Napisane przez: torlin | 25/03/2014

Nie ma tego złego…

wilnoostra brama

Wilno, Ostra Brama lata trzydzieste

I znowu będzie kontrowersyjna notka. Powtarzam wszystkim nienawistnikom, że w życiu nie miałem jakiegokolwiek związku z partią i komunistami, i ani ja, ani moja rodzina nie funkcjonuje na liście Wildsteina.

Dzień 25 marca kojarzy mi się z pewnym faktem, który budzi niepokorne skojarzenia (och, jak ja lubię takie zabawy językowe, toż to słowo zostało zawłaszczone przez prawicę, a ja od niej jestem o lata świetlne), i jest niepoprawne politycznie we współczesnej Polsce. Rozpoczęło się to podczas pisania pracy magisterskiej, gdy miałem dostęp do dokumentów polsko-radzieckich z okresu wojny i tuż po niej, zorientowałem się wtedy, jak dużo dla ówczesnej Polski zrobił Władysław Gomułka. Mamy zwyczaj jednostronnie pamiętać czyny poszczególnych osób, wytykać im złe rzeczy, albo uwypuklać jedynie dobre. Mnie tak strasznie brakuje obiektywizmu, chłodnego spojrzenia na problem, bez emocji. Otóż 25 marca 1957 zostało podpisane jedno z najważniejszych porozumień w powojennej historii Polski, tzw. porozumienie repatriacyjne.

Nie wiem, czy ktokolwiek zauważył, że za każdym razem, gdy Gomułka dochodził do władzy, nacisk komunistyczny zelżał (chciałem napisać „lżał”,  „zelżywał” lub „zelżawał” 😀 , ale niestety takich słów nie ma w polszczyźnie). Pamięta mu się tylko masakrę robotników w Gdańsku, niech za ten czyn będzie wiecznie potępiony. Ale to, co wyprawiał Gomułka w okresie tuż powojennym, i w czasie odwilży postalinowskiej, mogą niedoceniać jedynie osoby zapatrzone w swoje ideały. W ramach ówczesnej sytuacji politycznej można było przybrać trzy postawy, pójść do lasu jako żołnierz wyklęty i dać się zabić w imię swoich ideałów, licząc na to, że po 70 latach ktoś postawi pomnik, usiłować dopasować się do realiów, co zrobiło 99,99 % Polaków, i w ramach tego układu współpracować z władzami, ale jednocześnie się nie ześwinić. Gomułce zawdzięczamy Szczecin, Kotlinę Kłodzką i Puszczę Białowieska. Gomułka wykłócał się o wszystko ze Stalinem, prosił, proponował, autentycznie dbał o sytuację Polski:

S – Puszcza Białowieska jest częścią Białoruskiej SRR i będzie włączona do Związku Radzieckiego
G – ależ Towarzyszu Stalin, Puszcza Białowieska jest polska i powinna być częścią naszego kraju
S – Towarzyszu Gomułka, a skąd Wy to wiecie, że Puszcza jest polska, skoro tam nikt nie mieszka?
G – bo tam są żubry
S – no to trzeba było od razu tak mówić, że chcecie na żubry polować. Ja to doskonale rozumiem, dostaniecie w takim razie jedną trzecią Puszczy.

To porozumienie repatriacyjne było bardzo ważne dla społeczności polskiej, bo w realiach realizacja poprzednich układów republikańskich z 1944 roku nie przebiegała tak, jak to sobie strona polska wyobrażała. Pozornie miało to być dobrowolne, a było właściwie przymusowe. Ponieważ dużo Polaków pozostało jeszcze po tamtej stronie, Gomułka z Cyrankiewiczem walczyli z władzami rosyjskimi przez 4 miesiące, aby tę umowę podpisać. Nie wszystko poszło dobrze z Polakami mieszkającymi na Litwie, bo właśnie w okresie poprzedzającym drugą falę repatriacji władze Związku Radzieckiego postanowiły namieszać w litewskim nacjonalizmie i stworzyli dogodne warunki dla polskiej kultury. Powstały polskie szkoły, nawet jedna szkoła wyższa, własna gazeta, kluby, zespoły, dla Polaków w ZSRR było to czymś wyjątkowym, tylko zemściło się to po 70 latach, gdy kwitnie litewski nacjonalizm.

Bardzo proszę o darowanie sobie komentarzy w stylu, że Gomułka był obrzydliwym komuchem. I nie wiem, czy wszyscy zauważyli, że porozumienie podpisał ze strony polskiej Władysław Wicha. A kto to – zapyta 99,99 % Polaków inteligentnych z zasady. A jak się spytam, czy zna poprzednika na tym stanowisku (Radkiewicz), albo następcę (Moczar), to skojarzenia są natychmiastowe. A Wicha nie był krótko na swoim stanowisku, w końcu w latach 1954-1964 był ministrem spraw wewnętrznych.

Advertisements

Responses

  1. Lubię czytać takie szpile w mózgi wszelakiej maści ortodoksów. Tylko ta świadomość, że efekty edukacyjne żadne…

  2. Zgoda, żadne, ale może kropla…

  3. O tej kropli: „Nadzieja umiera ostatnia.” Strasznie by było, gdyby umierała gdzieś pośrodku, a tragicznie – gdyby bliżej początku. A my czepiamy się jej żyjącej i krzyczymy – płyniemy, jak to ….. , co czepiło się kajaka.

  4. Ja jeszcze wracam do poprzedniego wpisu – jest BARDZO dużo rzeczy, o których nie słyszeliśmy. Ktoś nam coś podpowie, namówi nas do grzechu (mnie namówił do żeglarstwa znany Ci z innego blogu Cichal) i tak to leci.
    Wdzięczna też jestem Nisi za „autobus”, jak to mówi Cichal, czyli Dar Młodzieży.
    Mnie na takie łatwo namówić, bo odkąd pamiętam była we mnie potrzeba zaglądnięcia – co jest za tym rogiem.
    Jadąc tutaj ( Palmar Norte z Jaco, Costa Rica) wczoraj rozmawialiśmy o tym, że część życia, tę najbardziej rozbujaną, ochoczą, jakkolwiek to zabrzmi – komuna nam skradła. Nie było możliwości wyjazdu (to znaczy – jak dla kogo, ale nie dla szaraczka przecież!).
    A był to czas, wiekowo rzecz biorąc, że nam się chciało i nosiło nas. Teraz mnie nosi, ale bywam zmęczona, 3100m.npm pod Aconcaguą to już płucka czują…
    Ale tam jest cudnie i nie jestem pewna, czy nie wrócę po raz trzeci.

  5. „co zrobiło 99,99 % Polaków, i w ramach tego układu współpracować z władzami, ale jednocześnie się nie ześwinić.”

    Jak znam naturę ludzką to 100 procent Polaków współpracowało i się nie zeświniło.

    Tak mniemali i ci, co już umarli, tak mniemają i ci, co jeszcze żyją. Dziadunio zawsze chce dobrze, zawsze ex post się rozgrzesza ba nawet to, co chciał zrobić czy powiedzieć, ale nie powiedział staje się dla dziadunia faktem.

    A jak już coś było nie tak to okoliczności proszę pana, taki czas.
    Mając niejaką łączność ze starcami z innych krajów, starcami, co wspominają wodzów i dyktatorów przyzwyczajony jestem do usprawiedliwień i „obiektywizowania” nawet gorszych pokrak i gnomów niż ci z PRL. Dobrze tym starcom czynił i Salazar i Franco.

    PS

    Wicha nie zastąpił Prezydenta RP na emigracji Raczkiewicza. Ale by było!
    Był za to przez kilka lat zwierzchnikiem Moczara, który potem zastąpił go na stanowisku ministra.

    Szło Ci zapewne o Radkiewicza

  6. Alicjo!
    A myślisz, że ja nie żałuję tamtych lat młodości? Ty myślisz, że nie wolałbym żyć wtedy w takim kraju, jakim jest Polska dzisiaj? Dlatego tak za wszelką cenę pragnę być sprawny, wyjeżdżający, intensywnie zwiedzający. Ale Ameryki Południowej chyba nie zobaczę w swoim życiu. Może Północną, jak podszkolę angielski.
    ————–
    Tempie!
    Ja też troszeczkę i po to prowadzę ten blog, żeby pokazać, ile jest interesujących tematów na świecie. I że nie trzeba oglądać na okrągło jednego serialu.
    ————-
    Edwarze!
    Po pierwsze dziękuję za wyłapanie błędu. Nie jestem nieomylny. Już poprawiłem.
    A co do meritum Twojego komentarza? Widzisz, moim zdaniem robisz wielki błąd zarzucając mi relatywizowanie danych postaci, czy to dotyczy Jaruzelskiego, Gomułki, Cyrankiewicza, czy też innych kontrowersyjnych postaci. Ja po prostu nie umiem nie zauważać czegoś, co jest obiektywną prawdą i nie usiłuję tej prawdy podporządkować innej. Pięknym przykładem był Jaruzelski i jego Krzyż Zesłańców Sybiru. Co z tego, że jego działalność była potępiana – był zesłany na Syberię, czy nie był? Andrycz była w związku małżeńskim 20 kilka lat, ale gdyby była 50, to Cyrankiewicz nie mógłby dostać Medalu za długoletnie pożycie małżeńskie? Czy jeżeli Hitler byłby wspaniałym malarzem, to tego nie wolno stwierdzić?

  7. Nigdy nie mów nigdy, Torlinie.
    Jeśli będziesz się wybierał do Ameryki Północjen, daj cynk. Jeśli do Południowej, w rejony Aconcagui – też daj znać, bo mogę polecić znajomego 😉
    Ameryka Południowa z Andami to moja miłość.

  8. Torlinie

    1.Ani słowem nie odniosłem się do meritum, czyli Gomułki.

    2.Odniosłem się do Twego pesymizmu w ocenie Polaków. 99,99 procent? Ja stawiam na 100 procent z powodów, które wyliczyłem.

    3.Dość dużo czytając tego, co ukazuje się w Polsce odnotowuje wyraźną przewagę tych, który nie czernią lat 1944 a raczej malują je na szaro. Nie rozumiem, zatem czasami panicznych sformułowań zwolenników „obiektywizmu”.

    4.Zastanawiam się, z czym u Gomułki można by porównać Hitlera talent malarski (lub jego brak)? Z pewnym niepokojem odnotowuje, że nie wiem, jakim był ślusarzem.

    5.Piszesz: Za każdym razem, kiedy dochodził to, lżało.

    Był przy władzy od 44 do usunięcia go w 49. Był przy władzy od 56. Przypisywanie mu zasługi z to, że okupacja sowiecka w 44 była lżejsza dla większości niż niemiecka to chyba przesada. A więc może jednak tylko 56? Może nie za każdym, ale za jednym razem.

    6.Medal Sybiraków Jaruzelskiemu się należy, ale pamiętajmy ze nie jest to medal za zasługi. Jest to symboliczne zadośćuczynienie za pod przymusem doznane cierpienia. Już lepszym przykładem jest hipotetyczny medal za pożycie dla Cyrankiewicza.

    7.Dla mnie u Gomułki można z pewnym podziwem oceniać silny charakter, co było zjawiskiem dość rzadkim u ludzi tresowanych w organizacjach totalitarnych. Oczywiście ta siła charakteru owocowała dwuznacznie.

    8.Potrafię Torlinie odróżnić klawisza lepszego od gorszego a ściślej klawisza czasem lepszego.

    PS

    Bez związku z tematem:
    Czy Twoja praca magisterska dotyczyła Moraczewskiego?

  9. Alicjo!
    Pamiętam świetnie, że zaprosiłaś mnie do siebie, jak będę w Kanadzie. Obiecałem sobie solennie, że będę na zjeździe, abyśmy się mogli lepiej poznać. Tęsknię za spotkaniem, bo ludzie mi życzliwi twierdzą, że zyskuję na bezpośrednim spotkaniu. 😉
    A Aconcagua? To też jest moja miłość, lecz ja spróbowałbym wleźć na nią, jestem w końcu nie chwaląc się trekkigowcem alpejskim.
    ————–
    Edwarze!
    Same nieporozumienia:
    1. A szkoda.
    2. Ja wymieniam trzy postawy Polaków, nie wymieniając w nich dygnitarzy partyjnych, czyli absolutnych przeciwników komunizmu, po drugie 99,99 % Polaków, którzy usiłowali się dopasować do istniejącej sytuacji, i trzecia grupa, która postanowiła współpracować z władzami, ale się nie ześwinić.
    3. Ja mam wrażenie odwrotne, że mówi się, że czasy komunizmu przypominają obóz koncentracyjny. Głód, więzienia, nie było smartfonów.
    4. Żartujesz, ale ja mówię poważnie, nie wolno jednych poglądów przerzucać na inne.
    5. To przyznaję był skrót myślowy, i to poprzez spojrzenie na całokształt czasów komunizmu. Lata 1944 – 1947 i 1956 – 1957 (8) były obok lat 1980 – 1981 chyba najbardziej liberalnymi w czasach komunistycznych. Później oczywiście się to wszystko zmieniało.
    6. Pisałem pracę magisterską na temat Ignacego Matuszewskiego, ale nie seniora czyli wydawcy, tylko jego syna, pułkownika, męża Konopackiej, uczestnika puczu podczas „nocy bobrujskiej”, szefa II Oddziału, kierownika Ministerstwa Skarbu, przyjaciela Wańkowicza, tego, co wywoził złoto polskie do Anglii.

  10. Nie na temat ,ale są wspomniane Andy.
    Zainteresowanym, a nie znającym zdarzenia polecam film (jest także książka)
    „Touching the Void” (polski, bzdurny tyuł: „Gdzie jest Joe”). Jest to historia, która wydarzyła się w Andach peruwiańskich (1985 r), chodziło o zdobycie zachodniej ściany Siula Grande. Przebieg tej wyprawy i jej finał, nie wymyśliłby nawet autor SF. Komentatorami do filmu (n.b. zrobiony b. dobrze)
    są sami bohaterowie owej wyprawy. Oglądanie zalecam w godzinach wieczornych, z fliżanką dobrej herbaty w ręku…
    Książkę czyta się też b. dobrze…

    Kotlina Kłodzka…. Miała być niemal już czeska, gdy podobno Stalin chciał zrobić na złość Benes’owi…i zdecydował (podobno) po interwencji Bieruta inaczej…

  11. Hm… 0,01% z 38 milionów, to będzie coś 3800? Odliczyć niemowlęta i dzieci, a będzie jeszcze mniej. Może z 3800 kojarzy?

    Ale — o żubrach piękne. I pomyśleć, że wszystko po to, by piwo nazywać 😛

    PS.
    Pozdro z Warszawy (ale trochę czasu mało… program napięty…).

  12. Zawsze w takich razach warto się nad intencjami zastanowić… Bo w sytuacji tragicznego zdziesiątkowania narodu przez wojnę i sporego prawdopodobieństwa, że kolejne dziesiątki tysiący będą wolały chleb na obczyźnie gorzki, niźli „słodycz” życia w „wyzwolonym” kraju, to mogło po prostu chodzić o większą liczbę poddanych…i ich rąk do pracy…
    Kłaniam nisko:)


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: