Napisane przez: torlin | 24/07/2014

Organizować czy zrezygnować

Flagi Rosji i Polski

Mam już napisaną zupełnie inną notkę, którą chciałem dać w sobotę. Ale dzisiejsza wiadomość jest taka, że chcę Was spytać o zdanie, co Wy na ten temat sądzicie. Przedrukowuję z „Gazety Wyborczej” krótki artykuł, a raczej chyba notkę PAP-owską pod tytułem: „Rosja „nie zamierza rezygnować” z organizacji imprez związanych z Rokiem Rosji w Polsce” (pomijając fakt, że nie rozumiem wewnętrznego cudzysłowu):

– Rosyjskie MSZ wciąż uważa za ważne umacnianie związków kulturalnych z Polską mimo decyzji Warszawy o odwołaniu obchodów Roku Polski w Rosji i Rosji w Polsce – powiadomił w rzecznik rosyjskiego resortu dyplomacji Aleksandr Łukaszewicz.

Rzecznik zaznaczył, że Rosja „nie zamierza rezygnować z organizacji w Polsce tradycyjnych festiwali, wystaw i innych projektów, które wywołują duże zainteresowanie polskiej publiczności”.

Łukaszewicz powiedział, że Rosja na razie nie otrzymała od Polski informacji o odwołaniu tych krzyżujących się imprez. Przypomniał, że ich organizacja „była pomyślana jako wielka wspólna akcja, sprzyjająca dalszemu zbliżeniu i poprawie stosunków między narodami rosyjskim i polskim, jako ważne wydarzenie, które pozwala postawić stosunki dwustronne na jakościowo nowym poziomie i dokonać postępu na drodze do przezwyciężenia wciąż utrzymujących się stereotypów”.

– Jeśli polskie władze dokonały swego negatywnego wyboru w tej kwestii, to dalsze komentarze tu są zbędne – dodał Łukaszewicz.

Odwołanie Roku Rosji w Polsce

O odwołaniu decyzją Rady Ministrów RP zaplanowanych na rok 2015 obchodów Roku Polski w Rosji i Rosji w Polsce poinformowała wczoraj rzecznik rządu Małgorzata Kidawa-Błońska. Zaznaczyła, że w obecnej sytuacji politycznej, tego, co dzieje się na Ukrainie i wobec zestrzelenia samolotu niemożliwe jest przeprowadzenie i dobra organizacja Roku Polskiego w Rosji. Według niej decyzja ta oznacza również zawieszenie obchodów Roku Rosji w Polsce”.

Żeby nie było, że czekam tylko na Wasze odpowiedzi – to napiszę, że moim zdaniem odwołanie tego Roku jest błędem. To nie naród rosyjski jest winien tej tragedii, ale jego władze. Można oczywiście napisać: „sami sobie Putina wybraliście, sam tego chciałeś Grzegorzu Dyndało”, tylko tak sobie wyobrażam, gdyby tak nasze władze zrobiły coś niedobrego i raptem odwołano by koncert mojej ulubionej piosenkarki jazzowej w ramach restrykcji.

Ale nie muszę mieć racji. (Notka sobotnia ku zdziwieniu wszystkich będzie w sobotę).

Reklamy

Responses

  1. Olać polityków i organizować.

  2. A ja sądzę, że nie organizować. Rosja musi się poczuć na cenzurowanym. Z każdej strony. Nie chodzi przecież o to, żeby komuś konkretnemu zrobić przykrość – taka decyzja to akt symboliczny. Podobna była sytuacja, kiedy Reagan wprowadzał wobec komunistycznej Polski sankcje ekonomiczne. Wtedy też niektórzy mówili, że rząd się wyżywi, a ucierpi Bogu ducha winne społeczeństwo.
    Polacy złaknieni kultury rosyjskiej (i Rosjanie polskiej) znajdą do niej dostęp bez szumnych imprez.
    A ten wewnętrzny cudzysłów to po prostu cytat, dosłownie przytoczone sformułowanie rosyjskiego rzecznika.

  3. Sadze, ze jest to malo przemyslana decyzja. W sprawie bycia na cenzurowanym. Aby byc pryncypilanym nalezy samemu owych pryncypiow przestrzegac. A ci, ktorzy obecnie w ubiraja sie w togi ( mam na mysli panstwa nie pojedyncze osoby) sami mogliby za niejedno odpowiedziec. Polska ma rowniez to i owow na sumieniu jak wykazal ostanio Trybunal w Strasburgu.

    Pozdrawiam

  4. Vandermerwe: „Aby byc pryncypilanym nalezy samemu owych pryncypiow przestrzegac.”

    Słowem, kto jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci kamieniem. Piękna chrześcijańska zasada, gdy chodzi o potępienie pani Malinowskiej przez pana Kowalskiego. Nie za bardzo się to jednak, moim zdaniem, stosuje do polityki międzynarodowej. Żadne państwo nie jest nieskazitelnie czyste, ale czy to znaczy, że nie wolno żądać jakiegoś minimum przyzwoitości? Polska ma Kiejkuty na sumieniu, ale o ile mi wiadomo, nie nasyła sąsiadom zbrojnych bojówek i nie anektuje cudzych terytoriów.

  5. Trybunał jest głupi. Po prostu. Jest to kolejna organizacja, którą dotyka degeneracja czyli brak zdrowego rozsądku. Z Amnesty International na czele. Jest wiele takich form na świecie, które zostały powołane w najszczerszych intencjach, a ich późniejsza działalność woła o pomstę do nieba. Nie wolno nikogo uderzyć, to się borykamy z graficiarzami malującymi sprejem po świeżo odremontowanych budynkach, motocyklistami jeżdżącymi bezkarnie 200 km/h. Lotniska przesuwa się z powodu gryzonia, którego 30 lat wcześniej władza ludowa wyłapała i dała eksmisję na nowe miejsce. Walka była o jedną podporę na Rospudzie. I to samo jest z ludźmi torturowanymi. Amnesty miała być organizacją broniącą zwykłych ludzi, teraz broni morderców. Najlepiej go puścić, niech nadal wysyła do nieba baby na jarmarkach. Europa straciła jaja, że przeproszę wszystkie kobiety.
    A oprócz tego coraz bardziej nie podoba mi się działalność Unii Europejskiej. Warunki stowarzyszeniowe przedstawione Ukrainie wołały o pomstę do nieba, teraz też wymiana gospodarcza kwitnie z Rosją.

  6. Torlinie, wyrok nakazujący wypłacenie wysokiego odszkodowania skrzywdzonym terrorystom jest, łagodnie mówiąc, nieadekwatny do sytuacji.
    Z drugiej strony nie chcesz chyba twierdzić, że w słusznej sprawie tortury są dopuszczalne? Bo jak raz sobie coś takiego powiemy, to hamulce pękną i daleko możemy zajechać.
    Moje stanowisko jest takie: są rzeczy, które czasami trzeba zrobić, ale których nie wolno pochwalać ani nawet akceptować, skoro wyszły na jaw.
    W tej konkretnej kwestii – nie zgadzam się na torturowanie terrorysty, bo BYĆ MOŻE wie on o CZYMŚ, co może KIEDYŚ w przyszłości stanowić zagrożenie dla życia niewinnych ludzi. Krótko mówiąc – na tortury profilaktyczne. Nie powiem natomiast złego słowa, kiedy będzie chodziło o wyduszenie informacji ratującej konkretnych ludzi, nad którymi wisi bezpośrednia groźba śmierci.
    Czytałem kiedyś o niemieckim śledczym, który torturami zmusił porywacza do ujawnienia miejsca przetrzymywania osoby porwanej, po czym przyznał się do tego, podał się do dymisji i oddał w ręce wymiaru sprawiedliwości. Dla mnie to przykład postawy głęboko moralnej.

  7. „Polska ma Kiejkuty na sumieniu, ale o ile mi wiadomo, nie nasyła sąsiadom zbrojnych bojówek i nie anektuje cudzych terytoriów.”
    Tyle ,że uczestniczy w podobnych wyprawach , bynajmniej nie pokojowych ; Irak, Afganistan i w krajach afrykańskich.

    Uważam, tak jak A.L. Olać polityków i organizować!.. 😀

    Bo niedługo ,będziemy z ręką w nocniku. 😦

    Jak to miało miejsce pzred II w.ś. Nasi „śmieszni politycy” w Londynie znaleźli się w tydzień a naród sam sobie został .Choć , ktoś tam obiecywał ,że nie odda ani jednego guzika z orzełkiem, czy podobna bzdurę plótł. 😉
    Młodzi Ukraińcy walczą jedni przeciw drugim, bo tak chcą ich oligarchowie, walczący o schedę dla siebie a których dzieci są bezpieczne w zachodniej Europie. Na przyklad córka Julii Tymoszenko w Londynie i etc..
    Ci biedacy ze wschodu walczą o swe miejsca pracy a z zachodniej Ukrainy myśleli ,że z powodu braku pracy będą mogli emigrować na zachód , jak to czynią Polacy.
    Mazowiecki dobierał z jakiegoś dziwnego przedwojennego klucza sobie polityków. Zięć Piłsudskiego , następnie krewny „durnia” (taką miał opinie wśród żołnierzy wyższą rangą przed wojna ówczesny hrabia Komorowski, ten co wywołał powstanie warszawskie) – teraz jego krewny – prezydent wpisujący się do księgi pamięci z błędami. Polska tradycyjnie znowu zostanie sama.
    Jak mawiał ongiś wybitny polityk angielski o naszym kraju.,cytat z pamięci 😉 „Duży kraj w środkowej Europie , biednych ,głupich ludzi , rządzących przez podłych ludzi .”
    No ale widocznie , tylko na takich zarządzających nami zasługujemy. Taka nasza karma. Aż dziw ,że u nas nie ma jeszcze wojny?… Ale to jeszcze przed nami , bo mamy mądrych 😉 przywódców bywających na barykadach u sąsiadów.Torlinku, na wschód od Wisły jest nastrojowo, podobnie jak na Ukrainie, tacy jesteśmy zadowoleni z wolności.

    Pa! 🙂

  8. Bardzo daleko Pawle od siebie nie jesteśmy. Miałem dalej pisać, ale doszedłem do wniosku, że Moi Komentatorzy to znają na pamięć, więc jest to bez sensu.
    ————-
    Tak się Ciebie chciałem spytać prywatnie, bo tyle się dzieje, czy lepiej jest za każdym razem z nowym newsem dawać kolejną notkę, nawet codziennie, czy też zachować trzydniówkę, a nowości dawać w komentarzach. Nie mogę się zdecydować.

  9. Torlin: „Amnesty miała być organizacją broniącą zwykłych ludzi, teraz broni morderców.”

    Nazywanie ludzi, których się torturuje tylko dlatego, że są podejrzani, „mordercami” jest według mnie haniebne.
    To, że tym, których torturowano na terenie Polski nic nie udowodniono, nie robi żadnego wrażenia na polskich „mężach stanu” typu Miller, czy Sikorski, którzy nazwali ich „mordercami” (a Torlin bezmyślnie to za nimi powtarza).
    Wstyd!

  10. Julu!
    Tytuł hrabiowski Komorowscy dostali od Austriaków (w Polsce nie było takich tytułów), i oni są takimi herbu Korczak, jak ja herbu Lis Sapiehów. Komorowscy są po prostu polską drobną szlachtą dobrzańską. Zmieniło się, gdy w wieku XVII Jerzy Komorowski ożenił się z Sapieżanką. Ich syn Samuel (zm. 1659) był już oboźnym litewskim i marszałkiem trybunału litewskiego, później jeden z nich był marszałkiem czy senatorem, a jeszcze później rodzina podupadła. Podpięła się w takim razie do Korczaków. Ale nie zmienia faktów, że jestem potwornym przeciwnikiem łączenia odpowiedzialności za czyny krewnych, to robią prawicowcy wypominając Adamowi Michnikowi brata stryjecznego. Co ma Bronisław do Bora?
    Po wtóre – co oznacza, że „Mazowiecki dobierał z jakiegoś dziwnego przedwojennego klucza sobie polityków”. Możesz mi pokazać fakt, że Mazowiecki dobrał sobie do czegokolwiek Komorowskiego? Jeżeli nie znajdziesz, to bądź łaskawa wycofać się z tego zdania. O Stanach będzie do Stasia.
    ————-
    Po co wielkie słowa Stasiu, wstyd, hańba, kompromitacja. Żadna kompromitacja, my tylko udostępniliśmy bazę Amerykanom. W słusznej sprawie, dlatego, że to byli terroryści. Wystarczy tylko spojrzeć na narodowość tego osobnika, co? Z Jemenu wykupił wycieczkę objazdową po Afganistanie? All Inclusive? W walce z terrorem nie ma miejsca na lewicowe trybunały, jak tylko się im popuści, tak jak to zrobili Amerykanie w Iraku, to już są tego skutki. Tylko najgorsze jest to, że te skutki dotykają ludności miejscowej, zabijanej, okaleczanej, a my się bawimy w ochronę morderców. Breivik już pisze pamiętniki, ma prawo do korzystania z kobiety i udziela wywiadów. Ja bym go na miejscu zbrodni wbił na pal i zostawił na 3 dni celem przemyślenia sprawy. Znasz film „Wahadło” („Pendulum” z 1969 roku)?

  11. Strasznie jesteś krwiożerczy, Torlinie. Były czasy, kiedy za szczególnie (a nawet nieszczególnie) odrażające zbrodnie wbijano na pal, ćwiartowano albo pojono roztopionym ołowiem. Tęsknisz za tym? Czy świat był wtedy lepszym miejscem do życia?

  12. Jula: „Jak to miało miejsce przed II w.ś. Nasi „śmieszni politycy” w Londynie znaleźli się w tydzień, a naród sam sobie został.”

    Warto czasem łyknąć trochę wiedzy, zanim się zacznie pomstować. Polski rząd i prezydent nie „znaleźli się w tydzień w Londynie”. Przekroczyli granicę rumuńską rano 18 września i zostali internowani. Gdyby tego nie zrobili, dostaliby się w ręce Sowietów. W tym momencie polska armia nie stawiała już zorganizowanego oporu, broniło się jeszcze tylko kilka odosobnionych ośrodków. Co innego mogli politycy zrobić? Popełnić uroczyste seppuku z okrzykiem „Finis Poloniae!”?

  13. Może zdążę jeszcze z odpowiedzią zanim Autor bloga da inny temat.
    Decyzję o wycofaniu się z” Roku….” uważam za niefortunną, pospieszną nazwałbym nawet ,że szkodliwą.

  14. By: Paweł Luboński on 25/07/2014
    at 11:19
    Polska ma Kiejkuty na sumieniu, ale o ile mi wiadomo, nie nasyła sąsiadom zbrojnych bojówek i nie anektuje cudzych terytoriów.
    ………………………………………………………………………………………………………
    Dzisiaj nie. Niemcy też nie. Włosi też nie. Nie mówiąc o takich Węgrach czy Rumunach…
    Przed laty była wyświetlana komedia „Zezowate szczęście” w której bohater krzyczał „Wodzu, prowadź na Kowno!”

  15. A to, że nazywasz człowieka, któremu nic nie udowodniono (ani nawet nie postawiono zarzutów) – i którego na dodatek się torturuje – mordercą, to nie jest „wielkie” słowo?

    Torlin:Żadna kompromitacja, my tylko udostępniliśmy bazę Amerykanom. W słusznej sprawie, dlatego, że to byli terroryści. Wystarczy tylko spojrzeć na narodowość tego osobnika.

    Widzę, że nie ma sensu z Tobą na ten temat dyskutować.
    Skoro dowodem na to, że ktoś jest terrorystą, jest wg Ciebie jego narodowość.

  16. Torlinie, nie dawaj notki codziennie, bo nie starcza wtedy czasu, żeby się posprzeczać. Nie musisz komentować każdego newsa.

  17. – Paweł Luboński „Przekroczyli granicę rumuńską rano 18 września i zostali internowani.” No proszę , aż 18 dni uciekali !!!… ::D)))
    A takie bale były przed wojna urządzane na zbiórki na zbrojenie kraju. 😉
    Skoro tak się zarzekali w polskim radiu (..że nawet guzika…), przed wojną i głupoty gadali ludziom , to jak najbardziej – honorowe seppuku.
    Oni jednak woleli , żeby Ci na dole takowe popełniali w ich imieniu. 😦

    – Torlinie, gdzieś wyczytałam w internecie taka wypowiedź obecnego prezydenta Br.Komorowskiego. Chyba tuż po śmierci Mazowieckiego coś takiego gdzieś powiedział. On się tym chwalił , bo przecież też był cywilnym wiceministrem obrony narodowej w posolidarnościowym rządzie. Jak odnajdę to podam link.Chyba to było zacytowane ;albo na „wirtualnej Polsce”, albo w „necie”. 😉

  18. Jula: „No proszę , aż 18 dni uciekali!!!”

    Wybacz, ale powtarzasz wyjątkowo niemądre stereotypy. O dobrym, nieszcześliwym narodzie i wrednych, samolubnych politykach, którzy go oszukali i zdradzili.
    Wyjaśnij może, proszę, co twoim zdaniem powinni byli robić rządzący Polską a) przed wojną, b) gdy wojna wybuchła i Niemcy zbliżali się do Warszawy, c) 17 września, gdy sytuacja stała się beznadziejna.
    Czy w ówczesnej sytuacji była jakakolwiek możliwość uniknięcia klęski w starciu z III Rzeszą, a później jeszcze Sowietami na dokładkę?
    Oczywiście była, ale to nie zależało ani od polskich polityków, ani od narodu. Potrzeba było, żeby Francuzi zechcieli umierać za Gdańsk.

  19. aby było kogoś słychać, ten ktoś musi być najpierw obecny, a dopiero później z owej obecności korzystać. Dlatego np. amerykanie są wszędzie słyszani: wszędzie dociera ich kultura. My wolimy zachować znaczące milczenie, ale milczenie to milczenie. Ja bym organizował.

  20. Paweł Luboński,
    Powiedzieć ludziom, że nie ma broni, nie ma wojska – nie wciskać kitu.

    Teraz zresztą też to robią. 😉

    Żeby ludzie czekali aż sytuacja na świecie tak się wykrystalizuje ,że bogatsi i silniejszy się zjednoczą przeciw wspólnemu wrogowi . (Teheran, Jałta i etc.. )
    I tak się też stało – ponad nami. Czyż nie?..

    Nie wierzę,że nie wiedziano u nas o pierwszych obozach zagłady w samych Niemczech tworzonych dla Żydów i komunistów .

    Nie wierzę,że nie wiedzieli iż sytuacja od samego początku jest beznadziejna dla Polski.

    Przecież przyjmowali u nas , jak najbardziej – całe wyższe dowództwo niemieckie tuż przed wojną.

    Hitlerowcy penetrowali nasz kraj od morza aż po góry na różnych przyjęciach, polowaniach itd… Czy przed wojną mieliśmy wywiad podobny do obecnego? Buhahaha…

    Ps1: Czy się nie powtarza pewna sytuacja
    – nie mówi się ,że to amerykanie , w bazach natowskich na terenie Polski torturowali. Tylko,że to Polacy u siebie torturowali. Analogicznie , jak to ma miejsce z hitlerowskimi obozami zagłady na terenie Polski. To już nie hitlerowskie obozy zagłady na terenie podbitej i zniewolonej Polski. Tylko polskie obozy !!!
    Ps2:
    „Potrzeba było, żeby Francuzi zechcieli umierać za Gdańsk.”
    O ile się nie mylę, cześć francuzów nie chciała umierać za sama Francję. 😉
    Ps3: Myślę ,że nasi przywódcy tak naprawdę w tyle mieli zwykłych ludzi , chcieli tak kombinować politycznie , by im było dobrze .

  21. @ Pawel Lubonski,

    Polityka ma niewiele wspolnego z moralnoscia. I ja to akceptuje. Mam jednak problem, gdy dla uzasadnienia dzialan politycznych, ktore bronia interesy tego czy innego kraju powolujemy sie na aspekty moralne.

    Pisze Pan, ze Polska nie nasyla sasiadom zbrojnych bojowek. To moze byc prawda jesli popatrzymy na sprawe bardzo wasko. Jak jednak ocenic udzial polskiego wojska w Afganistanie czy Iraku. My ( Polacy czy swiat zachodni) widzimy to jako „misje”. Sadze, ze nie trzeba zbyt wielkiej wyobrazni by ocenic to jako akt agresji na odlegly kraj, w ktorej to agresji uczestniczyla rowniez Polska. Tyle tylko, ze swiat zachodni jest tak przekonany o slusznosci swych dzialan i tzw dobrych intencjach, ze nie przyjmuje do wiadomosci zla i krzywdy, ktora w ramach owych „dobrych” intencji powoduje. To pozwala takim ludziom jak Tony Blair powiedziec, ze nie ma zadnego zwiazku miedzy agresja na Irak a obecnymi tam wydarzeniami. To pozwala dzisiaj potepiac Rosje czy Iran pod byle pretekstem jednoczesnie nasylajac na tereny odleglych krajow bezzalogowe samoloty, ktore nazwyczajniej w swiecie zabijaja niewinnych ludzi. Aby nasze sumienie nie bylo zbyt przeciazone wymyslono pojecie „collateral damage”. To brzmi o wiele lepiej niz „ofiary cywilne”. I jest jeszce jeden aspekt ktorego „wypryskiem” sa Kiejkuty.
    Nie ma jak sie z tego wykrecic. Wspoldzialalismy w haniebnym procesie porywania ludzi z terytoriow roznych krajow, wiezienie ich bez zadnych podstaw prawnych oraz torturowaniu. Pisanie, ze to sa czy byli mordercy i terrorysci jest zwyklym mijaniem sie z prawda. O tym decyduje sad, nie zas sluzby specjalne.

    Pozdrawiam

  22. Nie wiem, czy to jest sens pisać po raz pięćsetny to samo. Mamy swoje zdania, i nie porozumiemy się. Zarówno Jula jak i Ty vandermerwe żyjecie w pewnych nienaruszalnych swoich poglądach, i nawet nie chcecie zauważyć, że rzeczywistość może być całkowicie inna.
    Ciągle o tej agresji państw zachodnich, na okrągło. Ciągle zapominacie o nastawieniu ludności, Kabul odżył po odbiciu go z rąk Talibów, powstały kina, kawiarnie, kręgielnie. Po to wysadzają ludzi na targach w powietrze, aby powstrzymać proces unowocześniania narodu. To jest dokładnie to samo, co z Hamasem. On w życiu nie zgodzi się na żadne rozmowy pokojowe, bo to zmarginalizuje go na Bliskim Wschodzie. Wielki wiec poparcia dla Francuzów w Trypolisie.
    Piszesz „akt agresji na daleki kraj” w kontekście Afganistanu. Możesz mi powiedzieć, kto napadł na ten kraj? Tylko nie wykręcaj kota ogonem, napisz, kto swoimi czołgami podbił ten kraj. Bo jak ja wiem, to były wojska Frontu Północnego.
    Tak samo jak Jula z Międzywojniem. Przepraszam, ale powtarzasz frazesy, które się mają nijak do rzeczywistości. Państwo polskie zdobyło się na olbrzymi wysiłek unowocześnienia swojej armii, wybudowano mnóstwo zakładów szczególnie w strefie COP, z których to później korzystali w czasie wojny Niemcy. A że nie mówiono prawdy? Wprowadziłoby to tylko chaos i panikę. Polska miała wyjątkowo niekorzystny układ sąsiedzki, graniczny, było jeszcze do tego państwem istniejącym 20 kilka lat, bez pieniędzy. Nasi politycy w kontekście sojuszy naprawdę zrobili co można. Nawet dzisiaj nie widać alternatywnego rozwiązania, niż Francja i Anglia.

  23. „Nawet dzisiaj nie widać alternatywnego rozwiązania, niż Francja i Anglia.”
    Czyli powielanie ciągle tych samych błędów. Te kraje nie graniczą z nami i dlatego w ich polityce my nie jesteśmy stawiani w priorytecie.

  24. @ Torlin,

    Pozwole sobie skomentowac to, co odnosi sie do mnie i moich wypowiedzi ( w bardzo duzym skrocie, gdyz trudno w tym miejscu streszczac prace wielu autorow):

    1. Pisze Pan o moich pogladach i ich niezmiennosci. Nie wiem jak Pan to jest w stanie zrobic na podstawie dyskujsi na tym czy innym forum. Tym bardziej ocenic jak sie moje pogaldy zmienialy w trakcie mego zycia – zmienialy sie, co jest funkcja dosiwadczen, przezyc i nabytej wiedzy. naj wyzej moze Pan powiedziec, ze nie ma w czyms racji lub nie wiem czegos i.e. jestem w niezgodzie z istniejaca wiedza na ten temat.

    2. To, co pisze nie jest wielkim odkryciem, nie jest nawet pisaniem w kolko „o agresji” Zachodu. Probuje jedynie przedstawic obraz swiata widzianego z zupelnie innej strony. Istnieja stosy literatury na ten temat, literatury pisanej przez powaznych ludzi nie „szalencow”, ktorzy w kazdym zkamarku naszego zycia widza spisek. Chyba, ze np. uznamy takie osobowosci jak Edward W. Said za szalencow i ludzi niepowaznych.

    3. Powoluje sie Pan na ozywienie zycia w Kabulu po wyparciu Talibow. Tak to prawda ale pozwala Pan sobie zapomniec o kilku innych faktach. Zycie w owym Kabulu jak i calym Afganistanie mialo sie rownie dobrze w czasie pro-rosyjskich rzadow ( jeszcze przed interwencja rosyjska). Mozna wiec zapytac komu to przeszkadzalo. Nie bylo chyba zle jesli kraje zachodnie nawet zastanawialy sie nad odbudowa infrastruktury z czasow przed rzadami mudzahedinow. Pomija Pan rowniez znany fakt, ze Talibowie byli witani z otwartymi ramionami, gdyz wprowadzili w kraju lad i porzadek. I mozna zapytac, dlaczego Talibowie ( czyli studenci) wyszli z obozow uchodzczych i szkol islamskich Pakistanu i przywedrowali do Afganistanu?

    4. Wojska Frontu Polnocnego nie bylyby w stanie pobic Talibow bez wsparcia wojsk NATO: zmasowane naloty, sily specjalne. W momencie rozpoczecia konfliktu kontrolowali maly skrawek terytorium Afganistanu. Inaczej, byli zapedzeni w kat i bylo kwestia czasu ich wyparcie nawet z tego terytorium. Mozna sie natomiast zapytac, kim byli owi sojusznicy wojsk NATO. Byla to pozostalosc tych samych sil, ktore najpierw doprowadzily do wycofania sie wojsk rosyjskich z Afganistanu by pozniej rzucic sie w wir wojny domowej, orgii mordow i zniszczenia.
    W ksiazce „Taliban” Ahmed Rashid pisze co nastepuje:
    „Afghanistan has become one of the world’s orphaned countries. – the ones that the West, selective and promiscuos in its attention happens to ignore…”
    „The world has has turned away from Afganistan, allowing civil war, ethnic fragmentation and polarisation to become a failed state.”
    ” The entire Afghan population has been displaced, not once but many times over.”

    4. W swiecie rzeczy nie dzieja sie bez przyczyny. Wiec jak to sie stalo, ze stoimy w obliczu radykalnego i coraz bardziej radykalizujacego sie odlamu Islamu, ktory +- 30 lat temu byl zjawiskiem absolutnie marginalnym. Czesciowo odpowiedz na to pytanie daje prof. Mahmood Mamdani ( Columbia University) w ksiazce „Good Muslim, Bad Muslim. America the Cold War and the Roots of terror”. Sadze, ze konkluzje profesora nie za bardzo sie Panu spodobaja .

    5.Hamas. Domyslam sie, ze to odpowiedz na moj wpis na stronie „Polityki”.
    Jesli to, co Pan pisze o Hamasie jest wszystkim, co Pan wie, to jest to wiedza niekompletna i mocno zdeformowana. Jest wiele ksiazek o problemie palestynskim jak i problemach Bliskiego Wschodu. Jeszcze raz moge polecic „Defending the Holy Land” jak i ” A Choice of Enemies. America Confronts the Middle East”. Prosze rowniez sprobowac historie Hamasu pt „Hamas”. Jest tych publikacji wiecej, to tylko niektore.

    I na koniec. Widze, ze denerwuja Pana poglady i opinie inne niz Panskie. Szkoda, wymiana pogladow nie jest wartoscia zla, zawsze sie czegos mozna dowiedziec lub tez poznac „druga strone medalu”.
    Obawiam sie, ze nie bede Pana wiecej denerwowal.

    Pozdrawiam

  25. Julu!
    nie zmienia faktów, że nawet dzisiaj, gdybyśmy byli w konflikcie z Niemcami i Rosją, i napotkalibyśmy niechętną angażowaniu się Amerykę, nie mielibyśmy żadnych sojuszników. Bo łatwo jest zarzucać komuś nieporadność, ale tak postawić się na jego miejscu – co ja bym zrobiła w takim wypadku?
    —————–
    vandermerwe!
    Błagam, zostań, tylko się nie obrażaj. Może w polemice dyskusyjnej rzeczywiście mnie ponosi, ale nigdy na celu nie mam obrażenie interlokutora.
    A z drugiej strony – trochę występuję pod prąd, bo mnie takie „oczywistości” denerwują. Bo „oczywiście” Amerykanie są agresorami, Palestyńczycy ofiarami, Muzułmanie w Srebrenicy sami są sobie winni i prosili się o wymordowanie, Serbowie nie mieli innego wyjścia, tylko musieli zacząć bombardować Vukovar. A jakbyśmy pogłaskali Talibów po policzku, to zmiękliby i powróciłby pokój i ogólna szczęśliwość.
    A ja – zrozum – dostaję szału. Bo świat wcale nie jest taki, jak to przedstawia Le Monde Diplomatique. Amerykanie są obrzydliwi, zachowują się jak słoń w składzie porcelany, Izrael prowokuje Palestyńczyków, buduje osiedla na ich rdzennych terenach, i są zarozumiali po czubki nosów. U wszystkich mocarstw widać przełożenie moralności na zasoby naturalne i przemysł, przecież ja to widzę. I nie mówię, że to jest nieprawda. Denerwuję się tylko, jak taka jedna z drugą z Amnesty International broni terrorystów, a nie broni kobiet muzułmańskich. Jak tylko się pisze o nieszczęściu Palestyńczyków, a o rakietach przez nich wysyłanych ani słowa. Dlatego uważam, że dla równowagi taka osoba jak ja jest potrzebna, bo pilibyście sobie z dzióbków, dla przykładu Jula, Stasio i Ty. Naprawdę, nie musisz mi panować w Internecie, jestem przyzwyczajony do mówienia mi po imieniu (po nicku, a tak naprawdę mam na imię Jacek).

  26. @ Torlin,

    Ja sie nie obrazam, lecz nie mam ochoty nikogo denerwowac. Dla mnie taka dyskusja musi byc przyjemnoscia. Jesli mam swiadomosc, ze nie jest, staram sie wiecej konfliktow nie wywolywac. Ja nigdzie nie pisalem, ze w jakiejs tam sytuacji winna jest tylko i wylacznie jedna strona. Nigdy nie uzylem okreslen, ze jakis narod jest zbrodniczy czy tez glupi, gdyz to sa zupelnie absurdalne okreslenia. Natomiast warto pamietac, ze to, co przecietny Europejczyk widzi i ocenia pozytywnie po drugiej stronie jest odbierane negatywnie, czesto jako barbarzynstwo. Swiadomosc tego w Polsce jest prawie zerowa, w swiecie zachodnim chyba niewiele lepsza. Dobra lekcja dla kazdego Polaka czy obywatela Zachodu byloby poswiecenie jednego dnia na ogladanie kanalu AL-Dzazira. Nie dlatego, ze to, co tam mowia i pokazuja jest absolutna prawda, ale dla poznania innego swiata, malo znanego na Zachodzie. Moze wtedy oceny bylyby bardziej ostrozne i swiadomosc, ze mamy do czynienia z ludzmi takimi jak my troche bardziej poruszalaby nasze sumienie. John Pilger ( nie wiem czy jest tworca tego okreslenia) uzyl pojecia „unpeople” opisujac stosunek Zachodu do spolecznosci krajow III swiata.
    Prosze sobie wyobrazic, ze ja rowniez dostaje szalu, tyle tylko ze gdy slysze o wielkiej i wspanialej „misji” cywilizacji zachodniej, ktora ma krzewic demokracje wolnosc i rozne takie „koszalki opalki” poprzez loty samolotow bezzalogowych, nieproszone ingerencji w sprawy odleglych krajow i kultur itd. itp. Kiedys w Polsce zapytalem, jak by zareagowano na fakt lotow nad ich glowami „samolocikow”, ktore w kazdej chwili sa w stanie odpalic rakiete i zabic kazdego z rozmawiajacych ze mna. Rownie dobrze moglem pytac o odlegle i nieodkryte galaktyki, gdyz nie otrzymalem zadnej koherentnej odpowiedzi. To samo dotyczy przetrzymywania latami ludzi w „czarnej dziurze” wiezien wojny z terrorem bez procesu sadowego. W obrazie spoleczenstw zachodnich zostali odczlowieczeni pojeciem „terrorysta” i nikt sobie glowy nie zawraca szczegolami.
    Warto pamietac, ze kazdy medal ma dwie strony. Milczenie o tej drugiej stronie nie oznacza, ze ona nie istniej.

    Pozdrawiam

    P.S. Sprobuje nie „panowac” choc przychodzi mi to ciezko.

  27. – Julu!
    nie zmienia faktów, że nawet dzisiaj, gdybyśmy byli w konflikcie z Niemcami i Rosją, i napotkalibyśmy niechętną angażowaniu się Amerykę, nie mielibyśmy żadnych sojuszników. Bo łatwo jest zarzucać komuś nieporadność, ale tak postawić się na jego miejscu – co ja bym zrobiła w takim wypadku?

    moja odpowiedź już była , powielam. 🙂
    – Paweł Luboński,
    Powiedzieć ludziom, że nie ma broni, nie ma wojska – nie wciskać kitu.Nic nie robić. 🙂


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: