Napisane przez: torlin | 01/10/2012

Dawny Kabarecik.

Przede wszystkim tekst, piosenka jakby mniej.

Kabarecik Olgi Lipińskiej. Instytucja kabaretowa w Polsce, równać jej się mógł właściwie tylko Kabaret Starszych Panów i mimo całej mojej sympatii przewyższał takie kabarety jak Dudek, Elita, pod Egidą czy Tey. Ale tak jak w przypadku wielu zespołów nie można całej twórczości Olgi Lipińskiej traktować jednakowo. Normalną sprawą w historii ludzkości było rodzenie się generacyjne wybitnych postaci, tak jak w latach 70. wyrosło w Polsce kilku genialnych piłkarzy w rodzaju Lubańskiego, Deyny, Szarmacha czy Laty. Takie nagromadzenie znakomitości malarskich jak w impresjonizmie francuskim nie wystąpiło chyba nigdy w malarstwie.

I to samo jest z Kabaretem Olgi Lipińskiej, najlepszy był w dawnych latach. Takie postaci jak Piotr Fronczewski, Wojciech Pokora, Jan Kobuszewski, Barbara Wrzesińska, Janusz Gajos, Krystyna Sienkiewicz, Czesław Majewski, Marek Kondrat, a pamiętam też Mariana Kociniaka, Bogdana Łazukę i  Zenona Laskowika – już się nie powtórzyły. Cudowny, absurdalny humor, wprost genialne kreacje aktorskie. Aktorzy z lat 90. za wszelką cenę usiłowali dorównać mistrzom, lecz jak dla mnie brakło talentu. A może i zabrakło cudownego, ciepłego humoru abstrakcyjnego Pana Ildefonsa?

Po tej piosence na skutek interwencji Ambasady Radzieckiej program zdjęto z anteny (chociaż przecież Pan Janeczek mówił o „leniwych”). Ja do dzisiaj mówię zdania z kabareciku, np. robiąc krawędzią dłoni poziomy ruch ręką na poziomie czoła mówię: „Ja mam tego potąd, Panie Janeczku”.

Ten klip krąży ostatnio w Internecie w różnych blogach, ale mnie się tak podoba aktorstwo Kondrata, że z przyjemnością i posłuchałem i pooglądałem.

Zanurzmy się przez chwilę w dawnej rozrywce, starszym dla przypomnienia i dla łezki, młodszym dla nauki – jak wyglądało kiedyś aktorstwo.

I odrobinę powagi

Reklamy

Responses

  1. Powiem tak – w Kabareciku było sporo niezłych fragmentów, ale wcale nie więcej niż w twórczości Ani Mru Mru czy Kabaretu Moralnego Niepokoju. A abstrakcje Mumio nie mają sobie równych – nawet te w reklamach Plusa.

  2. Wiesz jak lubię AMM i KMN, ale Kabarecik dawny jest aktorsko rewelacyjny.
    A Mumio? Pamiętam, że pierwsze numery mnie zachwycały, teraz to jest poziom filmu „Hi way”.

  3. Powiedz mi, co cię śmieszy, a powiem ci, kim jesteś.

  4. Mnie śmieszy, jak ktoś wywraca się na skórce od banana. Albo dostaje tortem w twarz. 🙂

  5. To proste: nazywasz się Krzysztof W. , 04-404 Warszawa itd.
    I nie zawsze Ci się chce czyścić okulary.
    🙂

  6. Przyznaję szczerze, że kiedyś nie mogłem uspokoić się ze śmiechu na widok rysunkowego dowcipu w gazecie. Moja rodzina (jeszcze wtedy ojciec, mama i siostra) patrzyli na mnie jak na idiotę,a ja nie mogłem się powstrzymać od nieprzemijającego śmiechu. Rysunek składał się z trzech odsłon, na pierwszym facet stoi przed czymś przypominającym automat wielkości człowieka z przyciskiem, a na środku skrzynki widniał napis: „Tu nacisnąć”, na drugim rysunku facet naciska, a na trzecim jest oblany farbą.

  7. Bardzo lubiłam i ceniłam Kabaret Olgi Lipińskiej. Ale dzisiejsze kabarety AMM i KMN też są na poziomie.
    A tak wogóle to przecież śmiech to zdrowie….. a tu jesień i zima po niej przyjdzie… więc smiejmy się jak najwięcej, to może nie będziemy chorować…?
    Pozdrawiam /i oczywiście wybaczam/

  8. Ja natomiast z przyjemnościa oglądam „Kiepskich”.
    To moim zdaniem nie tylko w krzywym zwierciadle świetnie pokazana polska rodzina ale w ogóle cała współczesna Polska.
    Naprawdę ten serial wprowadza mnie w doskonały humor. 😆 😉
    Ps.
    Świetny niesamowicie pomysłowy scenariusz i plejada znakomitych aktorów komediowych w tle.
    Pozdrawiam ! 😛

  9. @jula: Gratuluję odwagi. Trochę bałem się przyznać do fascynacji postacią Ferdynanda Kiepskiego i podziwu dla jego mężnych zmagań z tym złodziejem Marianem Paździochem i grubasem Arnoldem Boczkiem!

    Teraz nas oboje Torlin pogoni… 🙂

  10. Nie, to nie jest zdecydowanie serial dla mnie. I naprawdę, nie chodzi tu o wywyższanie się ani mówienie, że opera to jest jedynie to. Tylko że ten serial jest dla mnie głupi i nieśmieszny. Bo dla mnie jest to to samo co „Rodzina według Bundych”. Mnie to nie śmieszy.
    Stokrotko!
    Powtarzam, ja przepadam za obydwoma kabaretami, ale aktorsko jednak tamten był wyżej.

  11. Kiepscy są najbardziej gorzką satyrą na kłótliwego, zazdrosnego, leniwego, wiedzącego wszystko najlepiej Polaka jaką w życiu widziałem. Ten serial pośrednio wyjaśnia, dlaczego autostrady są budowane z takim mozołem, a polscy piloci lekceważą procedury.

  12. Zgoda, ale ja nie muszę tego oglądać. Ja w ogóle nigdy nie lubiłem tego rodzaju satyry, nie znoszę Barei (dokładniej mówiąc późnego Barei, bo jego „Mąż swojej żony”, „Małżeństwo z rozsądku” itd bardzo lubię).

  13. Piosnkę o orzechach i dziś jeszcze mi się zdarzy zanucić:)), choć przyznam, żem schodzącego na psy kabareciku od bodaj połowy lat ośmdziesiątych już nie oglądał… A dowcipu o pierogach żem nawet i nie tak dawno usiłował Wachmistrzównie przetłomaczyć, cyrkumstancyj wszelkich pobocznych wystawiając; daremny to trud, nie do pojęcia dla pokoleń młodych…
    Kłaniam nisko:)

  14. Co to jest Wachmistrzu PZPR?
    Polski Związek Piłki Ręcznej.
    Musimy pamiętać, że ludzie urodzeni w 1994 roku są już pełnoletni. Oni nawet nie mogą pamiętać 1989 roku, a cóż dopiero mówić o 1980!


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: