Napisane przez: torlin | 15/01/2014

Piękna kobieta tańcząca w mieście

53-Portrait de suzanne_valadon,pierre_auguste_renoir_Dance in the city-1882-83-Valadon and Eugene Pierre Lestringuez, by Renoir, 1883

Oczywiście natychmiast wielbiciele malarstwa powiedzą – „ona wcale nie była piękna”. Ale cóż zrobię, jest obraz, na którym Suzanne Valadon wygląda fascynująco. Powyżej pokazałem „Taniec w mieście”, które jest dziełem Renoira, jednym z trzech dzieł „tańczących”. Można sobie zadać pytanie, dlaczego na pierwszych dwóch obrazach widnieje Suzanne, a na trzecim jego przyszła?

Przyznajmy, Suzanne nie była wielką pięknością, ale jest kilka obrazów (z nieskończonej prawie ilości), na których wygląda tak, że serce rośnie.

Pierre-Auguste_Renoir_-_Girl_Braiding_Her_Hair_(Suzanne_Valadon)

To w dalszym ciągu Renoir, ale malowało ją mnóstwo malarzy, Henri de Toulouse-Lautrec, Degas, Modigliani, Picasso. I po raz trzeci Renoir:

Suzanne_Valadon_1885_Renoir

Następny obraz to Henri de Toulouse-Lautrec, namalował ją, kiedy chciał się z nią żenić, opiekował się nią, wybrał dla niej imię. Tutaj wygląda wspaniale. Zupełnie inaczej malował ją ten karzeł, gdy podsłuchał rozmowę, jak z niego szydziła.

57-Portrait_de_Suzanne_Valadon_La Blanchiseuse-par_Henri_de_Toulouse-Lautrec-blg

Modelka i muza malarzy. Życie miała tak dzikie, jak to tylko można sobie wyobrazić. Jej matka Magdalena Valadon szyła bieliznę w zamożnych domach w wiosce niedaleko Limages i została uwiedziona przez młynarza. Panna z bękartem musiała oczywiście opuścić wioskę, udała się więc do Montmartre’u, gdzie bardzo ciężko pracowała i piła na umór. Mała Maria Klementyna (bo tak naprawdę miała na imię Suzanne) wychowywała się na bruku dzielnicy i od 15 roku życia była modelką, uważaną za najlepszą. Oczywiście natychmiast była ich kochanką. Przewinęło się mężczyzn w jej życiu bez liku, potrafila rozkochać w sobie największych. Jest bardzo ciekawy link opowiadający jej historię, muszę przyznać, że byłem zaskoczony, jak go znalazłem. Poczytajcie sobie TU. Nie chcę przepisywać. To ona jest czołową postacią w „Parasolkach”.

Może i na innych obrazach nie wygląda tak ładnie, może w rzeczywistości nie była tak fascynująca. Ale talent i miłość największych spowodowała, że człowiek chciałby z taką kobietą zatańczyć walca. Bo kto umie dzisiaj zatańczyć walca? Która kobieta tak ubierze się dla mnie ?

Advertisements

Responses

  1. Hm… znam parę osób, które potrafią tańczyć walca. (BTW. angielskiego, czy wiedeńskiego?) No, ale mam znajomych z klubu tańca 😀

    Coś mnie naszło na wspomnienia policealne. Jak to określił licealny kolega — połowa naszej klasy kochała się w M., druga połowa w N..
    M., szczupła, wysoka blondynka, z urodą klona Barbie z NRD… Każdy zrozumie nawet bez przedstawiania (a była też intelektualnie osobą nieprzeciętną i nawet ci, w których typie jej uroda nie była, doceniali konwersacje z nią).
    A N.? Niby jakoś przeciętna, nie żeby było się do czego doczepić, ale na zdjęciu by nie fascynowała. Ale coś „w sobie” miała, co wszystkich „kręciło”.
    Może tak było z Suzanne?

  2. Dzięki PAK-u za odwiedziny. Oczywiście masz rację. Jak ktoś chce obejrzeć inne obrazy ją przedstawiające, to naprawdę w dobie Internetu nie jest to wielka trudność. Ja świadomie wybrałem te, bo na nich wygląda najładniej. A podstawowy obraz, jeden z trzech dekoracyjnych panneau, jakie zamówił u Renoira handlarz sztuką Paul Durand-Ruel, budził mój zachwyt od dawna, ze względu na urodę kobiety.
    W linku, który dołączyłem do tekstu, a który naprawdę warto przeczytać, jeżeli ktoś interesuje się historiami kobiet niebanalnych, jest wyraźnie napisane, że zdobywała wszystkich profesjonalizmem, uczuciem, śmiechem, umiejętnością zabawy, była lubiana przez wszystkich.

  3. Henri de Toulouse-Lautrec.Jadących przez południową Francję,a interesujących się T-L, zachęcam na uwzględnienie w swoich planach miasta Albi, gdzie znajduje się ciekawe muzeum poświęcone Toulouse-Lautrec’owi, oczywiście z jego rysunkami, szkicami, niekiedy powstałymi na kolanie,kawałku tektury…

  4. Jest to zezem fascynująca postać, godna osobnej notki. Ale jak tylko pojawi się jego nazwisko, natychmiast przypominam sobie „O północy w Paryżu” i Adrianę.

  5. Niedawno Francuzi nakręcili ładny film o Renoirze i jego ostatniej modelce:

    Warto obejrzeć: piękne zdjęcia, piękna dziewczyna, kolorowe obrazy, dużo słońca i śródziemnomorski klimat…

  6. Przyznaję Stasiu, że przegapiłem ten film. Ja po prostu prowadzę tak intensywne życie, że nie nadążam z wieloma sprawami. I nie zawsze jestem na bieżąco. Nigdzie go nie grają, ale sobie ściągnę.

  7. Kobiet przeciętnych na pierwszy rzut oka, ale mających „to coś” – dla których zabijały się całe męskie populacje, było i jest ciągle mnóstwo. Co ciekawe takie kobiety albo od początku żyją w nieświadomości swego wpływu na facetów, albo są w pełni tego świadome i bez skrupułów to wykorzystują… Ciekawe, do której kategorii należała Suzanne? Muszę przyznać, że na 2 czy 3 obrazach tutaj rzeczywiście dech zapiera…

  8. Milo mi, że masz to samo zdanie. Ale dla mnie ten pierwszy obraz jest po prostu fascynujący, urzekł mnie, jak pierwszy raz na niego spojrzałem.
    I do dzisiaj nie mogę się nadziwić, że ja mam prawo zdaniem Hoko mieć najwyżej 5 obrazów ulubionych, bo nie można mieć ich dziesiątki czy setki. I co ja mam biedny zrobić, jak uwielbiam najróżniejsze?

  9. @Torlin
    No cóż, skoro mowa o sztuce pędzla właśnie wróciłem z „Museum voor schone Kunsten” w Gent (po naszemu Gandawa). Jako ,że od dawna lubię malarstwo flamandzkie, więc była to dla mnie uczta..Mistrzów pędzla nie sposób wymienić. Ale też można zoczyć impersjonistów, ekspersjonizm -ogólnie przegląd malarstwa od 14.. roku do niemal współczesnych dziejów. Wczoraj było „fin-de-siecle” w Brukseli (również Gaugin czy sam van Gogh)
    Jutro chyba na porządku dnia dalej Flamandowie…czyli „Oldmasters Musee”
    Pozdrawiam.
    PS. Ile obrazów jest poświęconych kobiecie, kobietom o tym zmilczę lepiej.

  10. ,, Najbardziej dziwi mnie to, że tylu ludzi chciałoby rozumieć sztukę.
    Pytam: czy ma sens chęć rozumienia śpiewu ptaków, zgłębiania tajemnic nocy i piękna kwiatów?
    Zakochując się w kobiecie nie sięgamy po narzędzia do mierzenia jej kształtów. A tymczasem, gdy chodzi o sztukę, ludzie chcą „zrozumieć”.
    Sądzę, że jedyną rzeczą, jaką ludzie powinni zrozumieć, jest to, iż artysta tworzy, gdyż musi tworzyć!” – Pablo Picasso.

  11. U.W.!
    Przyznaję, że mój wpis nie dotyczy rozumienia sztuki, ale jej bohaterów. Czyli osób malujących lub przedstawianych na obrazach. A to fascynuje wielu.
    Ale Picasso nie ma racji, bo jeżeli tylko on tworzy i dzieło jest jego wyłączną własnością intelektualną, to niech tworzy do szuflady, a nie wystawia, sprzedaje, poddaje ocenie.
    ————-
    Zezem!
    Przyznaję, że będąc w Belgii byłem tylko w muzeum w Brukseli. A w Gandawie chodziłem tylko po mieście. Najbardziej żałowałem zamkniętego muzeum w Antwerpii.

  12. Z innej beczki, ale też dość malarskiej 🙂

  13. Piękne PAK-u, bardzo dziękuję.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: