Napisane przez: torlin | 12/02/2015

Melancholia męcząca Torlina

z17345092Q,Albrecht-Durer--Melancholia--Galeria-Albertina-w-Wiedniu

Dyskutowałem ostatnio z TesTeqiem na temat języków obcych. Wprawdzie nie zgadzam się, żeby ludzie nieznający szczególnie angielskiego byli upośledzeni na ciele i umyśle z tego powodu, ale nie zmienia faktów, że czasami mi to doskwiera. dzisiejsza notka jest tego najlepszym przykładem.

Powyżej jeden z najbardziej interesujących mnie rysunków w historii ludzkości. „Melancholia nr 1” Albrechta Dürera, jest kwintesencją poglądów średniowiecza na życie, Ziemię, miłość, śmierć, przeznaczenie. Wydaje mi się, że dzisiaj nie umiemy odczytać poszczególnych symboli, a Dürer naładował w ten rysunek taką ich ilość, że aż do przesady. Nie mam czasu pójść do Biblioteki Narodowej, aby znaleźć jakieś dzieło poświęcone temu artyście, w którym będzie wytłumaczona cała symbolika – mnie to pasjonuje. W polskiej Wikipedii hasło „Albrecht Dürer – Melancholia nr 1” istnieje, ale bez tłumaczenia szczegółów, zacytowany został jedynie Łysiak ze swojej książki „Wyspy bezludne”, którą zresztą mam w domu: „Na jednym z najbardziej genialnych rysunków w dziejach sztuki („Melancholia” Dürera) samotny anioł siedzi wśród wszystkich symboli tego świata – ma obok siebie klepsydrę, wagę, drabinę, książkę, kamień młyński i dzwon, graniastosłup i kulę, strug, młotek, obcęgi i nóż, głupie bydlę i tablicę matematyczną, klucze i mieszek. Nie jest już zasępiony; pogodzoną, rozumiejącą twarz zdobi łagodny, odrobinę cierpki wyraz ust, a w prawej dłoni trzyma ów, tak często portretowany przez artystów (Blake i inni), symbol Genesis, to narzędzie, którym Bóg zakreślił świat – cyrkiel. Trzyma go z wyraźnie uchwytną niechęcią, jakby lekceważąc, nieomal pogardliwie. Dwa ostrza, które wytyczyły świat, rozpierają się bezwładnie między kolanami, martwe niczym dwoje napiętnowanych winowajców…”.

W wersji angielskiej Wiki też jest to hasło, o wiele lepiej wytłumaczone, ale to jeszcze nie jest to. Najlepsza notka jest w Wikipedii niemieckiej TU, ale niestety natrafiam na barierę językową. Dla mnie ten tekst jest po prostu za trudny, i bardzo tego żałuję. A język niemiecki jest niestety językiem tak złożonym, że automatyczny tłumacz wariuje i wypisuje takie bzdury, że nawet przy najlepszych chęciach nie można zrozumieć istoty rzeczy.

„Melancholia” dla mnie przedstawia postać Renesansu usiłująca rozumem pojąć zagadki Średniowiecza, dawnych bractw, kongregacji, zakonów, mistyków i mularzy. Odniesień w tym obrazie – rycinie jest tyle, że – można powiedzieć – i na pracę doktorską by starczyło.

Albrecht_Dürer_-_Melencolia_I_(detail)

Usiłuję niektóre rozwikłać:

  1. Magiczny kwadrat (powyżej) – fenomenalna matematyka, zauważcie, że ja nie liczycie, wychodzi 34. Wszystkie linie poziome, pionowe, przekątne, liczby pogrupowane po cztery (w czterech ćwiartkach, czterech polach środkowych i czterech rogach). A na dodatek na dole mamy liczby 15 i 14, które pisane razem dają rok powstania dzieła 1514.
  2. Klepsydra – symbol przemijania i nieuchronności śmierci, ale i  zdopingowanie do efektywnego wykorzystania życia doczesnego,
  3. Waga – do mierzenia i ważenia dobrych i złych uczynków,
  4. Dzwon na ścianie – ulotna chwila,
  5. Wawrzyn – symbol nieśmiertelności, ale też wiecznej sławy,
  6.  Drabina – dążenie do celu, symbol rozwoju psychicznego i duchowego,
  7.  Kometa – nieuchronność śmierci, ale jako zły omen (śmierć, zaraza, wojna, głód),
  8. Dzwon – symbol połączenia Ziemi i Nieba,
  9.  z prostopadłościanu zostały usunięte fragmenty, które pozostawiły znak trójkąta, w Średniowieczu oznaczającego jedność Trójcy Świętej, ale trzeba pamiętać, że trójkąt odgrywał olbrzymią rolę u wolnomularzy, jako symbol siły, piękna i mądrości Boga, kamienia węgielnego wolnomularskiej świątyni, królestwa minerałów, roślin i zwierząt, trzech stopni duchowego rozwoju człowieka (separatio, fermentatio, putrefactio), słusznej mowy, myślenia i działania, narodzin, dojrzałości i śmierci,
  10. Cyrkiel – wymierzenie świata przez Boga, ale mający również znaczenie dla masonerii – dla nich jest to symbol mądrości, wiedzy, rozumu, twórczych i aktywnych sił Boga i człowieka. Łącząc w sobie okrąg, czyli nieskończoność i punkt – początek, symbolizuje absolut. Obok węgielnicy i Biblii jest jednym z tzw. Wielkich Świateł w loży (na obrazie brakuje tylko węgielnicy, czyli naszej ekierki).
  11.  Kula – symbolem wszechświata, kuli ziemskiej, gwiaździstego nieba, całości wszystkich znoszących się nawzajem przeciwieństw

Jedno z najbardziej tajemniczych dzieł w historii kultury świata, odczytywany na sto sposobów

Ps. melancholia w czasach Średniowiecza była chorobą psychiczną, nazwijmy ją depresją.

 

 

Reklamy

Responses

  1. W kwadracie magicznym nie ma żadnej fenomenalnej matematyki. Istnieje co najmniej kilka prostych algorytmów budowy takich kwadratów, przy czym niektóre z nich były znane już w średniowieczu.
    A swoją drogą zdawało mi się, że niemiecki to ty znasz.

  2. Znam, ale nie do tego stopnia. Te teksty są dla mnie za trudne. Pisałem kiedyś, że znam niemiecki użytkowy, potrafię rozmawiać w tym języku, ale już np. z czytaniem gazet jest trudniej

  3. I teraz weź dowolny inny obrazek, dowolny inny zestaw skojarzeń i masz kolejny rebus. Bo to nie melancholia, a wielodniowy kac malarza był inspiracją do namalowania tego obrazka.

    Masz rację, że drabina to dążenie do celu, ale nie jestem pewien, czy została przystawiona do właściwej ściany… Bo na kacu to chyba celem jest mleko albo klin… 😀

    Polecam film „Melancholia” ( http://pl.wikipedia.org/wiki/Melancholia_%28film_2011%29 ). Jeden z niewielu filmów z prawdziwym końcem. 😉

  4. „znam niemiecki użytkowy, potrafię rozmawiać w tym języku, ale już np. z czytaniem gazet jest trudniej”

    To odwrotnie niż ja mam z angielskim. Teksty pisane czytam w miarę swobodnie, dorabiam sobie nawet przekładami z angielskiego, ale na przykład teksty mówione w filmach łapię tylko z najwyższym trudem i prowadzić swobodnej konwersacji nawet na błahe tematy nie bardzo jestem w stanie. Podejrzewam, że te trudności mają coś wspólnego z jakością mojego słuchu.

  5. Niemiecki język użytkowy? Taki, którego się używa przy używaniu? Dialekt wymyślony przez Teresę Orłowską z Wrocławia? 😀

  6. TesTeq

    Film kiedyś widziałam naprawdę niezły.:-)

    Torlinie

    Oddzieliłabym depresję od melancholii.
    Depresję uważa się za stan choroby zaś co do melancholii przenieśmy się do czasów owego malarza. Wtedy uważano że są cztery typy charakteru( jak cztery żywioły) melancholik właśnie, flegmatyk, sangwinik i choleryk.
    Słowo melancholia pochodzi z greckiego i jako pierwszy użył go Hipokrates. Sądził, że o zdrowiu i zachowaniu człowieka decyduje stan równowagi między czterema różnymi płynami ustrojowymi które wypełniają ciało.
    A zły nastrój powoduje nadmiar czarnej żółci – po grecku melan chole. Patronem zaś mu Saturn( Kronos w mitologii greckiej).
    Arystoteles w swych „Problematach” postawił tezę, że wszyscy niezwykli ludzie wyróżniający się w filozofii, polityce, poezji i sztuce są melancholiczni.
    Melancholia jest moją radością, a niepokój jest moim wypoczynkiem” pisał Michał Anioł.
    Podejrzewano że melancholię powoduje nadmiar nauki, zwykle są to perfekcjoniści którym trudno sięgnąć ideału który sami sobie wyznaczyli.
    Dla mnie najbardziej przejmujące są oczy anioła i jego trwanie w bezruchu.
    O czym myśli?
    Czy o nieskończonej złożoności świata której pojąć do końca nikt nie zdoła, czy o omylności , bezradności, niezdolności do opanowania sił natury?

  7. Dlatego U.W. napisałem, że „melancholia w czasach Średniowiecza była chorobą psychiczną”, może powinienem napisać „była uważana za chorobę psychiczną”. Tego rodzaju rysunek prowadzi do najrozmaitszych interpretacji, a wielu z nich albo możemy się domyślać, albo w ogóle nie wiemy, co oznaczał w Średniowieczu dany symbol.
    ———
    TesTequ!
    Artysta ten nie namalował jednego dzieła, fascynowała go właśnie przemiana człowieka średniowiecznego w człowieka renesansu. Tak jest odczytywany ten obraz, jest to próba zrozumienia przez człowieka rozumu pojęć Średniowiecza. To jest dokładnie to samo, jak ja usiłuję pojąć zapłodnienie kobiety przez Ducha Św.
    Postanowiłem nie zważać na Twoje kpiny i napisać jeszcze raz, że nie mam wielkich kłopotów w rozmowie np. w pociągu, sklepie, schronisku, gorzej mam z „treścią gazetową”. Wolę posiadać taki język niż żaden, daje to jeszcze jeden plus, że wszystko na ulicy mogę sobie poczytać ze zrozumieniem, afisze, ogłoszenia, informacje nawet z kartki papieru. Moim zdaniem gazety niemieckie piszą napuszonym i skomplikowanym niemieckim.

    ————
    Pawle!
    Za stary jestem na naukę, już to widzę. Angielski w ogóle nie wchodzi mi do głowy. Będę na Tajwanie wymachiwał rękami. 😀

  8. Napuszony i skomplikowany, ale poprawny politycznie tak, że nikt się nie czepia. Biegunka formy przy zaparciu treści.

  9. A może lepiej zważać na moje kpiny, Torlinie, bowiem ukrywam w nich perły. Jeśli zamkniesz oczy, to nie dostrzeżesz ich srebrzystego piękna.

    Obejrzyj film „Melancholia”. Chyba, że nie lubisz zaglądać do ludzkiej duszy…

  10. Piotrusiu!
    Do kogo i do czego odnosił się Twój komentarz?
    ————-
    Nie rozumiem Twoich wpisów TesTequ, ani nie mogę w nich znaleźć żadnej perły. Dajesz mi przykład filmu von Triera.którego oglądałem jeden film i wyszedłem zażenowany i z postanowieniem – nigdy więcej. Ta perełka to była informacja, że malarz miał kaca i malował? Akurat mój wpis nie jest dokładnie na temat obrazu, bo przekaz tego miedziorytu jest dość jasny i nie wymaga wielu słów. Człowiek rozumny siedzi wśród absurdów i przesądów, i usiłuje zrozumieć ludzi z poprzedniej epoki. jego mina mówi wszystko. I właśnie mój wpis jest o tych absurdach, że kometa przynosi nieszczęście, Bóg waży uczynki na szali itp. Chcę je zlokalizować, objaśnić, wypunktować. To jest trochę podobne do mojej serii „obraz w obrazie”, gdzie usiłowałem rozpoznać obrazy wiszące np. w pracowni malarza. Boję się, że nie zrozumiałeś notki.

  11. To może tu znajdziesz perłę:

    Torlin pisze: Dajesz mi przykład filmu von Triera.którego oglądałem jeden film i wyszedłem zażenowany i z postanowieniem – nigdy więcej.

    A ja usłyszałem kiedyś słowo cumbajszpil i wydało mi się ono tak nieznośne, że postanowiłem zatykać uszy, gdy ktoś odzywa się przy mnie po niemiecku. I nigdy nie powiedzieć ani słowa w tym języku!

  12. „….Moim zdaniem gazety niemieckie piszą napuszonym i skomplikowanym…”
    Mój wpis dotyczył aktualnego języka niemieckiej przestrzeni publicznej.
    Co rzeczywiście ma na mysli Angela nie wie nikt – przypuszczam,że nawet sama Angela.

  13. Piotrusiu, kamień z serca, to było o języku niemieckim.
    ———–
    O co Ci chodzi TesTequ? Że mam obowiązek uwielbiać wszystko? Że jestem przez to nienowoczesny, opóźniony w rozwoju? Ty nie lubisz malarstwa, Wachmistrz też, czy ja Was uważam za gorszych? Reżyser ten jest jednym z najobrzydliwszych twórców, jakich znam. O „Przełamując fale” pisałem już wielokrotnie, na tym filmie zbierało mi się na mdłości z zażenowania, nie wytrzymałem i wyszedłem z kina. „Idiotów” oglądałem do pierwszej sceny udawania i miałem po dziurki w nosie. Później była próba z „Dogville” z takim samym skutkiem. Dokładnie z tego samego powodu nie mogę oglądać filmów Almodóvara.
    Pisałem już Ci kiedyś TesTequ, że masz dyktatorskie zapędy. To, co Ty uważasz za słuszne, wszyscy powinni wprowadzić w życie, to, co Ty lekceważysz, nie powinno istnieć.

  14. @Torlin: Wybacz. Łączę się z Tobą w bólu. Napisałeś, że przy filmach tego obrzydliwego tfurcy zbiera Ci się na mdłości z zażenowania i sam też od razu poczułem mdłości. I pobiegłem do łazienki. I pożygałem się serdecznie. Może zastosowana przez Ciebie terapia wygoni ze mnie te dyktatorskie zapędy. I żeby mnie kawka dziobnęła, jeśli jeszcze kiedyś pozwolę sobie na lekceważący ton wobec tego, co drogie Tobie jest!

    Przytyłam Cię wirtualnie – niech mosty między nami nigdy więcej nie płoną!

  15. Tym razem to złośliwość iPada. Nie przytyłam Cię, a przytulam! 😀

  16. Był pewien cudowny melancholik fantastycznie grający na skrzypcach którego wszyscy znają. Przypomniała mi się ta fotografia.

    http://newtimes.pl/einstein-cudowny-melancholik-ze-skrzypcami-w-tle/2/

  17. Pamiętam tę rycinę z czasów szkolnych Jacku…ale nigdy jakoś szczególnie nie była ona analizowana… Jak teraz widzę to błąd 🙂

    Dziękuję Ci bardzo za przybliżenie tego tematu… Rozumiem chyba wszystkie przytoczone przez Ciebie symbole poza tym pod nr 4… W jaki sposób dzwon na ścianie symbolizuje ulotną chwilę?

    Pozdrawiam Cię gorąco Przyjacielu 🙂 I zapraszam na IX Urodziny Bloga (dopiero jutro, ale ze względu na czas napisałem o nich już dzisiaj…).


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: