Napisane przez: torlin | 07/02/2014

Po lodzie z Krakowa

12 czerwca 1915 na mój okręt przybył następca tronu, arcyksiążę Karol Franciszek Józef.

Dzień 12 czerwca 1915 roku – na  na pokład S.M.S. „Scharfschutze”przybywa następca tronu, arcyksiążę Karol Franciszek Józef. Wita go Bogumił Nowotny.

Trzeba przyznać, że fascynują mnie postaci z przełomu wieków XIX i XX, kiedy to kształtowała się polska państwowość. Czyta się czasami nekrologi ludzi, których życie jest właściwie gotowym scenariuszem filmu awanturniczego. A ponieważ w dniu dzisiejszym, czyli 7 lutego, mijają 92 lata, jak nasi spieprzali po lodzie z Krakowa, to wydaje mi się, że należałoby pociągnąć wpisy marynistyczne i przypomnieć sylwetkę Bogumiła Nowotnego, gdyż on z onym Krakowem ma dużo wspólnego.

To „spieprzanie naszych po lodzie z Krakowa” jest moim żartem, gdyż nikt wtedy nie zginął, więc jestem upoważniony do wygłupiania się, więc…

Oczywiście nie Kraków, ale SS „Kraków”, który był pierwszym polskim parowcem handlowym. I nie był takim starym statkiem, został zwodowany w 1919 roku w Danii, w 1920 został kupiony przez Bogumiła Nowotnego, prezesa Towarzystwa Żeglugowego „Sarmacja”, a w 1922 zatonął zgnieciony przez lody u wybrzeży Danii, gdyż miał kadłub z drewna. Załoga zdołała się uratować ciągnąc łodzie w kierunku lądu, na szczęście nikomu nic się nie stało.

Bogumił Nowotny miał tak bogaty życiorys, że właściwie trudno byłoby przepisywać historię jego życia, ponieważ jestem przeciwnikiem kopiowania, bardzo proszę wszystkich czytających do obowiązkowego wejrzenia NA TĘ STRONĘ i przeczytanie tego tekstu. Był w marynarce austro-węgierskiej, na Dalekim Wschodzie, wyciągał z paszczy mocarstw polskie okręty i polskie załogi. Po pożegnaniu się z marynarką wojenną założył  Towarzystwo Żeglugowego „Sarmacja”, pierwszą powojenną polską kompanię handlową, na niedużą skalę i na krótki okres, ale jego wpływu na rozwój polskiej floty handlowej nie można przecenić.

SS_Wisla_(I)_POL

Pierwszym polskim statkiem, który zawinął do Gdyni, był też statek „Sarmacji”, SS „Wisła” (na zdjęciu powyżej). Informacja dla ludzi, którzy przeczytali tekst o Nowotnym – większość zastanawia się zapewne, kto to byli „Fiumeńczycy” wymienieni w tytule notatki. Fiumeńczycy to byli ludzie, którzy żyli i pracowali w mieście Fiume przez krótki okres niepodległości tej minirepubliki w latach 1920 – 1924, Fiume jest to włoska nazwa Rijeki, która należy teraz do Chorwacji. Inna rzecz, że Rijeka w swojej historii nigdy nie była włoska.

Reklamy

Responses

  1. „Inna rzecz, że Rijeka w swojej historii nigdy nie była włoska.”

    To fakt, przed 1924 nigdy nie była, za to w latach 1867 – 1918 była węgierska. I to nie na tej zasadzie jak cała Chorwacja i Slawonia, która posiadała autonomię w ramach zalitawskiej części Austro-Węgier, ale jako odrębna jednostka zarządzana wprost z Budapesztu (czyli wyłączona z obszaru tejże autonomii). O sile związków z Węgrami najlepiej świadczy fakt, że w Rijece w roku 1912 urodził się… Janos Kadar 🙂

  2. Dzięki Szymonie za komentarz, ale nie będę się rozpisywał, bo mi podpowiedziałeś ciekawą notkę.

  3. Czy to w Rijece budowano Szent Istvana?

  4. Zastanowiło mnie Torlinie ostatnie zdanie Twego wpisu.

    „Inna rzecz, że Rijeka w swojej historii nigdy nie była włoska.”

    Zdanie to z pozoru niewinne i zawierające prawdę.

    Ale… Kiedyż to Rijeka miała być Włoska i jak?

    Zdanie sugeruje jakąś dawność politycznej struktury, jaka miałyby być Włochy.

    Jak wiemy Włochy to twór dziewiętnastowiecznego nacjonalizmu. Ten status dzielą z wieloma Europejskimi krajami a przykładem Niemcy.

    Kudy im do Francji, do Hiszpanii czy Portugalii, Szwecji, Danii nawet do Polski czy Węgier, których dawna ciągłość, choć przerywana została przywrócona a nie jak we Włoskim wypadku od podstaw niedawno wykreowana. Włoska pretensja do Rzymskiego dziedzictwa podobna jest pretensji Rumuńskiej.

    Oczywiście, że każde dziecko w Włoskiej szkole musi wiedzieć, że Juliusz Cezar to Włoski mąż stanu. My jednak w reszcie Europy nie musimy brać tego serio pozostając ze szczerą sympatią dla młodszych braci Włochów. 😀

  5. Masz rację PAK-u, to właśnie we Fiume zbudowano ten pancernik, pod dwoma względami wyjątkowy, jedyny węgierski i pierwszy w historii okręt wojenny zatopiony przy pomocy torpedy.
    ——————-
    Edwarze!
    To że były różne państewka włoskie, nie oznacza, że nie było Włoch jako obszaru kulturowego.. To samo było z rozbiciem dzielnicowym Niemiec czy Polski. Włosi nie mając właściwe żadnych praw do tego miasta nie dość, że awanturniczo to miasto zajęli po pierwszej wojnie światowej, ale nawet narzucili wszystkim swoją nazwę. Fiume to nazwa włoska, a używana była nawet przez Węgrów, co pokazuje poniższa mapka z 1910 roku

  6. Dlaczego Fiume? Bo od dawna zdecydowana większość mieszkańców używała języka włoskiego. Okoliczne wsie używał dialektu czakawskiego.( Aż chciałoby się napisać kaszubskiego. 😀 )

    Miasto należało, więc do włoskiego kręgu kulturowego, tak jak Gdańsk (Danzig) do niemieckiego.

    D’Annunzio był awanturnikiem, ale w tym wypadku działał zgodnie z oczekiwaniami włoskich mieszkańców miasta. Większość naprawdę nie chciała podporządkować się okolicznym Słowianom, którymi wtedy szczerze pogardzała.
    ………………………..

    Nawiasem:

    Oba miasta są świadectwem jak patriotyzm narodowy eliminował z głów ich mieszkańców interes lokalny prowadząc miejscowe społeczności do zagłady.

  7. Ciąg dalszy naszej fascynującej dyskusji w moim nowym wpisie. Zapraszam.

  8. Bardzo fajna stronka 🙂 podoba mi sie niezmiernie


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: