Napisane przez: torlin | 04/09/2013

Drugie oblężenie Saragossy

jeńcy od gen. Franco

Jeńcy wzięci do niewoli przez Waltera podczas bitwy o Quinto (przepraszam za jakość skanu).

Wikipedia zaczyna być w sferze ideologicznej opanowana przez prawicę. Wpadły mi w ręce opracowania hiszpańskie dotyczące operacji saragoskiej w 1937 roku, więc dla porządku zajrzałem do Wiki, a tam właściwie same bluzgi. Dla mnie ta Encyklopedia powinna być chłodnym i obiektywnym kompendium wiedzy, tymczasem dla tego towarzystwa o człowieku nielubianym można napisać wszystko, że np. zdradzał żonę, gdy tak naprawdę jej nigdy nie zdradził. A co to za różnica! Swołocz, i koniec.

Różne powody były podstawą rozpoczęcia działań wojennych w Aragonii w 1936 roku, upadek Bilbao, klęska operacji madryckiej, przegrana przy Barcelonie. Wiele osób twierdzi, że była to przykrywka do zlikwidowania nielubianego przez Republikanów Regionalnego Komitetu Obrony Aragonii („Consejo Regional de Defensa de Aragon”), który działał niezależnie od państwa republikańskiego. Zmobilizowano naprawdę poważne siły, 80 tysięcy mężczyzn, 105 czołgów oraz 80 samolotów produkcji rosyjskiej (I-15, I-16 i bardzo dobry Polikarpow R-Z), wyniki były prawdę mówiąc takie sobie. Ale jedno mnie zastanawia. Otóż w tym opracowaniu podkreślane jest znakomite prowadzenie dowodzenia swoją jednostką przez Waltera.

Mamy tendencje do określania nielubianych postaci najbardziej negatywnymi stereotypami, bardzo często związanymi z późniejszą działalnością. Świerczewski szczególnie naraził się za operację budziszyńską, w której skompromitował się jako dowódca. Ale w 1937 roku jednym z punktów oporu w drodze do Saragossy było miasto Quinto, odległe od stolicy prowincji o 41 kilometrów i uznawane powszechnie za nie do zdobycia. Siły republikańskie nie mogły się przebić przez opór frankistów, w związku z tym Walter postanowił zastosować nowy sposób działania artylerii, z ogniem na wprost w kierunku karabinów maszynowych nieprzyjaciela, a następnie uderzył na miasto. Po dwóch i pół dniach trzeci szturm okazał się sukcesem, wzięto 1.060 jeńców, 8 dział, 5 moździerzy, 20 karabinów maszynowych i 1.200 karabinów. Dywizja miała 70 zabitych i 276 rannych przy 280 zabitych po stronie przeciwnej. Głównodowodzący operacją natychmiast postanowił zaatakować Belchite, bronione przez 3.000 ludzi, i dowództwo przekazał Walterowi. Świerczewski powtórzył manewr z artylerią i po 7 dniach zdobył miasto siłami tylko swojej dywizji. Miał 120 zabitych i 160 rannych, tymczasem nieprzyjaciół zginęło 600. Wystarczą te liczby, żeby wykazać, że nie mordował jeńców, nie miał strat własnych wyższych niż przeciwnika, i że nie był do dupy dowódcą. Można przypomnieć też Hemingwaya.

Reklamy

Responses

  1. Torlinie, przeczytałem artykuł o Świerczewskim w Wikipedii i po prawdzie nie widzę w nim ideologicznego przegięcia. Są tam powołania na prace poważnych historyków, a także np. na świadectwo gen. Berlinga, dla prawicy przecież też Czarnego Luda.
    Jak dla mnie, to kontrast między sprawnym dowodzeniem w Hiszpanii a późniejszymi niepowodzeniami doskonale mogą tłumaczyć postępy choroby alkoholowej.

  2. I nie ma nic o zdradzaniu żony. A właściwie skąd, Torlinie, masz w tej sprawie pewność?

  3. Zgodzę się (kredą w kominie zapisać:) z Pawłem… Dość bliski druh mego Pana Ojca opowiadał własnego ojca opowieść, jak go o mały włos Świerczewski nie zastrzelił, gdy przyszedł z meldunkiem. Nie pamiętam co miał zameldować i w zasadzie powinien to tylko zostawić w sztabie, ale meldunek był mocno niepomyślny i nie było odważnego, żeby to zakomunikować Walterowi, więc wrobili nieświadomego niczego frontowca… Zapukał, długo czekał, w końcu wydawało mu się, że usłyszał „wejść” i jak stanął w drzwiach, to huknął strzał i kula wbiła się w futrynę obok głowy. Generał był kompletnie pijany i sprawiał wrażenie przerażonego; z meldunku chyba nic nie zrozumiał… Komentowano to potem po cichu między oficerami, że się spodziewał aresztowania i że podobno postanowił się nie dać wziąć żywcem, a meldującego się, nieznanego oficera wziął za wysłannika Informacji Wojskowej, czyli de facto: „Smiersza”.
    Kłaniam nisko:)

  4. I ja właśnie, Szanowni Panowie, pisałem o Hiszpanii, a nie o II Wojnie Światowej. Z wielkim uszanowaniem pozwalam sobie napomknąć.

  5. Hm… Beevor w „Wojnie o Hiszpanię” ma złe zdanie o gen. Świerczewskim. (Może nie najgorsze, ale ewidentnie złe. Opisuje go, jako cynicznego alkoholika, poświęcającego łatwo życie żołnierzy dla wypełnienia rozkazów, w których sens sam nie wierzy…)
    Że stawiam sobie za punkt honoru, by po 50 stronach określić, na którą partię głosuje dany historyk, to w przypadku Beevora typuję Partię Pracy. Lewicową 😀

    PS.
    Oczywiście, może i Beevor polemizuje z apoteozą Waltera… Czasem tak to u niego brzmi.

  6. Paku-u!
    Do Ciebie i do wszystkich. Jeszcze raz powtórzę:
    Nie jest moim zadaniem odbrązawianie Waltera, robienie z niego znakomitości. Cała ta wojna była grą wielkich państw i szkoda tych tysięcy zabitych. Świerczewski był człowiekiem Rosji i komunizmu, i taką rolę pełnił. Żeby nie było – ten człowiek napawa mnie odrazą, bo o takich sytuacjach, jak pisał Wachmistrz, ja sam słyszałem. Mnie bardziej chodzi o to, żeby do człowieka, którego się nie lubi, nie przyczepiać wszystkich łatek, jakie są możliwe. Jako dowódca sprawdził się w Hiszpanii, awansował, był bardzo znanym i docenianym dowódcą.
    My mamy taki zwyczaj, jak Jaruzelski, to nie ma prawa do Krzyża Zesłańców Sybiru, mimo, że nim był, jak Hitler, to już nikt nie ma prawa napisać, że podziwia jego budowy i plany autostrad niemieckich, jak Urban, to napisanie, że jest bardzo mądrym i inteligentnym człowiekiem, równa się właściwie popełnieniu towarzyskiego harakiri. I tylko o to mi chodziło.

  7. Łącząc poprzednie wątki, zacznijmy od pytania:

    Czy Świerczewski miał duszę czy tylko wysokie stężenie spiritu we krwi? 😀

  8. Tes Tequ!
    Jak łączyć to łączyć, powinien jeszcze prowadzić blog z zaświatów.
    A tak à propos. Intrygujący jest też moment śmierci Świerczewskiego, ja przychylam się do zdania POLITYKI, że żadnego zamachu nie było, nieszczęśliwy traf i niedostateczna ochrona sprawiły, że Walter znalazł się w złym czasie w złym miejscu, czyli w momencie formowania się bojowego dwóch sotni. Ale…
    Z WIKI ” najpierw nieznani sprawcy dokonali włamania do domu Naszkowskiego i z jego sejfu zabrano tylko raport o okolicznościach śmierci generała Waltera, pomimo że były tam kosztowności, a później w dziwnych okolicznościach zginął sam Jan Gerhard”.
    Ciekawy człowiek. Nawet po śmierci.

  9. @Torlinie,
    wskazuję, że autor ‚neutralny’ (raczej przychylny republikanom, choć nie komunistom…) jest bardzo krytyczny wobec osiągnięć gen. Waltera w Hiszpanii. Może więc w tej mierze nie ma co wybielać?
    Notkę w wiki przeczytałem. Faktycznie, brak odwołań do zagranicznych publikacji o wojnie hiszpańskiej, przy jednoczesnym cytowaniu Frondy, jest kompromitujący, ale samej notce wyrzuciłbym tylko kilka zdań. Wiki jest tworem kultury i atmosfery politycznej — przed tym nie ucieknie. Na tym tle, ta notka biograficzna nie jest zła.
    (IMHO, większym przegięciem jest notka o katastrofie w Gibraltarze…)

  10. Torlinie, Gerhard zginął „w tajemniczych okolicznościach” dwadzieścia pięć lat po Świerczewskim, już za Gierka. Wiązanie tych dwóch faktów przypomina mi styl myślenia wyznawców religii smoleńskiej, którym się wszystko kojarzy. A okoliczności śmierci Świerczewskiego potwierdzają źródła ukraińskie, o których oczywiście przeciętny polski „badacz” nie ma zielonego pojęcia.
    Nie widzę tu więc żadnego „ale”.

  11. PAK-u!
    Dopuszczam do myśli, że to był mit – Walter w Hiszpanii. Ale coś musiało być tego podstawą, że nawet Hemingway…
    Pawle!
    Ja nie wprowadzam Pawle tajemniczych Smoleńsk, okoliczności napadu na dom Naszkowskiego były bulwersujące w tamtych czasach. Bardzo dużo się na ten temat mówiło, że Świerczewski został usunięty przez UB rękami Ukraińców. W dalszym ciągu nikt mi nie wytłumaczył sensu tego napadu, przecież to – jak piszesz – było wiele lat po śmierci Waltera. A świetnie wiesz, że ten człowiek przeszkadzał.
    ————
    Idę do pracy.

  12. Naszkowski

  13. Oj, coś mi się powyżej bez sensu kliknęło.
    Torlinie, nie mówże ogródkami. Komu twoim zdaniem Gerhard przeszkadzał i w czym przeszkadzał w 1971 roku tak bardzo, że aż go zamordowano? Ja tego świetnie nie wiem.
    .
    Cytat z Wikipedii: „Raport komisji (jeśli nawet powstał) nie ujrzał światła dziennego. Najpierw nieznani sprawcy dokonali włamania do domu Naszkowskiego i z jego sejfu zabrano tylko raport o okolicznościach śmierci generała Waltera…”
    .
    Toż to czysta mitomania, jeśli nie mistyfikacja! Nie wiadomo, czy raport powstał, ale wiadomo, że go skradziono. Czy to był jedyny egzemplarz i kiedy zaginął, to cała wiedza przepadła i już nic nie można było ujawnić? Sam Naszkowski widać nie przeszkadzał, bo zmarł śmiercią naturalną w latach dziewięćdziesiątych.

  14. Bardzo Cię przepraszam Pawle, że nie mogę dokładnie napisać, o kogo chodzi. Wiesz, że pobyt w Internecie, to jak wizyta u Wielkiego Brata, trzeba uważać na każde słowo. Otóż w mojej szeroko rozumianej rodzinie był człowiek bezpośrednio związany z Gomułką w tym okresie, i ja mu zadałem pytanie o śmierć Waltera. Odpowiedź brzmiała: „Lepiej nie pytaj, o co tam chodziło. Rzecz jest o wiele bardziej skomplikowana”. Jak na naturalne wpadnięcie w pułapkę trochę dziwna odpowiedź.

  15. To mi się podoba, Torlinie!

    Teraz mam na Ciebie haka!

    Gdy będziesz mi zarzucał, że moje komentarze to kolejne teorie spiskowe, odpowiem Ci, że nie mogę ujawnić źródła mojej wiedzy, jako i Ty nie ujawniłeś piątego września 2013 roku o godzinie 22:52! 😀

  16. Taka jest prawda, Tes Tequ, niestety. Uważam z publikowaniem w Internecie, bo może to się obrócić przeciwko mnie. I świetnie sam wiesz, o co chodzi. W dzisiejszej Polsce wystarczy cień dziadka z Wermachtu, ubecki brat stryjeczny czy studia w Moskwie, aby móc zlinczować człowieka. Nie chcę się w to bawić.

  17. Torlin: „Lepiej nie pytaj, o co tam chodziło. Rzecz jest o wiele bardziej skomplikowana.”
    .
    To nie jest dla mnie poważny argument. Czy uważasz, że wyższe kręgi władzy komunistycznej składały się z chłodnych racjonalistów i myślenie kategoriami spiskowymi było im obce? Moim zdaniem pod tym względem nie różniły się od współczesnej klasy politycznej.
    .
    „Uważam z publikowaniem w Internecie, bo może to się obrócić przeciwko mnie.”
    .
    Przecież już się właśnie zdradziłeś, że miałeś gomułkowskiego aparatczyka w rodzinie. A swoją drogą chyba mocno przesadzasz. Jeśli się nie mylę, nie jesteś politykiem żadnego szczebla i pracujesz jako specjalista w prywatnej firmie. Naprawdę sądzisz, że ujawnienie jakichś kart z przeszłości mogłoby ci zaszkodzić?

  18. Nie wiemy, czy Torlin nie ma planów prezydenckich. Ursynowskich, warszawskich albo nawet polskich!

    Podobno w Gruzji ma się spotkać z Saakaszwilim. Nie wiem tylko, czy z Micheilem, czy Grigorijem! 😀

    Podobno na ulicy Lecha Kaczyńskiego w Tbilisi…

  19. TesTeq a może Torlin chce poćwiczyć gruzińskie ekspresyjne tańce i śpiewy narodowe? ;-))

  20. Obawiam się, że to jeden z tych Twoich tekstów, o których ciężko mi się wypowiedzieć, bowiem zahacza to już o II wojnę, za którą niezbyt w szkole przepadłem.

    O hiszpańskiej wojnie domowej jednak słyszałem, a nawet kilka tygodni temu jeden z moich księży nawiązał do tego wydarzenia.
    Sam zaś słyszałem, że brała w tym udział (po stronie Republikanów) pewna grupa Irlandczyków.

    Pozostaje mi podziękować Ci, za poszerzenie moich wiadomości… Pozdrawiam 🙂

  21. Jak czytam Pawle COŚ TAKIEGO, to zaczynam się bać o rodzinę, a nie o siebie. Otaczają mnie ludzie na stanowiskach. A on ów po prostu się wżenił w naszą rodzinę.
    —————
    U.W i Tes Teq!
    Przede wszystkim chcę napić się gruzińskiego wina. Ja o prezydenturę się nie staram, sama przyjdzie. 😉
    —————
    Celcie!
    Cieszę się, że Ci się podobało. A jeżeli chodzi o Irlandczyków, to zajrzyj TU.
    —————–
    Tes Tequ!
    Lubię reklamy M&M 😀

  22. Dla mnie tamta Hiszpania to, przede wszystkim, bibułowe wydanie fragmentu Orwella „W hołdzie Katalonii”. Problem w tym, że pamiętam wrażenie z czytania, a nie pamiętam treści. Przez Ciebie będę musiał to jeszcze raz przeczytać (a leży na wierzchu).

  23. Tempie!
    Bez przesady. Muszę Ci powiedzieć, że ja się bardzo zmieniłem, sam siebie nie poznaję. Wcale nie wracam do dawnych pamiętników, opracowań, pachnie mi to starzyzną. O wiele bardziej wolę puścić sobie na Youtubie filmy dokumentalne poświęcone czemuś tam, może ja też się stałem młodym, wizyjnym pokoleniem? 😉

  24. Orwell prezentuje bardzo wycinkowy obraz wojny domowej w Hiszpanii. Tylko to, co sam widział i przeżył. Nie pozwala to sobie wyrobić szerszego obrazu. Ja go cenię za to, że jest szczery do bólu, niczego nie upiększa i nie nagina faktów do swoich przekonań.
    Nie mogę się powstrzymać od dygresji. Otóż lektura „W hołdzie Katalonii” w pewnej szczegółowej sprawie zmieniła moje poglądy. Wcześniej czytając w różnych książkach wojennych o żołnierzach rwących się do walki (czyli do narażania się na śmierć lub rany), traktowałem to jako fałszywy, tromtadracki frazes. Ewentualnie zachowania młokosów pozbawionych wyobraźni. Orwell jednak pisze, że po długich tygodniach beznadziejnej okopowej nudy on i jego towarzysze marzyli o tym, żeby coś zaczęło się dziać: żeby był jakiś atak, żeby strzelano, żeby można się było zgłosić na ochotnika do jakiejś akcji, choćby niebezpiecznej. To mi trafiło do przekonania.

  25. Gdzieś czytałem, że podczas wojny w Hiszpanii największym problemem było zatwardzenie. Może warto o to spytać osoby dramatu???

  26. Pawle!
    Nie czytałem.
    Ale podobny scenariusz był przed Powstaniem Warszawskim, młodzież paliła się do walki. Ale od tego są starsi i bardziej doświadczeni.
    ————–
    O.R.!
    Ja wiem, że kpisz, ale na frontach tego typu duperele jak sraczka lub zatwardzenie, pęcherz, zadrapanie, wszy potrafią zamienić odpoczynek w piekło.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: