Napisane przez: torlin | 02/07/2014

Kret w demokracji królem

z15227881Q,Rozbudowa-lotniska-Balice

Przeczytałem bardzo ciekawy artykuł w „Gazecie Wyborczej” (powyższe zdjęcie również z artykułu) i stwierdziłem, że to są właśnie moje myśli, dotyczące demokracji, wolności, prawa, wszystko to, o co ja tak zabiegam od lat. To, co piszę od dawna, że prawdziwa demokracja to jest moment, w którym przeciętny Kowalski pozywa do sądu prezydenta Polski i wygrywa. Widzicie takiego, który wygrywa z Putinem?

Artykuł jest TU, ale ponieważ GW zaraz go zakoduje, to daję fragmenty: Mateusz Żurawik: „Lotniska zapłacą miliony złotych podatku?”

Wójt małopolskiej gminy Zabierzów chce, by lotniska płaciły podatek od nieruchomości za pasy startowe, terminale i budki strażnicze. Gdyby jej się to udało, wiele polskich portów znalazłoby się w poważnych tarapatach
Kraków Airport, drugie największe lotnisko w Polsce, leży na terenie gminy Zabierzów. Zdaniem Elżbiety Burtan, wójt Zabierzowa, porty lotnicze nielegalnie korzystają ze zwolnienia z podatku od nieruchomości. Wójt Burtan przekonuje, że Polska nie dopełniła formalności, zwalniając lotniska z podatku. – Do 2007 r. obowiązywał okres przejściowy w tej sprawie, potem należało oficjalnie powiadomić o zwolnieniu Komisję Europejską, bo to forma pomocy publicznej – ocenia wójt Burtan. – W tej sytuacji Komisja może od razu stwierdzić, że pomoc jest nielegalna, i zażądać od lotnisk natychmiastowego zwrotu kwoty niezapłaconego podatku – przewiduje.Milionowe zwolnienia

Stawką są miliony złotych. Chociaż krakowskie lotnisko nie płaci podatku tylko od części lotniskowej, a więc od terminali czy pasów startowych (ale płaci już za np. parking), to i tak w ciągu roku kwota jego zwolnienia podatkowego sięga ok. 6 mln zł. Zdaniem urzędników Zabierzowa bezprawnie. – Nie dopełniono obowiązku powiadomienia Komisji – stwierdza Mikołaj Mościcki, prawnik urzędu gminy Zabierzów. – Moim zdaniem Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów powinien jak najszybciej powiadomić KE. Zwolnienie nie może funkcjonować bez dopełnienia wszystkich wymaganych formalności – dodaje.

UOKiK ocenia, że zwolnienie stanowi nową pomoc dla lotnisk i powinno zostać zgłoszone Komisji. W przeciwnym razie może stanowić niedozwoloną pomoc publiczną. Zwróciliśmy się w tej sprawie do KE, ale jak dotąd nie otrzymaliśmy odpowiedzi.

Księżycowe zarzuty

Jasne stanowisko w sprawie zwolnienia mają natomiast władze krakowskiego portu. – Zarzuty wójt Burtan są po prostu księżycowe – uważa Jan Pamuła, prezes Kraków Airport. – Jak nie istnieje podatek od nieruchomości za drogi publiczne, tak też nie ma podatku od pasów startowych. Dopóki nie istnieje taki przepis, nie możemy płacić podatku za grunty. W przeciwnym razie można by uznać, że działamy na niekorzyść naszej spółki – podkreśla.

Prezes Pamuła dodaje również, że zarządzane przez niego lotnisko płaci za grunty, których nie obejmuje zwolnienie. Rocznie płaci więc gminie Zabierzów ponad milion złotych podatku od nieruchomości. – Działamy w oparciu o przepisy, więc jeśli będziemy musieli zapłacić kilkadziesiąt milionów złotych, to zwrócę się do skarbu państwa o zwrot tej kwoty, bo cała sprawa wynikłaby z zaniedbania urzędników – zapowiada prezes Pamuła.

Gdyby jednak się okazało, że wójt Burtan ma rację, prawdziwe problemy miałyby mniejsze porty lotnicze. Kraków Airport jako drugie największe lotnisko w Polsce (po warszawskim Lotnisku Chopina) nie ma powodu obawiać się o swoją płynność finansową. Co innego porty takie jak np. w Radomiu czy Zielonej Górze, które notują minimalny ruch pasażerski. Jak pisaliśmy niedawno w portalu Wyborcza.biz, większość polskich lotnisk na siebie nie zarabia. – Dla niektórych portów konieczność natychmiastowego zapłacenia wielu milionów złotych oznaczałoby praktycznie ich koniec – przewiduje prezes Pamuła. – W ich terminalach będzie można co najwyżej otworzyć potem supermarket”.

Ciekaw jestem, jak to się skończy. Ale dla mnie jest to najważniejsze, że wójt gminy może pozwać wielkie spółki i ewentualnie z nimi wygrać. Wszystko jedno, czy robi to z chęci zysku, czy sprawiedliwości. Z oddali z radością będę się przyglądał tej sprawie.
Reklamy

Responses

  1. Hm… jak to było? „Sędzia (def.) apolityczny i absolutnie bezstronny czynnik oceniający, która ze stron sporu wynajęła droższego prawnika.”
    (Czyli zobaczymy.)

  2. Sadze, ze bardziej mowimy/piszemy o panstwie prawa niz o demokracji. To raz. W samym artykule w sumie nie ma ani jednego ani drugiego, gdyz jak dotychczas sa wypowidane opinie roznych stron – jesli nie wiadomo o co chodzi, chodzi o pieniadze. To dwa. Nawet gdyby rzecz doszla do sadow i nawet, gdyby panstwo przegralo to dopiero reakcja panstwa na ta przegrana moglaby stanowic o panstwie prawa czy tez demokracji ( jak kto woli). Niestety w wielu przypadkach na swiecie wladza byla pociagana do sadu, przegrywal, tyle tylko, ze nic sobie z tego nie robila.
    Jak ktos slusznie zauwazyl, demokrata jest sie nie w chwili zwyciestwa lecz w momencie przegranej.

    Pozdrawiam

  3. PAK-u!
    Mam do zarzucenia mnóstwo naszemu sądownictwu, ale też i owo s. też wykazało się po wielokroć, że potrafi stanąć w kontrze do władz polskich i jej administracji. A potrafi i zdemolować prokuraturę, wykazując jej braki i nieprofesjonalizm. Ale do Zachodu to nam jeszcze sporo brakuje.
    —————
    Vandermerwe!
    W sumie masz dużo racji, ile zostało ogłoszonych przez TK poleceń ministrom, aby wydali niezbędne rozporządzenia do ustaw,a oni nigdy w życiu tego nie wykonali. Ale ciekaw jestem, jak skończy się ta sprawa.

  4. Torlinowi sprawiedliwemu i obiektywnemu do przemyślenia – jak działa prawo i demokracja w Polsce i czy premier jest równy wobec prawa tak samo jak kret czy cieć.

    Marek Król: „Prezes NBP Marek Belka powinien ponieść konsekwencje niepoinformowania Polaków o zagrożeniach jakie niósł Amber Gold. Tysiące ludzi straciło swoje oszczędności, a Belka z Tuskiem gawędzili sobie o piramidzie finansowej. Dla nich państwo to jest jakaś republika kolesiów i żadne procedury ich nie obowiązują. Tymczasem każdy obywatel, a urzędnik państwowy w szczególności, jest zobowiązany do poinformowania stosownych organów o przestępstwie. Marek Belka powinien niezwłocznie zwrócić się do prokuratury, ABW oraz Komisji Nadzoru Bankowego i donieść o praktykach Amber Gold. Tak samo powinien postąpić premier po otrzymaniu informacji od prezesa NBP.

    Jeśli tego nie uczynili, to popełnili przestępstwo zatajenia przed obywatelami przestępczych praktyk piramidy finansowej. Takie standardy obowiązują w cywilizowanych państwach. (…) Jakie konsekwencje powinni ponieść Belka i Tusk za niepoinformowanie obywateli w sprawie Amber Gold? Jaką karę finansową należałoby im wymierzyć za to, że na skutek ich nieodpowiedzialności klienci Amber Gold stracili 700 mln zł?

    Co w tej sprawie zrobił prokurator generalny Seremet? Dlaczego media rządowe oszczędziły Tuskowi i Belce spektaklu, który zafundowały profesorowi Chazanowi, choć sprawa jest mniejszej wagi? Pytania są retoryczne, bowiem w Polsce rządzonej przez sitwę kraść można miliony złotych.”

  5. Stasiu!
    W tym są dwie sprawy, zupełnie niezależne.
    1. Tusk powinien bardziej działać w tym kierunku, ja od zawsze mówię, że zaniedbań w naszym kraju jest na kopy. I gdybym mógł, to w życiu nie głosowałbym na Tuska, bo to nie jest człowiek z mojej bajki. Ale na jego usprawiedliwienie powiem to, że naprawdę za wszystko nie odpowiada premier, że przelało wały, że nie kończą gazoportu, że jest na Pomorzu kolejna piramida finansowa. Ten człowiek ma naprawdę określone możliwości reakcji.
    2. Ale cała sprawa jest w punkcie drugim, tzn. część ludzi nie znosi Tuska. I dawanie mi cytatu z Króla jest – tylko nie obrażaj się na mnie – czymś obrzydliwym. Dawny działacz PZPR, od wielu lat redaktor naczelny „Wprost”, nienawidzący Tuska, Paradowską nazywa Lenina Paradowska, to jest taki poziom.
    3. I właściwie należałoby dodać punkt trzeci, nie wiem, czy nie ważniejszy niż dwa pozostałe. Król pisze: „Dlaczego media rządowe oszczędziły Tuskowi i Belce spektaklu, który zafundowały profesorowi Chazanowi, choć sprawa jest mniejszej wagi”, tymczasem tak naprawdę sprawa Chazana jest 100, jeżeli nie tysiąc razy ważniejsza. Sprawa Amber Gold jest jedynie pośrednio sprawą rządu, ci kretyni, którzy stracili pieniądze, są sami sobie winni. To nie Państwo ma za nich myśleć, jeżeli teraz nie straciliby tych pieniędzy, to by je ktoś inny im zabrał. Kto wkłada milion złotych w taki podejrzany geszeft? Państwo nie jest od pilnowania kretynów. Tymczasem sprawa profesora Chazana jest atakiem fundamentalizmu w Polsce, i jeżeli teraz nie zareagujemy, to obudzimy się z Inkwizycją. To jest dopiero straszne.

  6. Zgadzam się, Torlinie. Mnie też mdli z obrzydzenia, kiedy indywiduum w rodzaju Marka Króla unosi się sprawiedliwym gniewem.
    A ponadto jest to zwykła demagogia. Uproszczenie sytuacji do bólu: Tusk z Belką wiedzieli, że Amber Gold to oszuści, a nic z tym nie zrobili i proszę: ucierpieli niewinni, prości ludzie. Wiedział – nie powiedział. Na krzywdę maluczkich zlekceważonych przez możnych tego świata łatwo jest złowić bezrefleksyjną publikę.
    W rzeczywistości zaś ani ze strony Belki z Tuskiem sprawa nie była tak jednoznaczna, ani ofiary afery to nie ubogie wdowy i sieroty, a straty zawdzięczają w niemałej mierze swojej chciwości i naiwności. Nie wydaje mi się, by państwo miało obowiązek chronić obywateli przed skutkami ich własnej głupoty.

  7. Dzięki Pawle. 😀

  8. Paweł Luboński pisze Nie wydaje mi się, by państwo miało obowiązek chronić obywateli przed skutkami ich własnej głupoty.

    Czyżbym słyszał bratnią, libertariańską duszę? Powszechny obowiązek szkolny, ZUS, samochodowe, obowiązkowe OC, przymusowe szczepienia to sztandarowe przykłady nie tylko ochrony przed głupotą, ale nawet wymuszania tego, co urzędnicy uważają za rozsądne!

    W przypadku piramid finansowych problem polega na niejednoznaczności działań KNF. Jedne są piętnowana, inne tolerowane, co może wprowadzać w błąd.

  9. Gdyby nie zasiłki unijne, to ta grupa sprawującą obecnie władze – a właściwe sitwa PO et consortes – zostałaby rozpędzona na cztery wiatry w ciagu paru miesięcy. I mimo tych zasiłków tez zostanie w końcu rozpędzona, bo ileż można wciskać ludziom ciemnote do głów.
    Niestety, na ich miejsce przyjdą tacy sami, a może jeszcze gorsi. I to jest najgorsze fatum Polski – kraj skazany na rządy miernot, partyjniackich oportunistów, geszefciarzy i partaczy.
    Ale każde społeczeństwo ma takich rządzących – i takie „elity” – na jakie zasługuje.

    A o wspaniałości i sprawiedliwości polskich sadów, które stoją na straży „demokracji” – i dla których cięć/kret jest równy w prawach premierowi – to już zupełnie nie chce mi się pisać.

  10. TesTequ!
    To akurat nie o to chodzi. Rzuciłeś mnóstwo przykładów, z których walczę z jednym – nie zgadzam się na dobrowolne OC. Tłumacząc szczegółowo, zgadzam się, że każdy powinien odpowiadać za siebie, ale tylko wtedy, gdy moje decyzje dotyczą tylko mnie i jedynie mnie. Inaczej to wszystko wygląda, gdy sprawa dotyczy osób trzecich. Otóż obowiązkowe OC jest obroną ludzi poszkodowanych w wypadkach, gdy zostałeś ranny i np. kaleką do końca życia. Jeżeli coś takiego spowodujesz, powinieneś płacić osobie poszkodowanej rentę do końca życia. Na tym polega to ubezpieczenie, że ubezpieczyciel zdejmuje z ciebie ten ciężar. Że ja muszę tłumaczyć rzeczy podstawowe.
    ————-
    Nie podoba mi się Staszku to, co piszesz. Bawisz się w nieprawdopodobną demagogię w stylu PiS-u – wybacz, że muszę Ci to napisać. To wszystko jest nieprawdą, jestem po dobrej uczelni ekonomicznej po finansach i naprawdę widzę, co się dzieje w kraju. Unia pomaga nam przede wszystkim w infrastrukturze, ale raczej jest to sprawa dotycząca wszystkich obywateli, a nie tylko rządu. Szosy, oczyszczalnie, nabrzeża, wodociągi, odnowienie miast. Ale wyniki ekonomiczne to już zasługa tego rządu i ich działań (tylko nie napisz mi, że to zasługa polskich przedsiębiorców, to jest jasne). Zarówno prowadzona polityka makroekonomiczna, przede wszystkim finansowa, związana z rolnictwem, wojskowością, edukacją, spraw międzynarodowych itd. nie dają podstaw do tak lekceważącego określenia.
    Ja do Tuska mam dużo zastrzeżeń, ale akurat nie dotyczą one spraw gospodarczych. Jest to dobra ekipa, i właściwie takiej nie mieliśmy właściwie nigdy we współczesnej historii. Polska się bardzo ładnie rozwija i powtórzę – te wszystkie starania, rozwiązania legislacyjne, pomoc dla firm w rozwiązywaniu najróżniejszych problemów – to wszystko określić jako „rządy miernot, partyjniackich oportunistów, geszefciarzy i partaczy” budzi moje oburzenie. Bo to jest po prostu nieprawda.
    Ale już do mojego poprzedniego komentarza się nie odniosłeś.
    Ale mimo różnic bardzo serdecznie Cię pozdrawiam.

  11. „Czyżbym słyszał bratnią, libertariańską duszę?”

    Z żalem informuję, że nie. Ustosunkuję się do twoich przykładów.

    Powszechny obowiązek szkolny to relikt czasów, gdy dla znacznej części obywateli nie było oczywistością, że dzieci powinny zdobywać wykształcenie ogólne. Dziś tacy ludzie to margines, więc obecność tego obowiązku czy jego brak niewiele moim zdaniem zmienia.

    Obowiązkowe składki emerytalne i zdrowotne to istotnie ochrona obywateli przed ich własną głupotą czy raczej lekkomyślnością. Popieram to, ponieważ lekkomyślnych ludzi nie brakuje, a w tych akurat przypadkach konsekwencje lekkomyślności mogłyby być znacznie poważlniejsze niż tylko utrata znacznej ilości pieniędzy, jak w przypadku Amber Gold.

    Natomiast obowiązkowe OC kierowców i przymusowe szczepienia dzieci to też ochrona przed głupotą i lekkomyślnością, ale nie tych, którzy płacą, tylko niewinnych ofiar ich lekkomyślności.

  12. @Torlin: Tłumaczysz rzeczy podstawowe, bo nie rozumiesz, że OC zdejmuje ze sprawcy odpowiedzialność. To Ty, ja i wszyscy inni składkowicze przez całe życie płacimy za szkody, których nie wyrządziliśmy. Dobrze, że takie ubezpieczenie nie obejmuje solidarnego odsiadywała kar pozbawienia wolności – powiedzmy w ramach składki miałbyś zgłaszać się do więzienia raz w roku na pięć dni, ale za to nie musiałbyś odsiadywać kary, gdybyś komuś dla żartu złamał nogę… 😛

  13. @Paweł Luboński: Podoba mi się ten dowcip, że składki ZUS to ochrona obywateli. Przecież to rozbój w biały dzień. Nawet jeśli utrzymanie systemu kosztowałoby ZERO (a kosztuje miliardy), to i tak jest tak obliczony, żeby statystycznie wypłacać mniej niż jest wpłacane. Pomnóż swoje składki i podziel przez oczekiwaną długość życia na emeryturze, a wszystko stanie się jasne.

  14. TesTeq: „OC zdejmuje ze sprawcy odpowiedzialność”

    A co mi po odpowiedzialności sprawcy, jeśli się okaże, że sprawca nie ma z czego zapłacić mi odszkodowania?

    „Ty, ja i wszyscy inni składkowicze przez całe życie płacimy za szkody, których nie wyrządziliśmy.”

    Każde ubezpieczenie polega na tym, że płacisz z góry za coś, co wolałbyś, żeby ci się nie zdarzyło. Na przykład ubezpieczając dom od pożaru, pokrywasz straty tych, u których pożar rzeczywiście się zdarzył. A z jakiej racji? Przecież to nie ty podpalileś!

  15. TesTeq: „Podoba mi się ten dowcip, że składki ZUS to ochrona obywateli. Przecież to rozbój w biały dzień.”

    Przepraszam, ale na tym poziomie, z użyciem tego rodzaju retoryki dyskutować nie będę. Zresztą zaraz idę spać.

  16. @Paweł Luboński: No tak, bo lepiej skupić się na banalnym chwycie retorycznym poniżej poziomu Szanownego Pana, a nie na konkretnej arytmetyce obnażającej rzeczywistość wszystkich systemów emerytalnych… Zręczny unik… Dobranoc.

  17. Ciężka rozmowa jest zarówno z socjalistą, który uważa, że wszystko powinno dać Państwo, jak też z fundamentalistą liberalnym, który uważa, że za wszystko odpowiada konkretny człowiek i tylko on. Obydwie postawy uważam za błędne.
    Żyjemy TesTequ w konkretnym społeczeństwie i nic nie zmienimy. Namówienie ludzi, aby odkładali na emerytury, skończy się tym, że ludzie będą umierać z głodu na wysypiskach śmieci. I będzie wrzask prasy i środowisk lewicowych, że państwo nie pomoże. Bo nikt nie będzie odkładać, widzę to chociażby po swoim synu czy córce, których namawiam na odkładanie chociażby 50 złotych miesięcznie.
    A w sprawie OC różnimy się całkowicie, ja nie chciałbym być ofiarą wypadku spowodowanego przez człowieka, który ma mi później wypłacać rentę za wyrządzoną szkodę.
    ————–
    Pawle!
    Mam wrażenie, że właśnie reforma emerytur miała nas skierować na prawidłowe tory. Bo moim zdaniem właściwe jest odkładanie całkowitej kwoty ozusowania na specjalnym koncie bankowym tylko dla jednego obywatela, a Państwo powinno obracać tymi pieniędzmi. Problemem współczesnej Polski jest spadek po komunizmie, gdzie nasi włodarze się nie przejmowali i bieżące składki wydawali na bieżące emerytury. I z tego zaklętego kręgu nie możemy się wyzwolić.

  18. @ Pawel Lubonski

    „…ani ofiary afery to nie ubogie wdowy i sieroty, a straty zawdzięczają w niemałej mierze swojej chciwości i naiwności.”

    Raczej kiepski argument. O ile sie nie myle w panstwach w miare rozwinietych istnieja prawa, ktore reguluja dzialanie roznych instytucji. Takim regulacjom sa podporzadkowane instytucje finansowe – tak jest przykladowo w kraju III swiata, w ktorym przyszlo mi zyc. I teraz panstwo ma wybor, moze traktowac owe przepisy jako martwa „litere prawa” albo tez miec szacunek do samego siebie, czyli panstwa i skrupulatnie pilnowac przestrzegania rzeczonych paragrafow.

    Pozdrawiam

  19. Nie masz racji Vandermerwe dlatego, bo działalność Amber Gold była zgodna z prawem. Można by ewentualnie jedynie przestrzegać. Jestem trochę przerażony tymi wszystkimi insynuacjami, które zalewają mój blog, przez Stasia L.A., czy przez Ciebie. Te ciągłe aluzje do III świata, że Państwo powinno, a Polska jest zobligowana.
    Piramida finansowa jest nie do zaatakowania przez państwo. Żadne. Oczywiście mówimy o państwie demokratycznym. Jeżeli jest zgoda na parabanki, ja mam prawo założyć firmę i powiedzieć, że za każdą wpłaconą złotówkę będę wypłacał po 10 dniach 10 zł i nikomu nic do tego. Bo dlaczego niby Państwo ma regulować wysokość wypłat, dywidend, premii, prowizji – jest wolny rynek. I rozsądek, jak go ktoś nie ma, to płaci za to własnymi pieniędzmi.
    Również serdecznie pozdrawiam

  20. @Torlin: O co Ci chodzi z tymi aluzjami do III świata? Czy vandermerwe nie może mieszkać w kraju III świata? Czy tu mają wstęp tylko wybrańcy?! 😯

  21. TesTeq: „Zręczny unik”.

    Żaden unik. Gotów jestem dysputować o arytmetyce systemów emerytalnych, o tym, czy ten, który w Polsce mamy, jest dobrze pomyślany, co należałoby w nim zmienić, a nawet czy w ogóle jest potrzebny. Chociaż niewiele miałbym do powiedzenia, gdyż nie czuję się w tym przedmiocie kompetentny i nie jestem absolutnie pewny swoich racji.
    Ale „banalna retoryka”, zgodnie z którą rząd to bandyci, którzy rabują nasze pieniądze, nie mieści się moim zdaniem w ramach rzetelnej demokratycznej debaty, która powinna zakładać minimum wzajemnego szacunku i niekwestionowanie dobrych intencji strony przeciwnej.
    Jak byś zareagował, gdybym napisał na przykład, że libertarianie to banda zadufanych egoistów, którzy nie mieliby nic przeciwko temu, żeby połowa populacji zdechła z głodu, byle nikt im nie ruszył ICH PIENIĘDZY.
    Tylko nie zacznij mnie przekonywać, że to nieprawda. Wiem, że nieprawda, to tylko taka banalna retoryka.

  22. „Nie masz racji Vandermerwe dlatego, bo działalność Amber Gold była zgodna z prawem.”

    Przypadek Amber Gold nie jest wyjatkiem w sensie globalnym. Mysle, ze zarowno w Polsce tak jak i w innych krajach by prowadzic instytucje zajmujaca sie finansami nie wystarczy prosta rejestracja firmy. Dochodza do tego dodatkowe przepisy, ktore stawiaja instytucji finansowej dodatkowe wymagania. Naruszenie takich przpisow prowadzi do wycofania licencji uprawniajacej do prowadzenia tej specyficznej dzialalnosci. Z tego co pamietam, Amber Gold nie mialo czystej karty i ( w swietle tutejszych wymogow) nie mialoby prawa kontynuowania dzialalnosci. Lokalnie tzw. „financial sevice providers” ( obejmuje to wszelkie przedsiebiorstaw, w ktorych „towerem” sa pieniadze) sa na tyle dobrze kontrolowane, ze zadna z tych instytucji nie miala klopotow w okresie krachu finansowego na swiecie. Zas piramidy finsowe, oczywiscie istnieja i dzialaja ale jako twory nielegalne, gdyz nie sa w stanie przejsc sita kwalifikacyjnego.
    I w kwestii formalnej. Panstwo jest zobligowane do tego, co samo ustanowi – tak najogolniej.

    Szanowny Torlinie, ja mieszkam w kraju III swiata ( rownie demokratycznym jak Polska), taka jest rzeczywistosc. Wiecej, w moich zawodowych dzialalniach tez poruszam sie w III swiecie. Nie bardzo rozumiem wzburzenie. Osobiscie taki uklad daje mi mozliwosc patrzenia na swiat z innej perspektywy.

    Pozdrawiam

  23. @Paweł Luboński: Zdziwisz sie, ale nie będę Cię przekonywał, bowiem w kontekście ideałów cywilizacji zachodniej masz rację co do libertarian. Pytanie tylko, czy te ideały działają w świecie zachodniej cywilizacji, gdzie wygrywa atawistyczna drapieżność wywodząca się w prostej linii z walki o przetrwanie i zachowanie gatunku.

    Niezależnie od tego, co zapisano w ustawach, ZUS rośnie w siłę i walczy o przetrwanie, a urzędnicy reprodukują się. To nie jest kwestia wielkich słów o bandytyzmie, ale podstawowych instynktów każdego organizmu – tak biologicznego, jak i społecznego.

    Z tych też powodów trudno odróżnić na scenie politycznej przeciwników, ponieważ wszyscy mają ten sam program: dorwać się do władzy i pieniędzy. Tak było, jest i będzie w każdej społeczności, poniewaz jeden cwany wilk wystarczy, żeby okpić stado baranów.

    A konkretne wyliczenia na temat systemu emerytalnego znajdziesz tu: http://biz.blox.pl/2010/04/Emerytura-Pawlaka.html . Ja odrobiłem lekcję już jakiś czas temu.

  24. TesTeq: „Z tych też powodów trudno odróżnić na scenie politycznej przeciwników, ponieważ wszyscy mają ten sam program: dorwać się do władzy i pieniędzy.”

    Wszyscy? Libertarianie też mają taki program, czy są jedynymi sprawiedliwymi w tym zepsutym świecie?
    Wybacz, ale moim zdaniem jest to bardzo prymitywny sposób postrzegania ludzkich motywacji, które są zwykle złożone i niekoniecznie w pełni uświadamiane. Człowiek żądny władzy to (przynajmniej w Europie) w większości przypadków nie jest łajdak, który chce się jedynie dorwać do państwowej kasy i czerpać z tego osobiste korzyści. Doprawdy, są wygopdniejsze sposoby zarabiania pieniędzy niż być premierem czy ministrem. I nie megaloman, któremu sprawia radość samo sprawowanie władzy. Przeważnie jest to gość o najlepszych intencjach, przekonany, że właśnie on ma odpowiednie kwalifikacje, by sprawować rządy dla dobra narodu. A że przy okazji syci sobie miłość własną, a i groszem nie pogardzi, bez wątpienia należnym tak ważnej personie – to inna sprawa.

    „ZUS rośnie w siłę i walczy o przetrwanie, a urzędnicy reprodukują się.”

    To nic nowego, Parkinson już dawno zaobserwował to zjawisko. Ale z tego nijak nie wynika, że ZUS jako taki należy zlikwidować. Jedynie trzymać w ryzach.

  25. @ Pawel Lubonski

    „Przeważnie jest to gość o najlepszych intencjach, przekonany, że właśnie on ma odpowiednie kwalifikacje, by sprawować rządy dla dobra narodu. A że przy okazji syci sobie miłość własną, a i groszem nie pogardzi, bez wątpienia należnym tak ważnej personie – to inna sprawa.”

    Co do najlepszych intencji – zgoda. Natomiast przekonanie o odpowiednich kwalifikacjach to brzmi troche dziwnie. Moge zapytac, dlaczego moje przekonanie o odpowiednich kwalifikacjach do „robienia tego lub owego” nie wystarcza by robic to , na co „naprawde zasluguje”? W moim odczuciu politycy sa dosyc specyficzna kasta spoleczna, w sumie nietykalna i poza zasiegem spoleczenstwa. Sadze, ze jest to powazny problem dzisiejszej demokracji – jak rozliczac politykow z ich dzialalnosci? Przegrane wybory nie sa powaznym rozliczeniem.

    Pozdrawiam

  26. Vandermerwe: „W moim odczuciu politycy sa dosyc specyficzna kasta spoleczna, w sumie nietykalna i poza zasiegem spoleczenstwa.”

    Żyjemy w państwie prawa. Dopóki politycy prawa nie naruszają, nic im nie możemy zrobić, co najwyżej więcej na nich nie głosować. A jak miałoby być inaczej?
    Czytałem kiedyś zabawne opowiadanie science fiction, bodajże Roberta Sheckleya. Była to wizja społeczeństwa, w którym każdy urzędnik państwowy jest obowiązany nosić na szyi specjalny medalion z ładunkiem wybuchowym i odbiornikiem. Obywatel, któremu działalność urzędnika się nie podoba, może nacisnąć odpowiedni guzik i wysłać sygnał. Jeśli suma tych sygnałów przekroczy pewien poziom, medalion wybucha i urzędnika uśmierca.

  27. @Paweł Luboński: Ale wpadłeś w wąwóz myślowy na temat mojego uwielbienia dla libertarian. To pomyłka. Moje poglądy to darwinizm. Oczywiście, że libertarianie to też ludzie i z równą ochotą jak inni chcą dorwać się do Twojej i mojej kasy. Ja tego nie popieram, ale akceptuję rzeczywistość – nie żyję w świecie nieistniejących ideałów.

    Wybacz, ale naprawdę nie rozumiesz mechanizmów władzy. Nie przeczę, że są idealiści, ale to nie oni dochodzą do władzy. A jeśli nawet, to szybko orientują się, że zabłądzili. To dlatego Jurek Owsiak nie aspiruje do urzędów – wie na czym to polega…

    A ZUS? Mówisz, że ZUS należy trzymać w ryzach… A kto ma to robić? I kto ma trzymać w ryzach tego, kto będzie trzymać w ryzach ZUS? W ryzach trzymają się tylko mechanizmy samoregulujące się, a takim jest rynkowe konto oszczędnościowe, a nie czarna, ZUSowska dziura budżetowa.

  28. @ Pawel Lubonski

    „Dopóki politycy prawa nie naruszają, nic im nie możemy zrobić, co najwyżej więcej na nich nie głosować.”

    Nie mam namysli naruszania prawa. Rzecz w czyms, co nazwalbym niedopelnieniem obowiazkow, czy tez zaniechaniem dzialania.

    Pozdrawiam

  29. TesTeq: „Ale wpadłeś w wąwóz myślowy na temat mojego uwielbienia dla libertarian. To pomyłka. Moje poglądy to darwinizm.”

    To przepraszam. Zdawało mi się, że pisałeś o „bratniej libertariańskiej duszy”, co zinterpretowałem w najprostszy sposób.
    Darwinizm zaś, o ile się nie mylę, dotyczy ewolucji biologicznej. Próby jego przenoszenia na grunt społeczny przynosiły zawsze mizerne intelektualnie, a niekiedy złowrogie skutki.

    „Nie przeczę, że są idealiści, ale to nie oni dochodzą do władzy.”

    Czyż ja coś pisałem o idealistach? Nie twierdzę, że rządzący to idealiści, ale odrzucam rownież tezę, że to sami samolubni dranie. Jestem sceptykiem i nie wierzę w proste, uogólniające diagnozy. Ludzie, także politycy, są różni, a ponadto w tym samym człowieku mogą dochodzić na przemian do głosu motywacje altruistyczne i egoistyczne, wymieszane w najrozmaitszych proporcjach. I sądzę, że mało kto przyznaje się przed samym sobą, że jest łajdakiem.
    Być może nie dotyczy to akurat Ciebie, ale zawsze mnie zdumiewa, gdy obserwuję, jak ludzie, którzy znają z autopsji złożoność własnej osobowości i różnorodność impulsów, którymi sami się kierują, jednocześnie bez problemu, na podstawie powierzchownych danych, formułują jednowymiarowe oceny innych.

  30. Vandermerwe: „Nie mam namysli naruszania prawa. Rzecz w czyms, co nazwalbym niedopelnieniem obowiazkow, czy tez zaniechaniem dzialania.”

    Czy to znaczy, że chciałbyś za nieudolność i indolencję karać czymś więcej niż utratą stanowiska? ALe dlaczego tylko polityków?

  31. @Paweł Luboński: Powiem tak: im więcej osób wierzy w demokrację, tym lepiej dla wilków. A ponieważ wilki nie powinny za dużo kłapać pyskiem, to na tym stwierdzeniu poprzestanę… 😉

  32. @ Pawel Lubonski

    Sadze, ze Pan pisze rzeczy, ktorych nie napisalem. Problem polega na czyms innym. Jesli ja zawale moje obowiazki zaodowe, trace prace badz klientow, ze wszystkimi tego konsekwencjami. Polityk moze stracic stanowisko ministra, co nie jest rownoznaczne z utrata pozycji politycznej – najczesciej pozostaje czlonkiem parlamentu, korzytajac z wszelkich przywilejow. W Europie jest jeszcze instytucja Unii Europejskiej, ktora przydziela synekury politykom, ktorzy w ten czy inny sposob wypadli z krajowego obiegu.

    Pozdrawiam

  33. Vandermerwe: „Polityk moze stracic stanowisko ministra, co nie jest rownoznaczne z utrata pozycji politycznej – najczesciej pozostaje czlonkiem parlamentu, korzystajac z wszelkich przywilejow.”

    Więc właśnie pytam – jakie Pan proponuje na to lekarstwo?

  34. @ Pawel Lubonski,

    Gdybym znal rozwiazania problemow trapiacych nasz swiat zapewne bylbym najbogatszym czlowiekiem na swiecie. Co nie zmienia faktu istnienia problemu.

    Pozdrawiam

  35. @vandermerwe: Nie sądzę, żeby rozwiązywanie problemów świata prowadziło do bogactwa. Raczej ich wykorzystywanie. Problemem jest głupota? Jakże łatwo ją wykorzystać! Problemem jest chciwość? Amber Gold! Problemem jest nuda? TV!

    Poza tym stając się najbogatszym człowiekiem na świecie sam byłbyś problemem… 😉

  36. Towarzystwo, jak widzę, niezgorzej się bawi, niejako obok tematu… Do sprawy zaś aerodromu wracając, to rzecz jest jeszcze więcej skomplikowaną, niźli na pozór wygląda. Nikt tu tego nie podniósł, że na tem samem w zasadzie terenie jest baza wojskowa, 8 Baza Lotnictwa Transportowego z eskadrą latającą na „CASA”-ch i korzystającą z tych samych pasów startowych. Nie wiem, przyznaję, jak jest rozwiązany podatek od nieruchomości wojskowych w Polsce, ale nie wyobrażam sobie, żeby jakiekolwiek pretensje tego, czy innego wójta miały możliwość wpływania na funkcjonowanie baz wojskowych, ergo pośrednio na obronność narodową…
    Kłaniam nisko:)

  37. Wszystko w porządku Drogi Wachmistrzu nad podrzędnymi wachmistrzami, tylko w państwie demokratycznym (czy państwie prawa, dla mnie to są synonimy) nie można powiedzieć – bo tak ma być, względnie tak ma nie być. To, że wojsko jest zwolnione z podatku gruntowego powinno mieć umocowanie w ustawach.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: