Napisane przez: torlin | 03/03/2014

Teraz to Dawid bez trudu może bronić się przed Goliatem

dron

Żołnierz amerykański z RQ-7 w Iraku – z Wikipedii

Przy tej całej skomplikowanej sytuacji na Ukrainie, gdzie powoli zaczynają wchodzić czołgi rosyjskie na Krym dochodzę do wniosku, że wraz z postępem technicznym skończyła się dominacja wielkich armii. Co z tego, że mocarstwo ma kilkaset czołgów, tysiące żołnierzy, rakiety balistyczne, lotniskowce, jak mały kraj zaawansowany technicznie może skutecznie się przed nim bronić. Jedyną bronią, na którą nie ma lekarstwa, to jest broń atomowa.

Powodem tego są małe drony, czyli bezzałogowe aparaty latające. Załóżmy, że Polska będzie ich miała 10.000 , przenoszących nawet tylko jeden pocisk. Można rozważyć, czy będą one używane w celach samobójczych, czy będą miały drugi pocisk rozrywający aparat, a tak naprawdę należałoby doprowadzić do sytuacji, żeby te aparaty wróciły do bazy. Czołg to jest nieprawdopodobnie zapóźniona i nieefektywna konstrukcja, dobrze wyposażone państwo bez trudu będzie się bronić przed agresorem. A za pulpitami należy posadzić najzdolniejszych trzynastolatków, oni poprowadzą drony tak, że nikt ich nie trafi.

Piszę ten tekst oczywiście nie w oczekiwaniu na wojnę, bo tak jak wszyscy marzę o pokoju do końca swych dni, ale mając tak nieprzewidywalnego sąsiada (mój przyjaciel mówi, że Rosja jest bardzo przewidywalna w swojej nieprzewidywalności) trzeba chuchać na zimne. Prowadzimy przecież od wielu lat badania nad tego rodzaju aparatami, bardzo dobrym pomysłem była współpraca z Izraelem, który pod względem nowoczesności i innowacyjności jest czołówką światową, w budowie SOFAR-u, bezzałogowego samolotu zaopatrzonego w aparat fotograficzny, jego rozpiętość wynosi 2,5 m, długość- 1,7 m, masa –  3,9 – 4,9 kg, prędkość maks. 70 – 92 km/h, prędkość minimalna- 20 – 40 km/h, A aparat fotograficzny można zamienić nad coś bardziej poręcznego. Jak  przypuszczam, nasze władze głupie nie są i badania nad wykorzystaniem ich do celów wojennych prowadzone są pewnie od dawna, tylko nie powiadamia się o tym opinii publicznej.

Patrząc na większość wpisów w blogach politycznych – bardzo słusznie. Nie ma chyba bardziej szkodliwej grupy ludzi na ziemi, jak zdeklarowani pacyfiści. Powtarzam, trzeba się przygotowywać na ewentualność wojny, i im bardziej będziemy przygotowani, tym bardziej będzie oczywiste, że wojny nie będzie, bo przeciwnik będzie się z nami liczył. Nie wyobrażam sobie sytuacji z Gruzji, że 130 czołgów wjeżdża do Polski i o mało co zajmują Warszawę. Jeżeli chcesz być spokojniejszy, to się przygotuj.

Advertisements

Responses

  1. Ja podobne „drony” widziałam na Sadkowie Radomskim już w 2000 roku. Były i myśliwce z Izraela, i innych nacji , tak z zachodu , jak i ze wschodu.
    Cała zbrojeniówka była pokazana , każdy mógł sobie oglądać. :D)))
    My natomiast kupiliśmy złom z USA. 😉
    Uważasz ,że Rosjanie nie posiadają jeszcze takiego sprzętu na swoim wyposażeniu swojej armii ?..

  2. Julu, Twoja antyamerykańskość jest słynna. Myśliwce na wyposażeniu polskiej armii nie są żadnym złomem. A z Rosją – co ma do tego wszystkiego, co napisałem, czy to państwo ma coś takiego czy nie. To jest broń typowo obronna i nieprawdopodobnie skuteczna. Myślisz, że ich little UAV zniszczą nasze drony? A w jaki sposób? Tym można skutecznie atakować duże cele, a żeby zająć terytorium przeciwnika, trzeba tam wkroczyć armią, a nie małymi UAV.

  3. 1.Ja o czym innym piszę ,niż ty mi sugerujesz. 🙂
    Ja tylko się zastanawiam, skoro Izraelczycy pokazali na wystawie tę broń, to chyba na sprzedaż. Czy jest kontrola sprzedaży ?..Czy np. Rosjanie mogli nabyć te Izraelskie drony ?..
    Uważasz, że to tylko obronna broń ?..

    2.Piloci , którzy latają na tych maszynach ( podobno więcej w naprawie )mówią co innego niż Ty. 😉

  4. Jak to było w dowcipie: „Amerykański sztab nie obawia się wojny z Chinami — amerykański pocisk przeciwczołgowy niszy bez trudu dowolny chiński czołg. Chiński sztab nie obawia się wojny z USA — dowolny chiński czołg kosztuje mniej niż amerykański pocisk przeciwczołgowy.”

    Zupełnie serio: masz rację i nie masz. Wielkie armie to pewien przeżytek (choć nie do końca, bo skoro armię trzeba przenieść w inne miejsce na świecie, to jest to wielka operacja logistyczna — trzeba posłać zespół z lotniskowcem, eskortą, zaopatrzeniowcami… to jest wielka armia, a przynajmniej wielka flota…), ale nowoczesność kosztuje. Co z tego, że jakieś nowoczesne urządzenie jest małe i tańsze od dużego — przygotowanie go na odpowiednim poziomie i w odpowiedniej liczbie też kosztuje.

    PS.
    Nie widziałem jeszcze obronnego zastosowania dronów…

  5. Drony są Julu na sprzedaż, bo to nie jest już chyba tajemnica handlowo – techniczna produkcji, opanował ją właściwie cały cywilizowany świat.
    Jakoś ten złom chroni niebo również na Litwie, na Łotwie i w Estonii. Ja rozumiem, że chcesz udowodnić, że wszystko co amerykańskie jest be, ale jakoś kolejne konflikty pokazują coś zupełnie innego. To w dalszym ciągu są nowoczesne konstrukcje.
    ——————-
    PAK-u! (I odrobinę do Juli jednocześnie, jeżeli chodzi o obronność dronów)
    Ależ oczywiście, że są obronne, bo co z ich ofensywnością? Zajmą jakieś terytorium? To jest broń wybitnie defensywna.
    Drony kosztują, i to jest aksjomat. Ale ile kosztują lotniskowce, rakiety balistyczne, łodzie podwodne? Nas nie bardzo na to stać, to możemy bronić naszej ojczyzny przy pomocy małych ptaków powietrznych. I to zaręczam – bardzo skutecznie. Specjaliści oceniający agresję Rosji na Gruzję oceniają, że była ona na poziomie czasów II Wojny Światowej.

  6. Piszesz Torlinie o niskiej wartości ludzkiego czynnika w zderzeniu z nowoczesnym sprzętem wojennym.
    Myślę, że wszystko zależy od ilości.
    Cóż znaczy owad.
    A szarańcza?
    Dla mnie największym zagrożeniem są Chiny ze swoją populacją.
    Nie rozumiem tego krótkowzrocznego myślenia Putina i zachodnioeuropejskich dyplomatów.
    Chińczycy nie pójdą na zachód, południe, północ.
    Jedyny kierunek to kolonizowanie Rosji.
    W tej chwili dzieje się to na małą skalę.
    Będzie działo się w sposób nieunikniony w dalszej przyszłości.
    Może dla Putina bez znaczenia jest skłócić się z połową Europy – wszak sojuszników w przyszłości będzie szukać kto inny.

    Cóż.
    Lubię Rosjan i wielka szkoda, że tak dają się swoim politykom manipulować.

    W kwestii zbrojenia się podzielam Twoje zdanie.

    Dzieje świata, ludów, narodów, rodzin potwierdzają prawidłowość, że zawsze mądrość i inne wartości ogólnie obdarzane szacunkiem, uznaniem – ulegają brutalnej sile.

  7. Nazywanie „bronią” czegoś, co przede wszystkim służy do agresji, to chyba jakiś semantyczny chichot.

    PS. Tak, tak… Zabijanie ludzi w Jemenie, Afganistanie i Pakistanie za pomocą dronów (sterowanych z innego kontynentu przez wypasionych komputerowych „wojowników”) to przecież czysta samoobrona.

  8. Oczywiście chodziło mi, że pójdą na zachód:)

  9. tylu dronów to chyba nawet Hamerykańce nie mają. Ale nie przekreślałbym tak łatwo czołgów. Prawdopodobnie zawsze będą liczącym się elementem pola walki. Bo kiedy przychodzi do konkretnej rąbaniny, a nie cackania się z rebeliantami, których nie wypada zabijać, a należy zaledwie przepłaszać, to co z tego, że UAV, miny i inne zabawki załatwią dziesięć czy piętnaście czołgów, skoro pozostałe rozjadą na miazgę wszystkich obrońców? A weźmy jeszcze pod uwagę, że czołgi (i nie tylko) coraz częściej dysponować będą np. bronią do niszczenia rakiet, systemami zaawansowanej sztucznej inteligencji i paroma innymi detalami, które mogą się okazać decydujące.

  10. Do wszystkich, w takim razie powtórzę, o co mi chodzi.
    Spośród naszych sąsiadów mamy kraje podzielone na dwa obozy, jedynym wyjątkiem jest Ukraina, która nie należy do żadnej z tych grup. Mamy Rosję i Niemcy, z którymi w starciu wojennym nie mamy szans. Ale mamy też grupę państw, które może zająć pluton polskiej żandarmerii wojskowej, jak Czechy, Słowacja, Białoruś (bez Rosji) i Litwa.
    W starciu z potęgą nie mamy wielkich szans, ale chodzi o to, aby musieli się co najmniej mocno spocić. Małe drony w pełni wypełniają założone cele, są relatywnie tanie w porównaniu z dywizją pancerną czy lotniskowcem, unieszkodliwiają większego nieprzyjaciela, albo co najmniej opóźniają przedarcie się przez nasze linie obronne.
    Jula i Stasio jako genetycznie ukształtowani przeciwnicy Stanów Zjednoczonych, z ewentualnej (oby nigdy nie nastąpiła) inwazji wojsk rosyjskich na Polskę w obronie uciemiężonej grupy obywateli posługującej się językiem rosyjskim w Polsce natychmiast przeszli na swój ulubiony temat, o którym w ogóle nie było mowy we wpisie. Ale cóż, komentarze i komentatorzy są niesterowalni. W przypadku Jemenu, Afganistanu i Pakistanu są to działania obronne, bym to nazwał działaniami obronno – wyprzedzającymi. Niszczeni są ludzie, którzy ze swoją religią na ustach chcą podpalić świat. To nie jest obrona tej naszej cywilizacji? Dla mnie całkowicie. Jakby nie narzucali swojego religijnego punktu widzenia innym ludziom, nie wysadzali ludzi, oblewali dziewcząt chcących się uczyć kwasem solnym, nie zabijali niewiernych w supermarketach, to drony byłyby w hangarach. Jakoś nie przypominam sobie, aby latały i zabijały ludzi w Malezji, Boliwii, Samoa czy Maroku.

  11. Eh, Jacuś – nie wiem dlaczego mnie obrażasz, nazywając mnie genetycznie ukształtowanym przeciwnikiem Stanów Zjednoczonych
    To jest kraj, w którym żyję,którego jestem jego obywatelem i jego dobro jest dla mnie bardzo ważne – jeszcze bardziej ważniejsze, niż dla Ciebie, chcącego się pod pazuchą USA kryć (co nie oznacza, że nie mogę krytykować posunięć amerykańskiego rządu – ale jak widzę, Ty tego nie możesz pojąć.)

    Poza tym sam wyskoczyłeś w swoim wpisie z tą bzdurą, że drony są „bronią” defensywną – stąd mój komentarz, jak najbardziej na temat.

  12. Nie chciałem Cię Stasiu obrazić, ale tak potocznie mówi się o ludziach mających jakąś obsesję. Bo powtarzam, pisałem o ewentualnych walkach polsko – rosyjskich. A drony nawet w Jemenie są bronią defensywną, bo bronią naszych wartości.
    Obrazić Cię nie chciałem – przepraszam.

  13. Znakomicie sobie potrafię wystawić błyskawiczne dozbrojenie każdego czołgu w wyrzutnie czego na kształt mini-stingerów na wieży, co sprowadziłoby Twoje drony do dość kosztownych jednorazówek. To już klasyczny dziś AH-64 „Apache” byłby bronią dużo bardziej uniwersalną, per saldo tańszą i skuteczniejszą…
    Kłaniam nisko:)

  14. @Torlinie,
    drony są głównie zwiadowcze. Własnego terytorium rozpoznawać nie musisz — znasz je. Zresztą do czego służy broń powietrzna w defensywie? Co najwyżej do zestrzeliwania samolotów/śmigłowców/dronów przeciwnika. Broń powietrzna jest generalnie ofensywna.
    Zasadniczo z taniością dronów nie jest tak prosto — bo mówić o dronach, to trochę jak mówić o pojazdach mechanicznych — inna jest cena zdezelowanego malucha, inna czołgu najnowszej generacji.
    Są drony zwiadowcze (i takie kupuje polska armia, zresztą nawet znam parę osób, które przy ich konstruowaniu pracowały), są wreszcie drony wyposażone w broń ofensywną. Powstają drony w konfiguracji stealth — bardzo kosztowne i wymyślne, które technologicznie odpowiadają najnowszym załogowym myśliwcom.
    Czym chcesz mieć silniejszy arsenał, tym więcej musisz pieniędzy w to włożyć. Dronów też to dotyczy. Oczywiście istnieje taki przypadek, że można się załapać na początek zmiany w sposobie prowadzenia wojny i mieć atut przewagi technologicznej. Drony są jednak tematem popularnym od jakiś dwóch dekad, a najwięksi (USA, Rosja/ZSRR, w awangardzie był też Izrael, ale czy jeszcze w czasach zimnej wojny?) prowadziły prace także wcześniej. Dzisiaj trudno wskazać państwo, które w drony nie inwestuje. No, może Luksemburg 😀 (Serio: z dużych państw to nie słyszałem o dronach chińskich, indyjskich, czy japońskich, podejrzewam, że to jednak kwestia dopływu informacji i mniejszego znaczenia w walkach nad morzem, co najbardziej Chiny i Japonię interesuje.)

  15. Okazało się, że mało wiem. Ale to mi tak ni stąd ni zowąd przyszło do głowy.

  16. pawellubonski

    2014/03/04 08:45:02

    Torlin: „A drony nawet w Jemenie są bronią defensywną, bo bronią naszych wartości.”

    Przy takiej interpretacji każda broń jest defensywna. Jeśli na Ukrainę wjadą czołgi Putina, to nie po co innego jak po to, by bronić rosyjskich wartości imperialnych.

  17. Torlinie a to nie Napoleon powiedział że do wojny potrzebne są trzy rzeczy
    po pierwsze pieniądze , po drugie pieniądze po trzecie pieniądze ?

  18. U.W.!
    Pieniądze muszą się znaleźć, i świetnie wiesz o tym.
    ————–
    Pawle!
    Ten temat jest wałkowany od wielu lat. Nie zgadzam się z równorzędnym traktowaniu spraw nierównorzędnych. Mówienie o obronie demokracji, wolności i jednostkowej i gospodarczej, kobiet – ze światem arabskim czy imperium Rosji, jest fałszywym porównaniem. Tak samo postępują przeciwnicy Darwina, mówią, usiądźmy razem przy stole, my kreacjoniści i ewolucjoniści, i porozmawiajmy. To nie tędy droga, to jest fałszywa równowaga.

  19. Żaden tam SOFAR. Polski FlyEye.

    http://www.iu.wp.mil.pl/aktualnosci.aktualnosc.109.7.html

  20. Dzięki Tes Tequ, mam nadzieję, że powrócisz na blogu łono. Bardzo mi Cię brakuje, a Edwar wyraził publiczną skruchę. Nie daj się prosić.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: