Napisane przez: torlin | 09/10/2014

Portugalia po raz trzeci

DSC03178

Pendolino po prawej.

Cały czas zastanawiałem się, jaki dać tytuł notce!!! „Portugalia to nie jet moja miłość”? Trochę za mocno. „Oczekiwałem kraju typu Włochy”? Prawda, ale banalna. I tak od 15 minut. Stanęło na „Portugalia po raz trzeci”.

DSC03140

Największy dworzec kolejowy w Porto Porto-São Bento z azulejos.

Dlaczego tak piszę? Bo Portugalia bardzo mi się podobała, ale jednocześnie nie powaliła mnie na kolana. Co do krajobrazów, to naprawdę wielkie wrażenie zrobił na mnie tylko Ocean Atlantycki rozbijający się o klify. Nad rzeką Duero krajobrazy są normalne, jedynie świadomość, że są to winnice, robi wrażenie. Gdyby nie lalo, a ja pojechałbym na szczyty winnic, to może inaczej spoglądałbym na ten temat. Nie byłem na południe od Lizbony, gdzie jest – słyszałem – szczególnie pięknie. Dotarłem do Bragi, czyli byłem niedaleko Parku Narodowego, okolice przypominają Beskid Żywiecki czy Śląski.

DSC03100

To zdjęcie jest wiecznym przypominaniem ludzkiej głupoty, a szczególnie UEFY.W małym, a ślicznym mieście Leiria wybudowano na potrzeby Mistrzostw Europy w Piłce Nożnej w 2004 roku stadion – monstrum w stosunku do wielkości miasteczka. Stadion piłkarski Pessoa może pomieścić 23.850 osób, Leiria ma 124 tys. mieszkańców, w czasie mistrzostw rozegrano na nim jeden mecz – Chorwacja – Francja. Przez dwa dni nie widziałem jednej osoby na stadionie, a była to sobota i niedziela. Koszmar.

DSC02983

Włochów Portugalczycy w ogóle nie przypominają, o siódmej wieczorem nie ma nikogo na ulicach (z wyjątkiem nabrzeży pełnych turystów), sklepy pozamykane, restauracje puste. Kaśka ciągle na mnie krzyczała, że musimy wcześniej zrobić zakupy (tzn. przed 19), bo później nic nie kupimy. Jedno, co robiło na mnie wrażenie, że w knajpce, w której jesteśmy po raz trzeci, witani jesteśmy na zasadzie starego gościa. Radość na twarzy, zupa na stole bez poproszenia (no bo dwa razy poprzednio zaczynałem obiad zupą).

 

DSC02969

Kelner zupełnie nie mógł zrozumieć, jak ja, taki wielbiciel ryb atlantyckich, a naprawdę zjadłem ich sporo, nie lubi suszonego dorsza (na zdjęciu). Wszędzie go pełno. A mi jakoś nie leżał.

A może dam jeszcze trochę zdjęć. Ja robię około 50 zdjęć przez cały pobyt, patrzę z podziwem na Kaśkę, która jest Japonką z aparatem, robi ich tysiące. Ja jestem wrażeniowcem, mnie aparat w ogóle nie jest potrzebny, robię to dla rodziny i dla Ojca. Dzieci po obejrzeniu mówią, że uwielbiają moje zdjęcia, bo po pierwsze są ładne, a po drugie nie jest ich dużo.

Reklamy

Responses

  1. ” Ja jestem wrażeniowcem, mnie aparat w ogóle nie jest potrzebny, robię to dla rodziny i dla Ojca”

    No, dla czytelników bloga chyba także 🙂

    A same zdjęcia miłe dla oka, acz doradzałbym, Jacku, wybranie zawsze czegoś pionowego w centrum kadru. Bywa krzywo, niestety…

  2. Dobrze, że Zuzanna jest z Miłosnej, bo jak by była z Portugalii to byś dostał focha 😀

    Co do głupoty UEFY — to nie ona stawiała, to jej stawiano. Miasteczko zapewne liczyło na rozwój. Zresztą… stadion to nie tylko miejsce do oglądania zawodów, ale także miejsce integrowania społeczności. Piszę to z perspektywy ‚sąsiada Stadionu Śląskiego’ 😉 Mimo rozgrzebanego paskudnie remontu (miał być rezerwowy na Euro 2012, ale coś poszło nie tak z dachem i przebudowa utknęła, do dziś ustalają co poszło i kto za to odpowiada), ‚dzieje się’ — obok działa szkółka piłkarska, organizowane są turnieje dla dzieci i młodzieży, organizowane są zajęcia biegowe dla zainteresowanych. Stadion martwy w środku, jest żywy na zewnątrz. (O perspektywach przenosin nań Ruchu nie wspominając.)

  3. Oj, Pakuniu, Pakuniu, nie znasz się na babeczkach. Te oziębłe strzelają focha ale te seksujące z przyjemnością zawsze są gotowe. Niech Kasiunia sobie strzela te zdjęcia w ilościach niebiańskich. Torlinek sam pisze że woli mniej a lepsze a nie jakąś japońską cyfrówkę masówkę. Pewnie ta Kasiunia pstryka z biodra nie patrząc. Nawet nie wie do czego mogą służyć biodra. A ja wiem i wiem jeszcze jak najlepiej zaopiekować się aparacikiem Torlinka bez dwóch zdań! Całuski w aparacik! 🙂

  4. Szymku zdjęcia są krzywe bo winko się lało strumieniami i musiałam podpierać Torlinkowi aparat żeby stał równo ale sam widzisz jak wyszło. 😉


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: