Napisane przez: torlin | 11/10/2012

Oblubienica i odpeowienie

Zdjęcie STĄD, a znającym język angielski radzę zajrzeć na tę stronę.

Dziwna będzie ta notka, niejednoznaczna, naruszająca kanony w końcu przeze mnie narzucone. Ale też ostatnio nastąpiło kilka wydarzeń, które mną wstrząsnęły lub zadziwiły.

Najpierw zadziwiły – źródłem jest oczywiście nieoceniony „Tygodnik Powszechny” ze swoim artykułem „Oblubienica mistrza” (nr 40, str. 16 – 17 TU). Naprawdę warto przeczytać, temat gorący od wielu lat, począwszy od książki Baigenta. Lecha i Lincolna „Święty Graal, Święta krew” poprzez „Kod Leonarda da Vinci”, czy Chrystus miał żonę. Ja, zgodnie ze swoimi poglądami uważam, że nie ma to żadnego znaczenia, każdy ma i miał prawo mieć żonę lub jej nie mieć. Ale jednak fragment tego artykułu mnie poruszył:

„W Kościele od początku, czego świadectwem są Listy św. Pawła, nie było zgody co do tego, czy uczniowie i uczennice Chrystusa winni żenić się i wychodzić za mąż, czy też nie. Zdaniem prof. King do roku 200 dominował pogląd, że Jezus był nieżonaty. Mowa o tym u Klemensa Aleksandryjskiego (zm. ok. 215 r.), który notował, że niektórzy uznawali małżeństwo za cudzołóstwo ustanowione przez szatana i nawoływali do naśladowania Zbawiciela, który nie wpadł w sidła małżeństwa. Nieco później Tertulian głosił, że Jezus był „całkowicie nieżonaty”, a chrześcijanie winni żyć podobnie. Owszem, ten starożytny pisarz dopuszczał małżeństwo i współżycie seksualne, ale potępiał rozwód, a nawet ponowne małżeństwo wdów czy wdowców.

Ostatecznie w chrześcijaństwie nie kwestionowano wyższości bezżeństwa i celibatu nad małżeństwem, na które zgadzano się w celach jedynie reprodukcyjnych. Życie małżeńskie zaledwie tolerowano, bo z natury wiązało się ono z grzechem. Dodajmy, że dla św. Augustyna współżycie seksualne było nośnikiem grzechu nad grzechami: grzechu pierworodnego.

Tymczasem „Ewangelia żony Jezusa” – podkreśliła King – sugeruje, iż pytanie o status małżeński Jezusa i chrześcijańska debata na temat seksualności i małżeństwa były żywe w II w. Okazuje się jednak – uważa prof. King – że podnoszone w historii sprawy i problemy w dziedzinie małżeństwa i ludzkiej seksualności do naszych czasów nie doczekały się w chrześcijaństwie zadowalających rozwiązań, o czym dobitnie świadczą współczesne ożywione dyskusje i spory wokół celibatu kapłańskiego, seksualności, małżeństwa i roli kobiet. Odkrycie nowej ewangelii – powiedziała – stwarza okazję do ponownego przemyślenia tych spraw. I podkreśliła: „Tradycja chrześcijańska przechowała wyłącznie te głosy, które twierdzą, że Jezus nigdy nie był żonaty. Dziś »Ewangelia żony Jezusa« pokazuje, że niektórzy chrześcijanie myśleli inaczej”. Coś niesamowitego.

A to wszystko wiąże się ze sprawą, która mną wstrząsnęła, była to decyzja Sejmu w sprawie aborcji. Nie chcę dyskusji na ten temat, bo moje poglądy chyba wszyscy znają, jestem przeciwnikiem aborcji, ale nie narzucam innym swoich poglądów i każdy ma prawo postępować według swojego światopoglądu. W mojej notce mniej chodzi o tę konkretną sprawę, bardziej o to, że w mgnieniu oka się „odpeowiłem”. Nie cierpię teraz tej partii, za właśnie to głosowanie, za niepodpisanie Karty, za niereagowanie w sprawach majątkowych Kościoła, za w ogóle stosunek do Kościoła, za brak walki z wielkimi grupami interesów: deweloperami, lekarzami, adwokatami, za brak reform w sądownictwie (u mojego kolegi skończyła się sprawa o kradzież obrączki jego matki– po 20 latach). I stało się tak jak w przypadku Radwańskiej, Tusk w mgnieniu oka stał mi się obojętny, tak jak więcej nie zajrzałem na stronę tenisa. Bo mnie to już nie interesuje. Ciężkie jest życie ze Skorpionem, a ja mam właśnie taki znak.

Reklamy

Responses

  1. Odniosę się tylko do ostatniego zdania.
    Zgadzam się.
    Sama jestem Skorpionem.
    🙂

  2. Najbardziej śmieje się moja córka (zodiakalna Waga): „otaczają mnie same Skorpiony, mój ojciec, mój mąż i mój brat) :D.

  3. Ad „Temat gorący choć obojętny”.

    „temat gorący od wielu lat począwszy od książki (…)„Święty Graal, Święta krew” poprzez „Kod Leonarda da Vinci”, czy Chrystus miał żonę. Ja, zgodnie ze swoimi poglądami uważam, że nie ma to żadnego znaczenia, każdy ma i miał prawo mieć żonę lub jej nie mieć”.

    Jak gorąco to gorąco.

    Gorączkowo poszukałem w Sieci i oto co znalazłem:

    „Zabawa polega na szukaniu przez wyznaczoną osobę ukrytych karteczek z życzeniami do natychmiastowej realizacji.

    Zasady

    Przede wszystkim należy ustalić, kto będzie szukającym. Na osobie szukającej spoczywa główny „ciężar” zabawy. Osoba szukająca powinna pozostać przez czas potrzebny na przygotowanie gry (ok. 15 minut) w pomieszczeniu z gry wyłączonym. Może w tym czasie przykładowo wziąć prysznic, poczytać książkę czy też przygotować przekąskę.

    Osoba chowająca przygotowuje 3–5 karteczek, na których zapisuje drobne życzenia/zadania do wykonania w miejscu znalezienia kartki przez osobę szukającą. Najlepiej, by treść odnosiła się do miejsca ukrycia. Przykładowo, w kuchni życzenia mogą dotyczyć karmienia się czymś smacznym, w łazience użycia wody lub balsamów, a w sypialni zabaw na łóżku.

    Ważne, by realizacja życzeń (może z wyjątkiem ostatniego) nie trwa- ła dłużej niż 10–15 minut.

    Po przygotowaniu i ukryciu karteczek osoba szukająca rozpoczyna poszukiwania. Miejsce ukrycia kolejnych karteczek podpowiadają słowa „zimno”, „chłodno”, „ciepło”, „gorąco” wypowiadane przez chowającego. Oczywiście im bliżej danej karteczki, tym cieplej. Po odnalezieniu karteczki szukający realizuje zawarte na niej życzenie/zadanie.

    Następnym etapem jest poszukiwanie kolejnej karteczki itd. — aż do realizacji ostatniego życzeń ostatecznych.”

    Na deser polecam: „Szyfr Jana Matejki” Dariusza Rekosza.

    „W muzeum zamkowym w Będzinie dochodzi do zagadkowego morderstwa. Na miejsce zbrodni przybywa inspektor Józef Świenty, który dowiaduje się, że ofiarą jest stróżująca w nocy Krystyna Sprawa. Idąc tropem morderstwa, dociera do jej bratanka, a następnie do innych członków rodziny, spowinowaconej – jak się okazuje – zarówno z legendarnym założycielem Krakowa, jak i z rasą żółtą. (…) odkrywa (inspektor) Największą Tajemnicę Ludzkości, którą okazuje się pochodzenie Piastów – pierwszych władców Polski i ich późniejsze losy. Uciekając przed pretendentem do objęcia władzy – Wan-dzin-sanem – dowiadują się, że wielki polski malarz, Jan Matejko, ukrył w swych obrazach bardzo dużo wskazówek, świadczących o tejże tajemnicy.”

  4. „Tusk w mgnieniu oka stał mi się obojętny, tak jak więcej nie zajrzałem na stronę tenisa.”
    .
    Co wskazuje, że masz skłonność do reakcji impulsywnych i niewspółmiernych do siły bodźca. Moim zdaniem nic szczególnego się nie zdarzyło. Wróble ćwierkają, że to głosowanie to element wewnętrznych przetargów wewnątrz PO – konserwatyści postanowili pokazać swoją siłę.
    Może zabrzmi to brutalnie, ale moim zdaniem walka o to, czy będzie można przeprowadzać te kilka setek aborcji rocznie, czy nie, w skali całego kraju jest walką praktycznie o nic. Aczkolwiek dla jednostek może oznaczać tragedię.
    „O coś” był projekt Palikota, oczywiście z punktu odrzucony.

  5. W miejsce odpeowienia polecam odpartyjnienie – czyli pozbycie się złudzeń w stosunku do WSZYSTKICH partii.

    Partie to przeżytek.

    Obecnie światem rządzą ponadpartyjne grupy interesów, a partie są fasadami, których zadaniem jest utrzymywanie społeczeństw w przeświadczeniu, że ktoś się z nimi liczy.

  6. Nie sądzę Pawle by to była reakcja impulsywna.

    Torlinie

    przyznaj, że od tygodni siedziałeś na czatach i wyczekiwałeś albo na ruch słupka, albo gustowny pretekst by się na Tuska obrazić. Wreszcie kropelka spadła i przelała ci Graala.

    Masz swoją rację.

    Tusk absolutnie nie spełnia Wszystkich Twoich Oczekiwań.

  7. TesTeq: „Partie to przeżytek. Obecnie światem rządzą ponadpartyjne grupy interesów, a partie są fasadami…”
    .
    Jak rozumieć tę deklarację? Czy uważasz, że tak jest dobrze, a jeśli nie, to co byś proponował zamiast partii?
    Zwracam wszakże uwagę, że twoja teza jest nieweryfikowalna. Można w to wierzyć lub nie, rzecz gustu.

  8. A propos przeżytków. Czytałem kiedyś dawno powieść science fiction, w której ten proces dobiegł do logicznego końca: nie ma już państw i narodów, podstawową identyfikacją człowieka jest jego przynależność do tej lub innej wielkiej korporacji.
    Nie sądzę, by do tego kiedykolwiek doszło. O ile jestem raczej mizantropem, gdy idzie o konkretnych ludzi, o tyle wierzę w tzw. zbiorową mądrość ludzkości. Świat przeżywa kryzysy, ale ostatecznie wybiera drogę środka, ani wybitnie mądrą, ani skrajnie głupią i szkodliwą.

  9. @Temat główny:
    Jak dla mnie, to pytanie o czas, bo niechęć do seksualności jako takiej nie była dziedzictwem ‚judaistycznym’ chrześcijaństwa, a raczej pogańską naleciałością. Zastrzeżenia, jakie można znaleźć w Nowym Testamencie wobec wchodzenia w związki małżeńskie są praktyczne, a nie ideologiczne. Pytanie: kiedy się to zmieniło. I na tym się zasadza pewna, względna, sensacyjność owej notki — sugeruje (delikatnie, bo odłamów chrześcijaństwa było dużo i wiele już u zarania ‚mocno zwariowanych’, że tak się wyrażę) nieco późniejszy rozwój tego typu postawy, niż dotąd sądzono. I tylko tyle.

    @Temat poboczny:
    Słyszę właśnie, że problemem z debatą Obamy było nie tyle to, że wypadł słabo, co to, że oczekiwania wobec w końcu dobrego mówcy, były większe. I mam wrażenie, że Twój problem z PO jest tej samej natury — oczekujesz więcej, a PO jest, jakie jest.
    I nawias w nawiasie — przed ostatnimi wyborami chciałem lepiej poznać kandydatów partii. Nie dało się. Nie wiem, czy ktoś im podpowiadał, czy praktyka polityczna tak sugerowała, ale kandydaci ‚jak jeden mąż’ (‚lub żona’ 😀 ), unikali wyrazistych deklaracji, czy nawet — w przypadku już urzędujących posłów — przedstawiania postaw, które przyjmowali wobec różnych decyzji sejmu (wiem, to ostatnie można znaleźć, ale sami tego nie podali). Ja wiem, Torlinie, że mieszkasz w Warszawie, a tam chętnie startują ogólnopolskie gwiazdy polityczne, znane z telewizji, radia, prasowych wywiadów, o których coś ogólnie wiadomo — na prowincji (bardzo szeroko rozumianej) poznanie jednak opinii kandydata na posła* nastręcza dużych trudności. A to nie z Warszawy pochodzi większość posłów, także posłów PO.


    *) No dobrze, wiedziałem, że jeden z kandydatów i aktualny parlamentarzysta uważał, iż modernistyczne budynki w Katowicach zasługują na ochronę. I to była najbardziej konkretna informacja o jego zasługach (bo napisał o tym do miasta!) i poglądach (nawet jeśli nie zestawiała tego szacunku finansowo z ochroną zdrowia, czy szkolnictwem, albo wizją rozwoju regionu).

  10. @Paweł Luboński:

    Pytasz: Czy uważasz, że tak jest dobrze, a jeśli nie, to co byś proponował zamiast partii?

    Nie, nie jest dobrze, ale kto powiedział, że świat ma być dobry? Świat jest taki, jaki jest, ludzie dbają o swoje interesy i wyszarpują dla siebie, co mogą. Fasadowe ideologie nie mają tu znaczenia. Na przykład aborcja – dla ludzi interesu to temat marginalny, bo nie da się z niego wydobyć dużych pieniędzy. No chyba, że budżet refundowałby tabletki wczesnoporonne, ale na to się nie zanosi.

    Piszesz: Zwracam wszakże uwagę, że twoja teza jest nieweryfikowalna. Można w to wierzyć lub nie, rzecz gustu.

    Nie mam zamiaru poddawać tej tezy weryfikacji. Wystarczy mi, że biorąc ją pod uwagę mogę ignorować fasadę i skupiać się na istocie. Skuteczność działania weryfikuje tę tezę. A im mniej osób w nią „wierzy”, tym lepiej dla tych, którzy korzystają z uroków demokracji. Zatem szczerze Cię zachęcam: pozostań przy swoim zdaniu – to, co opowiadam jest tylko halucynacją i spiskową teorią dziejów. 😉

  11. Ja w sprawie Radwanskiej :-). Tez sie na nia na chwile „obrazilem” po olimpiadzie, ale teraz zweryfikowalem swoj poglad. To jest najlepsza polska tenisistka wszechczasow, miala doskonaly sezon, byla w finale Wimbledonu i w wiekszosci turniejow w tym roku dochodzila wysoko, zarobila duzo pieniedzy. Jest spory szum medialny wokol niej.Teraz jest tym po prostu zmeczona i ma slabszy okres. Normalna reakcja organizmu. Trzeba przestac myslec na nasza wschodnia modle, dac jej prawo do popelniania bledow i docenic to co zrobial.
    W sprawie odpeowienia moge tylko powiedziec, ze lubie przemowienia Tuska, bo wreszcie ktos mowi z klasa i nie trzeba sie wstydzic, a poniewaz mieszkam za granica i nie odczuwam na sobie realnej polityki PO wiec reszta jest mi dosc obojetna.
    W sprawie aborcji jestem zwolennikiem absolutnej swobody wyboru. Kobieta zwykle chce urodzic dziecko, a na usuniecie ciazy decyduje sie tylko wtedy kiedy naprawde musi.

  12. Edwarze!
    Takie zabawy w realizację życzeń może być w towarzystwie męsko – damskim krępujące, gdy jedna z karteczek jest ukryta np. w sypialni. 😀
    Tusk nigdy nie spełniał moich oczekiwań, ale teraz przelała się czara goryczy (to tak w nawiązaniu do naszej rozmowy u Ciebie).
    Pawle!
    Jestem – jak pisałem – Skorpionem, i u mnie ludzie są zero – jedynkowi. Rodzą się z plusem, ale jak zrobią coś, co uważam za wyjątkowo niedobre – dostają minus. Tylko że on już jest do końca życia. Rzadko następuje u mnie przemiana, acz bywały takie przypadki, jak np. z Jaruzelskim i Wałęsą.
    T.T.!
    A może rządy fachowców?
    PAK-u!
    Piszesz: „niechęć do seksualności (…) była (…) pogańską naleciałością”. Mnie się jednak zdaje, że pogańskie obrządki sprzed kilku tysiącleci świadczą o czymś zupełnie przeciwnym, im dziksze plemiona, tym dziksze rozbuchanie seksualne.
    A na temat poboczny mam jedno rozwiązanie – opublikowanie w Internecie imion i nazwisk osób głosujących za i wstrzymujących się od głosu, aby w najbliższych wyborach na nich nie głosować. Na pewno będą chcieli powrócić do Parlamentu,a my tu cichaczem ich wykreślimy.
    Miziole!
    Zazwyczaj się z Tobą zgadzam, ale nie, jeżeli chodzi o Radwańską. Pokazała nam taką pogardę i wypięła na nas tyłek, że niech sobie zarabia swoje miliony, skoro jej na tym aż do tego stopnia zależy. Po co w takim razie pojechała na Olimpiadę?

  13. W sprawie Radwańskiej zgadzam się z Torlinem, któremu nie chodzi o poziom sportowy, ale postawę na korcie olimpijskim i tę wyrażoną pogardliwymi wypowiedziami w sprawie Igrzysk.

    A fachowcy nie potrzebują rządu, żeby mieć władzę.

  14. Oj, Tes Tequ, żeby była to prawda.

  15. TesTeq: „Wystarczy mi, że biorąc ją pod uwagę mogę ignorować fasadę i skupiać się na istocie. Skuteczność działania weryfikuje tę tezę.”
    .
    Nie wiem, czy to nie jest zbyt osobiste pytanie, ale ciekaw jestem, jakie to praktyczne wnioski wyprowadzasz dla siebie z założenia, że demokracja i partie parlamentarne to przeżytek i fasada dla gry interesów jakichś ponadpartyjnych grup? Jakie skuteczne działania ci to umożliwia? W czym leży ta istota?
    Ośmielę się wysunąć hipotezę, że tego rodzaju przekonania dają swojemu nosicielowi jednego rodzaju konkretną korzyść: może się poczuć mądrzejszy i bardziej przenikliwy od tych wszystkich maluczkich, którzy naiwnie wierzą, że na tym świecie nie każdemu człowiekowi i nie każdej organizacji chodzi wyłącznie o szmal, czy ogólniej – o osobiste korzyści.

  16. @Paweł Luboński: Podam Ci przykład odległy, acz dobitny. Haiti. Trzęsienie ziemi. Wspólna zbiórka funduszy pomocowych przez Busha i Clintona. Miliardy USD. Haitańczycy nadal w namiotach, bo odbudowa polega na wykupie ruin i przekształcaniu ich w luksusowe kurorty. Bush otwarcie powiedział: „don’t send us blankets – we need CASH!”

  17. @Torlinie:
    Co do ‚seksualności pogan’, to pamięta się to, co atrakcyjne 😀 A nie to, co było. Znasz serial Rzym? Zapewne znasz. Tam seksualność jest bardzo rozbuchana. W rzeczywistości tak nie było, autorzy zebrali i ‚podkręcili’ przeróżne plotki, które jak to plotki (por. artykuły na plotku) często tego, kto i z kim dotyczyło, a i seks nie stanowił wówczas takiego tabu, jak później. Weźmy takie westalki, które miały żyć przez wiele lat w celibacie. Znasz coś podobnego z mozaizmu? Jedyne ograniczenie dotyczyło czasowej wstrzemięźliwości kapłanów (co wynikało nie tyle z potępienia seksu, co szerzej, uznawania za ‚nieczyste’ substancji wypływających z ludzkiego ciała…). U pogan seks czasami dotyczył silnie strefy sacrum, na dobre, czy na złe (czy to prostytucja świątynna, czy właśnie celibat), u Żydów był nakaz spłodzenia potomstwa, wobec którego nieposłuszeństwo było formą grzechu. Seks więc był tyleż obdarty z boskości, co i z demonizmu.
    Ciekawostka — Jezus w Ewangelii ‚sławi’ wyższość ‚niezdolności do małżeństwa’. Wiele osób to przytacza, jako dowód na oparcie celibatu na Ewangeliach. W rzeczywistości Jezus mówi o kastracji, nie o celibacie. Sens wypowiedzi jest taki — jeśli żądze seksualne nie pozwalają sobie poradzić z wiernością małżeńską (fragment ten stanowi kontynuację wypowiedzi na temat trudności bezgrzesznego poradzenia sobie z nierozerwalnością małżeństwa), to lepiej się dać wykastrować (jak w innym fragmencie: jeśli ręka jest powodem grzechu, należy dać ją sobie obciąć, jeśli oko — wyłupać).
    Obecne tłumaczenie słowa oznaczającego kastrację na ‚niezdolność do małżeństwa’ tłumacze tłumaczą, jako dostosowanie tłumaczenia do wrażliwości współczesnych czytelników. By ich sformułowanie Jezusa ‚nie raziło’ (dosłownie).

  18. Wychodzi, że strach Ci się narazić, bo jak z nagła do jednego wora wsadzisz z Tuskiem i Radwańską, to życie w tym worku dopiero może być piekłem na ziemi:)) A może by dystansu krzynę więcej…?:)
    Kłaniam nisko:)

  19. @ Torlin: Wydaje mi sie, ze z Radwanska jest taki problem,ze ona wlasnie za duzo zarabia jak na wytrzymalosc niektorych ludzi i w przeciwienstwie do n.p. Malysza jest silna indywidualnoscia i mowi to co mysli. A tak na marginesie, ja tez jestem Skorpionem 🙂

  20. @miziol: Radwańska większą indywidualnością od Małysza??? Dziwniejszego pomysłu dawno nie słyszałem. Niezależnie od wyników Małysz nigdy nie twierdził, ze występy w reprezentacji są dla niego nieważne. A przyznasz, że startując w drużynie mógł czuć się niekomfortowo. Ale skakał z równym zaangażowaniem jak w konkursach indywidualnych. Nie robił sobie śmichów-chichów jak Radwańska w olimpijskim deblu.

  21. @ TesTeq:Silna, a nie wieksza albo mniejsza. Nie wiem co mowila na temat olimpiady i nie slyszalem jej smichow – chichow (nie ogladalem debla). Ja jej nie kibicuje jako celebrytce, tylko jako najlepszej polskiej tenisistce. Nie interesuje mnie czy jest madra czy glupia, ladna czy brzydka. Obrazanie sie na nia, ze gra nierowno jest nieporozumieniem i niezrozumieniem kobiecego tenisa. Nawet taka troglodytka jak Serena czasem dostaje baty, ma kontuzje i okresy zmeczenia gra.

  22. Przykro mi Miziole, ale świadczy to o tym, że nie rozumiesz naszych (Tes Teqa i moich) wątpliwości. Nic nie mówimy o jej głupocie, mądrości, piękności, brzydocie, nierównej formie, a nawet trudno to nazwać obrażaniem się. Dla mnie opowiadanie o Olimpiadzie, jaka to jest dla niej ważna, bycie chorążym – zobowiązuje. Moja zasada „moje słowo świętsze pieniędzy” obowiązuje w moim mniemaniu również innych. Następnie nasza Isia uciekła ze stadionu przed końcem ceremonii otwarcia (przypominam – będąc chorążym – pod pozorem przygotowania się do pierwszego spotkania), a później przegrała z kretesem wszystko, co miała przegrać. I jakoś wszyscy zapewne by jej to wybaczyli, gdyby nie mikst (mikst Miziole, a nie debel), przegrany w sposób bez honoru. I na konferencji prasowej rozbawiona nasza tenisistka mówi, że się nic nie stało, a w ogóle to dobrze, że przegrała, bo śpieszy się do Montrealu na turniej, bo dla niej spotkania zawodowe są ważniejsze.
    I ja nie jestem na nią obrażony. Ja ją traktuję jak powietrze, nie zauważam jej istnienia.
    —————–
    PAK-u!
    Poczytaj sobie Bronisława Malinowskiego. Kochać się można bez ograniczeń z dziewczynami, ale zjeść z nimi obiad – to skandal obyczajowy.
    —————
    Taki już jestem Wachmistrzu – zero – jedynkowy.
    ————-
    Tes Tequ!
    Małysz nigdy w życiu czegoś takiego by nie powiedział.

  23. @Torlin: ok. Dotarlo 🙂


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: