Napisane przez: torlin | 27/10/2014

Torlin – antylewicowy cynik na tropie moralnego nadużycia

z16863105Q,Slynne-juz-zdjecie---migranci-przechodza-przez-gra

Zdjęcie i artykuł do przeczytania TU, w skrócie: „Fotografia José Palazona z grupy PRODEIN, która broni praw imigrantów, przedstawia płot na granicy Maroka i Melilli – hiszpańskiej enklawy w Afryce. W rekordowo tragicznym roku już ponad 4 tys. migrantów na świecie straciło życie, próbując dostać się do bogatszych krajów. Zadbane pole golfowe. Wózek ze sprzętem, trawnik, palmy. Dwie kobiety w śnieżnobiałych spodniach i czapeczkach, które chronią przed słońcem, grają w golfa jak gdyby nigdy nic. Nieopodal – pięciometrowy płot, na który wdrapali się imigranci. Obok strażnik, który najwyraźniej wzywa ich do zejścia.
Palazón opublikował to zdjęcie w środę na Twitterze. W krótkim czasie zrobiło w internecie furorę. Dzielą się nim internauci z różnych krajów, publikują „Guardian”, „Time” czy „El Pais”. – Wydawało mi się, że to dobry moment, by zrobić fotografię nieco bardziej symboliczną. Naprawdę dobrze oddaje ona nierówności, które tu panują, i całą obrzydliwość tej sytuacji – tłumaczy ostatniej z tych gazet. (…) Do bram owego pałacu, swoistej cieplarni, pisze Sloterdijk, dobijają się tysiące biedaków. W cieplarni żyje się dobrze – można np. grać w golfa, nie przejmując się tym, co dzieje się na zewnątrz. Ktoś jednak musi strzec jej murów – na zdjęciu to samotny strażnik. Tu dyskutuje, ale czasem bywa bardziej stanowczy”.

Otóż ja twierdzę, że jest to obrzydliwy sposób przedstawienia problemu, typowy aktualnie dla Europy czysto lewicowej, zdominowanej przez polityków, aktywistów i dziennikarzy tej jednej opcji. To jest ten sposób myślenia, masz się wstydzić, że się czegoś dorobiłeś, że na czymś ci zależy, że chcesz żyć na poziomie, mieć obowiązki i przyjemności. Zamiast tego środowiska lewicowe non stop bombardują nas poczuciem winy, tak jakby Europa, ja i każdy z nas był winny niesprawiedliwościom tego świata. Natychmiast usłyszę, że było niewolnictwo, kolonializm – zgoda, tylko że ten kolonializm w większości przypadków skończył się 60 lat temu. Wszystkie państwa miały mnóstwo czasu na doprowadzenie swoich krain do porządku.

Powtarzam, pokazywanie wystrzyżonego pola golfowego z płotem pełnym uciekinierów afrykańskich jest pewnego rodzaju demagogią, grą na uczuciach. Bo – załóżmy – mieszkam w domku jednorodzinnym, to mam wprowadzić pod swój dach bezdomnego, bo ja mam, a on nie? Czy jak siedzę w restauracji, to mam pozwolić przysiąść się głodnemu do stolika, bo jemu się też należy? Bo co to jest pole golfowe? Zaprojektowany trawnik z 9 lub 18 dołkami. Nie przesadzajmy z tą ekskluzywnością.To zdjęcie jest tak „podane”, że te golfistki w gruncie rzeczy powinny się wstydzić śnieżnobiałych spodni i czapeczek, tylko należało się dać rozbić obozowiskiem Senegalczykom czy Somalijczykom na tym właśnie polu golfowym. Być może praprapradziadek którejś z tych dziewcząt rzeczywiście prześladował Murzynów względnie Arabów, a ta dzisiaj – w myśl przedstawicieli lewicy – w formie moralnej rekompensaty powinna swój dom zmienić na noclegownię dla uciekinierów, tak jak to było pod Warszawą po upadku Powstania.

To zdjęcie jest prawdziwe, mistrzowsko zrobione, pełne znakomitych aluzji, świetnie skadrowane, moje oklaski. Ale dla mnie – powtarzam – jest to moralne nadużycie. Wpuszczenie wszystkich chętnych na nasz kontynent byłby końcem naszej cywilizacji

Advertisements

Responses

  1. Czyżbyś ty też zaczynał używać określenia „lewicowy” (dobrze, że jeszcze nie „lewacki”) jako z definicji pejoratywnego epitetu?
    Ja nie twierdzę, że jesteśmy w jakiś sposób winni niedoli mieszkańców Trzeciego Świata. Nie uważam, by należało im szeroko otworzyć drzwi do Europy, i nie mam pojęcia, w jaki inny, skuteczniejszy sposób można by im pomóc. Uważam jednak, że jest to powód do wstydu, jeśli (w ujęciu symbolicznym) z jednej strony płotu syci, zadowoleni z siebie ludzie grają w golfa na luksusowo wyposażonym polu golfowym, a po drugiej stronie inni ludzie umierają z głodu i chorób. I dobrze, że media ten wstyd próbują podsycać. Może, powtarzam: może dzięki temu przybliży się rozwiązanie problemu.
    Masz tu analogię: Unia Europejska nie musiała się otwierać na kraje postkomunistyczne, nie musiała nas zasilać dotacjami i wspierać w rozwoju. Oni byli bogaci i zaspokojeni, a bieda Polski czy Rumunii nie była ich winą, prawda?

  2. Masz rację Torlinku! Nie dla psa kiełbasa! A sio przybłędy od tego co się należy tylko Zuzannie i Torlinkowi! Całuski w prawy policzek!

  3. @ Torlin,

    Cytowany przez Ciebie tekst jest demagogiczny. Niemniej zdjecie bardzo dobrze ilustruje problemy wobec, ktorych stoi wspolczesny swiat. Rozwarstwienie poziomu zycia w krajach rozwinietych i III swiata rosnie, nie maleje, jak swego czasu mieli glosic „ideolodzy” globalnej gospodarki. Nie zmieniaja tego obrazu spektakularne osiagniecia Chin czy systematyczna likwidacja biedy w Brazylii. Zgodze sie z Pawlem Lubonskim, co do pewnej dozy „altruizmu”, ktora nalezy wykazac w takich sytuacjach – dobry przyklad z Europa Wschodnia i zamoznym Zachodem. Niemniej ekonomistka i publicystka Dambisa Moyo ( pochodzi z Zambii) powiedzila w programie publicystycznym BBC, ze nie jest obowiazkiem rzadu Wielkiej Brytanii ( akurat w dyskutowanym przypadku) przeprowadzac coroczne szczepienia dzieci w Ugandzie czy Zambii. Na ten temat mozna dyskutowac dlugo i bez jednoznacznych konkluzji.

  4. Widzisz Pawle, mam kłopot z dobieraniem słów w Polsce, i to nie tylko ja. Cała materia seksualna związana jest albo z nazwami medycznymi, albo wulgaryzmami. Nie mam nic przeciw lewicy, jak nazywałem tych ludzi, o których piszę, „lewactwem”, to wszyscy wybuchali oburzeniem. Dobrym słowem – wytrychem – jest socjaldemokrata. Ja wiem, że socjalista to inny człowiek, ale tak bez nazwy?…Bez określenia? Nie mam kłopotów z przedstawieniem Ci ich, blogi „Polityki”, do których często (pewnie) zaglądasz, są ich pełne. Wszystkiemu są winni Amerykanie, w Polsce głód i nędza, ludzie wybierają żywność ze śmietników, bogaci jeżdżą eleganckimi samochodami, a tam porzucona kobieta z dziewięciorgiem dzieci w mieszkaniu bez wody i gazu. Nie wiem, jak ich nazwać. Ale to nie ma nic wspólnego ze współczuciem, to jest coś innego. Ciągle powtarzam (i podkreślam) jedną prawdę:
    Tym ludziom trzeba dać wędkę, a nie pobyt w Europie. Państwa europejskie mogą pomóc, ale nie zrobią tego bez współdziałania z tamtejszymi rządami. I wracamy do punktu wyjścia, rozwiązanie problemu jest w poszczególnych państwach afrykańskich, a nie na terenie Europy.
    —————–
    Odpowiedź dla Pawła jest właściwie i dla Ciebie vandermerwe Miło mi, że tak podchodzisz do problemu, mówię to (piszę) do wszystkich, że nigdy mój wpis czy komentarz nie jest próbą obrażenia interlokutora, za bardzo Was wszystkich cenię.
    A z tą Europą Wschodnią? Ciągle podkreślam podobieństwa cywilizacyjne. Nie mam nic przeciwko otworzeniu szerzej granic dla Ukraińców, Białorusinów, Rosjan, Litwinów, Łotyszy, Estończyków, Mołdawian, Gruzinów czy Ormian. Bo Azerów już nie, nie ta religia. W przypadku otworzenia się Unii na Europę Wschodnią (czy Środkową – jeden czort, to tylko nasze kompleksy nazewnicze) nie było wielkich różnic kulturowych, a jedynie poziomu życia – to nie to samo.
    I Moyo ma rację, Zambia powinna współpracować z Wielką Brytanią, wysłać lekarzy na przeszkolenie do Wlk. Br., dostać nawet pieniądze na szczepionki dla dzieci, Brytyjczycy by dali, sprowadzić doświadczone pielęgniarki z Albionu. Ale nie wysyłać tam swoich obywateli.
    Nie bardzo wiem, jak to napisać, żeby było to zrozumiale.

  5. Ach Torlinku czemu mi wcześniej nie mówiłeś że chciałbyś dostać wędkę? A ja ci tylko smażę te ryby i smażę co je sama w Powsinie łowię jak idziesz do pracy. Dostaniesz na gwiazdkę chińską wędkę z ruskim kołowrotkiem. A z połowy biustonosza i kija od szczotki zrobię ci duuuży seksowny podbierak. Cmok cmok! 🙂

    PS. Tylko ja naprawdę rozumiem co chcesz napisać a nie wiesz jak.

  6. nie jestem lewicowcem, ale zarazem nie zgadzam się z takim postawieniem sprawy przez Ciebie. Bo jest bogactwo i bogactwo. Czym innym jest zarabianie „normalnych” pieniędzy – niechby i ktoś zarabiał sobie po dwadzieścia, trzydzieści koła na rękę co miesiąc. Albo i sto tysięcy. Czym innym jest jednak kiedy jednostki zarabiają miliardy – nie mają co z nimi robić, ale doją świat coraz bardziej i bardziej, bo ekonomia jest nieubłagana: jeśli nie idziesz do przodu to się cofasz. Mszyca nigdy się nie cofa. Mszyca mnoży się póki ma co jeść…

  7. Prawdopodobnie wszyscy czujemy podobnie jak Torlin. Coś jest nie tak, a my nawet nie potrafimy tego COŚ sensownie nazwać.
    Przecież na fotografii mogło być ogrodzone polskie osiedle i bezdomni za ogrodzeniem.
    Onibe – po ktorej stronie ogrodzenia widzisz mszyce ?

  8. Onibe, przecież ja na ten temat nie piszę. Przecież wiem, że jeżeli chodzi o wielkie, olbrzymie pieniądze, to ma je tylko kilku facetów na świecie. Ale tutaj chodzi o to, co winne są dziewczyny, że chcą zagrać w golfa? Wszystko tak jest zaprezentowane, jakby one powinny się tego wstydzić. Powtarzam, rozwiązanie problemów jest wewnątrz państw wysyłających swoich obywateli do Europy, a nie na naszym kontynencie.
    —————
    Piotrusiu!
    Nierówności zawsze będą, ale chciałem zauważyć, że normą psychologiczną jest to, że jak komuś zaczyna się polepszać i zaczyna widzieć inną perspektywę, to natychmiast jest niezadowolony i ma być z miejsca lepiej.

  9. „co winne są dziewczyny, że chcą zagrać w golfa? Wszystko tak jest zaprezentowane, jakby one powinny się tego wstydzić.”

    Torlinie, przecież to jest alegoria. Dziewczyny nie są niczemu winne. Natomiast bogaty Zachód jako całość jednak w pewnym stopniu jest winny, a nawet gdyby zupełnie nie był, to powinien choć trochę się wstydzić, ponieważ egoizm i pycha to wstydliwe cechy. I na szczęście trochę się wstydzi, bo posyła przynajmniej pomoc humanitarną, a niekiedy także wojskową.
    PODKREŚLAM: nie należy z tego wnosić, że jestem zwolennikiem szerokiego otwarcia drzwi dla imigracji z Trzeciego Świata.

  10. Hi hi hi te dziewczyny grają na polu golfowym bo wcześniej jeden z tych kilku bogatych facetów na świecie grał swoim kijkiem na polu ich pupci. Każda laska to wie że żeby poturlać piłeczki trzeba najpierw popieścić inne.

  11. Pawle!
    Z tą alegorią masz rację, ale czy trochę starasz się mnie zrozumieć? Bo można mnie sfotografować w kawiarni na brzegu Douro w Porto, a obok stojącego bezdomnego. I to będzie ta sama alegoria.
    ———–
    Zuzanno!
    Chcę z Tobą podpisać gentlemen’s agreement i odwołuję się do Twojego obiektywizmu. Jeżeli jesteś kobietą, możesz sobie pisać do woli, jeżeli jesteś mężczyzną, to daj już spokój.

  12. „Bo można mnie sfotografować w kawiarni na brzegu Douro w Porto, a obok stojącego bezdomnego. I to będzie ta sama alegoria.”

    Nie ta sama. Jeśli ktoś znalazł się w skrajnym ubóstwie, żyjąc w bogatym społeczeństwie, to można z dużym, choć nie stuprocentowym prawdopodobieństwem domniemywać, że sam jest – przynajmniej w znacznej części – winien swojej sytuacji. Bo niewiele potrafi, bo jest niezaradny życiowo. Sytuacja ludzi w kraju bardzo biednym lub objętym wojną jest zupełnie inna. Tam bieda jest problemem społeczeństwa, a nie jednostki.
    Zgoda, że nierówności zawsze będą i nawet powinny być. Sądzę jednak, że w sytuacji idealnej nierówności powinny wynikać z osobistych walorów lub zasług jednostek, a nie z miejsca urodzenia. Tego ideału nie osiągniemy, ale ludzkość powinna się starać do niego zbliżyć, na ile to możliwe. W tej chwili raczej się oddala. Kłucie w oczy kontrastami, nawet jeśli niekiedy w demagogiczny sposób, uważam więc za działanie pożyteczne.
    Czy przypadkiem twoja irytacja takimi zdjęciami nie wynika z tego, że odczuwasz je jako ukłucie sumienia? Dyskomfort zakłócający ci wygodną i dostatnią egzystencję?

  13. Podpiszmy! Podpiszmy! Najlepiej babski sojusz! Żeby było sprawiedliwie niech to idzie tak: Zuzanna i Torlinek dają sobie spokój z pisaniem jeśli są mężczyznami. Co ty na to?

  14. Tu masz Pawle rację, chyba tak jest. Ja naprawdę nie jestem człowiekiem bez serca, uważam, że tym narodom trzeba pomóc. Ale powiedz mi, czy szlag człowieka nie może trafić, jak się kibicowało tyle lat Sudanowi Południowemu, aby wyrwał się z rąk Arabów, i jak w końcu uzyskał niepodległość, to zniszczył sam siebie walkami plemiennymi? Jak tu takiemu państwu pomóc? A Somalii? Jeżeli jest rząd pragnący pomocy, stabilny, to uzyska ją z pewnością. Ma w sobie coś takiego Afryka, że nie może wyjść na prostą (Vandermerwe, wiem, że jest mnóstwo wyjątków). Popatrz na taki Timor Wschodni, marzyli, aby dostać niepodległość. I udało się. Jest to jeden z najbiedniejszych państw świata, a jednak ludzie tysiącami nie uciekają do niedalekiej Australii. A ludzie z Senegalu uciekają.
    ————–
    Zuzanno!
    A dlaczego ja mam nie pisać we własnym blogu?

  15. @” A Somalii? Jeżeli jest rząd pragnący pomocy, stabilny, to uzyska ją z pewnością.”

    W Somalii jest taki rząd.
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Somaliland
    Kraj biedny jak mysz meczetowa, niezbyt demokratyczny, ale pewnie nie w gorszym stanie niż taki Czad, Mali albo sąsiednia Erytrea. Ale społeczność międzynarodowa nie chce go uznać ze względu na obawę przed skutkami rewizji granic. Tym samym rządu Somalilandu formalnie nie ma, choć jest, więc i pomocy międzynarodowej nie dostaje.

  16. Joj dlaczego i dlaczego! Przecież sama napisałaś że gdybym była facetem to mam sobie dać spokój to pomyślałam że po prostu nie lubisz piszących kolesiów i sama jesteś kobitką a na tych zdjęciach to jakiś twój wujek. Zgadłam? Pozdrowienia dla wujka! 🙂

  17. Jedyna pomoc skuteczna jaka można zaoferować biednemu to wykształcenie.
    Powszechne, darmowe, obowiązkowe wykształcenie.
    Jak przyuczy się do codziennego mozołu, nabierze rozeznania w świecie – to sam zrozumie, jak wiele od niego samego zależy.

    Rozdawanie żywności, leków to działanie humanitarnie nieskuteczne.
    Pomijam, że zwykle trafia ta pomoc w ręce najsprytniejszych, albo może – lepiej uzbrojonych.
    To pomoc pod tytułem: dziś przeżyjesz, a jutro? – to się okaże.

    Jeśli chodzi o zdjęcie…
    Oczywiście serce boli gdy człowiek patrzy na nie.
    Zwłaszcza gdy ma świadomość, że ci co siedzą na tym płocie reprezentują całe wioski plemienne zrzucające się na taka wyprawę.
    Świadomość – jak często te wyprawy kończą się definitywnie tragicznie.
    Długo by wymieniać…
    Takie fotki wytracają nas z samozadowolenia.
    Ofiarowują również poczucie beznadziejnej niemocy wyjścia z zaczarowanego kręgu.

  18. @Maria

    Fajnie.
    Ale czy trzeba przypominać proste i oczywiste realia?

    Aby wprowadzić na jakimś obszarze powszechne i obowiązkowe a na dodatek darmowe wykształcenie trzeba nad tym obszarze sprawować suwerenną władzę. Trzeba ten obszar kontrolować. Władza suwerenna to monopol organów ja sprawujących na przymus. „Monopol miecza.”

    Czyżbyś propagowała rekonkwistę kolonii?\

    Przymusowe nauczanie przywiezione z zewnątrz jest przez ludy takiemu nauczaniu poddane jako represja kolonialna. Ba nawet nie przymusowe może zainspirować do tworzenia patriotycznych narracji typu „Syzyfowe prace”.

    Ile Mario chcesz wydać z budżetu Unii na posterunki policyjno wojskowe chroniące obowiązkowe szkoły i policjantów egzekwujących obowiązek szkolny.\

    Dla porządku:

    Chłopcy których widzisz wspinających się po płocie prawie wszyscy mają podstawowe wykształcenie, wyegzekwowane w państwach z których pochodzą, część średnie a niektórzy wyższe.

    Przypominam że najlepiej formalnie wykształconym społeczeństwem Europy w latach 30 byli Niemcy.

    Społeczeństwa w których duża grupa posiada wykształcenie na poziomie licencjackim jest wysoko zagrożone poszukiwaniem męża Zbawiciela i wulgarnych prostych wyjaśnień swych dolegliwości.

  19. Ale jestem głupia! Dopiero teraz zrozumiałam co miałeś na myśli. Napisałeś że mogę pisać te swoje głupotki jak jestem dziewczyną a nie facetem. Darek kiedyś też powiedział że dziewczyny są głupie genetycznie i trzeba im więcej wybaczać ale mu nie wierzyłam ale jak ty też tak uważasz to chyba mogę pisać! 🙂 Całuski!

  20. @dana1
    Trudno się nie zgodzić…

    Wydaje mi się, ze w tym przypadku nie chodziłoby o wykształcenie w stylu akademickim europejskim – tylko bardziej przyuczenie do zawodu.
    To co jest niezbędne tu i teraz.
    Może coś na kształt misji katolickich – wydają się dobrym pomysłem.

    Swoja drogą…
    Europejczycy nie są od zbawiania świata (biednego).
    Mogą z potrzeby serca pomóc najskuteczniej jak można.
    Rozdawnictwo wszędzie jest spektakularne.
    A najważniejszym jego efektem staje się zwykle prośba o więcej – czy o to chodzi?

    Wykształceni Polacy też chętnie wskakują w pracę i realia bogatych członków UE. Tyle, że dzięki dyscyplinie i determinacji niewielu przedstawicieli, powstał taki twór – i młodzi mogą z niego korzystać.

    Generalnie jak ktoś czegoś nie chce – to lepiej mu nie wciskać cudnych rozwiązań na siłę.

    Dochodzę w związku z powyższym do konkluzji, że dziedzictwo determinuje naszą przyszłość – i nikomu nic do graczy z fotki.

  21. Cholercia, ciągle jestem zalatany i zajęty. A tu tak ciekawa dyskusja.
    Z mrzonek o daniu kwalifikacji i wykształcenia wyleczyła mnie na zawsze Tunezja, a później Indie. W Tunezji jest obowiązek szkolny do matury i jest masa młodzieży bez pracy ze średnim wykształceniem. I do tego świadomych swojej sytuacji. W Indiach o podłe stanowiska biło się kilka tysięcy ludzi mających wyższe wykształcenie. Nie tędy droga.

  22. Czy ja przypadkiem nie jestem taką murzynką co przez płot wskoczyła na twoje pole golfowe Torlinku? Takim śmieciem albo kupą psią na trawie co go białe panicze nie zauważają jak pukają te swoje piłeczki i laleczki? 😦

  23. A gdyby płot do prądu podłączyć to?

  24. @ Torlin,

    „Z mrzonek o daniu kwalifikacji i wykształcenia wyleczyła mnie na zawsze Tunezja, a później Indie. ”

    Nie jest to wina ksztalcenia lecz faktu, ze ekonomia kraju nie jest w stanie stworzyc odpowiedniej ilosci miejsc pracy. Wedlug statystyk w niektorych krajach Europy bezrobocie wsrod ludzi mlodych ( i zgodnie ze standardem europejskim wyksztalconych) siega 50%. Czy wysoki poziom bezrobocia by ulegl zmniejszeniu, gdyby nie byli wyksztalceni? Watpie.

    Pozdrawiam

  25. cmss!
    To by się podkopali.
    ————-
    vandermerwe!
    Ja nigdzie nie piszę, że jest to wina kształcenia. To była odpowiedź na stwierdzenie Marii: „Jedyna pomoc skuteczna jaka można zaoferować biednemu to wykształcenie. Powszechne, darmowe, obowiązkowe wykształcenie.”

  26. Torlinie, albo udowodnisz, że uciekinierzy nie zrobią podkopu albo znaczy to iż wykąpana Zuzanna jak znalazł 🙂

  27. Ja nie mam co udowadniać, bo jak nie będą mogli przejść górą, to przejdą dołem.
    A Zuzanna – wg moich przypuszczeń – jest to dowcip któregoś z moich wpisowiczów. Za bardzo te wpisy są „męskie”.

  28. Plot pod napieciem istnial na granicy Zimbabwe i Poludniowej Afryki ( stoi tam po dzis dzien ale bez elektrycznego wspomagania). Nie wiem czy podobny, tzn. pod napieciem, istnial na granicy z Mozambikiem. Z tego co rozumiem, wsparty patrolami wzdluz granicy byl dosyc dobrym srodkiem kontroli. Plot wzbudzil jednak oburzenie ugrupowani ekologicznych. Nie jest to jednak „urzadzenie” doskonale. Nawet zwierzeta potrafia sobie z czyms takim poradzic.

    Pozdrawiam

  29. Zadam głupie pytanie vandermerwe, to Zimbabwejczycy i Mozambijczycy uciekali do Afryki Południowej, czy oni do Zimbabwe i Mozambiku?

  30. @ Torlin,

    Pytanie jest jak najbardziej na miejscu. Obecnie, tak jak I kiedys drogi wioda do Poludniowej Afryki. W tamtych czasach istnial dodatkowo problem infiltracji partyzantki MK ( zbrojne skrzydlo ANC ). Jest to dalej najbogatszy kraj region. W minionych czasach byl oficjalnie bojkotowany ( w roznym stopniu i zakresie) ale trwala oficjalna wymiana handlowa miedzy RPA I Botswana czy Zimbabwe. Namibia byla zarzadzana przez Poludniowa Afryke. Podobnie ruch turystyczny. Kontaktow nie bylo z Mozambikiem, z racji panujacej tam wony domowej, do czasu podpisania ukladu politycznego w latach 80-tych. Niemniej sasiednie kraje wspieraly badz przymykaly oko na dzialania ANC na swym terenie co czasami prowadzilo do zadraznien I wypadow wojska na sasiednie tereny. Nieoficjalnie kontakty handlowe czy tez w postaci „cichej pomocy” w roznych dziedzinach siegaly daleko na polnoc. To byly zwykle realia sasiadowania krajow biednych z krajem bogatym. Oficjalne stosunki dyplomatyczne mialo z Poludniwowa Afryka Malawi. Inne kraje region ukrywaly swe kontakty pod przykrywka misji handlowych.

    Tyle w skrocie.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: