Napisane przez: torlin | 05/05/2013

Część trzecia reminiscencji (i ostatnia)

ja na najwyższym szczycie

To ja na najwyższym szczycie Luksemburga. W rzeczywistości to śmiesznie wygląda, bo się jedzie po stronie belgijskiej, zjeżdża się 10 metrów w lewo za granicę i człowiek jest tuż przy najwyższym szczycie tego małego państwa. Niżej dowód, że to jest prawda.

najwyższy szczyt Luksemburga

Jak już pisałem, bardzo chciałem zobaczyć Bastogne, w samym mieście jedynym śladem walk jest czołg „Sherman” stojący na głównym placu (Wiki podaje, że to jest kopia).

czołg Sherman w Bastionne

Z ciekawostek bardzo fajnie wygląda tunel dla pieszych w Antwerpii pod Skaldą (w tym mieście nie ma mostów).

Tunel pieszy pod Skaldą

Tunel ma ponad 500 metrów i na dół zjeżdża się albo olbrzymią windą (na zdjęciu poniżej), albo zjeżdża się zabytkowymi schodami ruchomymi.

winda do tunelu

To wszystko jest na głębokości 33 metrów, ruch trzeba przyznać jest intensywny.

witraż w Gandawie

Na samym końcu daję piękny witraż z Gandawy. Większość moich zdjęć dotyczy zabytków, ale te można sobie bez trudu wyguglować.

Advertisements

Responses

  1. Zamurowało mnie. Zamierzałam napisać zwięzły komentarz („Już trzecia???!!!!), a tu, zaraz na początku, Autor. Przodem – wręcz frontem do czytelnika – prawie w hełmie korkowym (jak na podróżnika przystało) i z czyżby butlą gazową? Lecę dooglądać :).

  2. Witam w takim razie 😀

  3. Torlin na szczycie, na ziemi, pod ziemią, w kościele – nawiedził wszystko! Benelux powinien czuć się zaszczycony!

  4. To nie butla, podobne tylko z daleka i czerwone. Ale Podróżnik :).

  5. Ha! To ja byłem tylko w najniższym punkcie Czech 😀
    (Hrensko, 115 m n.p.m.)

  6. Dziękuję Tes Tequ!
    ———–
    Tubam!
    ” z daleka i czerwone”. Małpa? 😉
    ———-
    PAK-u!
    Odpowiem Ci na serio. To jest bardzo dobra zabawa, nawet bardziej chodzi o to, aby łapać króliczka, a nie żeby go schwytać. Fajne przygotowania, przeglądanie map, wyszukiwanie. Sól życia.

  7. Gratulacje Zdobywco! Belgia rzeczywiście piękna i bogata w smakołyki! 🙂 Byłem tam rok temu.
    Co do zabawy w planowanie podróży – pełna zgoda!

  8. Bardzo dziękuję Laudate. Teraz jeszcze w planowaniu można wykorzystać Google Maps. Tak dla innych, np. wyjeżdżających do Danii. Spróbujcie zaplanować i zrealizować zdobycie najwyższego punktu Danii. My Belgię i Luksemburg zrobiliśmy samochodem, co jest sprawą prostą, skomplikowaną tylko w przygotowaniu, sama „krew z krwi” to zrobienie takiego „szczytu” środkami komunikacji publicznej i pieszo. Pzdr

  9. Ja się wczoraj złapałem na tym, że w szukaniu hotelu na ostatniej majówce bardzo pomógłby mi [kryptoreklama]Google Street View[/kryptoreklama]. Niestety, wpadłem na to za późno 😀

  10. Dwie rzeczy mi się podobają świetlisty witraż i dłonie Zdobywcy 😉

  11. Torlinie, dwie osoby w tunelu i Ty nazywasz to ruchem intensywnym? To co mają powiedzieć ci na Manhattanie? 😉

  12. „Wiki podaje, że to jest kopia.”
    .
    Kopia shermana?! Nie mogli znaleźć oryginału? Toż tego żelastwa naprodukowano dziesiątki, jeśli nie setki tysięcy i pewnie do dziś służą w jakichś państwach afrykańskich.
    Pewnie chodzi o to, że nie jest to egzemplarz, który naprawdę brał udział w walkach pod Bastogne.

  13. U.W.!
    Dziękuję.
    ———————-
    PAK-u!
    Tak sobie – to może chodzę mało intensywnie. Ale gdy czegoś szukam i tam idę, to lubię najpierw zobaczyć: jak wygląda dom, ulica. To samo zrobiłem przed wyjazdem do Antwerpii, mając adres Geografa, obejrzałem sobie dom i ulicę. I ku mojemu miłemu zaskoczeniu zobaczyłem park tuż za rogiem.
    ———————
    L.A.!
    Rzecz rzeczywiście wymaga kilku słów komentarza. Nie bardzo można porównywać ruch na Manhattanie z Antwerpią, kompletnie inna liczba mieszkańców. Tu – moim zdaniem – ruch jest intensywny, winda chodzi na okrągło w dół i w górę. Przypominam, że jest to tunel jedynie dla pieszych i rowerzystów, druga strona Skaldy z resztą miasta połączona jest również tunelami pociągowymi, drogowymi i tramwajowymi. Tak się zastanawiam, jakby zrobili taki tunel u mnie w Warszawie, jaka ilość pieszych i rowerzystów usiłowałaby przedostać się na drugą stronę. A ilu chętnych byłoby w Stanach na taki tunel łączący New Jersey z Manhattanem.
    ——————
    Pawle!
    Nie wiem, opieram się tylko na Wiki. Wyglądał w rzeczywistości jak spod igły.

  14. Torlinie, ja myślę, że taki tunel pod Hudson River łączący New Jersey byłby bez sensu. Musiałby mieć dobrych parę kilometrów długości. A kto chciałby tyle drałować w takiej mocno klaustrofobicznej rurze?
    Oczywiście jest po tej stronie Manhattanu kilka tuneli – ale dla ruchu kołowego. Mosty są po drugiej stronie (łącząc Manhattan m.in. z Queens i z Brooklynem), i po niektórych nawet można przejść pieszo.
    Zwłaszcza po słynnym Brooklyn Bridge:

    http://wizjalokalna.wordpress.com/2013/03/09/most-to-jest-cos/

    Pozdrawiam

  15. Logosie!
    Będąc pełen szacunku… Ja to właśnie napisałem, a w odpowiedzi od Ciebie usłyszałem: „Torlinie, dwie osoby w tunelu i Ty nazywasz to ruchem intensywnym? To co mają powiedzieć ci na Manhattanie”. Nie można porównywać rzeczy nieporównywalnych. Nie zmienia faktów, że gdyby tunel pieszo – rowerowy pod Rzeką Hudson miał 550 metrów, to ruch byłby kolosalny i niejedna winda chodziłaby wte i wewte.

  16. No właśnie… i wtedy dopiero byłby ruch intensywny par excellence 🙂

  17. Jacku,

    miło patrzeć, ile zdjęć wrzuciłeś! Cieszę się bardzo, że Ci się u mnie podobało, a w sprawach kolejowych pragnę zaprosić zarówno Ciebie, jak i Twoich gości z bloga do mnie (adres podlinkowany)

    Pozdrawiam

    Szymon

  18. Drogi Szymonie – Geografie!
    Skoro się odkryłeś sam, nie będę Cię ukrywał pod nickiem. Jak tylko będę miał trochę czasu – nie omieszkam wpaść, tylko najpierw chcę sobie trochę poczytać. Jeszcze raz dzięki. Zapraszam wszystkich do Szymona, ale od razu mówię, ten blog to jest sprawa poważniejsza.

  19. Szymonie, nie wiem, czy dobrze zrozumiałem Twoje i Torlina zaproszenie, ale natychmiast po przeczytaniu wskoczyłem do pociągu do Antwerpii. Jak poznam Cię na peronie? Po globusie? 😀

  20. @ Torlin: dzięki!
    @ TesTeq: globusa na co dzień nie noszę, ale łatwo mnie znaleźć, bo postury jestem słusznej 🙂 Inna sprawa że stacja w Antwerpii uchodzi (nie bez podstaw) za najpiękniejszą w Europie i ciężko zwrócić tam uwagę na cokolwiek innego niż architektura.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: