Napisane przez: torlin | 12/04/2013

Co zrobić z taką nostalgią?

Milion za Laure 1-F-2605-13

Irena Szewczyk, Tadeusz Ross

Powiem szczerze, załamałem się. A to było tak…

Przez całe nasze dwudziestolecie „z ogonkiem” (jak mawiał Nikuś) powtarzam jak mantrę, że w życiu nie chciałbym powrotu dawnych czasów, że było nudno, teraz jest o wiele ciekawiej i w ogóle nie można tych czasów porównywać.

Ja sobie od czasu do czasu oglądam dawne filmy w rodzaju „Małżeństwo z rozsądku” czy „Nie lubię poniedziałków”, ale to, co się stało w ostatnich dniach, tegom nie przewidział. Otóż zapatrzyłem się w „Milion za Laurę”. Zapatrzyłem się – to mało powiedziane, cały film obejrzałem na jednym westchnieniu; i tak strasznie zatęskniłem za czasami gierkowskimi, że mało co mi łzy nie poleciały. I nie tłumaczcie mi proszę, że wtedy bezpieczniej się żyło, bo mi się teraz żyje lepiej; i że wtedy byłem młody, bo to nie o to chodziło. A więc o co?

Nie wiem dlaczego, ale brakuje mi teraz takich beztroskich historyjek, może nie najmądrzejszych, ale budzących sympatię każdym kadrem. Wiem doskonale, że propaganda gierkowska wymagała, aby Polska była pokazywana w słońcu, przy bezchmurnym niebie (znajdźcie deszcz w II i III części Kargula i Pawlaka, „Nie lubię poniedziałków), ale mnie brakuje takich beztroskich filmów, dobrze nakręconych, ze świetnymi aktorami, z piosenkami. Takich jak „Mocne uderzenie”.

Reklamy

Responses

  1. W moim przypadku jest to tęsknota za idealizmem. Za prawdziwą chęcią czynienia dobra – nawet kosztem swojego dobrobytu.

    Tak, znałem takich ludzi – mogliby w pracy nakraść się po uszy i włos by im z głowy nie spadł, a oni przynosili do roboty swoje narzędzia i nie pytali, jak będą rozliczone nadgodziny.

    Mój sąsiad widząc, jak z trudem, rodzinnymi siłami usiłujemy ułożyć studzienny krąg, bez wahania przeskoczył przez płot i przybiegł, żeby pomóc.

    W tej beztrosce dawnych historyjek królowała bezinteresowna życzliwość i wiara w dobre intencje (oczywiście nie dotyczyło to „czarnych charakterów”). Rozmowy nie zaczynały się od „a co ja z tego będę miał?” Raczej skupiały się na „jak sobie razem z tym poradzimy?”

    To se ne vrati, pane Havranek… 😦

  2. 1) Taka tęsknota do lat młodości jest ogólnoludzka.
    2) Brakuje Ci beztroskich historyjek? Polskie kino ma obecnie problemy z „filmami gatunkowymi” (z nielicznymi wyjątkami), może to też ma coś do rzeczy, ale… takie Listy do M? Wiem, film ma słabości, ale tak go odbieram — jako zbiór beztroskich, pozytywnych historyjek.

  3. Co zrobić z taką nostalgią?

    Poddać się jej od czasu do czasu oglądając sobie coś co powoduje wspomnień czar:-)

    ,,Prawdziwa sztuka jest zawsze współczesna. ” F.Dostojewski

  4. Tes Tequ!
    Wyjąłeś mi to z ust. Zupełnie inaczej czułem się w dawnych latach w kontaktach z innymi osobami. jako młody chłopak zwiedziłem całą Polskę stopem, brali wszyscy. Raz na szosie gdańskiej stanęliśmy jako 35 grupka, a pojechaliśmy po 7 minutach. I nikt się bał autostopowiczów. W 1975 roku pojechaliśmy do granicy tureckiej i z powrotem stopem. To jako przykład oczywiście.
    ————-
    PAK-u!
    Akurat „Listów do M.” nie widziałem, może błąd. Ale w filmach jest jeszcze jedno, to jest szybkość montażu. Zauważyłem, że ja na dawnych filmach odpoczywam, tak jak z muzyką, są one odzwierciedleniem bicia mojego serca. Jak coś jest za szybko to czuję brak koordynacji w czasoprzestrzeni (ale udał mi się pompatyczny kawałek ;)).
    ————–
    U.W.!
    Też poddaję się, ale ten film – wiesz – mnie zaskoczył. Bo ani to nie była jakaś genialna produkcja, ani nie zapisała się złotymi głoskami, a mnie mało co łzy nie poleciały na widok Anny Jantar, No To Co, Baera, Rossa czy Silnej Grupy pod Wezwaniem. Ta ostatnia jest do obejrzenia pod poniższym linkiem (to jest cały film, trzeba nastawić na sam koniec 1:26:40)

  5. Torlinie ,,Listy do M” już wcześniej tu polecane możesz spokojnie sobie obejrzeć i np : ,,Poradnik pozytywnego myślenia ” też polecam:-) Robert De Niro w drugoplanowej roli świetny.
    Annę Jantar lubiłam.

  6. melancholia- sprawa wieku:))

  7. Obejrzałem ostatnio „Melancholię”. Smutny film, ale na szczęście na końcu planeta „Melancholia” rozwiązuje wszystkie ziemskie problemy.

  8. Wzruszyłem się. Mnie też czasem dopada.
    Ale na to jest rada. Ja sobie w takich momentach staram przypomnieć ubikację baru dworcowego w Kielcach w późnych latach 60-tych. W upalny dzień. Albo uicę Głogowską w mieście P. W lutym, gdy pada śnieg z deszczem, a smród mokrego psa w przegubowym jelczu jest nie do wytrzymania.

    Pomaga. Jak ręką odjął.

  9. U.W.!
    Ja akurat nie jestem wielbicielem Anny Jantar, dla mnie jest za słodka. A jej piosenka w filmie wyjątkowej brzydoty. Obydwu filmów nie widziałem, już wiem, co mam obejrzeć. Dzięki.
    —————
    Czesiu!
    Cieszę się, że dałaś się namówić. Na pewno, młodszy nie będę, chociaż nie jestem człowiekiem bez przerwy wspominającym dawne czasy.
    ——————
    Tes Tequ! Nie jestem wielbicielem Larsa von Trier, to ja już wolę taką „Melancholię”

    —————–
    Telemachu!
    Ależ potwierdzasz to, co ja piszę na okrągło. Nie mógłbym żyć w dawnych czasach, wszechogarniającej nudy, prusaków chodzących po serze żółtym w spożywczym, braku wyjazdów i dostępu do kultury europejskiej, a przede wszystkim dziadowania. Ale co ja zrobię, że od czasu do czasu prawie puszczę łezkę za dawnymi czasami. Jakieś wydają mi się teraz sympatyczniejsze. Chyba jednak to nie jest wszystko sprawą wieku, ale ludzie rzeczywiście byli inni.

  10. i tak strasznie zatęskniłem za czasami gierkowskimi, że mało co mi łzy nie poleciały.
    Czy na pewno jest to tęsknota za czasami gierkowskimi, czy też za tym, co wtedy w życiu spotykało nas dobrego (ot, choćby młodzieńczy wigor czy beztroska, życia na luzie, sympatie, niekonieczność rywalizacji, usilnego udowadniania kto jest lepszy, mądrzejszy i kto ma rację…) – a czego raczej nie zawdzięczaliśmy „gierkowszczyźnie”, tylko temu, jak ludzie (wbrew nudnej i zgrzebnej przecież PRL) sobie ten czas organizowali i wzajemnie się traktowali.
    No i – last but not the least – w społeczeństwie nie było takich ostrych podziałów (abstrahuję od istniejącej ówcześnie sitwy partyjnych kacyków i bonzów), ludzie – w swojej „masie” – nie skakali tak sobie do oczu i gardeł jak dzisiaj. (No ale ta diagnoza idzie już chyba za daleko wobec sentymentu, jaki zasiewa Twoja nostalgiczna notka 😉 )

  11. Ależ to wcale za daleko nie idzie. Bo to wszystko w tych fragmentarycznych prawdach odpowiada bazie mojej nostalgii. Wszystko łączy się w jedną całość, tęsknota za młodością, „gdzie są dziewczyny z dawnych lat”, w spódnicach, białych rajstopach i grzywkami, za – co słusznie podkreśliłeś – brakiem „ostrych podziałów” (nie stać mnie na coś, lub nie wolno mi zrealizować swoich marzeń, ale wszyscy dookoła są w takiej samej sytuacji), za dawnymi polskimi filmami, gdy nawet stróża w jakiejś scenie grał znakomity aktor, a nie celebryta, za tym optymizmem, może sztucznym „aby Polska rosła w siłę”, ale tym pokazywaniem pozytywów: szczęścia, miłości, pozytywnego zakochania, wszystko często utopione w sosie absurdu z jazzowym podkładem. Tak jak przepiękną wokalizą pokazuje się Zdzisława Sośnicka w jednym z najpiękniejszych produkcyjniaków polskich „Chudy i inni”, której nikt o coś takiego nie podejrzewał.

  12. Ach, Zdzisława Sośnicka! Nikt w demoludach nie uśmiechał się tak szeroko! 😀

  13. nie moje czasy, ale… sentyment też odczuwam ;-). To dziwne, ale w tych filmach, choć dialogi bywały często przesadnie udziwnione aby oddać sztywność i nieporadność reżimowej nomenklatury komunikacyjnej, to zarazem i tak przerastają dialogi z dzisiejszych filmów. Może teraz aktorzy mówią nieco lepiej gramatycznie, ale za cholerę nie mają co powiedzieć i równie dobrze mogliby się nie odzywać…

  14. T.T.!
    Nie mogę znaleźć tej wokalizy, ale nie uwierzyłbyś.
    —————
    Onibe!
    Jeden z najmilszych komentarzy. Dzięki.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: