Napisane przez: torlin | 26/05/2013

Brakuje nam świętości, komuny i seksu

Wpis nie jest przeznaczony dla ludzi wrażliwych. Szczególnie osoby powyżej 40 roku życia wchodzą na teren grożący im śmiercią i kalectwem i robią to na własną odpowiedzialność.

Święty

Święty Augustyn w stroju pontyfikalnym wymazuje swoje grzechy z księgi szatana.

Jak ostatnio pisałem o Sanderusie i jego odpustach na pięćset lat, to mi się z tym skojarzył Święty Augustyn. Ten to się umiał ustawić, uwielbiam takie formy intelektualne. Otóż Pan Augustyn w młodości zabawiał się na lewo i na prawo, walczył o każdy grosz, uwielbiał kobiety, forsę i uczty. Kobiet miał mnóstwo, ale z jedną, pośledniejszego stanu, miał syna i kiedy postanowił zostać świętym, to matkę oddalił. Zrobił to przypuszczalnie pod wpływem miłości chrześcijańskiej, a ta miłość to „wewnętrzne, duchowe doświadczenie, będące podstawowym źródłem szczęścia człowieka”. Nie wierzę w tego rodzaju przemiany.

A co do tego ma komuna? Zastanawiam się cały czas, czy coś takiego napisać, ale będzie bez imion, nazwisk, jakichkolwiek oznak, o kim piszę, szczególnie, że nie jest to konkretna postać, ale już cała grupka. Zupełnie niechcący stałem się powiernikiem młodzieży i zauważam z przerażeniem, że sporo młodych nie daje sobie rady psychicznie. Coraz częściej słyszę, że życie jest bez sensu, że cała walka jest pozbawiona podstaw, że nic im się nie udaje.  W takich chwilach widzę tę bezwzględność kapitalizmu, wyrzucanie ludzi z domów poprzez ich przejęcie przez właścicieli, umowy śmieciowe i całkowite podporządkowanie sobie pracowników „w razie czego inni czekają za bramą na twoje miejsce”, brak możliwości kredytowych, brak czasu wynikający z nadmiaru zadań (obowiązków), wymogi wizerunkowe wynikające z reklam i mediów. Do tego rozłąka. Dochodzą do tego problemy uczuciowe, które wielokrotnie postawione są na głowie, z pełnymi tego konsekwencjami. Cała ta mieszanka wybuchowa mnie przeraża, nie umiem im pomóc. I muszę przyznać, że w komunie żyło się pod tym względem lepiej. Będąc cały czas zwolennikiem kapitalizmu jestem jego krytykiem pod tym względem. Jjego formuła zużyła się, jest jakby XIX- i XX-wieczna, a nie z XXI wieku. Ludzie wydają bez sensu pieniądze na studia nic im niedające, pracują za byle jakie pieniądze i naprawdę nie mają perspektyw. Jest pewna grupa ludzi świetnie dających sobie radę, ale co z resztą? Rozstrzelać? Wywieźć na Madagaskar? Zamknąć w obozach?

A co nas czeka po śmierci? Ale tu mam dla wszystkich Panów dobrą wiadomość. Otóż czeka Was to:

co nas czeka po śmierci

O to właśnie. Czyli wczesny Augustyn.

Advertisements

Responses

  1. Ten diabeł, to jakoś mniej podobny do „Murzyna”, choć czarny , bardziej do modliszki. 😉
    A w Chrześcijaństwie Anioł malowany jako biały – dobro . Co złe , to czarne – taka symbolika, prawda ?…
    Te szkielety są w całosci, a co będzie , jak wczesnie jakiś kanibal zje?!
    A ten święty podobny bardzo do obecnego Franciszka .
    Geneza u wszystkich świętych prawie taka sama.
    Hulaszcze zycie apotem postne. 😆
    No nasz król, chyba też św. Jan Kazimierz to samo, do tej pory sa w moim mieście dwie śliczne kamienice ,pewnej bogatej Żydówki Esterki , co do niech chadzał. 😀
    Póki go choroba weneryczna nie zmogła.
    To ona tak odmieniała wtedy ludzi !
    Co do kapitalizmu, tego obecnego w Polsce. Ludziom, wydaje się ,że do dużych pieniedzy tylko uczciwie , dzieki pracy i wiedzy.
    Niekoniecznie, przykłady z zycia .
    Wystarczy po podstawówce i być „cwanym”.
    przykładem nasz Guru wolności i pzremian L.Walęsa. 😀
    Współczesny polityk z PSL-, co to sprywatyzował sobie dotacje , na cele publiczne i jeszcze mówi , że ma wszystkich w d…e.
    Mój kolega też po zasadniczej ale w jednej z licznych partii , co to za liberalizmem, ale dotowanej przez państwo wypłynąl jako nowyrusz i pół wsi jego ! . ..
    No tak anioły , diabły to dla tych mniej zaradnych życiowo, czyli nie cwaniaków.
    To samo i w nauce. Czasami epokowe odkrycie jest po prostu blokowane, bo koropracja mogłaby stacić swoje miliardy!..
    Masz racje , teraz młodym , jak nie mają zaplecza barzdo cięzko startować.
    A w świecie brakuje równowagi , która wczesniej była .Symboliczynch kolorów – białey i czarny .Choć dla każdego oznaczały co innego 😉

  2. Torlinie to ile waży koń trojański ? :-))

  3. Julu cieszę się ze się tutaj pojawiłaś .
    W blogach tez czasem brakuje równowagi.:-)

  4. Nuworysz , sorry.
    Dzięki Ulotna. 😀
    Pzrepraszam za błędy, pisze „w biegu mysli” i nie mam czsu na poprawianie 😉

  5. @torlin- a bo Tobie się wszystko już myli. Kapitalizm, liberalizm, wolność, komuna, socjalizm. Przemyśl taką opinię: neoliberalizm, to ustrój który jest zaprzeczeniem liberalizmu, stoi w sprzeczności z zasadami egalitaryzmu i demokracji. W ramach tego poglądu rola państwa polega na utrzymywaniu aparatu przymusu gwarantującego _niczym nieskrępowaną_ działalność gospodarczą – czego konsekwencją są rosnące różnice społeczne. Neoliberalizm – posługując się sportowa analogią – to taki pogląd że w meczu bokserskim najlepiej jeśli nie będzie zasad – a najlepiej gdyby i sędzia był nieobecny – wystarczą ochroniarze na widowni. Jest to pogląd głoszony przez „braci Kliczko” którzy zdołali przekonać pozostałych zawodników że zasady i przepisy – tylko przeszkadzają w dobrym boksie. Rynek działa najefektywniej gdy cala władza należy do bogatych – mówią bogaci.

    Albo prościej – jest to pierwszy w istnieniu świata pogląd na ustrój społeczny, który głosi że pomiędzy władzą polityczną a majątkiem nie ma żadnego związku 0- na tym oszustwie buduje zasady „wolnorynkowej ekonomii”

  6. Torlinie, co proponujesz w zamian?

    Cwaniak i cham, ale też człowiek pragmatycznie inteligentny umiał się znaleźć w starożytności, średniowieczu, renesansie, komunizmie, kapitalizmie, liberalizmie, neolibaralizmie… ZAWSZE!

    Bo systemy i ideologie się zmieniają, a bestia ludzka pozostaje ta sama.

    Julu 😀, przedstaw mi swój plan działalności, który ktoś Ci blokuje – zastanowi,y się wspólnie, jak go odblokować.

  7. Julu!
    Wdzięczny będąc za odwiedziny stwierdzam, że wszystko Ci się pomyliło. Esterka była kochanką Kazimierza Wielkiego, a nie Jana Kazimierza.
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Esterka
    Kanibal ogryza kości, a ich nie je.
    Uważam stwierdzenie, że Lech Wałęsa doszedł do dużych pieniędzy, bo był „cwany” za oburzające. Nie wolno tak pisać, to jest brutalizacja życia politycznego.
    —————-
    U.W.
    Jeżeli chodzi o Machulskiego, to uwielbiam jego poszczególne filmy, ale dla mnie to od dawna nie nakręcił niczego nadzwyczajnego. jeżeli chodzi o tematykę, to ja o niebo wolę Coppolę
    http://www.filmweb.pl/film/Peggy+Sue+wysz%C5%82a+za+m%C4%85%C5%BC-1986-8591
    —————-
    Bardzo przepraszam Kazerkurz, ale jak wierzący mogą sobie wybierać z religii jak z karty dań, to ja z tych wszystkich ekonomicznych prądów też sobie wybieram jak z menu. Po trochu z każdego.
    —————
    Tes Tequ!
    Odpowiedź na Twój komentarz będzie dla Ciebie oburzająca i szokująca.
    Nie wiem.

  8. I jeszcze jedno, Torlinie, skąd pomysł, żeby dzielić czytelników na starych (po czterdziestce) i młodych. To zabieg socjotechniczny czy literacki w celu nadania dziełu większej dramaturgii? Chyba to drugie – wielokrotnie wszak piszesz „moim wpisem wywołam burzę” i potem trzaskasz piorunami, że aż mi tablet wypada z ręki. 😀

  9. Odpowiadasz „nie wiem”. I masz rację, bo nikt nie wie, jak poskromić bestię ludzką.

  10. No to Tes Tequ odkryłeś moje niecne powody.

  11. @torlinie, dobrze , że i taki król był . . .
    Bo wydawało mi sie, że wymysliłam?!.. 😉
    Życiorysy ich wszystkich podobne , bo z królewskich rodów i jak znam życie , to każdego stać było na kochanke, poki było zdrowie .. )

    L.Wałęsa , jaki jest , każdy widział i widzi , intelektualista nie jest.
    ..” trzeba tłumacza , co on mówiąc , mysli..” – cytat z komedii amerykańskiej . 🙂

    Król jest nagi! ..Szkoda ,że u Hitlera , tego nie zobaczyli.

    @TesTeg – alez ja jestem w ogromnej przyjaźni z tym sprytnym nuworyszem, tak że tradycyjnie dzięki jego mamonie , mam się dobrze i chyba z perspektywami , choć tu nigdy nie wiadomo, ale ze zdrowiem tez dobrze. 😆

  12. @torlin – „Bardzo przepraszam Kazerkurz, ale jak wierzący mogą sobie wybierać z religii jak z karty dań, to ja z tych wszystkich ekonomicznych prądów też sobie wybieram jak z menu. Po trochu z każdego.” – i bardzo słusznie. Ale czy jesteś pewien, że w sali w której zamierzasz boksować, jest sędzia i czy respektują tam Twoje wybory?

  13. to ja jeszcze podam przykład. Kiedy ogłoszono że Cypr zarekwiruje, pod wpływem UE, lokaty bankowe, w pierwszym odruchu widziałem w tym „skok na kasę” dokonywany przez banksterów. Jak to? Czyjeś oszczędności mają być zabrane? Kiedy jednak okazało się że chodzi o „pranie brudnych pieniędzy” i „raj podatkowy” – jakby się uspokoiłem – w końcu wprowadzają sprawiedliwość – zwyczajnie zabierają oszustom zaległe składki podatkowe. A na koniec kiedy dowiedziałem się że ci oszuści to w 90% Rosjanie – okazało sie że to sprytna operacja geopolityczna wobec elit upadającego imperium. A że „naszych” oszustów nie tylko nie ruszą, ale jeszcze pewnie te „sprawiedliwie zarekwirowane pieniądze” posłużą by tym „naszym” dać więcej ulg…

    Jedno zdarzenie – a kompletnie różne 3 interpretacje – różne emocje, różne nastawienia. Dziwnie się człowiek czuje kiedy w ciągu kolejnych 3 dni skacze z jednej strony barykady na drugą…

  14. Nie wszyscy tacy byli, Julu, patrz Bolesław Wstydliwy.
    ————
    Kazekkurz!
    To, co ja wypisuję, to jeszcze dekadę temu byłbym siebie rozstrzelał poprzez uduszenie, utopienie i rozerwanie końmi. Ale tym sędzią musi być Państwo. Jeżeli chodzi o system bankowy, to właśnie Stany Zjednoczone pozwoliły na patologię dzisiejszego systemu bankowego. Grzechem pierworodnym naszego kryzysu była decyzja ówczesnego prezydenta Stanów Zjednoczonych Billa Clintona, który w 1999 roku – pod naporem świata finansjery – uchylił ustawę Glass-Steagall. To prawo uchwalone zaraz po wielkim kryzysie lat ’30 zakazywało łączenia tradycyjnych banków, w których ludzie trzymają swoje pieniądze, z bardzo agresywnymi bankami inwestycyjnymi. To Państwo musi regulować sprawę wielkiego kapitału i spraw z nim związanych. Cała rzecz w tym, aby ono dawało ogólne wytyczne, a nie wchodziło w szczegóły. W tym cała rzecz.

  15. @torlin – „Grzechem pierworodnym naszego kryzysu była decyzja ówczesnego prezydenta Stanów Zjednoczonych Billa Clintona, który w 1999 roku – pod naporem świata finansjery – uchylił ustawę Glass-Steagall.” – mylisz przyczyny. Podwaliny pod decyzje Clintona dała Reagan a w Europie – Thatcher – i to oni sa architektami wykastrowania państwa z jego roli regulatora rynku. Reszta to tylko nieuchronny upadek władzy państwowej i wzrost sił koterii. To wyświechtana dzisiaj analogia – ale dokładnie tak – przez wynaturzenie i alienację elit – upadają imperia.

  16. Polecam do przemyśleń te dwa wykresy:

    http://www.usgovernmentspending.com/spending_chart_1960_2013USb_14s1li111mcn_H0t

    http://www.ukpublicspending.co.uk/spending_chart_1960_2000UKb_12c1li111mcn_G0t

  17. Drogi Kazekkuerz!
    Rewolucja Margaret jest o wiele późniejsza niż 1999 rok Clintona

  18. nie do końca rozumiem co masz na myśli – rządy o których mowa ot lat 80-te i wdrażanie idei „taniego państwa” w miejsce idei „skutecznego panstwa”…

  19. Torlinie, jak to? Żelazna Dama skończyła premierowanie w 1990!

  20. Chyba czytałeś mi w myślach Torlinie, przynajmniej jeśli chodzi o Świętego Augustyna. Ostatnio właśnie o Nim czytałem. Gdyby nie Jego matka, Św. Monika, nie wiadomo, co by z niego było… 🙂

    W pozostałej części przywołujesz z kolei większości społeczeństwa, włącznie z moimi. I zawsze przy takich okazjach powtarzam: chcieliśmy Zachód, mamy „Zachód” – wraz z całym dobrodziejstwem inwentarza…

  21. W sprawie Margaret to się pomyliłem. Przepraszam.
    ————–
    Celcie!
    Ja mam zupełnie inne zdanie. Taki człowiek może dostać odkupienie czy jak to się tam nazywa, mogą być przebaczone mu grzechy. Ale nie może zostać świętym, bo to jest jakaś aberracja. Święty to jest człowiek, którego całe życie jest święte, bo tak, to jaki to jest przykład dla młodzieży? To mnie zawsze drażni, że można sobie dla przykładu kupić rozgrzeszenie, a jak jest człowiek bogaty, to ufunduje kilka kościołów po zabójstwie i będzie dobrze.
    Ps.Nowe pytania u Ciebie w blogu tym razem nieciekawe, wtórne. Czekam na lepsze. Albo w końcu sam przysiądę fałdów i wymyślę własne. Tylko boję się, czy nie będą za trudne, np. która z miniatur muzycznych najbardziej na Ciebie wpływa.

  22. @Torlin – „W sprawie Margaret to się pomyliłem. Przepraszam.” – Przeprosiny przyjęte, może nawet Clinton Ci wybaczy – czy jednak to iż poprzestawiałeś następstwo fatów ( Margaret jako przyczyna a nie uzdrowicielka obecnego kryzysu ) – ma jakiś wpływ na Twoje sympatie polityczne czy ekonomiczne? Jeśli tak- byłby to bodaj pierwszy w historii przykład odstępstwa od wiary w ekonomię, znacznie bardziej spektakularny niż zwykły ateizm powiedzmy, który jest karany dopiero w życiu pozagrobowym…..

  23. I tu jesteś wbłędzie.
    A.Szostkewicz na swoim blogu pisze tak ..
    „swą śmiercią na krzyżu Jezus odkupił rodzaj ludzki. Umarł za wszystkie grzeszne istoty ludzkie wszystkich czasów. Skoro tak, to odkupienie obejmuje też ateistów. Tak samo jak agnostyków i wyznawców wszelkich innych religii i wiar. .. ”
    😉 😀

  24. Widzę, że wracamy do spraw ekonomicznych. Kazerkurz – czy moja pomyłka miała podłoże w moich sympatiach ekonomicznych? Szczerze mówiąc nie wiem. Ale w związku z Twoją myślą mam dwie refleksje.
    Niepotrzebnie poruszasz od razu mnóstwo tematów, m.in. wydatki publiczne Wielkiej Brytanii, bo nie o tym była mowa (nawiasem mówiąc ja nie znam angielskiego, więc te anglojęzyczne linki…). Podstawowym źródłem kryzysu było właśnie uchylenie tej ustawy, to pozwoliło wzrosnąć w siłę i w niezależność wielkim korporacjom finansowym.
    Druga myśl jest taka, że właściwie każdy nawet naparstek władzy deprawuje, obojętne, czy są to korporacje finansowe, związki zawodowe, rządy państw czy cieciostwo w budynku. Daj odrobinę władzy ludziom w firmie, to jej nie będziesz miał. Daj państwu porządzić fabryką, to nie będzie miała ani wykwalifikowanego zarządu, ani sprzedaży. Daj odrobinę praw związkom zawodowym, to będą strajkować i blokować drogi. Daj władzę prywatnym właścicielom nad kolejami, to zaczną oszczędzać przede wszystkim na bezpieczeństwie. Daj władzę posłom, to zaczną myśleć tylko o sobie. Rozwiązaniem jest chyba tylko permanentna kontrola ludzi niechętnych – tak jak uważam, że szefem Najwyższej Izby Kontroli powinien być ktoś z opozycji, prawidłowość działania związków zawodowych powinna być kontrolowana przez szefów pracodawców.
    ————
    Julu!
    Ale powtórzę jak U Szostkiewicza, po co mi to? Mnie to odkupienie nie interesuje. Mnie się wydaje, że słusznie pisał Paweł, że to wszystko jest z punktu widzenia ludzi wierzących (my tak na wszelki wypadek też cię grzechów pozbawimy). Świetnym przykładem był Celt, który będąc osobą wierzącą nie widzi, że jeżeli ktoś ” obwinia Pana o wszystkie swoje nieszczęścia” jest osobą wierzącą.
    Żebyśmy się dobrze zrozumieli, ja nie mam nic przeciwko. Tylko że to mi do niczego nie jest potrzebne.

  25. Torlinie, zgadzam się z Twoją tyradą na temat władzy, ale pamiętaj, że kontrola nie jest rozwiązaniem, ponieważ też stanowi formę władzy.

  26. Toteż ja nie o Tobie , tylko o wierzących .
    Ty nie wierzysz , ale inni w to wierzą .
    Logika godna Jezuity ! 😀

    -Daj państwu porządzić fabryką, to nie będzie miała ani wykwalifikowanego zarządu, ani sprzedaży. (Moga być zamówienai państwowe i międzypaństwowe 😉 ! )

    – Daj władzę prywatnym właścicielom nad kolejami, to zaczną oszczędzać przede wszystkim na bezpieczeństwie.
    A w tych fabrykach jest? . ..
    (Podobno nasza jakaś polska frma co bazowała na produkcji gdzieś w Azji, co zostało nagłosnione w TVP , w przeciwieństwie do innych w całym świecie nie rzuciła grosika na ofiary , w ramach ułamkowej rekompesaty dla ich rodzin. 😦

  27. I kontrola Tes Tequ również deprawuje.
    ————
    Julu!
    Jezuita, dzisiaj to słowo nie ma takiego ciśnienia jak kiedyś.

  28. Torlinie, gdyby hierarchowie wybierali świętych według takich kryteriów, to osoby kanonizowane przez Kościół w całej Jego historii można by na palcach obu rąk policzyć 🙂
    Bo prawda jest taka, że niewiele jest osób, których życie było święte od samego początku…

    Tacy byli na przykład włoska błogosławiona Imelda Lambertini, która w wieku 9 lat wstąpiła do zakonu, a pięć lat później umarła w ekstazie; irlandzki Św. Kevin – potomek królewskiego rodu, który zrezygnował z bogactw i zaszczytów, aby być bliżej Boga; czy nasz papież JPII. Prawda, że jako papież podejmował kontrowersyjne decyzje, jednak uważam, że Jego życie przed wstąpieniem na Tron Piotrowy może naprawdę być przykładem dla innych.

  29. @Torlin – a ja mam tylko jedną myśl. Skoro, pomimo że w całkowicie mylnej kolejności ustawiałeś fakty, a mimo to: „Podstawowym źródłem kryzysu było właśnie uchylenie tej ustawy, to pozwoliło wzrosnąć w siłę i w niezależność wielkim korporacjom finansowym.” – w takim razie fakty nie mają znaczenia dla tezy która wypowiadasz. I ja się z tym zgadzam – dostarczasz dowodu dla tezy którą od dawna głoszę: neoliberalizm to ideologia, rodzaj religii, wiara – a nie pogląd oparty na jakichkolwiek faktach. Torlinie – ty po prostu czcisz Wolny Rynek ( laisez faire) a fakty – przyjmujesz do wiadomości tylko o tyle o ile są dla Ciebie wygodne.
    Teza że Clinton przyjał takie a nie inne prawodawstwo bo warunki w jakich sprawował urząd, zdeterminowane przez działanie Reagana – jest dla Ciebie po prostu niewygodna. A Clinton po prostu kupował kolejne lata władzy – układając się z tymi którzy jako jedyni mieli na sprawowanie owej władzy wpływ – wielki biznes. Zgoda – Clinton był absolutnie cyniczny. Cynizm jego jednak wynikał z faktu, że władza po roku 80-tym w USA oznaczała de facto bycie marionetką wielkiego biznesu – i cynizmem jest juz sam udział w tym spektaklu. A powody takiego stanu rzeczy – w tym umów śmieciowych o których piszesz – wynikają z demontażu struktury społeczeństwa – jaka przeprowadzili Reagan i Thatcher. To ich rządy zniszczyły „ludzki wymiar” państwa – zamieniając go na wymiar czysto ekonomiczny. Laisez Faire – jak nie mają chleba – niech jedzą ciastka – laisez faire – jak nie mają gdzie mieszkać – nikt ich nie trzyma- niech wyjadą…

    Jest fascynujące jak bardzo można się bronić przed tymi faktami. Nikt nie chce oskarżać swoich mesjaszów o niekompetencję i sprzedajność…

  30. Należysz Kazekkurz do tego rodzaju komentatorów, którzy nie czytają tego, co jest napisane, albo to robią po łebkach (wybacz!). Takim też był Orteq, zażarcie walczący ze mną, że nie podałem źródła dotyczącego 1920 roku, gdy ja pisałem o 1939. Z Tobą jest to samo. Każda sytuacja ma podłoże wcześniejsze, ale można (i należy) rozpatrywać ją samodzielnie. Tak jak Wielki Kryzys miał wcześniejsze wydarzenia, Rewolucja Październikowa czy Powstanie Chmielnickiego. Nikt temu nie może zaprzeczyć. Ale każe z tych wydarzeń jest na tyle ważne, że można je i należy rozpatrywać, i opracowywać naukowo, opierając się tylko na jej treści.
    Tę sytuację bankową spowodowała przede wszystkim decyzja Clintona. Koniec. Kropka. Były i wcześniejsze przyczyny, i późniejsze skutki, ale zezwolenie na puszczenie kapitałów szarych ludzi w odmęty spekulacji było katastrofalne. Nie tylko rozhuśtało finanse świata, ale przede wszystkim rozbestwiło bankierów, nie mających już żadnej kontroli nad sobą.
    A z tą wcześniejszą szczęśliwością… Śmiem wątpić, żaden okres w historii nie przypomina dzisiejszych czasów, wszystkie były gorsze.

  31. @torlin – wbrew pozorom – czytam Twoje odpowiedzi dokładnie. W szczególności to co pisałeś sugerowało że Thatcher w Twoim oglądzie bohatersko zmagała się z rozpasaniem wcześniejszych rządów – podczas gdyż fakty sa takie ( i temu służyły wykresy które ci pokazałem, a których znaczenia rozpoznanie nie wymaga znajomości angielskiego) że to ona owo rozpasane rozpoczynała. Oderwane, jednostkowe widzenie sytuacji jest oczywiście całkowicie błędne. „Stan Wojenny i Jaruzelski – cóż – nie dało się a gdyby nie Solidarność – mogłoby być pięknie a PRL dałoby się uratować.” Dlaczego ta teza jest bzdurna? Bo PRL chce widzieć wycinkowo a nie jako chory gospodarczo i społecznie ustrój przeżywający swój kryzys w roku 80-tym od co najmniej 10 lat – zas powodem załamania gospodarczego – w latach 8-tych – były długi zaciągnięte wobec niewydolności systemu – w latach 70-tych.
    Jeśli dziś młodzi ludzie zawierają umowy śmieciowe i nie mają jak wychować dzieci – nie jest to wynik ostatnich 2 tygodni czy ostatnich 3 lat – to wynik polityki społecznej całych 2 dekad co najmniej, z rozmontowaniem prerogatyw państwa, a rozbudowie jego warstwy formalnej – biurokracji – do monstrualnych rozmiarów. I jest to wynik wyznawania fałszywej ideologii. Torlinie – Wolny Rynek ( w warunkach Polskich) po prostu nie działa. Śmiem wręcz twierdzić – że nie działa nigdzie indziej.
    Narzekać na chciwość banksterów, to jak narzekać na to że Lew jest Mięsożerny. A na co liczyłeś? Że nie będą lobbować za zwiększeniem swoich zysków? Po nas choćby potop – daj właścicielom prywatnym nieskrępowana wolność – a sprzedadzą TWÓJ DOM I TWOJE KOSZULE. Państwo jest od tego żeby rynek cywilizować i regulować. Dziś doszliśmy do miejsca w którym sen się skończył – choćbyś nie wiem jak pracował, i nie wiem jak był mądry – z pucybuta zostaniesz tylko bezrobotnym. I nikim więcej. Laisez Faire – większy, bogatszy, bardziej majętny, bardziej bezwzględny – może więcej. Następny krok to pałki bejsbolowe jako argument w dyskusji…

    Kryzys nie zaczął się od wymuszenia na Clintonie ustawodawstwa pozwalającego na pompowanie baniek spekulacyjnych. Kryzys wybuchł od tego że pretorianie wybrali na cezara marnego aktorzynę który zrealizował ich „plan przejęcia władzy”, nie do końca nawet rozumiejąc co podpisuje. Jego następcy byli już tylko marionetkami, albo mieli skrępowane ręce i musieli u pretorian szukać poparcia nawet w całkiem nieistotnych sprawach.

  32. Ja też czytam Twoje, i już nie mam siły komentować. Naprawdę. Jeszcze raz powtarzam, że napisałem zdanie: „Grzechem pierworodnym naszego kryzysu była decyzja ówczesnego prezydenta Stanów Zjednoczonych Billa Clintona, który w 1999 roku – pod naporem świata finansjery – uchylił ustawę Glass-Steagall”. I koniec. I to jest prawda. To nie Reagan uchylił to prawo, tylko Clinton. I nie zrobiła to Margaret. Dajmy spokój powtarzaniu, że kiedyś było lepiej, tylko wszystko Reagan z Thatcher zepsuli. Nigdy nie było lepiej.
    Obojętne, na jaką epokę spojrzymy, to byli wyzyskiwacze i wyzyskiwani. Nawet w jaskini był leżący bliżej ognia i miał więcej mięsa przy kości. Obojętne, czy spojrzymy na Starożytność, Średniowiecze, Odrodzenie, wiek XVIII, XIX czy XX, nigdy nie było pełnego brzucha, pracy, swobód obywatelskich i poczucia bezpieczeństwa. Że nie wspomnę o ochronie zdrowia. Jeszcze na początku XX wieku zdarzały się w Europie klęski głodu – nawet w Polsce. Tymczasem z Twojego tekstu tak jakby wynikało, że świat był oazą szczęśliwości, aż tu przyszła raptem ta para i wszystko zepsuła.
    Powiedz mi, kiedy w historii lepiej było na świecie ludziom niż teraz?

  33. „Powiedz mi, kiedy w historii lepiej było na świecie ludziom niż teraz?’

    Sam powiedziałeś,że nigdy nie ma dobrze dla wszystkich., tak i teraz. Jednak Nie wszystkim w świecie jest tak dobrze niestety telewizja nam o tym ciągle pzrypomina !.
    W Polsce wyjatkowo, bo od I I Wojny Światowej nie jesteśmy areną , na której rozgrywaja się wojny i oby jak najdłużej, co nie oznacza ,że teraz w miejsce sierot wojennych weszły „sieroty ekonomiczne”, bo sa odbierane ludziom dzieci, których rodzice są niezaradni życiowo .
    Fakt, że teraz , utworzyła się pewna grupa oligarchów. Nastąpiła polaryzacja społeczna.
    Ale o tym piszą nawet tak znani przedsiębiorcy, jak na przyklad;
    Andrzej Blikle , czy inna słynna reustaratorka znana zTVN , ta druga zracji swojej jazdy po Polsce zna nawet i z autopsji.
    Widza kogo, na co stać i kto , jak często ? .. u nich bywa gościem 😉
    Smutne jest to , że ta róznica się pogłębia i duża część społeczeństwa staje się coraz barzdiej uboższa. Tyle , że tym sie charakteryzuje kapitalizm , prawda?.. ;). ale o tych skutkach , to i ty piszesz.
    😀
    Być może dlatego ludzie od zawsze marzą o Raju , tyle ,że i tam może byc różnie w zalezności od ustroju politczno -ekonomicznego. 😆

  34. Należy Julu oczywiście cały czas na ten temat pisać, ale cały dokumentnie świat, od Grenlandii przez Bangladesz po Nową Gwineę żyje o wiele lepiej. Rozwój techniki, nauki (mają na to olbrzymi wpływ wielkie koncerny tak przez nas krytykowane), wymiany towarowej i informacji, a przede wszystkim … – i tu się zdziwisz – turystyki spowodowała przewrót w podejściu do życia mieszkańców, których rodzice i dziadowie byli bezrobotnymi analfabetami, których jedynym celem było przeżycie do dnia następnego. Teraz jego syn lub wnuk jest po wyższych studiach i krzyczy: pracy, wolności, pieniędzy, demokracji, rozrywki, wyjazdów.
    A trzeba pamiętać, jak wyglądało Podtatrze w początkach XX wieku, gdzie górale z głodu gotowali babkę zwyczajną, głód irlandzki, niemiecki po I Wojnie Światowej. Jak wyglądały Indie przed 1960 rokiem, Bangladesz, Filipiny, ale nawet Australia czy Nowa Zelandia.
    Zmieniło się diametralnie życie ludzi i bardzo dobrze. I świetnie, że wnuk analfabety krzyczy: „ja mam wyższe studia, ja chcę pracy itd.”. Powinien ją dostać, dlatego piszę o kryzysie kapitalizmu. Bo to jest tak samo jak z ubezpieczeniem społecznym, ono było dobre za czasów Bismarcka, bo ludzie krótko żyli i wtedy to miało sens. Kapitalizm w takiej postaci był dobry, gdy połowa ludzkości siedziała w chatkach palmowych, drewnianych czy w igloo i czekało następnego dnia, bez żadnych pragnień i perspektyw. Teraz to już jest niemożliwe.
    Słuchałem niesamowitą wypowiedź jednego z ministrów w rządzie Bangladeszu, żeby za bardzo nie krytykować koncernów odzieżowych po tej strasznej katastrofie budowlanej. Okazało się, że te grosze płacone przez firmy spowodowały rewolucję cywilizacyjną, kobiety tam pracujące zmieniły spojrzenie na świat, leczą siebie i dzieci, lepiej się odżywiają, zaczynają mieć pragnienia i chęć ich spełnienia. I ta kobieta, która przed 2 laty nie miała jednego centa przy duszy teraz mówi, że te firmy płacą grosze i ledwo starcza jej na wyżywienie. A wtedy to skąd je brała? Normalna sprawa, zmieniły jej się aspiracje i perspektywy.
    I to właśnie chciałem napisać, żebyśmy w tej powszechnej krytyce nie zapomnieli o niedalekiej w końcu przeszłości.

  35. Torlinie, piszesz: wnuk analfabety krzyczy: „ja mam wyższe studia, ja chcę pracy itd.”. Powinien ją dostać, dlatego piszę o kryzysie kapitalizmu.

    Odkładając emocje na bok, powiedz mi:
    1. Dlaczego powinien ją dostać?
    2. Kto ma mu ją DAĆ?

    Może jednak powinien na nią zasłużyć – chociażby schować swoją roszczeniową postawę podczas rozmowy kwalifikacyjnej?

  36. Powtórzę Tes Tequ to, co pisałem dotychczas. Masz oczywistą rację, tu i teraz, sam jestem tego zwolennikiem. I też nie piszę o aktualiach. Tak jak pomysł z ubezpieczeniem społecznym się przeżył, nie jest dostosowany do epoki, tak samo wygląda sprawa z zatrudnieniem. Wzrost cywilizacyjny, edukacja, zdrowie wydłużające czas zatrudnienia, znajomość języków powoduje, że wzrasta liczba osób chętnych do pracy. Tymczasem w skali globalnej pracy ubywa, powodem jest przede wszystkim wzrost technologiczny (automaty), które już niedługo zlikwidują pielęgniarki, architektów, chirurgów, murarzy et cetera. I nie ma co chować głowy w piasek, konflikty społeczne będą się nawarstwiać, a nie zmniejszać.
    I powtarzam, nie mówię o dniu dzisiejszym i o konkretnych ludziach, mówię o przyszłości, i to niedalekiej. Opisywałem kiedyś, jak na 400 etatów w Indiach w straży granicznej w Himalajach w ciężkich warunkach przyszło kilkanaście czy kilkadziesiąt tysięcy ofert ludzi z wyższym wykształceniem. Po zakończeniu rekrutacji rozpoczęły się rozruchy. Dotychczasowe rozwiązanie: zatrudnienie, etat, płaca, jakieś godziny w robocie, to wszystko przestało wystarczać. A ci z boku – to są miliony ludzi, których się nie wsadzi do obozów ani nie wyśle na Księżyc. Ja nie mówię, że wiem, co należy zrobić, ale dotychczasowy układ się przeżył – moim zdaniem.

  37. @Torlin: No to mamy całkowite porozumienie w sprawie pracy. Zadziwiają mnie „analitycy”, którzy z uporem maniaka twierdzą, że automatyzacja nie zagraża rynkowi pracy, że powstaną tysiące miejsc pracy w usługach. Pisałem o tym tu: http://biz.blox.pl/2013/03/Robta-dzieci.html

    Usługi? Czy chodzi na przykład o pracowników call-center czytających swoje kwestie z monitorów komputerów? Ta armia ludzi straty posady do 2020 roku, kiedy algorytmy rozpoznawania mowy osiągną odpowiedni poziom rozumienia ludzkiego bełkotu!


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: