Napisane przez: torlin | 22/06/2014

Jestem wzorowym blogerem III RP

wzorowy_bloger

Zdjęcie STĄD

Moi Kochani Przyjaciele blogowi wiedzą, że od lat bronię Stanów Zjednoczonych. Znam wady tego państwa, ale tak jak zły Tusk jest o niebo lepszy od Kaczyńskiego, tak Stany Zjednoczone są o niebo lepsze od Rosji i Chin. Przestrzegałem od lat, że wizja władztwa autorytarnego opartego o pseudowybory jest niesłychanie kusząca dla wszystkich rządzących na świecie. Ciągle i bez przerwy przypominam, że nawet nie wiem, jakby to brzmiało rasistowsko, ale prawdziwa demokracja jest związana z rasą białą (Stany Zjednoczone, Europa, Kanada, Australia, Nowa Zelandia). Oczywiście są wyjątki potwierdzające regułę w obie strony, są kraje białej rasy niedemokratyczne (dla mnie Rosja), i są inne – demokratyczne (Japonia, Tajwan). I dlatego tak strasznie boję się Rosjan. Podświadomie myślę, że Süddeutsche Zeitung ma rację, afera taśmowa to jest dzieło Rosjan, robiona oczywiście polskimi rękami. Brzmi to jak teoria spiskowa, ale jak człowiek sobie przypomni, gdzie nadajniki miał (lub ma) Radio Maryja, to człowiek zaczyna wierzyć we wszystko.

I właśnie ostatnio ukazały się informacje, skopiuję artykuł Roberta Kędzierskiego z Gazety Wyborczej pt.: „Wolność słowa po rosyjsku czyli jak zamknąć usta blogerom”
Rosyjskie władze „dokręcają śrubę” wszystkim, którzy mieliby ochotę mówić, to, co myślą. Władimir Putin podpisał ustawę, która tak naprawdę oznacza koniec niezależnej rosyjskiej blogosfery.
Zgodnie z wcześniejszymi doniesieniami agencji Itar-Tass Władimir Putin, prezydent Rosji, podpisał ustawę ograniczającą wolność słowa w internecie. Nowe przepisy wprowadzają do prawa pojęcie blogera („Użytkownik internetu zwany blogerem”). Nakładają też szereg obowiązków na osoby publikujące w sieci. Blogerzy nie mogą publikować anonimowo. Ci, którzy mają „3000 odwiedzających lub więcej” muszą rejestrować się w specjalnym urzędzie podając autentyczne dane osobowe (imię, nazwisko, adres, e-mail).

W ustawie znalazł się też zapis o zakazie „szerzenia ekstremizmu”. Jednak nie określono jakiego rodzaju wpisy miałyby naruszać ten przepis, łatwo więc o nadużycia władzy. Tym bardziej, że za wpis naruszający przepisy grozi grzywna w wysokości od 300 do 1000 dolarów (przy czym średnia pensja pracowników budżetówki wynosi ok. 1000 dolarów, płaca minimalna ok. 350 dolarów). Jeśli kara finansowa nie przyniesie skutku i bloger znów umieści niewłaściwy z punktu widzenia wpis jego strona ma zostać zawieszona na miesiąc. Galina Arapowa, szefowa Mass Media Defense Center powiedziała New York Times: „Ta ustawa ograniczy ilość krytycznych i opozycyjnych komentarzy w internecie.” Przedstawiciele dwóch największych platform dla blogerów – Yandex i LiveJournal zadeklarowali, że licznik odwiedzin stron nigdy nie będzie wyświetlał wartości wyższej niż 3000. Tylko, że tego typu działania jedynie na moment mogą osłabić restrykcje władz wobec niezależnych publicystów.

Ustawa regulująca status blogera jest bowiem tylko elementem większej ofensywy, którą przeprowadzają rosyjskie władze. Wkrótce wszelkie domeny „.ru” będą mogły działać wyłącznie na serwerach znajdujących się na terytorium Rosji. Tak naprawdę więc każdy niewygodny blog będzie mógł zostać zamknięty jako ‚szerzący ekstremizm”. Prezydent Putin w jednym ze swoich wystąpień określił Internet jako „dzieło CIA” i stwierdził że Rosja stworzy swoją własna „Globalną Sieć”. O tym co to tak naprawdę to oznacza przekonamy się po 1 sierpnia, kiedy nowe przepisy wejdą w życie.

Warto też przypomnieć, że kilka tygodni temu Paweł Durow, założyciel portalu Vkontakte, rosyjskiego odpowiednika Facebooka, został zmuszony do ucieczki z kraju  – władzę nad serwisem przejęli ludzie powiązani z Kremlem. Facebook ma w Rosji 23,8 mln użytkowników (w ciągu kilkunastu miesięcy serwis opuściło kilka milionów użytkowników). Vkontakte używa 100 milionów Rosjan. Wiadomo więc dlaczego Kreml dążył do przejęcia władzy nad serwisem. Najwyraźniej jednak po przejęciu całkowitej kontroli nad telewizją i prasą rosyjskie władze chcą też stłamsić ostatni bastion wolności słowa. Dopóki jednak Rosjanie nie wyjdą na ulice walczyć o swoje prawa jak robią to Turcy czy Ukraińcy, Putin będzie „dokręcał śrubę”. Wolność słowa i demokracja w Rosji staje się właśnie fikcją”.

Mogę powiedzieć, że jestem blogerem doskonałym. Mój licznik raz w życiu przekroczył graniczną wielkość, gdy pisałem o żonach i dziewczynach polskich piłkarzy.

——————

Trochę słuchałem taśm „Wprost” i mimo że jestem ekonomistą z wykształcenia, nie wszystko rozumiałem, rzeczywistość się tak szybko zmienia, jak modele telefonów komórkowych. Ale od samego początku wiedziałem, że tam nic nie ma, że to jest robota specjalna, wykorzystująca durnotę niektórych ludzi jak Olejnik. I trafiłem u Redaktora Szostkiewicza na wspaniały link potwierdzający moje przeczucia. Przeczytajcie TEN LINK  koniecznie. Bardzo ważny.

———————

Jeszcze raz przepraszam wszystkich swoich czytelników, że nie odwiedzam Waszych blogów. Nie daję rady.

Advertisements

Responses

  1. Nie wiem jak Ty, ale ja zrozumiałem, że mowa o 3000 w ogóle, a nie dziennie… No i w rzeczy samej Rosjan to się pewnie znów na jakie lat kilka, czy i może kilkanaście uda „wziąć za mordę”… Własnych rodaków bym już widział piszących blogi za granicą i na stronach typu com, uk, de etc…
    Kłaniam nisko:)

  2. Jak w tej anegdocie o wyścigu polityka USA z politykiem ZSRR.
    Ten drugi przegrał. W rosyjskiej gazecie ,, Prawda” ukazała się informacja o następującej treści:
    ,,Nasz polityk zajął zaszczytne drugie miejsce, a przedstawiciel USA przybiegł przedostatni”

  3. Prawdę mówiąc podany link wskazuje tylko udostępnienie oryginalnego źródła: https://www.facebook.com/polityka.gospodarcza.uwr

  4. Może i masz rację Wachmistrzu, chociaż to nie jest expressis verbis napisane. W takim razie bardzo proszę Panie Wachmistrzu nad innymi Wachmistrzami (że o podlejszej szarży nie wspomnę) o zgłoszenie się do Urzędu celem zarejestrowania się. Jednym z punktów będzie wypełnienie prognoz ruchu blogowego rozbitego na poszczególne miesiące do 2021 roku. Każda pomyłka powyżej +/- 10 % będzie karana jednym karniakiem za 1 % omyłki.
    ——————–
    U.W.
    Dzisiaj słuchałem o Sikorskim. Ci ludzie robią rzecz straszną dla Polski. Tak się zastanawiam, czy to upadające „Wprost” chce zyskać czytelników, czy rzeczywiście są siły, którym na tym zależy. Przecież to jest autentycznie szkodzące Polsce (chociaż wychodzi się cało nie z takich afer).
    ————–
    Woźnico!
    Wielkie dzięki, to było bardzo ciekawe i pouczające.

  5. Torlinie, zdziwisz się, gdy podobne przepisy blogowe zostaną wprowadzone w USA i UE. Zanim jeszcze porzucisz pisanie bloga.

    Przydałby Ci się też wyjazd do USA i trzepanie na lotnisku przez TSA – dla równowagi, ponieważ Twoja miłość do Stanów ma charakter wiary platonicznej, opartej na kolorowych obrazkach i paciorkach od Wuja Sama.

    I nie przepraszaj za nieodwiedzanie blogów – przecież to Ty na tym tracisz najbardziej… 😉

  6. @Torlin
    Brazylii bałbym się pojechać. Wolałbym Argentynę
    ……………………………………………………………………………………………….
    Spotkałem Argentyńczyka, mieszkańca Buenos Aires, wyrażając mój pogląd, że musi to być b. interesujące miasto. Powiedział,że owszem,ale dla tych co te miasto znają… On sam mieszka od lat w Europie, wydaje mi się, że nie śpieszno mu w rodzinne strony.
    Portugalia. 9 dni bez auta. Jest wybór pomiędzy klejem uniwersalnym (klei wszystko i nic) a klejem do celów konkretnych. Innymi słowy chcąc zobaczyć
    Lizbonę, Porto i „zahaczyć” Serra de Estrela ,na pewno pozostanie duży niedosyt, bo nie sposób poznać, zwiedzić wszystkie interesujące punkty, miejsca…
    Proponowałbym: Lizbona 2-3 dni, Porto max. 2 (1 też!), Serra de Estrela (2-3). Przedtem dobrze, troskliwie zaplanować co i gdzie z uwzględnieniem możliwości poruszania się bez samochodu(!!!). W razie takich czy innych problemów (na miejscu) przygotować „miejsca zastępcze.
    Pozdrawiam.

  7. Tym razem na temat. Afera podsłuchowa. Raczej krótko. Twierdzę, jeśli chodzi o samo wydarzenie, reperkusje tego będą w najbliższej i długoterminowej przyszłości odczuwalne i to raczej niekorzystnie dla polityki i przeciętnego obywatela.Mamy jak na razie, szczęście ,że jest dla Poslski korzystna konstelacja polityczno-gospodarcza w Europie. Jednak nic nie jest wieczne…
    Sama afera, możliwość wielogodzinnego podsłuchiwania polityków z tzw. najwyższej półki jest kompletną kompromitacją zarówno odpowiednich służb jak i samych polityków ,że tak beztrosko i naiwnie traktują otoczenie w którym się znajdują w danej chwili. Wielu z nich jest już „skończonych” w sensie kariery czy przyszłości politycznej,a może i nawet zawodowej.

  8. Mogą mnie trzepać TesTequ, a nie zmienia to faktu, że jakby miał tej Polsce ktoś pomóc, to prędzej – jeżeli już – to będą Amerykanie, niż Europejczycy.
    A że tracę? Wiem, ale co mam zrobić?
    ———–
    Zezem!
    W takim razie chyba sobie góry odpuszczę. Na 1 dzień i 2 noclegi tobym się wybrał, ale tak, to wolę pojeździć po samym kraju tak jak pisałem.
    ————-
    Zezem!
    A ja uważam, że nie będzie żadnego końca kariery. Jeszcze chwilka, a „Wprost” zrobi typowy błąd „chcących za wszelką cenę”. Otóż tym błędem jest nadmiar, jeżeli szok jest w zbyt dużym natężeniu, a tego rodzaju informacje zbyt intensywne, to działa mechanizm przeciwny, znużenie i lekceważenie sprawy. Danie jeszcze jednego podsłuchiwanego polityka spowoduje, że sprawa umknie z umysłów ludzkich. To jest tak, jak np. przy zabójstwie, wszystkie poszlaki, nawet na zasadach cudowności, wskazują na jednego sprawcę. Nawet najbardziej durny policjant dochodzi do wniosku, że za dużo tego. To znaczy, że sprawa jest podejrzana, i wcale tak niejednoznaczna.

  9. Nigdy więcej Wprost

    Nawet w tym kierunku nie spojrzę

  10. Brawo Mario. Muszę Ci powiedzieć, że kiedyś się w tym piśmie zaczytywałem, w czasach komunistycznych. Później nastąpił powolny jego upadek. Ale to, co robi teraz, jest najwyższego szczytu egoizmem. Podłość niebywała.

  11. Swoją drogą…
    Podobno broń którą się dziś najlepiej sprzedaje są wyspecjalizowane programy szpiegowskie. Dzięki nim (francuskie i niemieckie) rozprawiono się z opozycją w krajach arabskich.
    Wcale nie trzeba niczego zakazywać, wystarczy umieć dotrzeć do tych co brużdżą władzy – i na nich wpłynąć w mniej lub bardziej wyrafinowany sposób.

  12. „Po 25 latach niepodległości okazuje się że król jest nie tylko nagi, ale ma jeszcze obsraną d..ę.”

    Ps: Warto zaglądać i na inne blogi. 🙂

    Polecam tu —> http://fiksacie.wordpress.com/2014/06/20/dzialania-abw-w-redakcji-tygodnika/#comment-409

  13. Po co ja mam czytać takie blogi, w których autor powtarza to wszystko, o co chodzi mocodawcom „Wprost”. O kompromitacji ludzi polityki w tych rozmowach. Właśnie mówię o tym, co mówi Żakowski, Miecugow, że tam nie było niczego dziwnego, kompromitującego. Nawet dziś jest informacja, że nawet w rozmowach Radka padały sformułowania, o których wszyscy wiedzą, tylko się o nich nie mówi publicznie. Po co mi blog, w którym autor pisze o kompromitacji i ustąpieniu rządu. Chcesz, to sama to czytaj. 😉

  14. Zezem: „Sama afera, możliwość wielogodzinnego podsłuchiwania polityków z tzw. najwyższej półki jest kompletną kompromitacją zarówno odpowiednich służb jak i samych polityków ,że tak beztrosko i naiwnie traktują otoczenie w którym się znajdują w danej chwili.”

    Zdecydowanie nie podzielam tego poglądu. Czy twoim zdaniem politycy udający się na nieoficjalną rozmowę przy kolacji i alkoholu powinni zabierać ze sobą za każdym razem ekipę fachowców, którzy sprawdzą, czy w lokalu nie ma podsłuchu? Czy mają na wszelki wypadek każdy posiłek spożywać w innym miejscu i wybierać lokale losowo? Czy mają wyrzec się całkowicie zakulisowych rozmów na tematy polityczne i prywatnego wyrażania opinii, które – wyrwane z kontekstu i odpowiednio wyinterpretowane – mogłyby się nie spodobać szerokiej publiczności? Mnie to pachnie paranoją. Boję się, że po tej aferze nowy rzut polskich polityków będzie paranoją zarażony.
    Na marginesie: to samo mniej więcej myślę o doprowadzonych do absurdu środkach mających zapewnić osobiste bezpieczeństwo głowom państwa i innym najwyższym dostojnikom. Oni też powinni ponosić jakieś ryzyko zawodowe. W XIX i jeszcze w XX wieku naszatkowano w Europie i Ameryce sporo królów, prezydentów i premierów. Świąt się od tego nie zawalił. A nawet – tylko w nielicznych wypadkach miało to bardziej długofalowy wpływ na losy danego kraju.

  15. @Torlin – Minister Radosław Sikorski, w rozmowie z ministrem Rostowskim, stwierdza ze realizuje politykę będącą wbrew Polskiej Racji Stanu. Czy nie interesuje Cię dlaczego on to robi? Czy jednak lepiej nie widzieć, nie słyszeć i nie mówić?

  16. Dla leniwych, co ni chcieli zajrzeć pod link , moim zdaniem ciekawy scenariusz . 🙂

    „To najczarniejszy scenariusz dla władzy. Nagrali ich knowania, ujawnili ich machinacje, ludzie którzy nie atakują państwa Polskiego, tylko republikę kolesi jaka się wytworzyła w Warszawie i rządzi Polską. Zwrócę uwagę, że choć teza ta jeszcze nie jest dowiedziona, poniekąd znajduje potwierdzenie w terminie ujawnienia nagrań. Jest jeszcze dosyć czasu by PO wywaliła na zbity pysk kombinatorów, co z tego że pełnią najwyższe urzędy w kraju, jest już po wyborach do parlamentu UE, a więc nie można redakcji tygodnika oskarżyć o działania zmierzające w zmianę wyników wyborów. Niejako od początku było dla mnie jasne że za sprawą nie stoi raczej ruski wywiad itp. bzdety. Jeśli miałbym się doszukiwać innych możliwości to już prędzej podejrzewałbym środowisko Balcerowicza, śmiertelnie nienawistne ekipie Tuska – klika bowiem zwykle mści się za odebranie mu miliardowych zarobków ( sprawa OFE), a Balcerowicz w myśl zasady – uderz w stój – nożyce się odezwą – już zabrał głos kierując sprawę właśnie na te tory. Jak to mówią – pożyjemy – zobaczymy.

    Najgorsze że działania elit, całe to środowisko układu ( proszę nie szukać się tu poparcia dla tez pani Staniszkis, pisząc układ mam bardziej na myśli te same gęby umaczane w sprawowanie władzy przez ostatnie 25 lat) buduje przyjazną atmosferę dla działań w rodzaju sanacji. Dla zawieszenia praworządności i demokracji, dla zwycięstw jakichś ruchów radykalnych i opartych na przemocy. Nam się dziś wydaje to niemożliwe, ale prawda jest taka, że do realizacji takiego scenariusza wystarczy współcześnie tylko kryzys ekonomiczny. Kiedy ludzie przestaną mieć pracę i nieco popsuje się ekonomią – po 2-3 latach czeka nas faszyzm. I to jest właśnie to co zawdzięczamy elitom z warszawki.”

    PS: Ile tych nagrań jeszcze jest, czy opozycji też?.. 😉

  17. @Julia:D – bardzo dziękuję za cytat. Generalnie jest takie powiedzenie, którego nie znają politycy – jak nie wiesz jak sie zachować, zachowaj sie przyzwoicie. Gdyby je znali, wyjaśnialiby obecnie czy i kto popełnił przestępstwa i patrzeliby w przyszłość z nadzieją, że taka wpadka pozwoli ulepszyć praworządność i demokrację w Polsce. Niestety nie moga tak postąpić, bo nie wiedzą _co jeszcze_ a zwłaszcza _kto_ nagrał. Sytuacja taka uniemożliwia im np. szukanie haków na taką osobę, przypięcie jej łatki terrorysty, złodzieja czy pedofila. Nic dziwnego że myśli i działania rządu koncentrują się wyłącznie wokół tej sprawy – z wielką szkodą dla Polski, bo gra taśmami będzie trwała, rok? dwa lata? 900 godzin nagrań!

    . Tymczasem rozwiązanie jest banalnie proste. Tusk podaje sie wraz z gabinetem do dyspozycji prezydenta. Prezydent zleca przygotowanie ekspertyzy prawnej dotyczącej rozmowy Belka-Sienkiewicz. Obaj panowie już nigdy nie będą piastowali stanowisk politycznych, wszakże konstytucjonaliści mogą ich oczyścić z zarzutów. Jeśli nie oczyszczą – czeka ich Trybunał Stanu. PO wyklucza ze swoich szeregów Tuska, Sienkiewicza i innych zamieszanych w aferę, zawieszając członkostwo do czasu wyjaśnienia sytuacji, tym co tam byli i przeklinali udziela upomnień i wysyła na 200 godzin przymusowych lekcji języka polskiego. Następuje rekonstrukcja rządu – dokonywana przez partię oczyszczoną z oszustów i kombinatorów. Możliwe? Możliwe!
    W Polsce? nie…

  18. kazekkurz: „Minister Radosław Sikorski, w rozmowie z ministrem Rostowskim, stwierdza ze realizuje politykę będącą wbrew Polskiej Racji Stanu. Czy nie interesuje Cię dlaczego on to robi? ”

    Pewnie jest na żołdzie wiadomych sił, mocarstwa anonimowego czy jak tam jeszcze w różnych epokach nazywano ciemne moce rządzące światem.
    A poważnie: problem w tym, że nie ma czegoś takiego jak (pisana wielkimi literami) Polska Racja Stanu. Są tylko różne wyobrażenia tego, co dobre dla Polski i Polaków. Nawet członkowie tego samego rządu nie muszą się w tych sprawach zgadzać. Choć oczywiście powinni uzgadniać jakieś wspólne stanowisko i na zewnątrz demonstrować jedność.

  19. @Paweł Luboński – no ale on uczestniczy w czymś o czym sądzi że jest niedobre dla Polski. nie z jakiegoś tam punktu widzenia. Z jego własnego. Wiec? Boi sie bezrobocia?

  20. @ Paweł Luboński
    Zdecydowanie nie podzielam tego poglądu
    …………………………………………………………………………………………
    Nie byłoby dyskusji, gdyby poglądy były b.podobne…
    I nie wymagam od osób, które poczuwają się predysponowane do wysokich
    stanowisk państwowych, „ciągania” za sobą agentów różnej maści,ale oczekiwałbym większej roztropności . Nawet w rozmowach prywatnych np. pod względem słownictwa. Dzisiaj podsłuchy, jutro pamiętnik takiego czy innego uczestnika tej czy innej pogawędki w knajpie. Przykładów z przeszłości jest aż nadto. Słabym pocieszeniem mogą być „wpadki” Clintona czy księcia Walii.

  21. „…ale on uczestniczy w czymś o czym sądzi że jest niedobre dla Polski. nie z jakiegoś tam punktu widzenia. Z jego własnego.”

    Może po prostu jest lojalny wobec premiera i reszty rządu, mimo że się z nimi nie we wszystkim zgadza? Każde działanie zespołowe wymaga kompromisów, a nie trzaskania drzwiami, jeśli nie może się postawić na swoim.
    Czy interpretując zachowania polityków (i innych ludzi) trzeba zawsze wybierać wariant dla nich najmniej pochlebny?

  22. Odnośnie Belki i Sienkiewicza, ktoś po wysłuchaniu całości ponad 3 godziny , tak tłumaczy te zawiłości ekonomiczne z j. polskiego na j. polski. Podsumowanie w 3 pkt. tu —> http://eliza-dumoulin.blog.onet.pl/2014/06/21/wprost-publikuje-cale-dostepne-nagranie-rozmowy-belki-z-sienkiewiczem/
    (A jednak Balcerowicz jest poruszany)

  23. @Paweł Luboński „Czy interpretując zachowania polityków (i innych ludzi) trzeba zawsze wybierać wariant dla nich najmniej pochlebny?” – ależ oczywiście nie. Niemniej znając takich mydłków jak Sikorski ( o którym od lat mam bardzo kiepskie zdanie, zaś to co powiedział niemal sprawia że zdobył pewien ślad mojej sympatii) domyślam sie ze chodzi o bezwzględny pęd na karierę. Nie uważam też by to co mówił Sikorski było jakąś szczególną sensacją. Takie lapsusy zdarzają sie nader często – byliśmy przecież świadkami wielu niefortunnych wypowiedzi polityków. Taśmy z Sikorskim ( na ile wiem, nie słuchałem całości materiałów) nie zawierają niczego szczególnie złego dla Polski, właściwie na ochłodzeniu stosunków z USA ( do czego zresztą nie dojdzie, jesteśmy narzędziem w ich ręku) możemy tylko skorzystać.
    To zupełnie coś innego, ot taka niezręczna sytuacja, zwłaszcza z rasistowską wypowiedzią, niż to co wiemy o służbowym spotkaniu Sienkiewicza z belka. Tu koniecznie powinni wypowiedzieć sie konstytucjonaliści, i widzę tu ważną rolę prezydenta. Moim zdaniem złamano konstytucję ( nie mówimy o usiłowaniu, bo przecież plan wykonano )

  24. Rozmowa odbyła się w czerwcu 2013.

    1. Nic tam nie ma o kasie pod stołem dla rządu z banku centralnego. O przekazanych rzekomych 10 mld zł. To kompletna fantazja i insynuacje, Sienkiewicz tylko rzuca, że może im się budżet nie spiąć. Na 25 mld zł deficytu dadzą radę, ale jakby było 35 mld zł to by była tragedia. W 2013 roku deficyt wyniósł 42,2 mld zł. Budżet się spiął. Tragedii nie było.

    NBP nie dodrukował ani grosza dla rządu. Jedyną dozwoloną formą przekazywania pieniędzy z NBP do budżetu państwa to przekazanie ZYSKU NBP (jeśli go wypracuje). W 2013 r. NBP przekazał do budżetu państwa 4,8 mld zł wypracowanego zysku. Tylko, że to było już wiadomo od kwietnia, trzy miesiące przed nagraną rozmową. To może w kolejnym roku NBP wypracował „kreatywną księgowością” 10 mld i je przekazał do budżetu państwa? Otóż w tym roku NBP nie przekazał żadnego zysku (bo go nie wypracował, głównie przez różnice kursowe na rezerwach) i do budżetu państwa przekazał okrągłe zero złotych.

    Więc o co chodził gdy mówiono o finansowaniu budżetu państwa i wspomożeniu rządowi?

    Po prostu Belka chciał wprowadzić OMT (Outright Monetary Transactions), które kilka miesięcy wcześniej (wrzesień 2012) wprowadził Mario Draghi w EBC, czyli monetyzację (skup) SPW (skarbowych papierów wartościowych) na rynku wtórnym. Sam na tej taśmie mówi, że pod określonymi warunkami, że tylko w ekstremalnych sytuacjach, że to ma być jak broń atomowa, że ma być ale lepiej jej nigdy nie użyć. Omawiam to na zajęciach ze studentami i mówią czasem, że to taki „chuck norris effect” z bazooką. Taki straszak. Lepiej go mieć, ale nigdy nie użyć. Tu Belka mówi o bombie atomowej.

    Dokładne zasady tej operacji są na załączonym zdjęciu. To opis założeń do nowelizacji ustawy o NBP.

    I ekonomiści jednym głosem mówią, że ten zapis jest potrzebny, konieczny i niezbędny bo rozszerza narzędzi polityki pieniężnej w sytuacjach bardzo ekstremalnych.

    Zaznaczmy, że monetyzacja na rynku wtórnym to kompletnie co innego niż drukowanie pieniędzy i przekazywanie ich pod stołem rządowi. Tu chodzi o skup przez NBP SPW nie bezpośrednio od MF tylko od banków w trudnej sytuacji, gdzie efektem ubocznym będzie spadek rentowności (oprocentowania) SPW. I przez to pośrednia pomoc MF bo będzie mógł taniej się zapożyczać (emitować/sprzedawać obligacje).

    Nic zdrożnego. Tylko przyjęcie standardów EBC w zakresie polityki pieniężnej. (31 minuta nagrania – wręcz daje Sienkiewiczowi akademicki wykład o co w tym chodzi – bo Sienkiewicz nie kuma)

    2. Belka mówi, że on ma „swoje interesiki” do wpisania w ustawę. I tu media kończą cytat. A tymczasem na taśmie w kolejnym zdaniu Belka wyjaśnia co to za interesiki. Mówi, że chodzi mu o wprowadzenie Rady Ryzyka Systemowego (odpowiednik w UE The European Systemic Risk Board (ESRB) ), całkowicie nowa instytucja. Coś co zachód wprowadził w 2009-2010 po upadku Lehmana, całkowicie coś nowego, tzw. macroprudential policy (czasami się pojawia tłumaczenie jako polityka makroostrożnościowa). Całkowicie nowy dział w Polityce Gospodarczej. W tym roku próbowałem prowadzić pierwsze zajęcia z tego tematu. Na świecie są chyba tylko dwa podręczniki na ten temat. Rok temu po polsku nie było ani jednej publikacji o tej tematyce a Belka chciał to już w prowadzić. I chwała mu za to. Chodzi o ryzyko systemowe czyli gdy kryzys jest tak duży, że może się zawalić cały system monetarny-finansowy jak to było blisko po upadku Lehmana. A nie ma jednej instytucji wszystko spinającej. NBP, KNF, MF działa osobno.

    Niestety Rostowski z powodów ambicjonalnych (w tej radzie byłby zastępcą Belki) nie chciał się zgodzić. Stąd słowa o odsunięciu Rostowskiego z rządu. Ale tylko z tego powodu. Później Belka dodaje: „Ja w dalszym ciągu twierdzę , ze Rostowski był bardzo dobrym ministrem finansów i będę go zawsze bronił przed takimi skurwysynami jak choćby przed Sławkiem”. Czy pod sam koniec nagrania „Podziwiam Jacka, bo jako pierwszy ma wreszcie odwagę wziąć się za to OFE.”

    (40 minuta oraz 2h 11 min)

    A otoczenie ekonomiczne?
    cd. jest pod linkiem.

  25. cd.
    „A otoczenie ekonomiczne?

    W czerwcu 2013 r było fatalne, PKB za pierwszy kwartał tylko +0,4% – najniżej od upadku Lehmana (dane za I kw. podawane są w ostatni piątek maja czyli 2-3 tygodnie przed rozmową). Inflacja, najniżej w historii +0,2%. A rentowność SPW wtedy nagle, w ciągu miesiąca skoczyła z 3,0% do 4,6%. Czyli wzrost kosztów obsługi polskiego długu o ponad 50% !!!

    Wprowadzenie „polskiego OMT” wręczy wydawało się wtedy konieczne, tylko NBP nie miał narzędzi. Nie było zagrożenia inflacyjnego.

    3. A niezależność NBP?

    Tak, bank centralny to instytucja niezależna, ale nie działająca w próżni. Ma dbać o inflacje. Ale w tamtym otoczeniu ekonomicznym nie było zagrożenia inflacją (CPI tylko +0,2% czyli znacznie poniżej celu jakim jest 2,5%). Pamiętajmy, że zgodnie z ustawą celem NBP jest: „Podstawowym celem działalności NBP jest utrzymanie stabilnego poziomu cen, przy jednoczesnym wspieraniu polityki gospodarczej Rządu, o ile nie ogranicza to podstawowego celu NBP.” (art. 3.1.) I wspieranie rządu po przez skup na rynku wtórnym SPW w celu obniżenie rentowności SPW się w to wpisuje.

    Bank centralny musi i może robić co uważa za słuszne. Ale nie ma on siedziby na księżycu tylko na Świętokrzyskiej w Warszawie. I współpraca w rządem jeśli jest możliwa to powinna taka być.

    Raczej tu widać chęć wpływania na rząd i jego personalny skład. Czego prezes banku nie powinien robić. Ale jak to Belka kilka razy powtarza, tylko dlatego bo Jacek nie chce pchnąć tych zmian w ustawie, które zgodnie jednym chórem ekonomiści powtarzają od 2 lat, są konieczne do wprowadzenia. Więc to raczej była walka o niezależność z władzą by bank centralny mógł robić co uważa za słuszne w prowadzeniu polityki pieniężnej.”

  26. „ale tak jak zły Tusk jest o niebo lepszy od Kaczyńskiego, ”
    ???
    przepraszam, ze się wtrącę, ale niby dlaczego?

  27. Link oczywiście czytałem, w przeciwieństwie do Ciebie Julu, bo dajesz te same, co już są u mnie w blogu. Powtarzam, w tych rozmowach nie ma nic, coby pachniało jakąś zdradą, szantażem, załatwianiem sobie. Są to normalne rozmowy kawiarniane i gada się o pracy. Ja u siebie 15 sierpnia robię zawsze grilla dla kolegów i koleżanek z pracy, już od wielu lat, i od pewnego czasu zapraszam zawsze wszystkich „z przyległościami”. Żebyśmy nie gadali bez przerwy na temat pracy we własnym gronie. Możemy sobie przysięgać, a i tak ktoś znowu nawiązuje.
    Kazekkurz!
    Niby dlaczego Tusk ma się podawać do dymisji? Piszesz: ” Tymczasem rozwiązanie jest banalnie proste. Tusk podaje sie wraz z gabinetem do dyspozycji prezydenta. Prezydent zleca przygotowanie ekspertyzy prawnej dotyczącej rozmowy Belka-Sienkiewicz. Obaj panowie już nigdy nie będą piastowali stanowisk politycznych, wszakże konstytucjonaliści mogą ich oczyścić z zarzutów. Jeśli nie oczyszczą – czeka ich Trybunał Stanu. PO wyklucza ze swoich szeregów Tuska, Sienkiewicza i innych zamieszanych w aferę”, Ty wiesz, co Ty piszesz? Zaczynam siebie rozumieć, dlaczego przez tyle lat nie prowadziłem blogu politycznego, bo nadmiar tego rodzaju sformułowań mnie obezwładnia. Dlaczego konstytucjonaliści mieliby kogokolwiek oczyszczać z prywatnej rozmowy? Co komu do tego? Szczególnie, że tam nic nie ma. Jak można złamać Konstytucję w prywatnej rozmowie? A dlaczego niby Tuska należy wyrzucić? Ja prawdę znam, bo Ty go nie lubisz, i to jest wystarczający powód.
    Już kończę ten temat, bo to jest chore. Szkoda mojego zdrowia.

  28. Witam Cię Lilko!
    Dlatego, że uważam Kaczyńskiego za fatalnego gospodarza i polityka, żyjącego tylko obsesją i nienawiścią, a jak już się dorwał do władzy, to 5 lat trzeba było odkręcać jego nieudolności. Nawet na ministrów musiał pożyczać od innych, bo ma przy sobie takie tuzy intelektu jak Brudziński czy Hofman.

  29. Torlinie, wybacz, ze nie bardzo rozumiem, na czym ma polegać „obsesja i nienawiść” Kaczynskiego, bo nie masz chyba na myśli zamachu w Smoleńsku?
    Jakie to nieudolności trzeba było odkręcać 5 lat? zważywszy ze Kaczyński rządził tylko 16 miesięcy z takim gogusiem jak Giertych po bokiem? Rozumiem Torlinie, ze „Kaczor nie bo nie”, ale takim myśleniem daleko się nie zajdzie. A dokad sie zachodzi- możemy własnie podziwiać. Rzad techniczny – jaki zaproponował Kaczyński rok temu, z Glinskim, Modzelewskim, Rybińskim, Malcem – jest czymś, co jak najbardziej należy sobie życzyć.

  30. Tyle,że ja „pogrubiłam ” nieprawne insynuacje ,potem zrealizowane.

    Tych nagrań Torlinie jest więcej.Czego więcej się dowiemy ?.. Czy w kontekście tych nagrań dziwi nas zwycięstwo Korwina , i że młodzi ludzie w Polsce dosyć już maja P0/PISu ?.

    Obydwie partie są mocno wodzowskie. Okazuje się ,że wybory pomiędzy dżumą a cholerą , to zbyt mała opcja dla demokracji. 😦

    PS: A ile drobnych przestępstw -układów jest na dole?… Ciekawa jestem jeszcze tych układów z kk, bo przecież i Konstytucja i Konkordat jest systematycznie łamany w imię walki o władzę.

  31. Julio, wszyscy nagrani jak cholery boja się zwycięstwa PiSu, co jak najbardziej ta partie uwiarygodnia. I to jest jeden z bardziej pozytywnych punktów tej afery. Przypominam również, ze wśród młodych wyborców, wbrew potocznemu wyobrażeniu nt leminga, również PiS cieszył się poparciem. Korwin, to oczywiście katastrofa.

  32. @Lilka, Jula – skrót nie od Julii . 🙂
    Uważasz , że takich nagrań dotyczących PIS-u nie ma?…
    Że z tej opcji nie prowadzą potajemnych rozmów ?…
    Techniki nagrywania są w obecnej dobie wspaniałe. 🙂
    Szkoda ,że nie podano do publicznej wiedzy nagrań dotyczących tej katastrofy smoleńskiej , z winy pilotów pod przymusem pośrednim.
    Taka wersja podana w filmie o katastrofach lotniczych.
    (Choć środowisko pilotów twierdzi, że bezpośrednim przymusem , bo zwierzchnik i armii i sił powietrznych -lotnictwa wojskowego !!! …)

    PS: Bardzo jestem ciekawa tych negocjacji prowadzonych potajemnie z kk nie tylko przez obydwie partie. To ustępowanie w imię władzy , ze świeckości państwa , jest doprawdy irytujące.
    Pozdrawiam !

  33. @Jula, oczywiście ze politycy z PISu prowadza rozmowy i jak tylko uda się cokolwiek podsluchac, jakieś dwa zdania to mainstream ma pożywkę na kilka miesięcy. Celnie, jak zwykle, ujęła to Kataryna:
    http://kataryna.blox.pl/html
    Powtarzanie bzdur o przymusach pośrednich (abstrahując od tego, ze przypisuje się tym sposobem Kaczynskiemu moc nadludzka, jako ze słowem jednym samolot rozp* na 60 tys. kawałków) dzisiaj, gdy ustalono mechanizm rozpadu samolotu, a ostatnio nawet potwierdzono obecność materiałów wybuchowych, nie jest inteligentnym posunięciem. Przy brzózce, ostał ci się ino Lasek, bo nawet naciskany Kleiber wycofał się rakiem, a dyżurna ekspertka Kublikowa ma aktualnie inny temat na tapecie. W konferencjach smoleńskich (za kilka miesięcy trzecia odsłona) bierze udział gdzie z setka, a może więcej profesorów z rożnych dziedzin, Wiec, no, wiec, sama wiesz.

  34. oczywiście, nic nie przebije rozmowy Tuska z Putinem na sopockim molo. Eh, mieć ten podsłuch. 😉

  35. Coraz bardziej skłaniam się do wycofania swojego blogu z dyskusji politycznych. Żałuję zmiany decyzji.

  36. Lilka pisze: Julio, wszyscy nagrani jak cholery boja się zwycięstwa PiSu, co jak najbardziej ta partie uwiarygodnia.

    A ja boję się pająków i to je też uwiarygodnia. I będę na nie głosował. Dlaczego na pająki, a nie na PiS? Bo pająki mają po 6 par odnóży (w tym 4 pary krocznych), a członkowie PiS tylko po jednej parze (z wyjątkiem posła Hoffmana, który lubi chwalić się trzecią nogą 🙂 ).

  37. Nie łam się, Torlinie! Ty te komentarze bierzesz tak na poważnie, a ludziska u Ciebie mają świetną zabawę. Przestań swoją twórczość traktować tak serio – jesteś po prostu elementem krajobrazu rozrywkowego – dostarczasz społeczeństwu okazji do podokazywania. Jesteś wentylem społecznej frustracji! Przypraw sobie czerwony nos, wywrócić się malowniczo na tyłek, to dopiero będzie uciecha! 😀 Wtedy czytelnictwo wzrośnie Ci jeszcze bardziej i wreszcie będziesz mógł zarobić na reklamach!

  38. Zawsze mówiłem, że jakby Cię nie było TesTequ, to należałoby Cię stworzyć. Więc mówisz, żebym kupił sobie banana i na tej skórce…. 😉 I to będzie – mówisz – lepsze od taśm?

  39. TesTeq: „A ja boję się pająków i to je też uwiarygodnia.”

    Zwykle mnie złoszczą twoje komentarze, ale tym razem nic dodać, nic ująć.
    Szczerze mówiąc, mam już „afery taśmowej” po dziurki w nosie, a zwłaszcza publicystów i innych komentatorów, którzy wszyscy czują się w obowiązku zająć stanowisko. Mam dosyć nawet tych, którzy wyrażają opinię podobną do mojej. Może najrozsądniej (i najlepiej dla Polski) byłoby, gdyby wzięli mordę w kubeł i wyjechali na wakacje do Egiptu.

  40. A dlaczego Ci przyszedł do głowy Egipt? A dlaczego nie Hiszpania? Czyżby Ci odpowiadał klimat polityczny tego państwa? A może chciałbyś ponapastować jakieś kobitki na placu Tahrir? I tak wszyscy wiedzą, że blisko Ci do Bractwa.
    Jak widzisz Pawle, z każdego fanatyk twardogłowy zrobi odszczepieńca. Można tak zrobić ze mną, z Tobą, Testeqiem. A powiedziałeś kiedyś znajomym, że ma śliczną córeczkę? Znaczy, jesteś pedofilem. 😉
    A mnie TesTeq – wręcz przeciwnie – pomaga. Moją wadą życiową jest to, że ja wszystko biorę na serio i od razu we wszystko wierzę. W pracy już się przyjęło, że jak ktoś mówi żart, to po jego powiedzeniu musi się uśmiechnąć, bo ja w to natychmiast uwierzę. Byłem przez lata blisko zaprzyjaźniony z moim kuzynem, który mnie wiecznie w różnego rodzaju kłopotach stawiał na nogi tak przyziemnymi i otrzeźwiającymi komentarzami, że aż strach. Był mi potrzebny, teraz jego funkcję w pewnym względzie przejął Tes, i cieszę się, że nie obraził się na zawsze, tylko wrócił. Ale pamiętaj TesTequ, że ja mam straszne kłopoty z komentarzami w Twoim blogu, nie wiem zazwyczaj, co napisać. O tych psach jest to samo. Przeczytałem i pustka komentatorska w głowie.

  41. Ech, Torlinie, chciałem Cię obrazić określeniem „wentyl społecznej frustracji” i znowu w życiu mi nie wyszło… 😀

    Słusznie, że po psach masz pustkę komentatorską w głowie, bo psów już nie ma…

    @Paweł Luboński: No to się cieszę, że tym razem trafiłem w Twój gust. A w aferze „taśmowej” najbardziej śmieszą mnie same „taśmy”, bo nie wiem, gdzie ci kelnerzy je kupowali! Ja taśmy audio nie widziałem w sklepie od wielu lat. Może nagrywali na starych kasetach disco polo?

  42. Torlin: „Moją wadą życiową jest to, że ja wszystko biorę na serio i od razu we wszystko wierzę.”

    Ja mam dokładnie odwrotny problem: moje żarty bywają zbyt hermetyczne, a ironia zbyt subtelna. Często otoczenie niesłusznie bierze to, co mówię, na poważnie i muszę potem się tłumaczyć i przepraszać.

    TesTeq: „Ja taśmy audio nie widziałem w sklepie od wielu lat”

    W sklepie zapewne. Ale ja sam mam potężny zbiór nagrań muzyki na kasetach z taśmą i są to często rzeczy, na których mi zależy. Należało to wszystko dawno poprzegrywać na MP3, ale zawsze brakuje czasu i chęci.
    A w praktyce zawodowej zdarza mi się używać starego dyktafonu na taśmę. Jest, działa, to po co kupować inny?

  43. Lilka,
    Być może i Twoi idole będą rządzić Polską. No cóż dla mnie to nadal będą ludzie z układu PO/PIS-u. Tego samego od 25 lat !…

    …”Powtarzanie bzdur o przymusach pośrednich (abstrahując od tego, ze przypisuje się tym sposobem Kaczyńskiemu moc nadludzka, … ”

    Gdyby miał moc nadzwyczajną , to by żył. Był tylko człowiekiem, tak jak i pozostałe ofiary tej katastrofy.

    Proste jak jak „rozkaz” w wojsku. Nie ma warunków , nie ma lądowania. !!!
    Jako prezydent miał władzę nad wojskiem , generałowie mu wszyscy podlegali i ci na statku powietrznym również .
    Historia z Gruzji coś dowodzi , to już była przesłanka , co może nastąpić !. 😦
    Historia z katastrofą KASY też. Tylko ,że pewien Generał awansował
    Tyle ,że wówczas , w Gruzji ówczesny kapitan samolotu podjął właściwą decyzję .Tu już nie mógł był pod presja generała lotnictwa , który z kolei był podporządkowany w hierarchii Prezydentowi Kaczyńskiego i musiał podjąć niewłaściwa decyzje. Bóg nie był z Kaczyńskim. 😉
    W świecie już jednoznacznie podjęto decyzje co do tej katastrofy.
    A co oszołomy w Polsce dalej będą insynuować na czele z p.Macierewiczem , to tylko taka Polska „szopka” dla uspokojenia sumienia winnych.
    i zamiast ich napiętnować , to stawia się im pomniki .ale to takie wybitnie polskie jest. 😦
    Już „profesorowie” w tej sprawie się wypowiadali a odżegnywali się od tych swoich wypowiedzi.Czy to będą ci sami ,czy kolejni wzięci z”łapanki” politycznej?…
    Pa! Nie radze wypowiadać w temacie, w którym się nie ma podstawowej wiedzy.To taka rada dla Ciebie Lilianno. ::D (Ośmieszasz się)
    Może coś w zamian , na temat muzyki. Z przyjemnością posłuchamy. Pa!

  44. @TesTeq
    Ale to nie strach jest powodem. Strach, jaki PIS wzbudza w ukladzie – powody tylko uwiarygodnia.
    A to nie do konca jest to samo 🙂 Tak, że TesTeq-u pudlo, dosc spore pudlo;)
    @Jula
    to nie sa idole (o idolach i slepej wierze, wbrew faktom i rozsadkowi – mozna raczej mowic wsrod wyborcow PO). To ludzie, ktorym patrze na rece i i przygladam sie ich decyzjom. reszta powyżej.

    N.t. Smolenska- żaden rozkaz nie jest w stanie rozwalic samolotu na 60 tys. kawalkow. Nawet ladowanie – którego NIE BYLO. Julu, tam NIKT nie podchodzil do żadnego ladowania. To stwierdzila juz dawno nawet rzadowa strona.
    Julu, jakim cudem samolot który jeżeli skrzydlo mu urwalo na wyskosci 666 cm musial szurac ogonem po ziemi- nawet nie wzruszyl plastikowich torebek pod rzeczona brzozka?
    Zrodlo- Blog Amelina, ten sam, z ktorego w swoim rzadowym raporcie korzystal Lasek.
    https://picasaweb.google.com/107906898396623830387/MWzNeJ?noredirect=1#5459759327396766786

    N.t. „oszolomow”- to lista tych z profesorskim tytulami jest dluga i sie wciaż wydluża i bynajmniej ogranicza sie do polskich uczelni.
    Profesorowie nie tylko nie odżegnuja sie od swoich wypowiedzi, ale organizuja trzecia juz konferencje smolenska.
    Materialy dostepne w sieci, polecam!

    Przy Lasku – nie ostal sie nikt, kto by mial do zaryzykowania swoja reputacje naukowa. Probowano naciskac Kleibnera, ale jak juz napisalam- wycofal sie rakiem.
    Nawet ten Bialorusin od czarnych dziur przestal sie wyrywac.
    Oddelegowano kogos z wojskowej akademi, ale tez jakos bardzo mu nie pilnie do zabierania glosu.

    Dlatego- Julu, jezeli ktos mocno wierzy, to – dla niego „prawda zostala juz ustalona i żadne fakty jej nie zmienia”. I wtedy trudno dyskutowac, prawda?

  45. @Lilka: Pudło? To wspaniale! Bo to pudło się otwiera i wyskakuje z niego entuzjastyczna Lilka. Lubię dziewczyny z wigorem i humorem.

    Rozczuliłem się, gdym sobie wyobraził, jak szuranie ogona prezydenckiego samolotu wzrusza plastikowe torebki pod rzeczoną brzozą… Zapłakałyby zapewne, ale niestety – to były harde, ruskie torebki, z których łez nie wyciśniesz… Jedynie mgłę…

  46. Lilka: „tam NIKT nie podchodzil do żadnego ladowania.”

    Urocze! Tam nikt nie miał zamiaru lądować. Po prostu piloci postanowili polatać sobie trochę na wysokości poniżej 100 m we mgle (bo takie fajne, puszyste te opary), po czym zamierzali odlecieć na zapasowe lotnisko.

  47. Antycypując przyszłość lecieli na Krym i zostali zestrzeleni przez separatystów.

  48. A może tak Kochani komentatorzy chociaż słowo na podstawowy temat notki? Wachmistrz bąknął, chwała mu za to, dodał słów kilka TesTeq i koniec.

  49. „A może tak Kochani komentatorzy chociaż słowo na podstawowy temat notki?”

    To znaczy o Rosji? Powinieneś pamiętać, Torlinie, że ja się lubię nie zgadzać. Kiedy się zgadzam, to nie mam nic do powiedzenia.
    No, ale jeśli o Rosji… Otóż mam podskórne, po prawdzie żadną twardą wiedzą nie podparte przeświadczenie, że informacje, które docierają do nas za pośrednictwem polskich czy nawet zachodnioeuropejskich mediów na temat tego, co się dzieje w Rosji, należy dzielić przez dwa. Zgodnie ze znaną maksymą (czyją?): „Rosja nigdy nie jest taka silna, na jaką wygląda. Rosja nigdy nie jest taka słaba, na jaką wygląda”.
    Mam na półce zbiór reportaży Radziwinowicza – moskiewskiego korespondenta „Gazety Wyborczej”. Są, owszem, ciekawe, ale razi mnie to, że niemal każdy tekst mówi o Rosji coś niepochlebnego. Ja zaś nie wierzę w duże, potencjalnie bogate i jednak cywilizowane państwo, w którym pod każdym względem dzieje się źle.
    Żeby sobie wyrobić sensowną opinię, należałoby obserwować ROSYJSKIE media i blogosferę, a na to niestety nie mam czasu, choć język znam nieźle.

  50. Dziękuję Pawle, na Ciebie zawsze mogę liczyć. Wyjeżdżam do swojego ulubionego miasta (nazywa się Białystok) i wracam pojutrze. Tak że mnie nie będzie, bawcie się dobrze. Pzdr

  51. I właśnie to mi się nie podoba. Co to jest? „Dyskutujcie na temat.” Klasa i odpytywanie na ocenę komentatorów? Dyskusja idzie sobie w dowolnym kierunku, porywana skojarzeniami uczestników. A na zadany temat, to sobie, Drogi Autorze, wynajmij klakierów i potakiwaczy.

  52. @ Pawel Lubonski,

    Polska prasa ( mam jedynie dostep do wersji internetowych) w sprawie Rosji jest nie tylko nieobiektywna co jawnie tendencyjna. Mozna to latwo sprawdzic porownujac informacje z roznych zrodel. Oczywiscie rzecz nie w pisaniu tylko i wylacznie pozytywnie. Zreszta zalosny poziom przekazu rownie jaskrawo jest widoczny, gdy w gre wchodza sprawy III swiata.

    Pozdrawiam

  53. @TesTequ,
    ależ tak, woreczki pozostały niewzruszone, nawet w obliczu odrzutowego ogona 😉 , lud tłumaczenia proste a dosadne lubi (jak walnęło to przecież urwało, czyż nie?) a mswia fałszuje dokumenty tak beznadziejnie, ze człowiek zastanawia się – idioci czy sabotaż (od jakiegoś czasu, nie miewa się już takich rozterek, wiadomo – idioci :))

    placek można sobia (wciąż!) obejrzeć własnoocznie o tutaj:
    http://mswia.datacenter-poland.pl/ZalacznikiDoRaportuKoncowego.pdf

    Czyli przepis na państwo specjalnej troski (takie, noo, teoretyczne państwo).

    @Pawel Lubonski
    Tak, oni zeszli na 100 metrów, by ocenić możliwości lądowania; tyle, ze przyjaciele Rosjanie sprowadzali ich na 50 metrów przy okazji poprzestawiały im się nieco te lampki na pasach do lądowania;(jak to było? na kursie i na ścieżce- podczas gdy ni kursu ni ścieżki; plan się nie całkiem udał, samolot już się wznosił- – wiec trzeba było odpalić co nieco). resztę znamy. Nie na darmo przecież Remigiusza nawiedził samobójca.

    @Szanowny Torlinie, przecież nawet zacytowałam, wiec wydawało mi sie ze na temat… przepraszam, ze tak się wprosiłam, ale, no własnie. Czasem człowiek musi 🙂 pozdrawiam.

  54. Bardzo lubię Rosjan – za ich szczerość, serdeczność. Współczuję im również klasy rządzącej.

    Zachowują się jak car i bojarowie.

    Z mojego rozeznania wynika, że główną przyczyną zachowań rosyjskiej władzy jest chęć ukrycia uwłaszczeń jakie odbywają się na majątku państwowym oraz gigantycznej korupcji.

    Trzeba zająć naród czym innym. Najlepiej aby czuł się zagrożony. Gdy zbawca rozprawia się surowo z burzycielami, to traktowany jest jak bohater, odnowiciel,…
    Nie tak dawno pokazywana była reklamówka zachęcająca młodych chłopców do wstępowania do wojska – koszmar.
    Niestety oni wierzą w tę propagandę.

    Zarówno w Biesłanie, teatrze w Moskwie, tragedii na Kursku największe szkody spowodowała władza rosyjska. Czy to przez ociąganie się z rozkazami (Kursk), czy też akcją odwetową – któraż to właśnie spacyfikowała zakładników (Biesłan, Moskwa).
    W Rosji od setek lat cel uświęca środki.
    Najwięcej odznaczeń po ostatnich wojnach dostali dziennikarze wojenni, a nie żołnierze.
    Propaganda, propaganda.
    Często najpierw bombarduje się miejsce, nagrywa, drażni wroga, a gdy odpowie – puszcza w eter nagrane zniszczenia oraz zacietrzewionego przeciwnika. Nikt nie odkręci wiadomości, że było inaczej.
    Pierwsza na wojnie umiera prawda- ktoś słusznie zauważył.
    Swoją drogą to Niemcy tak dobrze wyszkolili rosyjskie jednostki specjalne, skutecznie walczące teraz na Ukrainie(bardzo to skomplikowane wszystko)

    Myślę, że odcinanie kasy i dostępu do bogatej UE, USA jest najskuteczniejszym działaniem jakie można zastosować wobec Rosji.

  55. @Lilka: Podziwiam Cię, że masz odwagę o tym pisać. Mierzysz się z Rosjanami, którzy – zgodnie z przedstawianymi przez Ciebie dowodami:
    – rozpylili mgłę;
    – opóźnili odlot samolotu z Warszawy;
    – poprzestawiali „lampki na pasach”;
    – wprowadzili w błąd pilotów;
    – sprowadzili samolot za nisko;
    – podłożyli bombę w rządowym samolocie;
    – zdetonowali tę bombę w odpowiednim miejscu i czasie…

    Ja bym się bał zajrzeć za ekran mojego komputera, nie mówiąc już o zaśnięciu codziennie wieczorem.

    Ciekawe, Torlinie, czy będziesz konsekwentny i skasujesz ten mój komentarz nie na temat.

  56. Bardzo ogólnie
    @Lilka: Czy wiesz, czym się różni popęd od momentu pędu?
    Rozmowa z Tobą jest bardzo interesująca, ale z punktu widzenia gości tego bloga jest interesująca inaczej. Używasz argumentów, których żródłem jest głównie wyobraźnia, a nie głównie fizyka.
    Przepraszam Torlinie, ale chyba też zaczynam chorować inaczej i mnie ponosi.
    Nie dawajmy się ściągnąć do poziomu, bo zostaniemy pobici doświadczeniem.

  57. P.S.
    Pull up!!! Pull up!!!

  58. @temp: Co Ty tak na poważnie? My sobie tu rozrywkę semantyczno-lingwistyczną z domieszką retoryki uprawiamy, a Ty z fizykom jakomś wyjeżdżasz. 😉

  59. @TesTeq: Tylko chciałem przykryć psychiatrię.

  60. Maria: „Z mojego rozeznania wynika, że główną przyczyną zachowań rosyjskiej władzy jest chęć ukrycia uwłaszczeń jakie odbywają się na majątku państwowym oraz gigantycznej korupcji.”

    Jak dla mnie zbyt to cyniczny punkt widzenia. Zasadnicze uwłaszczenia już się tam dawno dokonały i uprawomocniły, nie ma potrzeby ich ukrywać.
    Osobiście sądzę, że Putin (jak też popierający go lud) kieruje się całkiem szczerą tęsknotą za potężnym sowieckim imperium, którego wszyscy się boją. Trzeba wziąć pod uwagę, że żyjący obecnie Rosjanie nie zakosztowali nigdy prawdziwej demokracji, a kilka lat, kiedy byli jej najbliżsi (za Jelcyna) zapisało się jak najgorzej w ich pamięci.
    Do korupcji zaś są przyzwyczajeni od wieków. Jest taka anegdota o rosyjskim dysydencie z pierwszej połowy XIX wieku (Hercenie?), który zapytany w Londynie, co nowego słychać w Rosji, odpowiedział zwięźle jednym słowem: „Kradną”.

  61. Są tacy – jak Pielewin – którzy sugerują, że uwłaszczeniu w Rosji sprzyjał Zachód:

    Pozwoliliśmy się wzbogacić niewielkiej grupie niegodziwców, których interesowało tylko to, żeby się nakraść, i daliśmy im mandat na rządzenie, żeby doprowadzili te terytoria do ruiny i utrzymywali je pod kontrolą. Tak kiedyś robili Tatarzy i Zbigniew uważa, że jest to najefektywniejszy sposób rządzenia w rosyjskim rogu szachownicy. Początkowo wszystko działało, ale teraz coraz trudniej kierować chaosem. Sukinsyny, które tam rządzą, już w ogóle nie są naszymi sukinsynami…

    Wiktor Pielewin „Napój ananasowy dla pięknej damy” (91-92)

  62. 😀 😉

  63. Paradoksem jest to, że ci wszyscy podsłuchani politycy mówili prawdę. Ale ta prawda ich nie wyzwoli, wręcz przeciwnie: najprawdopodobniej wysadzi ich z siodła…
    I już skompromitowała.

    Problemem nie jest więc to, że oni powiedzieli prawdę, tylko, że sprawowali swoje urzędy, jakby prawda była zupełnie inna. Jeśli minister Sikorski uważał, że to jest źle, żeby „robić laskę” Amerykanom, to powinien starać się zmienić politykę zagraniczną państwa tak, żeby Polska nie przypominała dziwki obciągającej pytę Wuja Sama. A jeśli nie był w stanie zapobiec tej politycznej felacji, to po prostu powinien podać się do dymisji, a nie robić za alfonsa. Ale tak postąpiłby człowiek, który ma klasę, honor, dumę a nie taki, który jest typowym reprezentantem polskiej klasy politycznej – która, jaka jest, to każdy teraz zobaczył i usłyszał.

    Podobnie jest z ministrem spraw wewnętrznych B. Sienkiewiczem, którego trafne diagnozy („polskie państwo praktycznie nie istnieje”; inwestycje rządowe, to nic innego, jak „ch.uj, dupa i kamieni kupa”) oraz stwierdzenie, że ma on związane ręce i nie może ruszyć (zreformować) podległych mu służ specjalnych, bo dysponują one na wszystkich „hakami” (wpisuje się w to także wypowiedź minista Rostowskiego o polskim rządzie: „Szambo. To jest szambo”) – można wręcz uznać za raport o stanie państwa.
    A jeśli taki jest stan państwa, to odpowiedzialni są za to ci, którzy dotychczas nim rządzili i rządzą.

    To wszystko przypomina jakąś tragikomedię, ale tak naprawdę bardziej jest tragedią niż komedią, bo wszystko wskazuje na to, że w Polsce nie ma żadnej sensownej ekipy, która by mogła nią dobrze rządzić.

    PS1.Obwinianie NAGRYWAJĄCYCH o to, że polscy politycy totalnie się skompromitowali – są hipokrytami, ludźmi bez kultury, knującymi, zdradliwymi, geszefciarskimi – uprawiającymi denną politykę, prowadzącymi (nota bene przesiąknięte chamstwem i obscenicznością) rozmowy, które, jak się okazuje, destabilizują państwo i są niezgodne z polską racją stanu – to kompletna paranoja. A jeśli nie paranoja – to jest to szczyt cynizmu.

    PS2. Kto pod kim dołki kopie, ten sam w nie wpada. Służby specjalne zabierające się za inwigilowanie społeczeństwa, kręcą bicz na swoją skórę. Anglosasi (na czele ze Stanami Zjednoczonymi), robią to już na skalę totalną (globalną). Nie spodziewałem się, że pierwszy taki bicz zadziała w Polsce, która jest jeszcze daleko za Echelonem (bo afera „taśmowa” jest takim właśnie odpryskiem tego, co dzieje się w cywilizacji inwigilacji i podsłuchu – poza naszą wiedzą).

  64. Drogi idealistyczny Stanisławie!

    Klasa, Honor i Duma to imiona dinozaurów, które już dawno zostały wyparte przez przystojnego Homo Pragmaticusa, który potrafi załatwić to i tamto i po którym spływa jak po gęsi krytyka dinozaurofilów.

    Niestety nie mogę Ci pomóc… 😉

  65. A mi się wydaje , z tego co odsłaniają Anglicy na temat Polaków ze swoich utajnionych na 50 lat dokumentach (naszych sławnych pilotów z czasów II w.św.) ,że ta tak zwana klasa to nigdy nie była domeną naszych rządzących. 😉
    Po”aferze rozporowej” w USA i również w innych krajach 😉

    Na przyklad „Ku….kie ” zachowanie VIP-ów Francuzkach i etc. . Ciekawe przygody króla w Szwecji. Obecna abdykacja króla w Hiszpanii. 🙂

    Jednym słowem , jak to dziecko w bajce krzyknęło na głos. Król jest nagi.
    I taki sam cham , jak i jego poddani !!! … 😀

    Biedny Torlin, będzie musiał to przetrawić, bo on nadal chce wierzyć w bajki o mocy dobrej i zlej . Dobrzy Amerykanie a źli i jedyni „biali” Rosjanie!

    Ps: Cieszmy się,że jeszcze nasi walczący o władzę , „gladiatorzy” nie robią tego dosłownie , po naszych trupach jak to ma miejsce na Ukrainie. Tam to dopiero dbają o naród. Czy to prawda,że obecny prezydent było u tego obalonego przez Majdan ministrem finansów. Tak to sprytna „czekoladka”.? 😉
    😀

  66. Taa, polscy politycy totalnie się skompromitowali. Ale co za problem? Wystarczy ich pogonić i posadzić na ich miejscu nowych ludzi, takich, którym nie przejdzie przez usta słowo „dupa” i którzy prędzej sobie palną w łeb, niż zjedzą kolację na koszt podatników. I odtąd będziemy żyli długo i szczęśliwie. Hymn populistów wszystkich krajów i czasów.

  67. @TesTeq
    ależ skąd, ruskie potrafią przelecieć odrzutowcem nad plastikowymi woreczkami, a one ani mru, mru; o przenikaniu przez drzewa i krzaki nie wspominam, bo to stary numer jest.
    @temp
    a to przez ten (chi, chi) no ten.. no…. popęd te woreczki takie niewzruszone? a ja myślałam, ze to na abarot bywa 😉
    „Używasz argumentów, których żródłem jest głównie wyobraźnia, a nie głównie fizyka.”
    na patrze na te fotki amelina i im bardziej patrze tym bardziej te woreczki tam leża, a krzaczki wokół brzózki se stoją. Patrze na ten placek mswia – a ten placek jak był tak i jest. To to to jest fizyka?

    przepraszam bardzo Autora, ze ten watek tak się eee, no… zboczył….
    to żeby nie było, ze tak całkiem nienatemat:
    http://www.zelaznalogika.net/dziennikarze-roku-2006/

  68. @Paweł Luboński: Chce Ci się do rządu? Bo mi nie za bardzo. Torlin zaś lata po górach tak jak oni haratają w gałę. I co? D… i kamieni kupa – nie ma więcej osób o czystym języku… 😉

    @Lilka: Na tych nartach w śnieżnych górach to Ty? Jak Torlin zobaczy, to będzie zachwycony, bo ostatnio ma fazę na fajne górskie dziewczyny! 😀

  69. @Paweł Luboński

    Nie wiem na ile zmanipulowana zostałam doborem lektur i filmów?

    Wybieram się do Gruzji jesienią – a zawsze zbieram materiał o państwie do którego jadę. To temat nierozerwalny z tematem o Rosji.

    Chętnie przychyliłabym się do dobrego zdania o Putinie. Na razie jednak jest to mało prawdopodobne.

    Jeśli znajdzie Pan czas, to polecam:
    Rzeźnik Putin

  70. @maria: Ciekawe sformułowanie „dobre zdanie o Putinie”. Jakoś to tak dziwnie zaklasyfikowałaś. Myślę, że Pawłowi chodzi o patriotyczno-mocarstwowe intencje Putina, w naturalny sposób popierane przez naród rosyjski, a nie o stosowane metody realizacji tych aspiracji. Tak więc trudno tu mówić o „dobrym zdaniu”, ale o obiektywnym zauważeniu, skąd bierze się popularność prezydenta Rosji.

  71. @Maria,
    nie zapominaj,że podobno największy „kat”, jednocześnie trzeba mu przyznać doskonały strateg „Napoleon Wschodu” to słynny Gruzin! 😀

    Jak tam będziesz to zobacz czy jeszcze są czczone pomniki „Stalina” ?.., bo tak słyszałam.

    Gruzji za czasów ZSRR było podobno doskonale. Może piękna piosenka śpiewana przez , chyba „Filipinki” -Batumi. 😉 –>
    http://ri.search.yahoo.com/_ylt=A2KLqIIEhqpTMUIAIjb8w8QF;_ylu=X3oDMTBzcTlnazAzBHNlYwNjZC1hdHRyBHNsawNzb3VyY2UEdnRpZAM-/RV=2/RE=1403713157/RO=10/RU=http%3a%2f%2fmrozek05.wrzuta.pl%2ffilm%2f5xsfz9RVgBX%2ffilipinki_-_batumi_-_youtube/RK=0/RS=UauiAXYuYjQrm7toDmx0OC9yD_E-

  72. TesTeq: „Myślę, że Pawłowi chodzi o patriotyczno-mocarstwowe intencje Putina, w naturalny sposób popierane przez naród rosyjski…”

    Otóż to, dziękuję.
    Kiedy kogoś nie lubimy lub potępiamy jego postępowanie, kusi nas wygodna klisza intelektualna: toć to zwykły łobuz, oszust, złodziej, bandzior albo jeszcze co gorszego. Świat byłby piękny, gdyby niegodziwości popełniali wyłącznie zdemoralizowani łajdacy. Niestety, największe zbrodnie historii to przeważnie dzieło ideowców przekonanych, że działają w wielkiej, świętej sprawie. Inna rzecz, że nieraz posługiwali się oni przy tym łajdakami.

  73. @Jula
    Z tego co do tej pory wyczytałam, bardzo wielu Gruzinów jest dumnych, że mają takiego „wielkiego ” człowieka u siebie.

    Tym sposobem, nie zamierzam zahaczyć o Gori, ani tym bardziej zapłacić za wejście do jakiegoś muzeum.
    Tyle tylko, jako człowiek, mogę zrobić.

    @ Paweł Luboński

    Milczenie zwykle oznacza cichą zgodę na postępowanie.
    Jedyne co mogę zrobić, to powiedzieć: wiem jak postępujesz, jaki jesteś.
    Na pewno nie obdarzę takiej osoby swoim podziwem czy cichą akceptacją.

  74. Gwoli ścisłości…
    Nie jestem politykiem, ani dziennikarzem. Nie posiadam dogłębnej wiedzy na różne zagadnienia. Jedyne co mnie interesuje, to dobre życie (na nie składają się dobre emocje).
    Dlatego też moje oceny są emocjonalne.
    Nawiązując..
    Gdyby pan Sikorski poddał w wątpliwość kiedykolwiek publicznie, wartość naszego sojuszu z USA, to w tej chwili oszczędzilibyśmy sobie widoku zadowolonej z siebie dyplomacji USA i podśmiewających się przedstawicieli UE .
    O Rosji nie wspominając
    To tez są emocje

  75. Byłem Mario w zeszłym roku w Gruzji, dawałem jakieś tak komentarze, jak chcesz, to zajrzyj.
    Sprawa ze Stanami Zjednoczonymi jest o wiele bardziej skomplikowana, wyjaśniam to w następnym wpisie, który już jest opublikowany.
    ————
    TesTequ, z przykrością stwierdzam, że latam po górach coraz rzadziej. Może jak będę na emeryturze.
    ———–
    Pawle!
    Lubię Twoje komentarze.
    ————-
    Julu!
    Ja nie wierzę w bajki, ja wiem. I chociażbyś kombinowała jak koń pod górę, od Rosjan nie oczekuję jakiegokolwiek pozytywnego gestu, a po Amerykanach tak, mimo że nas oszukują. Dla mnie wiara w poszczególne czyny jest jednakowa, jest takie samo prawdopodobieństwo, że Amerykanie nam pomogą, jak Rosjanie użyją mizerykordii.

  76. paradne. Grupa kelnerów rozpieprza państwo Polskie, ujawniając prawdziwe poglądy ważnych osób w państwie. Istnieje uzasadnione podejrzenie ze łamano konstytucje, sprawa ma wątki kryminalne, premier mataczy usiłując wykorzystać służby do cenzurowania publikowania treści i zastraszania dziennikarzy. Patriotycznie nastawieni blogerzy omawiają w związku z tym szeroko kwestię bestialstwa Putina ( powinniście jeszcze omówić kwestię beznadziejnych manier Kaczyńskiego, doprawdy cała ta afera całkowicie skompromitowała go jako człowieka dobrze wychowanego).

  77. Kazekkurz!
    Czy Ty czytasz, to co ja napisałem? Linki, które daję? Czy idziesz w zaparte: „ważne jest to, co ja sądzę”.
    1. Ujawniły się prawdziwe poglądy ważnych osób, to prawda.
    2. Gdzie „łamano Konstytucję”? W prywatnej rozmowie? A nawet w jej treści nikt nie znalazł czegoś niekonstytucyjnego (z wyjątkiem języka oczywiście),
    3. Jakie są wątki kryminalne, bo ja jakoś ich nie zauważyłem,
    4. premier mataczy? W jaki sposób?
    5. „premier mataczy usiłując wykorzystać służby do cenzurowania publikowania treści i zastraszania dziennikarzy” – do „Wprost” służby zostały wysłane przez prokuraturę, nie przez Tuska. Prokuratura jest niezależna od premiera.
    6. Zastraszyć dziennikarzy? Ludziom, którzy popełnili czyn karalny mówienie o kodeksie karnym jest zastraszaniem? Powinni jak w Wielkiej Brytanii zamknąć tę gazetę.
    7. O Rosji tylko przypuszczamy, nie ma na to dowodów, ale zaręczam Ci, że Tusk opublikuje „białą księgę” w tej sprawie i jeszcze się zdziwisz.

  78. Taka rzeczywistość, jaką Putin szykuje Rosjanom z tą ustawą, to najgorszy koszmar każdego internauty i blogera… Oby nad Wisłą nigdy do tego nie doszło.
    A o Unii Euroazjatyckiej słyszałeś?

    Od dłuższego czasu zastanawiam się, czemu mnie już nie odwiedzasz? Co się stało? Pojawisz się jeszcze na Polance?

    Pozdrawiam Cię gorąco! 🙂

  79. Na swoje usprawiedliwienie podaję, że nikogo nie odwiedzam, bo nie mam czasu. Nie gniewaj się, ale jak zacznę Ciebie, to muszę i Wachmistrza, i TesTeqa. A ja tymczasem siedzę godzinami na urlopie przy komputerze i klepię, aż mi tyłek odpada z odparzeniami. Czasami sobie zrobię przerwę, aby zajrzeć do spraw politycznych i do swojego blogu. W lipcu powinno być już inaczej, teraz mam żniwa, zrozum. Pzdr

  80. „Amerykanie nam pomogą „. 😉 (O ile zapłacimy ! .. )
    Bym w to uwierzyła, gdyby znieśli nam wizy. Jak to zrobili innym demoludom, które bynajmniej aż tak nie zasłużyli się w rozwaleniu „obozu demoludów” i aż tak jak to mówił Sikorski , nie włażą im nachalnie w d…ę. 😉
    Podobno,żeby Anglii pomogli w czasie II w.ś – to ówczesny premier W.B – musiał się mocno nagimnastykować . 🙂
    No cóż, w razie ataku musimy 6 m-cy się bronic. To podstawowy warunek dla udzielenia wsparcia. 🙂
    Oczywiście damy radę Torlinku i przyjaciele przylecą z pomocą i dadzą nam wsparcie dodatkowo na wodzie i lądzie !. 😀

  81. Rozgraniczmy dwie rzeczy:
    1. sprawa wiz, nic mnie one nie obchodzą. Widzę po swoich znajomych, że kto chce polecieć do Stanów, dostaje wizę bez żadnych problemów. Po drugie, zwolnienie z wiz – jak wiem – jest w Stanach automatyczne. Jeżeli jakiś kraj spełnia wymogi (jak pamiętam ilość wniosków odrzuconych i ilość ludzi pozostających w Stanach po wygaśnięciu wizy), to dostaje zwolnienie prawie automatycznie. Tymczasem mimo obniżenia progów Polacy dalej nie łapią się w kryteriach, to mogą mieć tylko do siebie pretensję, a nie do Stanów. Po trzecie, sprawa należy do Kongresu, a nie do prezydenta.
    2. W razie ataku musimy się bronić, i moim zdaniem afera ukraińska (nie podsłuchowa) dał nam i rządowi dużo do myślenia. Jest szereg koncepcji, mają być również zwiększone środki na wojsko.

  82. Zwiększone środki na wojsk kosztem czego ?..
    Bo z podsłuchów słychać już ,że „kupa gruzu …”.. Małe firmy przeważnie na stratach. Wizy Ciebie i Twoich znajomych nie obchodzą , ale innych Polaków tak. Polska , to nie tylko Ty i Twoi znajomi. 🙂

  83. @Jula: Małe firmy na stratach? Widocznie nie produkują dla wojska! 😀 To jest rynek, Droga Pani, trzeba niuchać, gdzie są pieniądze!

    Niestety jestem wirtualnym znajomym Torlina i pewnie dlatego dostałem wizę amerykańską bez problemu: http://biz.blox.pl/2009/03/Pewna-inwestycja.html . Zatem i Ty masz szansę. A kto nie dostał, niech zacznie czytać Torlina. TO POMAGA! 😀

  84. Dzięki TesTequ, a Julu, powiem Ci rzecz dla mnie fundamentalną, przy moim liberalizmie. Jak nie dostają wiz, to są sami sobie winni. Trzeba było spełniać ich kryteria.

  85. Ja osobiście nie mam zamiaru jechać do USA , ani tym bardziej tam emigrować , tylko ;
    – Chodzi mi o sam fakt ,że inne „demoludy” czy raczej ludzie z tych krajów mogą się przemieszczać w miarę swoich potrzeb bez wiz , bez łaski a może i bez „robienia laski”.
    – były już minister ale jeszcze członek partii PO , wyraźnie w rozmowie pokazał , jak
    się robi stratę. Kto udowodni prywatnym lekarzom, prawnikom i etc.. jaki uzyskali przychód ?.. czy Torlinie idą do dentysty dostajesz rachunek.
    Przychody na straty a konta na miliony. 🙂
    Państwo traci. Czy idąc do fryzjera dostajesz rachunek?… Do prawnika dostajesz rachunek?…
    Nie wiem , jak z tymi zamówieniami dla armii, skoro polskie towary i tak przegrywają z zagranicznymi.
    Polscy naukowcy np. dostali pieniądze na badania nad wykrywaniem broni chemicznej, podobno prace uwiecznili sukcesem, ale i tak resort dokonał zakupu pomysłu francuskiego.
    No cóż, potężna zbrojeniówka „łucznik” w Radomiu też nie wyszedł zwycięsko na zamówieniach.
    Myślę ,że jednak to lotnisko w Radomiu byłoby dla powiatu sprawa bardzo pożyteczna, dla np. tanich linii. Bo ok. to statystyki kk, 200000 Radomian i z okolic obecnie pracuje poza granicami kraju. Czyli nie ma rodziny , z której by ktoś nie wyemigrował za praca. Rodziny są rozdzielone i taki szybki przelot do miasta z Włoch, Irlandii, Holandii czy Anglii by bardzo ułatwił sprawę. a tak poprzez Modlin, czy Badowice w Krakowie wytracają niepotrzebnie tak dużo cennego czasu na dodatkową jazdę po Polsce.
    Podsumowując, faktycznie przydałby się PIS u władzy,żeby to całe towarzystwo wzajemnej adoracji trochę przyziemić. Jeżeli chodzi o kk w Polsce, powinni wzorem krajów zachodnich – opodatkować wiernych na rzecz Kościoła.
    Jaka byłaby oszczędność z budżetu a wierni płacąc za usługę kapłanom, nareszcie by żądali !!!!
    Może by to spowodowałoby ,że rząd PR by już tak bardzo nie wymyśla , jak tu jeszcze doić „głupi lud”. I faktycznie ludzie zostali udupieni i bezwolni.Takie nagrania powinny wypływać i pokazywać , jak jesteśmy manipulowani. Pa!


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: