Napisane przez: torlin | 21/10/2012

No to i mamy interregnum

Zdjęcie STĄD.

Tę notkę miałem napisać już dawno, szykowałem materiały i jakoś zapadło to w zapomnienie. Dopiero Wachmistrz przypomniał mi o nim głosząc chwałę monarchii. W dniu 23 lipca 2012 roku zmarł Maria Emanuel Prinz von Sachsen Herzog zu Sachsem czyli Maria Emanuel Wettyn, pełnoprawny król Polski. O szczegółach już kiedyś pisałem w swoim blogu, to bardzo proszę o przeczytanie krótkiej notki TU, gdyż nie lubię funkcji kopiuj/wklej.

Człowiek ten przez całe życie zachowywał się bardzo przyzwoicie, mówił po polsku, sprzyjał naszej ojczyźnie i jak nikt nadawał się na tytularnego władcę Polski. Ale umarł bezdzietnie. Mamy interregnum – i co dalej? Jego adoptowany syn nie bardzo się nadaje, więc Wachmistrz proponuje przeprowadzenie wolnej elekcji. Tylko ja się pytam, czym elekcja różni się od współczesnego wyboru prezydenta Polski?

Ja wiem, że cała sprawa jest dyskusyjna, może się ktoś spytać – po co nam to? Przecież jesteśmy republiką. Ale możemy odwrócić pytanie – skoro byliśmy monarchią, a później zostaliśmy republiką, to dlaczego teraz nie może być odwrotnie? Ale tu z kolei będą kłótnie, kto powinien koronować króla? Arcybiskup – metropolita gnieźnieński, krakowski lub warszawski? A może wzorem krajów zachodnich król powinien w Sejmie składać przysięgę na konstytucję?

Tylko że nie ma dobrego kandydata. Mimo wszystko Polska nie powinna zapomnieć o człowieku, który się z naszą ojczyzną identyfikował.

Advertisements

Responses

  1. O tak, mało jeszcze mamy urzędników, jeszcze etatu dla króla nam trzeba 🙄

  2. Hoko, stęskniłem się za Tobą. Co się tak rzadko odzywasz? Nie wiesz, co się dzieje u Dru’ i Komerskiego? Gdzie te czasy!!!
    Znając Twój cynizm odpowiadam Ci na serio. Monarcha i prezydent to są te same koszty i też jedna osoba, tak że Twoja krytyka trafiła w próżnię absolutną.

  3. A parytet, Torlinie? Po tylu królach potrzebujemy królowej! A jak każdy wie – królowa jest jedna. To Doda! Co było do okazania.

  4. Torlin pisze: „Monarcha i prezydent to są te same koszty i też jedna osoba.”

    Dlaczego jedna osoba? Dwie osoby i podwojone koszty.

  5. „Arcybiskup – metropolita gnieźnieński, krakowski lub warszawski?”

    Dziwne pytanie. W Rzeczypospolitej I było arcybiskupów 2 nie było jednak wątpliwości (chyba że elekcja była na ostrzu noża), że koronować powinien gnieźnieński w katedrze krakowskiej. To, że dziś jest ich 14 niczego nie zmienia a jakby zmieniało to, czemu nie łódzki?

    Że Ciołkowi zachciało się koronować nawet wtedy nie w katedrze, ale w zwyklej kolegiacie św. Jana i na dodatek przebrał się do tego za XVI wiecznego Hiszpana (?) był to jego anty sarmacki kompleks i małość XVIII wiecznego galanta.

    Przypominam o konieczności zwołania przez Interreksa sejmu konwokacyjnego. Jako że wyborcy odpadłych ziem i powiatów nadal posiadają prawo wyboru posłów jest oczywistym, iż wszyscy, (bo dziś szlachta to wszyscy) od Smoleńska i Czernihowa mają prawo wysłać na ten sejm swoich posłów.

    Tak, więc monarcha w Warszawie koronowany w Krakowie choćby nawet elekcyjny może się przyczynić do przyspieszenia włączenia Białorusi i Ukrainy oraz skrawków Rosji pod jurysdykcję Brukseli.

    Cofając się idziemy do przodu!

    PS Które starostwo sobie upatrzyłeś Torlinie? Ja już wybrałem. Które nie powiem.

  6. Po co krol? Moze lepiej I sekretarz KC? Taki sam pozytek, mniej wiecej.

  7. Le Roi est mort, vive le Roi!
    Tylko który?…. 😉

  8. A tak na serio: dziś prawdziwych królów już nie ma.

  9. To może królowa jednak. !? Już widzę te magazyny rozpisujace się jak ubrana, co jada, z kim, jak kiedy i gdzie…….:-)

  10. Czy gdyby zmarły pretendent był koronowany, panowałby jako Maria I?

  11. Gwoli ścisłości, tom nie głosił pochwały monarchii, a jedynie własnych wątpień wystawił w tej mierze…
    Kłaniam nisko:)

  12. Torlin pyta: „kto powinien koronować króla? Arcybiskup – metropolita gnieźnieński, krakowski lub warszawski?”

    Ojciec Dyrektor Toruński – bez dwóch zdań.

  13. > Maria Emanuel Prinz von Sachsen Herzog zu Sachsem czyli Maria Emanuel Wettyn, pełnoprawny król Polski.
    Pełnoprawny, a bez koronacji? No ja przepraszam, ale już mamy premiera bez głosowania w sejmie, a jeszcze jakiegoś króla mieliśmy?

    > Ale możemy odwrócić pytanie – skoro byliśmy monarchią, a później zostaliśmy republiką, to dlaczego teraz nie może być odwrotnie?
    A po co?
    Odejście od monarchii miało sens w ogólnych przemianach, zrównywaniu obywateli, itp. A jaki sens miałby mieć powrót do monarchii?
    (No, chyba, że chodzi o łatwiejsze sięganie do budżetu Republiki Federalnej Niemiec… 😉 )

    > A może wzorem krajów zachodnich król powinien w Sejmie składać przysięgę na konstytucję?
    A może należałoby to w akcie odpowiedniej wagi zapisać?

    > Mimo wszystko Polska nie powinna zapomnieć o człowieku, który się z naszą ojczyzną identyfikował.
    Takich są miliony!
    OK, rozumiem, że miło jest wspomnieć przyzwoitego, bezdzietnego Wettyna. Nie mam nic przeciwko, ale to wszystko z iluzją ‚pełnoprawności’, z zagubionym pytaniem jaka u nas obowiązuje konstytucja? Dla mnie zbyt odległy matriks.

  14. pak4 pisze: Odejście od monarchii miało sens w ogólnych przemianach, zrównywaniu obywateli, itp

    To wersja dla telewidzów. Chodziło po prostu o wymianę elit. Prężni przedstawiciele plebsu postanowili się uprzywilejować – bynajmniej nie zrównać! 🙂

  15. TesTequ

    Widać, (jeszcze widać), że przenikliwość Twojego spojrzenia przewyższa już aparaturę rentgena i tym podobne prześwietlacze. Proszę Cię, nie wyostrzaj swych przyrządów, bo jeszcze trochę a zobaczysz Nic.

    A poważniej:

    Nie zastanowiła Cię łatwość, z jaką udaje Ci się wszystko zrozumieć, zinterpretować i podać jak na ostrym widelcu.

  16. Witam Cię Amatilu, ale Twoje pytanie jest całkowicie zasadne. Jak świetnie wiesz, na Zachodzie imię Maria jest również męskim imieniem, nie wiem, co jest polskim odpowiednikiem, Marian na pewno nie.
    ————–
    Edwarze!
    Daj spokój Tes Teqowi, wspaniale wprowadza różnobarwność do mojego blogu, a jego komentarze uważam za bardzo dowcipne, acz cyniczne.
    —————-
    Miziole!
    Ale tak nie brzmi, nikt nie chciałby być I Sekretarzem.
    ——————-
    Ulotna wieczność!
    Taki jest los księżniczek i królowych, w dzisiejszym świecie się przed tym człowiek nie uchroni.
    ——————–
    Wachmistrzu!
    Ale w podświadomości masz te marzenia, przyznaj się.
    ——————–
    L.A.
    „Oto jest pytanie”!!!
    ——————–
    PAK-u!
    Może odwróćmy pytanie, dlaczego ja chcę. Bo przecież nie jestem zaprzysiężonym monarchistą, a współczesny ten ruch mnie trochę mrozi swoją bogobojnością. Więc pytasz się – dlaczego?
    Po zrobieniu wiwisekcji własnego mózgu i po dojściu do swojej podświadomości, do punktu w którym już nikt od dołu nie puka zrozumiałem – ja tęsknię za I Rzeczpospolitą. Za tym wielobarwnym społeczeństwem, za władcami, którzy mieli swoje wady, ale tak naprawdę to musieli się wadzić z bracią szlachecką. I proszę, nie łapcie mnie za słówka, nie chcę wprowadzenia pańszczyzny, pijackiej gołoty szlacheckiej czy ruskich latyfundiów.

  17. Torlinie, ale w Polsce nie jest przyjęte, aby mężczyzna miał na pierwsze Maria. Pytanie było trochę żartobliwe, jak wiadomo, pierwszy Wettyn na tronach Rzeczypospolitej miał na imię Friedrich August, z jakiś powodów koronował się tylko jako August.

    aha, jeszcze do Dana1 „Jako że wyborcy odpadłych ziem i powiatów nadal posiadają prawo wyboru posłów jest oczywistym”

    Jeśli się orientuję, to sukcesję w rodzie Wettinów wprowadziła Konstytucja 3 Maja, znosząc tym samym obieralność tronu. Czyli albo Maria Emanuel, albo elekcja.

  18. amatil

    Tak masz oczywiście rację w sprawie elekcji.
    Nie ustały jednak prawa ziem odpadłych do urzędów i rady.
    W wypadku przywrócenia monarchii należy odtworzyć hierarchię urzędów ziemskich i powiatowych, co prawda tytularnych, ale pokuśnych – kto nie chciałby być cześnikiem czernihowskim czy starodubskim wojskim. Należałoby także zwoływać sejmiki tych ziem.

    Torlinie a raczej TesTequ

    OK?

  19. dana 1 pisze: Nie zastanowiła Cię łatwość, z jaką udaje Ci się wszystko zrozumieć, zinterpretować i podać jak na ostrym widelcu.

    Niestety, nie na każde pytanie mam szybką i oczywistą odpowiedź. Nie znam się na przykład na szydełkowaniu. Natomiast kwestie mechanizmów władzy są od dawna zbadane. Z grubsza chodzi o to, żeby większość składała się na dobrobyt pozostających w mniejszości spryciarzy. W każdym ustroju.

    Jako pracę domową polecam lekturę nie wydanych w USA, ale u nas przetłumaczonych i dostępnych w księgarni Merlin książek Song Hongbinga „Wojna o pieniądz” i „Wojna o pieniądz 2. Świat władzy pieniądza”.

  20. TesTequ

    Proszę odpowiedz mi szczerze:

    Czy z tym Hongbingiem to Ty na serio?

  21. Dana: „W wypadku przywrócenia monarchii należy odtworzyć hierarchię urzędów ziemskich i powiatowych, co prawda tytularnych, ale pokuśnych – kto nie chciałby być cześnikiem czernihowskim czy starodubskim wojskim.”
    .
    Mało! Należy majątek państwowy podzielić na starostwa (niegrodowe) i oddawać w dożywotnią dzierżawę ludziom zasłużonym. Za najwyższe zasługi dla monarchii – starostwo rafineryjno-płockie albo kopalnio-bogdankowskie.

  22. naukowo stwierdzono, że błękitna krew nie występuje ;-). A skoro nie, to po co kolejnego darmozjada? Nie dosyć nam cyrku z Wiejskiej?

  23. Pawle

    Ja bym się tym wojskim starodubskim zadowolił. Tylko bym stale do wojny podniecał a nawet obce potencje ku naszym granicom przywoływał.

  24. @ Torlin: Fakt, Cesarz bylby lepszy. Albo Cesarz Reczypospolitej Obojga Narodow , Litwy, Lotwy I Estonii. To by dopiero brzmialo!

  25. „Ja bym się tym wojskim starodubskim zadowolił.”
    .
    Czemu tak skromnie? A wojewodą wendeńskim nie łaska? Byłoby krzesełko w Senacie.

  26. dana 1 pyta: Czy z tym Hongbingiem to Ty na serio?

    A czytałeś? Ja tak. Czytam też inne rzeczy i konfrontuję z własnymi doświadczeniami. Nie jestem zwolennikiem spiskowej teorii dziejów – po prostu spryciarze nie są skrępowani ideologiami i skrupułami w przeciwieństwie do ideowców i intelektualistów. Dlatego są skuteczni w bogaceniu się.

  27. Ale się Towarzystwo rozbrykało, aż miło czytać. W końcu mamy precedensy w Rzeczpospolitej, daleko nie szukając – Czarniecki jako wojewoda kijowski. Kijowa już wtedy nie było w Polsce. A ja bym chciał być wojewodą podolskim.

  28. Torlinie

    Ale do końca Rzeczypospolitej do Korony przynależało konkretne terytorium po prawej stronie Dniepru będące województwem kijowski. Sejmiki odbywały się w Żytomierzu i Owruczu.
    ………………………

    Pawle

    Senat senatem. Ale te Jegomoście i Jegomościanki wymagające opieki w czas potrzeby
    …………………….

    mizioł

    Coś z tym cesarstwie jest na rzeczy.

    Matka Marka Antoniusza była krewną Cezara. Marek Antoniusz spłodził z Antonią Hybrydą córkę Antonię. Antonia zrodziła ze związku z Pytadorosem córkę Pytodoris Filometor a tę wziął za żonę Palemon I. Z ich przyczyny przyszła na świat Antonia Tyfena, która porodziła Palemona II króla Pontu. Pochodzenie od Cezara, a zatem i od Wenus nic w czasach Nerona Palemonowi pomóc nie mogło.

    Jak ustalił Kalilimach okrutnik Neron Pont zagarnął a króla wygonił ku północy.

    Palemon z drużyną 500 towarzyszy nie oglądali sie za siebie tylko szli i doszli a dochodząc nad Niemen szlachtę litewską spłodzili. Kudy tam Koroniarzom dzikim Sarmatom do Litwinów potomków Cezara a co zatem idzie, przez Wenus dalekich wnuków pianki morskiej.

    Jeśli więc Cesarstwo Obojga narodów to z tej strony.

  29. Edwarze!
    Nie kpij, bo Cię nauka postawi do pionu. Wszyscy się śmiali z sarmatyzmu, a tu zbadali grupy R1a1, i badania te wykazały, że w Europie występuje ona w dużym skupieniu na terenach m.in. współczesnej Polski, Węgier i Ukrainy. Świadczy to o dużych związkach genetycznych populacji zamieszkującej te tereny z ludnością indoirańską, z czego w dalszej mierze wynikać może prawdziwość teorii o pochodzeniu jej, przynajmniej w pewnej części, od Sarmatów – wbrew XIX wiecznym zaprzeczeniom (Wiki – hasło Sarmaci). To dlaczego Litwini nie mają pochodzić od księcia Palemona?

  30. Ależ Torlinie!

    Czyż współczesna nauka nie prowadzi nas przez szerokie zdziwione odrzwia ku koncepcji bulionu pierwotnego pryczącego w oceanie jeszcze bardziej pierwotnym?

    Na bulionie, jak uczy potoczne doświadczenie, we wstępnej fazie stworzenia formuje się pianka zwana w niektórych regionach kraju szumowiną. Nauka wręcz sugeruje, że z takiej pianki drogą prób i błędów mogła się zrodzić jakaś powabna Wenus, którą deifikowano.

    A od Wenery do szlachty Wielkiego Księstwa droga jak sierpem rzucił.

  31. No proszę, taki nowoczesny, a niewierzący w badania genetyczne. Ja już dawno podejrzewałem, że nie istnieje coś takiego jak Słowianie czy Austriacy.

  32. „Ja już dawno podejrzewałem, że nie istnieje coś takiego jak Słowianie czy Austriacy.”
    .
    Torlinie, obalam twoją tezę kontrprzykładem. To ja. Jestem Słowianinem.

  33. Ależ Pawle,masz prawo czuć się Słowianinem, jest wolność i demokracja. Ale jak piszą (a podświadomie czuję, że słusznie) w Wiki w haśle „Sarmaci”:
    „Odnalezione w pochówkach słowiańskich przedmioty w stylu sarmackim skłaniają niektórych do poglądów, że:

    a) Sarmaci to stara nazwa Słowian lub ich części;
    b) Słowianie powstali ze zmieszania Bałtów z Sarmatami;
    c) część Sarmatów podbiła Słowian, po czym uległa slawizacji.”.

  34. Torlinie

    Pokładam pewne nadzieje w genetyce, jako nauce pomocniczej historii a może raczej archeologii. Mało mam jednak elementarnej wiedzy w tej dziedzinie.

    Oczywiście chciałbym wiedzieć, co bardziej się przesuwało, czy „materiał biologiczny” czy kultura z językiem? Czy poruszali się głównie młodzi mężczyźni czy całe plemiona? Jak wielu przedstawicieli (przedstawicielek) poprzedniej populacji pozostawało u siebie? Jak wiele kobiet dobierano po drodze lub jak wiele pozostawało na miejscu z nową populacją męską?

    Zapewne było i tak i siak. Jak szczegółowo z pomocą genetyki da się to tak albo siak ustalić dla poszczególnych obszarów czy szlaków?

    To interesujące, ale właściwie, czego się dowiemy? Najwyżej negatywnie zweryfikujemy trochę mitów już dawno zakwestionowanych, dobijemy paskudne teorie rasistowskie dawno rozjechane jak nie przez naukę to przez czołgi?

  35. Torlinie

    Słowiańskości nie noszą geny tylko ludzie. Głównym objawem wedle, którego diagnozujemy słowiańskość jest język. Tak, więc ani Grecy współcześni ani Austriacy ani byli Enerdowcy to nie Słowianie.

    Uwaga. Słowiańskość rozumiem tu, jako przypadłość od nas niezależną polegającą na tym, iż zostaliśmy uformowani w konkretnym języku. Poza tym mam alergię na ideologię zwaną panslawizmem, podobnie zresztą jak na pangermanizm.

  36. Głównym objawem słowiańskości jest język – długi, cętkowany, kręty… 🙂

    Taka budowa naszego języka
    Ze słowiańskiego genu wynika!

  37. Nie ma żadnej słowiańszczyzny, jest słomiańszczyzna…

  38. @Torlinie:
    Dziękuję za wiwisekcję. Bo w gruncie rzeczy o to pytałem — sam mógłbym łatwo ulec takiej sugestii (że zmarł król).
    Co do I Rzeczpospolitej — myślę, że to kwestia braku Faktu i SE w tamtych latach 😉 Gdy się czyta „Prawem i lewem” tęsknota wcale nie jest taka oczywista…

    @dana 1:
    A jeśli „Enerdowca” uczono w szkole rosyjskiego, to czy nabrał swoim jestestwem jakiegoś ułamka słowiańskości? 😀

  39. PS. @dana 1:
    1) Raczej się typuje, że najbardziej mobilna jest kultura, potem język, a potem cechy biologiczne.
    2) Widziałem kiedyś ciekawy wniosek z badań genetycznych w Anglii — mianowicie bardzo szybko po inwazji Normanów, mieli oni genetycznie zdominować południową Anglię.
    (Ale nie znam tej sprawy dobrze, nie wiem, czy niosek nie był pochopny. Odnotowuję jako ciekawostkę, tym bardziej, że ten wynik zaskoczył badaczy — typowano, że zmiany były głównie kulturowe, a tymczasem wyszło na to, że różnice „finansowo-prawne” szybko przełożyły się na genetykę.)

    PS.2.
    Co do badań genetycznych — też byłbym sceptyczny. Nigdy w czymś takim nie brałem udziału, ale trafiało mi się analizować cechy statystyczne. I próbki po kilkadziesiąt, a nawet kilkaset (a o takich słyszałem przy okazji badań genetycznych społeczeństw) osobników były bardzo mylące. Oczywiście, by określić wiarygodność, należałoby przebadać proces badań uważnie i z kalkulatorem w ręku. Ale pamięć wystarcza do nieufności.

  40. pak

    Z tym Enerdowcem idzie o możliwość iż jest on potomkiem Słowian Zachodnich. O to szło Torlinowi z Austrią.

    TesTequ

    Nie odbieraj Wojskiemu atrybutu.

    Po czym bowiem tradycyjnie Polak Wojskiego poznaje? Po rogu go poznaje. Poznaje go łatwo jak św. Kingę po solniczce.

    Jest ten atrybut symbolem roli wojskiego na czas ruszenia pospolitego, jest nawiązaniem do legendy Jednorożca. Tego Jednorożca, który wszystko co rogiem ruszy czyni niewinnym i czystym.

    A język?

    Zgoda że:

    „Język również smakiem prócz dotyku włada,
    A poza tym wszystkie zmysły za wyjątkiem słuchu
    Spełniają pewną rolę, kiedy język w ruchu.
    Na przykład podniebienie … a i wzrok się raczy
    Tem czego ślepy pewno nie zobaczy.”

    Jednak język jako atrybut Wojskiego to anachronizm. Przecież poeta pisze:

    „Sztuka wówczas na Litwie nikomu nieznana”

    Dopiero Pan Tadeusz z Paryża nowości nazwoził.

  41. Edwarze!
    „To interesujące, ale właściwie, czego się dowiemy?” To pytanie jest decydujące przy wszystkich tego typu badaniach. Bo nic istotnego. Dowiemy się, że taki naród po prostu nie istnieje, składa się z potomków Persów, Turków i Mongołów, a prapra przyszła do nas z Kenii. Ja o Austrii napisałem dlatego, bo słynne było swego czasu zdanie jakiegoś naukowca austriackiego, że skąd pochodzą Austriacy Wiedeńscy można poznać, czytając książkę telefoniczną miasta Wien.
    To ewentualne udowodnienie, że coś takiego jak naród w sensie wspólnego pochodzenia nie istnieje przypomina mi słynne powiedzenie mojej niedawno zmarłej cioci, która, będąc przewodniczącą kółka różańcowego, mówiła do mnie: „Jacku, Polska upadła, już jej nie ma, ja ci to mówię jako Polka” i byłem jedynym człowiekiem na świecie, który mógł powiedzieć jej: „Ciociu, jak z cioci Polka, córka Francuza i Rosjanki”. Bo naród to jest nie tylko język, terytorium, zwyczaje, to jest przede wszystkim świadomość. Ten wyraz jest kluczowy, stali bywalcy mojego blogu pamiętają, że pisałem kiedyś o narodzie szwajcarskim.
    —————
    PAK-u!
    Poprzedni akapit był również do Ciebie.
    „bardzo szybko po inwazji Normanów, mieli oni genetycznie zdominować południową Anglię.” Może kobiety anglosaskie wolały zwycięzców.
    A co wielkości próbki badawczej… Wiem, że najlepiej byłoby przebadać całe społeczeństwo, ja sam byłbym ciekaw, skąd pochodzą moi przodkowie (bo że z Persji i Kenii to wiem) i wiem również, że jestem potomkiem pasterzy, bo uwielbiam mleko. 😀
    ————–
    Zeenie!
    Wyciągnąłem Cię ze spamu, przepraszam, że tak to długo trwało. Może masz i rację.

  42. @pak4: A jeśli “Enerdowca” uczono w szkole rosyjskiego, to czy nabrał swoim jestestwem jakiegoś ułamka słowiańskości?

    Nie miałem doświadczeń z Enerdowcami, ale pamiętam, że Enerdówki były baaardzo otwarte na eksperymenty genetyczne :-), gdy przyjeżdżały na wczasy do Peerelu.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: