Napisane przez: torlin | 16/09/2012

Cztery nasze głowy

Notka Logosa o wykutych w górze Rushmore głowach prezydentów zainspirowała mnie do zastanowienia się – Torlin, dostajesz zadanie wykucia czterech głów ludzi dla Polski najważniejszych, mających największy wpływ na jej wielkość, istnienie, bogactwo, demokrację. Jak to pisze Logos „rzeźbę przedstawiającą, zdaniem Amerykanów (w tym wypadku moim), czterech najznamienitszych liderów w historii tego kraju”. Założenia ogólne już mamy, teraz kolej na szczegóły.

Odrzucam wszystkich z przegranego okresu w historii Polski, tak że odpada prawie połowa naszej historii. Odpadają wszyscy artyści i uczeni, bo oni mogli jak Szopen czy Kopernik łamany przez Skłodowską rozsławić imię Polski, ale na jej kształt i charakter nie mieli najmniejszego wpływu. Odrzucam wszystkich dowódców i wojskowych, którzy wygrali jakiekolwiek nawet ważne bitwy, bo nie miały one najczęściej żadnego wpływu na powyższe założenia, wyskakuje w ten sposób Sobieski.

Ponieważ ma ich być czterech, pasuje to moim zdaniem do ilości odnowień Polski, jej faktycznych z martwych powstań.

Na samym początku mamy wielkich władców, tworzących nie tylko Polskę, ale i jej wielkość i charakter. Pierwszym jest Mieszko I, którego decyzja o przyjęciu chrześcijaństwa jest chyba jednym z największych dalekosiężnych pomysłów w historii Polski, jego syn Bolesław Chrobry z małego państwa uczynił lokalne mocarstwo, z którym musiała się liczyć nawet taka potęga jak Cesarstwo Niemieckie. Trzeba również wziąć pod uwagę Bolesława Krzywoustego, na jego niekorzyść niestety świadczy jego testament. Żeby była jasność, ja mu nic nie zarzucam, tendencje odśrodkowe były wtedy powszechne w całej Europie, nawet gdyby nie było testamentu, podział kraju i jego rozdrobnienie i tak by nastąpił. Tak jak teraz współcześnie króluje indywidualizm poszczególnych jednostek za nic mających władzę państwową, tak wtedy identycznie postępowali lokalni książęta. Nazwałbym to indywidualizmem książęcym. Ale z punktu widzenia założeń niniejszych rozważań Krzywousty odpada, tak jak i Mieszko Szczodry. Dla mnie jednak decyzja Mieszka jest ważniejsza i jego to właśnie wybieram. MIESZKO I.

Drugie odrodzenie Polski zapoczątkował Władysław Łokietek, kontynuował Kazimierz Wielki i na logikę powinienem wybrać któregoś z nich. Ale dla mnie prawdziwą potęgę Polski na ponad 300 lat zbudował Władysław Jagiełło. Łokietek jako pierwszy odpadł, bo jego zasługą było przede wszystkim sklecenie kilku dzielnic i utrzymanie się na tronie. O wiele poważniejszym kandydatem był nasz Kazimierz, słusznie zwany Wielkim, ale ja mam pretensję o jego politykę zagraniczną. Wiem, miał związane ręce, ale w końcu na tym polega mój konkurs, że podejmowane tu decyzje bywają bolesne i bezwzględne, w końcu są tylko cztery miejsca. Miałem znaczne wątpliwości, czy mój wybór jest słuszny, ale to w końcu jest moja decyzja, z którą najwyżej można się nie zgodzić. WŁADYSŁAW JAGIEŁŁO.

Trzecie odnowienie to tylko i wyłącznie Józef Piłsudski, moim zdaniem jest on w swoich decyzjach  niedoceniony. Zaraz któryś z moich Szanownych Czytelników wybuchnie oburzeniem. Jak to? Piłsudski niedoceniony? Wolne żarty! Tak! Niedoceniony! Bo Polacy potrafią swoich bohaterów wielbić miłością bezgraniczną, i co najważniejsze – bezrefleksyjną. To jest bożek, którego portrety wiesza się na ścianach, ale jak porozmawiać o jego działalności, to nikt niczego nie wie. Tymczasem jego decyzje miały nieprawdopodobny wprost wpływ na kształt i istotę Polski. Jego kontrkandydaci byli oczywiście istotni, każdy z nich miał swoje miejsce (i ma) w historii Polski, tak jak Roman Dmowski czy Ignacy Paderewski, ale to nie jest ten format, ta kategoria. JÓZEF PIŁSUDSKI.

Najnowsze odrodzenie Polski to wielu znakomitych gości, cenię sobie wszystkich. Ale mimo wszystko dla mnie to jest tylko Lech Wałęsa, i tylko on. Jego decyzja dotycząca Balcerowicza, a po przewrocie na górze zaproponowanie na premiera Krzysztofa Bieleckiego, ówcześnie zatwardziałego liberała, i utrzymanie Leszka na stanowisku,  ja bym porównywał z decyzją Mieszka. Skąd, tak jak u Mieszka, u prostego robotnika tak dalekosiężne widzenie, niezgodne z jego środowiskiem i pewnie rodziną i znajomymi? Jestem pełen podziwu. Brałbym pod uwagę również Tadeusza Mazowieckiego, Adama Michnika czy właśnie Leszka Balcerowicza, ale to nie jest ta klasa, przykro mi pisać. To są wykonawcy. Zdecydowanie LECH WAŁĘSA.

Opuszczeni:

Zastanawiałem się nad Zygmuntem Starym, ale doszedłem do wniosku, że nie podejmował on decyzji mających kolosalny wpływ na charakter kraju, raczej utrzymywał wielkość Polski.

Myślałem nad Konstytucją 3 Maja, ale mimo całej sympatii dla niej nie miała ona w gruncie rzeczy jakiegokolwiek wpływu na Polskę. Mówi się, że zbudowała ona zaczyn współczesnego społeczeństwa narodowego, ale moim zdaniem na powstanie tego zaczynu o wiele większy wpływ miał Napoleon, a dokładniej mówiąc Józef Poniatowski, następny niedoceniany Polak (w moim zrozumieniu).

Jest to oczywiście zabawa, każdy z Was będzie miał przypuszczalnie cztery inne propozycje. Możemy się wspólnie pobawić. A później materiał wybuchowy, dłuto… i do roboty :D.

Ps. Świadomie odszedłem od stereotypowych wizerunków (np. Matejki).

Reklamy

Responses

  1. Nasze cztery głowy? Będzie ostro. Oto one:
    Lech Kaczyński – prezydent
    Jarosław Kaczyński – premier
    Bogusław Kaczyński – dziennikarz muzyczny
    Theodore Kaczynski – matematyk, Unabomber

    Ta czwórka reprezentuje szerokie spektrum polskich cech i losów: tragedię, politykę, kulturę, patriotyzm, zdolności w dziedzinie nauk ścisłych, szaleństwo i.. wspólne nazwisko.

    Nic dodać, nic ująć ❗

  2. Skalne potwory Torlinie nawet wirtualne czy rzeźbione w powietrzu budzą u mnie lęk. Aby ten lęk odreagować przywołuję na pamięć film grany prezydentom USA na nosie – North by Northwest Hitchcocka.

    Jak już rzezać w masywach górskich to ja bym rzezał ważniejszy dla dziejów Polski mężów od tych, których wymieniłeś.

    A więc najpierw Gal Anonim – Twarz wymowna w masce. Maska mogłaby być z naturalnej zieleni.

    Potem Kadłubek, bo to jemu bardziej nawet niż pierwszemu należy się uznanie za formowanie pojęcia Polska w głowach i sercach elit.

    Trzeci to oczywiście Długosz.
    Z czwartym sprawa jest otwarta, ale współczesny Polak jak na razie myśli (często sobie nie zdając z tego sprawy) Jasienicą. Czemu nie? Zawsze potem można coś odkuć czy do betonować.

    Dlaczego tak? A no, dlatego że czyny i dokonania są mniej ważne od ich opisu funkcjonującego w głowach.

    W każdym razie na Karola Modzelewskiego jeszcze za wcześnie.

  3. Nastawiłeś Torlinie bardzo interesujący zacier (nie pamiętam lepszego). Szykuje się niesłychanie interesująca impreza. Destylacja będzie wielokrotna. Imreza przy pędzeniu będzie arcyciekawa. Moim kacem będzie to, że tylko się przysłuchuję.

  4. Tes Tequ!

    Edwarze!
    Rozumiem, przyjmuję do wiadomości, ale tak na marginesie – jakie są Twoje typy?
    Tempie!
    Dziękuję za miłe słowa, ale tak na marginesie…

  5. Takie jak podałem Torlinie.
    Myślę, że np. Mickiewicz i Sienkiewicz bardziej zasłużyli się w polskoróbstwie (na dobre i na złe) niż Piłsudski, z którym zresztą z sentymentem sympatyzuję.

    Ze średniowiecznych narratorów dużą zasługę dla zaistnienia fenomenu Polska przypisuję Kosmasowi z Pragi i Thietmarowi z Merseburga. Wyróżnili oni w swoich relacjach to, co potem stało się PL.

  6. Żądam suwaka w propozycjach głów. Mężczyzna – kobieta – mężczyzna – kobieta. Albo jeszcze lepiej: kobieta – mężczyzna – kobieta – mężczyzna. I dlatego modyfikuję swoją propozycję:
    1. Maria Curie Skłodowska (patronka kraterów na Księżycu i Marsie).
    2. Piotr Curie Skłodowski (mąż patronki kraterów).
    3. Dorota Rabczewska – Doda.
    4. Radosław Majdan (bramkarz) albo Adam Darski (Nergal).

  7. No to pora wybrać 4 (słownie: cztery) odpowiednie góry.

    PS

    Mam trudnosci z dostępem do Internetu. To potrwa jeszcze kilka dni

  8. I pisałeś Tempie, jakim wspaniałym zaczynem do ważnej dyskusji była moja notka. Bo dla mnie osobiście jest to bardzo interesujące, czy uważa się np. Kazimierza Wielkiego za większego władcę od Jagiełły czy nie. Dostałem za to informację, że ludźmi mającymi największy wpływ na potęgę Polski byli Thietmar i Jasienica. I po dyskusji.

  9. Torlinie

    Trudno mi jakos Kazimiwrza W. i Właysława J. puszczać na tor wycigowy i patrzeć który lepiej wypadnie. Trudniej mi to robić tym bardziej iż to nie oni o własnych siłach by gnali ale napędzali by ich narratorzy którzy na podstawie „przybliżeń” do tego „jak było” opowiadają nam o nich.

  10. Notka zaiste prowokująca do myślenia… 🙂 I przyznać muszę, że nasze wybory są w tej kwestii całkiem podobne. Zgadzam się na Mieszka, na Jagiełłę i na Marszałka… To byli ludzie na miarę swoich czasów i swoim czasom potrzebni. Jedynie z tym Wałęsą coś mi zgrzyta… Nie potrafię Ci powiedzieć dokładnie co, lecz Lech Wałęsa wybitnie mi do tego zestawienia nie pasuje. Zwykły elektryk, który do władzy doszedł na plecach robotników i dzięki ich krzywdzie. To nie w porządku, moim zdaniem. Zresztą, ja w okresie postkomunistycznym nie widzę żadnego polityka, który miałby wpływ na polskość zgodnie z Twoimi kryteriami..
    Moim zdaniem jest ktoś, kto zasługuje na miejsce w tej Czwórce o wiele bardziej: JAN PAWEŁ II. Były prezydent sam tego komunizmu nie obalił, chociaż zapewne lubi tak myśleć. A Nasz Papież był autorytetem, to Jego słowa natchnęły Polaków nadzieją i czynem. Poza tym, miał On rozleglejsze kontakty i możliwości. Dla wielu był żywym symbolem.

    Piękne te medale… Skąd je masz? 🙂

    (Czwarty raz próbuje ten komentarz tutaj umieścić… Z dwóch różnych przeglądarek…)

  11. /Testeqowe nominacje… 🙂 🙂
    Fanem to ja Wałęsy nie jestem lecz czy fraza:
    „Zwykły elektryk, który do władzy doszedł na plecach robotników i dzięki ich krzywdzie. To nie w porządku, moim zdaniem.”
    jest w porządku? hm…?

  12. Iżyk, uważasz że to nieprawda?

    Możliwe, że ciut ostro się wyraziłem…po prostu myślę sobie i myślę i nie mogę się dopatrzeć czym nasz Prezydent zasłużył sobie wg Torlina na miejsce wśród Odnowicieli… W przypadku pozostałej 3 widzę to od razu.

    Pozdrawiam!

  13. Nieeeewiem! Zasłużył, czy nie? Jeszcze jest za wcześnie. Trzeba, że tak powiem, poczekać, by Ipeenowa historia przestała być tu służką polityki. W wypadku Piłsudskiego pytanie, na czyich plecach i krzywdzie wyjechał, byłoby po tylu latach osobliwe,a wypadku Mieszka i Jagiełły wprost głupie. Ale w wypadku Wałęsy nie jest. Chodziło mi tylko o to, żeby nie mieszać „osądu historycznego” z (wybacz) „publicystyką” 😉
    Nawiasem – mnie nadawanie portowi lotniczemu imienia żyjącej osoby razi, a bardziej mnie jeszcze razi, że ten żyjący się na to zgodził. Pod tym względem razi mnie też Twój kandydat. I powiem jeszcze, że prosty robotnik mniej mnie tu razi, niż ten, któremu poświęcano place, ronda i ulice, szkoły, żłobki i przedszkola, szpitale, uczelnie i instytuty…
    Nadiablił oczywiście Torlin – nie ma historii najnowszej, a on, jak to on i wyszło, że można postawić Wałęsę przy Mieszku. Inna sprawa, że nominację uzasadnia to Balcerowiczem i Bieleckim. 🙂
    Zdrówko

  14. No nareszcie Kochani, jesteście wspaniali. Jeżeli chodzi o Wałęsę chodzi mi o ukierunkowanie Polski na liberalizm, na ograniczenie funkcji państwa, na oddanie Polski obywatelom. Do Balcerowicza i Bieleckiego należałoby dodać samorządy i Unię. To dzięki niemu nie jesteśmy Ukrainą ani Białorusią.
    JP II miał olbrzymi wpływ w Polsce, ale czy o czymkolwiek decydował? Był raczej inspiracją, a tych odrzucałem z listy z założenia.

  15. 🙂
    Daruj Torlinie, ale ja tak z pamięci pamiętam, że „uczeni mają komputery” i to była jedna z tych słynnych „koncepcji”, jeśli chodzi o przyszłość Polski. Pamiętam też światłą myśl o Europie dwóch prędkości, NATO-BIS, itp. Lechu nie był strategiem. To tylko karta mu szła. Samorządy i Unia? Paaaanie Jacku… 😉
    Podzielam natomiast zdanie na rolę DźejPiTu.W tym akurat kontekście to Testeq zamiast Teda Kaczynskiego powinien wstawić Reagana.

  16. Czy ja Iżyku napisałem, że wszystko u Wałęsy było genialne? Sprowadzam to do normalnego zadania matematycznego. 90 % miałem pewności, a nawet może więcej, że Wałęsa jako trybun ludowy, pójdzie drogą Porozumień Sierpniowych. Gdyby one zostały zrealizowane całkowicie, mielibyśmy Białoruś. On, prosty robotnik, zauważył (na pewno przy pomocy swoich doradców ekonomicznych, m.in. Waldemara Kuczyńskiego), że musi odejść od spełniania obietnic, wystąpić tak naprawdę przeciwko robotnikom i własnym obietnicom. A to potrafi jedynie mąż stanu.

  17. @Iżyk: Z dwojga złego wolę przypadkowego farciarza (co to mu karta idzie) niż faceta, który potrafi naukowo udowodnić, dlaczego nigdy w życiu nic mu się nie uda.

    Może po prostu Wałęsa chciał coś ZROBIĆ, a nie tylko rozważać, dlaczego nie da się / nie warto robić…

  18. Iżyku, żebyśmy się dobrze zrozumieli… Wałęsa nie razi mnie jako robotnik ani jako człowiek (po pierwsze nie znam go, więc nie oceniam pod tym kątem, a po drugie żadna praca nie hańbi). Razi mnie to, że podczas transformacji zaczął się babrać w tym całym politycznym bagnie, a teraz po 20 latach wciąż jeszcze nosi się z tą aurą: „Patrzcie na mnie, obaliłem komunizm, poprowadziłem strajki w Stoczni, Solidarność, Porozumienia Sierpniowe…Nie chcem, ale muszem… to wszystko ja! Dostałem Nobla, znają mnie i szanują na świecie!” Wciąż się z tym obnosi…

    Po Twoim komentarzu myślę sobie nad czymś innym też… Myślisz, że Papieża ktokolwiek pytał o zdanie przy nazywaniu tych wszystkich szpitali i szkół Jego imieniem? Głowa Kościoła Katolickiego ma ważniejsze sprawy na sercu niż odpowiadanie z osobna na każdy list o kolejny pomnik czy honorowe obywatelstwo. JPII nie cierpiał takich rzeczy. Ale Polacy byli w euforii, mając Rodaka na stanowisku przez tak długi czas…to nazywali jak leci…

    Pozdrawiam!

  19. To ja bym chciała czterech poetów 🙂 I wybor jest obarczony subiektywizmem
    i w ogóle i w szczególe:-)
    Adam Mickiewicz, Juliusz Słowacki, Cyprian Kamil Norwid i Bolesław Leśmian
    No to głowy poleciały…..a czterech malarzy moge?
    Oczywiście nie o dłuto i dynamit mi tu chodzi ale o bardziej subtelna materię do rzeżbienia jaką jest swiadomośc narodowa:-)

    Pozdrawiam serdecznie.

  20. Jestem przeciwko Mieszkowi. Co z tego, że miał wielkie zasługi, skoro nie wiemy, jak wyglądał 😛
    Natomiast Jagiełło owszem! Mamy świetny i to rzeźbiony portret pośmiertny 😉
    Piłsudski też może być, byle ktoś z zagranicy nie zapytał, co ten Nietzsche robi.
    Jan Paweł II? Tyle kiepskich pomników widziałem, że się boję… Może lepiej nie.
    Ale… najważniejsze, w jakiej górze ich wycinamy? Bo gór u nas nie aż tak wiele… No i co by było, gdyby góra przypadła jakimś tam Góralom, albo Ślązakom*?


    *) Bo mi kamieniołom na Sankt Annaberg się przypomniał, jako lokalizacja piękna.

    @ulotna_wiecznosc:
    Nie nazbyt jednostronnie? Wstawił Miłosza i Kochanowskiego, wycinając Leśmiana (na pewno, choć z bólem) i Norwida (nie jestem taki pewien, ale na pewno bez bólu z mojej strony).

    PS.
    A tak w ogóle, to gdzie w tych propozycjach parytet? 😛

  21. Nad czterema największymi poetami polskimi i malarzami będę musiał się zastanowić!
    Ps. Boję się, że parytetu nie będzie (może Szymborska, bo wśród malarek nie widzę).

  22. Doceńmy Olgę Boznańską 😉
    Co do władców — zapomnieliśmy o Jadwidze Andegawence!

  23. my się bardzo dobrze rozumiemy. Tamten wpis wyszedł ci taki ciutkę za bardzo „onetowy”? 😉

  24. Iżyk, nie siliłem się poprzednio na „publicystykę” (zwłaszcza taką w wydaniu Onetowym), bo mnie akurat ciągnie w trochę inną stronę… 🙂

    Chodzi o to, że nie przepadam za polityką i tym Wałęsą trochę mnie Torlin zaszokował… Często sobie myślę, że nasi dawniejsi Reformatorzy i Odnowiciele muszą być mocno zdziwieni, widząc tam w Górze, co wyprawiają ich dzisiejsi odpowiednicy.

    A tamto moje stwierdzenie o robotnikach plecach to tylko zwykłe obserwacje – jaka Solidarność była dawniej, a co jest teraz…

  25. @Celcie Petrusie:
    A czy nie sądzisz, że to czas wygładza śmieszności i głupoty dawnych władców? Że gdyby Mieszka I pokazywano w Wiadomościach, Jagiełłę w TVN24, a Piłsudski wypowiadał się dla Panoramy, to Torlin nigdy nie zaproponowałby ich twarzy do wykucia w skale? 😉

    PS.
    Ale w jednym przyznam swoistą rację — jeśli ktoś chciałby już niszczyć jakiś pomnik przyrody nieożywionej, to oczekiwałbym przynajmniej odczekania stu lat od śmierci kandydata do utrwalenia, by upewnić się, czy jest tego warty. I nie ważne, czy chodzi o Piłsudskiego, Wałęsę, czy Jana Pawła II.

  26. Drodzy Panowie a wy mi tu o parytetach i slusznie bo kobiece głowy rzezbione daleko piękniejsze będą i w sumie fajny pomysł i mam nadzieję że sie Torlin nie obrazi za lekkie potraktowanie tematu. 🙂

  27. Piękne kobiece głowy? Jestem „za”.
    PAK-u i Celcie!
    Dla mnie te sto lat to za dużo, czasy Piłsudskiego to zamierzchła przeszłość, już właściwie dzisiaj niezrozumiała. Od czasu decyzji Wałęsy minęło ponad dwadzieścia lat i uważam, że potrafię już z tej perspektywy czasu ocenić jej wielkość. A czy władca czy przywódca muszą być zawsze genialni we wszystkim? Nie mają prawa do słabości, złych decyzji czy śmieszności? Dla mnie – powtarzam – decyzja Wałęsy o ukierunkowaniu Polski na Zachód, do Unii I NATO, z liberalną gospodarką kapitalistyczną była jedną z najważniejszych decyzji podjętych w historii Polski. I nie gniewajcie się, ale nic nie zmieni mojej opinii.

  28. PAK-u!
    Nie lubię Olgi Boznańskiej, a szczególnie Abakanowicz.

  29. @Paku!

    Masz rację. Gdyby Mieszko, Piłsudski czy Jagiełło lansowali się dzisiaj w mediach jak Doda czy Grycanki, z pewnością w jakimś stopniu zniekształciłoby to ich historyczne dokonania i Nasz Gospodarz z pewnością nie wytypowałby Ich 🙂
    Wiadomo, że dawni władcy mieli swoje słabości, byli wszak tylko ludźmi..a jeśli dany człowiek zasłużył się krajowi i Rodakom w dostatecznym stopniu, to po upływie 100 albo i więcej lat, ludzie wybaczą każde przewinienie…

    @ulotna_wieczność!

    Szyborska, królowa Jadwiga, Piłsudski i Mieszko albo Jagiełło… Oto i parytet 😉

  30. A czemuż to mamy się niewolniczo cudzych trzymać wzorców i na siłę czterech głów szukać? Czemu nie trzech albo pięciu? Z pierwszymi trzema wyborami w ramach kryteryów narzuconych (z któremi znów się nie zgadzam) mój wybór trzech pierwszych byłby, o dziwo, tożsamy z Twoim… Ale na ocenę Wałęsy zbyt wcześnie jeszcze i któż wie, czy za sto lat czy dwieście nie będą go chętniej postrzegać jako kogoś w połączeniu Wysockiego, co umiał prochy zapalić, ale nic poza tem, z kimś w rodzaju Witosa, co był więcej symbolem, niźli włodarzem i rządcą tego miana prawdziwie godnym…
    Kłaniam nisko:)

  31. Wachmistrzu Drogi!
    Toż to kryterium jest takie, a mogło być zupełnie inne. Zrobiłem to na wzór amerykański, bo jak bym dał do wyboru pięciu, to byś się spytał, a dlaczego właśnie pięciu, a nie trzech.
    Związek zaś wielkości poszczególnych ludzi z odrodzeniem kolejnym Polski było i jest moją ®, można się z tym nie zgadzać i zaproponować zupełnie inne postaci. To z czym Waszmość się nie zgadzasz?


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: