Napisane przez: torlin | 30/03/2015

Żegnajcie przyjaciele

Żegnajcie przyjaciele

Żegnajcie przyjaciele! Zdjęcie STĄD!

Ja już od dawna widzę, że blog dogorywa. To nie ma sensu przedłużać agonii. Miło mi się z Wami spędziło te kilka lat, mam nadzieję, że notki dotychczasowe się nie zdematerializują, a i będziemy mieli ze sobą kontakt e-mailowy. Pozdrawiam wszystkich.

Advertisements

Responses

  1. Głupstwa Waszmość pleciesz, co przesileniem wiosennym tłumaczę i o opamiętanie proszę!
    Serdeczności z Krainy Loch Ness

  2. Popatrz sobie na ilość komentarzy w sprawie Litwy. Zrozum, mnie się przestało chcieć.

  3. Ojej, a co to się porobiło? Dlaczego? Przecież tak już jest że na temat jednej notki jest więcej komentarzy a na temat drugiej – mniej.
    Nie trzeba się zrażać Torlinie.
    Pisz dalej – ja zawsze z przyjemnością do Ciebie zaglądam. Tylko rzadko komentuję, bo tematykę masz bardzo specyficzną. Ale z tego co zauważyłam masz stałych komentatorów.
    Myślę, że jak Cię najmłodsze dziewczyny w Twojej rodzinie obleją porządnie wodą w Drugi Dzień Świąt to znowu do nas uciekniesz.
    Pięknych Świąt życzę:-)

  4. Sadze, ze brak komentarzy pod tematem o stosunkach polsko-litewskich wynika ze zlozonosci tematu. Nie sa to sprawy, ktore latwo w skrocie opisac bez odnoszenia sie do wytartych frazesow – jak to ma miejsce w dyskusji o stosunkach polsko-ukrainskich. Od momentu, gdy ow wpis sie pojawil probowalem dokonac wpisu ale za kazdym razem dochodzilem do wniosku, ze „pisze zeby pisac”, mimo osobiscie -rodzinnego zainteresowania tematem. Przypuszczam, iz inni mieli podobne dylematy.
    Zas decyzja Kolegi jest decyzja Kolegi.

    Pozdrawiam

  5. I co ja mam pisać, jak już vandermerwe wszystko napisał?
    Pozdrawiam!

  6. Torlinie

    Oj tam oj tam zaraz tak radykalnie uciekasz.

    Odnośnie polsko litewskich tematów to przyszła mi na myśl matka Czesława Miłosza ale to byłoby ciut około tematu.
    Pozdrawiam też.

    A może ten Twój wpis to żart na jutrzejszy prima aprilis?

  7. Za każdym razem wyczujecie moją słabość do Moich Wieloletnich Komentatorów. Ja naprawdę chcę z Wami być, tylko zaczynam się powtarzać, mam coraz większe kłopoty ze znalezieniem tematu. Prowadzę blog niszowy, powinno mi nie zależeć na ilości wejść i „oglądaczy”, ale daje jednak do myślenia tak poważna tendencja spadkowa. A może jest to, co pisze Szczurek z Jeziora, mam bardzo ciężki psychicznie okres. I co najważniejsze, nic takiego znowu się nie dzieje, nie ma żadnych dramatów. A rozklejają mnie drobiazgi, niemożność znalezienia wyciskarki do owoców, pęknięty pasek u spodni (klamra), że pół dnia chodziłem ze spodniami w garści, bo jestem za szczupły i wszystko ze mnie spada, że moja miłość nie chce ze mną wyjechać do Turcji. Że dostałem zlecenie na duży artykuł, ale o tematyce trochę za trudnej jak dla mnie i nie wiem, czy sobie dam radę. Może rzeczywiście to jest przesilenie wiosenne.
    Chcę napisać jedną rzecz i bardzo wyraźnie ją podkreślić. Moje wahania „koniunktury” naprawdę nie wynikają w chęci usłyszenia: „Torlin, nie odchodź”, bo robię to po raz n-ty, i za każdym razem z pełną świadomością, że tak powinienem uczynić. Ale mam rzeczywiście grono ludzi mnie czytających i muszę się wziąć za siebie.
    Bardzo dziękuję za miłe słowa.

  8. Ja też chciałbym się przyłączyc do powszechnego lamentu
    – Torlin nie odchodź.
    Jestem na blogu codziennie, ale ogólne zamulenie umysłu nie pozwala mi na tak częste zamieszczanie uszczypliwości. (n.b. wielce niemiłe to uczucie gdy wysilam umysł, by wpisać coś mądrego, a wychodzi zgredliwa cytryna)
    Po Panu Kuczyńskim i Edwardzie pozostałeś ostatnim blogiem – miejscem w blogosferze, gdzie cokolwiek wpisuję – więc proszę nie zamykaj tego okienka.

  9. Już masz Piotrusiu nowy wpis, zjadliwy, kąśliwy, pełen emocji. Muszę Ci powiedzieć, że i tak wstrzymuję się przy replikach, bo czuję, że jestem za ostry. I Ciebie to też dotyczy. 😀
    Ps. A Ty u Edwara coś wpisujesz? Bo wg moich ocen ostatnim komentarzem jest wpis U.W. „hop hop” z 28 stycznia.

  10. Zawsze podziwiam Twoją stanowczość. Im więcej trenujesz, tym bardziej stanowczo zamykasz swój ostry, niszowy blog. Pozdrawiam serdecznie i czekam na kolejne zamknięcie! 👿

  11. Mój Drogi Wspaniały TesTequ. Zawsze podziwiam Twoją stanowczość w opuszczaniu mojego blogu. Im bardziej trenujesz, tym bardziej trzaskasz drzwiami na pożegnanie. Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie i czekam na kolejne opuszczenie mojego blogu. Zawsze Cię podziwiałem 😀

  12. Wreszcie ustawiłem godzinę, komentarz do TesTeqa pisałem o 6:03.

  13. Cieszę, że to tylko strachy na Lachy:)

  14. Szkoda by było!

  15. Życie – widzę – składa się z moich odejść i powrotów. Mario, Ty prowadzisz blog. Mogłabyś adres swojego blogu wkładać w swój link? Podświetli się wtedy na brążowo, i łatwiej będzie do Ciebie trafić.

  16. Torlinie Przyjacielu – nie żartuj sobie! Nie możesz odejść!

    To jest przecież rodzaj pisma kuylturalnego, o którym zawsze marzyłeś… Odkąd pamiętam zawsze masz i miałeś ciekawe pomysły na różne tematy. I chociaż nie zawsze wszystkie te tematy komentowałem, to większość czytałem mniej lub bardziej pobieżnie…

    Oczywiście, decyzja należy do Ciebie, ale mnie się to w głowie nie mieści, aby ten jeden z lepszych w necie blogów nagle po prostu zaprzestał działalności.

    Nie zgadzam się i nie pozwalam, ot co! Mam nadzieję, że to tylko CHWILOWA przerwa, która wszak przydarza się każdemu blogerowi…

  17. No i widzisz Celcie, nawet odejść mi nie wolno. Wszędzie zakazy 😉


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: