Napisane przez: torlin | 27/06/2013

Po co tu przyjeżdżał? Prosił go ktoś?

Goethe

Dokładnie przed 222 laty Tarnowskie Góry odwiedził osobiście największy poeta niemiecki – Johann Wolfgang von Goethe. Przebywał w tym mieście w dniu 4 września 1790 r., a na zdjęciu widnieje dworek, w którym nocował (zdjęcie STĄD). Goethe interesował się wówczas górnictwem i problemami związanymi z wydobyciem srebra* i dlatego przyjechał do Tarnowskich Gór, aby zobaczyć pierwsze w Europie angielskie maszyny parowe pomagające wypompowywać wodę z kopalń. I wtedy Wielki Poeta zrobił rzecz niewybaczalną, napisał krótki utwór na temat Tarnowitzer:
An die Knappschaft zu Tarnowitz
Den 4. September 1790

Fern von gebildeten Menschen, am Ende des Reiches, wer hilft euch
Schätze finden und sie glücklich zu bringen an’s Licht?
Nur Verstand und Redlichkeit helfen; es führen die beiden
Schlüssel zu jeglichem Schatz, welchen die Erde verwahrt.

Co w wolnym tłumaczeniu oznacza:

Z dala od wykształconych ludzi, na końcu państwa, kto wam pomaga skarby odkrywać i je szczęśliwie podnosić do światła?
Tylko rozum i uczciwość. Są to bowiem klucze, prowadzące do każdego skarbu, który ziemia kryje.

I o to „niewykształcenie” poszło, Tarnogórzanie byli tak wściekli, że zarzucili poecie pychę i przypomnieli, że on sam przyjechał do nich po naukę. I sprawa interesowałaby zdaje się tylko historyków, gdyby nie nasze współczesne stosunki polityczne. Cała Polska patriotyczno – klerykalna, do której to grupy należą obydwie wielkie polskie partie, piekielnie się boją RAŚ-ia. A już człowiek usiłujący stworzyć wystawę na temat wizyty Goethego jest właściwie Prusakiem wjeżdżającym niemieckim czołgiem w polską duszę. Poczytajcie sobie TU, ale ponieważ GW koduje swoje artykuły, to takie krótkie résumé:

O stanowisko dyrektora Muzeum Śląskiego starało się osiem osób, wśród nich właśnie Jodliński, który szefował tej placówce przez ostatnich pięć lat.  Niestety, naraził się politykom, bo w nowym gmachu MŚ chciał zorganizować pierwszą w Polsce wystawę o historii regionu. Miała być nowoczesna i bez kompleksów oraz bez polewania narodowościowym sosem opowiadać o losach tej ziemi i miała się zaczynać przypomnieniem wizyty niemieckiego poety Johanna Wolfganga Goethego w Tarnowskich Górach. Każdy, byle nie Leszek Jodliński – tak mówili ludzie z otoczenia marszałka województwa Mirosława Sekuły krótko przed rozstrzygnięciem konkursu na stanowisko dyrektora Muzeum Śląskiego. I jurorzy wypełnili to oczekiwanie. Piotr Spyra (PO), wicewojewoda śląski, zarzucił mu, że muzeum będzie promowało „niemiecką wizję historii”.

Kiedy będzie normalnie w tej Polsce?

* W roku 1778 w czasie podróży z księciem Karolem Augustem do Berlina napotkali w powiecie Ilmenau u podnóża Lasu Turyńskiego opuszczoną kopalnię rud metali. Szukając źródeł dochodu dla pokrycia książęcych niedoborów finansowych Goethe marzył o pozyskiwaniu srebra z tej kopalni, której uroczyste otwarcie odbyło się 24 lutego 1784 r. W czasie eksploatacji kopalni wystąpiły jednak trudności spowodowane zalewaniem wyrobisk przez wody dołowe. I właśnie po to przyjechał do TG.

Reklamy

Responses

  1. Dokładnie przed 222 laty Tarnowskie Góry odwiedził osobiście największy poeta niemiecki – Johann Wolfgang von Goethe. Przebywał w tym mieście w dniu 4 września 1790 r.

    Dokładnie? Do diabła! Wakacje tak szybko przeleciały, że aż nie zauważyłem. Ale rzeczywiście – po upałach pogoda jakaś taka jesienna się zrobiła… 😀

  2. Oj, czepiasz się 😀 Tes Tequ, skopiowałem trochę bez sensu. Ale jakby wakacje przeleciały, toby była 223 rocznica. Inna rzecz, że jesteś mistrzem świata w szybkości wpisywania się. Przecież dopiero przed chwilą dałem nową notkę.

  3. ,, A co do­tyczy pew­ności, nie było człowieka, ni będzie,

    Co by ją po­siadł o bo­gach lub o in­nej ja­kiej bądź sprawie.

    A gdy­by na­wet przy­pad­kiem naj­traf­niej sądził, to nigdy

    Sam te­go świadom nie będzie: bo złuda jest wszys­tkich udziałem. ”
    Johann Wolfgang Goethe

    A co to ja chciałam?
    A wiem: Torlinie było przed wschodem słońca potem przed zachodem słońca a niedługo będzie w kinach ,, Przed północą” reż Richard Linklater 🙂

  4. TesTeq znaczy on jeszcze nie przyjechał ale już się szykuje do drogi, pakuje się :-))))

  5. „Kiedy będzie normalnie w tej Polsce?”
    .
    Oj, Torlinie, już i ty też uderzasz w ten ton? Dotąd z tego rodzaju frazą spotykałem się głównie w wypowiedziach tzw. prawicowców: „Gdybyśmy żyli w normalnym państwie, to Tusk dawno by już siedział”.
    Otóż właśnie zupełnie normalne jest to, że ludzie, także ludzie całkiem rozumni, mają idiosynkrazje, obsesje i uprzedzenia, i nie krępują się ich ujawniać w życiu publicznym, Tak toczy się światek. Od zawsze. Tylko rzadko kiedy można o tego rodzaju motywacjach polityków przeczytać w syntezach historycznych i dlatego powstaje wrażenie, że kiedyś lub gdzie indziej było „normalnie”, a teraz nie jest.
    Czymś nienormalnym i nienaturalnym (a zapewne także czymś nieznośnym) byłoby społeczeństwo złożone z samych chłodnych racjonalistów, kierujących się wyłącznie zdrowym rozsądkiem.

  6. Dla Górnoślązaków świadomych historii swojego regionu, takie kastracyjne zapędy polityków (żeby tylko nie za dużo o wkładzie Niemców w cywilizacyjny rozwój Śląska) są solidnym wyznacznikiem ich przydatności do sprawowania funkcji samorządowych. Dyskwalifikują ich.

  7. Co do tłumaczenia słowa gebildet. Lepiej by brzmiało: Daleko od miejsc ogłady. Albo według dzisiejszego języka: Na dalekiej prowincji. Bo Bildung to raczej kultura niż samo wykształcenie szkolne.
    Co do reszty to pełna zgoda i nie jest to powód do radości.

  8. Krótka historia Tarnowskich Gór w obrazkach

    UW – dzięki za pamięć.

  9. U.W.!
    Dzięki za przykład poezji Goethego. Jeżeli chodzi o film, to idę na niego jutro, więc też jutro będzie z niego sprawozdanie w moim blogu. Staram się nie oczekiwać czegoś nadzwyczajnego, żeby się przypadkiem nie rozczarować, ale muszę przyznać, że jest to „serial???” – dla mnie – jeden z najważniejszych w historii kinematografii. Dwie pierwsze części mam nawet na pulpicie.
    ___________________

    Pawle!
    W generaliach masz oczywiście rację, ale u mnie w podtekście chodziło o coś innego. PO (a dokładniej KL-D) było kiedyś w Unii Demokratycznej, starała się pokazywać światu twarz nowoczesną, postępową, bym powiedział europejsko cywilizowaną, ludzi wiedzących o pokręconych historiach pogranicza i wspaniałych postawach niektórych Niemców zakochanych w Polsce i w polskiej kulturze. To jest Pawle ten wyższy stopień jazdy, który ja akceptowałem w Platformie, ignorując klerykalne elementy. I w tym momencie człowiek na wysokim stanowisku, wytypowany przez partię, pisze ku mojej zgrozie, że wystawa o wizycie niemieckiego poety Johanna Wolfganga Goethego w Tarnowskich Górach będzie promowała niemiecką wizję historii. Przypominam, że art. 7 pkt 1 ustawy o wojewodzie i administracji rządowej w województwie mówi, że wicewojewodę powołuje i odwołuje Prezes Rady Ministrów na wniosek wojewody. A wojewodą jest też członek PO, Zygmunt Łukaszczyk, też powołany przez premiera. Sejmik województwa będący organem samorządu województwa nawet nie jest pytany o opinię na temat kandydata mającego objąć stanowisko wojewody lub wicewojewody. I to Pawle rozumiałem pod słowem „normalność”.
    ____________________

    Dzięki Woziwodo za komentarz. Tak jest. I dodam, że możemy się szczycić wielokulturowością tych ziem, jej skomplikowaną historią, że nie wspomnę o turystycznej przydatności tych rozważań. Ciągle wracam do sprawy kompleksu niższości, niektórzy Polacy nie umieją się pozbyć tego uczucia. Ale niektóre narody europejskie – wydawałoby się – niesłychanie cywilizowane, nie są pozbawione tego rodzaju uczuć. Co Austriacy wyprawiają w Karyntii, aby przypadkiem nie wyszło, że jest to ziemia Słoweńców zagrabiona i skolonizowana przez ludność niemieckojęzyczną, to się w głowie nie mieści (rozróżniam inicjatywy rządowe zbioru nazw, pieśni, obyczajów à la Kolberg (tak à propos syna Juliusza Colberga, urodzonego w Woldegk w Meklenburgii) od działań landowych).

    ______________________

    Wiki i Piotrusiu!
    Dzięki.

  10. Normalność, Torlinie… Nie wiem, skąd Ci się wzięły te poglądy – wszak ze szkoły wynieśliśmy oczywistą oczywistość, że obywatel Goethe był raczej dobrym Niemcem. Mimo, że urodził się w RFN, studiował w Lipsku, a karierę zrobił w Weimarze (NRD). 😀

  11. Jak domniemuję, i xiążę i poeta zjechali tu, przez Redena zaproszeni, bo to przecież jego było oczko w głowie, a xiążę, skoro był z Prusakami za pan brat, to wiedział kogo o rzecz tę indagować… Nie pojmuję jedynie, na cóż był w tej kompanii ów wierszokleta…
    Kłaniam nisko:)

  12. Piotruś obejrzałam obrazki które zamieściłeś wyżej od deski do deski 🙂

  13. UW sory – zalinkowałem pierwszy z brzegu filmik dotyczący Gwarków bez pojęcia o jego dłużyznach. Maszerujące grupy przypomiają ważniejsze wydarzenia (i znaczących gości) z historii miasta, a pasażerem jednej z kolasek jest Goethe. (wystawa w Muzeum służyć miała Polsce, przecież bez względu na zawartość muzea niewiele zmieniają w postrzeganiu samych siebie)
    Wachmistrzu Goethe miał tęgą głowę do interesów, był ministrem finansów w jednym z niemieckich księstewek. Tarnowskie Góry odwiedzał w celach biznesowych – wierszyk wysmarował przy okazji.
    Górnictwo na terenie Księstwa Bytomskiego istniało kilkaset lat wcześniej przed pojawieniem się Redena. Ordunek górniczy wydany został w 1526, Giesche otrzymał swój monopol w 1704.
    W 1776 Fryderyk przystąpił do podatkowego łupienia Śląska, a Reden został skierowany na odcinek kopalin. Sprawnemu organizatorowi przy okazji łupienia udało się wprowadzić całkiem nowoczesny systemm gospodarczy.

  14. Dziękuję

  15. Dziękuję za tę ciekawostkę 🙂 To się Poeta „niewykształconym” naraził…a „niewykształcony” też swą dumę ma, to i nie dziwota.

    Co do Twojego pytania o Polskę, to obawiam się, że nigdy normalnie nie będzie. Zawsze będą kompleksy, niewykorzystany potencjał, wariaci u władzy co zamiast w ministerialnych gabinetach powinni siedzieć w pokoju bez klamek.

    Najzwyczajniej w świecie my, jako zbiorowość, nie umiemy wyciągać wniosków z przeszłości, ani też nie potrafimy rządzić się sami… Zauważył to już między innym hrabia Wielopolski w XIX wieku, i parę innych osób przy okazji, w różnych okresach.

  16. @Torlinie:
    Ogłada, nie ogłada. Goethe (tak go komentują w historii Górnego Śląska) przeżywał w Targnowskich Górach dotarcie do granic cywilizacji, za którymi już tylko Azja…
    Cóż.
    Można zauważyć, że (przynajmniej niemieccy) romantycy świetnie znali geologię. Wprawia mnie to zawsze w kompleksy, gdy czytam dla porównania Krasińskiego, mentalnie tkwiącego w początkach XVIII wieku…
    Ale — wróćmy na Śląsk. Irytuje mnie ręczne sterowanie Muzeum Śląskim. Rozumiem zarzuty — obecne Województwo Śląskie, to także Zagłębie, to Częstochowa, to Beskidy… Ograniczanie wizji do Górnego Śląska, z przemysłem i Niemcami, ma prawo irytować.
    Ale… na całą historię Śląska muzeum będzie miało mniej miejsca, niż Warszawa na muzeum o swoim powstaniu.Tu się, po prostu, nie da opowiedzieć wszystkiego.

  17. PS.
    http://katowice.gazeta.pl/katowice/1,35063,14208993,Poeta_z_Gliwic_nie_zostanie_dyrektorem_Muzeum_Slaskiego.html


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: