Napisane przez: torlin | 01/06/2013

Przyjacielskie spotkanie trzeciego stobnia

z10162145Q,Aleksander-Lesser---sw--Jadwiga-odnajdujaca-zwloki

Aleksander Lesser – św. Jadwiga i Anna Przemyślidka odnajdują zwłoki syna i męża, Henryka Pobożnego, na Polu Legnickim. Zastanawia mnie tylko, dlaczego wszystkie trupy mają głowy, zwłoki Henryka Pobożnego były przecież  bez głowy.

Przyznaję szczerze, że są artykuły, wywiady czy komentarze, które potrafią mnie zaintrygować. Ja wiem, czy oburzyć? Bez przesady, uważam, że tego rodzaju ciekawostka jest raczej śmieszna niż straszna, w końcu kilka epok się w międzyczasie skończyło. Ale mimo wszystko zdumiał mnie wywiad ambasadora Mongolii Cachiagijna Elbegdordża dla Rzeczpospolitej w osobie Pana Jerzego Haszczyńskiego, zamieszczony w tym dzienniku w dn. 22 stycznia tego roku p.t. „Poznaliśmy się w czasie bitwy pod Legnicą”. Ładne – poznaliśmy się!!

Rzeczpospolita – Z czym się panu kojarzy Polska?

Cachiagijn Elbegdordż: Mam dobre skojarzenia. Poczynając od bardzo dawnych czasów. Polskie i mongolskie wojska spotkały się w 1241 roku pod Legnicą.

Dla Polaków najazd mongolski był jedną z największych tragedii. To nie była tylko ot tak przegrana bitwa, Polska w tym czasie miała szansę na zjednoczenie. Henryk Pobożny powoli, ale skutecznie, wiązał poszczególne dzielnice. Po jego śmierci wszystko się załamało.

R. – Mówił pan o trzecim, dalekim, sąsiedzie. To znaczy że Mongolia szuka wsparcia na Zachodzie?

C.E. – Tak. Od niedawna Mongolia jest pełnoprawnym członkiem Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie.

Ja się zapytowywuję, czy Mongolia została już częścią Europy? Kiedyś pisałem na ten temat w swojej notce „Granice Europy”, że zaczynamy przesadzać. Kazachstan, Azerbejdżan, Turcja, Cypr, Izrael – to właściwie dlaczego nie Nowa Gwinea?

R. – Wysłanie wojsk do Iraku – to była decyzja geopolityczna?

C.E. – Nie tylko geopolityczna. W XIII wieku byliśmy w Iraku.

Już nie wiem, czy to jest bardziej śmieszne, czy straszne. Byli, rzeczywiście. Zdobyli Bagdad, przypuszczalnie 800-tysięczne miasto, zabili większość mieszkańców, zamordowano również wszystkich, którym obiecano, że jak się poddadzą i przejdą na stronę Mongołów, to chan Hulagu daruje im życie. Zniszczono wszystkie, mające setek lat, zabytki, dokumenty, dzieła sztuki, wywieziono całe bogactwo.

R. – Wspominał pan momenty wielkiej historii Mongolii. Jaka postać historyczna jest najważniejsza? Czyngis Chan?

C.E. – Czyngis Chan bez wątpienia. To najważniejsza postać w naszej historii. Wielu źle go ocenia. Ale Czyngis Chan był bardzo dobry. Dlaczego jest inaczej oceniany? – Bo nie miał PR-owców, pisali o nim wrogowie. Czyngis Chan działał zgodnie z prawem pisanym, szanował różne religie, popierał wolną wymianę handlową, chronił Jedwabny Szlak. Nigdy nie prowadził wojny przeciwko innemu narodowi bez powodu.

„Nigdy nie prowadził wojny przeciwko innemu narodowi bez powodu”, hmm. Pewnie wychodził ze słusznego założenia, że zawsze dobry powód się znajdzie.

Taki krótki wywiad, a taki ciekawy 😀

Reklamy

Responses

  1. Każdy się chwali tym co ma 🙂 A nie da się ukryć, że XIII wiek to jedyny okres gdy o Mongolii słyszał każdy. Źle mówili czy dobrze – ale mówili.

    Bardziej mnie dziwi/ martwi odradzanie się w Rosji mitów cara Iwana, że o Stalinie nie wspomnę, Tak jakby nie mieli wybitnych artystów, uczonych, czy nawet dowódców i kosmonautów…

  2. Głowy centralnej postaci nie widać, nie potrafię policzyć ile palców liczy wysunięta noga. (ale pozycja postaci sugeruje co Autor miał na myśli)
    Gdy odwiedzałem książęcą kryptę, opiekunka zapewniała, że doczesne szczątki księcia znajdują się w Berlinie. (oficjalnie zaginione, choć łatwe do rozpoznania)
    Nie ma tego złego co by na lepsze nie wyszło. Pod Legnicą zginęli bytomscy kasztelanowie z rodu Gryfitów. W 1254 mieszczanom udało się wyprosić u księcia Władysława lokowanie miasta w oparciu o prawo pisane. Pierwszym wójtem był niejaki Henryk – mąż dobrej sławy, a w 1281 powstało Księstwo Bytomskie.

  3. Ciekawa ta mongolska perspektywa…

    Rzekł raz Mongoł do Mongoła:
    Patrz, tam dziewka biegnie goła!
    Mongoł na to: Nasze konie
    Są zmęczone – nie dogonię… 😦

  4. Szymonie!
    Ale musisz przyznać, że ten wywiad jest z lekka szokujący.
    —————-
    Piotrusiu!
    Ale to ciało to chyba zginęło – w Armii Czerwonej było dużo ludzi o rysach mongoloidalnych (czy to rasizm takie stwierdzenie?) – to może oni zachachmęcili!
    —————-
    Tes Tequ!
    Mongoł tu, Mongoł tam
    chyba nie dam rady sam
    Ale prawda jest banalna
    Jest to armia wirtualna. 😦

  5. @Wywiad (w sensie rozmowa medialna, żadne tam CIA):
    Przypomina mi się opowieść z wizyty polskich (peerelowskich) oficjeli w Mongolii, gdy to Polak pochwalił Mongolię, że pod jej ziemią ‚kryje się cała tablica Mendelejewa’. Na co obrażony przywódca mongolski miał odpowiedzieć: „Jaka tam tablica Mendelejewa! U nas jest ziemia tak bogata, że mamy w niej dwie tablice Mendelejewa!!”
    Mam wrażenie, że pan ambasador z tej samej szkoły 🙂

    @Polska w tym czasie miała szansę na zjednoczenie. Henryk Pobożny powoli, ale skutecznie, wiązał poszczególne dzielnice.
    Ja bardzo żałuję, że Polski nie zjednoczyli piastowie śląscy, ale czy szanse były aż takie duże?

    @Ja się zapytowywuję, czy Mongolia została już częścią Europy? Kiedyś pisałem na ten temat w swojej notce „Granice Europy”, że zaczynamy przesadzać. Kazachstan, Azerbejdżan, Turcja, Cypr, Izrael – to właściwie dlaczego nie Nowa Gwinea?
    No cóż, Euroazja. Wschodnie granice Europy są, w gruncie rzeczy, umowne.
    Zauważyłbym, że Turcja należy do NATO, choć do północnego Atlantyku jej dalej niż do Europy (której kawałek posiada 😉 ), Izrael uchodzi za państwo dziedziczące więcej z kultury europejskiej, niż z własnej przeszłości; Kazachstan zaś i Azerbejdżan dziedziczą po na poły europejskim ZSRR.

    @: Czyngis Chan bez wątpienia. To najważniejsza postać w naszej historii. Wielu źle go ocenia. Ale Czyngis Chan był bardzo dobry. Dlaczego jest inaczej oceniany? – Bo nie miał PR-owców, pisali o nim wrogowie.
    Niezupełnie. Ja bym bronił Czyngis Chana, bo nie był jakimś zbrodniczym wyjątkiem w swojej epoce i kulturze (z naciskiem na epokę), ale to nie jest kwestia pisania przez wrogów, to jest kwestia świadomego budowania strachu przed własnymi działaniami. To się tak kończy w dłuższej perspektywie…

    @:„Nigdy nie prowadził wojny przeciwko innemu narodowi bez powodu”, hmm. Pewnie wychodził ze słusznego założenia, że zawsze dobry powód się znajdzie.
    Mnie kiedyś ubawiło zdanie (publicysty z USA), że demokracja jest dobra i pacyfistyczna, bo nigdy nie walczyły z sobą dwa kraje demokratyczne. Nie potrafiłem tego podważyć, tyle że jednocześnie pamiętałem wojny rozpętywane przez państwa demokratyczne — choćby demokratycznego USA z monarchistyczną wciąż Hiszpanią w 1898 roku…

  6. Nie sądzę, Torlinie, by zjednoczenie przez Pobożnego było prawdziwie realne… jeżeli to najwyżej w tem sensie, że miałby ów może jeszcze i Małą i Wielką Polskę, ale w Mazowsze i Pomorze już nie wierzę… A skoro w czasie tak straszliwego zagrożenia nie zdobyliśmy się nawet na żadne dowództwo wspólne, czy choćby tylko koordynowanie działań książąt poszczególnych, to widać, że zjednoczenie jeszcze musiało poczekać… To już wielekroć większe szanse miałby chyba Leszek Biały, gdyby go nie ubili w Gąsawie…
    Kłaniam nisko:)

  7. PAK-u!
    1. W pierwszym punkcie odpowiedział mi (Ci) Wachmistrz, z tym że zjednoczenie Mało- i Wielkopolski razem ze Śląskiem było już poważną inicjatywą łączącą.
    2. Turcja leży nad Oceanem Atlantyckim tak samo jak Gruzja i Finlandia. A na temat granic Europy obszernie pisałem tu
    https://torlin.wordpress.com/2007/11/19/granice-europy/
    Nie lubię kopiuj/wklej. Kogo ciekawi, proszę zajrzeć.
    3. Przyznaję, czasy Czyngis Hana to nie są mordy całych społeczeństw. Robili to raczej jego potomkowie (patrz Bagdad).
    4. Znalazłoby się jeszcze kilka.
    —————-
    Wachmistrzu!
    Tak jak napisałem, szanse były mizerne, ale były. Jednak prawdziwa Polska to nie Mazowsze i Pomorze, tylko właśnie Mało- i Wielkopolska (można dyskutować, czy wtedy Ziemie: Sieradzka, Sandomierska, Opolsko – Raciborska należały do powyższych). Moim zdaniem wyglądało to solidnie – popatrz łaskawym okiem na tę mapę

  8. Rzeczywiście, bardzo ciekawy wywiad 🙂 I przy okazji znowu się czegoś nowego dowiedziałem.

    Można rzec, iż Pan Ambasador ma niejako klapki na oczach. Ale taka jest chyba przypadłość wszystkich narodów mówiących o wielkich postaciach w swojej historii…

    Turcję można by jeszcze od biedy do Europy wepchnąć. W końcu Istanbuł leży na granicy Europy i Azji, więc tak jakby jedną nogą w Europie są. Z Cyprem jest podobnie – to w części europejska wyspa, bo w połowie grecka. A Grecja tkwi w Europie mocno.
    Odnośnie pozostałych krajów zgadzam się z Tobą.

  9. Dzięki Celcie, ja wprawdzie żartuję, ale takie tłumaczenia można przepysznie sparafrazować: Hiszpanię można by jeszcze od biedy do Afryki wepchnąć. W końcu Ceuta, Melilla i Wyspy Kanaryjskie leżą na granicy Europy i Afryki, więc tak jakby jedną nogą w Afryce są.

  10. Zaiste, przepyszny ten Twój komentarz 😀


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: