Napisane przez: torlin | 27/05/2014

Śmierć Generała czyli syndrom Kmicica – Babinicza

bijskcmtablica

Zdjęcie STĄD, Bijsk – tablica pamiątkowa.

Musiało to kiedyś nastąpić. Wojciech Jaruzelski i tak żył bardzo długo. Ale spory wokół jego postaw życiowych dzielić będą Polaków zapewne na pokolenia. I co ciekawe, nie jest to tak jednoznaczny podział PO – PiS, spory idą trochę (ale tylko trochę) w poprzek nieporozumień (delikatnie mówiąc) politycznych.  Tak jak wielu komunistów w dzieciństwie miał duży związek z religią, popatrzcie na Stalina. Bardzo ciekawy wywiad udzielił kiedyś „Le Figaro”, w którym tłumaczył swoje wybory życiowe. Schowałem sobie go do Evernote, wiedziałem, że kiedyś mi się przyda, a teraz jest jak znalazł:

Wypowiedz W.Jaruzelskiego na temat Syberii z wywiadu dla filmu „Pragnę być Prezydentem wszystkich Polaków” T. Zakrzewskiego. Emisja TVP 15.09.1989 r.

Pytanie: Pański pradziadek walczył o Polskę przeciwko Rosji carskiej, dziadek spędził na zesłaniu na Syberii 10 lat, ojciec zmarł tam z wycieńczenia, Pan sam wiele tam ucierpiał – a w efekcie jest Pan proradziecki ?

W. Jaruzelski: „Ja jestem przede wszystkim propolski. Polska jest dla mnie najwyższą wartością. I dlatego właśnie, ponieważ uważam, że w interesie Polski leży sojusz, leży przyjaźń ze Związkiem Radzieckim – w takim kontekście można mówić, że jestem człowiekiem nastawionym proradziecko. Ale do tego pragnę dodać i osobistą refleksję: ja ten naród, naród rosyjski po prostu szanuję. Poznałem radzieckich ludzi w najtrudniejszym okresie, ich ofiarność, poznałem bohaterstwo żołnierzy radzieckich, wiem, ile ci ludzie przeszli, wiem jak ciężkim brzemieniem był dla nich stalinizm.”

Jaruzelski wspomina Syberię tak: „Jest to przyrodniczo piękne zjawisko. Ale przede wszystkim dla turysty. Ja ciężko tam pracowałem (był drwalem). To, co najbardziej pozostało mi w pamięci, to w zimie straszny mróz sięgający niekiedy 50 stopni, a lato z kolei, które z resztą było bardzo krótkie, gwałtowne, to masa, miliardy małych muszek wciskających się wszędzie – do uszu, do nosa, do oczu. Z tymi muszkami i komarami było najtrudniej walczyć.

Te ciężkie warunki zahartowały mnie. Jeśli czasem pytają mnie ludzie czemu zawdzięczam dzisiejszą, nie najgorszą kondycję – to wtedy odpowiadam żartobliwie: świeżemu powietrzu, bo tego było tam w bród i diecie, bo byliśmy cały czas na bardzo, bardzo ścisłej diecie…”

Z wywiadu udzielonego dziennikowi ‚Le Figaro’ 14 czerwca 1989 („Polska – Pole doświadczalne dla innych krajów socjalistycznych”)

„… Syberia to nie Lazurowe Wybrzeże, zwłaszcza w czasie wojny. Ale widziałem z bliska naród radziecki i mogłem docenić jego zalety. To naród bardzo ofiarny, bardzo szlachetny. Potem poznałem żołnierza radzieckiego, walczyłem u jego boku. To żołnierz bardzo waleczny. Wszystko to pozwoliło mi skorygować poglądy młodości, bardzo negatywne względem Rosji bolszewickiej. Oczywiście, stalinizm rzucił cień na ten obraz. Ale z powodu Stalina ucierpieli przecież najbardziej sami ludzie radzieccy. Teraz trzeba do tego dodać wszystkie wysiłki Gorbaczowa, całą tę politykę pieriestrojki, która ma na celu eliminacje tego wszystkiego, co psuło reputacje ZSRR. Dzisiaj bardzo łatwo być przyjacielem Związku Radzieckiego”.

Stosunek Polaków do tego człowieka ma długotrwałe tradycje  w Polsce, można to rozpatrywać w różnych kontekstach, pod różnymi kątami. Pierwszy to jest syndrom Kmicica – Babinicza, drugi – to niewielka domieszka wallenrodyzmu. Od lat zadajemy sobie pytanie, czy człowiek popełniający błędy, a nawet zbrodnie w poprzednim okresie, może zostać uniewinniony moralnie na skutek późniejszych czynów. Czy Kmicic za spalenie Wołmontowicz nie powinien wisieć? A jednak wymowa książki i opinii czytelników jest jednoznaczna, odpokutował swoje czyny późniejszym postępowaniem. Przykład Jaruzelskiego nie jest odosobniony na świecie, większość zmian demokratycznych w różnych państwach następowała w skutek dochodzenia do władzy człowieka z poprzedniego reżimu, który postanowił przeprowadzić reformy demokratyczne. Tak na logikę po ich przeprowadzeniu powinien wisieć. Przecież w Portugalii zmiany demokratyczne wprowadził Antonio de Spinola, szef sztabu armii. Karol I był szykowany przez Franco na swojego następcę, a tuż po śmierci tegoż przeprowadził demokratyczne reformy w Hiszpanii. A Gorbaczow?

Moim zdaniem zasługi Jaruzelskiego w spacyfikowaniu betonu partyjnego i przeprowadzenie suchą stopą reform balcerowiczowskich są nie do przecenienia. Zaryzykowałbym wręcz twierdzenie, że był jednym z głównych architektów zmian, nie dając tego odczuć otoczeniu. A i reforma Wilczka była u niego.

A te malutkie wallenrodyzmy? Jest wielu ludzi twierdzących, że trzeba być w środku systemu, aby go w miarę kontrolować. Jak Wałęsa, których kiedyś chciał, aby wszyscy zapisali się do Stronnictwa Demokratycznego. Można się zastanawiać, czy wielu ludzi blisko Stalina prowadziło absolutnie zbrodniczą działalność kolaborując z wrogiem, czy też nie próbowała nastawiać go przyjaźnie do naszego kraju. Trzeba pamiętać, że ten zbrodniarz nienawidził Polski, gdyż właśnie z nią jest związana jego klęska wizerunkowa, i Stalin tego nam nie zapomniał do końca życia. Powtarzam, pamiętając wszystkim komunistom ich fatalną wielokrotnie działalność musimy się zastanowić, czy Polska nie wyglądałaby inaczej bez nich.

Nie chciałbym, aby ten wpis wyglądał na apoteozę Generała. Doskonale mu pamiętam wszystkie jego czyny. Ale dzisiejsze krzyki prawicy, że właściwie godzien jest jedynie, aby pochować go pod płotem, przypominają mi żenujące sceny z Lechem Kaczyńskim i Krzyżem Zesłańców Sybiru. Zdaję sobie sprawę, że jest to postać pełna kontrowersji, jak dla przykładu Stanisław August Poniatowski. Ale nie zmienia faktu, że był jedną z najwybitniejszych Polaków historii i za 100 lat będzie jego nazwisko widnieć na kartach historii.

Reklamy

Responses

  1. Skoro piastował wysokie państwowe stanowisko w Polsce , to powinien być odpowiednio godnie pochowany. Inaczej te miliony Polaków, którzy np. służyli w przymusowym poborze LWP , to co?..Ich życiorysy o o 4 litery potłuc. Czyli i dziadków dzisiejszych młodych prawicowców, bo nie wyskoczyli oni z kosmosu ,ani nie są w swej liczebności potomkami arystokratów , czy przedwojennych przedsiębiorców , których na palcach można policzyć bo większość z powodu narodowości została przez Hitlerowców unicestwiona..
    Podobny problem z pochowkiem może mieć obecny prezydent Komorowski.
    Moim zdaniem powinien być pochowany na Wawelu i ogłoszonym dniu żałoby, jak ten co jego i jego małżonki pomnik jest w moim mieście przy głównej ulicy miasta na wniosek posła Suskiego. Chciał być bogiem ale mu się nie udało. Samolot spadł.:(

  2. PS: Pogrzeb gen. Wojciecha Jaruzelskiego będzie miał charakter państwowy – poinformował doradca prezydenta Bronisława Komorowskiego prof. Tomasz Nałęcz.
    Pogrzeb gen. Wojciecha Jaruzelskiego odbędzie się w piątek o godz. 12.00 w kwaterze I Armii Wojska Polskiego na Cmentarzu Wojskowym na warszawskich Powązkach.

  3. „Ale nie zmienia faktu, że był jedną z najwybitniejszych Polaków historii i za 100 lat będzie jego nazwisko widnieć na kartach historii.”
    Kogo masz na myśli ?..Generała , czy L.Kaczyńskiego?..
    Obydwaj są już na kartach historii . Jest tylko kwestia interpretacji ich roli, a ta zawsze jest polityczna , uzależniona od opcji rządzących.

  4. Oczywiście Generała Julu! Ja nie mam w sobie pogardy do innych ludzi, ale jednak Lech, mimo że odznaczył się w historii Polski, to kudy mu do Wojciecha. Ale generalnie zgadzam się z Twoją oceną. Ciekaw bym był Twojej analizy na temat: „wpływ polskich przydupasów przy Stalinie na historię Polski po II Wojnie Światowej”. Bo zazwyczaj jest to to jedynie wzgardliwe milczenie i nienawiść. Ale jest może coś więcej?
    ——————
    Alicjo!
    Zaraz napiszę do Ciebie prywatny e-mail. Dzięki za odwiedziny.

  5. > Tak na logikę po ich przeprowadzeniu powinien wisieć.
    Hm… Nawet jeśli na karę śmierci obowiązywało już moratorium?
    Serio: nie każdy uwikłany w system jest odpowiedzialny za zbrodnie karane wysokimi karami (nawet nie wspominając o samej karze śmierci).

    (I przypomina mi się anegdotka, bodaj o synu Goeringa*, którego bronił w szkole nauczyciel — prześladowany wcześniej przez nazistów socjaldemokrata — tłumacząc uczniom, że „teraz, w demokracji, karanie za pochodzenie jest niedopuszczalne”. Pod ‚karanie za pochodzenie’ można podstawić wiele działań nieprawnych, które po upadku reżimu nie powinny być akceptowane.)

    > był jednym z głównych architektów zmian
    A mi się przypomina Krassowski, który tłumaczy, że Jaruzelskiego największą wadą była pewna bezwładność, która sprawia, że raczej uginał się przed dziejową koniecznością, niż ją kształtował. (I nie chodzi tylko o reformy, ale (i to nawet złaszcza) o stan wojenny.)
    Wydaje mi się to przesadą, ale i to co piszesz też nią (IMHO) jest. Jaruzelski miał być wybitnym wojskowym, ale w sferze publicznej raczej kimś kto stara się zachować z umiarem (a zapewne i chciałby się zachować przyzwoicie), umiar jednak jest kwestią panujących opinii i nastrojów wokół, pewną wypadkową środowiska, w którym się obraca.
    Jaruzelski nigdy nie był ‚jastrzębiem’, ale umiar oznaczał także odcinanie się od skrzydła ‚reformistycznego’ w samej PZPR, z nieufnością do obu postaw przyjmowanych jako skrajne.
    W 1989 roku starał się przyzwoicie współpracować z demokratycznym premierem — i wszystkie opinie świadków o tych relacjach wskazują, że udawało mu się to wzorowo. To oczywiście powód do uznania, ale nie ‚architektura przemian’.

    > Nie chciałbym, aby ten wpis wyglądał na apoteozę Generała
    Niektórzy twierdzą, że o zmarłych pisze się dobrze, albo wcale. Wydaje mi się to (znowu) przesadą, ale przynajmniej w pierwszych dniach oczekiwałbym akcentowania tego co dobre w działalności zmarłego; a jeśli już namiętności są nazbyt wyraziste, to doboru odpowiedniego (godnego) języka do wyrażania krytyk.
    I chyba po śmierci gen. Jaruzelskiego większość tak się zachowuje. Ale mniejszość jest głośna.


    *) Mam wątpliwości, bo kojarzę jedynie córkę Goeringa… W każdym razie nazistowskiej szychy.

  6. Coś więcej, Polska dzisiejsza w w swoich granicach i jednorodna narodowościowo !..
    Wyobrażasz sobie co by się u nas działo gdyby był taki udział innych nacji , jak w czasach przedwojennych?.. ( Przy całym szacunku dla przedwojennych uczonych , na Uniwersytecie Jagiellońskim i nie tylko – studenci wyznania Żydowskiego musieli siedzieć w oddzielnych ławkach )
    Żeby było tragicznie-śmiesznie to samo stosowali wobec Polaków tuż pzred wojną w Gdańsku Niemcy, słuchałam wspomnień Inżyniera który tuż pzred wojna studiował a po wojnie budował stocznie , jak była nad morzem Bałtyckim.
    To,że my emigrujemy zarobkowo do krajów bogatych to jest OK.
    Natomiast gdyby w takich ilościach do nas przywędrowali Afrykańczycy , to na ulicach działałyby bojówki niczym na Majdanie.
    Tak w skrócie , nie bawiąc się personalnie tylko w schemat .
    Dzięki tym „przydupasom” a chyba 70% ludności polskiej (chłopi, służący w miastach) awansowali społecznie. Przecież były te punkty za pochodzenie na studia.
    Szkoda ,że to wszystko zostało zmarnowane, bo Polacy lubią się dzielić,nie ma u nas , bo to nie o charakter nawet chodzi ,(tylko o jakiś kult , nawyk ) – umiejętności współpracy. Opisują to Polacy będący w Szwecji. Tam jest praca (współpraca konstruktywna – nie wyścig) i jest odpoczynek. Pisał lekarz , w Polsce w szpitalu Ordynator bóg , poddaństwo feudalne. Tam Ordynator , to stanowisko rotacyjne. Musi być współpraca lekarzy (taka burza mózgów).Jednym słowem inna kultura pracy , pracy pracy!!! 😀
    Pa!

  7. „Tak na logikę po ich przeprowadzeniu powinien wisieć.
    Hm… Nawet jeśli na karę śmierci obowiązywało już moratorium?”

    Kogo masz na myśli?..Generała za strajkujących (i tak wyjątkowo mała ilość zabitych w porównaniu do Ukrainy a tam jeszcze się mordują !.. ), czy L.Kaczyńskiego za rozwalenie samolotu z VIP-ami. (99 osób)

  8. Cd..
    „Serio: nie każdy uwikłany w system jest odpowiedzialny za zbrodnie karane wysokimi karami (nawet nie wspominając o samej karze śmierci).”

    całe pokolenie Niemiec z III Rzeszy by musiało być unicestwione na wzór Żydów. ( w mysl zasady oko za oko) i ect..

  9. Błagam, czytajcie ze zrozumieniem: ” Przykład Jaruzelskiego nie jest odosobniony na świecie, większość zmian demokratycznych w różnych państwach następowała w skutek dochodzenia do władzy człowieka z poprzedniego reżimu, który postanowił przeprowadzić reformy demokratyczne. Tak na logikę po ich przeprowadzeniu powinien wisieć”. Ułatwię Wam – „ten człowiek”.
    Tym razem nie zgadzam się z obydwojgiem.
    Julu!
    Kaczyński nie rozwalił samolotu, to był najzwyklejszy wypadek lotniczy, jakie się zdarzają na świecie.
    Ja nie piszę o zmianach w Polsce po II Wojnie Światowej, ani o komunistach typu Gomułka. Pod słowem „przydupasy” rozumiałem przede wszystkim ludzi działających w okolicach Stalina w Związku Radzieckim, typu Wanda Wasilewska, Alfred Lampe czy ksiądz Orlemański. Zastanawiam się, czy ich działalność w ówczesnych realiach przyniosła więcej strat, czy zysków.
    ————
    PAK-u!
    Co innego prześladowanie syna za błędy ojca, co innego tę konkretną osobę. Mówisz o moratorium, a o logice rewolucyjnej słyszałeś?

  10. „Kaczyński nie rozwalił samolotu, to był najzwyklejszy wypadek lotniczy, jakie się zdarzają na świecie.”

    – Nie bądź smieszny!.. 😉 To było klasyczne przymusowe lądowanie samolotu wojskowego pod presja zwierzchnika sił zbrojnych !!! ..

    Takie „wypadki” się zdarzają zwłaszcza w wojsku, bo jest zależność hierarchiczna.
    Ta brawura jest naszą cechą, chyba?.. Opłacalna w czasie wojny (Japończycy , to nawet kamikadze), niekoniecznie w czasie pokoju , zła decyzja pod przymusem pośrednim , tragiczna w skutkach.
    No cóż przydupasy wojskowe tak mają, trochę za bardzo zaszarżowały po ułańsku.
    Byłam sama świadkiem zwłaszcza na pokazach lotniczych takich brawur, które kończyły się tak dla pilotów jak i dla drogich maszyn tragicznie.

    PS1: Odnośnie tych reform, czy my mamy status państwa półkolonialnego?..
    PS2: Dzięki Wandzie Wasilewskiej mój tata z mnóstwem dzieci został przewieziony z sierocińca z Lwowa do Krakowa.
    Można by działalność tych osób przeanalizować obiektywnie , co dla Polski zrobili , co mogli zrobić i to tez zawsze będzie odbierane rożnie w zależności od statusu społecznego poszczególnych ludzi żyjących wówczas w granicach ówczesnej Polski.
    Ja zawsze sobie analizuje po księgowemu , bo co dla mnie jest zyskiem dla innego może być stratą 😉
    Historia jest zawsze polityczna.

  11. Tak sobie jeszcze myślę, Stalin był przecież Gruzinem ?…
    Większość Polaków współczesnych utożsamia go jako Rosjanina, tak jak Jezusa Żyda jako Polaka . 🙂
    To przecież Gruzini, nasi przyjaciele maja jeszcze pomniki Stalina swojego rodaka w swoich miastach . 😉
    Ostatnio ten co oprowadzał po Gruzji bohaterskiego L.Kaczyńskiego , co nie imał się kuli snajpera ,był prywatnie w Radomiu podziwiać pomnik tego drugiego. 😉

  12. Bardzo ciekawy post. Moim zdaniem jednak W. Jaruzelski z racji pełnionych funkcji, skali działania, przypomina nie tyle szlachetkę Kmicica, co magnata zdrajcę Janusza Radziwiłła, który umarł nieosądzony z imieniem Maryi na ustach. Proszę porównać cytaty z wywiadu, który Pan przytoczył z fragmentami „Potopu”, w których Radziwiłł usprawiedliwia swoje działania.

  13. Torlinie a mi bardziej z generałem Józefem Zajączkiem niż z Kmicicem się kojarzy.

    Józef Zajączek książę herbu Świnka polski i francuski generał, potem namiestnik carski. Posiadacz zarówno Orderu Orła Białego jak i Orła Czarnego i Order św.Anny( Rosja).
    Tak się zastanawiam jak on te ordery nosił chyba na dwie strony podzielił sobie.

    ,,Józef Zajączek został pochowany w kościele Najświętszego Serca Pana Jezusa w Opatówku, jego serce złożono w warszawskim kościele bernardynów, a pozostałe wnętrzności w katakumbach na cmentarzu Powązkowskim w Warszawie.

    Po śmierci generała, z polecenia cara Mikołaja I ogłoszono trzydniową żałobę (od 25 września), obowiązującą wszystkich urzędników: „Suknie czarne zwyczajne z krepą u kapelusza, mundury zaś z krepą u lewej ręki, u szpady i u kapelusza”.

    http://pl.wikipedia.org/wiki/J%C3%B3zef_Zaj%C4%85czek

  14. Torlinie,
    nie karanie na synie win ojca świadczy o funkcjonowaniu pewnego ładu moralno-prawnego, który bywał w państwach totalitarnych negowany (i III Rzesza, z Gestapo podlegającym Goeringowi jest dobrym przykładem), który przyjmujemy w państwach demokratycznych. I funkcjonowanie moratorium na karę śmierci jest również czymś takim. Pytanie, czy można, w imię przemian demokratycznych stosować metody totalitarne? „Logika rewolucji” jest właśnie określeniem-wytrychem, na usprawiedliwienie tego typu metod. A na Twoje pytanie mam taką odpowiedź, że nie mają one usprawiedliwienia; także z punktu widzenia praktyki politycznej — bo przenoszą grzechy totalitaryzmu na demokrację.
    W Polsce, w czasie przemian 1989/90, niemal* tego uniknęliśmy, co zresztą do dzisiaj prawica (RAZ!) wytyka głównemu nurtowi Solidarności.


    *) Naruszenia by się znalazły, ale generalnie stosowano zasady państwa prawa.

  15. Torlin pisze: Błagam, czytajcie ze zrozumieniem

    „Pisz ze zrozumieniem, a będziesz tak odczytany.” – http://biz.blox.pl/2008/01/Pisanie-ze-zrozumieniem.html

  16. Skąd się wzięły na nagrobkach ojca WJ różne daty urodzenia – 1888 czy 1889.?


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: