Napisane przez: torlin | 29/06/2013

Byłem na „Przed północą”

z13360241Q,Kadr-z-filmu--Przed-polnoca-

Byłem na filmie „Przed północą”. Chciałbym przypomnieć, że jest to trzeci z kolei film, a drugi naturalny sequel poświęcony wspaniałej parze francusko – amerykańskiej Celine i Jesse, których grają Julie Delpy i Ethan Hawke.

Dla mnie osobiście jest to jeden z najważniejszych filmów (cykli) w historii kina, tak jakbym miał kontakt z kinem inteligenckim. I pod tym określeniem nie uważam kina udziwnionego, przedziwnie filmowanego, ale poruszającego  tematy nieinteresujące przeciętnego połykacza obrazków. Pierwszy film, „Przed wschodem słońca” – przyznaję – oglądałem przy pełnej sali, ale było to w „Muranowie”, świątyni Dobrego Filmu Gutka. Na drugą część poszedłem z córką do Galerii Mokotów, na sali było razem z nami pięć osób, i te trzy pozostałe wyszły po 20 minutach. Dzisiaj było osób 8, a facet siedzący przed nami zaczął tak chrapać, że musiałem do dźgać palcem.

Po obejrzeniu całej trójki stwierdzam, że druga część jest najlepsza, trzecia zaś moim zdaniem najsmutniejsza. Dialogi w dalszym ciągu oryginalne, podane ze świetnym aktorstwem, ale wyszedłem jakoś przygnębiony z kina. Są to typowe filmy bez treści – dla zainteresowanych: w „We wschodzie słońca” młody Amerykanin mający w Wiedniu dopiero rano samolot powrotny do Stanów namawia świeżo poznaną młodą Francuzkę, aby wysiadła z nim razem i pochodziła przez całą noc po mieście. Film ma specyficzną formę kręcenia scen, kamera idzie przed parą, poszczególne sceny mogą mieć nawet kilka minut. Młodzi rozmawiają o wszystkim: o miłości, śmierci, rodzicach, pracy, seksie, pracy. Na koniec nie chcą zostawiać sobie żadnych nazwisk, telefonów czy adresów, zobowiązują się spotkać w Wiedniu pewnego dnia w grudniu. Z drugiej części wiadomo, że Jesse przyjechał, a Celine nie.

Mija dziewięć lat.Zrozpaczony Jesse pisze książkę na ten temat, ma ona swoje tłumaczenie na francuski i w pierwszych scenach „Przed zachodem słońca” w trakcie spotkania autorskiego w drzwiach staje Celine. I znowu kamera idzie przed tą parą, a oni toczą zażarte dyskusje o wszystkim i o wszystko.

Mija następne dziewięć, nasi bohaterowie mają dwie śliczne córeczki – bliźniaczki, ale ich dyskusje są już jakby bardziej przyziemne, dotyczące życia codziennego i ich wzajemnych relacji.

Reklamy

Responses

  1. Taka jest proza życia . C’est la vie . (j.fr.)
    znaczenie: takie jest życie ! 😉 😆

  2. Najstraszniejsze jest to, że ludzie, którzy się tak strasznie kochali, raptem przestają się rozumieć. Przeżyłem to we własnym związku, więc wiem, o czym mówię.

  3. Torlinie, nie obnażaj się tak przed całym światem i Wielkim Bratem Googlem w szczególności, który zacznie Ci podsuwać reklamy tabletek na rozumienie we własnym związku.

  4. W kontekście Julie Delphy i osobistych perypetii jej bohaterek, nie mogę nie pomyśleć o „Dwóch dniach w Paryżu”, a zwłaszcza o żywiołowej rekcji widzów w krakowskim kinie na mniej więcej następujący dialog:
    Goldberg: wysiadła kanalizacja!
    Delphy: no tak! w tym mieście nie sposób znaleźć PORZĄDNEGO HYDRAULIKA
    🙂

  5. Tes Tequ, moja żona nie żyje od 4 lat, tak że żadne tabletki nie pomogą we wzajemnym porozumieniu (oczywiście póki co, bo jako zdeklarowany ateista mam zamiar połączyć się z nią TAM) 😛 Ale Gośka miała właśnie ten fascynujący i absurdalny sposób rozmowy, przy którym mężczyzna jest bezradny. Ja już dawałem kiedyś link do filmu „Lata dwudzieste, lata trzydzieste”, w którym Ewa Wiśniewska grając żonę Kowalewskiego (co za przewrotność reżysera) mówi podobne kwestie:
    – widziałam, jak na nią patrzyłeś, oczy wlepiałeś.
    – byłem w kinie, to miałem oczy zamknąć?
    – tak chciałbyś, abym to ja oczy zamknęła.
    lub
    – słabo mi, słabo.
    – ludzie, mojej żonie słabo, podajcie wody.
    – co? Wody? Dla żony woda, a dla dziwki szampan.
    Tekst mojej żony:
    – Jedziemy w tym roku do Łeby czy do Kołobrzegu?
    – Do Kołobrzegu.
    – A dlaczego nie powiedziałeś „do Łeby”? Co cię tak ciągnie do Kołobrzegu? Dlaczego tak strasznie chcesz jechać do tego miasta?
    albo stawała przede mną i pytała: „No i jak?” i ten dramat łamany przez panikę – o co chodzi: Fryzura? Sukienka? Odchudziła się, chociaż jest szczupła?
    ———————
    Szymonie!
    Ładny polonik jest w drugiej części, jak Celine opowiada o swojej wizycie w komunistycznej Warszawie, i ku mojemu zdziwieniu polonik jest również w trzeciej, ale nie napiszę, o co chodzi, sami pójdźcie do kina.

  6. Ciekawy wpis, dla mnie, byłego kinomana.Co do akcji we „Wschodzie słońca” hmmm, dla mnie nic specjalnie odkrywczego. Przed laty miałem podobne zdarzenie ale w pociągu, który stał z powodu defektu trakcji elektrycznej. Zacząłem rozmawiać na korytarzu wagonu z ładną nieznajomą także prawie o wszystkim ( o seksie, a jakże, także) – nawet okazało się ,że mamy wspólnych znajomych…. W odróżnieniu do filmu rozstaliśmy się po kilku godzinach bez żadnych zobowiązań i wymiany adresów…Nigdy potem już nie spotkaliśmy się – mimo owych znajomych.
    Torlinie ,swego czasu pisałeś ,że nie lubisz oglądać fimów smutnych…
    Może film o którym piszesz nie jest smutny ,ale nie jest także optymistyczny.
    Może powiesz: samo życie. Stąd by to tłumaczyło, dlaczego piszę ,że jestem „byłym kinomanem”.

  7. Zezem, jeżeli chodzi o optymizm/pesymizm tych trzech filmów, to w skrócie polega to na tym, że w dwóch częściach pierwszych myślimy: „aby się tylko spotkali i pokochali”, a w trzeciej: „żeby się tylko nie rozstali”. A to już jest myślenie pesymistyczne, a ja nie przepadam za tego rodzaju przemyśleniami.

  8. Może dlatego 4 części już nie będzie, bo wtedy byłoby –
    ” ..i śmierć nas złączy lub rozdzieli .. “. Ja byłabym skłonna dedukcyjnie stwierdzić ,że raczej rozdzieli ! .
    Bo śmierć wbrew naszym matrymonialnym tradycjom nigdy nie jest romantyczna , jest tylko niepięknym , zakończeniem naszego bytu

    Ps
    Wątek polski u bohaterów, to;
    Ethan (zapamiętałam go z “Stowarzyszenia umarłych poetów” zagrał u reżysera polskiego pochodzenia Pawła Pawlikowskiego w filmie “kobieta z piątej dzielnicy” (2011) partnerowała mu młoda polska aktorka Joanna Kulig.
    Natomiast Julie Delpy grała w dramacie Agnieszki Holland “Europa ,Europa” (1990r) i była muzą Krzysztofa Kieślowskiego wystąpiła w “Trzech kolorach : “niebieskim (1993) ,”Czerwonym” (1994) i białym (1994)

    Pa!

  9. No proszę jak mi się złączyło : martyrologiczny z matrymonialnym. 😆
    hahha… .

    Skecze o martyrologii mężczyzn ; krzywdach doznanych od kobiet 🙂 to …… Biuro Matrymonialne – Kabaret Moralnego Niepokoju.
    Szukanie żony to niełatwa sprawa. Dlatego lepiej oddać tę sprawę w ręce fachowca. Zobacz jak zajmuje się tym Kabaret Moralnego Niepokoju.

    Tu link –> http://www.tvp.pl/rozrywka/programy-satyryczne/kabarety-w-tvp/wideo/kabaret-moralnego-niepokoju/kabaret-moralnego-niepokoju-biuro-matrymonialne/258506

  10. ,Joe Dassin – Et Si Tu N’existais Pas
    fragm.
    , Et si tu n’existais pas
    Dis-moi pourquoi j’existerais
    Pour traîner dans un monde sans toi
    Sans espoir et sans regret
    Et si tu n’existais pas
    J’essaierais d’inventer l’amour
    Comme un peintre qui voit sous ses doigts
    Naître les couleurs du jour
    Et qui n’en revient pas …”

    A gdybyś nie istniała,
    powiedz mi, po cóż miałbym żyć?
    By włóczyć się po świecie bez Ciebie,
    bez nadziei i żalów?
    I gdybyś nie istniała,
    próbowałbym wymyślić miłość.
    Jak malarz, który pod swoimi palcami widzi
    rodzące się kolory dnia.
    I który nie może wyjść ze zdumienia.

  11. Dziękuję za informację o tym filmie, sam pewnie bym nie wpadł na niego, a jeśli już to przypadkiem i ze sporym opóźnieniem. Pierwsze dwa były niezwykłe, a sądzę że 2-gi był wręcz mistrzowski. To zdecydowanie jeden z najlepszych filmów jakie kiedykolwiek widziałem, przy czym każdemu polecam oglądanie właśnie w takiej kolejności – najpierw 2-gi ( i domyślać się o co chodzi) a potem, jak kto lubi 1-szy ( bo mogłoby go w zasadzie nie być…) – choć 1-szy sam w sobie jest niezłym kinem ( byc może chodzi o kwestię wieku, i byc może należy 1-szy oglądać w okolicach przed trzydziestką?).

    Pozdrawiam

  12. Miałam w planach, zwłaszcza po przeczytaniu intrygujacej reklamy na stronie kina „Błyskotliwe rozmowy, cięte riposty, sarkastyczny humor i emocje jeszcze bardziej intensywne niż wcześniej – tego lata on i ona poznają się na nowo” – teraz nie wiem. Nie znalazłeś w filmie nic z tego?

  13. Julu!
    Może być czwarta część, ale sądzę, że można ją rozpatrywać wtedy w dwóch odsłonach:
    1. ludzie żyjący w związku, ale niemający sobie już nic ciekawego do powiedzenia,
    2. ludzie prawie pięćdziesięcioletni, trzymający się za ręce, i mający sobie mnóstwo do powiedzenia.
    O polonikach pisząc – boję się – że pomyliłaś słowo, nie u „bohaterów”, a u „aktorów”. Polonik w II części – jeżeli chodzi o „bohaterów” – dotyczył pobytu Celine jako młodej dziewczyny w Warszawie w czasach komunizmu, w III polonik też jest, ale świadomie nie piszę, o co chodzi (a tak naprawdę o kogo).
    ——————-
    U.W.!
    Konstanty Ildefons Gałczyński

    Prośba o wyspy szczęśliwe

    A ty mnie na wyspy szczęśliwe zawieź,
    wiatrem łagodnym włosy jak kwiaty rozwiej, zacałuj
    ty mnie ukołysz i uśpij, snem muzykalnym zasyp, otumań
    we śnie na wyspach szczęśliwych nie przebudź ze snu.

    Pokaż mi wody ogromne i wody ciche,
    rozmowy gwiazd na gałęziach pozwól mi słyszeć zielonych,
    dużo motyli mi pokaż, serca motyli przybliż i przytul,
    myśli spokojne ponad wodami pochyl miłością.
    ——————–
    Kazekkurz, strasznie Ci dziękuję za ten komentarz, jest bliski mojemu sercu. Ja co do pierwszej części mam inne zdanie, jest to fascynujący film, który się … zestarzał. Po prostu, nie niesie w sobie takich emocji, jak dawniej. Ja go oglądałem daleko po trzydziestce. Ale też uważam, że Dwójka jest najlepsza, arcymistrzowska.
    ——————-
    Nie, nie, nie Sarno! Idź koniecznie. Wszystko to jest prawdą, rozmowy się nic nie zmieniły, riposty słowne są jeszcze większe, może z tym sarkastycznym humorem to tak jakby nie bardzo. Film na najwyższym dla mnie poziomie, świetny aktorsko. Ja skrytykowałem go tak po cichutku dla siebie, że tym razem toczą rozmowy na „nie”, a nie na „tak” jak w pierwszych dwóch częściach. Ale nie pożałujesz.

  14. No to popełznę, czuję fajne klimaty – dziękuję

  15. @Torlin – miło się mi zrobiło słysząc takie podziękowania. Ja także oglądałem 1-szą cześć po 30-tce, a całość oglądałem w odwróconej kolejności ( 2-1) i myślę że tak jest bardzo dobrze. Bo wg.mnie niedopowiedzenie, nieznajomość wcześniejszej historii tych dwojga ludzi, tylko jakieś domysły, napięcie, że coś było między nimi, że ktoś czekał, ktoś nie czekał, nie był, ale ktoś czeka nadal, i jest, nadają filmowi jakiegoś dodatkowego uroku. A mnie się też zdaje, ze urok ów,jeśli już o nim pisze, tkwi owszem, w dialogach, w scenariuszu, w dowcipie i autentyczności, ale przede wszystkim może w tkwi w subtelności. W tym że inaczej niż w 99% współczesnego kina, prawdziwa pointa , miłość i szczęście w ostatniej cenie przejawia się w migotliwie śmiejących się oczach bohaterki i fragmencie piosenki NIny Simone. Trudno sobie wyobrazić wyższy kunszt reżyserski, by te uśmiechnięte oczy, nawet nie w zbliżeniu, mogły stanowić pointe filmu.

  16. Oglądam właśnie (pewien przypadek) „Le journal d’une femmme de chambre” z doskonałą Jean Moreau. Jak się to mówi , film stary ale jary. Zabawne sytuacje , ciekawa postawa głównej bohaterki no i ta subtelna , jakże inna atmosfera , jakże inna od tej w filmach amerykańskich. A w tle morderstwo na nieletniej.
    PS. Michel Piccoli w tzw. II-rzędowej roli,ale też doskonały.
    To tyle na temat filmu. Ogólnie. 😉

  17. No i jestem po filmie. Nie rozczarowałam się ani trochę, świetnie się bawiłem, kiedy pojawiły się napisy byłem zdumiony bo myślałem że ledwo minęła połowa filmu. Żeby było zabawnie – jestem ojcem bliźniąt…
    Dla mnie ważny o dobry film…

  18. Film jest rzeczywiście świetnie zrobiony, ze wspaniałym aktorstwem, ale czy „świetnie się bawiłem”? Dubito.

  19. @Torlin – cóż,ja jestem na takim etapie że mnie to już bawi…


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: