Napisane przez: torlin | 09/02/2015

Załatwiam sobie Kos

Petunya Beach Resort

Czas na urlop. Znając fatalne konsekwencje Portugalii we wrześniu, z której wróciłem tak zmęczony do Warszawy, jakbym w ogóle nie był na urlopie, postanowiłem za namową rodziny i przyjaciół pojechać na zorganizowane wczasy inclusive do Turcji. „Bardzo ciężko pracujesz, nie możesz się tak katować, poleż sobie trochę nad basenem” – może i prawda!

Bodrum Kos

Jadę wprawdzie do Turcji, ale tak naprawdę jadę też do Grecji. Miejscowość Bodrum, starożytne Halikarnas, leżące na południowym zachodzie Turcji, leży bardzo blisko wyspy Kos, a i może na Rodos dałoby radę popłynąć. Cały problem, że jedyny termin wyjazdu z punktu widzenia biura turystycznego nie pokrywa się z moim urlopem. I muszę czekać na powrót mojego szefa, póki co przekładam rezerwację co 2 dni, i tak do środy. Ale mam nadzieję, że się wszystko dobrze skończy.

U góry ośrodek, do którego sobie zrobiłem rezerwację Petunya Beach Resort, wygląda przyzwoicie. A zorganizowane wczasy nie uniemożliwiają zwiedzania z plecakiem.

Reklamy

Responses

  1. Byłem kiedyś z żoną na takich zorganizowanych wczasach w hotelu w Chorwacji. Z siedmiu dni pobytu wytrzymaliśmy leżenie nad basenem przez półtora dnia.
    A w tym roku wybieramy się do Petersburga (chyba że wybuchnie prawdziwa wojna). W każdym razie kwatera już zamówiona i bilety na samolot kupione.

  2. @Torlin: Weź ze sobą drachmy albo lepiej papierosy, bo greckie Euro wisi na włosku… 😉

  3. Pawle!
    Ja mam doświadczenie z tego rodzaju wyjazdami, bo byłem 2 razy w Tunezji. Singli jest sporo, 2 dni rzeczywiście się nic nie robi, a później człowiek nie wytrzymuje, i zaczyna zwiedzać i jeździć wszędzie. Tylko jest taka diametralna różnica w porównaniu np.z Portugalią, że człowiek nie musi dźwigać ciężkiego plecaka, a i nocleg i wyżywienie ma załatwione.
    ———–
    TesTequ!
    Euro wszędzie w Europie przyjmują, w Gruzji też nie miałem problemów.

  4. @Torlin: Biorąc pod uwagę greckie nastroje, możesz dostać kijem po głowie, gdy pokażesz Euro.

  5. Jak Was tak po 2 dniach nosi, to zalecam praktykę medytacyjną…

  6. Wręcz przeciwnie, uważam aktywność za ważniejszą od medytacji. Co nie zmienia faktów, że chwila zadumy zawsze się przyda – ale nie w Bodrum czy na Kosie. To lepiej wychodzi w samotnym schronisku na ławeczce z głową skierowaną w stronę gór, lub na pomoście na jeziorze w głuszy.
    ————–
    Z Grecją jest coraz gorzej, Premier Grecji Aleksis Tsipras wycofuje się z reform, jeździ po Europie szukając państw, które anulowałyby dług Grecji. Do Niemiec pojechali po reparacje – życzę sukcesów. Ale nie przypuszczam, żeby akurat na Kosie zaczęły się zamieszki, to raczej w Grecji kontynentalnej. Inna rzecz, że ja się takich rozruchów nie boję, sam pojechałem do Tunezji w taki czas.

  7. Torlinie,
    Udanego urlopu życzę w poszukiwaniu mitów wśród ruin starożytnej Hellady. 😀

    Zapraszam do oglądania dokumentu , obiektywnego 😉 , bo zrealizowanego przez wielką Brytanię, Danie i Norwegię a nie przez „Putina” , film z cyklu świat bez fikcji . Scena zbrodni, czystek w Indonezji w latach 60-tych , gdzie w imię walki z komunizmem zamordowano dwa miliony LUDZI.
    Podobno i w tamte strony planujesz wycieczkę. (dzisiaj na TVP2 o godz .22:50)

    Ps.
    Co do statystyki zbrodni , to te w afekcie z miłości po prostu są wykrywalne prawie w 100%.
    Te dla pieniędzy są tak precyzyjnie obmyślone, że skuteczność wykrycia waha się do 40%.
    Poczytaj sobie na urlopie klasykę np. Agathą Christi z super detektywem Herculesem Poirotem (tak w nawiasie , dobre jest 12 prac Herculesa) , czy innego słynnego fikcyjnego detektywa i jego pomocnika Sherlocka Holmesa i doktora Watsona ,napisane przez Conan Doylea . 😉

  8. Julu!
    Jeszcze raz się pytam, czy Ty w ogóle czytasz, co ja napisałem. Lecę do Turcji, a nie do Grecji. A te ruiny Hellady będę oglądał na terenie Turcji, a nie Grecji. Przecież napisałem Ci to w moim poprzednim wpisie.
    ———–
    Oczywiście, można wrócić do najrozmaitszych zbrodni, na terenie Indonezji łącznie z holenderskimi i japońskimi. Tylko co z tego ma wynikać? Że nie wolno pojechać do Kambodży, Chile, Stanów Zjednoczonych, Rosji, bo tam były zbrodnie? A Wielka Brytania niech się zajmie własnymi zbrodniami, a nie cudzymi. I dla przykładu Belgowie.

  9. Torlinku czytam,
    „…A te ruiny Hellady będę oglądał na terenie Turcji, a nie Grecji. ”

    I oto mi chodzi, – ja nie piszę o współczesnej Grecji, tylko starożytnej Helladzie. 😉 A gdzie się mieściła starożytna Troja?… (Obecnie uważa się, że Troja była miastem usytuowanym na wzgórzu Hisarlık w dzisiejszej Turcji. )

    -Gdybyś pomieszkał trochę we współczesnym USA, to miałbyś podobne spojrzenie do A.L. – nic nie ujmując temu narodowi i jego historii .
    W końcu to Anglosasi tam byli dominanta -stąd język !… Boston , pierwsi imigranci z Anglii to tamtejsza „arystokracja”, New York za parę koralików, kupili od Indian Holendrzy 😀
    Francuzi też mieli tam swoje kolonie, które sprzedali ale ich duch pozostał a nawet i Rosjanie słynna bogatą Alaskę. 😉
    Fakt wojny o prymat w świecie toczyły się od zawsze i w każdym zakątku Ziemi, tyle ,że prawda o nich zawsze jest narracja zwycięzców.
    Ja nie piszę ,żebyś nie jechał , tylko żebyś sobie obejrzał ciekawy dokument już po odtajnieniu. (Jak to się mówi bez mitów! )

    Życzę miłej podróży i odpoczynku! ,,, 😀

  10. Z jednej strony można by ci pozazdrościć, bo jednak będziesz się beztrosko wylegiwał,a z drugiej płacisz za ten tłok i betonowy design więc wchodzisz poniekąd w rolę pająka co to utkał tak doskonałą pajęczynę, że mucha nie siada. Najważniejsze, byś miał z tego satysfakcję – co ci po naszych subiektywnych opiniach – baw się i odpoczywaj w najlepsze i po jak najmniejszych kosztach polski podatniku.

    macham

  11. Julu!
    A oglądałaś dokument brytyjski o zbrodniach wojsk indonezyjskich w Timorze Wschodnim? Wiesz, co ten naród wyrabia na Nowej Gwinei?
    ———–
    Sarno!
    Nie zrozumiałem analogii do pająka. Mnie stałe miejsce pobytu nie przeszkadza, i tak będę jeździł. I nie po to, aby oglądać beton. Też Ci odmachuję.

  12. Oj Torlinie, a po co blondynka wkłada źdźbło trawy do gniazdka elektrycznego – by mieć kontakt z naturą /a ty ciężko zarobione pieniądze wydajesz na betonowy an exclusive. Ale skoro zamierzasz się ruszać, to jest nadzieja, że odpoczniesz.

  13. Nie gniewaj się Sarno, ale to już jest szczyt. Ja, który w swoim życiu „dorosłym” (po usamodzielnieniu się dzieci) byłem dwa razy na zorganizowanych turnusach (w Tunezji), który samodzielnie zwiedził Włochy, Belgię, Gruzję, Niemcy, Austrię, cały blok komunistyczny, Hiszpanię, Portugalię, Danię, Szwajcarię, jestem oskarżany o to, „by mieć kontakt z naturą /a ty ciężko zarobione pieniądze wydajesz na betonowy an exclusive”. Tak, wydaję. Bo jestem zmęczony samodzielną podróżą, ciągłym staraniem się o noclegi, jedzenie, rozrywkę, że czasami trzeba spać w podłych hotelikach, a przede wszystkim trzeba dźwigać plecak? A jak myślisz, te hoteliki to nie są w kamiennych pustyniach? Chyba, że pojadę do parku narodowego lub w Alpy.

  14. Torlinie, szczerze mówiąc, nie bardzo rozumiem, dlaczego uważasz za potrzebne, by tłumaczyć się ze swoich wyborów. Nie ma przecież jedynie słusznego sposobu spędzania wolnego czasu, liczy się tylko to, czy osobie zainteresowanej jest z tym dobrze. Ja na przykład większość urlopów w ciągu całego życia spędziłem z plecakiem i nawet nie po podłych hotelikach, lecz przeważnie niosąc ze sobą namiot. A czasem, gdy nie dało się inaczej, spędzając noc w poczekalni dworcowej. Nie zamierzam jednak nikogo przekonywać, że tak właśnie trzeba i każdy tak powinien.
    Chociaż muszę uczciwie przyznać, że gdy byłem młody, miałem z tego powodu swoiste poczucie wyższości nad mieszczanami wylegującymi się na plaży.

    A co do drugiego wątku dyskusji – żenujące są takie licytacje, który kraj czy naród dopuścił się gorszych zbrodni. Żadne czyny „tamtych” nie usprawiedliwiają ani nie umniejszają niegodziwości popełnionych przez „naszych” i nie powinny być w takim kontekście przywoływane.

  15. Pawle, jeżeli chodzi o pierwszą sprawę, to jest niestety przejaw ortodoksji. Własnej ortodoksji. Własny sposób postępowania uważamy za lepszy, pamiętam za dawnych lat, góry to była tylko wspinaczka, jakieś tam Beskidy to jest dla babć z laską. Urlop to tylko z plecakiem, przemierzając Polskę i Europę. W Zakopanym wsiadało się wprost z pociągu do autobusu do Kuźnic, żeby nikt nas nie zobaczył na Krupówkach, bo to wstyd i żenada. Ortodoksja może panować wśród zbieraczy starych znaczków, picia piwa czy ubioru w odpowiednim środowisku.
    I Drogi Pawle, jak człowiek dotychczas niezmiernie ortodoksyjny zaczyna doceniać uroki tej drugiej strony, zmienia mu się optyka spojrzenia, ale dawne myśli nie rozpływają się jak lody w ustach. One zostają, i uwierają jak cierń. Ja w hotelu, nad basenem, sącząc sobie drinka? Przez 2 dni na pewno, ale później popłynę na Kos, może znajdę jakąś wycieczkę do Efezu. A są tam również jakieś szczyty, wojny nie było, zaminowane nie są.
    ————
    Druga sprawa – to jest nie to, o czym Ty piszesz. Mnie wnerwia optyka spojrzenia poszczególnych krajów: Rosja, napadnięty przez agresora i zniszczony kraj, oczywiście o 1939 roku nie pamiętają, Indonezja pamięta Holendrów, ale Timoru już nie, Chińczycy pamiętają Nankin, ale Tybetu już nie, Holendrzy (Belgowie) Niemców pamiętają, ale Indonezji (Konga) już nie., Arabowie są prześladowani, a to, co wyrabiali przez wieki, to usiłują zapomnieć, Kościół mówi „nie zabijaj”, a tyle rzezi, ile było z powodu religii katolickiej, to głowa mała. Ja o tym pisałem.

  16. Torlinie jedź i baw się dobrze:-))

  17. Torlin pisze: Urlop to tylko z plecakiem, przemierzając Polskę i Europę. W Zakopanym wsiadało się wprost z pociągu do autobusu do Kuźnic, żeby nikt nas nie zobaczył na Krupówkach, bo to wstyd i żenada.

    „Z plecakiem przemierzając Polskę i Europę” – zabrzmiało dumnie. Ale już następne zdanie, to totalne rozczarowanie: „w Zakopanem z pociągu do autobusu”.

    To ma być turystyka? To komunikacja publiczna!

    Mój kolega w jedne wakacje POSZEDŁ z Warszawy do Rzeszowa, a w następne z Warszawy nad morze. I to nie jest jego ostanie słowo!

  18. Torlinie, dlaczego ciągle, o wszystko się pieklisz? Pytasz innych o zdanie, to otrzymujesz odpowiedzi z ich punktem widzenia, a wybór i tak należy do Ciebie. Może nie zauważyłeś, ale wszyscy życzmy ci udanego odpoczynku.

    „Nie gniewaj się Sarno, ale to już jest szczyt” – nie gniewam się, jestem tylko zaskoczona, bo ledwie bąknęłam kilka zdań, a to już po zabawie?

  19. A siadłbyś Torlinie w bujanym fotelu, zagryzał greckimi sałatkami greckie nalewki i rozkoszował sie widokami.
    Tam juz od 3 000 lat wszelkiej maści włóczykije i poszukiwacze skarbów przetrząsnęli każdy kamyczek (i to po kilka razy). Więc nic tam nie jest oryginalne poza panoramami, które zaczynaja się od widoku z okien samolotu na wysepki morza Egejskiego – cud sam w sobie.
    Wygrzewanie kości też jest miłym sposobem spędzania czasu – a wieczorem …
    Udanej podróży.

  20. U.W.!
    bardzo dziękuję, przemiła z Ciebie komentatorka.
    ——————-
    Sarno!
    Dziękuję. Chodziło mi o słowo „betonowy”.
    ———-
    Piotrusiu!
    Trochę przesadziłeś, ale ja nastawiam się w mniejszym stopniu na zwiedzanie. Moja siostra była przed laty na objazdówce po Grecji i powiedziała, że była to najgłupsza rzecz, jaką zrobiła w życiu. W upale ciągała się od kupy gruzów do ruin. Ja jadę odpocząć, a z Grecją – wszystko na to wskazuje – będę miał kontakt przez 1 dzień na wyspie Kos, bo Rodos – zdaje się – jest za daleko.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: