Napisane przez: torlin | 19/09/2012

Dawne miłości muzyczne

Postanowiłem przypomnieć kompletnie zapomnianą płytę, która w dawnych latach miała opinię wręcz kultowej, ja w każdym razie wysłuchałem ją setki razy i muszę powiedzieć, że ją uwielbiałem. Może nakładają się na to moje marzenia z dzieciństwa, jako mały chłopiec nie chciałem być marynarzem, strażakiem czy policjantem, tylko kierowcą wielkiej ciężarówki. Pewnie coś we mnie zostało z tych marzeń dziecięcych.

Tą płytą jest „11 ton” Lonstara czyli Michała Łuszczyńskiego, jedynego prawdziwego – moim zdaniem – piosenkarza country w Polsce. W YoyTubie mało jest nagrań z oryginalnej płyty, na szczęście jest jego najlepsza piosenka „Radio”. Posłuchajcie tekstu. Chciałem więcej napisać, ale podczas przygotowywania notki wpadłem na tekst oddający moje myśli, to jak ktoś ma chęć przeczytać krótki tekst, to TU.

Postanowiłem od czasu do czasu przypominać moje zapomniane muzyczne miłości. A tak przy okazji, znalazłem rewelacyjny dla mnie artykuł w „Polityce” na temat dawnych zespołów rockowych, prawdziwa przyjemność coś takiego czytać (TU).

Reklamy

Responses

  1. Torlinie

    Wybacz. To tylko test czy wszystko wróciło do normy. Pozdrawiam

  2. A co? Wpis wskazuje, że coś u Torlina jest nie w normie? Nie przesadzajmy! Muzyka country nie jest jakimś wybrykiem. 🙂

  3. Dzięki Tes Tequ!

  4. Wyjaśniam:

    Miałem kłopoty z komputerem. Np. nie mogłem umieścić u Ciebie Torlinie komentarza pod zwykle tu używanym nickiem. Z tego wynikał „test” który oczywiście zakłóca tok blogu. Usuń to Torlinie.

  5. Wiesz Edwarze, to nie ma znaczenia, stanowi to atrakcję blogu, wtedy zresztą wpis T.T. będzie niezrozumiały. Polszczyzna jest fascynująca, ale czasami poszczególne zwroty czy zdania można rozumieć dwojako, np. „wynajmę mieszkanie”. Ja Twój wpis zrozumiałem jak Tes Teq, a to się okazało inaczej. Niech tak zostanie.

  6. Popieram! Proszę mi nie wyrywać kontekstu spod stóp!

    A a propos „norm” i „normalności”, to nową modą jest „nowa normalność” („new normal”) – czasami mająca wydźwięk pozytywny, a czasami wręcz przeciwnie.

  7. Ciężka – nie tylko romantyczna – jest praca truckera!

    A mnie zawsze, kiedy o tym mowa, przypomina się to:

    i jeszcze parę innych kawałków 🙂

  8. Ja, kiedy jestem bez humoru i chcę się rozweselić, oglądam sobie film „Mistrz kierownicy ucieka”, nieodmiennie wprowadza mnie w dobry humor (po angielsku to „Smokey and the Bandit”).

  9. Każdemu muzyka, jak mu się podoba.
    Zdaje się to był 22 postulat, z którego jakże niesłusznie zrezygnowano.

  10. Ja słucham poezji śpiewanej kiedy mam taki sobie nastrój:-)))

  11. Coś w tym stylu?

  12. To jedyna muzyka (oprocz tradycyjnej chinskiej i goralskiej), ktorej moge sluchac jakies 6 sekund, po czym musze wyjsc, wylaczyc muzyke, albo wypic nastepnego drinka.

  13. Miziolu!
    „której mogę słuchać jakieś 6 sekund, po czym muszę (…) wypić następnego drinka”. To Ty bidoku po wysłuchaniu całej płyty pn. „11 ton” musisz być w sztok pijany. 😀

  14. Staram sie nie upijac 🙂


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: