Napisane przez: torlin | 08/12/2013

Fantazja utopiona w desdurce

Delfina Potocka

Dzisiejszy temat urodził się podczas szukania ciekawych materiałów do zagadek. Wziąłem na warsztat listy Chopina i zacząłem czytać, bo wydawały mi się interesujące. Aż dotarłem do tego… Chopin raptem ukazał mi się w zupełnie innym świetle, przestał być „bo wielkim muzykiem był”, a stał się zwykłym człowiekiem. No i takiego świntuszenia jeszcze w moim blogu nie było, ale idziemy w końcu z postępem czasu. Inna rzecz, jaka to marnotrawstwo talentu, ile sonat, fantazji i walców zostało bezpowrotnie utopionych.

„Findeleczko Ukochana, Jedyna!

Jeszcze raz Cię natchnieniem a twórczością swoją nudzić będę, ale zobaczysz, że to się blisko Ciebie tyczy. Dużo o natchnieniu i twórczości myślałem i powoli, powoli sprawę najważniejszą odkryłem.
Wtedy tylko mię natchnienie i pomysły nawiedzają, kiedy dłuższy czas nie mam kobiety. Jak się na kobiecie z pasją wypsztykam, to ode mnie natchnienie ucieka, a pomysły do głowy nie lazą (sic!). Pomyśl, jakie to dziwne i cudowne, że te same siły idą na zapłodnienie kobiety, a więc na stworzenie człowieka i ta sama siła idzie na stworzenie dzieła sztuki. Oto mi płyn życiodajny a drogocenny, który mężczyzna dla chwili rozkoszy marnotrawi. (…)

Pomyśl Findeneczko najsłodsza, ile to ja tego płynu cennego i siły utraciłem, trykając Ciebie nadaremno, dziecka Ci nie zrobiłem, a Bóg wie, ile najlepszych natchnień i pomysłów muzycznych przepadło. Operam et oleum perdidi*!!! Może i przepadły jakieś Ballady, Mazurki, Polonezy czy ja wiem zresztą, a może i cały jaki koncert się w Twojej desdurce na amen zaprzepaścił trudno mi rejestr wiedzieć, co mogło być, tak długo pogrążony w Tobie i miłości prawie nic nie tworzyłem. Wszystko, co mogło być stworzone, w najsłodszej Twojej desdurce utonęło, a więc jesteś muzyki pełna, z moimi dziełami „przy nadziei”.

A czas leci, życie ucieka i chwil straconych nie wrócisz. Dobrze to święci kobietę wrotami piekieł nazywają! Nie, nie – to ostatnie zdanie cofam i odszczekuję, nie zmażę, bo mi nie dasz spokoju, bym powiedział co zmazane, a pisać drugiego listu nie mam czasu.
Ty dla mnie wrotami raju jesteś, dla Ciebie sławy, twórczości, wszystkiego się wyrzeknę… Ach Findelko, Findelko – jak ja do Ciebie tęsknię mocno a straszliwie.

Drżączka mię w tej chwili ogarnęła, mrówki przez krzyż do mózgownicy pobiegły. Kiedy wreszcie przydyliżansujesz, to się tak przypnę do Ciebie, że mię tydzień od desdurki nie oderwiesz, a natchnienie  pomysły i dzieła, te w kąt pójdą na amen.
Ale! Nową muzyczną nazwę dla desdurki obmyśliłem. Niech się pauzą nazywa – dobrze? Zaraz Ci to wytłumaczę. Pomyśl, czy pauza nie jest dziurą w melodii? Więc ta nazwa górna muzyczna i dla desdurki całkiem odpowiednia.

Twój najwierniejszy Fryc”.

* łacińskie przysłowie – „stracony czas i daremny trud”, ulubione powiedzenie Chopina.

Advertisements

Responses

  1. W świetne niedawnego pożaru w Hotelu Lambert nasza wiedza o intymnym życiu Chopina (i kilkudziesięciu innych wybitnych Polaków) wzbogaciła się o nowe, jeśli nie fakty to hipotezy.

    Okazało się oto, iż stare mury pałacu na wyspie św. Ludwika były jak ser szwajcarski. Skrytka przy skrytce od sufitów do podług a w skrytkach papiery, dagerotypy i drobne fetysze.

    Było to archiwum gromadzone przez podległe Czartoryskiemu służby zawierające pogłębione dane o Polakach mogących kiedyś w przyszłości odegrać znaczącą role w wolnej Polsce. To ukryte archiwum czekało długo na wolną Polskę tak długo, że wreszcie o nim zapomniano.

    Wśród tysięcy nieprzebadanych jeszcze teczek archiwistom rzuciła się w oczy teczka figuranta F.F. Chopina. Zawiera znany już szerszej publiczności wywód genealogiczny Geniusza od rodziny cieśli z Sochaczewa niejakiego Szopskiego, który w całej rozciągłości potwierdza odkrycie w Marainville-sur-Madon w Lotaryngii.

    Torla – kamienna wioska. „Posłowie w tureckim namiocie” Przez: dana 1 w 15/11/2013 o 10:49

    Ale mniejsza o jego już niewątpliwie Polskie pochodzenie.
    W raporcie agenta (raczej agentki) podpisującej się Fantazja F-moll znajdujemy interesującą poszlakę dotyczącą preferencji najwybitniejszego Syna Ziemi Sochaczewskiej. Autorką raportu jest prawdopodobnie porzucona przez Chopina kochanka, o czym świadczy fragment jego listu do Juliana Fontany:

    „Dziś skończyłem Fantazję – i niebo piękne, smutno mi na sercu – ale to nic nie szkodzi.”

    Jemu nie szkodziło! Ale jej?

    c.d.n.

  2. Ciąg dalszy

    Fantazja w swym raporcie datowanym na rok 1845 przytacza rzucone w gronie zaufanych osób słowa Słowackiego:

    „Legł Fryderyk miedzy nami jak góra, co zasłania widok z Krzemieńca na Ławrę Poczajowską”
    .
    Fantazja rozszyfrowuje łatwo miedzy,kim a Juliuszem legł Fryderyk. Szło o niezwykle popularną wtedy wśród emigrantów Makarynę Mieczysławską też ponoć jak Ławra przymuszaną do prawosławia.

    http://historia_kobiet.w.interia.pl/teksty/makryna.htm

    – „Stara jest jak Ławra. Lat dwadzieścia z okładem od Chopina starsza, ale czy Katarzyna Caryca młodszych nie miewała, czego Ojciec Waszej Książęcej mości świadkiem?” – Pisze Fantazja do Adama Czartoryskiego, który na marginesie odnotowuje „świnia”.

    Kogo miał Książę na myśli:, Makarynę? Fantazję? Chopina? A może aluzji jakiej się dopatrzył?

    Summa sumarum: Czy mamy uwierzyć Fantazji i przyjąć, iż Chopin były gerontofilem?

    Kto kryje się za pseudonimem Fantazja?

    Analiza grafologiczna raportu jednoznacznie wskazuje na Idalię Dafnicką z którą po przygodzie na Wołyniu ożenił się był Fantazy Dafnicki.

  3. Czy wariacje D-Dur i desdurka mają jakiś wzajemny związek?

  4. Ło Matko! Cicha woda brzegi rwie! 😀

    A tyle czasu myślałem, że on tylko z George Sand kręcił…

    Pozdrowienia mkną na Torlę z Polanki 🙂

  5. Edwarze!
    Ona była 3 lata starsza od niego, więc nie jest to jakaś potworna różnica. Sand 6 i tyle samo Jane Stirling, więc widać było, że F.C. wolał starsze.
    ————-
    Zezem!
    Przypuszczam, że na pewno. Jak już świntuszymy, to na potęgę. Może piszczała w tej tonacji?
    ————-
    Celcie!
    Chopin miał wielkie powodzenie wśród kobiet, ale też miał z wieloma tzw. rząd dusz. Nie dochodziło do fizycznego zbliżenia, a raczej chodziło o wzajemną fascynację.

  6. Makryna Mieczysławska była o 25 lat starsza od F. Chopina. Ich romans został potwierdzony przez dokumenty, których autentyczność jest tak mocna jak autentyczność listów Chopina do Delfiny.

    😀

    Zbereźny z Ciebie informator.

    PS

    Ma był Makryna a nie Makaryna. 😀

  7. A ten 4 Koncert fortepianowy? I 3-ci? W jakich desdurkach oneż???
    Ale, co mu tam — ważne, że był szczęśliwy 😀 Należało mu się 😀
    Swoją drogą, czy nazywając to ‚świństwami’:
    — deprecjonujemy strefę seksualną człowieka,
    — przeciwnie, deprecjonujemy świnie;
    — przeciwnie — doceniamy jedno i drugie, wyraz ‚człowieczenie’ pozostawiając na określenie wyjątkowo paskudnych zbrodni 😉

  8. Muszę przyznać, że ciekawy a pieprzny fragment wyszperałeś.
    A może coś tak jeszcze w tym stylu o Mickiewiczu? Skądinąd wiadomo, że też był kochliwy i w desdurki wpatrzony… o innych „romantykach” nie wspominając.

  9. @Stanisław Błaszczyna , @Torlin
    Chopin w listach i w alkowie, potem „przelewał” na fortepian…
    Mickiewicz podobno „najgorętszy” był w Odessie..
    Nie sposób nie wspomnieć o Aleksandrze Fredrze, tytułów jego utworów nie wymienię przez grzeczność. Jeżeli chodzi o literaturę mam „Chwasty polskie”
    (chyba „biłały kruk” na rynku wydawniczym), wg. Daniela Olbrychskiego,który tuż przed stanem wojennym, późną nocą czytał w programie III PR A.Fredry „Baśń o trzech braciach i królewnie” (tytuł ten chyba jest zmieniony, bo znam „bajkę” pod bardziej dosadnym, nieprzyzwoitym)
    Innym klasykiem w tłumaczeniu Boya to „Zywoty pań swawolnych” Brantome’a (pyszne, bo Boy ze starofrancuskiego tłumaczył, używając zwrotów naszych pra-pra… ).

  10. Edwarze!
    A może Macarena? 😉
    ————
    PAK-u!
    Ja napisałem „świntuszenie”, a nie „świństwo”, ma to zupełnie inne znaczenie. Mówienie o perełkach kobiecości zawsze będzie pieprzne (chyba że się czyta podręcznik dla ginekologów ;))
    —————-
    Stasiu!
    Postaram się, ale nie dzisiaj.
    —————
    Zezem!
    Z tej tematyki to czytałem kiedyś XIII Księgę Pana Tadeusza Fredry (ale też i Słowackiego, albo mi się wszystko pomyliło).

  11. Torlinie nie napisałeś ani słówka o historii tych listów. Żródła poproszę.

    ,,Pierwsze informacje na temat domniemanych listów Chopina do Delfiny Potockiej pojawiły się w 1939 r. Objawiła się wtedy w Wilnie Paulina Czernicka, która utrzymywała, że jej ciotka, Helena z Komarów Kossakowska, była w posiadaniu kilku nieznanych i niepublikowanych listów kompozytora do Delfiny. Listy te miała otrzymać od rodziny Komarów, ale ze względu na treść nie godzono się na ich opublikowanie. Czernicka twierdziła, że odręcznie przepisała część z nich. „….
    ,,Mimo kierowanych do Pauliny Czernickiej próśb o przekazanie listów, nigdy ich nie dostarczyła, podając niejasne powody, zaś w 1949 r. (w setną rocznicę śmierci Chopina) podobno popełniła samobójstwo. „T.Tomaszewski

    http://www.pwpw.pl/kwartalnik_archiwum.html?id=26&magCid=30

  12. Powiem Ci szczerze, że miałbym trudności. Książkę wziąłem w Bibliotece Narodowej, była bardzo solidnie zrobiona, z przypisami, omówieniem, tak jak te książki się opracowuje. Nie przepisałem ani autora zbioru, ani tytułu, a nie bardzo mam czas tam wracać. I tych listów było kilkaset. Nawet jeżeli to nieprawda, to po pierwsze ciężko byłoby mi zweryfikować je, a po drugie mam fajny wpis (moim zdaniem).

  13. Przychylam się do ostatniego komentarza .Ja w latach 80-tych nabyłam książkę B.Krzywobłockiej pt.DELFINA I INNE i są tam listy powołujące się na p.Czernicką i w/w cytat ”całuję w dziurkę moją des-durkę” i inne romanse Delfiny .Dla mnie to najbardziej tragiczną okazała się miłość Delfiny i Krasinskiego (dla niego właśnie) ! Pozdrawiam -Eliza F.

  14. Elizo!
    Według mnie nie. Bo był bezrozumny, nie umiał się posługiwać rozumem. Dopiero na łożu śmierci powiedział: „Głupi- straciłem życia połowę, najlepszą straciłem, zażyłem siły, duszę i zdrowie na to, by fałsz, próżność i pychę znaleźć tam gdzie widziałem anioła, a miałem tego właśnie przy sobie i pod bokiem moim i zapoznałem go, aż nareszcie odkryć go musiałem!!! Takim aniołem jest Eliza”.
    Czy to byłaś Ty? 😉

  15. Powiedz na ile dziś zmieniło to ogląd mężczyzn ? Delfina nie była ani rozumna , bogata a piękno każda epoka widzi inaczej -była jak dziś mówią celebrytką .Jednak zawróciła w głowach wielu ”zacnym ” .którzy przeszli do historii z racji tego co robili a Delfina tylko z racji romansów z nimi ….))).-pozdrawiam -Eliza F.

  16. Przepraszam Elizo, ale co rozumiesz pod słowem: „co robili?” A Delfina nic nie „robiła”? Była muzą, to bardzo dużo. W tamtych czasach kobiety swoją osobowością naprawdę tworzyły wielką sztukę ( to znaczy miały swój psychiczny udział).

  17. Zgoda ,wiele zrobiła ,była natchnieniem -dla muzyków ,malarzy ,poetów -rozumię i chyba zupełnie niepotrzebnie się odezwałam -przepraszam -pozdrawiam -Eliza F.

  18. a tak ….PS .to ten bezrozumny na chwilę mu rozum wrócił przed śmiercią by życie dowartościować i rozliczyć -to chyba nie był tak do końca bezrozumny tylko pod wpływem środowiska …no i Tatki o czym wiedzą ludzie znający historię….-Eliza F.

  19. Wyborne:) Pozwoliłem sobie polecić u siebie:)
    Kłaniam nisko:)

  20. Elizo!
    Obraziłaś się? My czasami dość ostro rozmawiamy, ale z szacunkiem dla siebie. Zostań. Proszę
    ——-
    Dzięki Wachmistrzu!
    Jak wrócę do domu, to zajrzę jak ręka (napisz mi trochę więcej szczegółów w e-mailu)
    J.

  21. Nie obraziłam się ,wymieniamy myśli i cenię sobie prawo do obrony własnych poglądów – pozdrawiam -Eliza F.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: