Napisane przez: torlin | 20/02/2014

Pomnik dla mnie niemoralny

400px-Tym_ktorzy_zycie_Polsce_oddali_Brzozow

Nigdy nie byłem w partii, nigdy nie bylem członkiem  komunistycznej organizacji młodzieżowej. Przez całe lata uważałem się za niesłychanego antykomunistę i raptem teraz mi się odmieniło? Nie, to po prostu – wydaje mi się – to spowodowała zwykła przyzwoitość. Ci młodzi chłopcy radzieccy oddawali życie walcząc na terenie Polski, oni nie kalkulowali jak ich wierchuszka partyjna. Ten pomnik nie był poświęcony Stalinowi, tylko symbolicznemu Wani, który zmoczył naszą ziemię swoją krwią. Tymczasem w Brzozowie – czytamy w Wikipedii:

„Pomnik Pamięci Narodu Tym, którzy życie Polsce oddali 1939–1989 „Pomnik Pamięci Narodu”, poświęcony „Tym, którzy życie Polsce oddali”, to dawny pomnik wzniesiony na cześć Armii Czerwonej. Zbudowany według projektu Władysława Niemca, został odsłonięty 22 lipca 1950 roku dla upamiętnienia wyzwolenia Brzozowa spod okupacji niemieckiej 3 sierpnia 1944 rok. Na pomniku wmurowany był emblemat gwiazdy oraz tablica pamiątkowa z napisem: „Wieczna cześć i chwała bohaterom Armii Czerwonej, poległym w walkach o wolność wszystkich ludów”. W 1966 roku z okazji 1000-lecia Państwa Polskiego została na nim umieszczona druga tablica z napisem: „966–1966 – Cześć pamięci poległych w walce o Polskę Ludową, Brzozów 16.04.1966”. Tablica ta stanowiła pokrywę wnęki, w której została umieszczona urna z ziemią z pól bitewnych i miejsc straceń. W 1974 roku z inicjatywy Powiatowej Komisji Ochrony Pomników Walki i Męczeństwa w Brzozowie pomnik został wyremontowany.
W 1990 roku powstał Tymczasowy Komitet Budowy Pomnika Pamięci Narodu przy Zarządzie Oddziału Światowego Związku Żołnierzy AK w Brzozowie, mający na celu dokonanie przekształcenia pomnika Armii Czerwonej w pomnik poświęcony „Tym, którzy życie Polsce oddali”. O jego działalności informowały wydawane regularnie „Cegiełkogazetki”. 11 listopada 1992 roku pomnik został zmieniony na „Tym, którzy życie Polsce oddali 1939–1989”. Uroczystego odsłonięcia dokonali: jeden z najstarszych mieszkańców miasta, żołnierz ZWZ-AK Brzozów – Jan Salamak, burmistrz Brzozowa –Józef Rzepka oraz Przewodniczący Rady Miejskiej – Lucjan Krynicki. Następnie pomnik został poświęcony przez księdza prałata Juliana Pudłę, a trębacz odegrał „Hejnał Brzozowa. Projektantem nowego wyglądu pomnika jest Adam Zarych z Bliznego. Napis i nazwa zostały poświęcone Polakom poległym w walkach o Polskę i polskość. Umieszczony na pomniku orzeł jest symbolem walki z faszyzmem i komunizmem”.
I o to mi chodzi właśnie, co zostało zaprezentowane w ostatnim zdaniu. Wszystko to mi pachnie PiS-em, to podkreślanie przynależności organizacyjnej Jana Salamaka, większość pisze „AK”, ludzie związani z prawicą muszą podkreślić „ZWZ”, ta za wszelką cenę antykomunistyczna symbolika.  To „przekształcenia pomnika Armii Czerwonej” w symbol „walki z faszyzmem i komunizmem” budzi moje obrzydzenie. A własny pomnik wybudować nie łaska?Wiąże się ten temat nierozerwalnie z „Braćmi Śpiącymi”.
———————-
Aneks dla Edwara
DSC01210
Replika czołgu „Sherman” stojącego na rynku w Bastogne jako pamiątka po sławetnym Oblężeniu Bastogne
Advertisements

Responses

  1. Związek Walki Zbrojnej. Poprzednik AK. Podkreślenie, że ktoś był w ZWZ sygnalizuje, że był związany z ruchem oporu przez 1942 rokiem.

    Czytam, że akcja pomnik odbyła się w roku 1992. Skąd Ci sie wziął, więc PiS?

    Pomniki żołnierzy sowieckich?

    Nie przypisuj symbolicznemu Wani motywów, o których nic nie wiemy. Należy się ludziom z Armii Czerwonej opieka nad cmentarzami. Pomniki moim zdaniem należy (należało) usunąć. Usunąć, bo będąc konsekwentnym w czczeniu wyzwoleń powinno się w Warszawie wystawić pomnik żołnierzom Niemieckim za wyzwolenie jej w 1915 roku.

    Dla mnie określenie antyfaszysta i antykomunista to zaszczytne określenia. Były to dwa świństwa, które zbrudziły mroczny wiek XX.

    Różnica między nimi zasadza się głównie na długości trwania. Hitleryzm 1933 – 45, komunizm w wydaniu Rosyjskim 1917 – 91. Jeden potwór został ubity w wieku rozwojowym, drugi miał czas ewoluować z zdechnąć od swej nieracjonalności. Zbrodnie obu mierzone kwantytatywnie są podobne.

    Zgadzam się z Tobą, że mieszkańcy tego miasteczka zademonstrowali centusiowatość ogromną. Nie wydali pieniędzy na nowy pomnik, ale adaptowali stary. Może zadziałały tu wzory rzymskie? W Imperium rzymskim po zmianie cesarza zmieniano głowy posągom.

    Anegdotka (prawdziwa) o tym pomniku to z punktu widzenia wielkomiejskiego inteligenta komedyjka, wodewil. Małomiasteczkowa społeczność zorganizowała sobie obrzęd oczyszczenia, rodzaj kąpieli rytualnej, Nadaje się do opisu i analizy dokonanej przez antropologa.

    Torlinie

    Zalecam Ci refleksję nad historią Hiszpanii. Tam frankizm zwany faszyzmem trwał relatywnie długo. Prześledź proszę jego ewolucję i recepcję systemu przez Hiszpanów. Nie zapominaj, że Hiszpania to nie tylko lewica.

  2. @Dana,
    tak mi się przypomniało , jak opowiadał , jeszcze żyjący żołnierz armii czerwonej, który wyzwalał Kraków a potem Oświęcim , znaczy się jeńców z hitlerowskiego obozu koncentracyjnego, bo niektórzy przyjmują ,że to polskie obozy robione dla Żydów.
    Teraz człowiek ma około 90 lat, wówczas był młodym chłopakiem idącym na 1 linii frontu , widział jak giną jego koledzy , bardzo młodzi chłopcy i wiesz , smutno mi się zrobiło po twoim komentarzu ..
    Moja mama widziała mnóstwo furmanek z trupami żołnierzy bez butów ,z gołymi stopami, bo dla żołnierza , piechura były ważne i inni je dostawali to dla niej był szok !…
    Ja uważam ,że skoro postawiono tym ludziom pomnik to powinien być, nawet ku pamięci , czy przestrogi.
    To samo w moim mieście Radomiu , pomnik żołnierzy radzieckich jest wywalony, ale w centralnym punkcie na deptaku , stoi pomnik L.Kaczyńskiego i jego żony , niczym postacie z muzeum figur woskowych słynnej francuski, co to po gilotynie zrobiła woskowe odlewy francuskiej arystokracji i wywiozła do Anglii . 🙂
    Na otwarciu uroczystym z inicjatywy posła Suskiego poza przydupasami – o zgrozo nie było ich córki !!! – wiem to z opowiadań naocznych świadków.
    Myślę,że może lepiej by było , gdyby Rosjanie zaczekali aż Niemcy wysadzą Kraków w powietrze , bo takie mieli plany i wywiozą wszystko , co się da.
    Pewnie , większość z nich nadal by żyła ,założyliby rodziny i cieszyli latami pokoju , jako żywi bohaterowie .
    Nie wiem kim byli Twoi rodzice pzred II w.ś. Może jesteś „herbowy” i posiadałeś jakieś posiadłości ?..
    Bo akurat moim dziadkowie byli zwykłymi chłopami , biednymi ale na swoim i babcia pamięta jeszcze ludzi służących w czworakach i dziadów chodzących po wsiach na żebrach , ci ostatni znów się pojawiają. 🙂
    Polska była pzred wojną krajem raczej feudalnym , mocno zróżnicowanym społecznie i bardzo zaniedbanym , wręcz opóźnionym gospodarczo do zachodu, nie było u nas żadnej rewolucji burżuazyjnej, która by spowodowała przyspieszenie i rozwój .
    W moim mieście Radomiu , dużo dla miasta tuż pzred wojną i po wojnie robił teść tego bohatera z filmu Polańskiego „Pianisty” Szpilmana.
    Zbudował fabryki ; słynna zbrojeniówka , Radoskór, garbarnie , nawet zakupił licencje na produkcje samochodów , ford miał być produkowany , tyle ,że wojna przeszkodziła .
    To był człowiek czynu, po wojnie , cudem ocalały z obozu wrócił i był prezydentem miasta . Kilka pokoleń radomian mu dużo zawdzięcza.
    Nie wiem czy wiesz ale spora warstwa społeczna w naszym kraju zyskała , dzięki , temu „zniewoleniu” powojennemu szybki awans społeczny i kulturowy.
    Jednym słowem Polacy nadal są podzieleni i tak jak ja i moja rodzina , która nigdy do żadnych partii nie należała ani za czasów PRL-u , ani współczesnych , więc możemy patrzeć na ten kraj obiektywnie, bo zawsze ciężko pracowaliśmy w każdym pokoleniu , bez żadnych uprzywilejowań.

    Ps. Jak to jest z tym „komunizmem”, bo gdzieś czytałam , że jednak w przeciwieństwie do faszyzmu, ta ideologia nie jest potępiana ,zwłaszcza we współczesnym kryzysie idei korporacji oligarchicznej , czy to finansowej ,czy innej … . 😉
    Mnóstwo naukowców , ekonomistów odwołuje się dziś do filozofii Marska i Engelsa a nawet i Lenina. 🙂

  3. Jula

    No cóż. Rozkazy prowadziły żołnierza na zachód. Gdyby prowadziły go na wschód być może wyzwalałby więźniów Kołymy.

    Twój smutek mnie nie dziwi. Wiem ze wierzącym zawsze bywa smutno, kiedy kto zakwestionuje ich serdecznie wyznawaną wiarę.

    Tak. Poległym w działaniach wojennych i wrogom i swoim zdejmowano się buty. Zdejmowano buty żołnierzom Wehrmachtu, zdejmowano je zabitym Własowcom (Jan Józef Szczepański), zdejmuje się je nadal tam gdzie wojsko jest kiepsko zaopatrzone, gdzie ma ubogie zaplecze.

    Jeśli za to nalezą się pomniki to należą się one wszystkim, których pobór i powszechna mobilizacja zmusiły do udziału w wojnach.

    Pomnik Kaczyńskich? Ogólną zasadą powinno być odczekanie. Powinna obowiązywać jakaś kwarantanna zanim kogoś wyniesie się na pomnik.

    Planowane zrujnowanie Krakowa?

    Nie ma żadnych dowodów historycznych potwierdzających taki plan. Owszem Niemcy planowali wysadzenia zgodne z zasadami sztuki wojennej samej w sobie nieludzkiej, ale nie wysadzanie zabytków. Planowali, więc wysadzenie mostów, gazowni, elektrowni, wodociągów.

    Legenda oczywiście funkcjonuje jeszcze wśród sierot po TPPR. Owszem spadła na Wawel nie celowa bomba. Trochę zniszczyła. Była sowiecka, ale nie słyszałem (ani nie czytałem) by ktoś poważny miał o to do Koniewa pretensje.

    Przodkowie herbowi nie byli.

    Kilka pokoleń inteligenckich i tyle. Co do „herbów” to niewiele by im one dały. Chyba większość herbowych przed wojną nie posiadała wykształcenia. Zasilali warstwę drobno urzędniczą i rzemiosło. Nie myl herbowych z bankrutującym ziemiaństwem, bo takie pomyłki wskazują na skostnienie języka na poziomie wczesnego PRL.

    Zdziwisz się, ale ja urodzony po wojnie pamiętam żebraków z tramwajów i skwerów. Pamiętam ich z wakacji na prowincji. Pamiętam bose kobiety przynoszące z wiosek za lasem borówki i grzyby. I zdziwisz się jeszcze bardziej, kiedy dodam, że nie winię za to PRL. Wszędzie tak było! Tylko różne obszary świata dochodziły do pewnego poziomu cywilizacyjnego nierównomiernie.

    Zdanie:

    „Polska była przed wojna krajem zapóźnionym w stosunku do zachodu” jest stwierdzeniem trywialnym. Polska i okolice zawsze były opóźnione w stosunku do zachodu. Ten dystans rósł i rósł przez czas PRL.

    To właśnie jest istota zła PRL, to, że przyczynił się do wzrostu zapóźnienia wobec zachodu.

    „Mnóstwo odwołuje się do M, E i nawet Lenina”. Mnóstwa im życzę.

  4. @ dana1
    Panie inteligencie od kilku pokoleń , ja ciemna wieśniaczka z pokora przyjęłam pańskie wyjaśnienia, choć nie wszystko zrozumiałam , no cóż , to ta różnica wyjściowa, ja z analfabetów się przecież wywodzę. 😦

    Pisze pan,że jednak nie z „herbowych” a ja już myślałam ,że z jakiś zacnych rodów szlacheckich pan się wywodzi a może i z magnatów , i chciałam się zapytać o dawne posiadłości ?.. Może moi przodkowie tam pracowali na polach , czy w manufakturze ?..

    Myślałam, że może pańscy inteligentni przodkowie, coś i w temacie rozwoju tego przedwojennego przemysłu w Polsce robili , może ktoś był bliżej Kwiatkowskiego i jemu podobnych ludzi, którym się wówczas chciało ?..

    Cegielskiego , w moim mieście Grzecznarowskiego , i im podobnych ?…
    Tak to były jednostki , liczone na palcach ręki .

    Jako ,że ja z centralnej i południowej Polski się wywodzę , to po wojnie Radoskór tak zaopatrywał w tanie, skórzane obuwie moje okolice, były garbarnie i drobni rzemieślnicy (prywaciarze) że nie widziałam nikogo w mych latach młodości tj. 60-tych by boso chodził na targ sprzedawać własne wyroby z pola.

    W moim rodzinnym mieście nie ma tramwai, więc nie mogłam wypatrzyłam w nich „dziadów” w tamtych latach. 😦

    Natomiast przed wojną i owszem , chłopi szli na bosaka do kościółka, by tam dopiero założyć świąteczne , drogie obuwie.

    Do TPPR nigdy nie należałam , więc ani ja , ani nikt z mojej rodziny nie jest stronniczy , tyle ,że z racji swojego pochodzenia nie jestem też „rusofobem” z czego się niezmiernie cieszę , bo mogę myśleć obiektywnie.

    Czy pana inteligentni przodkowie, tak się zasłużyli dla nauki światowej jak M.K . Skłodowska , bo jak nie , to chyba swoją inteligencje zmarnowali , nad czym bardzo boleje.Takie marnotrawstwo „inteligencji” ..W czym to się mierzy, jaki iloraz prezentowali ?… 😆

  5. Julu

    Dwa zachowania mnie brzydzą.

    Pierwsza to przechwalanie się przodkami (nie mylić z odpowiedzią na pytanie).

    Druga to chowanie sie za plebejskich przodków. Często jest to kokieteria i granie w Sancho Panzę.

    Ani pierwsi ani drudzy nie są zasługą ani nie są wstydem.

    Jeśli czegoś nie zrozumiałaś to absolutnie nie pochodzenie było tego powodem. Przyczyna jest inna.

  6. dana1, ( Moje też było tylko odpowiedzią )

    Czy stąd te Twoje informacje –> http://nowahistoria.interia.pl/polska-walczaca/news-ideologie-dorobiono-pozniej-jak-rzeczywiscie-doszlo-do-wyzwo,nId,1090744?parametr=embed_tyt_zdj_lead

    Czy te polskie dane są aby wiarygodne?.. Jakoś nie ufam polskim naukowcom , zwłaszcza po tych „kwiatkach” w sprawie „smoleńskiej” (sic)!
    Wolałabym niezależna opinię na bazie dokumentów Rosjan i Niemców. 😦
    Wygląda na to ,że tylko Niemcy nie chcieli zniszczyć Krakowa (sic) !
    Bo i Bór -Komorowski , jak i Iwan St. Koniew prawdopodobnie by obrócili miasto w perzynę ?
    Wbrew mitowi, Niemcy nie planowali zburzenia całego miasta wraz z jego zabytkami , czyżby ?. .. bo jednak przygotowywali się do obrony miasta czyli dopuszczali walki w mieście .Czy to ,że miasto było podminowane, to tylko propaganda?… Mam wrażenie jakieś jednostronności .
    Jakim cudem Czerwonoarmistom udało się złapać uciekającego Hansa Franka , skoro podobno miasto już było opuszczone przez Hitlerowców ?

    Pozdrawiam!

  7. Hmm Wiki pisze, że Hans Frank zdążył uciec przed zbliżającą Armią Czerwoną przezornie jeszcze styczniu 1945 do Bawarii i w miejscowości Neuhaus Am Schiliersee został aresztowany przez porucznika wywiadu wojskowego USA Waltera Steina.

    To kto został złapany w trakcie ucieczki z Zamku w Przegorzałach (niem. Schloss Wartenberg) .Czy to też mit lub propaganda ?..
    18 stycznia już tam była Armia Czerwona ?.. Jakiś mniejszej rangi esesman ?.. Bo też podobno nie H. Himmler , którego załatwili dla odmiany Anglicy (sic) !

    Ciekawe?..

  8. Rzadko się Edwarze z Tobą nie zgadzam, a zgadzam z Julą, a tutaj zaistniał taki wypadek. To wszystko nie tak:
    1. Podstawową tezą mojego wpisu było przekształcenie Pomnika Pamięci poświęconego Armii Czerwonej w „w symbol walki z faszyzmem i komunizmem” – to jest dla mnie niemoralne.
    2. Piszesz: „Pomniki moim zdaniem należy (należało) usunąć. Usunąć, bo będąc konsekwentnym w czczeniu wyzwoleń powinno się w Warszawie wystawić pomnik żołnierzom Niemieckim za wyzwolenie jej w 1915 roku”. I tu się mylisz, bo nawet nie wiem, jakby zabrzmiało to dziwnie, Polska i Rosja w II Wojnie Światowej byli sojusznikami, a Polska i Niemcy w I Wojnie Światowej przeciwnikami.
    3. Rozumiem, że pomniki poświęcone Armii Radzieckiej nie muszą stać w centrum miasta, to nie ten czas. Ale można go przenieść w jakieś godne miejsce, do parku, skweru, a nawet na cmentarz. Ale to ma być godne, a nie odp…
    4. Mnie jest absolutnie wszystko jedno, czy uratowanie Krakowa było świadomym działaniem Koniewa, czy nie. Liczą się tylko efekty, nawet przypadkowe.

  9. Jakie efekty Torlinie?

    Próby zniszczenia zabytkowych budowli Krakowa przez Niemców są Torlinie legendą.

    O jakim więc uratowaniu (świedomym czy mimowolnym) piszesz?

    Był to twór propagandy albo samorzutnie powstała legenda. Życzysz sobie by tę legendę czy też propagandowe kłamstwo umieszczoną w Twoim blogu zostawiono bez komentarza?
    ………………………………..
    Jeśli to byli oczywiści sojusznicy to dlaczego nie powinny te pomniki stać w centrach miast? Dlaczego wstydliwie chować je w miejskiej zieleni czy plasować w godnych ale dyskretnych zakątkach?

    Nie nazwałbym tego pomysłem aż niemoralnym ale trąci on hipokryzją.
    …………………………………….
    Historia prowokuje do nazwijmy to spiżowych żartów.
    W 1915 Niemcy na pewno byli sojusznikami Polaków. W 1915 Rosjanie też takimi sojusznikami byli. Tak więc Niemcom należałby się pomnik Wyzwolicieli Warszawy zaś Rosjanom pomnik pomnik Wyzwolicieli i Obrońców Twierdzy Przemyśl.
    Posłuchajmy:

    http://a-pesni.org/dvor/galicyjskije.php

  10. Edwarze!
    1. Każde oblężenie miasta powoduje jego ruinę. Ja nie pisałem o próbach zniszczenia miasta przez Niemców, tylko o próbie ogłoszenia i stworzenia Festung Krakau, a byłoby to logiczne, aby powstrzymać marsz Rosjan na tereny górnośląskie. Moim zdaniem to nienastąpiło właśnie w wyniku szeroko zakrojonej akcji oskrzydlającej Koniewa, a taka decyzja mogła powstać tylko na tym szczeblu dowodzenia. Organizacja twierdzy w tym momencie była pozbawiona racjonalnych podstaw.
    2. Rozumiem, że rozważania, czy Polska w czasie I Wojny Światowej należała do Ententy, czy do Państw Centralnych, stanowi doskonałe podłoże dla odrębnej notki. Ja twierdzę, że do Ententy, ale jest to dyskusyjne.
    3. Dla mnie jest to niemoralne. To tak, jak jakby napisać na pomniku Orląt Lwowskich, że jest to pamiątka po dowódcy Ukraińskiej Armii Halickiej, albo podmienić twarz de Gaulle’a na Szakala przy palmie w Warszawie.
    4. Co innego szacunek, co innego absolutne dominowanie w centrach miast. To są dwie różne sprawy. Władza komunistyczna świadomie stawiała te czołgi, my powinniśmy je zostawić, ale przenieść w inne miejsce. Dla mnie miasta to nie jest muzeum martyrologiczne. Miejsce czołgu jest w miejscach charakterystycznych, jak np. Studzianki czy Bastogne. Zechciej spojrzeć na górę do aneksu, znajdziesz tam moje własne zdjęcie tego amerykańskiego Shermana z czasów Obrony Bastogne, chociaż zdaje się, że jest to replika.

  11. @Dana1,
    1.
    „Pomnik Kaczyńskich? Ogólną zasadą powinno być odczekanie. Powinna obowiązywać jakaś kwarantanna zanim kogoś wyniesie się na pomnik.”

    A bo obowiązuje jakaś kwarantanna , przy stawianiu pomników ?.. Przecież wszystkie pomniki są stawiane po myśli politycznej , czy innej. Papież już z życia miał multum ich w Polsce .
    Przy każdym bohaterze historia jest dopasowana. Dla Ciebie jedni są bandytami a dla mnie Ci drudzy są bandytami. Bylibyśmy po dwóch stronach barykady w wojnie domowej. 🙂
    Przykład „wyklętych” czy dla innych „przeklętych” i to dla zwykłych ludzi nie zaangażowanych politycznie.
    Nie ma jednomyślności .Nawet postawiony pomnik Kuklińskiego, w Nowej Hucie , budzi skrajne emocje ; zdrajca lub bohater ?..

    2. „No cóż. Rozkazy prowadziły żołnierza na zachód. Gdyby prowadziły go na wschód być może wyzwalałby więźniów Kołymy.”
    Sugerujesz, że dowództwo zupełnie nie miało informacji o istnieniu tych obozów koncentracyjnych?.. Alianci nie przekazywali sobie tego typu informacji. Bo istnienie obozów już było powszechne. Na nich „grał” swoją politykę Himmler.
    3.
    Polacy byli po stronie Hitlera tak jak Węgrzy czy Aliantów tak jak były ZSRR, bo tok myślenia zgubiłam przy Twojej logice. 😦

    @Torlin,
    Jak to jest z tym Himmlerem, czy on naprawdę został zlikwidowany przez Anglików?.. Tam pisze Wiki, bo jakieś ślady do rozpoznania budzą zastrzeżenia. brak u denata jakiś szram i innych śladów.
    Mój bratanek miał wesele w karczmie przy drodze, pod Zamkiem w Przegorzałach . Podobno tam w jednej z Wilii miał letnią rezydencje Hans Frank a ten zamek w 1943 darował Himmlerowi. Miało tam być podobno sanatorium dla esesmanów.
    Jak przejeżdżaliśmy tą drogą pod ta górą, to ktoś powiedział ,że zwykli żołnierze złapali tam jakiegoś dygnitarza Hitlerowskiego , czy wiesz kogo?..
    Co sądzisz o polityce aliantów wobec tych wysokich dygnitarzy po wojnie,.zwłaszcza USA.
    No sprawa dzieci zbrodniarzy wojennych. Sam Hitler stosował politykę mordowania do kilku pokoleń. Syn Fraka Hansa się odżegnywał się od ojca jako powojenny dziennikarz. Natomiast córka Himmlera, jak najbardziej dalej niejako kontynuuje politykę ojca, stworzyła coś w rodzaju fundacji dla starych , biednych esesmanów .

  12. Julu!
    1. Co do kwarantanny, to jest zdaje się w Polsce obowiązkowa i wynosi 5 lat. Pamiętam oburzenie przy nazwaniu Marchlewskiego Aleją Jana Pawła II tuż po jego śmierci.
    2. Przepraszam, ale w sprawie żołnierzy wędrujących na Wschód poniosła Edwara demagogia, a a nią trudno jest dyskutować.
    3. Himmler – nic nie wiem na ten temat.

  13. Torlinie

    Demagogia?

    Czy muszę Ci przypominać, co zastawali w więzieniach NKWD wkraczający do CCCP Niemcy?

    A dalej, na wschodzie, w Gułagu pracowano jak zwykle.

    Szło na marginesie rozmowy o to i tylko o to, że Sowiety i Das Dritte Reich były godnymi siebie partnerami.

    PS

    Załóż, że Niemcy wchodzą głębiej, że czerwonoarmiści już, jako żołnierze RONA, zdobywają tamtejszy obóz koncentracyjny.

  14. Przegorzały?

    Ujęcie i to prawie gołymi rękami funkcjonariusza Sicherheitsdienst rzeczywiście miało miejsce. Co prawda nie ujęto go na Zamku w Przegorzałach i nie stało się to bezpośrednio po wojną. Do aresztowania doszło w Karczmie w Kryspinowie.

    Wiele lat po wojnie W Karczmie tej (za Przegorzałami jadąc od Krakowa) trwało weselne przyjecie.

    Mimo weselnej rezerwacji część stolików oddalonych od weselnego biesiadowania była dostępna dla zwykłych niezbiorowych konsumentów. Kiedy zanurzona w dźwiękach biesiadnych pieśni ochota weselników zbliżała się kulminacji do karczmy zanurzonej w dźwiękach biesiadnej pieśni wszedł On.

    Wszedł, co prawda nie sam, ale w towarzystwie damy nie mniej jego uroda przykryta patyną lat zaćmiewała wdzięki zarówno jego towarzyszki, jaki weselnych druhen. Jednym słowem Elegancki Starszy Pan.

    Sala na chwilę przycichła, lecz zaraz poczęły się szepty a potem pomruki. Nowy gość jakby nigdy nic zamówił aperitif i sączył go wolno wodząc po sali przenikliwym spojrzeniem.

    Pomruki przeszły w krzyk głośny i gniewu pełen.

    – Brać zbrodniarza! – Krzyknął znany telewidz emeryt z organów siłowych

    Zerwali się Drużbowie ledwie, co który zdążył ze stołu porwać nóż kuchenny albo widelec. Zapiszczały mściwie Druhny.

    Otoczyli dwupłciową nieuzbrojoną gromadą stolik przybysza.

    Największy na najcięższy z Drużbów schwycił Eleganta za klapy.

    – W imieniu Ojczyzny aresztuje was Sturmbannführer Hermann Brunner!.

    Grożąc sztućcami skrępowali pojmanego pończochą z firmy, Ballerina którą w patriotycznym geście zdjęła z nóżki na oczach podejrzanego Druhna Julita. Oczy Brunnera nabrały charakterystycznego dla niego wyrazu. Popatrzył na nóżkę jak na Klossa spojrzeniem buhaja.

    Już go wlekli ku drzwiom, być może ku najbliższej sośnie. Już w gardłach wzbierała mordercza pieśń.

    Nagle z za pleców gości rozległo się wołanie. Wolał wiekowy historyk amator z Nowej Huty. Głos jego nabrzmiały był pobożną grozą.

    – Puśćcie go i na kolana! Nie widzicie, kogo krępujecie, na kogo rękę podnosicie.

    Było cos w tym głosie cos takiego, co kazało Druhom i Druhnom spojrzeć na Eleganta pod innym kontem. Długo patrzyli młodzi. W końcu jednak poznali. Strach ich obleciał. Wypuścili z rąk sztućce i przy ich brzęku padli na kolana.

    Wołali:

    – Przebacz nam prostaczkom Królu. Wybacz Hospodarze. My ludzie prości kość z kości. Wielcy ludzie mieszają się nam w pamięci. Zmiłuj się Zwycięzco spod Grunwaldu.

    Łaskawym się okazał pan Emil Karewicz. Młodej parze pobłogosławił. Toast wzniósł za miłość a na koniec wcale nie nawlókł pończoszki na gładko wygoloną nóżkę Julity. Poprosił, by mu na pamiątkę przygody ofiarowała jego więzy i zawiązując ja na swojej nogawce rzekł:

    „Hańba temu, kto źle o tym myśli.”

    Goście w Karczmie weselili się do rana by na drugie dzień przeczytać w popularnym piśmie Głos Rosji:

    „Nasz polski korespondent donosi z Krakowa:
    Kanonicy kapituły krakowskiej od lat w sarkofagu w katedrze ukrywają faszystowskiego zbrodniarza.”

  15. 🙂
    A na tym weselu grali : „Don’t cry for me Argentina”

    Zupełnie na marginesie jak
    mówi Wołoszański ukarano kilkanaście procent zbrodniarzy wojennych.

  16. @ dana1 & Inteligent od kilku pokoleń ,
    mam nadzieję ,że nie zarabiasz na życie pisząc kryminały. 😦
    Jeżeli już , to twórz tę swoją patriotyczna historię dla podobnych tobie .
    Będą Ci przyklaskiwać a może i jakiś grosz dadzą ?..” I ze śpiewem bóg, honor i ojczyzna pognali ułani na kasztance na nieprzyjaciela”.
    😆

  17. JULA zgadzam się z TOBĄ w każdym zdaniu i słowie !!! Dlatego dla zasady nie dyskutuje na tematy polityczne bo tu każdy ma swoje racje a jak powiedział filozof -żadna strona nie ma aż tyle racji ,żeby ta druga nie miała choć trochę . Osobiście wyraziłaś i moje poglądy i masz mój szacunek ,serdecznie Cię pozdrawiam i pogadamy już u Ciebie -jeśli można jeszcze raz serdecznie pozdrawiam -Eliza F.

  18. Jak pokazało doświadczenie II wojny światowej, w kalkulacjach militarnych KAŻDEJ z wojujacych stron jakikolwiek zabytek świętość lub cokolwiek innego nie miało najmniejszego znaczenia. Bez zmrużenia oka zrównano z ziemia setki europejskich miast i zabytków.
    Kraków miał po prostu szczęście.

  19. @Eliza F. dyskutować należy, choćby po to ,że każdy człowiek ma swoje własne doświadczenia i ma prawo do inności poglądów .U mnie w rodzinie jest taki podział i zawsze przy stole się ostro ścieramy. Nawet rodzeństwo mamy wychowane w jednym domu (sic)!..
    Ludzie coraz bardziej odważają się na głos wyrażać swoje inne poglądy , bo po prostu ,głupoty już nie da się wytrzymać. :D)))
    Bo nic w tym świecie nie jest czarno -białe !..

    @ Torlin – tak w nawiązaniu do Twojego starego wpisu, kiedy byłeś zdziwiony, będąc w górach w Niemczech, że nie chcą żartować na temat wojny.

    Tu link do historii budynku , jedno z niewielu dzieł architektury III Rzeszy w Krakowie —> http://pl.wikipedia.org/wiki/Zamek_w_Przegorza%C5%82ach

    „Budowę rozpoczęto w 1942 roku, jednak po wyjeździe Wächterów do Lwowa (gdyż 1 lutego 1942 Otto von Wächter objął stanowisko gubernatora dystryktu galicyjskiego) budynek stał opuszczony aż do 19 listopada 1943 roku, kiedy podczas wizyty Heinricha Himmlera w Krakowie został mu on podarowany przez Hansa Franka właśnie z pierwotnym przeznaczeniem, tj. na sanatorium dla esesmanów.”

    Odnośnie Himlera ,
    „Był fanatycznym ideologiem i bezgranicznie uwielbiał króla Henryka I Ptasznika – pogromcę Słowian z X wieku[99], którego przyjął za swego przewodnika i ideał. Himmler, pochodzący z rodziny katolickiej, kultywował rasistowską teorię aryjskiej rasy panów i był zafascynowany ideami neopoganizmu[46]. Fascynacją Himmlera była geneza rodu germańskiego.
    %
    (Przez jakiś czas miał dwie rodziny , z druga sekretarka miał też dwójkę dzieci.Obydwie rodziny finansował. )
    Jego żonę i córkę Gudrun alianci odnaleźli po II wojny światowej we Włoszech[24]. Później Gudrun poświęciła się pielęgnowaniu pamięci o ojcu oraz aktywnie działała w organizacji Cicha Pomoc, zaangażowanej we wspieranie byłych nazistowskich funkcjonariuszy III Rzeszy.”
    %
    Prawopodobnie Himmler został „uciszony na zawsze”, aby Amerykanie nie dowiedzieli się, że rząd brytyjski prowadził tajne negocjacje z Niemcami. Podczas tajnej konferencji w Casablance w 1943 Franklin Delano Roosevelt i Winston Churchill – najbliżsi sojusznicy zobowiązali się do prowadzenia wojny aż do kapitulacji Niemiec[91].
    %
    Bo ; rzekomo popełnił samobójstwo poprzez połknięcie cyjanku potasu, w czasie próby przesłuchania 23 maja 1945. Jedną fiolkę z trucizną odnaleziono przy nim podczas rewizji osobistej, lecz nie przeszukano mu ust – następnie, kiedy przystąpiono do tego, Himmler przegryzł fiolkę z cyjankiem[89]. Tuż przed śmiercią miał krzyknąć: „Ich bin Heinrich Himmler!” („Jestem Heinrich Himmler!”)[90]. Dokumenty z sekcji zwłok zostały utajnione na okres 100 lat, do 2045. Nie ma więc niepodważalnych dowodów na to, iż Himmler rzeczywiście popełnił samobójstwo i jakie były losy jego ciała. Jednakże badacze ustalili, iż marszałek Bernard Law Montgomery rozkazał pochować zwłoki Himmlera w potajemnym miejscu (najprawdopodobniej w lesie nieopodal Lüneburga), bez nagrobka. Żadnej z osób najbliższych Himmlerowi, w tym bratu Gebhardowi i kochance Jadwidze Potthast, którzy przybyli do Lüneburga, nie pokazano zwłok, chociaż się tego domagali. Lekarz dokonujący sekcji zwłok domniemanego Himmlera, podpułkownik Browne, przyznał, że na twarzy nie było blizny, jaką autentyczny Himmler miał po ranie otrzymanej w pojedynku na szpady w 1921 roku.

    Pozdrawiam! … 🙂

  20. Torlin,
    Patrz jaki Himmler był inteligentny !!! :O

    „Himmler uznał, że żołnierze niemieccy dokonujący w trakcie wojny potwornych egzekucji mogą w przyszłości zagrozić niemieckiemu społeczeństwu. Po powrocie z wojny mogą stać się groźni dla innych obywateli. Dlatego zlecił inżynierowi Beckerowi stworzenie metody mechanicznego zabijania ofiar. Becker szybko opracował projekt specjalnej ciężarówki z zabudowaną skrzynią ładunkową, do której była podłączona rura wydechowa, a skierowane do wnętrza spaliny zabijały szybko i spokojnie[54].”
    a Jankesi tego nie wykorzystali w wojnie w Wietnamie ?…

    Całość tu —> http://pl.wikipedia.org/wiki/Heinrich_Himmler

  21. Jula powiedz ,gdzie w Nowej Hucie jest pomnik Kuklińskiego ? Nie wiem nic na ten temat a mieszkam w Krakowie 😦 . Pamiętam tylko przepychanki jak Plac Centralny chcieli nazwać Placem Regana i jakie były hece z tym związane ,co chwile zrywali tablice lub ją farbą zamazywali i niedawno ktoś mi doniósł ,że wybrano wyjście połowiczne . Widział na miejscu tablice Plac Centralny im.Ronalda Regana…Masz racje , może trzeba głośno manifestować swoje poglądy -ale ja też myślę ,przeżyłam ”komunę” a też nigdy do żadnej partii nie należałam i tak mi zostało….. Życie jest zbyt piękne i krótkie ,żeby marnować na przekonywanie przeciwników to walka z wiatrakami !!! Pieniactwa nie cierpię ,polityka mnie nie interesuje -jeżeli już to historia …Każdy angażuje się w to co lubi,kocha -serdecznie Cię pozdrawiam -Eliza F.

  22. Eliza F.
    Też wzbudza krańcowe emocje , jest zamalowywany farbami, choć tylko popiersie.

    Ten wybudowany, to w Parku im. dr.Henryka Jordana w Dzielnicy V Krowodrza , obok Krakowskich Błoń i Oleandrów –> http://www.krakowniezalezny.pl/wp-content/uploads/2014/02/20140216rk.jpg

    Ten w Nowej Hucie, to chyba jeszcze na etapie planów.
    Nie sledze, myślałam ,że już jest , bo czytałam w 2009r

    Tu ta informacja –> http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Ogromny-pomnik-plk-Kuklinskiego-stanie-w-Nowej-Hucie,wid,11435806,wiadomosc.html

    Podobno teraz dla odmiany, ma być koło dworca PKP (sic) !

  23. Tak to jest, jak historię piszą „zwycięzcy”, zwłaszcza ci mocni przede wszystkim w gębie. Swoją drogą ten pomnik jest dla mnie dziwny także pod względem architektonicznym – musiałem dobrze się przyjrzeć, nim w tej plątaninie dojrzałem naszego Orła…

    A z Brzozowa pochodzą moi pradziadkowie ze strony Taty – nie wiem tylko które: prababcia czy pradziadek…

    Pozdrawiam!!

  24. Przeczytałem wszystkie komentarze, nie chciałbym odnosić się do dyskusji, potraktowałem swój blog w tym momencie jak wolne pole, Hyde Park.
    Tylko jedno pytanie do Juli, musiałaś oczywiście koniecznie wpleść w to wszystko żołnierzy amerykańskich. Nie mogłaś odmówić sobie tej przyjemności, mimo że wiesz, jaki jest mój stosunek do tego.
    ————-
    Celcie!
    Jak zaczniemy sięgać po prababcie i pradziadków, to nie wiadomo, do czego dojdziemy.

  25. Własnie dlatego, to napisałam ! …. 😉

    1. Jak to się nazywa fachowo , trauma po frontowa . Tyle ,że co innego ; starcie żołnierza z żołnierzem a co innego dobijanie cywilów.
    Przecież sami amerykanie musieli ten problem rozwiązać . Te słynne zdjęcia bombardowania napalmem tak w Wietnamie , jak i w Korei.. Potem tych ludzi , którzy to przeżyli, sami leczyli z poparzeń w USA.

    2. No i długo po wojnie, te badania naukowców na amerykańskich uczelniach z psychologii i socjologii i etc… , te zabawy w ofiary i katów .
    To wszystko już Niemcy opracowali pzred II wś . Esesmani i gestapowcy, mieli obcykane w jednym palcu. 😦

  26. A jaki jest Torlinie Twój stosunek do tego?:

    https://www.google.com/search?q=agent+orange&client=firefox-a&hs=NVI&rls=org.mozilla:en-US:official&source=lnms&tbm=isch&sa=X&ei=khsKU5OYE6ecyQGP84D4CQ&ved=0CAkQ_AUoAQ&biw=1680&bih=889

  27. Chodzi oczywiście o ofiary „broni” chemicznej użytej przez Amerykanów podczas wojny w Wietnamie.
    Ja ten fakt nazywam zbrodnią przeciwko ludzkości, która nie powinna ulec przedawnieniu, tak jak zbrodnie niemieckie z czasów II wojny światowej.
    Dla przypomnienia: (fragment pochodzący ze strony, do której podaję link):

    „10 sierpnia mija 50 lat od pierwszego rozpylenia przez Amerykanów nad Wietnamem toksycznej substancji o nazwie Agent Orange. Została ona wtedy użyta na półwyspie Ca Mau w południowej części kraju. W czasie działań wojennych Amerykanie rozpylili w sumie nad Wietnamem ok. 72 mln litrów dioksyn, najczęściej „agent orange”. Środek powoduje różnego rodzaju upośledzenia, defekty genetyczne, prowadzi do nowotworów. Badania wykazały, że do dziś na choroby wywołane tą substancją cierpi do 4 milionów Wietnamczyków. W sierocińcu w Ba Vi, 60 km na północny zachód od Hanoi, mieszka ok. 200 dzieci, większość jest niepełnosprawna psychicznie lub fizycznie. Ich choroby są wywołane środkami chemicznymi zrzucanymi przez Amerykanów na Wietnam w czasie wojny między 1962 a 1971 rokiem.”

    Czytaj więcej na http://fakty.interia.pl/galerie/historia/ofiary-agent-orange-w-wietnamie-zdjecie,iId,1030384,iAId,73003#1030386?utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox

    A Ty Torlinie jakbyś to nazwał? Demagogią?

  28. Tak, nazwałbym to demagogią. Dlaczego? Bo pokazywanie pojedynczych ludzi po jakimś wydarzeniu jest demagogią. To jest dla nich straszną tragedią, ale nie można pokazywać tego w kontekście całości. Dlaczego? Bo wszystkie państwa mają coś na sumieniu. Jakoś nie przypominam sobie, abyście ciągle pokazywali rodziców zjadających własne dzieci na Ukrainie w czasie Wielkiego Głodu. Nie pokazujecie gwałconych dziesiątki tysięcy kobiet (a nawet małych dziewczynek) i następnie okrutnie kaleczonych i zabijanych przez Japończyków w Nankinie, nie pokazujecie „działalności humanitarnej” Belgów w Kongo, nie dajecie linków do tego, co dzieje się na północy Meksyku.
    Ja wiem, że oboje powiecie: „Ależ tak, to jest prawda. Ale Amerykanie…” i wrócicie do swojej obsesji – Stany Zjednoczone.

  29. To nie jest moja obsesja, Jacku. Ja tylko o tym nie mogę zapomnieć – i tym bardziej to boli, że identyfikujemy się z cywilizacją Zachodu, która ma to na sumieniu.
    Byłem w Wietnamie parę lat temu i obowiązkowo poszedłem do Muzeum Pozostałości Wojny w Sajgonie, dlatego pokazałem ten materiał. Poza tym wojna w Wietnamie interesowała mnie od dzieciństwa.

    Czy Ty myślisz, że ja nie wiem o zbrodniach ludobójstwa, jakich dokonywały inne społeczeństwa: np. Ukraińcy, Turcy, Rosjanie, Anglicy, Chińczycy i oczywiście Wietnamczycy… – o tym co się działo (po obu stronach) podczas walk w Afryce, czy Ameryce Południowej?
    Jednak dla mnie każda taka zbrodnia jest równie odrażająca – bez względu na to, która strona ją popełniania.

    I nie piszę to z jakichś pobudek rewanżystowskich, odwetowych… Uważam jednak, że warto pamiętać o tym, co działo się w niedalekiej przecież przeszłości – nie tylko z winy naszych „wrogów”.

  30. Wróćmy Staszku do zdania, które wywołało polemikę. Jula, którą zresztą bardzo lubię, napisała tekst o Himmlerze, a na koniec dodała: „a Jankesi tego nie wykorzystali w wojnie w Wietnamie ?…”. I o to mi właśnie chodzi, nie napisała: „a Japończycy tego nie wykorzystali w wojnie w Chinach?…ani: „a Husajn nie wykorzystał tego w wojnie z Kurdami?”…, tylko natychmiast o USA.

  31. No coś w tym jest 😉


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: