Napisane przez: torlin | 26/01/2013

Jak nie wiesz, jak się zachować…

Agnieszka Szott

Dla ludzi nieinteresujących się sportem – w koszykówce nie ma remisów (inna rzecz, właściwie dlaczego?). Na zdjęciu najpiękniejsza polska koszykarka Agnieszka Szott, ostatnio Artego Bydgoszcz, zdjęcie STĄD (można tam zobaczyć i inne jej fotografie z sesji dla Maxima).

Moja nowa notka ma dużo wspólnego w sensie moralnym z moim wpisem na temat zachowania Agnieszki na Olimpiadzie (TU). I w pierwszych słowach chcę znowu nawiązać do tenisa, chociaż później będzie o koszykówce. Jedna z najsłynniejszych aktualnie tenisistek świata zachowała się w sposób karygodny w stosunku do swojej młodszej konkurentki. Można na ten temat przeczytać TU, ale właściwie należałoby się ogólniej zastanowić nad moralnością i cynizmem w sporcie, a może po prostu w życiu. Czy rzeczywiście wszystko wolno, co jest dozwolone przepisami, a raczej dokładniej, co nie jest zabronione?  Widzę u siebie w pracy coraz bardziej pęczniejącą umowę społeczną zawieraną pomiędzy młodymi ludźmi, co w danej sytuacji jest dopuszczalne, jak w konkretnym momencie należałoby się zachować, aby nie dochodziło do awantur. Ale zawsze pozostaje sfera nieobjęta umową czy ustaleniami, i wtedy obowiązują – nazwijmy to – przepisy ogólne. Mamy w tym momencie dwa rozwiązania, niestety wielokrotnie sprzeczne ze sobą. Pierwsze, najpopularniejsze, mówiące, że wszystko, co nie jest zabronione, jest dozwolone. I drugie, któremu ja hołduję, to, że jak nie wiesz, jak się zachować, zachowaj się przyzwoicie. Najczęściej oczywiście przegrywają ci, dla których ważniejsze jest to drugie rozwiązanie.

I w tym momencie wracamy do sportu i do bardzo dawnych lat. Kiedyś, kiedyś tam walczyły dwie drużyny w międzynarodowych pucharach koszykarskich kobiet, pierwszy mecz odbył się na boisku drużyny A i gospodynie wygrały trzema punktami. Rewanż w hali drużyny B był niezwykle zaciekły, wynik oscylował wokół remisu, ale sytuacja drużyny A stawała się coraz gorsza. Przewaga punktowa spadała katastrofalnie, a na domiar złego na kilka minut przed końcem meczu kolejno spadały z parkietu najlepsze ich koszykarki, tak że już trzy podstawowe gwiazdy siedziały na ławie, a czwarta miała cztery przewinienia. Tymczasem drużyna B była w dalszym ciągu w komplecie i zaczęła być na tak zwanej fali. Na kilkanaście sekund przed końcem meczu koszykarka drużyny B doprowadziła do remisu i zanosiło się na dogrywkę.

Ku zdziwieniu wszystkich koszykarka drużyny A prowadząc grę od swojego kosza najpierw przez kilka sekund kozłowała ot tak sobie i na 2 sekundy przed końcem meczu ku konsternacji wszystkich wsadziła piłkę do własnego kosza i nie dopuściła do dogrywki. Drużyna A w ten sposób przeszła do następnej rundy, bo wygrała u siebie trzema punktami, a tu przegrała tylko dwoma. Tyle lat minęło, a mnie to nie daje spokoju.

Reklamy

Responses

  1. Oto przykład fair play: http://www.youtube.com/watch?v=Dy_LxkRZEbI

    Zawodnik finiszujący na drugiej pozycji zauważył, że pierwszy pomylił się myśląc, że meta już była. Nie wykorzystał gapiostwa i nie wyprzedził go. Dawniej to się nazywało fair play, dziś to frajerstwo…

  2. Ale widzisz Tes Tequ, moja notka nie o tym była. W tym wypadku frajerstwo zawodnika trzeba było wykorzystać i w najmniejszym stopniu zawodnika to wykorzystującego nie winiłbym za sukces. Ale to moje jest jak złapanie za koszulkę piłkarza wychodzącego na pozycję (chociaż to jest również za słabe porównanie, bo to jest faul taktyczny).

  3. Ten pierwszy zawodnik miał olbrzymią przewagę, a ten drugi po prostu uznał jego biegową wyższość i nie chciał wykorzystywać nieporozumienia. Uważam to za jeszcze wyższy poziom honorowego współzawodnictwa niż niełapanie za koszulkę lub niesymulowanie niedyspozycji fizycznej.

    Ty piszesz o przyzwoitości, ja o honorze.

  4. Może i masz rację

  5. Ja tez nie lubie prostackich zachowan Azarenki i jej wycia, ale nie dziwie sie, ze wykorzystala mozliwosc, ktora daja jej przepisy. Dzisiaj tylko zastanawialem sie jak sobie poradzi z publicznoscia, bo o malo co jej nie wygwizdali z kortu. Z drugiej strony jednak, nie moge jej odmowic walecznosci, sportowch umiejetnosci i sprytu. Chcialbym zeby znalazla sie taka sama polska zawodniczka i wtedy na pewno bysmy wszyscy uznali, ze taka przerwa taktyczna jest ok, skoro zasady gry na to pozwalaja.

  6. Widzisz Miziole, ja nie utrafiam z argumentacją w blogu. To samo było ze zdjęciem Bonn ilustrującym poprzednią notkę. Zostawmy Azarenkę póki co na boku, co sądzisz o postępowaniu koszykarki?

  7. Trudno powiedziec. Jestem za a nawet przeciw – zeby zacytowac klasyka. Sport jest w swym zalozeniu porownaniem wytrzymalosci, szybkosci, sprawnosci czy sily przeciwnikow, ale kiedy porownanie wychodzi na remis, pozostaje do wykorzystania spryt – czyli wybor jakiegos nieoczekiwanego zagrania czy kontrowersyjnego zachowania, bedacego jednak jeszcze w zgodzie z przepisami. Gdyby za celowe wrzucanie pilki do wlasnego kosza albo przeciaganie przerwy medycznej odbierano punkty, to pewnie nie musielibysmy takich dylematow rozstrzygac. Wydaje mi sie, ze nie ma jednoznacznej odpowiedzi na Twoje pytanie. Gdybym byl kibicem druzyny A, to uznalbym zachowanie koszykarki za inteligentne i godne pochwaly. Gdybym zas byl po drugiej stronie to musialbym uznac, jej zachowanie za chamskie i ponizej pasa 🙂

  8. Sport w swojej szlachetnej postaci nie polega na rzucaniu do własnego kosza. Nie polega też na wygrywaniu za wszelką cenę. Ale nie warto strzępić bitów na takie teoretyzowanie. Szlachetnych zagryzą spryciarze – prędzej czy później…

  9. Nie wszystkie aspekty rywalizacji dadzą się skodyfikować, niemniej jest coś takiego interdyscyplinarnego – wspomniana fair play – i zgodnie z jej duchem powinni oceniać sędziowie. Moim zdaniem powinna być dyskwalifikacja.
    Nie oglądam już tak często sportu właśnie dlatego, że tzw. cwaniactwo zaczęło się szarogęsić na arenach. To z rywalizacją nie ma nic wspólnego.

  10. Pojawia się taki Lance Armstrong co wygrywa wszystko ze wszystkimi a potem okazuje się że ze środków niedozwolonych stosował co się dało zastosować i z zabiegów niedozwolonych też.
    I tłumaczy się że nie tylko on.
    A jak ten drugi Neil Alden Armstrong tez tak ściemniał z tym małym krokiem człowieka a wielkim krokiem ludzkości?
    Nic nie wspomniał że spotkał tam Pana Twardowskiego, ani słówkiem to zastanawiające;-)))

  11. Bo to lądowanie na „Księżycu” było tak naprawdę kręcone w studio tv. Natomiast ostatnie zdjęcia z „Marsa” tak naprawdę pochodzą z Nowego Meksyku. Wystarczy, że poprosisz Googla o zdjęcia „podobne” do tych z „Marsa” i wyskakuje Nowy Meksyk. 😀

  12. Miziole!
    Masz całkowitą rację, ale to jest dla mnie przygnębiające cwaniactwo.
    —————
    Tes Tequ!
    W walce z cwaniactwem na boisku służą coraz dokładniejsze wykładnie praw, co można, a co nie.
    A ja zawsze słyszałem o Arizonie! Nie mogę sobie przypomnieć tytułu filmu, w którym aktorów nagrywających sceny na Księżycu na Ziemi później ganiają po pustyni i usiłują zabić. Coś ze Skorpionem.
    —————–
    Zeenie!
    Ja też tak myślę, że jeżeli chodzi o dyskwalifikację. Ale czy współczesny sport jest pełen cwaniactwa? Mnie się wydaje, że nie, to przesada.
    ——————
    U.W.!
    Pan Twardowski prowadził na Księżycu karczmę „Rzym”, a astronauci nie mogą pić alkoholu. Ot, cała tajemnica niespotkania się.

  13. Torlinie, trochę zgłupiałem gdy ostatecznie wyrażasz aprobatę i nazywasz pogląd Miziola „całkowitą racją”. Toż to kalizm w najczystszej postaci, w cywilizowanym świecie dokładna antyteza fair play.

  14. Jak w tym starym dowcipie żydowskim Woziwodo, „i Pan też ma rację”. Od dłuższego już czasu mam trudności z przeniesieniem swoich myśli na ekran, w tym wypadku uważałem, że większość zwolenników tej drużyny i przeciwnej tak konkretnie pomyśli. A wyraziłem to fatalnie. Bardzo wielkie sorry.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: