Napisane przez: torlin | 30/12/2013

Życzenia i postanowienia noworoczne

376958548_640

Z Nowym 2014 rokiem chciałbym życzyć wszystkim swoim Czytelnikom i Komentatorom spełnienia wszystkich marzeń i pragnień. A przede wszystkim wykonania zobowiązań noworocznych.

Bo u mnie z realizacją różnie bywało. Akurat pewne postanowienie złożone na forum publicznym, a były to pierwsze dni stycznia 2007 roku, że od tego momentu będę prowadził systematycznie blog, zostało rzeczywiście zrealizowane. Kilka innych jeszcze, o których niewygodnie mi mówić – również. Ale jest cały stosik zobowiązań chybionych, do których realizacji nawet nie przystąpiłem.

Jednym z takich odwiecznych punktów jest remont kuchni. Całe swoje piętro mam właściwie zrobione, tylko ta nieszczęsna kuchnia jest z początku lat 60. w wystroju. Co roku sobie obiecuję, że ją zrobię, że to wstyd. A to nie mam czasu, a to nie mam pieniędzy. Jeszcze gdyby ta kuchnia była malutka, ale jest to kolos prawie 30-metrowy.

Zrobiłem postanowienie noworoczne, że z nowym rokiem  zacznę na serio uczyć się angielskiego. Mam zamiar wyjechać do krajów angielskojęzycznych i przydałaby mi się chociaż znajomość podstawowych zwrotów.

Ale nie da się ukryć, że człowiek jest znowu o rok starszy.

Reklamy

Responses

  1. Życzę powodzenia:)

    Mam swój ulubiony kanał na YOU TUBE do nauki podstaw angielskiego.
    Po rosyjsku – cała seria.
    Dziewczyna robi to fantastycznie, z pasją – osobiście się nią zachwycam.

    Z kuchnią nie jestem w stanie pomóc.
    Wiem jedynie, że wszystkie wyprawy rozpoczynają się od zrobienia małego kroku.
    Do tego większe przedsięwzięcia warto podzielić na etapy – nie jest to wtedy tak frustrujące.
    Trzymam kciuki:)

    ( za rok sprawdzę! – bój się)

  2. Torlinowi fascynujących podróży i gór do zdobycia w nadchodzącym 2014 roku 🙂

    ,, Podróż przecież nie zaczyna się w momencie, kiedy ruszamy w drogę, i nie kończy, kiedy dotarliśmy do mety. W rzeczywistości zaczyna się dużo wcześniej i praktycznie nie kończy się nigdy, bo taśma pamięci kręci się w nas dalej, mimo że fizycznie dawno już nie ruszamy się z miejsca. Wszak istnieje coś takiego jak zarażenie podróżą i jest to rodzaj choroby w gruncie rzeczy nieuleczalnej. ”

    Ryszard Kapuściński

  3. @Torlin
    Zrobiłem postanowienie noworoczne, że z nowym rokiem zacznę na serio uczyć się angielskiego
    ……………………………………………………………………………………………………..
    Polecam kurs przez internet „babbel” (wyguglować). Cena np. 3 miesiące:20 E. Można w każdej chwili w każdym miejscu z niego korzystać
    Są i inne propozycje jak np. kurs …polskiego. Przedtem można wypróbować bezpłatnie. Po upływie tego czasu można przedłużyć lub wypowiedzieć umowę – potwierdzenie do 3 dni. Nawet jak umowa wygaśnie można powtarzać przerobiony materiał bez ograniczeń.

    Kuchnia. Byka trzeba brać bezkompromisowo za rogi! Zrobiłem to 4 lata temu. Totalny remont , łącznie z kładzeniem nowych ciągów wodnych i odpływu + instalacja elektryczna wg. moich wymagań. Do tego doszła nowa podłoga i kafelki…. Ufff…Wziąść głęboki oddech i do dzieła!

  4. Nowej kuchni, podróży, opanowania języka angielskiego i… zdrowia by to wszystko osiągnąć i tym się cieszyć – życzę.

  5. Wszystkim Wam bardzo serdecznie dziękuję za życzenia. Dlatego tak skromnie, gdyż – jak pisałem – pracuję w firmie handlowej i pracuję jak obłąkany. Wczoraj wróciłem o 23 do domu, a dzisiaj znowu od rana do 18. Wypiszę się szerzej w Nowym Roku. Wszystkiego Najlepszego. Dzięki.

  6. Do życzeń spełnienia się WSZYSTKICH marzeń podchodził bym nader z ostrożna, bo realizacja tegoż życzenia oznaczałaby, że nie pozostanie nam już nic do marzenia… A świat bez marzeń…Okropność…. Dlatego życzę Ci, Przyjacielu, by Ci jednak jakieś marzenie, takie najbardziej przyjemne jako marzenie, a niepewne w postaci zrealizowanej, jednak pozostało…:) No i wytrwałości w zamierzeniach…:)
    Kłaniam nisko:)

  7. Realizacji wszystkich zamierzeń – życzę.

    A w sprawie angielskiego proponuję, Torlinie, dać sobie spokój i zacząć stosować amerykańską zasadę: „Mówię w języku ojczystym, a jeśli nie rozumieją, powtarzam dwa razy głośniej.”

  8. Właśnie z powodów opisanych tutaj przez Ciebie, w tym roku w notce noworocznej nie zająknąłem się ani słowem nt. postanowień noworocznych, bo takich sensus stricte nie podjąłem. Nic nie mówie o swoich marzeniach teraz, bowiem poprzednio nawet mała wzmianka o tym miała negatywne skutki, więc teraz wolę milczeć i czekać.

    Z tym angielskim to świetne postanowienie 🙂 Masz jeszcze linka do lekcji, które dałem Ci w prezencie na urodziny? Na pewno Ci się przyda. Jeżeli jeszcze jakoś mogę Ci pomóc poza tym, napisz.

    Nareszcie też zrozumiałem o co chodzi z Twoją kuchnią, której temat co jakiś przewija się w tutejszych komentarzach 😉 Życzę Ci, aby zapowiadane podróże tudzież remont kuchni doszły w tym roku do skutku : o )

  9. Tes Tequ!
    Kiedy wrócisz? Ale jak zwykle złośliwy, wiesz świetnie, że mówienie np. w Indiach dwa razy głośniej po polsku nic nie da.
    ————
    Celcie!
    Dzięki. Link mam. Trzymaj się ciepło.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: