Napisane przez: torlin | 02/04/2013

Ptak równoległy

Zdj_cie007

Przyrodnicy zauważyli nowe tendencje w polskiej przyrodzie, otóż zaczynają do nas przylatywać żurawie (ja mówię o ogólniejszej tendencji, a nie o porze roku). Nawet Wiki podaje na swojej stronie: „Do niedawna można go było spotkać w całej Europie. W wyniku osuszania podmokłych lasów zniszczono jego lęgowiska i obecnie na południe od Bałtyku i na południu Europy występuje tylko wyspowo”. Żuraw jest to ptak nieufny, bojący się ludzi, wolący rozległe bagna, trzęsawiska, mokradła, torfowiska, wrzosowiska, aż tu nagle – zauważyli to nie tylko obserwatorzy ptaków, ale zwykli mieszkańcy – żuraw zaczął się zachowywać jak bocian. Chodzi po łąkach niedaleko siedzib ludzkich i wrzeszczy tak, że nie słychać telewizora. Wartoby stworzyć mu warunki do bezpiecznego rozrodu, a będziemy mogli tego ptaka wykreślić z Czerwonej Księgi gatunków ginących. Zaczął to być ptak równoległy do bociana, czuje się bezpieczny, już nie boi się wsi, a Unia wymuszająca zasiewy na dotychczasowych nieużytkach powoduje wzrost ilości kukurydzy i innych roślin będących paszą dla tych wspaniałych ptaków.

Ale… Jak zawsze są dwie strony medalu. Posłuchajcie i obejrzyjcie TO. Odwieczny problem ochrony przyrody, z tym, że ten kłopot jest nowy, dotychczas niespotykany.

Zdjęcie na górze mego autorstwa pokazuje sójkę na moim tarasie, najpierw sfotografowałem ją zza szyby, później do niej podszedłem – a ona nie reagowała. Zrobiłem jej zdjęcie telefonem komórkowym i dźgnąłem ją tym telefonem w kuper, ptak ledwo się odbił od ziemi, mało co się nie roztrzaskał o drzewo i odleciał chwiejnym lotem. Widziałem, że na sąsiedniej łące spadł na ziemię. Boję się o ptactwo po tej zimie.

Advertisements

Responses

  1. He, he, he, a ile piw obaliłeś z tym ptakiem na balkonie, zanim zacząłeś go dźgać komórką w kuper? Nic dziwnego, że potem tak chwiejnie latał! 😀

  2. Przyznaję, byłem pijany, ale swojemu przyjacielowi ani kropli. 😉
    A tak na serio, mnie się wydaje, że one głodują. Sam wysypuję ziarno, wieszam słoninę, ale przecież wszystkich skrzydlatych braci nie uratuję.

  3. No i skubańce przyzwyczają się, że Dziadek Torlin je nakarmi. W ten sposób ograbiasz je z samodzielności w zdobywaniu pożywienia. Wykoślawiasz dobór naturalny pozwalając przeżyć zarówno osobnikom silnym, jak i słabym. Zarówno sprytnym, jak i głuptakom. Może lepiej dźgaj je wszystkie telefonem! 😀

  4. Widzisz Tes Tequ, to tak jest w życiu. Jak dokarmiam, to „wykoślawiam dobór naturalny”, jak nie sypię, to ptaki zdychają. Zupełnie jak w mojej notce poświęconej żurawiom. Jak nie ma ich, to się je chroni, zachęca, w końcu gatunek ginący. Ale tylko się pojawią – patrz filmik. Nigdy w życiu człowiek wszystkich nie zadowoli.

  5. Torlinie dokarmiaj ptaki na odległość. !!!
    Znam przypadek człowieka, który dopiero w stanie przedagonalnym poinformował lekarza, że głaskał mało płochliwego gołąbka. Dzięki temu został odratowany. Zarazki odzwierzęce są groźnymi zabójcami.
    Dzikie zwierzę nigdy nie zbliży się do drapieżnika jakim jest człowiek.

  6. Był taki film zrobiony w Mosfilmie w 57. Nazywał się po Rosyjsku „Letjat żurawli”, po Polsku „Lecą żurawie”.

    Nagroda w Cannes, widz europejski zachwycony, bo postacie zachowują się prawie jak normalni ludzie. Nie wszystkim spieszy się na wojnę za Ojczyznę i Stalina a nawet narzeczona zdradza żołnierza frontowca z dekownikiem, co prawda przywiedziona do tej, wedle norm Mosfilmu, ostatecznej, ostateczności strachem w czasie ciężkiego bombardowania.

    XX Zjazd zrobił swoje. Lody ruszyły. Błoto odwilży klei się do walonek.
    Niestety „Lecą żurawie” przełażone na sztywno na Francuski mają drugie dno, bo „les grues volent” to w metaforycznym znaczeniu sygnał ostrzegawczy: Kurwy kradną!
    Zaprzęgli, więc Francuzi biedne boćki by wzięły na siebie ciężar zbliżenia Marianny do odmrażanego Misia.

    Film, wbrew temu, co widział na ekranie widz, nazwano „Quand passent les cigognes”.

    Historia, a zwłaszcza historia kultury nie znosi jak wiadomo fałszu. Oto po latach wrażliwość Polskiego farmera okazała się bliższą romańskiej trzeźwej spostrzegawczości niż sentymentalnej wyobraźni Mosfilmu.

  7. Na jesieni spotkałem otumanionego (?) mysikrólika. Dopiero, jak go zacząłem ratować przed wałęsającymi się kotami, przenosząc na daszek i zaczął mi się zsuwać z teczki (na którą go wepchnąłem), to rozpostarł skrzydła i… fruuuu!

  8. Torlinie, a dlaczego Ci żal akurat marznących ptaków?
    Od 180 milionów lat już tak od czasu do czasu marzną i jak na razie wychodziło im to – jako gatunkowi w całości – raczej na dobre.
    Ptaki przeżyją bez trudu następną epokę lodowcową. My, raczej nie.
    Ale mimo to nie próbują nas dokarmiać i widzę raczej czarno żeby kiedyś zaczęły.

    A litowanie się nad losem stworzeń mających od nas jako gatunek więcej doświadczenia w przetrwaniu – nie mówiąc już o minionych sukcesach – wybacz, ale jest trochę niezrozumiałe.

    Przecież nasza cywilizacja nie jest w stanie przetrwać nawet czterech tygodni wyłączenia prądu elektrycznego zimą.

  9. Mam dziwne wrażenie, że piszę niezrozumiale. Nie dotykam dzikich stworzeń, tę sójkę dziobnąłem w tyłek telefonem komórkowym. Moje dokarmianie polega na wysypywaniu ziarna do ich domku, wieszaniu takich kół pełnych ziaren, które kupuję w sąsiedniej hurtowni zoologicznej (mieszczącej się przy ul. Tukana, żeby było śmieszniej) i wywieszaniu słoniny dla sikorek. Jednej mi najbardziej żal, tej, co siada na moim oknie i przygląda się mojej pisaninie.
    A litowanie się? Drogi Telemachu, mnie jest ich po prostu żal. Przecież to samo można powiedzieć o żubrach, łosiach czy sarnach, setki lat przeżyły i teraz też przeżyją. A jednak paśniki są w zimie pełne żywności – przecież od człowieka. Trzeba być człowiekiem, to są najmilsze zwierzęta, jakie istnieją na ziemi.
    —————–
    Edwarze!
    W ogóle sprawa rosyjskich filmów jest niesamowita. Tematyka dawnych filmów zapiera dech w piersiach. „Los człowieka” oglądałem z zapartym tchem, to był wielki film. „Lecą żurawie” też należy do największych. A wszystko to się zaczęło od „Czterdziestego pierwszego”.

  10. Dzięki Torlinie za serducho dla sarenek 🙂
    U mnie plagą są nie tylko żurawie, których klangor lubię, ale i kormorany (ponure ptaszyska).
    Nie mam nic przeciw dokarmianiu zimą ptaków, ale uważam, ze powinno się to robić w pewnym oddaleniu od budynków, bo ptaki niszczą elewacje i obróbki dekarskie, a karma wabi gryzonie i potem zdziwienie, że mamy kolejną plagę szczurów. Współczucie dla braci mniejszych szlachetna postawa, ale komentujący jw. mają rację zwracając naszą uwagę na prawa przyrody i konieczność selekcji naturalnej.

    Rozbawiłeś mnie tym dźganiem komórką – rozumiem, że po chwili nie rozmawiałeś przez nią przyciskając do policzka 🙂

  11. @pak4: To był zatem pijany mysikrólik przeniesiony w teczce! 😀

    @telemach: Torlin nie lituje się nad ptakami! Zaczaja się i dziobie je telefonem komórkowym! Po to sypie ziarno, wiesza słoninę i inne przysmaki – żeby zanęcić swołocz i ją znienacka dziobnąć. W ten sposób uczy ptaki, żeby wystrzegały się osobników z telefonami komórkowymi.

    @Torlin: Wreszcie zrozumiałem, o co Ci chodzi (patrz odpowiedź skierowana do telemacha).

  12. Te filmy?

    W dużym stopniu był to efekt kontrastu. Jak zanurkowali w późnych latach dwudziestych w socrealizm tak właśnie z niego powoli wychodzili. Miś Ludojad i Kłamczuch przemówił prawie ludzkim głosem! Do tego doszła prosta czytelna opowieść.

    O Czterdziestym pierwszym (filmie Czuchraja a nie o pierwszym niemym) chyba nawet kiedyś popełniłem wpis?

    U mnie film ten miał efekt nie prosty, choć oczekiwany.
    Uroda Izwickiej bardzo leżała w moim chłopięcym guście.

    Do tego pokazała nieodziane plecy.

    Tym bardziej kolejna zbrodnia seryjnej morderczyni dotkniętej klasową cyklofrenią mocno wzmocniły moją młodzieńczą wrogość do Ustroju i jego Ustrojstwa.

    Co oczywiście nie przeszkadzało mi to kochać się Izwickiej i wymyślać scenariusze wyzwolenia Mariutki z opętania. Ale czy to były marzenia czystego rycerza?

    Wątpię.

    Krył sie za tym mój egoistyczny interes.

  13. @dana 1: Twój komentarz mnie nieco zdezorientował pod wpisem o równoległym ptaku Torlina. Ale może jest coś na rzeczy z tą Izwicką leżącą z gołymi plecami na chłopięcym guście! 😉

  14. Witam Cię Takajedna w moim blogu! Nie możesz wymyślić sympatyczniejszego nicku? Po identyfikatorze użytkownika w adresie poczty elektronicznej wiem, jak masz na imię. Mogę Cię tak nazywać?
    Poruszyłaś jako pierwsza podstawowy problem postawiony w mojej notce – jaka jest granica ratowania przyrody. Trzeba to jakoś wypośrodkowywać i niestety, trzeba płacić rolnikom za straty.
    —————
    Tes Tequ!
    Niech poczują skubane dotknięcie nowoczesności.
    —————–
    Takajedna! Piotrusiu!
    Oczywiście, należy wystrzegać się dotykania dzikich zwierząt, ale przede wszystkim z powodu wścieklizny, chore zwierzęta dają się podejść i pogłaskać. Ale oczywiście nie wpadajmy w paranoję, nie każdy kontakt ze zwierzęciem kończy się stanem przedagonalnym, bo nie byłoby w ogóle myśliwych na świecie.
    —————
    Ale w sumie Edwarze były to rewelacyjne filmy, nie tylko ciekawe, ale i świetnie nakręcone. A treść? My, wychowani w tym systemie, mieliśmy nieprawdopodobną umiejętność oddzielania różnych spraw od siebie. O to właśnie jest wielokrotnie dyskusja z PiS-owcami, oni tego nie rozumieją. Z umysłu wyrzucało się całą agitkę komunistyczną, i pozostawał film czysty jak łza.
    A jeżeli chodzi o aktorki? Mnie strasznie podobała się Wiera Walentinowna Alentowa w roli Kateriny Tichomirowej w filmie „Moskwa nie wierzy łzom” z 1980 roku.
    http://www.vokrug.tv/person/show/Ekaterina_Tihomirova/
    Oto jakie kobitki rodzą się w okręgu archangielskim.

  15. Sprawdzian godziny, bo zapomniałem zmienić. Inna rzecz, dlaczego w komputerze zmieniło mi się automatycznie, a w blogu nie? To skandal.
    ———–
    Tes Tequ!
    Nagie plecy ładnej kobiety to rzecz do zauważenia w każdym wieku, niekoniecznie chłopięcym.
    A jeżeli chodzi o ptaka równoległego? Nie miałem racji, bocian nie robi szkód, a żuraw tak. Nie będziemy mieć ukochanych dwóch ptaków omałoco domowych.

  16. TesTeq

    Chwilowa dezorientacja może pomóc w orientacji w tematach i ptakach równoległych.

  17. A leciał wczoraj klucz żurawi po niebie leciał na Polesie zdaje się leciał zasypane .

  18. Torlinie
    Szkody bocianie?

    Mój Polski – na szczęście odległy o kilkaset metrów – sąsiad zainstalował, co trzeba przy letnisku i pozyskał bocianią parę.
    Jego działka wygląda w sezonie jak niesprzątnięty po uboju kurnik albo Kraków z czasów tolerancji wobec gołębi.
    Od czasu do czasu na ziemię spadają nadliczbowe bocianiątka wyrzucane z gniazda dla dobra rodziny.
    Teraz biedak zastanawia się jak bociany z działki wysiedlić. Trudne to, bo „winą jest duża popsować gniazdo ” jak pisał Daleki Dziad.

  19. No to Edwarze pozostaje problem 😉

  20. Jaki problem? Młode bociany smakują jak kurczaki – nadziewamy takiego na kijek i pieczemy nad ogniskiem. Albo grillujemy. 😀

    Oczywiście wcześniej dajemy weterynarzowi do zbadania…

  21. Tes Teq

    Uprzednio należałoby je jednak podtuczyć polną myszą. Te rzucane z gniazd są wynędzniałe. Nadają się, co najwyżej do wypełnienia jakimś pomysłowym nadzieniem.

    Za to ponoć pisklęta wron pieczone w ogniskach były przysmakiem wiejskiej dzieciarni. Sprawdziłbym gdybym mógł jeszcze wspinać się do gniazd.

  22. Bocian uśmiecha się do żaby, mówiąc:
    – Mam ochotę na coś zielonego…
    Żaba mu na to:
    – No, no… to krokodyl ma przechlapane! 🙂

  23. A krokodyl się wtrąca: Ej, żuraw, nie udawaj bociana!

  24. A może litujemy się (np. nad zwierzętami) bo litość bardziej potrzebna jest nam samym (niż zwierzętom)?

  25. Torlinie, to naturalne, że żuraw krzykliwy „wrzeszczy tak, że nie słychać telewizora” 🙂

    – widzę, że mnie też dźgasz swoją komórką, ino inną niż ta od sójki 😉
    Szkoda, że takajedna „sójka” jako wybryk natury wiosny nie czyni, chcę lata!

  26. Torlinie! Myślałem, że swoją komórką atakujesz tylko ptaki (równoległe, prostopadłe i skośne). A tu okazuje się, że sarny też są w niebezpieczeństwie! Ale z nosorożcami uważaj – mogą nie znać się na żartach! 😀

  27. Sarno!
    To Ty? Nie wiedziałem. Sójki są przez całą zimę, wprawdzie przyrodnicy mówią, że to nie są te same sójki, tylko jedne odlatują, a drugie, takie same przylatują, ale je widzę cały rok. I pomyśleć, że u mnie tych ptaków nigdy nie było. Jakieś pięć lat temu na tarasie zobaczyłem parkę ptaków, których nigdy nie widziałem. Napisałem w blogu Pana Piotra Adamczewskiego, jak wyglądają te ptaki i dostałem od razu odpowiedź, że to sójki. A teraz są na stale. One wyglądają tylko na takie małe ptaszki, to są solidne ptaki i nawet sroki mają przed nimi respekt.
    —————–
    U.W.
    Bocian mówi do zwierząt: „proszę, aby mądre zwierzęta stanęły po prawej stronie, a piękne po lewej”. Zwierzęta stanęły karnie tam gdzie kazano, tylko żaba siedzi po środku. „A ty co – mówi bocian – musisz mieć specjalne zaproszenie?”. A żaba na to „a ja co – k…. – rozpołowię się?”
    Bo to była bardzo niegrzeczna żaba.
    —————–
    Tes Teq! Edwar!
    W Tunezji jadłem gołąbki, były przepyszne. Wszystko zależy od kuchmistrza.
    —————–
    Logosie!
    Z jednej strony bardzo Cię lubię czytać, i zachwycony jestem, że u mnie bywasz. Z drugiej – nie rozumiem Twoich komentarzy. Dlaczego wzbudzamy litość? Ciągle powtarzam, że świat się zmienia niewiarygodnie – i to na dobre. Pisałem o Warszawie sprzed 120 lat, jak ludzie żyli, jakie były warunki. Wystarczy popatrzyć na Polskę przedwrześniową, na stosunek do zwierząt, i podwórkowych, i dzikich przed laty. Teraz nawet dla nietoperzy buduje się ekrany nad autostradami, wszystko się cywilizuje. Normy europejskie zrobiły bardzo dużo dobrego.
    Nawet nie wiem, czy o to Ci chodziło.
    ————–
    Tes Tequ!
    Na szczęście nosorożce są ślepe. Ale ja wybieram się poszukać jednorożca, a komórkę mam w kieszeni. Jak znajdę to zwierzę, to do Ciebie zadzwonię.

  28. @Torlinie ona (żaba) nie grzeszyła po prostu skromnością 😉 ale żeby zaraz niegrzeczna to nie wiem.

  29. Nie o to.

  30. Ano, eto ja :), zawsze wierna swojemu nickowi, raz jeden chciałam się zabawić na innym blogu pod innym nickiem, wklepałam pierwszy lepszy i zapomniałam go zmienić 🙂 Dałam plamę gapiostwem, ale ostatecznie jakaś kara musi być, by na przyszłość nie robić głupich kawałów.

    Uważam, że obecnie bardzo wiele zmieniło się w naszym kraju w ludzkiej mentalności na plus jeżeli chodzi o poszanowanie świata flory i fauny. Mam to szczęście, że żyję w środowisku, gdzie symbioza z tym światem jest bardzo ścisła i naturalna, choć trafiają się niechlubne wyjątki. Normy prawne są konieczne, ale niewiele dadzą, gdy ludzie nie będą traktowali zwierząt jak istot czujących. Miałam psa-kundla,znajdę, niezwykle mądrego przyjaciela, był pełnoprawnym członkiem rodziny i śmiem twierdzić, że oprócz intuicji potrafił myśleć. W moim środowisku dokarmianie bezdomnych zwierząt jest powszechne, ale oprócz pozytywów ma to taż swoje negatywne strony. Zwierzęta mnożą się na potęgę i ich bezdomność zaczyna być dużym problemem.Kolega jest myśliwym i dokarmia zwierzęta w lesie. Niby fajnie, że dokarmiamy, ale troszkę to przypomina „dokarmianie” bezdomnych ludzi, gdzie nasza odpowiedzialność rozzuchwala ich nieodpowiedzialność lub niezaradność i robi się sytuacja patowa.

    PS Torlinie, na wyprawę z jednorożcem komórka Ci się przyda żeby wezwać pomoc 🙂

  31. http://www.przystanocalenie.pl/

  32. Wezwać pomoc? No tak, Torlin może zranić jednorożca tą swoją komórką.

  33. ,,Natura jest bezlitosna i przetrwają tylko najsilniejsze osobniki. Albo najsprytniejsze, czyli te, które zorientowały się, że nad Wisłą wiosna się spóźnia, i zatrzymały się w połowie drogi. Tak zrobiła zdecydowana większość polskich bocianów. – Wyleciały z Afryki, wiemy, że w sporej masie przeleciały nad Turcją i Grecją i są na północy tego kraju. Część pewnie koczuje w Bułgarii i w Rumunii – mówi prof. Tryjanowski. ”

    http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34889,13674232,Gdzie_sie_podzialy_bociany__Wyjadaja_ze_smietnikow.html

  34. Ależ TesTequ! ja tylko w trosce w trosce o nosorożca pomyślałam o tej komórce 😉

    Swoją drogą powyżej pod rozmowami o dokarmianiu zwierząt pojawił się link do strony, która traktuje o pomocy dla zwierząt. W pierwszej chwili nie zauważyłam, że jest od stałego komentatora i pomyślałam, że to programy śledzące użytkownika i oferujące mu potem produkty wg jego preferencji namierzyły Torlina i wykręciły mu złośliwy numer po dyskusji u Telemacha 🙂 Czytając wpisy Mony i Telemacha myślałam TesTequ, że to świetna kontynuacja naszej rozmowy o tym w co może przerodzić się z pozoru niewinne podglądanie innych i czy powinno się na to przyzwalać. Nie wtrącam się do tej rozmowy, bo nie dysponuję wolnym czasem, a poza tym język technologii informatycznych jest koszmarny i moja jedna szara komórka, jaką dysponuję nie ogarnia go 🙂 Tobie jednak polecam, bo temat ciekawy: http://pytania.wordpress.com/

  35. Sarno, ja już raz wyprowadziłem się od Telemacha, mam ochotę to zrobić po raz drugi i ostateczny. I najbardziej mi żal samego Gospodarza, bo ma fantastyczny blog z ciekawymi wpisami i komentarzami, ale Jego goście…Poprzednio mnie zaczęli obrażać, teraz znowu rozpoczęła się nagonka, że nie przyznaję im racji. W jakim innym blogu ktokolwiek spytałby się, po co dałem jakikolwiek link? Zawsze powtarzam, że fundamentalistą można być i przy zbieraniu puszek po piwie i przy układaniu ręczników w szafie. „Ja mam rację, jedną i jedyną, jak się ze mną nie zgadzasz, to dyskusja z tobą nie ma sensu”. U mnie tego rodzaju traktowanie współkomentatorów będzie likwidowane w zarodku. Każdy ma prawo mieć swoje zdanie, każdy ma prawo dawać link do czegokolwiek (oczywiście z wyjątkiem miejsc, które w ocenie całości są niestosowne).

  36. Torlinie, może się mylę, ale …..
    Wiem, że gdy ktoś nam sprawi (świadomie lub nie) przykrość robimy się przewrażliwieni i czasami błędnie interpretujemy wypowiedzi bądź intencje rozmówcy.
    – Telemach i Mona są specyficzni – fakt.
    – Telemach i Mona są cholernie inteligentni – fakt.
    – Inteligencja Telemacha i Mony Cię pociąga (mnie również) – fakt 🙂
    – Telemach i Mona z wiedzą o IT wyprzedzają nas o całą epokę, Ona miała tym impregnowane pampersy dla niemowląt, On tytoń w fajce 😉
    Oni obje mają bardzo wiele racji w tym, co mówią, tyle że Ty ją również masz. Problem waszego postrzegania tkwi w perspektywie z której ten problem postrzegacie. Żyjesz w normalnym „zaściankowym” świecie (tak jak ja), technologie jeszcze do cna nie zdominowały twojego życia i interakcji społecznych. Oni są w tym temacie o lata świetlne przed nami i wiedzą o czym mówią, zdają sobie sprawę z tego co zyskali i jaki był koszt alternatywny. Nie obrażaj się na Nich,mądrzejsi o własne doświadczenia dają Ci przyjacielską przestrogę, Oni już w to wsiąkli i nie mają odwrotu, Ty jeszcze możesz decydować. Próbują Ci to tylko uświadomić.
    Ty póki co bardziej zauważasz chorobę Taty , którym się opiekujesz niż awarią systemu w kompie – i Chwała Ci za to! – takim Cie lubię.
    Życzenia zdrowia dla Taty.

    PS Ja również nie przepadam za komentatorami u Telemacha, ale lubię wiedzieć, co i jak myślą – czasami ich poglądy są interesujące i dla mnie odkrywcze, pozwalają spojrzeć na problem innej perspektywy – możesz ich ignorować, z tego powodu nie warto porzucać blog Telemacha.

  37. – Telemach i Mona z wiedzą o IT wyprzedzają nas o całą epokę, Ona miała tym impregnowane pampersy dla niemowląt, On tytoń w fajce

    Mnie nie wyprzedazają, więc postanowiłem stawić im czoła. 😉

  38. Wow ! Rzucasz im rękawicę TesTeqy z Virtuala? będę Ci dzielnie sekundować :), ale …. postaram się być obiektywna i jak Oni powiedzą coś mądrego, to sobie to przysposobię 🙂

    Skoro rycerzu ruszasz na pojedynek to wypada byś miał swoją damę serca, mogę za nią robić, wszak Don Kichot Twierdził, że swojej Dulcynei nigdy nie spotkał więc pasuję jak ulał i jak nie zgłoszą się inne kandydatki mogę się podjać tej „pańszczyzny” 😉

    macham

  39. Nigdy w życiu nie miałem ochoty Sarno rezygnować z czytania blogu Telemacha, ale jako komentator źle się tam czuję. A to w końcu ma być dla mnie frajda, a nie obowiązek.

  40. @sarna: O, Pani! Dziękuję za wsparcie i liczę, że sprowadzisz mnie na drogę honoru, gdybym zaczął swym mieczem wymachiwać w niesłusznej sprawie.

  41. Dzięki Tes Tequ za pomoc, ja się domyślam, że w tym sporze to ja mam rację, ale nie umiałem tego ubrać w odpowiednie słowa.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: