Napisane przez: torlin | 08/10/2012

Obejrzeć „Aidę” w Suezie

Dzisiaj notka będzie krótka, trochę brak czasu. Nie są mi potrzebne wielkie posiadłości, zamki albo baseny z kortami. Nie zazdroszczę ludziom wielkich pieniędzy, dobrze mi jest tak jak jest. Ale są chwile, kiedy chciałbym mieć ich więcej. Że rzecz dotyczy podróży, to jasne jak słońce, ale dziś dotyczy to podróży specyficznych. Szczegóły zawarte są w artykule Marceliny Szumer i Pawła Wieczorka pt. „Muszka i oko diwy”, z „Tygodnika Powszechnego”. Byłem na Wagnerze w Bayreuth i na Mozarcie w Salzburgu, ale ciągle mi mało. PRZECZYTAJCIE.

Advertisements

Responses

  1. Byłem na kilku wspaniałych koncertach (kocham jazz i starego rocka), ale powalające było to co najprostsze. W amfiteatrze w Epidauros jest delikatnie wymuszany przez przewodników zwyczaj występów przedstawicieli poszczególnych wycieczek. Siedziałem w połowie wysokości widowni, gdy wystąpiła 80-letnia włoska chórzystka. Trzy wycieczki w teatrze, żółte światło zachodzącego słońca i najczystsze, akustyczne, a capella Ave Maria. W tej kategorii będzie to zawsze punkt odniesienia – jak 0°K, czy punkt doskonale czarny.
    Z innej beczki – Gonzalo Rubalcaba i Caravan na Jazz Jamboree.
    Komentowane w dziale muzyka, więc chyba na temat.
    Jest nieźle wschodzi słońce na bezchmurnym niebie.

  2. Nie są mi potrzebne dziwne przedstawienia w dziwnych miejscach i specyficzne podróże. Wystarczą mi wielkie posiadłości, zamki i baseny z kortami. 🙂

  3. Ale to Tempie różnie bywa, ja koncert w Wiedniu Led Zeppelin w 1980 roku pamiętam jako koszmar. Ja w Epidauros nie byłem, moja siostra opowiadała, że przewodnicy kazali siadać w różnych miejscach widowni i rzucali monetą, która była wszędzie słyszalna.
    Tes Tequ!
    I co ja Ci na to poradzę? Każdy ma swoje słabostki i koniki.

  4. i tu się z Tobą zgadzam: takie podróże to coś, co warto mieć w marzeniach…

  5. Onibe</strong pisze: takie podróże to coś, co warto mieć w marzeniach…

    Ale tylko w marzeniach, bo komu by się chciało zasuwać na koniec świata, żeby posłuchać tego, co można kupić na CD lub DVD w najbliższym MediaMarkcie.

  6. Cóż Torlinie chyba ta kultura dla mnie za wysoka. Staję u progu, mnę czapkę w rękach i przestępuję z nogi na nogę. Dalej wejść się obawiam.

    Ale wpadnij na chwilę do mnie bo szykuje się nie byle sensacja.

  7. TesTeq – W 1973 roku usłyszałem (od nieśmiertelnej dla mnie Marysi Jurkowskiej) Sweet Home Chicago w niesamowitym składzie: Taj Mahal i Pointer Sisters. Pierwsze wejście do internetu było na http://www.cdnow.com (już dawno wchłonięty) w poszukiwaniu tegoż – i nie było. Nie było również w całym internecie. Pokazało się całkiem niedawno (z mojej perspektywy), czyli po trzydziestu kilku latach. Jest jednak miejsce na marzenia. Jedna trzecia superkumulacji poszłaby na superfestiwal w takim amfiteatrze jak w Epidauros.
    Przepraszam gospodarza za prywatę w jego zagrodzie.

  8. Wszyscy się muszą przyzwyczaić, że Tes Teq żartuje, „ten typ tak ma”. Ale po prostu wszystko w oryginale jest ciekawsze: mecz obejrzany na stadionie, klasztor buddyjski na żywo zobaczony czy „Aida” obejrzana w Suezie.
    Wpadnę Edwarze.
    Onibe, dziękuję za mile słowa i za odwiedziny.
    U mnie Tempie każdy ma prawo napisać, co mu się podoba, aby tylko to nie obrażało gości i nie naruszało dobrego smaku.

  9. 1. „Wszystko w oryginale jest ciekawsze” – śmiała teza, muszę się nad tym zastanowić.

    2. Tymczasem nie przegapcie internetowej transmisji z pierwszego przekroczenia prędkości dźwięku przez spadającego z nieba człowieka – transmisja na żywo na stronie Red Bull Stratos – start za 6 godzin i 50 minut.

  10. Muzyka grana i spiewana na zywo, bez uzycia techologii bedzie zawsze dzialala na odbiorce znacznie silniej niz grana z plyty czy przez wielkie wzmacniacze. Chyba wynika to z tego, ze technologia dosc skutecznie zaglusza wszystkie smaczki czy emocje, ktore probuje przekazac wykonawca. Nie dotyczy to zreszta tylko muzyki. Tak samo rzecz ma sie z teatrem.

  11. Tes Tequ1
    I tak odwołali. Ale mnie to nie kręci.
    Miziole!
    Masz te same poglądy co ja. Ale rzecz nie dotyczy tylko koncertów i teatru, można tak samo skomentować pobyt na meczu piłkarskim, w galerii pełnej słynnych obrazów czy zwiedzanie świata.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: