Napisane przez: torlin | 07/10/2013

Dla Szymona

dworzec w Batumi w dzień

Dworzec w Batumi w dzień

Muszę Cię przeprosić Szymonie, że nie zdołałem spełnić wszystkich swoich obietnic, ale spowodowane to było małością kolei gruzińskich i trochę pechem, a nie moim zapominalstwem. Przede wszystkim kolei gruzińskich nie jest dużo, według strony http://www.railway.ge wszystkich kursów w całym kraju jest 38.

sypialny czyli kuszetka

Moje miejsce spania

Ja jechałem na trasie Tbilisi – Batumi nocnym pociągiem sypialnym drugą klasą, co w rzeczywistości okazało się być kuszetką, na całe nasze szczęście nikt się do nas nie dosiadł. Mają jedną rzecz wybitnie fajną, miejsce do leżenia jest jednocześnie skrzynią, do której możesz włożyć rzeczy, tak że śpisz na nich. Znakomita rzecz antyzłodziejska.

wagon sypialny

Mój wagon sypialny na dworcu w Tbilisi

Tor do Batumi jest jeden, tak że jak poszedłem sfotografować lokomotywę, to tej akurat nie było, bo ją przestawiali. Jak przyjechałem na miejsce poszedłem ją sfotografować, to jej akurat nie było, bo… 😀 Na dworcu w Tbilisi sprawdzali paszporty przed wejściem do wagonu i później nie chciał facet mnie z niego wypuścić. Z kolei sam dworzec w Tbilisi jest w … centrum handlowym. Wjeżdżasz sobie na trzecie piętro, a tam tory i piętro wyżej kasa.

dworzec w Batumi

Dworzec w Machindżauri nocą

Dworzec w Batumi tak naprawdę nie jest w Batumi, tylko w Machindżauri, i pod tą nazwą występuje w dworcowych rozkładach jazdy. Pociąg jedzie z rewelacyjną szybkością, 8 godzin, nie wiem, ile to jest kilometrów, ale według rozkładu lotów 270 km, a szosą zdaje się 370, co daje rekord szybkości 40 km/h. Ale dla nas to była rewelka, bo poszliśmy spać o 22, a wstaliśmy o 6 i zaoszczędziliśmy na noclegu.

poczekalnia i kasy w Batumi

Kasa i poczekalnia na dworcu w Batumi

Trzeba przyznać, że miejsca są wygodne, wyspałem się znakomicie, była czysta pościel, nawet nie musiałem wyciągać swojej, bo każda rzecz zapakowana była osobno w plastik, a rano kawa lub herbata do wyboru, a wiadomo, że „kawa z rana jak śmietana”.

Miałem okazję zrobić pociąg w ruchu, jak wracałem z Kutaisi do Tbilisi, szosa prowadzi równolegle, ale siedziałem po złej stronie i zanim wyciągnąłem aparat, to pociąg zniknął z pola obserwacji. A manewrowanie w marszrutce nie należy do najłatwiejszych. Tak że Szymonie bardzo Cię przepraszam za skąpstwo, ale to nie to, że nie pamiętałem. Pozdrawiam Cię serdecznie

Advertisements

Responses

  1. Bardzo mi się podobuje ‚pociąg w ruchu’,. Ten z Kutaisi do Tbilisi. Po (dobrze)przespanej nocy.

    Torlinku! Nasze życie wciaz jeszcze się toczy po DOBRZE położonych torach, nieprawdaż? No i tak trzymać! Kasia zrozumie to trzymanie, jak tusze. Ten nasz wiek, ten nasz wiek.. Niby po 60-tce, a wciaz tylko 21-szy jesli o trzymanie chodzi! How lovely it is

    PS. Pozdrów swojego guru. EDDek mu było na drugie i trzecie, zdaje sie. Przepomnialem jak bylo mu na pierwsze. Mr. Hyde może ? Na ament przepomnialem. Ten Dana1, testujący nie tak dawno Twój blog, to nie był on, nieprawdaż?

    http://www.google.ca/imgres?imgurl=http://www.radiownet.pl/system/post/media_posts/avatars/123819/large/romanowski_mic.jpg&imgrefurl=http://www.radiownet.pl/publikacje/ukraina-litwa-bandera&h=245&w=275&sz=69&tbnid=iWTnRmQ1_nv1bM:&tbnh=113&tbnw=127&zoom=1&usg=__E6LkAUt0PgiLVfUxGc7B49LIgRM=&docid=Lm3Thj33Xeyc8M&sa=X&ei=34FTUpilH8SfiAKt8YDgCw&ved=0CEcQ9QEwCw

    Taka przyjemna buźka, można by rzec. Mozna by rzec, podkreślmy. Ale dlaczego by się tak rzekło? Nobody knows

  2. Dzięki tytułowi zorientowałem się, że to korespondencja prywatna, więc zamknąłem oczy i zsunąłem się na koniec notki, żeby zostawić ten istotny komentarz.

  3. Ortequ!
    Zupełnie nie rozumiem Twojego zafascynowania odkrywania prawdziwych nazwisk, obliczy, całej prawdy. Do czego to mi jest potrzebne? A co to jest dla mnie za różnica? Edwara ceniłem niezmiernie za komentarze w moim blogu i bardzo mi go brakuje.Tak samo Paweł się nie odzywa, może pojechał na Ukrainę.
    ————
    Tes Tequ!
    Jakby to była korespondencja prywatna, to byłaby w e-mailu.

  4. Torlinie

    1. Nie odzywałem się, bo jak zwykle w jaśniejszej połowie roku żyję intensywniej, więcej kontaktów ze znajomymi i przyjaciółmi, więcej spraw do załatwienia i do dopilnowania. Na blogowanie brakuje czasu. Piszę o tym w ostatnim w wpisie u siebie.

    2. Do Gruzji jeszcze nie dojechałem, więc trudno mi polemizować lub przyklaskiwać Bywalcowi. Musisz jednak dowiedzieć się, że paradę delfinów w wodach Batumi mnie zawdzięczasz. Będąc w Odessie zaprzyjaźniłem się z stadem panującym w tamtejszym porcie. Wśród nich Samcem Alfa jest dorodny delfin Benia, którą to ksywkę przyjął, bo należy do oczytanych delfinów.

    Dowiedziawszy się, zatem dokąd zmierzasz postanowiłem zrobić Ci w te pędy przyjemność. Ubrawszy na bose nogi siedmiomilowe buty i do Ustrzyk ruszyłem. Cóż? To tylko kilka kroków.

    Tam pochyliłem się nad Strwiążem i archaiczną kijanką do prania brudów wysłałem Strwiążem i dalej Dniestrem aż do Limanu wiadomość o Twojej obecności w Gruzji. Odesskie Delfiny spełniły prośbę i to im zawdzięczasz paradę w Batumi.

    Jak im masz podziękować? Jak odwdzięczyć?

    Nie śpiesz się. Benia jak będzie w potrzebie upomni się o wdzięczność sam.

  5. O dzięki wielkie, Olbrzymie Edwarze. Daj mi trochę czasu na wpis u Ciebie w blogu.

  6. Jacku,

    dzieki za osobiscie dedykowany wpis i za zdjecia (szkoda ze nocne, ale trudno – tak to nieraz bywa na wyjazdach i znam to rowniez z wlasnego doswiadczenia).

    Wyglada to wszysko na oko calkiem calkiem niezle, a predkosc w nocnych pociagach nie ma wiekszego znaczenia (paradoksalnie lepiej zeby jechal wlasnie te rowne 8 godzin i byl na miejscu rano, a nie np. o 3 w nocy).

    Co do przerabiania dworcow na galerie to jeden taki przypadek masz w odleglosci ledwie parunastu km od swojego domu (Warszawa Wilenska), a drugi ja bede mial wkrotce w Krakowie („nowy” Glowny). Zreszta tendencja jest ogolnoeuropejska, np. takie samo cos powstaje obecnie w Wiedniu.

    No coz – nie wszedzie moze byc tak pieknie jak w Antwerpii 🙂

  7. Zrobiłem Szymonie co mogłem, mam nadzieję, że chociaż w części wypełniłem obietnicę. Pozdrowienia dla wszystkich


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: