Napisane przez: torlin | 04/01/2015

Dwie fale emigracji do Unii – południowa i wschodnia

statek_lampedusa_afp_600

Dzisiaj będzie esejowato. Nawarstwiły się w ostatnich dwóch dniach wiadomości na temat rzeczywistej i przewidywanej fali uchodźców, którzy będą chcieli przedostać się do krajów Unii Europejskiej. Europa jest na tyle duża, że państwa zainteresowane, czasami gorzko, jakąś tematyką, nie dostrzegają problemów państw z drugiej strony kontynentu. Co Włosi zrobią z uchodźcami jakoś nas mało obchodzi, Włochów z kolei kompletnie nie interesują Ukraińcy i Mołdawianie. Ale jest jeden drobiazg, sytuacja obu naszych państw w sprawie uchodźców jest diametralnie różna: Polski i Włoch. Dla Italiańców jest to tragedia, dla Polski może być wielką szansą na rozwój.

Już kilka razy pisałem na ten temat, bardzo ważna jest łączność kulturowa i siła (a raczej agresja) religii wyznawanej przez uchodźcę. Rzeka płynąca do Grecji, Włoch i Hiszpanii są to przede wszystkim Murzyni z krajów objętych wojną, a teraz jest coraz mniej takich państw, w których się nic nie dzieje, niż tych, w których są jakieś walki. Senegal, Gambia, Liberia, Mali, Nigeria, Południowy Sudan, Kongo, Somali, mógłbym tak wymieniać; a także uciekinierzy arabscy z krajów północnej Afryki i z Bliskiego Wschodu. Maroko, Algieria, Libia, Egipt (z wyjątkiem Tunezji), Liban, Syria, Jemen. I są to najczęściej muzułmanie. Z przykrością stwierdzam, że wiadomości o tym, że Islam jest religią pokojową, można włożyć między bajki.

Jak wiadomo, ze względu na zmianę organizacyjną włoskich służb patrolujących Morze Śródziemne przemytnicy zmienili metodę, wynajmują wielki statek mogący pomieścić 1000 – 2000 uciekinierów, doprowadzają okręt do 100 kilometrów od wybrzeży np. Włoch i zapewne albo helikopterami, albo szybkimi łodziami opuszczają okręt licząc na to, że służby włoskie zajmą się uchodźcami. Moim zdaniem państwa frontowe powinny interesować się uchodźcami, jak zbierają się w obozach w państwach frontowych i czekają na wywóz, niż wyłapywanie już załadowanych statków.

robotnicy_1

Zupełnie inna jest sytuacja Polski. Uciekinierzy z Ukrainy i Mołdawii są kompletnie inni niż pasażerowie podróżujący po Morzu Śródziemnym. Przede wszystkim są bardzo bliscy nam kulturowo, w gruncie rzeczy są tacy sami jak my. Bardzo dużo mi dała wizyta w Gruzji, zobaczyłem europejski kraj, pełen fajnych ludzi, przypuszczam, że podobnie jest w Armenii. Ale już Azer ze względu na religię będzie się zachowywał inaczej i będzie musiał się starać dopasować do naszej specyfiki. Ukrainiec z wyjątkiem języka nie będzie widział różnic, nawet jeżeli jest wyznawcą religii prawosławnej.

I w tym widzę wielką szansę dla Polski. To, co teraz napiszę, ogłosicie jako przykład obrzydliwego cynizmu, ale ja tak postąpiłbym. Ogłosiłbym, że dajemy obywatelstwo wszystkim wykształconym Ukraińcom ze wschodniej Ukrainy, którzy chcieliby osiedlić się w Polsce i tutaj pracować. Ukraina oczywiście podniosłaby krzyk, że jest to żyłowanie kraju ze specjalistów, to my wtedy odpowiemy – w porządku – to dajemy obywatelstwo każdemu, kto się zgłosi. Oczywiście, musi znać język, przestrzegać naszych norm i prawa, ale te nacje nie będą miały z tym najmniejszych kłopotów. Powinniśmy wykorzystać kłopoty Ukrainy i pozabierać jej trochę fachowców, brzuchatych kobiet (aluzja z uśmiechem do Witolda, który wojskom litewskim nie pozwalał na zabijanie kobiet, tylko wszystkie gonił na Litwę, a szczególnie dbał o te brzuchate), informatyków.

Bardzo dużo w kontekście międzynarodowym mówi o danym narodzie religia. Są wyznawcy, którzy spokojnie żyją w innych państwach, nikomu nie przeszkadzają, tacy byli kiedyś wyznawcy Allacha. Sam pojechałem do polskiego meczetu w Kruszynianach dumny, że w Polsce tyle setek lat żyją Tatarzy – muzułmanie. Macie przykład Wietnamczyków, którzy są tak strasznie zróżnicowani pod względem religijnym, że nie mają okazji się kłócić. Hindusi – u których hinduizm nie jest religią w najczystszej postaci pokojową – żyją jednak na całym świecie i jakoś nie słychać buntów, podpaleń samochodów, a przede wszystkim nienawiści do Europejczyków.

Polska ma olbrzymią siłę przyciągania, mit wielokulturowej i wielonarodowej Rzeczpospolitej jeszcze w narodzie nie zginął. I tak wciągnęliśmy 14.000 Greków i spolonizowaliśmy ich całkowicie. Rozmawialiście może z młodą Wietnamką? W życiu nie zobaczylibyście różnicy między nią i polską nastolatką, gdyby nie te skośne oczy.

Przyjeżdżajcie! Witamy.

Advertisements

Responses

  1. Ja stoję na całkowicie przeciwstawnej pozycji.
    W przeciwieństwie do Ciebie (którego nazwę zwolennikiem jedności – kompletności technologii) jestem zwolennikiem jedności przestrzeni.
    Co pod tym rozumiem.
    Dla zwolenników nadrzędności technologii ludzie są takim samym materiałem co ziarno lub sznurek do snopowiązałki – który dla potrzeb technologicznych można obwozić furmanką po świecie.
    Dla mnie (mojej psychiki) bezpieczniejsza jest stabilność przestrzeni (i struktur społecznych) i mniej bolesne godzenie się na okresowe niedobory różnorakich dóbr.

  2. Poza tym wydaje mi się, że w kilku zdaniach spróbowałeś opisać prawie cały świat. Tak zgrubna synteza powoduje,że każde zdanie trzeszczy i zgrzyta trzecim stopniem prawdziwości Tischnera.
    Murzyni, Hindusi, Ukraińcy i Wietnamczycy w jednym worku motywacji.

  3. Poruszasz przynajmniej dwa problemy:

    1. Powod dla ktorego ludzie przemieszczaja sie masowo, gotowi nawet narazic swoje zycie .

    2. Zasady akceptacji imigrantow.

    Jedno i drugie nie da sie jasno opisac i wyjasnic, nie mowiac o klarownej odpowiedzi. Punkt pierwszy jest wyjatkowo narazony na roznorodnosc interpretacji i opisu. Przykladowo przyczyny masowej ucieczki mieszkancow Libii jest dla jednych oczywisty dla innych nie. Wraz z takim a nie innym widzeniem proponuje sie takie a nie inne rozwiazanie problemu – z mego punktu widzenia Europa podchodzi do zagadnienia na zasadzie „fosy i muru obronnego”. Nie jest to rozwiazaniem a jednoczesnie pokazjue , ze nie za bardzo pragnie sie mowic jasno i wyraznie o podlozu problemu.
    W sumie jest to temat rzeka

    Pozdrawiam

  4. Aby Polska rosła w siłę i dostatek…
    Mam tylko jedno wątpliwość. Kiedy już nadamy tym wykształconym i brzuchatym Ukraińcom polskie, a więc unijne, paszporty, to jaka moc powstrzyma ich od szukania szczęścia w krajach, w których płace są kilkakrotnie wyższe a stopa bezrobocia kilkakrotnie niższa niż w naszej pięknej krainie?

  5. Piotrusiu!
    Cały świat czasami można opisać jednym zdaniem. To jest blog i mam prawo chociaż próbować. A zdaję sobie sprawę, że piszę rzeczy kontrowersyjne.
    ————-
    vandermerwe!
    A jakie widzisz inne rozwiązanie? Otworzenie granic? Dzielnice biedoty murzyńskiej i arabskiej w Warszawie? Ludzi oczekujących na zasiłki i mnie nienawidzący, bo mi jest lepiej? Ciągle się pytam, i robiłem to przy omawianiu zdjęcia z uchodźcami na płocie, czy jeżeli ja mam dom, a obok jest bezdomny, czy ja mam obowiązek dać mu kawałek domu, bo on nie ma?
    —————-
    Amatilu!
    To im się zabierze.

  6. Torlinie ja chętnie bym kontrowersyjnie podyskutował, a Ty uciekłeś w nowy wpis.

  7. @ Torlin,

    Nie jestem za tym by godzic sie na niekontrolowany naplyw ludzi. Tak jak wiele zdarzen w swiecie czy historii, problem jest w „20% policyjny a w 80% polityczno – spoleczny”.
    Koncentrujac sie na 20% czyli probujac zorganizowac coraz sprawniejszy system powstrzymywania fali ludzkiej, tej „wojny” nie wygramy.
    Zdawac by sie moglo, ze przywodcy panstw majac w swym otoczeniu najlepszych doradcow i nieograniczony dostep do informacji, sa w stanie przewidziec konsekwencje podejmowanych dzialan. Jesli spojrzec na przyklady Afryki Polnocnej, Bliskiego Wschodu czy Ukrainy mozna miec powazne watpliwosci co do zasadnosci takiego zalozenia.

    Pozdrawiam

  8. Piotrusiu!
    Z chęcią podyskutuję z Tobą mimo nowej notki, ale Twój komentarz nie jest podstawą do takowej. Pierwszy Twój komentarz nie jest w pełni przeze mnie zrozumiały, drugi jest tak ogólny, że nie ma o co kruszyć kopii. Daj podstawę do dyskusji, to nie będę uciekał.
    ————
    Vandermerwe!
    To jest właściwie sytuacja bez wyjścia. Aby nie było uciekinierów do Europy należałoby poprawić sytuację w danych państwach, wprowadzić demokrację, rządy prawa, aby poprawiła się sytuacja ekonomiczna mieszkańców (że o bezpieczeństwie osobistym nie wspomnę). Żeby to zrobić, większości państw należałoby to narzucić siłą, przeciwko czemu oni od razu zaprotestują, że to neokolonializm, lewicowcy w Europie zaczną krzyczeć, że to niemoralne, więc mieszkańcy znowu wybiorą prezydenta skorumpowanego do szpiku kości, uległego radykałom religijnym. I przerażeni mieszkańcy znowu zaczną uciekać. Znasz rozwiązanie z wyjątkiem zmądrzenia mieszkańców, na co się nie zanosi?.

  9. Domyślam się że – Przyjeżdżajcie ! Witamy – nie dotyczy mioch przyjaciół, którzy wyjechali.
    Od wejścia w dorosłe życie nieustannie towarzyszy mi żart, by ostatni wyjeżdżający zgasił światło. Połowa moich znajomków rozjechała się po Europie. Dzieci tych którzy pozostali w zdecydowanej większości szykują się do odjazdu lub już dawno wyjechały. Kolejne pokolenie gaszących światło, a Ty radujesz się kilkoma tysiącami Greków.
    Możesz być pewny, że skośne oczęta nie zapewnią Ci emerytury.

  10. @ Torlin,

    „..należałoby poprawić sytuację w danych państwach, wprowadzić demokrację,..”

    Az sie wzdragam, pod flagami demokracji zdestabilizowano Pakistan, Libie, caly Bliski Wschod.
    W jednej z ciekawych ksiazek dwoch historykow brytyjskich jest dosyc celne zdanie ( w moim dosyc dowolnym tlumaczniu);

    „Tak oto od dawien dawna [..] demokracja „w domu” zadawala sie z dyktatorami by byc tyrania poza granicami, jednoczesnie kryjac swe rzeczywiste intencje retoryka o „krzewieniu demokracji”.

    Dlaczego uwazasz, inne ludy sa glupsze od nas i to my musimy im cokolwiek narzucac? Niestety grzechem pierworodnym wielu problemow swiata jest przekonanie o naszej wyzszosci i doskonalosci zasad, ktore wyznajemy.

    Pozdrawiam

  11. vandermerwe on 08/01/2015
    at 19:41
    ……………………………………………………………………………………………………
    „Wprowadzić demokrację”. W ostatnich latach „wprowadzano demokrację” w kilku krajach, co z tego wyszło, dowiedzieć się można w mediach, niekoniecznie polskich.
    Z innej beczki. Chodzi o imigrantów, tych wyławianych z wód Morza Srodziemnego. Ostatnio pojawiły się na zachodzie głosy krytyczne, że państwa Eurpoy Wschodniej w ogóle nie angażują się w problem ich przyjmowania. Ciekwy byłbym reakcji na przyjęcie przez Polskę dajmy na to kontygentu 50 tys uchodźców z basenu Morza Sródziemnego. W ramach solidarności i pokazania na czym polega prawdziwa demokracja.

  12. Piotrusiu!
    Poruszałem temat emigracji do Polski i do krajów z Zachodu, a nie o emigracji z Polski. Nie mogę poruszać wszystkich tematów naraz, bo zrobi mi się z tego encyklopedia. Powtarzam, powinniśmy być otwarci na emigrację, ale tzw. przyjazną, ludzi bliskich nam kulturowo.
    ———————
    Niestety vandermerwe uważam ich za głupszych, mówię tylko o demokracji, żeby nie było. I mówię to oczywiście ze swojego punktu widzenia. A te moje myśli są nie do do pogodzenia z poglądami bardzo wielu ludzi w krajach „wyjściowych” emigracji. Wolność osobista? Zgoda na różnorakie poglądy? Tolerancja religijna? Wolność gospodarowania? Równość kobiet i mężczyzn? I tak mógłbym ciągnąć. A teraz rozpatrzmy te moje propozycje w kontekście Nigerii, Somalii, Jemenu, obydwu Kong itd.
    A jeżeli w ogóle spojrzymy na świat, to dla mnie demokracja to są również prawa mniejszości: narodowych, religijnych, seksualnych, politycznych. A Chiny i Tybet? O Rosji to w ogóle nie wspominam. Ciekawe jest również odniesienie do utwardzonych demokracji, które ja stawiam za wzór, a które są spoza europejskiego kręgu kulturowego. Japonia, Tajwan, Korea mają w genach zbiorowość jako największą wartość, jednostka się liczy mniej, jest to dokładna odwrotność poglądów Europejczyków, Australijczyków, Nowozelandczyków, Amerykanów, Kanadyjczyków i obywateli RPA.
    ———–
    Zezem!
    Z przykrością stwierdzam, że nie byłoby to dobre. Nasiliłby się ruch rasistowski w Polsce, i tak jest on tylko wewnętrznie skrywany, bo „nie wypada”. Polacy są przepotwornymi rasistami, i aż boję się o te 50 tysięcy.

  13. @ Torlin,

    „Niestety vandermerwe uważam ich za głupszych, mówię tylko o demokracji, żeby nie było.”

    Stacja Al-Jazeera nadaje bardzo dobry program dyskusyjny „Head to Head”. Prowadzacy zaprasza do Oxford Union przestawicieli roznych religii, pogladow politycznych i kregow kulturowych. W jednym z programow wystapil Weiwei Zhang, autor ksiazki „The China Wave”, ktory uwaza, ze spolecznosc chinska z najrozniejszych przyczyn nie ma ochoty na demokracje i wedruje wlasna droga – moj skrot dyskusji w 30 minutowym programie. Jeden z przedstawicieli panelu ekspertow w sumie poparl ten punkt widzenia, wykazujac ciagle zmiany nastepujace w Chinach, ktore sa jednak zmianami specyficznymi dla chinskiego spoleczenstwa. Jego konkluzja byla zas taka, ze jesli nawet Chiny dotra do „przystanku” demokracja to bedzie to system specyficznie chinski.
    Problem jest w tym ,ze zarowno Ty jak i wielu w swiecie zachodnik uwaza, ze demokracja, szczegolnie ta w rozumieniu zachodnim jest jedynym wzorcem, do ktorego wszyscy musza sie dostosowac. A nie musza i niekoniecznie chca. Wyglada na to, ze w Afryce zaczyna gorowac poglad o wyzszosci modelu chinskiego nad modelem zachodnim. Biorac pod uwage uwarunkowania kulturowe mozna sie zastanowic na ile Afryka bedzie w stanie ow model zastosowac. Tobie i mnie owa koncepcja moze sie nie podobac ale w aktulanej afrykanskiej dyskusji o wyborze miedzy rozwojem ekonomicznym a demokracja wybor pada na pierwsza opcje.
    Wymieniasz Nigerie, Somalie, Kongo i probujesz je oceniac wg swoich wzorcow. tyle tylko, ze proby zaprowadzenia „naszego” systemu w krajach innej kultury i tradycji, w dodatku na sile, konczyly sie jak dotychczas konfliktem zbrojnym, anarchizacja i rozpadem panstw, rozleweme krwi i jeszcze wiekszymi cierpieniami oraz narastajaca fala uchodzcow, ktorzy sa punktem wyjscia naszej dyskusji. Zastanow sie nad tym problemem. Botswana jest w miare zamoznym oraz politycznie i ekonomicznie stabilnym krajem afrykanskim. System tam panujacy ma znamiona demokracji ale zachodniego testu by nie przeszedl. Spolecznosc prowadzi styl zycia jaki jej odpowiada. Czy wobec tego nalezy teze spolecznosc wcisnac za wszelka cene w ramy tego, co nazywamy zachodnia demokracja?

    Pozdrawiam

  14. Torlinie nie interesuje Cię problem MIGRACJI międzykulturowej powodowanej globalizacją procesów technologicznych.
    Hasłami europejskiej demokracji usiłujesz skryć wiekową tradycję WERBOWANIA niewolniczej siły roboczej.
    Vandermewe wydaje mi sie że XX wiek był okresem w którym rolę jedynego miernika procesów gospodarczych i społecznych wyznaczono dolarowi USA. To co służyło miernikowi było poprawne i demokratyczne, a co temu niesłużyło było niedemokratyczne. W przypadkach oczywistej plajty niewidzialna ręka rynku kalibrowała [lewarowała :-)] wartość miernika i tempo wzrostu dalej rosło.
    Co sie tyczy Bostwany.
    Co tam można z tej Bostwany wyszabrować ? Jak będzie cos wartego zachodu to i zachodnią demokrację się wciśnie. Może nie za wszelka cenę, ale za cenę demokracji to na pewno.

  15. @Torlin
    Moje uwagi oczywiście były ironiczne. Nie trzeba cudzoziemców, bo i bez z nich są spore problemy wewnętrzne – mam na myśli obecną RP. Co do napływu ludzi z innych obszarów kulturowych, to temat szeroki (multi-kulti). Nie wspomnę już o „wprowadzaniu” demokracji na tereny innych kultur w ujęciu/pojęciu(?) zachodnio-europejskim.

  16. vandermerwe!
    Tak uważam niestety. Ja wiem, że wiele państw usiłuje wprowadzić własne odmiany demokracji „lokalnej”, ale zawsze to zostawi ludzi nieszczęśliwych. W Chinach Tybetańczyków, w Indiach outcasts czy chrześcijan w Indonezji.
    —————-
    Piszesz: „tyle tylko, ze próby zaprowadzenia „naszego” systemu w krajach innej kultury i tradycji, w dodatku na siłę, kończyły się jak dotychczas konfliktem zbrojnym, anarchizacja i rozpadem państw, rozlewem krwi i jeszcze większymi cierpieniami oraz narastającą falą uchodźców, którzy są punktem wyjścia naszej dyskusji”. To ja rzucę w Twoim kierunku: Japonia, Tajwan, Korea Południowa.
    —————–
    Piotrusiu!
    Jakiej „niewolniczej siły roboczej”? Gdzie Ty w Europie widzisz takie zjawiska? Dla mnie Polska powinna wyciągać z tamtych krajów najcenniejsze jednostki, tak jak to robią Stany Zjednoczone.
    ————-
    Zezem!
    Nie złapałem widać ironii. Ale tak napisałem – to nie jest tak, że odległa kultura nie umie się dostosować. Mamy przykład Wietnamczyków w Polsce, ludzie w ogóle nieznający tego środowiska nie zdają sobie sprawy, jak rewolucyjne zmiany nastąpiły w tych środowiskach. Te Marysie, Jasie i Zosie, chodzące jeszcze tak niedawno do polskich przedszkoli i szkół podstawowych, teraz już są dorosłe. Mówią znakomitą polszczyzną, są Polkami i Polakami, pracują. Wiem również, że Hindusom jest stosunkowo łatwo dostosować się do innych kultur. Tymczasem muzułmanie mają z tym problem.

  17. Gdzie w Europie widzę takie zjawiska ?
    Ależ na przestrzeni dziejów Europy ja nie widzę innych.
    Żadna cywilizacja poza europejską tak perfekcyjnie nie wpisała niewolnictwa w gospodarkę. Wolność, wolność, wolność – tęsknota strasza niż wszystkie europejskie społeczeństwa ideologie i religie.
    Cdn – obowiązki wzywają.

  18. „Żadna cywilizacja poza europejską tak perfekcyjnie nie wpisała niewolnictwa w gospodarkę” – nieprawda.
    https://torlin.wordpress.com/2012/06/22/cisza-i-milczenie-o-arabskim-niewolnictwie/

  19. @ Torlin,

    „To ja rzucę w Twoim kierunku: Japonia, Tajwan, Korea Południowa.”

    Jak zauwazyl to ktorys z publicystow. System polityczny Japonii ma wiele znamion feudalizmu. Obawiam sie,ze podobnie jest w Korei i na Taiwanie.

    „ale zawsze to zostawi ludzi nieszczęśliwych”

    Tak, nawet liberalna demokracja ma te wade.

    Pozdrawiam

  20. Ale – powtarzam, moim zdaniem – w tych krajach jest autentyczna demokracja w moim znaczeniu. Oczywiście lekko dopasowana do warunków lokalnych.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: