Napisane przez: torlin | 11/12/2012

Ciekawa rozmowa filozofów

Akademia Ateńska

Powołałem do życia w tym blogu kategorię „Chwile”, po prostu są fakty historyczne, przy których człowiek chciałby być, chciałby usłyszeć zakulisowe rozmowy, poczuć ważność tej chwili w sposób autentyczny. Ale co ja mam zrobić z Rafaelem? Jak mogę marzyć o tym, aby podsłuchać rozmowy ludzi uwidocznionych na fresku? Kto mi pomoże np. zrozumieć tekst rozmowy Platona z Arystotelesem? (Pomijam fakt nieznajomości języka).

Platon i Arystoteles

Tutaj podsłuchanie jeszcze mogłoby być realne, Platon żył w latach 427 – 347 p.n.e., a Arystoteles 388 – 322 p.n.e i był jego uczniem. To samo z Sokratesem (470 – 399 p.n.e.), którego uczniem był z kolei Platon. (Na dole powyższego fragmentu widać głowę leżącego na schodach Diogenesa z Synopy 413 – 323 p.n.e., on się czasowo zgadza).

Heraklit

Ale co zrobić z Epikurem (341 – 270 p.n.e.)? A co z Heraklitem (jego postać przedstawiona powyżej), żył w latach 540 – 480 p.n.e.?

Ptolemeusz

A co z Ptolemeuszem, który żył wiele wieków później? (100 – 168 n.e.)?

Pitagoras

A co z Pitagorasem 572 – 497 p.n.e.?

To może namalować obraz, gdzie przy jednym stole siedzi Stalin, John Kennedy, Sarkozy i królowa Wiktoria. Od nas oddelegowałbym Władysława Jagiełłę.

Advertisements

Responses

  1. Przecież oni rozmawiali ze sobą! Tak samo jak Kant rozmawiał z Platonem

  2. Twoja ciekawość łatwo zaspokoić. Można zawsze przeczytać albo to, co zostało z tekstów napisanych przez figury z obrazu. Co mówią ci, po których tekstów nie mamy dowiadujemy się z ocalałych polemik i cytatów zawartych w tekstach innych.

    Alternatywny obraz na Twoim miejscu inaczej bym zaprojektował. Powinni na nim polemizować jakiś przedstawiciel średniowiecznej szkoły realistów z jakimiś nominalistami.

    Kartezjusz puka się w czoło.

    Leibniz z zadowoleniem patrzy na otoczenie, którym otoczył go malarz.

    Hegel bije głową w mur jak tezą. Mur mu daje odpór zaprzeczając. Heglowi rośnie na czole guz syntezy.

    Gdzie Polacy? W prawym górnym rogu. Bertrand Russell podsłuchuje pijanych w kawiarni Szwajcarska we Lwowie a Leon Chwistek przed lustrem ćwiczy sztychy i zasłony a potem to, co z lustra zapamięta przenosi na płótno.

    Po co Stalin z Wiktorią?

    W miarę postępów ich rozmowy Stalin będzie coraz głośniej mówić, potem krzyczeć by wreszcie zacząć dusić kobitę, bo „w miarę postępu walka klasowa się zaostrza”. Którą fazę uchwycić w nieruchomym obrazie??

  3. Napoleonie!
    Cieszę się z Twoich rzadkich, ale miło widzianych, odwiedzin.
    Rzeczywiście, można tak powiedzieć.
    Edwarze!
    Albo taka scena, stół i dwunastu apostołów krakowskiej bohemy: Jacek Malczewski, pijany Stanisław Przybyszewski obściskujący Martę, Jan Kasprowicz całujący jego sandały, Lucjan Rydel trzymający nogi na stole, bose, ale w ostrogach, Tadeusz Boy – Żeleński z zafascynowaniem patrzący na Stanisława, Stanisław Wyspiański, Józef Pankiewicz, Wojciech Weiss, Ludwik Solski, Leon Schiller, Kazimierz Tetmajer, Zenon Przesmycki, wszyscy oczywiście przybrani w fantazyjny strój, czarną pelerynę, czarny kapelusz, długie włosy i niechlujny zarost.

  4. Pitagoras obściskujący trójkąt prostokątny – ot i cała filozofia…

  5. A może wszystko dzieje się tu i teraz?

  6. Jagiełło i Elka na jednym obrazie? Można, ale po co?

    Obrazy zwykle nie przedstawiają przeszłości. Szerzej — sztuka nie przedstawia przeszłości, nawet jeśli przyjmuje jej kostiumy. (I nawet jeśli czasem ten i ów artysta, o bliskość historii się stara.)

    Teodor Parnicki możne napisałby powieść o spotkaniu długo po śmierci na obrazie osób filozofów.

    PS.

  7. Tes Tequ!
    A jak ma obejmować Rutherford swój świeżo odkryty azot? I oprócz tego obejmowanie przez Skłodowską radu wydaje się być dla niej lekko niezdrowe. Kojarzy mi się z tym jedna z najpyszniejszych anegdot, jakie znam: „Kiedyś przed laty we Włoszech Picasso potrzebował eteru. Ponieważ nie znał po włosku tego wyrazu, narysował aptekarzowi, o co mu chodzi”. Opowiedział tę historię zdaje się Dali.
    UW!
    Tak jak pisze PAK „obrazy zwykle nie przedstawiają przeszłości”.
    PAK-u!
    Ale w gruncie rzeczy mój spis jest tak samo dobry jak ten obraz. Tyle samo wspólnego ze sobą mają politycy czy władcy, jak: Władysław i Elżbieta, co Ptolemeusz z Diogenesem. Ale tym linkiem do YouTube zrobiłeś mi niebywałą frajdę, z całego torlinowego serca dziękuję.

  8. Torlinie!
    Tak, to był Dali- dzięki za świetną anegdotę!
    http://www.iik.pl/fragmenty.php/54

  9. @Torlinie:
    Jeśli Elżbieta I, to i owszem, ktoś mógłby namalować „Budowę potęgi europejskiej” i zebrać razem Jagiełłę (jako twórcę państwa polsko-litewskiego, czasowego, ale jednak mocarstwa), Elżbietę I (przypiszmy jej stworzenie potęgi Anglii), do tego Piotr Wielki, Izabela Kastylijska, Ludwik XIV (powiedzmy) i… Otto von Bismarck.
    To co zrobił Rafael, to dokładnie to samo, co zrobili Monty Pythonowcy — jedni i drudzy zebrali postacie zestawiane wspólnie w podręcznikach*, by zilustrować nie historyczną chwilę, ale odwołać się do pewnego wyobrażenia epoki. Może łatwiej nam zrozumieć MP, jako że przyjmujemy umowność humoru, ale przecież w sztuce też mamy umowność i odwołania do symboli.

    *) Wiem, że Rafael nie czytał współczesnych nam historii filozofii, ale żył w okresie powracania do tradycji starożytnej — widać tu wyraźne utożsamienie osiągnięć artystycznych własnej epoki, z osiągnięciami intelektualnymi starożytności. Podstawienie epoki pod epokę, a nie chwili na chwilę.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: