Napisane przez: torlin | 14/10/2013

Torlin prawie leworęczny

leworęczni

Zdjęcie STĄD

Tytuł zawiera słowo „prawie”, gdyż bez tego wyrazu byłby po prostu nieprawdziwy. Ja jestem praworęczny, ale też nie mogę powiedzieć, aby lewa ręka była mi obca 😉 Ostatnio nastąpił wysyp artykułów na temat leworęczności, skąd ona się wzięła. Bardzo zainteresował mnie m.in. artykuł Katarzyny Burdy w „Newsweeku” w nr 39 pt. „Zagadka leworęczności”.

Rzecz jest dla mnie pasjonująca. Przecież z punktu widzenia logiki i ewolucji, jeżeli żaden z dwóch wariantów nie niesie większej korzyści, proporcja obu powinna być 50:50 w populacji. Nie jest jasne, dlaczego leworęczność jest mniej powszechna niż praworęczność. Odkryto nowy gen PCKS6, który tworzy symetrię u człowieka (pamiętacie Tuwima?), ale najbardziej niesamowitą interpretacją była ta, że to osoby praworęczne są „nienormalne”, one to mają mutację genu, która rozwijała się przez wieki w człowieku, a leworęczni tej mutacji nie mają.

W artykule jest cytat, który dał mi wiele do myślenia: „Mówiąc prościej, osoby praworęczne mają silniejszą preferencję posługiwania się prawą ręką niż osoby leworęczne do posługiwania się lewą ręką. Dlatego większość osób leworęcznych można by zakwalifikować do kategorii oburęcznych, bo często posługują się obiema rękami z podobną sprawnością – tłumaczy prof. Anna Grabowska z Instytutu Biologii Doświadczalnej PAN w Warszawie”.

I wracam do siebie. Jestem praworęczny, bo najważniejsze czynności wykonuję tą ręką: jem, piszę, gram w tenisa. Nie umiem lewą. Ale od dzieciństwa zastanawiałem się, dlaczego wolę większość drobnych rzeczy i czynności robić lewą. Ojciec zwrócił mi uwagę, że karty trzymam w prawej ręce, w lewej mam ściereczkę do zmywania, później dla mnie było normalne, że drzwi otwieram z kluczy lewą ręką, nakręcałem telefon z tarczą, a teraz piszę SMS-y, wycieram stół. Kilka lat temu rozmawiałem z kolegą na ten temat, i kilka godzin później zrobił mi niespodziankę i rzucił niespodziewanie piłeczkę w moją stronę. Złapałem lewą. Ale dlaczego kawę z czajnika nalewam prawą? A pranie do pralki wkładam lewą? Jak mam otworzyć szufladę, odkręcić żarówkę, poprawić koc, włożyć kartę do bankomatu, obejrzeć książkę w księgarni, zawsze sięgnę lewą.

Dawno, dawno temu robiliśmy w Dąbrówce dużo wina, w związku z tym było mnóstwo owoców do obierania. Pamiętam, że zawsze wykorzystywałem obie ręce, jak mi się jedna zmęczyła, to robiłem drugą. Podczas wycierania stołu robię tak samo, prawą stronę robię prawą ręką, a lewą lewą.

Właśnie przerzuciłem stronę w „Newsweeku”. Ciekawe, czy wiecie, jaką ręką to zrobiłem. Przepraszam za milczenie w swoim blogu i w blogach moich przyjaciół, ale – zrozumcie – względy osobiste, o których nie bardzo chciałbym pisać na forum publicznym, a nie chcę kłamać.

Reklamy

Responses

  1. z tym parytetem 50-50, o którym wspominasz, to byłoby fajnie, ale przyroda rządzi się chyba innymi prawami. Zauważyłeś – choćby w statystykach – że stosunek płci rodzonych dzieci bywa różny w różnych przedziałach czasu i często odpowiada praktycznemu zapotrzebowaniu? Spadek liczebności populacji skutkuje częstszym rodzeniem się kobiet, podczas kiedy w populacjach nazbyt obfitych stosunek obu płci jest bardziej wyrównany. Nie są to może różnice rzędu 30 czy 50 procent, ale są dostrzegane przez badaczy. Podobnie, po wojnach, prokreacja działa „uzupełniająco”. Interesujące. Skąd to się bierze?

    A ja jestem praworęczny, lewą ręką niewiele potrafię…

  2. Jest to przyznaję zastanawiające. Może kobiety to czują, tak jak mężczyznę z dobrymi dla niej genami. Ale jednak Onibe sprawa leworęczności nie odpowiada temu, co napisałeś. Praworęcznych pewnie jest 95 % i to jest zastanawiające, te proporcje mają się nijak do „układów męsko – damskich” 😉

  3. Torlinie, grasz w karty i zmywasz jednocześnie? 😀

    Rafael Nadal jest praworęczny, ale rakietę tenisową trzyma w lewej ręce, bo wujek trener mu tak kazał, żeby łatwiej wygrywał z praworęcznymi.

  4. Nie zawsze Tes Tequ notki puchną od komentarzy. Czasami od ciszy 😉

  5. > „Przecież z punktu widzenia logiki i ewolucji, jeżeli żaden z dwóch wariantów nie niesie większej korzyści, proporcja obu powinna być 50:50 w populacji.”
    Mam wątpliwości. To znaczy, wszystko fajnie, póki nie uwzględniamy zachowań społecznych i relacji między osobnikami. A jeśli je uwzględniamy i wkraczamy na grząski grunt psychologii genetycznej 😉 to zaczynają się schody. Bo jeśli już trzeba podać rękę, to jedna z rąk będzie faworyzowana. Prawa-lewa? To mogłoby się rozstrzygnąć przypadkiem, ale będzie się pogłębiać.
    W przypadku rąk są jeszcze powiązania z mózgiem, którego połowy mają pewne ‚skłonności’ by nie powiedzieć specjalizacje. Może to też dawało jakąś preferencję? Nawet zostawiam na boku tłumaczenia, że nieco na lewo od środka położone serce wymusza trzymanie tarczy w lewej ręce 😉

  6. Mój mózg nie dzieli się na lewy i prawy, ale na przedni i tylny. W zależności od położenia geograficznego naukowcy przypisują moim półkulom umysłowym nazwy: północna, południowa, wschodnia i zachodnia.

    Oczywiście mam też półkulę denną (przyszyjną) i szczytową (podniebną).

  7. Torlinie
    Wydaje mi się że jesteś oburęczny. :-))

    Ja jestem w tych 8 % Polaków leworęcznych.
    W zasadzie dokuczliwym to było przy nauce pisania zwłaszcza cyferek.
    A podobno diabeł tkwi w szczegółach z lewej na prawą 🙂
    Brzuszki w prawo obracały się u mnie w lewo. Oświata nie chciała się przychylić do tego typu innowacji w pisaniu.
    A na klawiaturce piszę dwoma rekami tak samo.:-)))
    W sumie pozostaje machnąć na to (oczywiście ręką lewą;-)

    Kilka ciekawostek:

    ,,Wieki temu leworęczność przypisywano magom, czarownicom i samemu diabłu, który ponoć chrzcił swoich wyznawców lewą ręką!

    Lewą ręką posługują się angielska królowa Elżbieta II, książę Karol i książę William.
    Krzysztof Penderecki prowadząc orkiestrę, trzyma batutę w lewej ręce.
    W starożytności postrzegano leworęczność jako dar bogów ”

    http://www.leworeczni.pl/information.php?info_id=6

  8. Problem, który poruszyłeś Torlinie tylko z pozoru wydaje się błahym. Błahym zaś wydaje się być ten problem, bo spłaszczyłeś go wzwyż do poziomu kończyn górnych człowieka. Jak wiemy z mediów człowieka należy traktować holistycznie, a więc, co z nogami?

    Jaka część populacji wstaje rano prawą a jak lewą nogą? Czy wszyscy, a jeśli nawet nie wszyscy, to jak wielu dysponuje w tej sprawie wolnością wyboru?

    Jak zapewne pamiętasz łóżko może stać przy ścianie.

    Fakt ten może ograniczać w poważnym stopniu wolną z natury osobę ludzką. Nie przeczę, że człowiek świadomy i myślący nawet wtedy, kiedy prawa strona łóżka (patrząc od głowy) ograniczona jest ścianą może wstać prawą nogą. Wymaga to jednak napiętej uwagi i wysokiej samokontroli.

    Podobnie jest z łóżkami wolno stojącymi, bo jeśli dzielisz je z partnerką lub partnerem to może być różnie. Nie każdy, kto zasnął w takim łóżku po lewej stronie (patrząc od głowy) pamięta o tym by przetoczyć się z rana tak by jednak by zmacać zimną podłogę prawą stopą i nie być za dnia zmorą dla bliźnich.

  9. Dlaczego marzyć o zmacaniu prawą stopą zimnej podłogi? Czy ciepłe ciałko nie jest przyjemniejsze w dotyku?

  10. Ostrożnie używam a właściwie całkiem wyeliminowałem z mojej leksyki takie słowa jak „ciałko”, „nóżka”, „piersiątka” itp. Podobnie zresztą jak unikam „koperku”, „ziemniaczków”, „sosiku”.

    Językowa infantylizacja stołu i łoża służy rozmiękczaniu absurdalnego poczucia winy wynikającego z przesądów nagromadzonych przez wieki wokół nóg tychże mebli.

    Zdrobnienia odbierają smak aktom realizacji.

  11. U.W.!
    Ale leworęczność w świecie praworęcznych ma swoje minusy, moim zdaniem największym jest pisanie. Nie tylko, że zasłaniasz sobie to, co dotychczas zapisałaś, ale jeszcze kantem dłoni rozmazujesz ślad po długopisie.
    ————-
    PAK-u!
    Przekonałeś mnie całkowicie sercem. Rzeczywiście, jest ono po stronie lewej, więc na logikę tarcza powinna być w ręce lewej (czyli defensywnej), a miecz w prawej (czyli ofensywnej). Musiałem dawno tarczy i miecza nie używać, dlatego tak mam. 😉
    ————-
    Edwarze!
    Co do pierwszego wpisu można od razu zauważyć, która noga jest ważniejsza – od której nogi odbijasz się w skoku w dal lub wzwyż.
    Drugi komentarz mnie zaciekawił, bo ja świetnie wiem, o co Ci chodziło. Aleś się Bracie tak zagmatwał z tym, co napisałeś, że wyszło: „z przesądów nagromadzonych przez wieki wokół nóg tychże mebli (czyli stołu i łóżka). Edwarze Drogi, nie ma żadnych przesądów na temat nóg tych mebli, tylko samych mebli. To jest prawie to samo, ale „prawie” robi wielką różnicę.
    ————–
    Tes Tequ!
    Seksualnie się zrobiło. 😀

  12. Torlinie!

    Na łono natury! Na łono. Na piknik.

    Wydaje mi się, że nie postrzegasz rzeczy prostej.

    Nogi tych mebli to „szczudła cywilizacji odrywające smakosza od łona natury”. Tak pisał dr Felix Satire Concupiscent francuski kontynuator myśli Margaret Mead.

    Dopiero piknik na łonie nie pozostawia pustki pomiędzy trawą, ciałem, pasztetem i serem, pustki tak często wypełnionej fałszywą winą za obżarstwo i miłą lubieżność.

    Na pikniku nie gryzie sumienie. To ty gryziesz to i tamto a Ciebie gryzą ewentualnie insekty. Oto różnica.

  13. Mówisz – „Śniadanie na trawie”! Mówiłem, że seksualnie się zrobiło.

  14. Torlin,
    nieco z opóźnieniem* poczytałem i obejrzałem Twoje gruzińskie impresje. Ciekawe!
    Jest tam i o grocie Prometeusza.Przed kilku laty miałem okazję zwiedzać grotę Zeusa (Kreta) jednak najciekawsze moim zdaniem widzałem na Sardynii jak np. Grotta di Nettuno. Jak widać mitologia jest nieźle rozpowszechniona. W innej jest jeden z największych stalagmitów na świecie mierzący ponad 40 m. Z kolei Grotta Bua del Marino liczy sobie do 15 km długości -tyle na razie spenetrowano (podziemna rzeka), dostępna tylko od strony morza, ok. 1 km dla szerszej publiczności. Miałbyś okazję – polecam.
    * – sam byłem też w ciekawej i b. ciepłej „strefie” 😉
    PS. w b.młodych latach (to jeszcze pamiętam…) byłem leworęczny.

  15. Dzięki Zezem. Tyle jest pięknych miejsc do odwiedzenia. Nie dam rady wszystkiego, akurat teraz Włochy odpuszczam jako Europę i chcę zobaczyć trochę świata pozaeuropejskiego. Moim marzeniem jest wyjazd do Iranu w październiku przyszłego roku.

  16. Jeśli chcesz pojechać do Iranu: http://biz.blox.pl/2006/11/Wstap-do-armii.html 😀

    WSTĄP DO ARMII!

    ZOSTAŃ ŻOŁNIERZEM!

    Zapewnimy ci wikt i opierunek.

    Z nami zwiedzisz egzotyczne kraje.

    Poznasz wielu ciekawych ludzi,

    których będziesz mógł zabić.

  17. TesTeq
    A bo trzeba mieć w życiu jakiś cel.

    Torlinie dla Ciebie ,, Świat kreska pisany”
    Zwróć uwagę na rysunek ,, Prawa człowieka , lewa człowieka”. Pan Andrzej Mleczko jest leworęczny.

  18. Rzeczywiście ciekawe rzeczy piszą 🙂 Nigdy się za całkiem normalnego nie uważałem, ale teraz potwierdziłeś mi to naukowo! 😀

    Osobiście jestem zdecydowanie praworęczny… Przy czym nie wiem, na ile ma to związek z tym zmutowanym genem, o którym wspominasz, a na ile jest tu winna moja niepełnosprawność. Lewej ręki używam jako „wspomagacza” – do prostego podpierania się i przytrzymywania różnych rzeczy. Niekiedy nawet zapominam, że tę lewą rękę mam XD

    A co do spraw osobistych, jakbyś potrzebował pogadać, to mój adres znasz. Trzymaj się jakoś…

  19. U.W.!
    Napisałaś rzecz niesłychanie ważną, trzeba mieć jakiś w życiu cel. Widzę to po swoich rowieśnikach, którzy nie mają już marzeń. Ja – przeciwnie, mam ich za dużo. 😀
    —————-
    Zgadzam się Tes Tequ z Irańczykami, że Amerykanie i Izrael zrobili z nich terrorystów. I mówię o normalnych ludziach z ulicy, a nie o rządzie. Przecież to samo jest z Rosją. Iran jest najbezpieczniejszym pozaeuropejskim krajem na świecie. A tam jest taki fajny wulkan do zdobycia 3.700 metrów.
    —————-
    Celcie!
    Dzięki, jakoś muszę dać sobie radę, ale za propozycję dziękuję. Ale zrobiłeś na mnie wielkie wrażenie, zawsze to na mnie działa, jak ktoś powie lub napisze: ” tę lewą rękę”. Kto tak dziasiaj mówi pięknie po polsku! To chyba już tylko Torlin używa sformulowania: „Muszę poznać tę piękną dziewczynę”. Ale inna rzecz, że czasami spotykam hiperpoprawność i slyszę: „Idę do kina z tę piękną panią”. 😦

  20. Torlinie, wulkanem to Ty jesteś – wulkanem energii!

  21. To jest tak profound [DOGŁĘBNE] w treści ze mus toto przytoczyć – przepraszam za powtórkę! – w całości

    „Ostrożnie używam a właściwie całkiem wyeliminowałem z mojej leksyki takie słowa jak “ciałko”, “nóżka”, “piersiątka” itp. Podobnie zresztą jak unikam “koperku”, “ziemniaczków”, “sosiku”. Językowa infantylizacja stołu i łoża służy rozmiękczaniu absurdalnego poczucia winy wynikającego z przesądów nagromadzonych przez wieki wokół nóg tychże mebli. Zdrobnienia odbierają smak aktom realizacji.”

    Torlinek bejbi już powiedział, ze się tu porobiło SEKSUALNIE. Ja dopowiem RESZTĘ, jeśli można

    „Biblia: Jeśli jesteś gejem, pójdziesz do piekła. To jest absolutnie nieprawda!”

    To był proponent Biblii co te prawdę wygłosił. Ja ja, te prawde, po prostu powtórzyłem. No offence to nobody about nothing!


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: