Napisane przez: torlin | 16/01/2013

Luka – kolos w historii Warszawy

zamek ujazdowski w Warszawie

Tyle piszemy o Mieszku i początkach państwa polskiego, rozpisujemy się też na temat innych stolic, założenia miast czy etymologii ich nazw. A mamy u siebie przykład arcyciekawy, z którym nikt nie może sobie dać rady. To jest założenie miasta o nazwie Warszawa. Przypomina to troszeczkę książeczkę z moich zbiorów pt. „Mitologia Słowian”, ktoś gdzieś coś tam słyszał, albo wydawało mu się, albo jest przekonany, że tak właśnie było, ale jak przyjdzie do szczegółów, to wszyscy są bezradni jak człowiek zamknięty w windzie po blackoucie.

Bo o wielu rzeczach wiemy, że Mendog spalił Jazdów (Mazowszanie sami są sobie winni, atak Litwinów był na Krzyżaków, ale nasi byli ich sprzymierzeńcami, oddziały Mendoga spaliły również Płock), że Kamion, że Bródno, że Solec. Ale tak naprawdę, jak ściśniemy fakty, to się okaże, że pierwszy dokument dotyczący Warszawy powstał w 1339 roku z powodu procesu z Zakonem Krzyżowym, który odbywał się w murach kościoła Św. Jana. I z tego dokumentu dowiadujemy się (jak pisze Bystroń), że : „Warszawa jest otoczona murem obronnym, że jest stałą rezydencją księcia, przy którym znajdują się także i osoby duchowne, że do miasta jest bezpieczny i łatwy dostęp, że wreszcie jest tam obfitość wszelkich do życia potrzebnych środków, są gospody, dostać można podwody (podwoda – możliwość korzystania z koni wierzchowych – dop. Torlin). Dalej wyczytujemy, że w obrębie murów jest kościół parafialny Św. Jana, za murami Kaplica Św. Ducha wraz ze szpitalem, kościół Św. Jerzego (nieodbudowany po II W. Św. – dop. Torlin) i kościołek parafialny na Solcu. Wójt warszawski obejmuje swoją jurysdykcją Jazdowo, Młociny, Wawrzyszew i Powązki, ma dom w Rynku i dwie włóki roli, łaźnię w mieście i karczmy w swoich wsiach. Jest tam wreszcie wzmianka o rektorze szkoły miejskiej.

Słowem, mamy tu do czynienia z wcale poważnym ośrodkiem życia politycznego, kościelnego i gospodarczego; wszystko to nie mogło przecież powstać nagle, w ciągu kilku lat, musiało więc  mieć już za sobą co najmniej kilkadziesiąt lat rozwoju. Zresztą pod koniec XIII wieku słyszymy o kasztelanie warszawskim i powiecie warszawskim, miasto jest już widocznie dość znaczne”.

I można powtórzyć po Janie Stanisławie Bystroniu, jak to jest możliwe, że Warszawa w dokumentach pojawiła się jak deus ex machina, jako zorganizowane, wielkie miasto, w którym odbywa się wielki, ważny dla kraju, proces. I nie można niczego znaleźć wcześniejszego. Źródła archeologiczne dotyczące pierwszej Warszawy też nie są nadzwyczajne i nie dają właściwie większych wskazówek. Są one znaczące, ale w pomniejszych ośrodkach jak Solec, Powązki, Kamion czy Wawrzyszew. W pierwszej chwili za sensacyjne ogłoszono odkrycie przy remoncie Pałacu pod Blachą śladów pierwszego zamku warszawskiego, ale te pozostałości były w tak złym stanie, że zostały zniszczone i zakopane. Dalej nie wiemy nic. Czytaj TU.

Jest jednak ciekawa hipoteza, że to nie Mazowszanie byli inicjatorami budowy Nowego Miasta, a Związek Kupiecki Miast Dolnej Wisły, z Toruniem na czele. Ciekawie na ten temat pisze portal warszawski i kogo to interesuje, to warto przeczytać TU w rozdziale „Lokacja miasta”.

Ciekawe, czy kiedykolwiek pojawią się jakiekolwiek dokumenty dotyczące pierwszych lat mojego miasta?

Reklamy

Responses

  1. W jaki sposób powstała Warszawa? Tak, jak i wszystko – są dwie koncepcje:
    – w nicości zdrowo walnęło i powstał wszechświat;
    – pewnemu majsterkowiczowi zajęło to kilka dni.

  2. To akurat wie każe dziecko: Wars spotkał Sawę i poszli na Nowy Świat na kawę. Wbijali nam to do głowy to i się utrwaliło… 😆
    Chociaż – jak pamiętam – mieli kłopot ze znalezieniem wolnego stolika.

  3. 1. Dlaczego proces z Zakonem odbywał w murach drewnianego Kościoła św. Jana?

    2. Dlaczego Mazowszanie byli sami sobie winni tego, że ich spalono? Dlaczego sojusz z centrum cywilizacyjnym, jakim było państwo zakonu opisujesz, jako winę? Przecież w końcu to nie Litewskie Troki a krzyżacki Toruń ukształtował Warszawę.

  4. TesTeq i Zeen!
    Może i tak było.
    —————-
    Edwarze!
    Mendog postąpił z punktu widzenia wojskowości bez zarzutu, zaatakował słabszego przeciwnika i go zniszczył. A oprócz tego mnie się wydaje, że idealizujesz Zakon. Jakby było tak w nim cudownie, to pruskie miasta nie uciekałyby do Polski. To, że państwo było nowocześnie zarządzane nie oznacza jeszcze dobrego miejsca do życia (politycznego również).
    Czy kościół był drewniany? Przypuszczalnie, bo nie znaleziono po nim żadnych śladów. Zresztą, jak wiem, to w Polsce dopiero Kazimierz zwany Wielkim zastał i zostawił.
    Ale mnie w tej notce fascynowało coś innego. Że jest już zamożne miasto, z ulicami, kościołami, funkcjonuje ono już w świadomości politycznej (królewskiej), a nie ma żadnego dokumentu. Żadnego.

  5. Torlin pisze: „Ale mnie w tej notce fascynowało coś innego. Że jest już zamożne miasto, z ulicami, kościołami, funkcjonuje ono już w świadomości politycznej (królewskiej), a nie ma żadnego dokumentu. Żadnego.

    Masz rację, Torlinie, ale czasy się zmieniły. Dawniej, jak na coś nie było dokumentu, to to coś nie istniało. Teraz dowodem na istnienie jest obecność na Facebooku. Mam nadzieję, że Warszawa tam jest.

  6. @Torlin & Kazimierz Wielki:
    Uproszczenie. Dość dużo wznosił, więcej niż poprzednicy i następcy (bo następcy zaczęli inwestować na Litwie; choć podobno mniej niż współcześni mu władcy Czech i Węgier), ale i przed nim i po nim powstawały kościoły murowane w Polsce. I na Mazowszu.

    @Torlin & wina Mazowszan:
    Czytuję sobie w tle o Łokietku. Owszem, z pewnym żalem, że książęta piastowscy, mimo poczucia przynależności do dawnego Królestwa Polskiego, nie podporządkowali się Łokietkowi, a czasem grali wręcz przeciw niemu (domysł: zagrało tu poczucie, że jeden z ‚równych’ się wywyższył koroną, czyli co? resentyment?). I pojawia się zarzut, że występując przeciwko przystawali na nierówne sojusze (przykład: książęta mazowieccy i Krzyżacy).

  7. @TesTeq:
    Warszawa jest na facebooku — sprawdziłem. Ma nawet niemal 4000 lajków. Swoją drogą, w odniesieniu do ludności jakoś mało 😉

  8. Torlinie

    Golone, strzyżone 😀 c.d.

    Powalałeś się na tekst w którym stoi i przestępuje z nogi na nogę:

    „wraz z drewnianym kościołem parafialnym św. Jana (umiejscowionym w połowie drogi z rynku do siedziby książęcej w roku 1339 było świadkiem pewnego niezwykłego wydarzenia.

    Zobacz więcej w artykule: Proces polsko-krzyżacki.”

    Murowany kościół św. Jana Chrzciciela to 1390 rok.

  9. Tes Tequ!
    To znaczy, że ja istnieję, bo jestem.
    PAK-u!
    Oczywiście, że budowano i przed nim, i potem. Ale jednak ilość zamków i budowli wybudowana przez tego władcę budzi podziw. Nie zabierajmy mu prawa do chwały, bo absolutnie na tym polu zasłużył na słowa uznania. Wzniósł ponad 100 zamków i miast, niepoliczalną ilość kościołów, wież i baszt, budowli, sprowadził tysiące osadników. Nawet go „czarna śmierć ominęła”. Przypomina mi się najpiękniejsze zdanie na temat, co zrobić w wypadku niebezpieczeństwa: Andrzej z Kobylina „Rządzenie bardzo dobre przeciw powietrzu morowemu” Kraków 1542:
    „To troje zwykło w ludziach powietrze wtracać,
    wnet daleko wyjść, uchodzić i nierychło wracać”.
    Imponujący sposób.
    Jeżeli chodzi o Łokietka, to książęta mazowieccy jak ognia bali się połączenia ziem polskich, bo wiedzieli, że w ten sposób stracą swoją dziedzinę. Ale dotrwali właściwie tylko do Kazimierza Wielkiego.
    —————–
    Edwarze!
    Ależ ja nie dyskutuję, może jedynie zbędne było słowo „przypuszczalnie”

  10. @Torlin & Kazimierz Wielki:
    Nie odbieram Kazimierzowi wielkości, może poza fizycznym rozmiarem (bo jego wzrost to rzecz dyskusyjna), ale sprzeciwiam się rozumowaniu — ‚przed Kazimierzem, więc drewniane’.

  11. To jest pewien skrót myślowy, ale oddający często prawdę. Tak jak się mówi o nowoczesnym przemyśle w Polsce po 1989 roku, a przecież wcześniej też bywał.

  12. Ta notka przypomina mi pewną dyskusję między mną a moją historyczką w liceum.

    Warszawa pojawiła się na mapie i w tekście moich podręczników dopiero w XVI wieku, za książąt mazowieckich Janusza i Stanisława, a potem za Zygmunta III Wazy. Pamiętam, że w tym pierwszym przypadku dziwiłem się, dlaczego widać tu na mapie stolicę, skoro Zygmunt III przeniósł dwór do Warszawy jeszcze trochę później.
    Moja profesorka odpowiedziała na to, że Warszawa była znana już wcześniej, ale to dopiero w XVI wieku, przy przenosinach stolicy, została rozbudowana bardziej.

    Nie mogłem się nadziwić: skoro już wcześniej była znana, czemu do XVI wieku nie ma w podręcznikach ani słowa o niej?

  13. Tak dokładnie to nasza stolica Celtusie w podręcznikach znajduje się tylko z jednego powodu, właśnie sądu nad Krzyżakami. Bo tak to było małe miasto.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: