Napisane przez: torlin | 14/05/2013

Schować się pod ziemię

tunel krakowskiego tramwaju

Podziemny szybki tramwaj w Krakowie (STĄD)

Dwie sprawy zwróciły moją uwagę na pewną tendencję w budownictwie drogowym czy kolejowym – chowanie się pod ziemią. Pierwsza, jak świetnie wiecie, wynika z oglądania dworca w Antwerpii, który dzięki tunelom podziemnym stał się ni stąd ni zowąd stacją przelotową, ale drugim zaczynem był bardzo ciekawy artykuł TU, w którym Profesor Antoni Tajduś pisze: „W świadomości Polaków musi nastąpić zmiana podejścia do budownictwa tunelowego. Ono upraszcza nam dojazd, zmniejsza uciążliwości, pozwala wielu miastom się rozwijać. To się robi już od dawna w wielkich zachodnich metropoliach. Przykład to Nowy Jork. Tam uświadomili sobie, że skoro nie ma już możliwości ruchu na powierzchni, to idźmy w podziemie”. A profesor specjalizuje się w budownictwie podziemnym. W Antwerpii zaskoczyła mnie jeszcze jedna sprawa, duża ilość miejsc parkingowych ukrytych na zapleczach domów w podziemnych garażach. Idziesz ulicą, wydaje ci się, że to zwykła brama, a tu nie. Samochód przejeżdża przez dom i znika w podziemnych czeluściach.

Doskonale zdaję sobie sprawę, że podrożyłoby to inwestycję Zakopianki wielokrotnie, ale tak sobie myślę (tak trochę o Wiśle, trochę o przemyśle – pamiętacie? ;)), że właściwie możnaby ominąć kłócące się gminy autostradą wiodącą w poprzek sąsiednich pagórków, na zasadzie wiadukt – tunel – wiadukt – tunel, coś na kształt przejazdu we Włoszech w kierunku Bolzano (toutes proportions gardees).

Na przykład na temat metra w Krakowie już pisałem w moim blogu TU, a przejrzawszy komentarze zauważyłem z dzisiejszych komentatorów jedynie PAK-a i Tes Teqa (bo Edwar na wakacjach). W dalszym ciągu uważam, że szybki tramwaj to za mało na Kraków, on potrzebuje metra. W Warszawie zatrzymano póki co autostradę na wysokości Puławskiej, ale też ma być schowana w tunelu pod Ursynowem.

Opowiem autentyczną anegdotę z lat 60. czy 70. ubiegłego wieku, na rogu Alei Jerozolimskich i Marszałkowskiej jest przejście podziemne w postaci ronda. Otóż byłem świadkiem, jak pewna babunia usiłowała za wszelką cenę przejść na drugą stronę górą. Młody milicjant był bezradny, co ją cofał na chodnik, to ta z powrotem truchtem przez jezdnię. Babciu – mówił – nie wolno tak, trzeba przejściem podziemnym. Ja pod ziemię dobrowolnie nie pójdę, tylko zmarłych chowa się pod ziemię, i znowu truchtem przez jezdnię. Zebrał się tłumek radośnie oglądający ową scenkę, i milicjant w końcu dał za wygraną, zatrzymał ruch i przeprowadził ją górą.

Advertisements

Responses

  1. Babcia górą!

    Ten wpis to krecia robota! Tylko nie mów mi, Torlinie, że według Ciebie puszczenie w Warszawie metra pod Wisłą to mądra decyzja. Według mnie nic by się nie stało, gdyby metro miało własny most obok kolejowej linii średnicowej.

    Ale tunele są droższe i łatwiej w ich kosztach wygospodarować trochę kaski na własne potrzeby… A potem zamknąć tunel! 😉

  2. Podobno przygotowanie odpowiedniej liczby miejsc parkingowych (jak trzeba to pod ziemią) bywa obowiązkiem w niektórych krajach. Tyle że, jak sam zauważyłeś, podraża to budowy; więc wątpię by w Polsce przeszło póki nie poczujemy się bogaci, względnie: oczekiwania nie będą tak bardzo uprzedzać możliwości. Czyli nie dziś i nie jutro.
    Tramwaje podziemne (skrywane)? Znowu: koszty, w tym koszty rozgrzebania remontów w mieście.
    Co piszę z żalem, bo przydałoby się.

  3. @pak4: W Polsce też. Ale zawsze można coś wykombinować, żeby w Polsce nie. Jak się ma pieniądze.

  4. Od samego początku Tes Tequ uważałem puszczanie metra pod Wisłą za wielki błąd. Wystarczy spojrzeć na ukształtowanie Warszawy, żeby od razu zrozumieć, że należało puścić metro na drugą stronę rzeki a’la linia średnicowa, a po stronie praskiej zrobić przystanki wielopoziomowe ze zjazdem do metra już pod ziemią, kursującego równolegle do rzeki.
    PAK-u!
    U nas to samo jest z centrum, już dawno powinno być zamknięte dla ruchu, a pod Placem Powstańców Warszawy powinien być wybudowany olbrzymi parking. Ale jeżeli władze miasta, obojętnie, czy za czasów komuny, czy teraz, nie mogą sobie poradzić z samochodami wjeżdżającymi na ul. Chmielną, która jest deptakiem, bo tam nie ma parkometrów – to o czym my mówimy. W Warszawie był również świetny przejazd z okolicy Dworca Centralnego tunelem bezpośrednio na Jana Pawła. I co? I zlikwidowali.

  5. Tunel koło Centralnego? Mówisz o wyjeździe z parkingu Złotych Tarasów?

  6. Tak

  7. Torlinie,

    stosunek mój do metra w Krakowie jest dokładnie taki sam jak do KDP Warszawa – Łódź – Kalisz – Wrocław: jestem za, a nawet przeciw. Nie chodzi o to że taka inwestycja nie jest potrzebna (bo jest!), a o to, że przystąpienie do jej realizacji (wcale niekoniecznie równoznaczne z zakończeniem w przewidywalnej przyszłości) zrujnowałoby budżet jednostki odpowiedzialnej za taką inwestycję, czyli odpowiednio: The Royal Capital Blablabla City of Krakow albo Polskich (Resztek) Linii Kolejowych. I złamany grosz by nie został na bieżące utrzymanie (nie mówiąc o modernizacji czy tym bardziej remontach) sieci „konwencjonalnej”.

    Tak toto niestety skończyłoby się pewnie w Polsce w dobie kryzysu ekonomicznego, i to nawet gdyby UE hojnie sięgnęła do kieszeni 😦

  8. Szymon Komusiński pisze: nawet gdyby UE hojnie sięgnęła do kieszeni

    Jednym z największych mentalnych wypaczeń, jakie wciśnięto nam w ramach wstąpienia do UE, jest „kieszeń unijna”. Te wszystkie tablice dziękczynne przy drogach i gadanie o funduszach unijnych jest tak wielkim nadużyciem, że drętwieją mi wszystkie członki.

    Oczywiście w początkowym okresie, gdy jesteśmy jeszcze beneficjentem (czyli dostajemy więcej niż wpłacamy) jest w tym jakiś sens. Ale docelowy stan stabilny jest taki, że będziemy wpłacali swoją składkę do UE, a dostawali jej zwrot pomniejszony o koszty biurokracji unijnej i środki przekierowane na wyrównywanie dróg w Chorwacji czy misję stabilizacyjną w Mali.

    Ale osad w mózgu na temat dobroczynności Brukseli pozostanie. I to właśnie jest nadużyciem – niezależnie od materialnych pozostałości tych funduszy w postaci dróg, wodociągów itp.

  9. Cieszę się z Twoich wpisów Szymonie, moje zaangażowanie będzie większe od piątku. Ale jeżeli chodzi o Twój komentarz:
    1. To niekoniecznie musi być Kolej Dużych Prędkości, niech będzie jakiekolwiek połączenie Warszawy z Wrocławiem. Trasa zarówno samochodowa, jak i kolejowa, jest chyba dla masochistów. Nie znoszę jej.
    2. Mnóstwo rzeczy pobudowały samorządy przy pomocy Unii, nie wiem, jak w Krakowie jest ze sprawami geologicznymi, ale wydaje mi się, że byłoby łatwiej niż w Warszawie.
    3. Moja notka nie dotyczyła bezpośrednio spraw metra, ale raczej chowaniu wszelkiej infrastruktury pod ziemię
    I proszę bardzo, w tym momencie znalazłem w sieci to, o co mi chodzi
    http://www.poland.us/strona,25,12629,0,tunel-na-zakopiance.html#.UZMRz0phQrM

  10. O rany, ale trafiłem na temat
    http://www.tygodnikpodhalanski.pl/?mod=news&id=17918
    To jest to, co tygrysy lubią najbardziej o poranku. Krakusy Wspaniale, mylą mi się te nazwy Wasze, Luboń to nie jest Obidowa? Więc jak będzie tunel pod Luboniem, to pozostanie jeszcze wspinaczka na Obidową? A może tak nowy tunel? Jestem ZA ZA ZA.
    (W końcu nie moje pieniądze :D, a chciałbym, aby Polska rosła w siłę, a ludziom żyło się dostatniej ;))
    Ps. I pomyśleć, że sam to wymyśliłem, nic nie wiedząc, że są takie koncepcje.

  11. @ TesTeq: akurat póki co UE potrafi dofinansować bardzo, ale to bardzo ważne projekty nawet w 85% (sic!), a „nasi” potrafią to pięknie zmarnować, przynajmniej jeśli idzie o kolej:
    http://www.rynek-kolejowy.pl/45081/Katowice__Krakow_Prace_stoja_Inwestycja_przerosla_PKP_PLK.htm

    @ Torlin: że do poprawy połączenia Warszawy z Wrocławiem via Łódź wystarczyłoby parędziesiąt km torów w płaskim terenie, to, powiem nieskromnie, była już treść mojego wpisu na własnym podwórku sprzed ok. miesiąca 🙂
    http://railwayparadise.blox.pl/2013/03/Sto-lat-wkrotce-minie-a-polaczenia-wciaz-brak.html

  12. @TesTeq:
    Ja akurat spotykam głównie przeciwne przekonanie. Że UE tylko by zabierała, kradła. A jak da, to z pełną podejrzliwością, że coś nam za to zlikwidują. Więc i tak rozumiem propagandę pro-unijna — jako osłabienie antyunijnej.

    Co do wydatków — zawsze jest pytanie, czy rząd, nie ważne, czy narodowy, czy unijny, czy gminny, wydaje pieniądze z sensem. W porównaniu do możliwego sensu/bezsensu wydatków, administracja jest tania. W niektórych przypadkach nie znaleziono lepszego modelu działania, niż inwestycja rządowa.

    Zwróciłbym uwagę, że Mali nie jest tak daleko, a drogami chorwackimi niektórzy z nas jeżdżą. (Tak, jak drogami polskimi jeżdżą obywatele zachodu UE…)

    PS.
    I skąd to przekonanie, że kiedyś będziemy bogaci? 😛

    PS.
    Torlinie: Luboń? Nie, Luboń to nie jest Obidowa, to jest ten odcinek wcześniejszy, przed Rabką (patrząc od północy). Śliczny korek tam widziałem w ferie zimowe 😛
    PS.2.
    W Krakowie do chowania pod ziemie, to ja bym się raczej obawiał o dziedzictwo archeologiczne. Ale w sumie, i tak, cokolwiek budujesz musisz sprawdzić, czy tam czegoś nie ma… Przynajmniej by muzea jeszcze bardziej wzbogacili 😉

  13. Ślicznie udało sie przenieść Luboń spod Poznania aże pod Obidową. Muszę powiedzieć znajomym, ze będą mieli dalej do pracy.A gdzie trafili ci z gminy Lubień? Może się pozamieniają?
    Metro w Krakowie
    Wskutek wybudowania stopnia wodnego, który miał umożliwiać transport do HiL, został podniesiony stan wody na Wiśle i rejon Starego Miasta zaczął być podtapiany. Zbudowano więc barierę studni głębinowych, które „na okrągło” wypompowują wodę podziemną i stabilizują na głębszym poziomie lustro wód podziemnych. Wjazd w ten rejon z tunelem metra mógłby wywołać ciekawe skutki. Chyba nie ma takiego konserwatora zabytków, który by wyraził zgodę.
    Oczywiście, przy posiadaniu wystarczającej ilości kasy można zrobić wszystko, nawet mrozić grunt wokół tunelu. Tylko – w Poznaniu podniesiono w krótkim czasie dwa razy cenę biletów na komunikację; reakcja była spodziewana przez wszystkich oprócz radnych (ci, jak wiadomo pojedli wszystkie rozumy) – 10% spadek ilości pasażerów i wzrost ilości samochodów na drogach.
    Działania na materiale ludzkim, po prostu…

  14. Sprawdziłem – póki co z UE jesteśmy nieźle na plusie:
    ZESTAWIENIE TRANSFERÓW FINANSOWYCH UE – POLSKA (w EUR)
    (http://www.mf.gov.pl/documents/764034/1007802/TABELA+TRANSFERY+MARZEC+2013.pdf)
    I. Transfery z UE do Polski
    79 255 595 603,09
    II. Wpłaty do budżetu UE
    28 180 194 553,67
    III. Zwroty środków do budżetu UE
    141 471 884,48
    IV. Saldo rozliczeń RP – UE (I – II – III)
    50 933 929 164,94

  15. Szymonie!
    Wpisałem Ci się do blogu w sprawie Wrocławia, napisałem, że to dotyka również samochodów. Jak obiecałem, poczytam sobie jutro, mam wolny dzień.
    ——————
    PAK-u!
    Już wiem, wszyscy mnie poinformowali, że Luboń z punktu widzenia Warszawiaka jest przed Rabką, a Obidowa za. Ale ja pamiętam z czasów komunistycznych to wieczne wspinanie się na Obidową. A nie było wtedy dużo dobrych samochodów, w związku z tym kolumna wlokła się niemiłosiernie. Skoro ma być tunel pod Luboniem, to tym bardziej powinien być pod Obidową.
    ——————
    O.R.!
    Nie jednemu psu Burek (jejku, jakie to stare powiedzenie, słyszał ktoś, aby pies wabił się dzisiaj Burek?). Nie słyszałem o podtapianiu Starego Miasta w Krakowie, ale moim zdaniem do metra to to nic nie ma. Przede wszystkim Nowa Huta powinna być połączona chociaż szybkim tramwajem, jak jeżdżę z tej dzielnicy, to dostaję cholery (przy szybkości warszawskich tramwajów).
    ————–
    Tes Tequ!
    Akurat ten temat nie jest wiodącym w mojej notce, ale nie wolno Ci powiedzieć złego słowa na temat inwestycji unijnych. Pieniądze Unii zmieniły Polskę, nawet, jeżeli część z nich została zmarnowana. I tu przede wszystkim mam na myśli dwie sprawy, kolej i utrwalenie stosunków na wsi.

  16. Ja tylko delikatnie zwracam uwagę na to, że – owszem – dostaliśmy dofinansowanie, ale jeśli ktoś pisze, że inwestycję sfinansowała w 85% UE, to mija się z prawdą księgową, bo średnio licząc te 85% to 55% składki innych państw UE, a 30% to polska składka. Zatem dofinansowanie 85% to 55%. Oczywiście pomijam tu koszty biurokracji brukselskiej.

    Moje złe słowo na temat inwestycji unijnych jest takie: Czy Polak naprawdę potrzebuje zewnętrznego nadzorcy, żeby wydawać swoje pieniądze z głową i uczciwie?

  17. Absolutnie tak

  18. Cyt: „Nie słyszałem o podtapianiu Starego Miasta w Krakowie, ale moim zdaniem do metra to to nic nie ma.”
    Gratuluję dobrego samopoczucia.
    Chyba Cię mianują majstrem na budowie metra w Krakówku.
    Takich ludzi tam trzeba!!!

  19. @Orginal Replica: Zamiast pociągów kupi się żółte łodzie podwodne i zamkniemy oczy niedowiarkom! Czy jakoś tak.

  20. Tylko szczury poruszają się tunelami. Orły latają śmigłowcami (Włądimir Putin, Zygmunt Solorz, Leszek Miller, Barack Obama, Jan Paweł II…)

  21. Ponoć była w latach sześćdziesiątych gdzie jaka do odwiertu przymiarka w Krakowie, aliści obrachowano, że od wstrząsów by się zabytkowe posypało centrum, tandem zaniechano. Vox populi zaś głosił, że z prestiżowych dawniej względów żadne w Polszcze miasto metra mieć przed Warszawą nie mogło…
    Kłaniam nisko:)


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: