Napisane przez: torlin | 27/10/2012

Po co Biały Słoń pcha się na Popa Iwana?

Zdjęcie STĄD.

Jak napisałem wcześniej – nie umiem posługiwać się swobodnie obcym komputerem. Tytuł notki nawiązuje do artykułu Piotra Kościńskiego i Tatiany Serwetnyk w „Rzeczpospolitej” pt. „Biały Słoń wraca na Popa Iwana”, zamieszczonego w sobotnio – niedzielnym wydaniu Rzepy (20 – 21 października, str. A 17).

Najpierw kilka słów, bo Rzepa ma w zwyczaju kodować swoje artykuły i nie będzie do niego dostępu. Nie jest napisane, gdzie było dokładnie to obserwatorium, ale autorzy piszą, że było to niedaleko punktu granicznego trzech państw: Polski, Rumunii i Czechosłowacji, a później i Węgier, koło góry Stich. Artykuł napisany jest w tonie euforycznym, z samymi pozytywnymi recenzjami, jak to dobrze, że Polska i Ukraina razem będą odbudowywać tę polską budowlę. Nasi wtaszczyli przy pomocy Hucułów na górę tony materiałów budowlanych i wybudowali w 1935 roku obserwatorium, miało ono również stategiczne znaczenie. Po wojnie budowla niszczała, nikt się nią nie interesował, aż powstał pomysł wspólnej odbudowy. „Za” są – trzeba przyznać – ineresujący ludzie z Ukrainy, m.in. Igor Cependa, rektor Uniwersytetu w Iwano – Frankowsku, ale ja mam wątpliwości. Obserwatorium nosiło przed wojną imię naszego Marszałka, a teraz na tę górę wspinają się w Dniu Flagi aktywiści nacjonalistycznej partii Swoboda i wywieszają swoją, wielką błękitno – żółtą flagę, aby było to lekcją ukraińskiego zwycięstwa.

Ja się pytam – po co nam to?

Reklamy

Responses

  1. Jakeśmy nie dalej, jako dni dwa temu nazad gwarzyli o narodach bytu młodego, co muszą koniecznie swej tożsamości dowodzić przez ustawiczne flagami machanie i opluwanie inszych, to mniemam, że na to, by dokazać, że można inaczej… I że choć dziś tam tego może doceni tylu, co na palcach zliczysz ręki jednej, to przecie siejemy pod pokolenia przyszłe… Spróbuj, Torlinie, odpowiedzieć na odwrócone pytanie: czyjego zwycięstwa bezapelacyjnym symbolem by to było, gdybyśmy w tym udziału NIE WZIĘLI…
    Kłaniam nisko:)

  2. Jak to, po co?

    Jak już na Popa Iwana wyjdzie turysta np. z Przemyśla ze swoją żółto niebieską flagą (kolory ziem przemyskiej z sanocką) to, dlaczego nie ma na niego czekać tam bar i widokiem na Czarnohorę?

    (Paweł się oburzy)

    A imię?

    Proponuję na patronów Atamana Petlurę i Naczelnika Piłsudskiego.

    I jeszcze płaskorzeźba na ścianie.

    Naczelnik salutuje Atamana a w dymku napis: „Panowie. Ja Was bardzo przepraszam, tak nie miało być”.

  3. Się oburzam.
    Parę słów uściślenia, bo akurat temat jest mi bliski.
    Obserwatorium (astronomiczne i meteorologiczne) zbudowano na Popie Iwanie (2022 m) w Czarnohorze, o kilka kilometrów w prostej linii od szczytu Stoh, na którym zbiegały się wówczas granice Polski, Rumunii i Czechosłowacji (nawiasem mówiąc, na Stohu byłem latem tego roku). Właśnie tam, ponieważ z uwagi na zakres obserwacji nieba chodziło o lokalizację wysuniętą możliwie daleko na południe. „Znaczenie strategiczne” to zwykły mit (podobno ówcześnie chodziły nawet słuchy o tajnym podziemnym lotnisku na Popie Iwanie). Inwestycja była niewypałem – piekielnie kosztowna, a warunki do obserwacji wcale nie takie dobre z uwagi na częste zachmurzenie. W dużej mierze był to prestiżowy fajerwerk. I tak też będzie – jeśli będzie – tym razem.
    Zapraszam na spotkanie poświęcone sprawie Białego Słonia, organizowane przez Towarzystwo Karpackie, o ile dobrze pamiętam, w poniedziałek 12 listopada o godz. 18 w Muzeum Ziemi w Warszawie. Cholera, a może 19 listopada? Jeśli kogoś to interesuje, niech da głos – sprawdzę i uściślę. Na stronie TK (www.karpaccy.pl) jeszcze nie ma informacji.

  4. Do całej Trójki, Moich Wspaniałych Komentatorów.
    A mnie się wydaje, że w aktualnej sytuacji stosunków narodowościowych Polski i Ukrainy jest to gest niepotrzebny. To jest robione za wcześnie. Może za kilka lub kilkanaście lat? Nawet do Parlamentu Ukraińskiego wchodzi partia antypolska. Nie mamy tam dobrej prasy.

  5. „W aktualnej sytuacji stosunków narodowościowych Polski i Ukrainy jest to gest niepotrzebny. To jest robione za wcześnie.”
    .
    Dlaczego? Właśnie teraz gesty są potrzebne. Gdyby stosunki polsko-ukraińskie były nienaganne, obeszło by się bez gestów.
    Z czysto naukowego punktu widzenia odbudowa obserwatorium nie ma sensu. Ukraińcy mają dużo lepiej położone obserwatorium astronomiczne na Krymie. Sens miałoby schronisko turystyczne. Ale w tym wypadku dużo taniej by wyszło zbudować od zera skromniejszy budynek. I nie na szczycie, gdzie nie ma wody, tylko w kotle pod Smotrecem, o godzinę drogi od Popa Iwana (przed wojną tam właśnie było polskie schronisko, zostały po nim fragmenty murów),
    Warto wreszcie pamiętać, że jest to teren parku narodowego, aczkolwiek na Ukrainie znaczy to o wiele mniej niż u nas.

  6. „Nie mamy tam dobrej prasy”.

    Podaj źródło tej oceny. Chętnie sprawdzę.

    „Dobra” prasa nie polega na zgodności w interpretacji historii.
    Oczywiście, że powinniśmy (?) to znaczy PL powinna uczestniczyć w miarę możliwości w renowacji wspólnych zabytków. Oczywiście, że powinna DZIŚ uczestniczyć we wspólnych akcjach kulturalnych. DZIŚ nie jutro. To nie znaczy że powinien to być Biały Słoń.

    Z moich obserwacji wynika, że patriotyzm Ukraiński jest znacznie mniej nasycony antypolonizmem niż np. Litewski.

  7. Jakiś czas temu czytałem, jak Ukraińcy, Czesi i Polacy wspólnie znakują szlaki w ukraińskich górach.
    Myślę, że to odwalanie dobrej roboty dla odrodzenia turystyki — dla Polaków, ale też Ukraińców (docelowo — głównie Ukraińców), Czechów i innych nacji.
    I tak bym odbierał tę odbudowę — zagospodarowania Czarnohory, wzbogacenia jej o atrakcje turystyczne. Nie wiem, jakie dokładnie są tam pomysły, ale przecież obserwatorium można zagospodarować także na schronisko, czy też siedzibę górskiego pogotowia.
    Oczywiście, lepiej by nie eksponować polskiego nacjonalizmu przy tej okazji (nawiasem mówiąc: nie mam żadnych powodów by myśleć, że tak się właśnie dzieje), ale to chyba dyskusja obok kwestii nacjonalistycznych, a nie na tematy nacjonalistyczne. Zresztą ci, którzy współpracują — Ukraińcy, Polacy, czy Czesi, tworzą, choćby we własnym gronie, jakieś międzynarodowe porozumienie na szczeblu ludzkim. I tym samym zasługują na pokojowego Nobla ;D

  8. Nie odpowiadam indywidualnie, bo właściwie cała Trójka (a z Wachmistrzem Czwórka) pisze to samo. Ja nie mam nic przeciwko współpracy pomiędzy organizacjami ukraińskimi i polskimi, niech znakują szlaki, prowadzą schroniska. Ale niech to nie robi rząd Polski.

  9. Torlinie,
    ciągle się ostatnio łapię na tym, że ważne wydaje mi się nie tylko co i kto, ale jak. Jeśli piszesz o zaangażowaniu rządu w Białego Słonia, to musiałbym dopytać, jak się ten rząd angażuje. Bo może się przecież angażować z sensem.

  10. Jak się angażuje? Po prostu odbudowuje, czyli dał na to pieniądze. Dla mnie to jest woda na młyn (już chciałem napisać „odwetowców z Bonn” :D) nacjonalistów ukraińskich, dajemy im piękne miejsce na zloty antypolskie.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: