Napisane przez: torlin | 04/05/2013

Nie będziesz Torlina pokazywał palcem

palec

Nie będziesz Torlina pokazywał palcem, bo ci Torlin ten palec utnie.

Malutkie retrospekcje popodróżnicze. Belgia jest bardzo ładna swoimi zabytkami, różnorodnością rasową, dobrym zorganizowaniem. Na specjalne podkreślenie zasługują pociągi. Ich ilość przytłacza, większość Belgów ze względu na wielkość kraju traktuje ten środek transportu jak kolej podmiejską, nawet gdy chodzi o wielkie miasta. Na trasie Antwerpia – Bruksela połączenia są właściwie co 15 minut, świetne połączenia z Brugią, Gandawą. Warto jest wykupić bilet Rail Pass za 76,10, TAM jest to dobrze opisane, jak kogoś interesuje. Pociągi są piękne, zatłoczone, wielokrotnie piętrowe, ale się i spóźniają.

Antwerpia

Antwerpia

Południe Belgii jest przeraźliwie biedne, a widok Charleroi budzi współczucie. Rozsypujące się miasto, prostytutki w oknach widoczne z okien pociągu, po prostu ruiny pogórniczych miast walońskich. Dawniej wielkie centra przemysłu wydobywczego, źródło bogactwa Belgii, teraz dramat. I powiem szczerze – rozczarował mnie również północny Luksemburg! Jak na najbogatsze państwo świata!!! Nijakie szosy, krzywe ogrodzenia pastwisk, zaniedbane pobocza, a wybuchnąłem śmiechem, jak zobaczyłem koks wysypany na podjeździe jakiegoś domku. Pipidówek – jak nic.

Torlin w Parlamencie

Torlin (od przodu) w Parlamencie Europejskim

Z tym Parlamentem to jest ciekawa sprawa, bo moim zdaniem w przewodniku jest jego położenie w Brukseli źle opisane. Mnie się Parlament pojawił raptem nie w tym miejscu, gdzie się go spodziewałem. Główny plac nazwany jest imieniem „Solidarności”, jest zresztą dużo o naszym Ruchu. Usiłowałem się załapać na wejście darmowe do budynku, ale niestety tego dnia było jego przyjęcie techniczne. Ale istnieje coś takiego jak „Parlamentarium”, bardzo ciekawa propozycja zwiedzenia Parlamentu wirtualnie. Wejście jest darmowe, człowiek dostaje słuchawki z ojczystym językiem, ale od razu mówię, cała ekspozycja ciekawa jest dla ludzi interesujących się tematyką europejską. Innych znudzi.

Blankenberge

Blankenberge – próba zdjęcia artystycznego.

Ku mojemu zdziwieniu Magritte mnie rozczarował, kilka jego obrazów było wprawdzie zastanawiających, ale Dali to to nie jest. Ale może coś dam w przyszłości. Nad morzem miałem frajdę, bo akurat był odpływ, tak że odsłonięty został kawał piasku. Przez kilka kilometrów spacerowałem sobie brzegiem morza, a że w Brugii było również bardzo gorąco, Torlin wrócił ze spaloną głową. Dam jeszcze jedną notkę o Belgii i na tym koniec.

Advertisements

Responses

  1. Torlin

    „I powiem szczerze – rozczarował mnie również północny Luksemburg! Jak na najbogatsze państwo świata!!! Nijakie szosy, krzywe ogrodzenia pastwisk, zaniedbane pobocza, a wybuchnąłem śmiechem, jak zobaczyłem koks wysypany na podjeździe jakiegoś domku. Pipidówek – jak nic.”

    To jednak do Hagi nie zajechałeś. A to tak blisko. Szkoda..

    PS. Ten Twój wybuch śmiechu.. Nie byleś nigdy w Afryce? Albo w innym miejscu na kuli ziemskiej gdzie rozsypany koks..Eh, co ja tu bede.. Niech glos zwykly, a.k.a. Dana, sobie poużywa..

  2. Ortequ!
    czepiasz się mnie, i nie bardzo rozumiem, o co Ci chodzi. Nigdy nie miałem jechać do Hagi, marzył mi się jedynie Amsterdam. I to ze względu na Rijksmuseum i Rembrandta. Powtarzam, w ogóle nie rozumiem Twoich komentarzy, dlatego tak trudno mi się do nich odnieść. Nie gniewaj się – są bez sensu. Co ma Afryka do Luksemburga?

  3. Nie gniewam się.

    Pozdro

  4. Wciąż się nie gniewam

  5. Ten komentarz podnosi na duchu, ale też podważa sens naszego wejścia do UE. Po co się pchaliśmy do tego Pipidówka z koksem na podjeździe, prostytutkami w oknach i upadającą walutą. U mnie w chałupie przestaliśmy ogrzewać koksem, jak dociągnęli gaz – za Gierka!

  6. Ja usiłuję leczyć polskie kompleksy. Powinniśmy starać się wszystko poprawiać, ale ciągle się słyszy: Zachód, bogactwo, kultura, dobrobyt, organizacja, demokracja. I w bardzo wielu punktach jest to słuszne. Ale…
    Geograf kilka razy nie mógł dojechać do domu z pracy, bo kierowcy autobusów miejskich mając spóźnienie nie jechali do ostatniego przystanku, tylko wcześniej zawracali. Pewnego dnia ktoś podłożył bombę na dworcu w Antwerpii, a ja akurat wracałem z Gandawy. Taki b…, jaki powstał na dworcach, z przerzucaniem setek pasażerów pomiędzy peronami, to nawet my, przy naszej organizacji, nie dalibyśmy rady stworzyć.
    Ale nie zmienia to faktów, że daleko nam do tego państwa.

  7. Torlinie polecam nową mozliwość techniczną z dziedziny palcem po mapie.
    http://maps.google.com/
    Przeciągasz ludzika w miejsce na mapie i wirtualnie ogladasz dowolna ulicę naszego globu.

  8. No to dobrze, że już jesteś w Polsce. Bo jakiś groźny wypadek pociągu z chemikaliami miał tam miejsce. 😦

    No cóż, śmieszy też mnie, jak Polacy sobie leczą własne kompleksy Grecją.
    Tylko ,że tamta załapała się do strefy euro.. a Polska z wielu przyczyn jeszcze nie i to na długo nie ! . ..
    No i tam najniższa pensja , to chyba 800 euro, i jak to ma się do polskiego 1500..
    Ja tak z perspektywy Polski , nie tylko stolicy tego naszego biednego państwa.

    Pozdrawiam!

  9. 1500 pln !!! 😆

  10. Julu!
    Nie miejmy kompleksów, naprawdę z wyglądu niedaleko nam do Zachodu. Oczywiście Warszawa nie będzie miał takich prześlicznych kamieniczek, ale skoro Antwerpia najpiękniejsze kamieniczki średniowieczne wybudowała sobie w XIX wieku – nie widzę powodu, dla którego Warszawa nie miałaby sobie takich zbudować w wieku XXI. 😉
    ———-
    Piotrusiu!
    Ja mam syna informatyka. Już dawno, jeszcze przed wyjazdem do Antwerpii, wrzuciłem sobie do mapy Googla adres Geografa i chodziłem po okolicy Jego domu. A jeżeli Ci chodzi, żeby nie jeździć, a oglądać, to jest to taka sama różnica, jak seks na ekranie i w rzeczywistości.

  11. Torlinie, a jeśli ów jegomość Cię chciał pobłogosławić tylko? Bo ta dłoń raczej na to wygląda, niż na wytykanie czegobądź gościom z Polski…
    Kłaniam nisko:)

  12. Nie próbowałem seksu na ekranie i jakoś mnie nie ciągnie.
    Palcem na mapie chętnie wracam do miejsc które odwiedziłem, i do takich o których wiem, że nie pojadę. Dopiero internet dał mi poczucie globalnej wioski. Wiem, że jest niekoniecznie muszę kosztować.

  13. Jula 😀 pisze: No cóż, śmieszy też mnie, jak Polacy sobie leczą własne kompleksy Grecją.
    Tylko ,że tamta załapała się do strefy euro.. a Polska z wielu przyczyn jeszcze nie i to na długo nie !
    No i tam najniższa pensja , to chyba 800 euro, i jak to ma się do polskiego 1500..

    Wybacz, ale mnie śmieszy manipulowanie wskaźnikami ekonomicznymi. Minimalna pensja jest wyrazem polityki społecznej państwa, a nie jego kondycji ekonomicznej. Przypominam także, że Wielka Brytania też „nie załapała się do strefy Euro” i czy dowodzi to, że bida tam piszczy z każdego kąta?

  14. ,, Torlin wrócił ze spaloną głową.”

    A bo Torlin nie pamiętał jak śpiewali.

    Nałóż czapkę Torlinie, Torlinie nałóż czapkę:-)

    (Zamiast czapki uwzględniając zmieniające się pory roku należy wstawić jakiekolwiek nakrycie głowy. )

  15. Ulotna wieczność!
    Siała baba mak, a to było tak:
    Chodziłem sobie przez większość dni w kurtce i było dobrze. Jeden dzień miałem wyjątkowy, jak bylem nad morzem i w Brugii. W Blankenbergu byłem do jedenastej rano, więc się trochę popaliłem, ale mi brakowało słońca. W Brugii słońce był tego dnia straszne, tymczasem mnie się zamarzyło popływać motorówką po kanałach. Jak założyłem czapeczkę, to mi jej o mało co nie zdmuchnęło do wody, to ją schowałem.
    Pierwsza skóra już zeszła.
    —————
    Piotrusiu!
    Ale ciągle powtarzam, że to jest nie to. To jest substytut, jak seks na ekranie, wyrób czekoladopodobny czy pasztet z 10-procentową ilością mięsa. I do tego ja jestem wrażeniowcem, robię mało zdjęć, a raczej staram się uchwycić ulotną chwilę.
    —————–
    Wachmistrzu!
    Toż to ja wiem! 😀 Ale jak zobaczyłem ten ucięty paluch, to od razu kadrowanie zalęgło mi się w głowie (z odpowiednim komentarzem).
    —————–
    Jula!
    Nie tylko – wybacz – Tes Teq ma rację, ale ja osobiście nie zgadzam się również z Twoim zdaniem: „śmieszy też mnie, jak Polacy sobie leczą własne kompleksy Grecją”. Otóż ja – nie wiem po raz który – powtarzam, że Polska kiedyś Grecją była, w latach 1992 – 3. Nasze państwo zbankrutowało. I taka była wielka różnica, że my wzięliśmy się nie tylko do roboty, ale również do serca dobre rady płynące z MFW i Banku Światowego. Z pomocą, bo z pomocą, ale wyszliśmy z tego. Nie powtarzaliśmy, że to cały świat jest winien.

  16. Torlinie według mnie internet to nie jest substytut – to po prostu inny sposób doświadczania świata. Podróże to podróże, filmy to filmy. Jedno nie może być substytutem drugiego. Wyrób czekoladopodobny jest oszustwem czekolady. Oglądanie miejsc kamerą internetową uważam za nowocześniejszą technicznie ( nie emocjonalnie) wersję Herodota.

  17. Tes Teq,
    Między Polską a Wielką Brytanią widzę różnicę.
    Polska jeszcze nie kwalifikuje się do euro mimo, że bardzo by chciała.
    Nie spełnia określonych warunków.
    Wielka Brytania nie chciała wejść do euro a i z Unii podobno by też chętnie wyszła. W końcu to kraj wyspiarski, dawne mocarstwo 😉
    Bogate Niemcy w w porównaniu z Polską są w strefie euro. Nie wiem, chyba tam były w swoim czasie referenda.
    W Polsce nawet nie było takiego referendum , z wiadomych przyczyn, brak tych kryteriów ekonomicznych, prawda?…
    Może jako fachowiec powiesz nam, dlaczego ich nie spełniamy, pomimo takiego boomu ekonomicznego u nas?!

  18. To co robi ta maszynka Balcerowicza, która nalicza nasze rosnące długi?…
    Podobno Unia żąda zwrotu dotacji, źle zagospodarowanych?…
    Torlinie, czy ty poza Warszawą bywasz w Polsce?..
    I skoro w Grecji tak źle , to dlaczego znalazła się w strefie euro.?!
    Ja nie piszę o wyborze kraju , ja piszę o zakwalifikowaniu kraju !…
    Co tam z Lotem podobno na sprzedaż , na złomowanie idzie, tak jak np. stocznie czy cała flota morska polska?..
    Proszę mi powiedzieć w jakiej to dziedzinie Polska jest w świecie konkurencja, w czym wiedzie prym ?..
    Jakie to samochody produkujemy , zalewamy świat ?… A może ja o czymś nie wiem?…

  19. Na razie jesteśmy najtańszą siłą roboczą w Eurpie. Tylko jak długo?!
    Sorry.

  20. Julu!
    Stawiasz mnie w głupiej sytuacji. Bo z jednej strony Twoje komentarze mają się nijak do mojej notki, z drugiej zarzucasz mnie pytaniami, które były w fachowych pismach popularnych wyjaśniane po wielokroć. Naprawdę, to nie ma sensu, to są takie hasełka puszczane pod publikę i ja się krępuję ciągle to samo tłumaczyć. Żadnego referendum nowego nie potrzeba, ponieważ już było. W czerwcu 2003 roku głosowaliśmy nad przyjęciem Polski do Unii,a to było również głosowanie nad Traktatem Ateńskim przyjmującym te 10 krajów. Jednym z zobowiązań państw kandydujących było wejście do Unii Gospodarczej i Walutowej, w której jednym ze sztandarowych zagadnień było euro.
    Polsce teraz nie powinno zależeć na wejściu do strefy euro, trzeba koniecznie poczekać na lepszą koniunkturę. Szwedzi np. też podpisali to zobowiązanie, ale stale trzymają jeden ze wskaźników w złym położeniu, żeby móc krzyczeć, że oni nie spełniają warunków i nie mogą przyjąć euro.
    Jeżeli chodzi o LOT, to utrzymywanie go jest bez sensu, upadło mnóstwo narodowych przewoźników i nic się nie stało. Co to dla mnie za różnica, jak i tak latam liniami irlandzkimi lub węgierskimi. Tylko do tych kolosów trzeba dopłacać z budżetu. Ten, kto krzyczy o utrzymaniu LOT-u powinien sam latać tymi liniami (Julu, to nie jest żadna aluzja do Ciebie, ponieważ nie wiem, jakimi liniami latasz).
    A wyroby? Mamy świetne autobusy „Solaris”, nasze łodzie żaglowe są kupowane na całym świecie, a dzisiaj usłyszałem, że jesteśmy trzecim producentem baterii słonecznych. To tak dla przykładu. Trzeba wzmacniać naszą gospodarkę, ale nie należy ciągle pisać w cierpiętniczym tonie.
    A nasza siła robocza wcale nie jest najtańsza.

  21. Charleroi. Przejeżdżałem tamtędy przed laty i nazwaliśmy te okolice …morlockimi… Od Morloków z opowiadania H.G. „Time machine” /Wehikuł czasu. Co do różnych zaułków z tzw. biedotą wszędzie można spotkać takie „osobliwości”. Nawet w Niemczech w dużych miastach. Tego Rijksmuseum nieco szkoda, bo niedawno otwarto po gruntownym odnowieniu jego podwoje. Tamże odwiedziny mam w planie 😉
    PS. nawiasem mówiąc podziwiam Holendrów za ich pracę i osiągnięcia w dziedzinie osuszania polderów. Takim przykładem jest podróż z Den Over autostradą A7 – ma się wrażenie ,że droga prowadzi przez morze…i tak jest.

  22. W jakiej ilości jest ta produkcja tych łodzi żaglowych ?.. I jak to się ma do dużych statków kwotowo?!..
    Bo z tego co widzę, sama jeżdżąc prywatnymi przewoźnikami, to głównie samochody niemieckie i włoskie.
    Na podradomskiej wsi głównie zaopatrują się w baterie niemieckie i skandynawskie, tak jak i wiatraki .
    Ja wzmacniam naszą gospodarkę, bo mi stopę procentowa na lokatach bank mocno zaniżył. 😦
    Pa!
    Gospodarkę naszą wzmocniłabym redukując bardzo zawyżone stanowiska w strefie budżetowej, które są bardzo powielane (dublowane w każdym pionie tego kolosa bezprodukcyjnego ). A my strefa prywatna na ten budżet płacimy , to mamy prawo żądać!..
    Możesz to skasować, jak ci nie pasuje do Twojej warszawskiej wizji Polski.

  23. Julu!
    „Możesz to skasować”. Nie mam zamiaru. Pzdr.
    —————
    Zezem!
    Widzisz, ja i tak miałem tak napięty terminarz, że zabrakło mi czasu. Na Amsterdam namawiał mnie Geograf w niedzielę, bo wtedy można w weekend przejechać trasę Antwerpia – Amsterdam w obie strony w cenie biletu w jedną stronę. Zrezygnowałem jednak, może się kiedyś wybiorę ot tak, tanimi liniami, bez noclegu i bagażu.

  24. Jula na Prezydenta, Premiera i Prymasa. Oczywiście wcześniej powinna zapoznać się z pewnymi aspektami polskiej gospodarki – na przykład:
    Solaris – autobusy w wielu stolicach eurpejskich;
    Nowy Styl – krzesełka na wielu stadionach i w wielu salonach;
    Fakro – światowy wicelider w dziedzinie okien dachowych;
    Vigo System – najlepsze na świecie czujniki podczerwieni zamawiane przez NASA;
    WB Electronics – licencja na polski system wojskowej łączności pojazdowej sprzedana do USA.
    Mam wymieniać dalej?

    Możesz, Julu, leczyć swoje kompleksy. Ja nie potrzebuję – czuję się świetnie!

  25. Brawo Tes Tequ!

  26. Seks na ekranie? A ekran na ścianie?! To już chyba stół lepszy?

  27. Tubam! Dobre!!! 😀

  28. Powoli nadrabiam moje zaległości w Twoich reminescencjach 🙂

    Piętrowe autobusy kojarzę, piętrowych pociągów jeszcze nie widziałem…

    Widoczek na plaży piękny, a jegomość z palcem i Parlament ciekawe 🙂

    Pozdrawiam!!

  29. A mnie najbardziej zaszokował dworzec w Antwerpii. Tylu pięter jeszcze nie widziałem w swoim życiu.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: