Napisane przez: torlin | 02/01/2014

Trudny lot, ale lot

Ryanair_boss_Michael_O_Leary_strip_off_at_the_launch_of_Ryanair_2012_calendar-4873f8c80f5233c21bf7839f0fba3e9b

Przeczytałem w „The Times” artykuł, a raczej wywiad w formie artykułu, z Michaelem O’Learym, szefem Ryanairu. Wprawdzie się boję, że nastąpi atak na moją osobę, ale z większością zdań, często kontrowersyjnych, zgadzam się całkowicie.

1. – zarzut – pasażerowie mają coraz silniejsze poczucie, że przewoźnik zapewnia tylko podstawowe warunki lotu, natomiast nieustannie torturuje ich dodatkowymi opłatami i niebotycznymi wprost karami.
– M.O. – „Nieustannie powtarzam, że klienci stosujący się do naszych przepisów mają zawsze rację i oni nie narzekają. Naszym koszmarem są pasażerowie, którzy zjawią się na lotnisku, nie zapoznawszy się wcześniej w internecie z zasadami podróżowania Ryanairem”.
-Mój komentarz – to jest koszmar współczesności, pracuję w końcu w handlu. Ma być wszystko za darmo, właściwie towar też powinien być za darmo. Nie wolno wprowadzać żadnych opłat, obowiązków, norm, granic, bo taki jeden z drugim zaczyna natychmiast krzyczeć. Nie zapomnę, jak byłem w Tunezji za 799 zł, w czterogwiazdkowym hotelu all inclusive z przelotem, a Polacy mieli pretensję i składali skargi.

2. Jak skomentuje przypadek pasażera, którzy w pożarze stracił rodzinę, a któremu kazano zapłacić 70 funtów za zamianę biletu?
– M.O. „W istocie chodziło o 110 funtów. Już po zdarzeniu oświadczyliśmy, że oczywiście zrefundujemy te koszty. Ale proszę się też wczuć w naszą sytuację – mnóstwo ludzi przychodzi z różnymi prośbami. na przykład – umarl mój dziadek, muszę zamienić bilet”.
– Mój komentarz – bronię M.O. Ludzie w sposób niebywale żenujący usiłują wpłynąć na ludzi coś im oferujących. Rozdzielenie tych dotkniętych autentyczną tragedią od ludzi usiłujących po prostu coś załatwić, jest właściwie niemożliwe. Taką rekompensatę powinny dać nieszczęsnej ofierze organizacje charytatywne, one są od tego.

3. Na zdjęciach w kalendarzach firmy widzimy stewardesy w strojach bikini. czy to nie jest seksizm i wykorzystywanie kobiet?
– M.O. – „Oprócz tego, że ze sprzedaży tych kalendarzy co roku przeznaczamy 100.000 funtów dla organizacji charytatywnych, jest tylko jedna przyczyna, dla której wciąż je drukujemy. Po prostu uwielbia je nasz personel pokładowy. Udział w tych sesjach jest całkowicie dobrowolny. A te zupełnie pozbawione humoru jędze krzyczą – To czemu nie chłopcy? Odpowiadam – bo kalendarz z ich fotkami po prostu by się nie sprzedał.
– Mój komentarz – naprawdę nie widzę nic nadzwyczajnego w kalendarzu z fotkami dziewcząt w bikini. Dla mnie seksizm to jest naga kobieta na zdjęciu. Dlaczego zawsze tak jest, że słuszna sprawa po pewnym czasie staje się swoją parodią?

4. Stewardesy
– M.O. – matki i babcie latają dla British Airways. U nas latają córki.
– Mój komentarz – całkowicie się zgadzam z M.O., stewardesy od początku powstania linii lotniczych były młodymi, ślicznymi dziewczętami. Teraz, w dobie równouprawnienia za wszelką cenę, na pokładzie chodzą babcie. Jedna z  nich, tak koło sześćdziesiątki,  obsługiwała nas w LOCIE z Gruzji do Warszawy, dla mnie dziwnie to wyglądało, i niepotrzebnie narażało nic niewinną kobietę na  niewybredne żarty.

—————-

„Daliśmy im wolność latania. Uczyniliśmy więcej dla integracji europejskiej niż jakakolwiek inna firma. Umożliwiając młodym ludziom spędzanie czasu na zagranicznych podróżach, zapobiegliśmy zapewne wybuchowi niejednej wojny. To właśnie jednoczy Europę. A nie jakaś cholerna polityka Brukseli”.

I ja się z tym zgadzam. Średnia cena biletu w Ryanairze wynosi 40 euro, flota składa się ze 175 maszyn i obsługuje 81 milionów pasażerów. Jak się komuś nie podoba, to może lecieć Lufthansą, British Airways, Swissairem czy Aerofłotem. Michael O’Leary zrobił rzecz wielką, udostępnił niebo milionom. Teraz na kilka dni można wyskoczyć nad Adriatyk, polecieć do Barcelony czy kombinacyjnie polatać po Europie. To samo robi PolskiBus, powinniśmy szanować tych ludzi, a nie ciągle wyzywać od pazernych kapitalistów. Bo naprawdę nie wszystko może być za darmo.

Modlin Ryanair

I trochę świetnych linków

TUTAJ – wywiad z Michaelem na temat perspektyw polskiego ruchu lotniczego

TUTAJ – o tanich lotach do Stanów.

Chociaż przyznaję, że propozycja seksu oralnego dla każdego klienta klasy biznes jest jednak troszeczkę za daleko idąca. 😉

Advertisements

Responses

  1. Przeczytałem w “The Times” artykuł…
    ………………………………………………………….
    W rzeczy samej jak mam rozumieć wpis „Do you speak English”?
    No chyba ,że to jakieś polskie wydanie…
    Co do tanich linii lotniczych. I tak i nie. Na przykładzie „Wizz Air” w przeciągu ostatnich lat można prześledzić jak rozwinięto dodatkowe klauzule dotyczące warunków przewozu (lotu). Wolę ,aby mi podano jak np. w „Lufthansa” cenę przelotu,a w niej są umieszczone od razu i bagaż i odprawa lotniskowa niż „cedzenie” poszczególnych punktów/opcji „co można i kiedy” jak w przypadku
    „Wizz Air”. Być może niedługo wzorem pewnych linii lotniczych na dalekim Pacyfiku cena biletu będzie warunkowana wagą pasażera (to nie żart!). I dalej, jak się to podliczy wszystko razem , to niekiedy cena nie odbiega od tej oferowanej przez tradycyjnych przewoźników. Aby zarezerwować tani lot, niekiedy trzeba to czynić na kilka miesięcy naprzód – znam konkretne przykłady.
    Innym ciekawym chwytem handlowym jest dziedzina gotowych produktów żywnościowych. Cena jest ta sama, tylko waga jest mniejsza np 175 g zamiast wcześniejszych 200g.Mało kto zwraca na to uwagę, I mówi się ,że ceny są stałe 😉
    Aha, nie mam nic przeciw obsłudze przez stewardessy w bikinii podczas lotu, skoro już są na zdjęciach. Tylko bez opłat dodatkowych!

  2. PS. Loty do USA za 10 Euro są mżonką. Proszę polecieć za 10 Euro linią Ryanair w Europie.

  3. Nie zgodzę się z Tobą zezem.Pierwsza sprawa, wiesz o tym, że nie znam angielskiego, cała rozmowa jest w dodatku tygodnika „Polska”, który nosi właśnie taki tytuł „The Times”.
    A mnie o wiele bardziej odpowiada właśnie takie zróżnicowanie, np. bagażu. Ludzie mądrzy dopasowują się do przepisów i na tym wygrywają. Ja, lecąc z dużym plecakiem, wiem, ile będę płacił. Ale w innym przypadku, np. za darmo można wziąć rzeczy w danej torbie i młodzież to wykorzystuje na weekendowy przelot gdzieś tam, nic nie płacąc za bagaż.
    O ilu już rzeczach mówiono, że to jest mrzonka. Dlatego podziwiam tych ludzi, którzy dla swojej forsy, ale i dla ludzi, przebijają szklane sufity niemożności. Tanie linie lotnicze to jest jedna z najwspanialszych rzeczy współczesnego kapitalizmu (obok rozwoju spraw medialno – komunikacyjnych). Jeżeli komuś bardziej odpowiada Lufthansa – nikt nie zatrzymuje – proszę bardzo.

  4. Zgoda Torlinie:

    Tanie, powstałe w wyniku deregulacji rynku tanie linie to fajna rzecz.

    Cały „blichtr” klasycznych linii lotniczych oparty był na regulacjach i narodowych monopolach.

    Ja jednak o czymś innym.

    Twoje Torlinie spostrzeżenie o żartach nie zgadza się z moją obserwacją.
    Na niewybredne żarty są często narażone nie tylko starsze, ale i młode kobiety obsługujące klientów komunikacji masowej. Są na te żarty narażone zwłaszcza w tych regionach pojazdu, w których los osadził skupisko samotnie podróżujących mężczyzn.

    Piszesz: „stewardesy od początku powstania linii lotniczych były młodymi, ślicznymi dziewczętami”.

    Były kiedyś takie czasy, kiedy latanie było towarem luksusowym. W tamtych latach ważnym elementem luksusu dla klasy średniej była obsługująca klienta młoda kobieta. Któż ze starszych nie pamięta króliczków Playboya z okresu jego (Playboya) szczytowania w pierwszej połowie lat 70.

    Gusta się jednak zmieniają. Od tamtego czasu upodobanie do króliczków staje się powoli czymś wstydliwym, czymś, co dziś przypisywane jest gustom klas niższych. Może zresztą nie tyle klas niższych ile gustom klasy subiektywnie wstępującej ku górze, ku górze trapem do samolotu tanich linii lotniczych.

    Jednak mimo obserwowalnej zmiany gustów możemy być pewni, że część publiczność jeszcze przez pewien czas będzie nerwowo rechotać zarówno z powodu młodziutkiej jak i wiekowej stewardesy. W obecności zarówno młodego jak i starszego stewarda zamilknie. Zamilknie, bo „jeszcze ktoś pomyśli, że my pedały”.

  5. Torlinie
    Ktoś podpisujący się EDDIELIVE umieścił komentarz do Twojego wpisu pod kopią dla Pawła.
    ……………………………………………………..

    eddielive
    2014/01/03 06:53:46

    RyanAir nie jest tanszy. Latwo to sprawdzic na stronach przewoznikow. Prosze sie tylko nie kierowac pierwsza cena jaka sie zobaczy – prosze wykonac symulacje platnosci – wtedy szybko sie okaze, ze lepiej byloby leciec BA niz RyanAir. Problem polega jedynie na tym, ze BA zainwestowalo w inny typ maszyn, ktory obsluguje loty zamorskie i ogolnie dlugodystansowe – nie oplaca im sie latac na krotkich trasach, ale i lot z Londynu do Warszawy moze byc tanszy na tej trasie niz w RyanAir. Tyle ze nie chce mi sie jechac na Heathrow skoro blizej mam Luton (WizzAir) i lece prosto do Wroclawia. Wlasnie taki RyanAir wykorzystuje ta sytuacje w taki sposob – wiedza ze BA nie bedzie teraz ekstra inwestowac w nowe krotkie trasy, dlatego winduja ceny do granic absurdu. Na pocieszenie moge jedynie powiedziec ze absolutnym rekordzista jest EasyJet – teoretycznie tania linia – tylko teoretycznie.
    Z WizzAir nie jest jeszcze tak zle, choc staraja sie zeby bylo coraz gorzej. Nie wiem tez jak skomentowac wypowiedz szefa RyanAir zanim otworzono nam granice UE, ze krajow takich jak Polska nie warto brac pod uwage w ofercie lotniczej. Nie zatrzymuje – niech teraz zrezygnuja.
    Co do stewardess – co z tego ze mlodsze – sa BRZYDKIE! Te ze zdjec chyba u tego faceta z wywiadu w biurze siedza, bo reszta jest koszmarna. Poza tym kultura nie grzesza – W OGOLE. Spadajacy bagaz na glowe z luku kwituja smiechem – slowo przepraszam chyba w opcji dodatkowej.
    Oj – sie zmeczylem.

  6. @Torlin
    Chyba nie za bardzo uważnie czytałeś mój wpis. Jeżeli chodzi o Ryanair na początku, przed laty było OK. Owszem są loty za kilkanaście Euro bez plecaka. Potem zaczynają się „schody”. Latam nie od dzisiaj i też tanimi (?) liniami, więc chyba wiem co piszę. Wpis „eddielive” potwierdza ,przynajmniej moje, doświadczenia.No i w cenę lotu trzeba wkalkulować cenę dojazdu do lotniska. Przykład: można lecieć np.z Londynu do Dusseldorfu, tylko ,że lotnisko* dla Ryanair znajduje się w byłej angielskiej bazie lotniczej ok. 100 km od D.niedaleko granicy holenderskiej. Podobnie ma się sprawa z lotniskiem Frankfurt-Hahn. Proszę zobaczyć , gdzie miasto Frankfurt i..owe lotnisko.
    *-sytuacja znana mi sprzed paru lat.

  7. pawellubonski
    2014/01/03 10:06:02

    Moje trzy grosze, na trochę inny temat. Co ja poradzę, mnie złości polityka cenowa linii lotniczych (zresztą już nie tylko lotniczych): te wszystkie bilety za złotówkę, promocje, niskie ceny przy kupowaniu z dużym wyprzedzeniem itp. Ponieważ oznacza to tyle, że do podróży tych, którzy z ulg korzystają, dokładają ci, którzy płacą więcej, bo nie mają możliwości albo zapobiegliwości, by z nich skorzystać. Tęsknię za czasami, w których, powiedzmy, bilet kolejowy do Krakowa kosztował tyle a tyle i nie było dyskusji. Cenię życie proste i nie mam zamiłowania do kombinacji, co sprawia, że raz po raz czuję się jak frajer, który za coś bez sensu przepłaca.
    Co zaś do stewardes w bikini. Torlinie, to JEST seksizm. Owszem, jego raczej niewinny i mało komu wadzący przejaw. Ale niewątpliwie wpisuje się w mocno zakorzenioną w naszej kulturze tendencję do traktowania kobiecego ciała jako towaru.
    Mnie takie sprawy nie ruszają, traktuję je z obojętną pobłażliwością, ale dobrze rozumiem tych, którzy z nimi walczą.
    Dodaj komentarz »

    Pisz blog
    Dodaj blog do ulubionych
    Wersja mobilna

  8. To się nazywa strategia firmy.
    Ile trzeba byłoby wydać pieniędzy na reklamę, aby zachęcić ludzi do latania jakimiś niesprawdzonymi liniami lotniczymi?
    Tyle byłoby argumentów przeciw…
    A tak..
    Sama – przyznaję się, do Budapesztu i z powrotem poleciałam za 16 zł

    Tanie bilety są formą reklamy.
    Zakup takiego biletu obwarowane jest szeregiem zastrzeżeń.
    Nie ma atrakcyjnych cenowo biletów w atrakcyjnym czasie, ani w atrakcyjnych kierunkach.

    Tyle, że nie ma co się obruszać, bo jeszcze gorsze warunki zawierania umów występują w rożnych firmach – zwłaszcza przedłużanie umów przez telefon (nie ma od pochopnie podjętej decyzji żadnego odwołania).

    Nie pozostaje nic innego jak się dostosować.
    Ja cieszę się, że mogłam zobaczyć tyle Europy właśnie dzięki tanim liniom.

    Wizz Air wykosił węgierski Malev.
    Ryanair też sobie nieźle radzi.
    Obniżono koszty pracy maksymalnie w obu firmach.
    Lżejszy samolot zużywa mniej paliwa.
    Stwierdzono całkiem słusznie, że lepiej wziąć za lot choćby 60 zł niż nic – bo koszty stałe utrzymania floty i tak trzeba ponieść.

    Oczekiwanie komfortu w takich liniach to nieporozumienie.
    One jedynie mają przewieźć z punktu A do B.

  9. Swoją drogą OLeary popełnił błąd pozostając w Modlinie (zresztą, kto wie…?, ja np. wolę lotnisko Chopina).

    Kalendarz i taki sponsorowany wywiad o tym, jaki z niego wzór cnót, to też reklama – on doskonale sobie daje radę.
    Czytałam kiedyś jego życiorys.

  10. Mario, jesteś jedyną osobą, z którą się zgadzam. Nie mogę zrozumieć ludzi, którzy mają pretensję, że coś jest nie po ich myśli. To są autentycznie tanie linie, przypomnijmy sobie o wysokości biletów lotniczych sprzed Ryanaira i Wizzaira. Nasz bohater nie zrobił błędu z Modlinem, świadomie szantażował to lotnisko Chopinem, aby jak najbardziej zmniejszyć koszty obsługi. A następnie założył tam bazę. Trzeba przyznać, że lotnisko modlińskie nie jest znowu tak daleko od Warszawy.
    ————-
    Edwarze!
    Nie mówię o króliczkach, mówię o normalnych, ładnych kobietach. I tak było zawsze. Wierz mi, widok 60-letniej kobiety był troszeczkę dla mnie szokujący. A bikini to nie jest żaden seksizm, bo zaczniemy sznurować kobietom sukienki pod szyję lub zakładać burki, dopiero wtedy nie będzie seksizmu.
    ————
    Pawle!
    A ja uważam to za wspaniałe, że można pokombinować z ceną biletu, wszystko zależy od mojej zaradności. Jak kupię wcześniej, będę miał taniej. Teraz na październik można kupić do Delhi bilety powrotne za 1.750 zł, na normalne linie lotnicze. Jak pisałem o Tunezji, to nie wspomniałem o prawie awanturze, jaką zrobiła pewna kobieta, że ona zapłaciła 1.250 zł, my tymczasem 900. Ale my kupiliśmy ostatniego dnia, gdy były wyprzedaże. I to jest wspaniałe, człowiek może sam najwyżej mieć pretensję do siebie, że jest gapą lub pechowcem, co często wychodzi na jedno (nic personalnego Pawle – piszę ogólnie 😀 ).
    Powtórzę, dziewczyna w bikini nie jest towarem, chyba żeśmy oszaleli.
    —————
    eddielive i zezem!
    Powtórzę, nikt Was nie zmusza do latania tanimi liniami, jeżeli nie uważacie ich za tanie. To jest zrozumiałe, że wyszukują nisze rynkowe nieopanowane przez wielkich przewoźników. W linku przeze mnie danym pisze o opanowaniu polskiego nieba wyraźnie Michael, że dla niego inspiracją był Olt. Zagospodarowany temat? Przecież nie! A trzeba pamiętać oprócz tego o jeszcze jednej kwestii, że tani przewoźnicy zmusili wielkie linie o obniżenie cen. Gdyby nie oni, to lot do Barcelony kosztowałby 4.000 zł.

  11. Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku.
    Do diaska dlaczego nie podoba się Wam seksizm ?

  12. Wam? Mnie się podoba. Dziękuję za życzenia i nawzajem.

  13. eddielive i zezem!
    Powtórzę, nikt Was nie zmusza do latania tanimi liniami, jeżeli nie uważacie ich za tanie.
    …………………………………………………………………………………………….
    W sumie nie ma o co kruszyć kopii… Każdy z nas zrobił i jeszcze zrobi takie czy inne doświadczenia. No i pisałem „i tak i nie” w pierwszym wpisie. Ja loty (oferowane warunki ,np. bagaż) i gdzie ląduję (dla mnie istotne!) dopasowuję do moich potrzeb,a nie odwrotnie. Stąd może różnica poglądów w temacie…Pozdrawiam.

  14. Moim zdaniem nie ma różnicy poglądów, jest tylko ich interpretacja. Powtórzę – przewoźnik daje konkretne przeloty (bilety) za konkretne warunki. Dura lex sed lex. Jest prywatnym przewoźnikiem i może sobie zdecydować, że będzie przewozić tylko tych pasażerów, którzy mają krokodyle. I prawem pasażerów jest zgodzenie się na te warunki, albo nie. Nie odpowiadają warunki bagażowe lub lotniska – nikt nie zatrzymuje.Ja zawsze dokładnie czytam warunki i albo się do nich dostosowuję, albo szukam alternatywy.

  15. pawellubonski
    2014/01/04 10:05:02

    Torlin: „A bikini to nie jest żaden seksizm, bo zaczniemy sznurować kobietom sukienki pod szyję lub zakładać burki, dopiero wtedy nie będzie seksizmu.”

    Seksizm nie polega przecież na tym, jak bardzo kobieta jest rozebrana, tylko do czego jest wykorzystywany jej wizerunek. Przykład: nawet w pełni odziana, ale bardzo atrakcyjna dziewczyna w reklamie nowego samochodu sportowego oznacza w intencji reklamodawcy komunikat: kup taki wóz, a ci się nie oprę.

    „Nie mogę zrozumieć ludzi, którzy mają pretensję, że coś jest nie po ich myśli.”

    O, czyżbyś nie rozumiał sam siebie? W sprawie taryf lotniczych uważasz, że jest OK, ale w paru innych, wcześniej omawianych sprawach ty z kolei masz pretensje, że rzeczywistość nie jest taka, jak byś chciał. Choćby w kwestii świeckości państwa.
    Moim zdaniem w obu przypadkach wszystko jest w porządku. Każdy ma prawo do niezadowolenia i to nie znaczy od razu, że jest jakimś malkontentem czy nudnym marudą.
    Nie mówiąc o tym, że niezadowolenie ze stanu zastanego, o ile stanie się dostatecznie silne i powszechne, bywa motorem zmian na lepsze.

  16. Przepraszam Pawle, czy reklamą wina powinna być brzydka dziewczyna obok atrakcyjnego samochodu.
    Coś mi w Twojej definicji seksizmu nie pasuję.

  17. Pawle!
    W ogóle nie pasuje mi to do seksizmu. To jest typowe rozprawianie się przez feministki z pewnymi zwyczajami obowiązującymi od zarania ludzkości , narzucające nam swój styl nowomowy, który zaczynamy powtarzać beznamiętnie i bezrozumnie. Tak jak Kościół narzucił zabijanie dzieci zamiast aborcji. To jak we mnie bije reklama golarek, w której występuje młody mężczyzna, to jest seksizm? Nie? A dlaczego nie? Nagi, młody, uśmiechnięty, z cudownymi zębami? Nic, tylko zakochać się .
    Powtarzam po raz nie wiem który, każda słuszna walka i normalne prawo w pewnym momencie robi się karykaturalne. Tak jak w Stanach słuszną walkę o prawa konsumenta zamieniono w idiotyzm oblania się gorącą herbatą (w lodówkach Samsunga jest kilka stron ostrzeżeń, w tym, że nie wolno chować dzieci w lodówce), pedofilię zamieniono na walkę z rodzicami, którzy boją się pocałować dziecko, a za pocałowanie w pupę noworodka można pójść do więzienia. Kobiecie nie wolno powiedzieć, że ślicznie dziś wygląda, bo to jest molestowanie. Powtarzam – słuszną walkę o równouprawnienie kobiet zamieniono w burleskę.
    I dokładnie to samo jest z dziewczynami w bikini. Nie widzę nic takiego w tych zdjęciach, aby miały one naruszać godność tych kobiet. Zadaję Ci Pawle konkretne pytanie. Jeżeli „Seksizm nie polega przecież na tym, jak bardzo kobieta jest rozebrana, tylko do czego jest wykorzystywany jej wizerunek”, to czy słuszne jest twierdzenie, że „Seksizm nie polega przecież na tym, jak bardzo mężczyzna jest rozebrany, tylko do czego jest wykorzystywany jego wizerunek”?

  18. Z częścią Twoich komentarzy się zgadzam – np. z niedostosowaniem się ludzi do panujących w danej firmie przepisów i oczekiwaniu, że wszystko będzie tanio i dobrze – tak jak Ty, pracuję w handlu i oczekiwania niektórych to jest po prostu tragedia, podejście pod tytułem „Ja tu zostawiam całe 10 złotych, więc powinniście mi buty wylizac i rzyci dac”, niestety.
    Ale co do problemu kalendarza niby nieseksistowskiego:
    Przychodzi Szef do Torlina pewnego pięknego poranka. Oczy mu pałają, właśnie wpadł na nowy genialny pomysł, jak zdobyc nowych klientów i przytrzymac dotychczasowych.
    – Słuchaj, Torlin! Mam świetny pomysł, jak zwiększyc nasze zyski! Zrobiliśmy ostatnio badania marketingowe i okazało się, że większośc naszych klientów to geje bądź biseksualni mężczyźni. Doszedłem więc do wniosku, że zrobimy kalendarz, w którym męska częśc naszej kadry będzie występowac w obcisłych slipkach. Klient się ucieszy, a dla Ciebie to też przecież komplement, że bierzemy pod uwagę Ciebie, nie? No i zysk z samej sprzedaży pójdzie na organizacje charytatywne. Wiem, że pewnie ten kalendarz zobaczą Twoi znajomi oraz klienci, których obsługujesz, ale nawet jak któryś będzie się na Ciebie pożądliwie patrzył czy komentował wielkośc Twojego uposażenia, ewentualnie składał niewybredne propozycje to traktuj to jako komplement, w końcu klient nasz pan. A jak się zgodzisz to wiesz, na pewno nie pominiemy Cię przy premii i spojrzymy pozytywniej przy ewentualnych zwolnieniach.

  19. Asiu!
    Rozróżnijmy może kilka kwestii. Co do części się zgadzam.
    Nie jestem za tym, aby pracownice występowały w tego rodzaju kalendarzach, bo – przyznaję – masz rację – ta dobrowolność jest związana z pewnego rodzaju szantażem. Niby tego przymusu nie ma, jest niby pełna dobrowolność, ale tak naprawdę to te dziewczyny są szantażowane.
    Nie zgadzam się, aby np. w reklamie dachówki nie występowała dziewczyna w bikini. Ale niech to będzie zawodowa modelka, która z tego żyje.
    Nie zgadzam się z kwestią homoseksualistów (geje – następna nowomowa), dziewczyny na zdjęciu nie pokazują się dla lesbijek, a więc niby dlaczego ja mam się dla gejów rozbierać. A modele reklamujący slipki – proszę bardzo, chociaż ta reklama mnie bardziej odpycha niż przyciąga, i większość producentów o tym świetnie wie.

  20. pawellubonski
    2014/01/05 10:02:10

    „Nie widzę nic takiego w tych zdjęciach, aby miały one naruszać godność tych kobiet.” „Czy słuszne jest twierdzenie, że seksizm nie polega przecież na tym, jak bardzo mężczyzna jest rozebrany, tylko do czego jest wykorzystywany jego wizerunek?”

    Ja, Torlinie, też nie widzę. Ale jestem mężczyzną. Więc może niech się na ten temat wypowiadają kobiety.
    Na twoje pytanie odpowiadam: tak! Tyle że w naszej kulturze problem z niestosownym wykorzystywaniem wizerunku mężczyzny praktycznie nie istnieje, a jeśli nawet, to w sposób zupełnie marginalny. Nie ma i nigdy nie było przecież jakkolwiek pojętej dyskryminacji mężczyzn względem kobiet.
    Wyobrażenia ponętnych dziewczyn, rozebranych czy nie, w reklamie produktów niemających niczego wspólnego z płcią i seksem odwołują się do prostackiego, ale bez wątpienia funkcjonującego stereotypu, zgodnie z którym taka dziewczyna jest li i jedynie obiektem pożądania seksualnego. Czy doprawdy nigdy nie miałeś okazji przysłuchiwać się rozmowom samców (może tych trochę mniej kulturalnych), gdy są we własnym gronie? To jest właśnie kwintesencja seksizmu.
    Dla mnie w ogóle reklama, o ile nie ogranicza się do zachwalania rzeczywistych walorów użytkowych produktu, lecz próbuje przemawiać do emocji i na wpół świadomych skojarzeń, jest rodzajem intelektualnej prostytucji. Marzy mi się świat, w którym praca w agencji reklamowej będzie postrzegana w podobny sposób jak praca w tzw. agencji towarzyskiej: zajęcie legalne i dochodowe, ale wstyd się do niego przyznawać.

  21. Dobrze,że tych linii nie reklamowali , faceci w slipkach. Tj. kapitanowie statków czy mechanicy. Chyba wtedy bym bała się lecieć jakimkolwiek samolotem. Mój bratanek pracuje w jednej z takich linii, jako inż. mechanik odpowiada za sprawne silniki. Chyba by jednak się zwolnił , gdyby musiał brać udział w takiej reklamie. Płacą godnie , ale na modela się nie przyjmował nawet za dodatkową premię i chyba byłby już za stary , bo jest już po trzydziestce. Ponadto miałby kłopoty u rodzinne.Żona , jak żona , ale dzieci by mu nie darowały !.. . 😉 😆

  22. @Torlin
    Powtarzam – słuszną walkę o równouprawnienie kobiet zamieniono w burleskę.
    ………………………………………………………………………………………………….
    I tu się zgadzamy! Dochodzi do parodii.

  23. Ja do Stanów i z powrotem leciałem zawsze LOT-em (nawet się rymuje 😉 ), więc o treści się nie wypowiem.

    To zdjęcie na początku jest zgoła inną sprawą… Gdyby nie ten pan na środku, byłoby całkiem całkiem. Niektóre panie nie są wcale takie złe 😉

    Pozdrawiam!

  24. A nie wypowiadam się, bo innych linii zwyczajnie nie znam. A nie dlatego, że jakoś szczególnie lubię LOT.

  25. Odnoszę wrażenie, że wpis Aśki nie dotyczy seksu, ale pokonywania kolejnych progów nowoczesnego niewolnictwa.

  26. Temat na czasie erotyka a reklama.
    Jak internet uprzejmie doniósł mi był Interdyscyplinarna konferencja była w Krakowie w październiku o temacie ,,Ciało, seksualność, pornografia kontekst historyczny. ”
    Jak widzę kilka tematów bardzo ciekawie ujętych..

    http://historia.up.krakow.pl/wp-content/uploads/2013/10/program-cialo.pdf

  27. Torlinie a Pani Maryla Rodowicz na Sylwestrze w Gdyni jak się podoba?

  28. ulotna_wiecznosc w 06/01/2014
    o 17:19
    ………………………………………………………………………………………………..
    Temat pyszny na pracę doktorską – „Seks w małym mieście. Zycie intymnie mieszkańców Słomnik w XVIIIw.”., wg podanego linku.

  29. Czy ze Słomnik nie pochodzi ładna krakowska aktorka Urszula Grabowska?… 😆 😉
    Ps.
    Nie ma linku! 😦 😆

  30. Julu!
    Może powtórzę, mówiłem o zawodowych modelach
    ————-
    U.W.!
    Właśnie Rodowicz jest najlepszym przykładem w tej dyskusji. Ktoś ją zmuszał? Zniewalał? Szantażował? Dla mnie to jest stara baba, ale jak chce, to ja nie mam nic przeciw temu. W końcu w przyszłym roku będzie miała siedemdziesiątkę. Widzę, że medycyna estetyczna robi cuda.
    A jeżeli chodzi o konferencję, to ja podziwiam uczestników, wytrzymać tyle wykładów na jeden temat. Ja poszedłbym ukradkiem na piwo.
    ————–
    Pawle!
    Piszesz: „Wyobrażenia ponętnych dziewczyn, rozebranych czy nie, w reklamie produktów niemających niczego wspólnego z płcią i seksem odwołują się do prostackiego, ale bez wątpienia funkcjonującego stereotypu, zgodnie z którym taka dziewczyna jest li i jedynie obiektem pożądania seksualnego”. Z tym są związane dwie rzeczy:
    Pierwsza – nic na to nie pomożemy, każda kobieta będzie zawsze obiektem pożądania seksualnego i na to nic się nie poradzi. Umierający starzec na łożu podniesie głowę, aby spojrzeć na nogi wychodzącej pielęgniarki. Uważam starania kobiet, aby uczynić się aseksualnymi i decydującymi o wszystkim, za bez sensu z ich perspektywy, sukces obróci się przeciw nim. Tak jest zawsze z za dużymi zwycięstwami, obracają się przeciw ich twórcom (patrz religia w szkołach, PO teraz w Polsce, USA po 1989 roku, Nokia w komórkach). Pozostaną mężczyźni bojący się powiedzieć dziewczynie, że ma cudowne nogi i kobiety w końcu dojdą do wniosku, że im w ogóle mężczyźni nie są potrzebni.
    Po drugie, jeżeli widzę wampira reklamującego kosmetyki, to Twoje zdanie mogę adekwatnie potraktować do Twojej teorii 😉 ?
    —————–
    Celcie!
    Przyznaję, że teraz głównie latam liniami tanimi, Ryanairem i Wizzairem.
    —————
    Piotrusiu!
    Przyznaję, że coś jest na rzeczy, pisała również o tym „Polityka”, że kryzys dał przedsiębiorcom za dużą władzę nad ludźmi, i widzę to na przykładzie firmy, w której pracuję.

  31. Julu!
    Zgodnie z Wikipedią urodziła się w Myślenicach. I widzisz, jak to jest z urodą, mnie jej uroda nie odpowiada.

  32. Zaciekawiony kto ma rację jeśli chodzi o urodę p. Urszuli Grabowskiej kliknąłem w „google”. Wynik: Grabowska nago, Grabowska nago, Grabows…”
    😉

  33. Piękny aneks do naszej dyskusji. Co to będzie się działo…
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,15229201,Niemieccy_internauci_zachwyceni_polskim_teledyskiem_.html#BoxWiadTxt

  34. Torlin,
    Rodowicz nie wystąpiła nago!!!! Ona miała strój z lenteksu , czy innego tworzywa , ubrana była w materiał cielisty , nogi ręce a kadłub miała namalowany!!!
    Jak nie oglądałeś to nie reklamuj chirurgów plastyków.

    Ona zaszalała karnawałowo w kiczowatym ubraniu i tyle!!! Dla dowcipu. 😉

    A pro po Grabowskiej to Ona podobno tam mieszkała w tej podkrakowskiej miejscowości. Te Twoje modelki są paskudne na tym zdjęciu. A w ogóle uroda , to umowna kwestia gustu i mody w danym okresie czasowym 😆

    Ps.
    Jest zapotrzebowanie na seks to jest i podaż od zarania ludzkości.
    Tyle ,że nie oszukujmy się , te prostytutki obojga płci nie zawsze dobrowolnie usługi ofiarują i tu mamy problem – „niewolnictwa XXI wieku. !
    KK to uważa ,że i dzieci nikt nie przymusza!..

    Ja osobiście wolę oglądać dobry samochód, czy super nowoczesny samolot bez modeli -ludzi. Bardziej bym oczekiwała konstruktora i jego pomysłu, ale to tajemnica. Modele kojarzą mi się z bezmózgowcami . I przy tego rodzaju produktach , mam mieszane uczucia, co do jakości i bezpieczeństwa. 😆

  35. Julu, nie oglądałem, bo mnie to nudzi.
    A modelki? Szczerze mówiąc tez nie zwracam na nie jakiejś większej uwagi, ale na temat urody kobiecej lubię podyskutować.Masz rację, że uroda jest kwestią umowną, mnie się szczerze mówiąc bardzo podoba Magda Kumorek, która nie jest żadnym wampem kobiecości
    http://dcs-188-64-85-10.atmcdn.pl/scale/o2/tvn/web-content/m/p31/i/9996535e07258a7bbfd8b132435c5962/a66e349e-f116-11e1-ad39-0025b511226e.jpg?type=1&srcmode=3&srcx=1%2F2&srcy=0%2F1&srcw=640&srch=360&dstw=640&dsth=360&quality=85

  36. akurat niedługo lecę do Anglii i skorzystam z uprzejmości Ryan Air. W temacie cen: dojazd na lotnisko Modlin, przelot do Stansted, przejazd do Londynu i później vice versa: Londyn – Stansted – Warszawa plus hotel w Londynie oraz travel card na londyńskie metro wyszło mi taniej niż same bilety na linie sieciowe. To bardzo duże przebicie, choć niestety, wiąże się z perturbacjami. Ograniczenia bagażowe (10kg) i specyficzny rozmiar bagażu podręcznego (troszkę mały, choć daje radę) oraz odprawa on-line to coś, o co można się potknąć. Z drugiej strony, coś za coś.

    Nie przekonuje mnie jak ktoś narzeka, że np. ze Stansted czy Luton musi dojechać do Londynu a lecą BA nie ma tego problemu. Ekspresowe połączenia kolejowe ze Stansted kosztują niewielkie pieniądze i odbywają się bodaj co pół godziny czy trzy kwadranse. W Polsce na lotnisko Modlin dojechać można z Łodzi za 9 zł. Tak, za 9 zł. W dwie strony 18.

    Modelki ani mnie nie ziębią, ani grzeją. Choć ładna kobieta w okolicy to zawsze miła rzecz ;-).Stewardesy bywają jednak dość przeciętne. A w dodatku są zmęczone, widać po nich starannie ukrywane poirytowanie pasażerami. Dla nich to żadna frajda obsługiwać Kowalskiego, który ma dwie godziny na urżnięcie się i porzyganie.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: