Napisane przez: torlin | 16/09/2013

Półpustynni chrześcijanie i Torlin idący ich tropem

Aladża monastir

Lecę za kilka dni do Gruzji, więc jak zwykle przed wyjazdem rozczytuję się na temat odwiedzanego kraju. Chcąc nie chcąc zahaczam o sprawy chrześcijaństwa. Jak wszystkim jest wiadomo (wiadomym czynimy ;)), że dawnym oznakom kultu Torlin zdecydowanie sprzyja, co momentami przypomina wręcz fascynację. Gruzja jest tego doskonałym przykładem.

Tak staram się zrozumieć, dlaczego właśnie okolice Bliskiego Wschodu stały się terenem, na którym powstały trzy wielkie religie. Co było takiego w tych ziemiach, że nie tylko powstały na tym terenie wielkie cywilizacje, ale również wielkie kultury (traktując to słowo troszeczkę odmiennie od wyrazu „cywilizacja”). Ludzkość powstała w środkowej Afryce i zaczęła przemieszczać się na północ. Zastanawia mnie, dlaczego półpustynne obszary tak zawładnęły umysłami ówczesnych ludzi. Tam była przecież ciężka praca na nieurodzajnej roli, niemożność wypasu bydła, brak surowców dla rzemiosła. Właściwie i dzisiaj i Grecja, i dzisiejsza Turcja, i Irak, Palestyna, Egipt to są suche obszary z rachitycznymi drzewami. Jedynym właściwie terenem odmiennym to jest starotestamentowy raj, który współcześni badacze usytuują w północno – zachodnim Iranie, a tam jest bardzo zielono.

Pierwszym miejscem świętym zwiedzanym przeze mnie w moim życiu z dawnych religii z terenów śródziemnomorskich było odwiedzenie w latach 70. Aładża Monastyr  w Bułgarii (na zdjęciu cele mnichów), z tym że jest on datowany na o wiele późniejsze wieki (przypuszczalnie XI-XII). Teraz mam ochotę pozwiedzać tego o wiele więcej, w Gruzji jest kilka słynnych świątyń wykutych w skałach. Przecież tak na logikę kilkaset kilometrów na północ mieliby tereny klimatu umiarkowanego, z nieprzebranymi ilościami żywności, urodzajną glebą, lasami nie tylko żywiącymi, ale również i ochraniającymi. Rzymianie uciekali zaś z Germanii jak diabeł od święconej wody, chcieli koniecznie wrócić do słonecznej Italii. Ale aby zdobyć zboże, mięso i surowce musieli zdobywać właśnie te niepoważane przez nich tereny.

Advertisements

Responses

  1. Chętnie pozwiedzałbym z Tobą parę takich miejsc…ale do takich starych świątyń raczej trudno byłoby się dostać na wózku.

    Co do tego, dlaczego ludzie wybierali takie, a nie bardziej gościnne tereny…sądzę, że nie chcieli „iść na łatwiznę”. Poza tym chyba wychodzili z założenia, że im dalej od „cywilizacji”, tym bliżej Boga. Dodatkowa satysfakcja płynęła też z tego, co własną ciężką pracą udało się wytworzyć na takim nieurodzajnym terenie.
    I w końcu, mieszkanie na obszarach półpustynnych mogli uważać za swoistą próbę wiary. Przecież jeśli wytrwają w takich warunkach, jeśli się nie poddadzą i nie stracą wiary, Pan zapewni im wszystko, co potrzebne do przeżycia.

    Pozdrawiam! 🙂

  2. Może dlatego, że w naszym klimacie ludzie bardziej pochmurni i wzrasta skłonność do wzajemnych swar ;).

  3. Na pewno Celcie w takich państwach jak Gruzja (a więc Indie, Armenia, Peru czy Indonezja) nie ma ułatwień dla ludzi nie w pełni sprawnych. Ale przypuszczam, że w Europie takie udogodnienia są na pewno zainstalowane.
    Nie gniewaj się, ale cały Twój tekst jest przesiąknięty chrześcijańskim myśleniem, trudno jednakowoż się dziwić, jesteś zdeklarowanym wierzącym. Tymczasem ja widzę to odwrotnie, to na południu ludzie leżą na dowolnie wybranym boku, owoce spadają im do ust, a lekkie domu umożliwiają oszczędności na ogrzewaniu. Inaczej z narodami północnymi, tam wzrósł protestantyzm, religia ciężkiej pracy, wyrzeczeń i skromności. Porównanie w tym względzie Rzymian i Norwegów jest ciekawe.
    ————–
    Witaj Arku w moim blogu, ale napiszę do Ciebie to samo co do Celta, wszystkie wojny i powstania toczą się w ciepłych klimatach, basen Morza Śródziemnego, Bliski Wschód, Irak, Afganistan, Kolumbia, na północy (mimo swarliwości ludzi) jest spokojnie – войны ниет.

  4. Torlin pisze: Ludzkość powstała w środkowej Afryce i zaczęła przemieszczać się na północ. Zastanawia mnie, dlaczego półpustynne obszary tak zawładnęły umysłami ówczesnych ludzi.

    Być może nie chcieli posunąć się o jeden most za daleko. Przed upałem można schować się w pieczarze, przed mrozem nie. Życie w ciepłym klimacie jest przyjemniejsze i tańsze. Przestańmy zatem głupkowato protestować przeciwko globalnemu ociepleniu – módlmy się o nie!

    A w Gruzji uważaj – naprawdę jest niestabilnie. Szczęśliwego powrotu!

  5. Torlinie, mylnie rzutujesz stan współczesny kilka tysięcy lat wstecz. Tereny, gdzie narodziły się pierwsze wielkie cywilizacje i kultury, nie były wówczas wcale półpustynne. W archeologii istnieje pojęcie Żyznego Półksiężyca, czyli ziem od Libii po Mezopotamię. Tam po prostu były najlepsze warunki glebowe i klimatyczne dla wczesnego, prymitywnego rolnictwa.
    Spichlerzem Imperium Rzymskiego nie była Germania, tylko północna Afryka. W starożytnej Grecji lasów nie brakowało, dopóki ich nie wycięto na okręty. Dzisiejsze terytorium Egiptu to głównie pustynie, ale starożytny Egipt ograniczał się do niezwykle żyznej doliny i delty Nilu. I tak dalej.
    A skąd trzy wielkie religie? Ze wspólnego pnia. Raczej nie powstałby islam, gdyby wcześniej nie istniało chrześcijaństwo, a chrześcijaństwo, gdyby nie było judaizmu. Więc to, że wszystkie trzy zrodziły się w tym samym rejonie świata, nie jest niezwykłym zbiegiem okoliczności, tylko następstwem przyczynowo-skutkowym.

  6. Torlin: to na południu ludzie leżą na dowolnie wybranym boku, owoce spadają im do ust, a lekkie domu umożliwiają oszczędności na ogrzewaniu. Inaczej z narodami północnymi, tam wzrósł protestantyzm, religia ciężkiej pracy, wyrzeczeń i skromności.

    Właśnie to miałem na myśli, pisząc nie chodzeniu na łatwiznę i o satysfakcji płynącej z wykorzystywania owoców ciężkiej pracy na takich nieurodzajnych terenach. Gdyby wybrali nieco cieplejsze rejony, mieliby wszystko czego dusza zapragnie przy minimalnym wysiłku, bo tam ziemia bardziej urodzajna, drzewa owocowe, łatwiejszy dostęp do wody, słońce świeci częściej, itp.
    W tej części w ogóle nie myślałem o Bogu.

    Natomiast za wydźwięk pozostałej części komentarza bardzo Cię przepraszam. Wiem, że Cię to drażni.
    Mnie słowo „zdeklarowany” kojarzy się z kolei z pewnym ekstremizmem…a ja po prostu jestem sobą. Tak zostałem wychowany, a Życie też swoje zrbiło i robi nadal.

    Kiedy wyjeżdżasz i na jak długo? 🙂 Uważaj na siebie.

  7. Tes Tequ!
    Chodzę po Internecie i usiłuję znaleźć niestabilność w Gruzji – nie ma nic. To nie jest Górny Karabach, Kurdystan czy Liban. Chyba najbardziej niebezpieczna to jest po prostu podróż po kraju, ludzie powracający z Gruzji opowiadają, że im bardziej Gruzja się cywilizuje pod względem dróg, tym bardziej szaleni są kierowcy. A to górski kraj.
    ————-
    Pawle!
    Trochę mi wstyd, bo ja to niby wszystko wiem, chociażby o Kartaginie. Rzeczywiście za bardzo przeniosłem dzisiejszy obraz. Całkowicie się zgadzam, chociaż teza o powstaniu Islamu jako wywodzącego się z chrześcijaństwa mocno dyskusyjna. Jak wiem Chrystus jest jakimś tam świętym w Islamie, więc łącznik jest.
    —————-
    Celcie!
    Od razu w pierwszych słowach chcę napisać, że mnie w ogóle „nie drażni” czyjaś wiara, raczej właśnie ekstremizm. Ale tutaj sam przecież napisałeś: „bliżej Boga”, „próba wiary”, ” jeśli się nie poddadzą i nie stracą wiary, Pan zapewni im wszystko”, więc dlatego spokojnie napisałem, że spoglądasz na świat przez katolickie okulary. 😀
    Napiszę to oficjalnie za kilka dni, ale teraz odpowiem Ci: wylatuję 23.IX. rano do Pragi, stamtąd wieczorem do Tbilisi, wracam 6.X. o 6.20 na Chopina. Do Pragi i Tbilisi lecę CSA (czeskimi liniami lotniczymi), a z powrotem LOT-em. Jedziemy we dwójkę z plecakami, mamy zamiar włóczyć się po całym kraju, 3 do 4 dni chcemy poświęcić na trekking w górach Kaukazu. Obiecuję, że chociaż w Tbilisi będę spoglądał na miasto oczami niepełnosprawnego, szczególnie, że mam takiego w rodzinie. A po powrocie złożę sprawozdanie. Powinno Cię zainteresować również, że chyba 29 października Wizzair tworzy nowe połączenie – z Tel Awiwem, mógłbyś za tanie pieniądze zwiedzić Ziemię Świętą.

  8. Celcie!
    Szukajcie, a znajdziecie, mówi Pismo Święte:
    http://www.goisrael.pl/tourism_pol/Tourist%20Information/Discover%20Israel/Strony/Facilities%20for%20the%20Disabled.aspx
    Dla Ciebie musiałoby to być fascynujące zwiedzić te wszystkie miejsca. Ja, gdybym był wierzący, tobym oszalał.

  9. Gdzie Rzym, gdzie Krym.
    Centrum gospodarczo cywilizacyjne starożytnego świata przez dwa tysiące lat mieściło się na wschodzie. Tam przecież znajdował się Eden i Ogrody Semiramidy, a Grecy i później Rzymianie z perspektywy Wschodu byli nieokrzesanym żołdakami. Stopniowe zamulenie kanałów irygacyjnych nastąpiło dopiero w trakcie wojen rzymsko partyjskich a definitywne nastąpiło po ekspansji Arabów.

  10. Trzy wielkie religie to w istocie jedno – monoteizm wymyślony przez starożytnych Żydów. To praktyczni Rzymianie próbując wcisnąć Cesarza na boski tron zmajstrowali chrześcijaństwo. Islam jest reakcją pogańskiego wschodu na sukces chrześcijaństwa jako partii władzy.

  11. Piotrusiu!
    Nie było moim zamiarem pisać o „Centrum gospodarczo cywilizacyjnym starożytnego świata”, ja pisałem o chrześcijaństwie w kontekście swojego lotu do Gruzji. lecz nie zmienia faktów, że dlaczego akurat Mezopotamia? Musiał tam być rzeczywiście – jak pisał Paweł – zupełnie inny klimat niż dzisiejszy.
    Ale Gruzja i Armenia jako jedne z pierwszych krajów chrześcijańskich świata? To jest zastanawiające.

  12. Torlin w 16/09/2013 o 17:31
    Jak wiem Chrystus jest jakimś tam świętym w Islamie, więc łącznik jest.
    ………………………………………………………………………………………………………..
    Sciślej rzecz umując nie świętym, tylko uznanym prorokiem i to drugim po Mahomecie.
    Jako ciekawostkę podam ,że mahometanie nie uznają ukrzyżowania Chrystusa (wg. nich tego nie było) lecz Chrystus od razu wniebostąpił.

  13. Że spoglądam na świat przez okulary, to prawda – ale nie ograniczam się tylko do katolicyzmu 🙂 Mówiłem to już nieraz.
    Tutaj akurat wspomniałem o tym, bo chciałem nawiązać do mentalności dawnych mieszkańców takich pustynnych cel.

    Dziękuję za tę garść szczegółów. Znowu czeka Cię, Przyjacielu, niesamowite przeżycie. A tu znowu będziesz u mnie trochę zaległości po powrocie 😉

    Co do pozostałych rzeczy, nie powiem – marzy mi się kiedyś pielgrzymka po sanktuariach (Jasna Góra, Łagiewniki, Licheń, Lourdes, Santiago de Compostella i Watykan), o Ziemi Świętej też myślałem…ale tutaj nie jestem do końca pewien. To mimo wszystko jest wciąż dosyć niespokojny rejon…
    Dziękuję za linka, zobaczę w wolnej chwili 🙂

    Dobranoc!

  14. Zezem!
    powiem Ci szczerze, że postąpiłem obłudnie jak redaktor Mieczysław Grydzewski, ten od słynnego powiedzenia: „Ja wiem, że „Pana Tadeusza” napisał Słowacki, ale zawsze to wcześniej sprawdzam”. Otóż wspomniany redaktor miał zwyczaj wsadzać w swoje felietony tego rodzaju błędy: „Słowacki po napisaniu „Pana Tadeusza” postanowił…”, aby spowodować falę komentarzy i sprostowań. Uważał, że pismo jest w ten sposób bardziej interesujące. Ja oczywiście mogłem sprawę proroka Chrystusa spokojnie sprawdzić wcześniej w Internecie, zawsze tak robię, a teraz wzorem Grydzewskiego napisałem, co miałem w pamięci, licząc na odzew.
    ——————-
    Celcie!
    Jasna Góra i Watykan – bez bólu, spokojnie. Co do innych – nie byłem, nie wiem. A w sprawie niespokojności… Zaręczam Ci, że możesz spokojnie pojechać do wszystkich tych państw łącznie z Izraelem, Kurdystanem, Górnym Karabachem i nic Ci się nie stanie. To zrobił Internet, jeden wywrócony statek w Bangladeszu powoduje, że ludzie nie chcą pływać statkami deltą. Po prostu nadmiar informacji i za duża ich szczegółowość. Ilu zginęło turystów? Dwójkę zabili nad Amazonką, a jedna dziewczyna, w Swanetii zresztą w Gruzji, samotnie wędrując osunęła się razem ze zboczem do rzeki. Ale to nie jest powód, aby nie wędrować po świecie, a Ty to w ogóle byłbyś dla nich święty, dla muzułmanów, buddystów czy chińskich kapłanów. Widziałeś moje zdjęcia czołgów na ulicach Tunisu? Specjalnie tam po to pojechałem.

  15. Dwa plus dwa równa się pięć.

    Liczę na odzew, falę komentarzy, sprostowań i gorącą dyskusję!

  16. Jest teoria (a raczej była 😉 ), że najlepiej rozwijają się ci, którym było źle, a potem dostali szanse. Bo nie są rozleniwieni 😀
    A serio — te tereny były wyjątkowo dobre do rozwoju cywilizacji. Już nie tropiki, dzięki rzekom żyzne, a przy tym nie zarośnięte nieprzebytymi, zimnymi lasami 😛 Dopiero wycięcie lasów w Europie dało jej lepszą szansę rozwojową. A na potrzeba było czasu.
    Indie i Chiny też się nieźle rozwijały, też z podobnymi okolicznościami. A były dalej od kolebki-Afryki, więc i start musiały mieć późniejszy 😛
    „Trzy wielkie religie”? Już pisano wyżej — jeden monoteizm, w kilku odmianach (zresztą, judaizm wielką religią? w jakim sensie? bo tak sobie zliczam wyznawców w pamięci i trudno mi dostrzegać wielkość? że kultura? no tak, ale kultura to ocena płynna, zresztą starożytny politeizm też był bardzo kulturalnie płodny… 😉 ).
    Monoteizm zresztą miał przewagę nad drobnymi, lokalnymi kultami 😛

  17. Na Jasnej Górze i w Łagiewnikach już byłem, chciałbym tam wrócić. W pozostałych miejscach nie byłem jeszcze w ogóle. Ale może kiedyś mi się uda 🙂

    Co do współczesnego nadmiaru informacji masz niestety zupełną rację. Komuś bardzo zależy chyba na permanentnej dezinformacji i ogólnej panice wśród mas, tylko komu i po co?

    Zastanawiam się jeszcze, co masz na myśli mówiąc: Ty to w ogóle byłbyś dla nich święty, dla muzułmanów, buddystów czy chińskich kapłanów.
    Do świętości to mi jeszcze baaaaaardzo daleko 😉

  18. Już sobie to wyobrażam.
    6.10 wraca świeżo nawrócony Torlin i wzywa: posypcie głowę popiołem, grzesznicy.

    Ty się lepiej zastanów, co możesz stracić(święty spokój) i czy jechać?

  19. Ja też, ja też, ja też zaryzykuję.

    Za rok:)

  20. „Ale Gruzja i Armenia jako jedne z pierwszych krajów chrześcijańskich świata?”
    .
    Chrześcijaństwo rozprzestrzeniło się w pierwszych wiekach n.e. na całe terytorium Imperium Rzymskiego i tereny pozostające pod jego wpływami, więc trudno mówić o „pierwszych krajach chrześcijańskich”. A że akurat w Armenii jako pierwszej stało się religią państwową i że tam się mocno zakorzeniło? To mógł być czysty przypadek – osobista inicjatywa wybitnej jednostki (św. Grzegorza Oświeciciela), a także skutek położenia na trudno dostępnym pograniczu, gdzie docierały tylko odpryski wielkich procesów dziejowych.

  21. Tes Tequ!
    Półtorej godziny to jest 90 minut.
    ————–
    PAK-u!
    Jest to jak z teorią, że tylko biedny artysta potrafi coś wyrazić, a najpiękniejsza poezja powstaje w wyniku zawodu miłosnego lub utraty państwowości.
    ——————-
    Celcie!
    Pisałem – i to na serio – o Twojej niepełnosprawności. We wszystkich tych społeczeństwach będziesz inaczej traktowany, i nie musisz się bać.
    ———-
    Mario!
    Dlaczego nawrócony? To jest mało prawdopodobne. Ale oczarowany! – to się zgodzę.
    ————-
    Czyli Pawle: „Wpływ jednostki na dzieje powszechne”.

  22. http://pl.wikipedia.org/wiki/Apostoł#Dwunastu_aposto.C5.82.C3.B3w_Jezusa
    Proszę zwrócić uwagę na tabelę – TEREN DZIAŁAŃ APOSTOŁÓW – sugerującą Armenię jako teren misyjny Apostoła Bartłomieja.

  23. Torlin w 17/09/2013
    o 08:32
    …………………………………………………………………
    Nikt nie jest prorokiem na …cudzym blogu…
    Dobrych wrażeń w Gruzji.

  24. Bon voyage Torlinie bon woyage :-))

  25. Udanej wyprawy życzę.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: