Napisane przez: torlin | 30/10/2014

Masoni w Warszawie – na stałe czy przejazdem?

Muzeum_masonerii_Paryzu_3916273

Podwójna okoliczność spowodowała ukazanie się tej notki. Jedna, tak jakby oczywista, to jest wystawa w Muzeum Narodowym „Masoneria. Pro publico bono”, drugim – fragment wywiadu minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego Małgorzaty Omilanowskiej, którego udzieliła „Polityce”: „I jest miejsce na wystawę o masonach, która powie, jacy ludzie i co zrobili dla Rzeczpospolitej, kiedy ten ruch był jednym z najważniejszych czynników kształtujących polskie społeczeństwo doby Oświecenia”.

Ja i tak się dziwię, że nie ma fali protestów, osób modlących się na głos przed Muzeum Narodowym, a proboszczowie nie wyklinają odwiedzających. Nie wypowiedział się też na ten temat Marek Jurek ani Terlikowski.

Bo – moim zdaniem – niechęć Kościoła Katolickiego do masonów wynika z tego, że obie te „instytucje” odwołują się do tych samych sfer uczuciowych i są nawzajem „wykluczalne”. Kościół Katolicki w Polsce tak zdominował przestrzeń publiczną, że prawda o masonerii jest znana nielicznym ludziom troszeczkę bardziej inteligentnym niż pozostałe 95 % część społeczeństwa. Spytajcie się nawet swoich znajomych, co to jest masoneria i jak działa. Ciekaw jestem odpowiedzi.

Marzy mi się, aby przy tak bogatych zbiorach w Polsce została otwarta stała wystawa, a wręcz powiedziałbym – Muzeum Masonerii, tak jak w Paryżu, w którego zbiorach można znaleźć takie cuda jak na zdjęciu powyżej.

Reklamy

Responses

  1. Spytałam Darka co to ta masoneria i jak działa a on powiedział że za takie pytania to się w ryj zalicza ale mi wybacza bo wie że sama tego nie wymyśliłam. I dalej nie wiem ale nie będę więcej pytała. 😦

  2. Torlinie

    Cicho w blogu, ale wynika to ze specyfiki przedmotu ktory podrzuciłeś do ewentualnej obrółbki.

    Nie, masoneria nie jest jak kościół. Nie jest jak I, II, III, IV itd. Międzynarodówka.

    Bardzo trudno byłoby uczciwie, zgodnie z regułami metodologii historii przypisać Masonerii albo jakiemuś jej rytowi zasługi za to czy za tamto.

    O ile można z całą odpowiedzialnością powiedzieć że gdyby nie powołanie kiedyś w 1000 roku metropolii gnieźnieńskiej Polska nie była by Polską.

    Można poszczególnym zakonom przypisywać zasługi w unowocześnieniu rolnictwa (niechaj będą cystersi),w rozwoju filozofii niechaj będą dominikanie), czy oświaty (Jezuici).To kościele.

    Można państwom przypisać wprowadzenie dobrodziejstwa powszechnej służby wojskowej a co z tym poszło powszechnej oświaty.

    Masonerii jako strukturze nie da przypisać się wiele.

    Można za to wiele zasług przypisać Masonom osobom podmiotom historii.
    Ten zrobił to, tamten tamto. To zepsuł, tamto naprawił.

    Może to jednak Państwa, Kościoły, Partie polityczne bardziej „spiskują”? Może Masoni kładą większy nacisk na wolne działania rozumniej ( albo nie rozumnej) jednostki?

  3. Edwarze, ja na temat polskich masonów wypowiadam się z entuzjazmem. I nie tylko polskich. Ach, jak mi są bliskie ich poglądy, popularyzowane przez wolnomularstwo hasła wolności, równości, braterstwa, sprawiedliwości i tolerancji. Czy byli oni antykatoliccy, antyreligijni? Pośrednio. Pośrednio dlatego, że walczyli o ten sam rząd dusz, dla nich – jak i dla mnie – Bogiem jest rozum. Właśnie walka o wolną myśl, swobodę, racjonalność, sprzeciw wobec ciemnoty, zacofania, zabobonowi i prymitywizmowi – nie mogła podobać się Kościołowi, gdyż on właśnie na tych cechach budował swoją potęgę i przyszłość.
    A wolnomularzy nie można ominąć przy opisywaniu polskiego Oświecenia. Obojętne, jak będziemy oceniać Konstytucję III Maja, króla Stanisława Augusta Poniatowskiego, ale to właśnie jego działalność przyniosła owoce w postaci wspaniałego zastępu młodych patriotów wychowanych w Szkole Rycerskiej. „Ciemnota! Uprzedzenie! Waszym jest płodem niewola; a ta matką fizycznych i moralnych cierpień człowieka. Te niezliczone rodzaje obłędów, które hańbą rodzaj ludzki okryły, z jednego nieoświecenia płyną” – pisał Józef Wybicki. To oni zakładali Komisję Edukacji Narodowej, a później Uniwersytet Warszawski.
    „Razem, młodzi przyjaciele!…
    W szczęściu wszystkiego są wszystkich cele;
    Jednością silni, rozumni szałem,
    Razem, młodzi przyjaciele!…”.
    Walka z ciemnotą, zacofaniem, przesądami i zabobonem jest równie dla mnie ważna.
    „Dzieckiem w kolebce kto łeb urwał Hydrze,
    Ten młody zdusi Centaury,
    Piekłu ofiarę wydrze,
    Do nieba pójdzie po laury.
    Tam sięgaj, gdzie wzrok nie sięga;
    Łam, czego rozum nie złamie:
    Młodości! orla twych lotów potęga,
    Jako piorun twoje ramię.

    Hej! ramię do ramienia! spólnymi łańcuchy
    Opaszmy ziemskie kolisko!
    Zestrzelmy myśli w jedno ognisko
    I w jedno ognisko duchy!…
    Dalej, bryło, z posad świata!
    Nowymi cię pchniemy tory,
    Aż opleśniałej zbywszy się kory,
    Zielone przypomnisz lata.”

  4. Torlinie

    Przedstawiłeś Twój stosunek do masonerii. Masz o niej utrwalone wyobrażenia. Wyobrażenia te zaspokajają Twoją potrzebę posiadania mitycznego intelektualnego przodka.

    Któż nie chciałby mieć Herosów czy Geniuszy za przodków? Tej potrzeby nikt Ci nie zabierze.

    Można tylko próbować wywołać u Ciebie niepokój i głód konfrontacji tymczasowego mniemania z dostępną wiedzą historyczną.

    Myślę że pożytecznym sposobem spędzania wolnego czasu byłoby dla nas skonfrontowanie Twoich wyobrażeń o masonerii ze stanem naukowo weryfikowalnej wiedzy historycznej o kulturze, filozofii, mentalności i zabobonach XVIII i XIX wieku.

    Jest to bardzo obszerny temat przerastający możliwość blogowego komentarza.

    Zadowolę się paroma pytaniami:
    Czy naprawdę sądzisz je dla masonów Rozum był Bogiem?

    Jeśli tak (wątpię) to:

    Dokąd takie porównanie prowadzi?

    Zgodnie z pewnymi hipotezami traktujesz wczesnego Mickiewicza jako ucznia masonerii.

    Czy zalecenie ponoć inspirowane ideologią masońską :
    „Tam sięgaj, gdzie wzrok nie sięga;
    Łam, czego rozum nie złamie”
    jest dowodem respektu dla Rozumu?

    Przypominam że autor tych zaleceń już za chwilę pójdzie dalej, pójdzie „w czucie i wiarę” przeciw „szkiełku i oku”.

  5. Prosiłeś o opinię, dodatkiem z wytykiem, jakobym Cię jako tam dyskryminował, co zabolało… Prawdę rzekłszy nie wiem o czem bym miał tejże opinijej wydawać, czy o wystawie której nie widziałem, czy o potrzebie jej istnienia, czyli też o masonerii samej, co chyba z punktu można za niewykonalne odrzucić, bo to thema, której nie jednej notki, a i bloga osobnego być by mogło przymało…
    Co się potrzeby tyczy, to pewnie, że nie zawadzi, a ja bym i może nie od tego był, by jej iście wyklinano i z procesjami wkoło chodzono, bo natenczas by się tam narodu zwaliło mrowie a mrowie, a tak pewnie przejdzie bez echa…
    W osądzie zaś masonerii, to tyle rzeknę, że im żem jest starszym, tym mi ten osąd przychodzi z większą trudnością… W jednem z pewnością upierał się będę, byśmy sądzili w duchu tego czasu, którego rzecz dotyczy, bo w Oświeceniu wcale żeśmy nie musięli mieć tych dwóch biegunów przeciw sobie stojących. Mało który z oświeceńszych biskupów do jakiej loży nie należał, że o prymasie Podoskim, bodaj czy i nie ateiście naszym jedynym na prymasowskim stolcu, nie wspomnę… Ale znów na biegunie wtórym uleganie owej ułudzie postępu przez obcych nam narzucanego tem może skutkować, że się owe obce kryteria za własne bierze i dokonuje działań, może i pryncypialnie słusznych, ale własnej ojczyźnie w chwili akuratnej szkodnych… Exemplum? Insurekcyja kościuszkowska, która może i powinna podobnych do Powstania Warszawskiego kontrowersyj budzić, a czeguś już popiołami lat przysypana i nie budzi… owszem, wszytcy się zdają zamysłowi przyklaskiwać, że był potrzebnym i koniecznym… A ja mam w tej mierze swych wątpień niemałych, które się i jakiem odpryskiem i masonerii tyczą…
    Kłaniam nisko:)

  6. Musiałem sprowokować moich Druhów Blogowych, bo inaczej wpis zarósłby trawą cmentarną. A tak, to się ukazały piękne komentarze.
    Mały wtręt, to że Mickiewicz zmienił front, nie jest najdziwniejsze na świecie, dzisiaj mamy dla przykładu liberała Marcinkiewicza.
    Wpływ ludzi związanych z masonami na przełom XVIII i XIX wieku – moim zdaniem – był olbrzymi, szczególnie dotyczy to wychowania młodzieży. Mówimy wszakże o Oświeceniu, które w wielu przykładach odrzuciło Boga. A nawet biskup Krasicki potrafił być obiektywny wobec świeckości szkół.
    Insurekcja Kościuszkowska miała szansę na zwycięstwo, a Powstanie Warszawskie nie.
    W porządku, Rozum nie był dla masonów Bogiem, ale chociaż zaczęli się nad tym zastanawiać. A dzisiaj jest wielu, którzy nad tym się nie zastanawiają.
    Wachmistrzu, dałbym sobie rękę odciąć mieczem ze stali damasceńskiej, niż chciałbym, aby Cię zabolało. Ale jesteś tak zapracowany, że jak nie napiszę, że jest u mnie coś interesującego historycznie, to bywasz, ale już po wielu notkach. Przepraszam.

  7. Właśnie w tej chwili oglądam „Bibliotekarza 2″… Facet szuka kopalni króla Salomona, zbudowanych przez masonów, czyli budowniczych kopalni i grobowców. Posiada też medalion z symbolem masonerii – takim samym jak ten na zdjęciu w Twojej notce 🙂

    Jako ciekawostkę, powiem Ci, że w języku angielskim, kamieniarzy na przykład do dzisiaj nazywa się „stoneMASON” 🙂

    Pozdrawiam i zapraszam do siebie 🙂

  8. Co jest zrozumiałe Celcie, jeżeli się zna historię masonów. Organizacja ta powstała na bazie porozumienia twórców katedr, aby nikt nie poznał tajników budowy tych świątyń. Należeli do niej właśnie murarze, kamieniarze, ludzie budujący coś z kamienia.
    Dlaczego podkreślasz, abym Cię odwiedził? Toż na chyba 5 ostatnich komentarzy dwa są moje.

  9. Zdaję sobie sprawę, że każdy śledzi wszystkie noti na wszystkich blogach…stąd jeżeli mam u siebie jakiś bardziej wyjątkowy wpis, zapraszam osobiście 🙂

    Wybacz jeśli Cię to denerwuje, Torlinie…

  10. Zwariowałeś?

  11. Chyba nie (jeszcze…), ale wiem, że niektórzy nie lubią takiego przypominania.

  12. Torlinie

    Natura przez setki lat udoskonalała i uzupełniała osprzętowienie i oprogramowanie Twojego mózgu. Nie pozbywała się jednak starych części a dokładała nowe. W efekcie powstały trzy różne warstwy które istnieją w określonym celu.
    Matka natura zadbała o to abyś w drodze ewolucji dostał od niej nie jeden mózg ale trzy.
    Mózg gadzi (część najstarsza- ok.245 milionów lat)
    odpowiada za reakcje walcz albo uciekaj.
    Mózg ssaczy za emocje a najmłodsza część ludzka za rozumowanie.
    Każda z tych części wie co do niej należy.

    Gdy wprowadzasz dane do tabelki włącza się Twój mózg ludzki, gdy całujesz wnuczkę mózg ssaczy a gdy idziecie na spacer i nagle jakiś samochód skręca niebezpiecznie w twoim kierunku włącza się mózg gadzi i krzyczy: Uciekaj!
    Problem polega na tym że czasem te trzy części mózgu stają sobie na drodze. (Stres)
    Daniel Goleman nazwał to ,, porwaniem ciała migdałowatego”
    To tak jakby te trzy mózgi odrywały się i zaczynały funkcjonować niezależnie.

  13. Ulotna skąd wiesz że Torlinek ma aż trzy mózgi? Gadzi i ssaczy? Mi się wydaje że ja mam tylko dwa bo trzeciego nie mogę się doliczyć. Ale my dziewczyny zawsze mamy mniej tak nas Pan Bóg stworzył.

  14. I Pan Bóg już już miał stworzyć BB ale nie zawahał się pomyślał i stworzył Zuzannę 🙂
    Bo ja jestem Coco Flanel jakby co 🙂

  15. Bo Bożymi stworzonkami jesteśmy my dziewczyny i musimy pamiętać o tym bo diabeł rozsiewa wirusa niewiary w tym stadzie. Torlinek już kicha. 😦

  16. U.W.!
    Cieszę się, że się wpisujesz. Tylko nie mogę znaleźć łączności pomiędzy masonami a mózgiem ssaczym 😉

  17. Ulotna już dobrze. Przyfastrygowałam Torlinkowi ssaczy mózg do masona. Gdyby tego nie zauważył to by mu się mógł urwać w autobusie albo jakby biegał po lesie. Całuję cię w dziubek! 🙂


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: