Napisane przez: torlin | 20/11/2013

Mam dość

mam-dosc-jpg

W związku z kampanią przeciwko mnie w moim własnym blogu zawieszam jego emisję, a dokładniej mówiąc moją aktywność. Od dziś wprowadzam stan wojenny na terytorium mojego blogu i bez żadnych ostrzeżeń będę banowal wpisy. Póki co żegnam ozięble z odrobiną ironii.

Reklamy

Responses

  1. Zamykam oczy, zakrywam uszy i powtarzam: „Nieprawda, nieprawda, nieprawda, nieprawda…”

    Nawet krytyka oczywistego, banalnego błędu składniowego jest atakiem na jego ekscelencję, Torlina – człowieka, któremu się zawsze wydawało, że ma łatwość pisania i argumentacji..

    Tymczasem w okolicy pojawiły się nieznośne, niekumate trolle…

    Brawo!

    A teraz skasuj, proszę, ten komentarz – najlepiej przed przeczytaniem!

  2. Myślę, że jak znowu trafisz na interesujący Ciebie temat , to nie wytrzymasz i tradycyjnie napiszesz kilka zdań . 😉

    Będzie to Twoja subiektywna opinia a inni mogą się z tym zgadzać, lub nie .
    Ich wolna wola i ich opinia !..

    Nie musimy się zgadzać , nawet nie musimy szukać wspólnej przestrzeni. 😀

    Jedni kierują się logiką w życiu , a inni idą na żywioł – chaos !. ..

    Matematycznie rzecz ujmując , nasze życie, to również proste równoległe bez punktów styczności.

    Już w starożytnej Grecji Sokrates powiedział: „Wiem, że nic nie wiem”.

    Tego radzę się wszystkim dyskutantom trzymać. 🙂

    Sokrates wychodził z założenia, że wiedza jest największą i najcenniejszą cnotą.

    Zakładał, że jeśli wiem – posiadam wiedzę o tym , co jest dobre, a co złe, to nie mogę czynić źle.

    Wiedza według Sokratesa jest gwarantem moralnego i etycznego postępowania.

    Zgadzam się z tezą Sokratesa, że prawdziwa mądrość daje nam umiejętność rozróżniania dobra od zła, lecz nie jest gwarancją, że wybierzemy słuszną drogę – dobre czyny.

    Pa! 😆

  3. Ps.
    Jeżeli moja (gramatyka ) będzie kogoś razić , poza gospodarzem bloga, proszę omijać moje komentarze !..

    Wolny wybór !…

  4. Obok, na Ślunsku się godo o takich, że sie zaplontoł we własne giyry.
    .
    Banuj do woli i wstecz – Ministerstwo Prawdy tę metodę przećwiczyło.
    A z drugiej strony – zaczyna być ekscytująco – napiszemy coś o np. Wajdzie i – patrzymy – będzie BUM czy nie?

  5. Pewnikiem Tak Julu, najprzypuszczalniej tak będzie. Szkoda mi Tes Teqa, jednego z najwierniejszych moich wpisowiczów, ale już nie mam siły do jego przekłamań. I On i Pisarz zostali zbanowani. Jak się uspokoicie, będziemy rozmawiać.

  6. Kopia dla Torlina z Wujaszka
    ……………………………………………..

    fg2002

    2013/11/20 12:50:14

    No to miękki jesteś – zobacz jak mnie traktują profesory. Oczywiście jako zupełnie ktoś inny, na przykład jako imbecyl fizykomaniak. – Mnie bawi ich bezradność, to że rozbijają się o mnie jak o litą skałę, bo jestem dla nich taki niezatapialny.

  7. Torlinie, Testeq bywa irytujący, ale moim zdaniem z powodu stylu, a nie logiki. Sądzę, że Twój bloog traci na zbanowaniu tego komentatora, bo jego spostrzeżenia są cholernie trafne i błyskotliwe, choć trzeba przyznać, że potrafi też być upierdliwy;)
    Zatęsknisz za Nim szybciej niż przypuszczasz – co Ci po nudnych, potakujących komentarzach?

    PS – w negocjacjach niepozorne słowo „ale” pełni istotną rolę kasownika np. doceniam fakt, że się pani uczyła, „ALE” na zaliczenie przedmiotu to za mało 🙂

    macham

  8. Przywróciłem obydwu, żeby nie było. Oto masz „logicznego” Tes Teqa w ostatnich dwóch komentarzach. Wg niego popełniam błąd składniowy. Pisze: „Torlinie, czy Ty w ogóle czytasz, co piszesz? Napisałeś po kłótni w moim blogu, który zaistniał bez mojej przyczyny i bez mojego udziału…
    Kłótnia – zaistniała, blog – zaistniał.
    I jeszcze masz pretensję, że ja uważnie czytam to, co Ty piszesz.
    Chyba nie warto”.
    Przecież to jest chore tłumaczenie. Co ma do mojej logiki kłótnia właśnie Tes Teqa z Pawłem? Co miałem właściwie zrobić? Prosiłem, aby się uspokoili, szczególnie T-T, bo był bardziej agresywny. Jaki tu był błąd składniowy? Dalej się zastanawiam, co ja właściwie w tym wypadku miałem zrobić?
    To samo z drugą sprawą, pisze Tes Teq: „A Twoje i marii stwierdzenia, że dyskwalifikujecie twórczość Polańskiego, ponieważ lubi nieletnie, nie trzyma się kupy”. Pomijając lekceważące „marii” z małej litery – gdzie ja coś takiego napisałem? Podstawowym tekstem mojej oceny Polańskiego jest wpis, tam nie ma na temat nieletnich ani słowa – dopiero w komentarzach. Ale tam też nie ma odniesienia do relacji poziom filmów – nieletnie dziewczęta. I na tym właśnie polega mój problem z tego rodzaju blogowiczami, a jest ich na pęczki. Muszę cały czas coś prostować, pisać, że to nieprawda, szukać cytatów, a jeden z drugim znowu napisze, że ja właściwie jestem marzącym mężczyzną o ciele 13-letniej dziewczyny. Zrozum Sarno, stąd moje rozgoryczenie.

  9. Aż tak skrupulatnie nie śledziłam ostatnich komentarzy, bo wredne choróbsko próbowało przeprawić mnie na drugi brzeg Styksu;), i wyeliminowało z wirtualnego świata, ale coś już przeczytałam i wydaje mi się, że wyolbrzymiasz problem. TesTeq bawi się wyłapywaniem „nieścisłości” i podpuszcza Cię, a ty emocjonalnie się podkręcasz. Wyluzuj i spróbuj podejść do rozmowy z większym dystansem. Obroń swoją pozycję, albo przyznaj mu rację. To, że są emocje jest fajne, tylko po co się obrażać?

  10. Torlinie !
    niestety, nie umiem prowadzić dyskusji z osobami z PMS, a szczególnie z rzadkim przypadkiem faceta z pełnoobjawowym PMS.
    Przekręcasz cytaty, potem banujesz, potem przywracasz, potem żalisz się starszej pani o ciekawym toku rozumowania, że „nie masz siły ” i musisz zbanować i znowu przywracasz.
    Prąd zmienny zmienia kierunek 60 razy na sekundę, Twoje zwroty czynią jednak większe spustoszenie.
    Robię zwrot i odpadam z wiatrem.
    Buduj swój dwór, a na innych blogach staraj się nie wpisywać przede mną – jakaś zona sanitarna będzie potrzebna przez długie lata. Występowanie w Twoim towarzystwie – od pewnego czasu i od pojawienia się kilku aprobowanych przez Ciebie lub napisanych manu propria komentarzy – przestało nobilitować.

  11. @Torlin: Oto logika TesTeqa, w którą wątpisz:

    1. Zwrot: po kłótni w moim blogu, który zaistniał bez mojej przyczyny i bez mojego udziału… oznacza w języku polskim, że to blog zaistniał bez przyczyny i udziału osoby wypowiadającej to stwierdzenie. Dzieje się tak ze względu na fakt, że „kłótnia” jest rodzaju żeńskiego, „blog” – rodzaju męskiego, a czasownik „zaistniał” przybrał rodzaj męski. Gdyby autorowi chodziło o zaistnienie kłótni, to użyłby rodzaju żeńskiego „zaistniała”. Liczyłem, że już na samym początku uśmiejesz się z tego swojego, drobnego błędu, który prowadził do mojego absurdalnego wniosku. Ale się przeliczyłem.

    2. Szanując każdego komentatora, używam jego pseudonimu zgodnie z jego życzeniem. Widocznie maria miała jakieś powody, żeby nazwać się z małej litery, Torlin, żeby z dużej, a TesTeq, żeby użyć dwóch dużych liter i nie rozdzielać swojego identyfikatora na dwie części spacją, czego uporczywie nie zauważasz.

    3. Rzeczywiście w Twoim wpisie nic nie ma o relacji między prywatnością a twórczością Polańskiego. To maria napisała: Mnie też przeszkadza skłonność (zrealizowana) Polańskiego do zbyt młodych dziewcząt.
    To, że uznaje ją za normę – dyskwalifikuje jego samego w moich oczach i kładzie głęboki cień na odbiór jego twórczości.

    I z tym polemizowałem. Nie wiedziałem, że komentatorów obowiązuje tu zasada odnoszenia się tylko do wpisu Autora, a nie do tego, co piszą inni komentatorzy.

  12. No to jednak będę musiał przeprosić TesTeqa (nie mogłeś mi wcześniej zwrócić uwagi, że Cię to denerwuje, u mnie w komputerze wygląda jak pisane osobno). A z tą „kłótnią” i „blogiem” niestety masz rację, i z marią też, chociaż ja bym w życiu nie napisał tego z literką „m” małą.
    Ale z ostatnim akapitem już się nie zgadzam, napisałeś: „A Twoje i marii stwierdzenia, że dyskwalifikujecie twórczość Polańskiego…itd) wyraźnie zawiera słowo „Twoje”. Zawiera czy nie zawiera?

  13. „No to jednak będę musiał przeprosić TesTeqa” – najtrudniejszy, bo pierwszy krok już zrobiłeś – zdobyłeś się na dystans i obiektywizm. Poczekam zatem na kolejny tj. przeprosiny 😉
    Swoją drogą jesteś Jacku fajnym człowiekiem, masz swoje słabostki, ale lubisz ludzi i zależy Ci na tym by nie sprawiać im przykrości, a to w dzisiejszym świecie nie jest powszechne.

  14. Taaak, czasami zdarza mi się drążyć temat, który nikogo już nie śmieszy – jest szczegółem, drobną prowokacją, która wcześniej wydawała mi się śmieszna lub inspirująca. Ale ciągnięta w nieskończonośc traci smak, jak guma do żucia…

    Po co to wszystko? Żeby zaimponować swoją dokładnością? Umiejętnością składania faktów w mniej lub bardziej abstrakcyjne konstrukcje? Nie wiem…

    Co z tego mam? Satysfakcję? Nie, raczej zażenowanie… 😦

    Przepraszam za słowo „Twoje”, które było nadinterpretacją i nadużyciem.

    Ani Tes Teq, ani TesTeg mnie nie denerwuje, bo w gruncie rzeczy nie ma to znaczenia – jestem kamieniem…
    I kamień nie czuje bólu;
    I wyspa nigdy nie płacze.

    ( http://www.tekstowo.pl/piosenka,simon_and_garfunkel,i_am_a_rock.html )

  15. TesTeq – pierwsze dwa akapity, zabrzmi zarozumiale, ale mam podobnie 🙂
    Przyznaję, że Twoja doskonałość pachniała mi cyborgiem, na szczęście nie ma tego złego …. plusem tej niefortunnej dyskusji jest odsłona ludzkiego oblicza TesTeqa.

  16. Bardzo przepraszam, i bardzo się cieszę, że wyjaśniliśmy sobie wszystkie wątpliwości.

  17. Torlinku bejbi,

    Widzę, ze uszczelki, które Ci byly puściły raptem, już zostały wymienione. I znów wszystko jest dobrze w ogrodzie. Kosińskim tu sobie pozwoliłem jeszcze raz

  18. pawellubonski
    2013/11/20 18:18:26

    „Sokrates (…) zakładał, że jeśli posiadam wiedzę o tym, co jest dobre, a co złe, to nie mogę czynić źle. Wiedza według Sokratesa jest gwarantem moralnego i etycznego postępowania.”

    Sokratesowi trzeba wybaczyć, bo za jego czasów psychologia i socjologia nie istniały, a i filozofia była w powijakach. Dziś te jego tezy wydają się dziecinnie naiwne.

    ………………………………..-
    Gość: Piotruś, komp-95-171-214-219.protonet.pl
    2013/11/20 18:49:55

    Po wpisie Pawła przyszło mi do głowy takie pytanie.
    Czy moralne i etyczne postępowanie nie jest podstawowowym wynikiem posiadania wiedzy ?
    Jaki jest aktualny (XXI wiek) zakres informacji, który pozwala nazwać kogoś człowiekiem z wiedzą ?
    Czy aby czynienie zła nie jest potweirdzeniem braku wiedzy ?

    ……………………………………………..


    Gość: Torlin, 77-254-39-236.adsl.inetia.pl
    2013/11/20 20:44:12

    Musimy rozróżnić słowa „posiadać wiedzę” od „posiadać wiedzę o dobru i złu”. To – moim zdaniem – nie jest to samo.

  19. Piotruś pyta: Czy aby czynienie zła nie jest potweirdzeniem braku wiedzy ?

    Nie, nie jest. Choć wielu ludzi bezmyślnie czyni zło, są też tacy, którzy robią to z premedytacją – choćby zbój z nożem lub ekspert sejmowej komisji.

  20. pawellubonski
    2013/11/21 08:48:50

    Torlin: „Musimy rozróżnić słowa „posiadać wiedzę” od „posiadać wiedzę o dobru i złu”. To – moim zdaniem – nie jest to samo.”

    Jasne, że nie jest. Według mnie nie ma w ogóle czegoś takiego, jak „wiedza o dobru i złu”, bo dobro i zło nie są konkretnymi, obiektywnie istniejącymi bytami, tylko subiektywną abstrakcją. Wiedza może dotyczyć tego, co określona społeczność w określonym czasie uważa za dobro i zło. Taka wiedza, owszem, pozwala jednostce postępować w sposób akceptowany przez ową społeczność.

  21. @pawellubonski pisze: Wiedza może dotyczyć tego, co określona społeczność w określonym czasie uważa za dobro i zło. Taka wiedza, owszem, pozwala jednostce postępować w sposób akceptowany przez ową społeczność.

    Czy zatem dobro i zło są tylko wypadkową poglądów społeczności, a nie czymś absolutnym? A co to są poglądy społeczności? Poglądy większości? Nakazy religijne? Wiecznie żywe idee ukochanego przywódcy?

  22. TesTeq

    Czy pojęcia dobra i zła są czymś absolutnym?

  23. @dana 1: No właśnie zastanawiam się. Czy pozbawienie życia bliźniego jest złe absolutnie czy tylko w kontekście kulturowym danego społeczeństwa – bo tak rozumiem to, co napisał pawellubonski.

  24. Nie mogę reprezentować Pawła. Mogę tylko przekazać jego ewentualną odpowiedz.

  25. pawellubonski
    2013/11/21 14:09:00

    „Czy zatem dobro i zło są tylko wypadkową poglądów społeczności, a nie czymś absolutnym?”

    Tak uważam.

    „A co to są poglądy społeczności? Poglądy większości?”

    Owszem.
    Proszę tego jednak nie interpretować w ten sposób, że moim zdaniem dobre jest z definicji to, co uważa za dobre większość. Według mnie dobre jest to, co JA uważam za dobre. Tyle że mogę być w tym poglądzie odosobniony.

    Jeśli twierdzisz, że dobro i zło to wartości absolutne, to podaj mi przykład normy moralnej, która zawsze i wszędzie obowiązywała i obowiązuje bez zastrzeżeń. Ja miałbym problemy ze znalezieniem takiego przykładu.

    pawellubonski
    2013/11/21 14:11:42

    „Czy pozbawienie życia bliźniego jest złe absolutnie czy tylko w kontekście kulturowym danego społeczeństwa.”

    Naturalnie tylko w kontekście kulturowym danego społeczeństwa. Nawet w kontekście chrześcijańskiej Europy jeszcze nie tak dawno pozbawienie życia bliźniego w pewnych okolicznościach uchodziło za moralnie słuszne, niekiedy nawet chwalebne.

  26. Zgadzam się z tym co na temat dobra i zła pisze dana 1 (a może pawellubonski? – nie jestem pewien, bo straciłem nieco orientację kto jest kim 😉 )
    Tutaj polecam fragment mojej rozmowy z Agnieszką Holland, nawiązujący właśnie do problemu relatywizmu naszego pojęcia dobra i zła:

    http://wizjalokalna.wordpress.com/2011/12/12/fundamenty-i-proznia-o-istocie-dobra-i-zla-slow-pare/

  27. pawellubonski
    2013/11/21 16:18:44

    Potwierdza się. Moja przeglądarka z jakiegoś powodu nie lubi domeny wordpress. A szkoda, bo chętnie bym przeczytał tę rozmowę z Holland.

  28. A to dziwne, bo czytasz i komentujesz wpisy Torlina, którego blog jest właśnie na platformie wordpressu.

  29. Bo Wujaszek Wania czyli Edwar prowadzi specjalną stronę, na którą kopiowane są wszystkie wpisy specjalnie dla Pawła.
    http://edwarddana2.blox.pl/2013/11/Mam-dosc.html

  30. pawellubonski
    2013/11/21 17:41:24

    „A to dziwne, bo czytasz i komentujesz wpisy Torlina, którego blog jest właśnie na platformie wordpressu.”

    Czytam je i komentuję w blogu Wujaszek Wania, dokąd mi je uprzejmie przenosi Edwarddana.

  31. pawellubonski pisze: Moja przeglądarka z jakiegoś powodu nie lubi domeny wordpress.

    Wybacz, ale jestem niewierzący w takie cuda. Może masz włączony jakiś filtr typu „kontrola rodzicielska”. To problem do rozwiązania, a nie do omijania.

  32. pawellubonski pisze: Proszę tego jednak nie interpretować w ten sposób, że moim zdaniem dobre jest z definicji to, co uważa za dobre większość. Według mnie dobre jest to, co JA uważam za dobre. Tyle że mogę być w tym poglądzie odosobniony.

    Nie rozumiem. Logika podpowiada mi, że w takim razie uważasz się – bez urazy – za społeczną wyrocznię! Z jednej strony zrozumiałem, że to normy społeczne określają dobro i zło, a z drugiej strony ostateczny osąd należy jednak do Ciebie. Dobrze to interpretuję?

  33. Do Pawła!
    Rozmawiałem z synem na Twój temat, wysłałem Ci wiadomość na pocztę – daj znać, jak ją dostaniesz, bo nie wiem, czy mam aktualny adres. Na wszelki wypadek krótkie resume przedstawiam tutaj.
    Przekazuję Ci wiadomość od mojego syna. Musisz najpierw sprawdzić, czy masz prawidłowy numer IP WordPressa. W start – szukaj wpisujesz cmd, a po pojawieniu się czarnej tablicy wpisujesz „ping wordpress.com. Jak napisał mój syn, musi to być nr IP 76.74.254.126. Przypuszczalnie masz inny, to wtedy normalnie wpisujesz http:\\76.74.254.126 i powinien Ci wyskoczyć WordPress. Jeżeli wyskoczył Ci inny IP, to znaczy masz źle ustawione automatyczne przenoszenie z IP do programu.

  34. No bez sensu, wpisałem list do Pawła do WordPressu. Zachowałem się jak mąż, który na skargę żony będącej w domu, że zabrał jedyny kluczyk od skrzynki na listy, wysyła go pocztą.

  35. Gość: Piotruś, komp-95-171-214-219.protonet.pl
    2013/11/21 19:10:53

    Ja to interpretuję tak.
    Destrukcja jest naturalnym biegiem rzeczy (entropia).
    Elementarne zło jest wynikiem samoistnej destrukcji.
    Dobro wymaga nieustannego tworzenia.
    Co mogli wiedzieć Adam i Ewa? Byli pierwsi więc nie wiedzieli nic.
    Wiedza jaką zdobyli przed wypędzeniem z raju to była umiejętność rozróżnienia dobra od zła. Tak chyba było jeszcze w czasach Sokratesa – inspiratora niniejszej dyskusji, kiedy człowiek wykształcony potrafił przyswoić całą współczesną sobie wiedzę. Łatwiej rozróżniał przyczyny destrukcji i kreacji więc starał się przynajmniej w teorii czynić dobro,
    wzdychając po każdym grzechu wiem, że nic nie wiem.
    Nam to jest łatwiej – przecież wiemy już wszysto. Możemy czynić absolutne zło.
    Chociaż czy to aby zło nie steruje naszymi członkami i umysłami ? (tak mi się przynajmniej wydaje po oglądnięciu niektórych filmów Polańskiego)

  36. TesTeq

    Nie odpowiedziałeś na moje poprzednie pytanie. Oczywiście nie musisz tego robić

    Zadam Ci jednak następne:

    Jak logika podpowiada Ci że z stanowiska Pawła wynika iż uważa się za społeczną wyrocznię?

    To Paweł ( i każdy inny) jako podmiot moralny określa na własny rachunek czy znane sobie normy akceptuje czy nie. Wyrocznią społeczną byłby wtedy gdyby swoje wybory narzucał przez perswazję lub siłą szerokim kręgom innych ludzi. Prawdopodobnie Paweł propaguje swoje poglądy na moralność w kręgu sobie najbliższym. Być może implantuje je u osób za które czuje się odpowiedzialny.

    Czyni to co czynią miliony innych.

    Wyrocznia to ktoś kogo wpływom ulega szeroki krąg wyznawców. Są także podmioty które wprawdzie nie oddziałują szeroko ale aspirują do takiej roli. W wypowiedziach Pawła nie znalazłem śladu takich aspiracji.

    Tu następne pytanie:

    Kto lub co rozstrzyga w ostatniej instancji o Twoich wyborach moralnych?

    Na oba pytania nie musisz oczywiście odpowiadać. Zadałem Ci je by sprowokować Cię do próby uporządkowania Twoich poglądów. Tylko wtedy kiedy te poglądy ustalisz będziesz mógł stawiać innym pytania skuteczne.

  37. @Torlin: To jest wręcz niemożliwe, żeby domena wordpress.com była niedostępna, o ile w „trakcie dostępowym” nie włączono urządzenia/oprogramowania filtrującego ruch lub nie nastąpiła ingerencja złośliwego oprogramowania przekierowująca usługi DNS. To tak, jakby w Warszawie nagle zniknęła Rotunda PKO.


  38. Gość: Torlin, 178-36-172-73.adsl.inetia.pl
    2013/11/22 05:53:23

    Piotrusiu!
    „Co mogli wiedzieć Adam i Ewa? Byli pierwsi więc nie wiedzieli nic”. Ty tak na serio, czy dla jaj? 😀

  39. TesTeq

    Co więc ma zrobić Paweł aby Rotunda wróciła na miejsce?

  40. Torlinie, proszę, żebyś wziął pod uwagę, że w poniższej dyskusji to nie ja jestem agresorem.

    dana 1 pisze: TesTeq, Nie odpowiedziałeś na moje poprzednie pytanie. Oczywiście nie musisz tego robić

    Uprzejmie informuję, że na Twoje pytanie:
    Czy pojęcia dobra i zła są czymś absolutnym?

    Odpowiedziałem tak:
    @dana 1: No właśnie zastanawiam się. Czy pozbawienie życia bliźniego jest złe absolutnie czy tylko w kontekście kulturowym danego społeczeństwa – bo tak rozumiem to, co napisał pawellubonski.

    Prawdopodobnie w ramach trybu przesłuchania, które najwyraźniej prowadzisz, przesłuchiwany powinien odpowiadać konkretnie, a nie werbalizować swoje wątpliwości.

    Czy, gdy zapraszasz koleżankę do kawiarni, Wasz dialog wygląda podobnie?
    dana 1: Czego się napijesz, kawy czy herbaty?
    koleżanka: No właśnie zastanawiam, się… Kawę już piłam…
    dana 1: Nie odpowiedziałaś na moje pytanie!

    A teraz wracam do przesłuchania.

    dana 1 pyta: Jak logika podpowiada Ci że z stanowiska Pawła wynika iż uważa się za społeczną wyrocznię?

    Wniosek ten wysnułem z dwóch przesłanek. Najpierw potwierdził on, że według niego: dobro i zło są tylko wypadkową poglądów społeczności, a nie czymś absolutnym, a zaraz potem napisał: Według mnie dobre jest to, co JA uważam za dobre. Zatem albo sam jest wypadkową poglądów społeczności, czyli w pewnym sensie wyrocznią, albo nie rozumiem, co ma na myśli.

    dana 1 pyta: Kto lub co rozstrzyga w ostatniej instancji o Twoich wyborach moralnych?

    Sądzę, że moje wybory moralne w największym stopniu wynikają z mojego wychowania, które wyniosłem z domu rodzinnego. Są zatem produktem środowiska, w którym przebywałem. Otwartym pozostaje pytanie, dlaczego je przyjąłem, a nie zbuntowałem się i w ogóle skąd te normy wzięły się w moim domu?

    Skoro udzieliłem już odpowiedzi na Twoje pytania (tak, jak umiałem najlepiej), pozwolę sobie na dwa komentarze (przepraszam za dosadność drugiego):

    1. Mam pewną trudność w tej dyskusji, ponieważ bardzo rozprasza mnie fakt, że występujesz już w trzech osobach i w związku z tym nie jest mi łatwo połapać się, którym głosem w danych chwili mówisz.

    2. W życiu nie słyszałem w kulturalnej dyskusji dziwniejszego stwierdzenia – napisałeś:
    Zadałem Ci je by sprowokować Cię do próby uporządkowania Twoich poglądów. Tylko wtedy kiedy te poglądy ustalisz będziesz mógł stawiać innym pytania skuteczne.

    Nawet w szkole nauczyciel nie stosuje takich metod nauczania. I w ogóle co to za głupi pomysł, z tym „pytaniem skutecznym”. Czy pytanie o sens życia jest według Ciebie pytaniem skutecznym? Stawiasz bardzo wysoką poprzeczkę osobom, które zostaną dopuszczone do dyskusji z Tobą.

  41. dana 1 pyta: Co więc ma zrobić Paweł aby Rotunda wróciła na miejsce?

    Wybacz złośliwość, ale nie mogę się powstrzymać:

    Paweł powinien postawić pytanie skuteczne.

    A merytorycznie – powinien zastanowić się, co zmieniło się w konfiguracji jego systemu, gdy utracił dostęp do wordpress.com (nowy router, nowy dostęp do Internetu, strony z brzydkimi treściami i wirusami itp.)

  42. TeaTeq

    „No właśnie zastanawiam się. Czy pozbawienie życia bliźniego jest złe absolutnie czy tylko w kontekście kulturowym danego społeczeństwa”

    No i jaki jest wynik tego zastanowienia? Bo mnie wychodzi, że w pewnych okolicznościach pozbawienie życia bliźniego nie jest w ogóle złem.

    „koleżanka: No właśnie zastanawiam, się… Kawę już piłam…”

    Jeśli milczenie się przedłuża albo, jeśli zbyt długo trwają rozważania na temat kawa czy herbata ponawiam pytanie rozszerzając ofertę. Jeśli to nie skutkuje zamawiam setkę a koleżanka niech siedzi o suchym pysku.

    „Sądzę, że moje wybory moralne w największym stopniu wynikają z mojego wychowania, które wyniosłem z domu rodzinnego. Są, zatem produktem środowiska, w którym przebywałem.”

    Ale decyzję podejmujesz Ty. Czy w związku z tym czujesz się wyrocznią? Ja się za takową nie uważam. Paweł ewentualnie odpowie Ci osobiście a ja tę odpowiedz przekażę.

    U Torlina występuję, jako dana 1. Swoje blogi prowadzę, jako edwarddana.
    Wyraźnie zaznaczam, co jest wypowiedzią Pawła a także innego komentatora Piotrusia, który swe komentarze umieszcza pod kopią z Torlina a nie pod oryginałem.

    „W życiu nie słyszałem w kulturalnej dyskusji”

    Bo nie lubię póz sokratejskich nawet, kiedy to poza nieświadoma swego źródła. „Wiem, że nic nie wiem i za pomocą tej mojej pozy zaraz cię zdekonstruuję”
    .
    Przypisujesz sobie prawo do stawiania pytań.

    Słusznie.

    Ale dlaczego pytania skierowane do Ciebie odczytujesz, jako agresję? Nie lękaj się proszę.

  43. TesTeq

    Dziękuje za odpowiedz na moje skuteczne pytanie

  44. pawellubonski
    2013/11/22 08:57:17

    TesTeq: „Wniosek ten wysnułem z dwóch przesłanek. Najpierw potwierdził on [czyli ja – PL], że według niego: dobro i zło są tylko wypadkową poglądów społeczności, a nie czymś absolutnym, a zaraz potem napisał: Według mnie dobre jest to, co JA uważam za dobre. Zatem albo sam jest wypadkową poglądów społeczności, czyli w pewnym sensie wyrocznią, albo nie rozumiem, co ma na myśli.”

    Istotnie, wypowiedziałem się zbyt skrótowo. To, że dominujące wyobrażenia o dobru i złu są wypadkową stanu umysłów poszczególnych członków społeczności, wydaje mi się czymś więcej niż moim prywatnym poglądem, bo raczej dość oczywistym faktem empirycznym.
    Można by jedynie dyskutować, czy istnieją absolutne pojęcia dobra i zła, niezależne od tego, co sobie na ten temat w danym czasie i miejscu myśli większość ludzi, czy nawet wszyscy bez wyjątku. Przyjęcie lub odrzucenie tej tezy jest, jak sadzę, kwestią swobodnego wyboru, gdyż jest ona niesprawdzalna.
    Ja ją odrzucam. Podzielam natomiast ewolucjonistyczny pogląd Edwara, który przedstawił na swoim własnym blogu. Normy moralne obowiązujące w danej chwili wykształciły się ewolucyjnie drogą wielopokoleniowego doświadczenia, co je w pewnym sensie obiektywizuje: najwidoczniej pozwalały społeczności żyjącej w określonych warunkach sprawnie funkcjonować. Gdy jednak warunki się zmieniają (na przykład na skutek rozwoju cywilizacji), normy te mogą stać się anachroniczne i zacząć pełnić negatywną, a nie pozytywną rolę.
    Sens mojej drugiej wypowiedzi jest następujący. Mam swoje osobiste wyobrażenie o tym, co jest dobre, a co złe, i co zrozumiałe, uważam je za właściwe. Poglądy dominujące w społeczności, której jestem częścią, wywierają oczywiście znaczący wpływ na te moje moralne intuicje, ale nie są dla mnie instancją rozstrzygającą. Tą instancją jest moje prywatne sumienie. I odwrotnie, nie czuję się w prawie narzucać moich poglądów innym, nawet gdybym miał po temu środki.

  45. W sumie TesTequ wydaje mi się że zgadzamy się co to do tego iż rozróżnieniem dobra od zła zajmuje się podmiot czyli ja, Ty, Paweł itd. nie stając się przy tym wyroczniami.

  46. pawellubonski pisze: Normy moralne obowiązujące w danej chwili wykształciły się ewolucyjnie drogą wielopokoleniowego doświadczenia, co je w pewnym sensie obiektywizuje: najwidoczniej pozwalały społeczności żyjącej w określonych warunkach sprawnie funkcjonować.

    Zgadzam się. Bardzo dobrze ujęte.

    W tym sensie my, z naszymi poglądami, nie jesteśmy wyroczniami, ale produktami społeczeństwa, w którym żyjemy – oczywiście z ożywczym prawem do statystycznych dewiacji.

  47. dana 1 pisze: Ale dlaczego pytania skierowane do Ciebie odczytujesz, jako agresję? Nie lękaj się proszę.

    Nie, to nie tak. Uważam za niesprawiedliwe i niestosowne domaganie się odpowiedzi na pytanie, skoro ta odpowiedź już padła. Może nie wyjaśniła wszystkiego (może nawet niczego), ale rozmówca starał się zadowolić pytającego. A ten mu żarówą po oczach.

    To tak, jakbym ja teraz domagał się od Pawła:
    No przypomniałeś już sobie, co zmieniłeś w konfiguracji sieciowo-komputerowej tuż przed utratą dostępu do wordpress.com?


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: