Napisane przez: torlin | 05/10/2013

Trzy gruzińskie granice Torlina

David

No więc jestem. Zadowolony, wręcz szczęśliwy, wyjazd udał się znakomicie, miałem świetną pogodę, zrealizowałem prawie wszystkie swoje marzenia, nie byłem jedynie w Swanetii. W locie powrotnym zdałem sobie sprawę, że najciekawsze rzeczy spotykały mnie na granicach gruzińskich, więc o nich opowiem (tak powiedział zdaje się Piłsudski o Polsce, że jest jak obwarzanek, najciekawsza na zewnątrz, nudna w środku). Zdjęcie u góry jest świadectwem mojego pobytu w klasztorze Dawid Garedża, na drugą jego część trzeba się wspiąć na górę, pogadać z pogranicznikami pilnującymi granicy azerbejdżańskiej, i napawać się widokami i niesłuchanymi kolorami półpustyni azerbejdżańskiej.

Kazbek

Po kilku dniach pojechaliśmy do Kazbegi, noszącej teraz nazwę Stepancminda, miasta leżącego u podnóża góry Kazbek, leżącej na granicy gruzińsko – rosyjskiej. Zimno jak w psiarni, nawet w domu nocowaliśmy pod dwiema kołdrami (sezon grzewczy zaczyna się od 15 października, o czym powiadomiła nas gospodyni), ale przy ładnej pogodzie postanowiłem dotrzeć do podnóża lodowca Kazbek. Niestety nie udało mi się, bo dalej szlak był pokryty śniegiem, wszyscy przy tej kapliczce zawracali, a ja samobójcą nie jestem. I tak dotarłem na 2.940 metr. Jak dalej wyglądała trasa widać na powyższym zdjęciu.

Ogród Botaniczny w Batumi

Chcąc uciec przed zimnem z Tbilisi pojechaliśmy sypialnym drugą klasą (która u nas nosi nazwę kuszetki) do Batumi, tam poza samym miastem fascynowaliśmy się Ogrodem Botanicznym i murami twierdzy Gonio. A leży ona cztery kilometry od granicy tureckiej. I po obejrzeniu twierdzy poszliśmy na plażę, gdzie miałem przygodę życia, 50 metrów od brzegu zaczęło baraszkować stado delfinów. Jak tylko nauczę się wklejać filmy, to wtedy dam. Zdjęcie pokazuje Torlina u korzeni z Ogrodu Botanicznego, bo na zdjęciach z plaży przedstawiających góry tureckie wyszedł niefotogenicznie.

Jaskinia Prometeusza obok Kutaisi

I żeby nie było, że nie ma żadnego zdjęcia ze środka kraju, oto fotografia z Jaskini Prometeusza koło Kutaisi. Widziałem naprawdę wiele jaskiń w swoim życiu, ale tak pięknej jeszcze nie widziałem. I można tam popływać łodziami po podziemnym jeziorze, ale był za duży stan wody i nam nie pozwolono.

Most Pokoju w Tbilisi

U góry Most Pokoju w Tbilisi, nazywany popularnie w Gruzji podpaską. A jak już się pewnie zorientowaliście, jedyną granicą, na jakiej nie byłem, to gruzińsko – armeńska.

Reklamy

Responses

  1. I dobrze Cię czytać za powrotem:) A jeszcze więcej widzieć Cię szczęśliwym…:)
    Kłaniam nisko:)

  2. Dopiero teraz się spostrzegłem, że my naraz się wpisujemy, ja u Ciebie, a Ty u mnie. Dzięki, i pozdrowienia serdeczne

  3. Gratuluję! A jak tam spotkanie z prezydentem?

  4. Torlinie,
    Ilu ludzi, tyle zdań.
    Też byłam w jaskini Prometeusza ale mnie ona aż tak nie zachwyciła. Przecież tu główną rolę grało dyskotekowe wręcz podświetlenie. Zdecydowanie wolę węgierski Aggtelek.
    Przy okazji, tak mi się wydaje, że Stepancminda nazywała się Kazbegi.

  5. Pięknie.
    proszę o więcej zdjęć:)

    Swego czasu delfiny też udało mi się sfotografować.

  6. Ale poza wszystkim, zgadzam się że Gruzja cudna jest i basta!

  7. Czekam na więcej.

    Dobrze, że wróciłeś cały i zdrowy – a jeszcze na dodatek z dobrymi wspomnieniami i wrażeniami.

  8. Ewo!
    Dziękuję za wpisy, to miasto to literówka, przepraszam, już poprawiłem, dziękuję za zwrócenie uwagi.
    Mówiąc o jaskini nie mówiłem o podkreślaniu jej walorów efektami świetlnymi, tylko barokowymi wręcz w swoim wyglądzie stalagmitami i stalaktytami. Wrażenia porównywalne miałem w Jaskini Lodowej na Słowacji. W węgierskiej Aggtelek nie byłem (na Węgrzech byłem w jednej jaskini – w Budapeszcie – Pálvölgyi), ale byłem we Włoszech, Austrii, Słowacji, mogę trochę porównać. Ale de gustibus…
    Gruzja cudowna jest rzeczywiście, ale trzeciego tygodnia bym nie wytrzymał, z przyjemnością wróciłem do Polski.
    ——————
    Mario!
    Twoje życzenie jest dla mnie rozkazem – będzie więcej. Ja po prostu dzisiaj dziwnie funkcjonuję, bo linie lotnicze nawiedzają Tbilisi w porach nocnych, więc od 22.30 siedziałem do wylotu 4.55 na lotnisku, a w samolocie nie mogłem zasnąć, bo było mi za ciasno i kolo mnie siedział Gruzin, który cały czas się szarpał i mnie budził.
    ——————
    L.A.!
    Będzie więcej, i tekstu, i zdjęć, tylko muszę się trochę dostosować do polskiej rzeczywistości. Dzięki.

  9. Jacku,

    co tu dużo mówić: gratuluję i zazdroszczę!

    I oczywiście proszę o zdjęcia z kolei gruzińskich 🙂

  10. Torlinie,
    Nie ma za co 🙂 . Każdemu może się zdarzyć. Zgadzam się z tym że stalaktyty i stalagmity robiły wrażenie. Ale te dyskotekowe kolorki psuły mi odbiór. A jaskinię Baradla (w narodowym parku Aggtelek) polecam tak czy siak.

  11. Ewo!
    Zapraszam na pierwszą część impresji. 😀
    ————
    Szymonie, będziesz rozczarowany. mam oczywiście trochę zdjęć, ale nie miałem możliwości zrobić ich więcej . Będzie to w osobnej notce – pozdrawiam

  12. To jest prawdziwa egzotyka…

    Ależ Ci zazdroszczę, tych delfinów, jaskini i prawie-że zdobytego szczytu (niemal 3000 metrów, możesz być z siebie dumny!). Ciekawi mnie też ten klasztor…

    Do impresji zajrzę niedługo 🙂 W ogóle podczas Twojej nieobecności myślałem, jak tam sobie radzisz i czy wszystko dobrze.

  13. Przy okazji przypomniała mi się jedna piosenka, zdaje się, że Filipinek: „Batumi, ech Batumi… Herbaciane pola Batumi…” 🙂

  14. Celcie, cały czas nuciłem ją w Batumi. A wyprawa? To jest potęga samodzielnego wyjazdu, bez hoteli, autokarów, rezerwacji, przygotowanych „niespodzianek”. Dopóki będę mógł, będę wyjeżdżał jako backpackers, bo dla mnie to jest prawdziwe życie. Ale muszę przyznać, że najczęściej na szlaku spotykam osoby młode.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: