Napisane przez: torlin | 20/03/2015

Lubię kapitalizm

Kormoran II

Niszczyciel min – „Kormoran II”

Muszę szczerze powiedzieć, że lubię kapitalizm. Musi on być pod kontrolą, np. w sprawie zmowy cen, ale tak generalnie to jest cudowny wynalazek. Przedsiębiorcy się biją, kto będzie pierwszy, kto wprowadzi jakąś innowację, a może by pomyśleć o podkopaniu jakiegoś dominanta na rynku. Ostatnio głośno było po strajkach górniczych, jak to w Bogdance i kopalniach czeskich na terenie Polski wspaniale idzie produkcja, ludzie nieźle zarabiają (w wyniku efektów pracy, a nie strajków), nie ma przerostów zatrudnienia. I to się prywatnym firmom opłaca. A naszym nie (pisaliśmy – dlaczego, sprawa jest prosta jak drut, nie będę się powtarzał). Ale ostatnio napłynęły trzy wiadomości, które mnie bardzo uszczęśliwiły i zadowoliły.

  1. Pierwszą była informacja, że Remontowa Holding wygrała przetarg na wybudowanie dwóch niszczycieli min. Dawna Stocznia Północna kwitnie, produkuje wyspecjalizowane statki do obsługi morskich pól naftowych, do układania podwodnych instalacji, arktyczne transportowce (połączenie lodołamaczy z transportowcami). Zatrudnionych jest 9 tysięcy pracowników w 20 spółkach zależnych + własne, duże biuro projektowo – konstrukcyjne. TU
  2. Walka póki co na trasie Warszawa – Kraków pomiędzy PolskimBusem, a Lux Expressem, czytam w artykule: „Trasa Warszawa – Kraków stała się polem bezpardonowej bitwy cenowej autokarowych przewoźników. Gdy Polski Bus obniżył ceny biletów do 12 zł, Lux Express zareagował kolejną obniżką cen… do 9 zł. Tu.
  3. Lotnicza wojna o Azję – europejscy przewoźnicy walczą z arabskimi TU

Mnie się to strasznie podoba. Jak nastal kapitalizm, to i tanieją produkty elektroniczne, wycieczki, przejazdy, przeloty. JA CHCĘ TEGO JAK NAJWIĘCEJ.

——————–

Aneks dla wszystkich!

„Mylisz kapitalizm z wolnym rynkiem”. Otóż wcale nie mylę, bo to jest w gruncie rzeczy to samo. Wolny rynek jest to miejsce wymiany dóbr, która jest dokonywana na podstawie dobrowolnie uzgodnionych zasad. Transakcje pomiędzy kupującymi a sprzedającymi są ustalane na podstawie dobrowolnie ustalonych cen. Na wolnym rynku kupujący i sprzedający nie podlegają żadnym ograniczeniom ani przymusowi ze strony sił zewnętrznych tzn. przede wszystkim władzy państwowej.

A cóż to jest kapitalizm? Jest to system ekonomiczny oparty na prywatnej własności środków produkcji, wolnej przedsiębiorczości, wolnym obrocie towarami i usługami oraz na wolnej konkurencji pomiędzy podmiotami. ( Ściągnąłem z Wiki, jestem po 12 godzinach ciężkiej pracy)

Zauważyłem jedną ciekawą cechę. Zanim napisałem odpowiedź postanowiłem sobie trochę poserfować w Internecie i zauważyłem jedną ciekawą rzecz, im ktoś jest bardziej na lewo, tym bardziej rozróżnia te dwa określenia, im bardziej na prawo, to mu się bardziej zlewają. Wiadomo świetnie, że w dzisiejszych czasach nie istnieje ani prawdziwy kapitalizm, ani prawdziwy wolny rynek, wszystko musi mieć swoje ograniczenia. Ale cała rzecz w tym, aby wpływ państwa nie był za duży. Jeden – ten z lewej – pisze: „Wolny rynek i kapitalizm to tak naprawdę pojęcia wzajemnie się wykluczające, zaś na gruncie aksjologii różnice między nimi można przyrównać do różnic między demokracją a totalitaryzmem. Kapitalizm oznacza ni mniej ni więcej, tylko wręcz nieograniczoną akumulację kapitału, ze wszystkimi tego patologicznymi skutkami. Według skrajnych ideologów tego nurtu, nic nie powinno stać na przeszkodzie gromadzeniu pieniądza”, a zaraz potem „Na drugim biegunie znajduje się wolny rynek, rozumiany jednak w znacznie szerszym ujęciu niż marksistowski schemat. Wolny rynek oznacza bowiem pełny i swobodny dostęp wszystkich podmiotów spełniających podstawowe warunki brzegowe, by uczestniczyć w grze rynkowej. Do warunków tych na wstępie trzeba zaliczyć zdolność do czynności prawnych, dostęp do niskooprocentowanego kredytu i gwarancji ochrony na początku działalności oraz niezagrożone przez znacznie silniejszych graczy funkcjonowanie w danej przestrzeni gospodarczej. W takim ujęciu, wolny rynek zdecydowanie różni się od libertariańskich wizji. By mógł istnieć i w pełni funkcjonować – rzeczą niezbędną są silne regulacje antykoncentracyjne oraz skuteczna kontrola państwa, nie dopuszczającego do nadmiernego rozrostu podmiotów osiągających swoją pozycję na skutek różnych manipulacji za pomocą kontrolowanego kapitału”. Pomieszanie z poplątaniem. Patrz TU.
Ci z prawicy z kolei piszą: „Kapitalizm to system gospodarczy będący serią umów i transakcji, dopełniających się w przyszłości i opierających się na wzajemnym zaufaniu. Kapitalizm opiera się na prywatnej własności środków produkcji i nienaruszalności prawa własności, który nie może się obyć bez wolności indywidualnej. Daje korzystne efekty ekonomiczne dzięki uczciwości, sprawiedliwej korzystnej dla wszystkich stron wymianie i kooperacji (pozbawionej gróźb, przymusu i oszustwa). Kapitalizm opiera się na kooperacji opartej na dobrowolności i odpowiedzialności wielu podmiotów. Pozbawiony jest barier dostępu do rynku. Zakłada prymat interesów konsumenta. Daje możliwość rozwoju biednym krajom. Utrzymania się z pracy i awansu materialnego ubogim, co zagraża interesom bogatych i ich pozycji, skłania bogatych do wspierania przeciwników kapitalizmu. Najskuteczniej buduje dobrobyt i upowszechnia własność chroniącą przed ubóstwem i marginalizacją. Umożliwia większą, bardziej różnorodną, lepszą jakościowo produkcję towarów i usług dostępnych dla wszystkich, zwłaszcza ubogich. Pozwala na ciągły wzrost płac. Nagradza zyskiem ciężką pracę i rekompensuje ryzyko. Kapitalizm jest funkcjonalną i sprawiedliwą metodą alokacji ograniczonych zasobów”. itd, itd, tego jest sporo więcej – patrz TU.
—————-
Inna sprawa to jest Bangladesz. Już raz kiedyś pisałem na ten temat, że sprawa nie jest tak jednoznaczna. Czytałem wystąpienie jednego z ministrów tego państwa, że te kobiety wręcz proszą, aby nie nagłaśniać historii o katastrofie budowlanej. Właśnie dla Europejczyka to rozumowanie jest niemożliwe do zaakceptowania, ciągle natrafiam na te pojęcia: miłość, zrozumienie, powszechny dostęp do dóbr, sprawiedliwość, brak wojen itd, itd. Tylko, że ci ludzie nie są w stanie pojąć, że jeżeli pracodawcy mają dać tym kobietom więcej pieniędzy, to nie będą tam budować fabryk, tylko będą bardziej chętni do budowania ich np. w Polsce. I nie mogą zrozumieć, że dla tych kobiet są to często (o tym mówił ten minister) pierwsze pieniądze, pierwsze badania lekarskie, pierwszy kontakt z maszynami. Wymuszenie na zbójnickich firmach, aby zaprzestały swojej złowieszczej działalności, spowoduje wycofanie się ich z tego rynku (bo trzyma ich tam tylko nisko opłacany personel), i największą szkodę poniosą właśnie te kobiety. Dzięki socjalistycznym poglądom większości społeczeństw europejskich one nie będą miały pieniędzy, kontaktu ze służbą zdrowia i z nowoczesnymi maszynami, ale nie będą wykorzystywane i wreszcie będzie sprawiedliwie.
Cały problem polega na tym, że wszystkie społeczeństwa muszą przejść przez to ucho. Przykład Chińczycy, biedny naród na dorobku, praca za 10 centów przez cały dzień. I co? Coraz bogatszy kraj, prężna klasa średnia, już niedługo nie będzie biedy. Bangladesz też musi przez to przejść, a te kobiety są po prostu awangardą przyszłych zmian.
Advertisements

Responses

  1. @ Torlin,

    Wyjatkowo uproszczone widzenie kapitalizmu. Kapitalizm panuje przykladowo rowniez w Bangladeszu czy tez innym, odleglym i prawie zapomnianym kraju. Nie sadze by akurat tamten kapitalizm komukolwiek w Europie by sie podobal. Wiecej, mam obawy, ze tamtejszy jest bardziej zgodny z „duchem” systemu nazywanego kapitalizmem. Ten z krajow rozwinietych to taka „mila” i „wykastrowana” wersja systemu.

    Pozdrawiam

  2. Ja niestety coraz mniej lubię kapitalizm. Jakoś coraz częściej ciarki mnie przechodzą gdy czytam, słucham, dowiaduję się…
    Co nie znaczy że lubię poprzedni system…
    Chyba mi się w głowie pomieszało…???

  3. Stokrotko czy Ty podobnie jak ja widzisz na każdym kroku aktywistów ZMSu przemalowanych na Orły Biznesu ?
    Taka swojska odmiana kapitalzmu w postaci socjalizmu obdartego z osłon socjalnych. W wersji globalnej zaś powszechna konkurencja na ukryte subwencje i masowy dodruk kolejnych bilionów pustych pieniędzy.

  4. Mylisz kapitalizm z wolnym rynkiem. Wartości wolnego rynku nikt właściwie nie podważa (podważali komuniści rosyjscy, ale byli wyjątkiem nawet w ruchu lewicowym…).
    Ale co to znaczy ‚wolny rynek’? Że firmy konkurują — OK, to jest dobre. Ale często tu pojawiają się dwa dodatki: firmy mają być prywatne, a konkurencja w żaden sposób nie ma być ograniczana. A te dodatki są już, delikatnie mówiąc, dyskusyjne.
    Weźmy bezpieczeństwo i przewoźników lotniczych — wskazuje się liberalizację przepisów za Reagana, jako istotną przyczynę wzrostu liczby wypadków i ofiar śmiertelnych w lotnictwie. Opanowano to po czasie nowymi regulacjami bezpieczeństwa, ale ludzi którzy zginęli nie zmartwychwstali, bynajmniej…
    W górnictwie zresztą efekty bywały podobne. Tego też chcemy?

    PS.
    Przeglądam książkę o pierwiastkach. Autor twierdzi, że węgiel (C) jest od zawsze w historii rewolucyjny 🙂 Bo jak nie wypalacze węgla drzewnego, to górnicy byli siłami rewolucyjnymi 🙂

  5. Odpowiedź dla wszystkich jest w formie aneksu w podstawowym tekście u góry. Dziękuję za komentarze. 🙂

  6. @ Torlin,

    Bangladesz dalem jak przyklad opisujacy szerzej istniejacy stan rzeczy, ktory w krajach rozwinietych i posiadajcych „humanitarny” system spoleczno – polityczny, dosyc latwo sie ignoruje. Bardziej „prawdziwe” oblicze kapitalizmu mozna zobaczyc wlasnie „tam”, nie „tutaj”. I jeszcze jedno, kapitalizm i demokracja nie sa jak „syjamskie rodzenstwo”. W Europie wspolzyja, ale kapitalizm calkiem dobrze radzi sobie i bez demokracji, warto o tym pamietac.

    Pozdrawiam

  7. W kwestii Bangladeszu. Trzeba wyraźnie rozróżniać dwie sprawy. Jedna to dostrzeganie nieuchronności takich zjawisk i – w perspektywie historycznej – korzyści z nich płynących, a druga to moralna ocena postawy przedsiębiorców eksploatujących bez zahamowań tanią i niemającą wyboru siłę roboczą. Bo inaczej można się dohalsować do postrzegania biznesmena przenoszącego produkcję do Bangladeszu wręcz jako dobroczyńcy ludzkości.
    Czytałem kiedyś tekst (bodaj czy nie Gadomskiego) w bardzo podobny sposób usprawiedliwiający nieludzkie stosunki we wczesnym kapitalizmie, tym z pierwszej połowy XIX wieku lub jeszcze wcześniej. Bo, proszę państwa, gdyby ci biedni chłopi angielscy nie poszli do miast tyrać za grosze w kopalniach i fabrykach, to na przeludnionej, cierpiącej na brak ziemi wsi pozdychaliby z głodu, a tak to podle bo podle, ale żyli i mieli dzieci. A przy okazji mieliśmy, jak nauczał Marks, pierwotną akumulację kapitału, bez której nie mogłaby w przyszłości wspaniale rozkwitnąć europejska gospodarka.
    Więc – godzić się na to można, rozgrzeszać nie wolno.

  8. Ło matkom jedyna to ja znowu 3 lata za murzynami i 5 za wikipedią.
    Dla mnie rynek zawsze kojarzył się z miejscem wymiany, a kapitalizm to forma organizacji gospodarczej społeczeństwa polegająca na odejściu od społecznego podziału pracy na rzecz handlu pracą.
    Ja przeprszam, ale Wasze dywagacje i wnioski kojarzą mi się ideami J.J. Rousseau a rebours.
    Nie macie najmniejszych podejrzeń, że brudni, biedni XIX wieczni nędznicy byli bardziej szczęśliwi od umytych pekariuszy XXI wieku.
    Żyję w ciekawych czasach, wokół mnie zachodzą niezwykle dynamiczne zmiany cywilizacyjne, ale by ludzie byli szczęśliwsi potwierdzić nie mogę. Wokół siebie mam zaś bardzo dużo dowodów na zjawisko wręcz odwrotne.
    Poza tym Bangladesz zawsze pozostanie biedny.

  9. Ło matko, jak Wy żyjecie światem życzeniowym. Myślicie, że ja nie chciałbym, aby wszyscy byli bogaci, zdrowi, wykształceni, młodzi i piękni? Tylko nie gniewajcie się na mnie za te słowa, ale te wszystkie teksty na temat m.in. Bangladeszu w blogach są bez sensu.
    Wyobraźcie sobie, że część przedsiębiorców posłucha dobrych rad pacyfistów i podniesie stawkę robotnicom z 10 do 20 centów. To byłoby dobre, ale pod jednym warunkiem – że zrobią to wszyscy naraz. Bo jak kilku się wyłamie, to oni będą mieli tańszy towar, a ci namówieni do dobroczynności droższy i zaczną plajtować. To może przedsiębiorców zmusić? Przegłosować ustawę, że z dniem dzisiejszym najmniejsza stawka to jest 30 centów. Tylko że wtedy przedsiębiorcy dojdą do wniosku, że za te pieniądze to oni mogą produkować w Kazachstanie, i kraj bardziej cywilizowany, i bliższy. A jak Kazachstan podniesie, to się przeniosą na Ukrainę, a jak i tu, to do Polski.
    Nie ma takiej możliwości, wszyscy muszą przejść ekonomiczne katharsis, jak Irlandia z klęską głodu, jak Norwegia, Szwecja, Bretania, że nie wspomnę o krajach pozaeuropejskich. Trzeba na początku bardzo ciężko pracować, aby do czegoś dojść. Szczególnie, że teraz do głosu zaczynają dochodzić ludzie, których przodkowie nosa nie wyściubiali ze swojej wioski, pieniędzy nie znali, dalszych krain, żyli z dnia na dzień. A teraz każdemu daj pracę, mieszkanie, wykształcenie, perspektywy. Już natychmiast, bez zwłoki.
    To samo dotyczy różnicy pomiędzy kapitalizmem z i bez demokracji. To nieprawda, że to jest kapitalizm – np. w Chinach. Kapitalizm ma konkretne cechy, jeżeli dany kraj nie respektuje tych zasad, to to nie jest kapitalizm, najwyżej ułomny, karłowaty. W Chinach buduje się bez podstaw finansowania, banki wydają pieniądze otrzymane przez państwo, wiele cen jest administracyjnie ustalanych, nie działają wyszukiwarki, nie ma wolności gospodarowania, ludziom zabierane są domy bez odszkodowań. To nie jest kapitalizm.

  10. „Nie ma takiej możliwości, wszyscy muszą przejść ekonomiczne katharsis, jak Irlandia z klęską głodu, jak Norwegia, Szwecja, Bretania, że nie wspomnę o krajach pozaeuropejskich.”

    Krótko mówiąc, jest tak, bo tak musi być. Niezłomne prawo dziejowe, z którym daremna walka. To, Torlinie, twoja stara śpiewka, z którą już kiedyś polemizowałem.
    Tylko że to nieprawda. Jeśli nie siedzimy wciąż na drzewach, to dlatego, że w różnych epokach pojawiają się ludzie, którzy nie wierzą, że „tak musi być” i próbują coś zmienić. Czasem ze zbawiennym, czasem z katastrofalnym skutkiem.
    W dyskutowanej tu sprawie nie ma prostej alternatywy: albo „róbta, kapitaliści, co chceta”, albo wziąć za mordę państwowym aparatem przymusu (co jest zresztą w skali globalnej niewykonalne). W ostatnich latach dużo słyszy się o tzw. społecznej odpowiedzialności biznesu. Szefowie wielkich firm już wiedzą, że nie na wszystko mogą sobie pozwolić, nawet jeśli pozwala na to prawo. Dobra opinia ma swoją cenę rynkową i wiele może stracić korporacja, jeśli rozniesie się po świecie (choćby i za sprawą konkurencji), że wykorzystuje np. niewolniczą pracę dzieci w Bangladeszu. Oczywiście są to „miękkie” środki nacisku i wiele wody upłynie w Gangesie, zanim doprowadzą do większych zmian, ale jest to jakaś droga.
    Powtarzam: można z konieczności tolerować takie praktyki (do czasu), ale nie wolno ich akceptować i usprawiedliwiać.

  11. „…Trzeba na początku bardzo ciężko pracować, aby do czegoś dojść… ”
    – a już myslałem, że na poczatku trzeba ukraść pierwszy milion:-D
    A nie jet to przypadkiem kwestia miejsca urodzenia po właściwej stronie wysokiego płotu?
    Pradziad dziobał lepiej niż kruk z wroną,
    Dziad parcelował i rozkułaczał,
    Ojciec WRONie czyścił szamerunek,
    Syn prywatyzował rozparcelowane
    Wnuk wymachuje buławą z golfowego kija
    Gdzie tu katharsis ?
    Widziałeś kiedyś któregoś z naszych roszczeniowych wałkoni przy ciężkiej pracy ? Bangladesz zawsze pozostanie biedny, bo gdyby sie dorobił nasi roszczeniowi wałkonie musieliby umrzec z głodu. Innej opcji nie ma.

  12. kapitalizm ma niewiele wspólnego z wolnym rynkiem. Nawet więcej: kapitalizm nie sprzyja utrzymaniu się wolnego rynku. Dlaczego? Bo kapitalizm zakłada, że kapitał jest kluczowym dobrem w procesie akumulacji bogactwa. Większa ilość kapitału przekłada się na multiplikację możliwości i minimalizację kosztów (kapitalizm w jakimś stopniu przekłada się np. na korzyść skali). Uczestnicy gry w kapitalizm nie rosną równo, zawsze są więksi, silniejsi i w miarę jak stają się coraz bogatsi wolny rynek traci rację bytu. Przypomnijmy, wolny rynek zakłada, że o wyborze produktów decydują parametry takie jak np. cena czy jakość. Kapitalizm w zaawansowanej formie prowadzi do tworzenia syndykatów, trustów, korporacji, a jeszcze później do ich łączenia się – efekt finalny jest tylko jeden: spadek podmiotów na rynku, dogadywanie się owych podmiotów i „kreacja” rynku.

  13. Tak Pawle, tak uważam. Tak musi być, różnica jest tylko jedna, w czasie. Bretończycy przez wiele wieków z głodu wyciągali żyjątka morskie i je jedli, które teraz należą do najbardziej wyrafinowanych potraw. Wiele stuleci Szwecja i Norwegia to była bieda niewyobrażalna. Teraz zmienia się to za życia jednego człowieka – popatrz Indie. Bieda jest, ale głodu nie ma – zielona rewolucja. Zobacz Chiny, Indonezję, Malezję, Filipiny, Wietnam, że wspomnę jedynie o azjatyckich tygrysach.
    Oprócz tego pisząc o społecznej odpowiedzialności biznesu nie odpowiedziałeś mi, jak ta firma ma konkurować z takimi organizacjami, które tego nie robią. Dumpingiem?
    ——————
    Piotrusiu, przesadzasz. Ma oczywiście duży wpływ miejsce urodzenia, inaczej to będzie w Warszawie, inaczej w Wagadugu. Ale nie zdołasz wprowadzić urawniłowki na całym świecie. nierówności zawsze będą.
    ——————
    Onibe, całkowicie się z Tobą nie zgadzam. Kapitalizm = wolny rynek. To, co Ty piszesz, to są wynaturzenia kapitalizmu, który musi być sterowany z pokładu państwa. Ale to sterowanie (pilnowanie) ma właśnie na celu pilnowania zasad kapitalistycznych, a nie socjalistycznych. Wydaje mi się, że tu tkwi błąd w Twoim rozumowaniu. Państwo nie ma pilnować socjalistycznych mrzonek, tylko zasad kapitalistycznych. To, co Ty piszesz, jest ich naruszeniem, wszelkiego rodzaju trusty i syndykaty. Wiesz mi, jak ryba jest trochę za tłusta, to warto wpuścić okonie i szczupaki. Przyszedł Lux do PolskiegoBusa się przywitać, Wizz Air do Ryanair, rynek to doskonale unormuje.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: