamienice, i to prowadzonych nie przez osobiście poszkodowanych, lecz przez ich urodzonych po wojnie synów i wnuków – czuję niesmak.

    Najskuteczniejszy w odzyskiwaniu jest Kościół Katolicki. Nie targuje się – otrzymuje. Smak to czy niesmak?

  10. b.b. pisze: każdy totalitaryzm zaczyna od nabicia sobie kabzy tj zawłaszczenia prawa i w tym własności. Dlatego wydaje mi się ważne, aby w czasach tzw, normalności prostować te zawłaszczenia

    Uważasz, że natura ludzka jest inna w totalitaryzmie? Nie, chodzi o to samo, tylko metody są inne.

  11. dana 1 pisze: Cóż. „Nie wiem czy w pracy nauczyciela jest miejsce na nauczanie i wychowanie. Są tylko bieżące interesy i troska o zapewnienie sobie trwania w układzie.”

    Być nauczycielem to żaden układ. Jakieś marne grosze za korepetycje… Lekarze mają lepiej, ale to też detal (nawet biorąc pod uwagę budżety marketingowe koncernów farmaceutycznych).

    dana 1 pisze: Można wypowiedzieć nieskończoną ilość podobnych uogólniających i przepaścistych mniemań. Każde z nich okrasić układem

    Jasne, że można sobie pogadać.

    Nie istnieje jeden układ, tylko pole siłowe interesów. Kiedyś mówiło się, że nie ma lepszego biznesu niż szołbiznes, ale to było mydlenie oczu. Wiedział o tym Wokulski i każdy, kto się podłączył do drugiego końca systemu podatkowego.

  12. TesTeq: „Najskuteczniejszy w odzyskiwaniu jest Kościół Katolicki. Nie targuje się – otrzymuje. Smak to czy niesmak?”
    .
    Niesmak, i to szczególnie wielki. Kościół triumfujący, Kościół bogaty i wpływowy to mało budujący widok.

  13. b.b.: „Dlatego wydaje mi się ważne, aby w czasach tzw, normalności prostować te zawłaszczenia, bo to, co wypracowali przodkowie, zgodnie z prawem należy do potomków.”
    .
    Gdzieś jednak musi być granica, bo inaczej dojdziemy do absurdu. O ile się nie mylę, w okresie międzywojennym nie restytuowano majątków skonfiskowanych przez zaborcę za udział w powstaniu styczniowym, chociaż żyjących jeszcze powstańców otaczano wręcz kultem.
    Nie mieszam prawa z emocjami. Od razu na wstępie napisałem, że prawo tego wymaga. Ale z emocjami się nie dyskutuje. Co ja poradzę, że wkurza mnie taka np., częsta w Warszawie sytuacja: miał ktoś kamienicę, zburzyli ją Niemcy po powstaniu, komunistyczne władze wybudowały tam jakiś gmach publiczny lub założyły park, a teraz wnuk właściciela wyciąga do suwerennego państwa polskiego łapę po odszkodowanie albo zwrot nieruchomości. Czyli my, wszyscy obywatele, mamy zapłacić facetowi za krzywdy wyrządzone przez kogoś zupełnie innego i nie jemu, tylko dziadkowi.
    Nienaruszalność własności prywatnej to ważny fundament demokracji, ale nie róbmy z niej bóstwa i wartości najwyższej.

  14. Wystarczy porządny kataster i 2% podymne, by sprawy własności nieruchomości rozwiązać w ciągu 1 pokolenia.

  15. I widzicie Pawle i Edwarze, taką dyskusję w swoim blogu lubię. 😀

  16. Paweł Luboński pisze: Nienaruszalność własności prywatnej to ważny fundament demokracji, ale nie róbmy z niej bóstwa i wartości najwyższej.

    Ja bym ujął to tak: sytuacje bezprecedensowe – takie, jak wojna światowa i jej późniejsze konsekwencje – to gwałt na znacznie bardziej podstawowych zasadach cywilizacyjnych niż nienaruszalność własności. Jaką skalą można porównać stratę doznaną przez osobę, która straciła działkę w centrum miasta ze stratą osoby, która straciła całą rodzinę i dwie swoje nogi podczas nalotu? Za działkę należy się teraz kilkadziesiąt milionów, a za zdemolowane życie? NIC…


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: